Łaska oraz Prawda

Łaska oraz Prawda

_________________________________

_________________________________

 

Dla tych co lubią czytać, poniżej zamieszczam skrypt tego nauczania:

Łaska oraz Prawda

Popularną odpowiedzią tych, którzy twierdzą, że Prawo zostało usunięte, jest szybki cytat z Jana 1:17.

Jan 1:17
Prawo bowiem zostało dane przez Mojżesza, [a] łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa.

Gdy czyta się tylko ten werset, to rzeczywiście może się wydawać, że Jaszua przyniósł coś innego niż Mojżesz. Gdy jednak przeczytamy poprzedni werset, to dostrzegamy ciut więcej kontekstu.

Jan 1:16-17
Z Jego to pełności otrzymaliśmy wszyscy łaskę za łaską. Bo Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszła przez Jezusa Chrystusa.

Werset 16 mówi łaskę (błogosławieństwo) za łaską (błogosławieństwem). Werset 17 wymienia przykłady tych łask (błogosławieństw). Pojawia się więc pytanie: Jak błogosławieństwa, jakie przyniósł Jaszua, odnoszą się do błogosławieństw, jakie wniósł Mojżesz? Czy one się łączą, czy też mamy wierzyć, że to, co wniósł Jaszua, przebija to, co dał Mojżesz? Najpierw musimy zrozumieć, że to, co dał Mojżesz, było faktycznie błogosławieństwem.

5 Mojż 28:1-2
Jeśli będziesz pilnie słuchał głosu Jahwe, twego Boga, strzegąc i wykonując wszystkie te przykazania, jakie ci dziś nakazałem, Jahwe, twój Bóg wyniesie cię nad wszystkie narody ziemi. I spłyną na ciebie wszystkie błogosławieństwa i dosięgną cię, gdyż byłeś posłuszny na głos Jahwe, twego Boga.

Nie ma wątpliwości, że Jan faktycznie nazywał to, co dał Mojżesz, błogosławieństwem (łaską). Jak więc to błogosławieństwo odnosi się do błogosławieństwa, jakie dał Jaszua? Wielu ludzi tu powie, że Jaszua usunął to, co dał Mojżesz. Jednakże prawda jest zupełnie na odwrót. Północne plemiona Izraela zostały rozwiedzione. O Południowym Królestwie zostało powiedziane, że jest gorsze niż Północne. Stąd mamy słowa Izajasza.

Iza 53:6
Wszyscy błądziliśmy jak owce, każdy z nas zwracał się ku swej drodze; jednak Jahwe obarczył go winami nas wszystkich.

Dlatego Jego lud został od Niego oddzielony. Jaszua przyszedł, by z powrotem przywrócić lud do przymierza z Ojcem. To dlatego widzimy, jak mówi takie słowa w Mat 15:24

On tedy odpowiadając, rzekł: Jestem posłany tylko do zaginionych owiec domu Izraela.

Czyli celem Jego przyjścia nie było wniesienie czegoś nowego, lecz przywrócenie ich do przymierza. Stąd te słowa Jana: łaska i prawda przyszła przez Jezusa Chrystusa. Łaska i prawda. Czym jest prawda?

Psalm 119:142
Sprawiedliwość Twoja jest sprawiedliwością na wieki, a Prawo Twoje jest prawdą.

A jak Jan rozumie i interpretuje prawdę? Czy tak samo jak psalmista? Mówimy tu bądź co bądź o tym Janie z rozdziału 1. Jakkolwiek by było, łączy to z łaską. I takie coś dał nam Jaszua. Co zatem było prawdą dla Jana? Spójrzcie na Jana 17:17

Uświęć ich w prawdzie; Twoja słowo (logos) jest prawdą.

Pamiętajcie, że Jaszua przyniósł łaskę oraz prawdę. Tutaj widzieliśmy, jak Jaszua mówi, że Boże Słowo (logos) jest prawdą. Jeśli interesuje was bardziej ‘Słowo Boże’, to zobaczcie nasze nauczanie „Wąska brama”. Ujmując to krótko, mamy zapewnienie od Jaszua, że Boże Słowo (logos) jest prawdą. A przecież Boże Słowo zawiera Boże Prawo (Torę). Nie da się od tego uciec. Na dodatek Izajasz 40:8 mówi, że Boże Słowo trwa na wieki. Widzimy, że nawet Piotr cytuje Izajasza.

1 Piotr 1:23-25
Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z nasienia, które ginie, ale z niezniszczalnego: dzięki słowu (logos) Boga, które żywe jest i trwa.

Po czym cytuje Izajasza.

Wszystko bowiem ciało jak trawa, a wszystka jego chwała jak kwiat trawy: uschła trawa, a kwiat jej opadł, słowo (rema) zaś Pana trwa na wieki. To zaś jest to słowo (rema), które jest wam głoszone.

Widzimy, że Piotr wiąże Boże logos z wersetu 23 z remą Pana w wersecie 25. Gdzie jeszcze spotykamy się z remą Pana? Spójrzcie na Rzym 10:8

Ale cóż mówi: Blisko ciebie jest to słowo (rema), jest na twoich ustach i w twoim sercu. Jest to głoszone przez nas słowo (rema) wiary.

Paweł cytuje tu 5 Mojżeszową. Przeczytajmy.

5 Mojż 30:14
Blisko ciebie jest słowo, ono jest w twoich ustach i w twym sercu, abyś je wykonywał.

Jakie słowo mamy wykonywać? Czytajmy dalej.

5 Mojż. 30:15-16
Oto ja kładę przed tobą dzisiaj życie i dobro, śmierć i zło, nakazuję ci dziś miłować Jahwe, twego Boga, chodzić drogami Jego i strzec Jego przykazań i Jego poleceń, i Jego rozporządzeń, abyś żył i rozmnożył się i aby cię błogosławił Jahwe, twój Bóg, w kraju, do którego zdążasz, aby go wziąć w swe posiadanie.

Słowo, jakie Paweł cytuje i zwiastuje w Rzym 10, to Prawo. I to jest to samo słowo, jakie zwiastował Piotr w 1 Piotra 1:25. A w wersecie 23 było ono nazwane Bożym logos. Czyli Boże logos to Boże Prawo. Jest oczywiste, że słowo (logos) Boga jest faktycznie Bożym Prawem. Stwierdziwszy to, wiemy, że Jaszua powiedział w Jan 17:17, iż Boże słowo (logos) jest prawdą. Pokazał nam, że Słowo (logos), Prawo oraz Prawda są sobie równe. Co więc nam to mówi o Janie 1:17? Mówi nam to, że Jaszua dał nam dokładnie to samo, co Mojżesz dał, ale dał to w łasce.

Pamiętajcie, cały Boży lud odpadł. I Północne i Południowe Królestwo zostały uznane za zbuntowane. A Jaszua przyszedł, by na nowo sprowadzić Swój lud, pod błogosławieństwa Ojca, jakie dał przez Mojżesza. Czyli Jaszua ponownie przyniósł Boże Słowo. I uczynił to w łasce. To stąd słowa Jana.

Jan 1:16-17
Z Jego to pełności otrzymaliśmy wszyscy łaskę za łaską. Bo Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszła przez Jezusa Chrystusa.

Pomyślcie o tym tak: ja wczoraj przyniosłem obiad, o on przyniósł dzisiaj obiad oraz deser. Oznacza to, że obaj przynieśliśmy jedzenie, ale ten drugi dodatkowo deser. Tak samo jest z Janem 1:17. On nie rozdziela tych dwóch. W rzeczywistości mówi, że od obu dostaliśmy to samo, lecz dodaje, jak pojawiło się to drugie. A pojawiło się przez łaskę. Stąd słowa z wersetu 16: Z Jego to pełności otrzymaliśmy wszyscy łaskę za łaską.

To naprawdę jest błogosławieństwem chodzić drogami Ojca. I po to Jaszua przyszedł. By uzdolnić nas do chodzenia w tych błogosławieństwach, w Jego drogach. To dlatego mamy takie słowa Jaszua w Mat 23:1-3

Wtedy Jezus przemówił do rzeszy i do uczniów swoich mówiąc: Na katedrze Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Wszystko więc, co wam powiedzą, czyńcie i zachowujcie, ale nie postępujcie według ich uczynków. Mówią bowiem, ale nie czynią.

Całe swoje życie poświęcił, by ludzie wrócili do dróg Ojca, by chodzili w Torze. Warto tu zauważyć, że w wersecie 17 Jan wymienia i Mojżesza i Jaszua. Mówię o tym, bo Jaszua jest zapowiedzianym prorokiem, podobnym do Mojżesza, który miał przyjść.

5 Mojż 18:15
Tobie zaś wzbudzi Jahwe, twój Bóg, spośród ciebie i twoich braci proroka, którego jako i mnie winniście słuchać.

Jest o tym wspomniane w Dziejach Apostolskich.

Dz. Ap. 3:19-23
Upamiętajcie się i nawróćcie się, aby grzechy wasze były zgładzone, aby nadeszły od Pana czasy ochłody. Aby też posłał zapowiedzianego wam Jezusa Chrystusa, który ma przebywać w niebie aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, co przepowiedział Bóg od wieków przez usta świętych Proroków swoich. Wszak Mojżesz powiedział: Proroka wam wzbudzi Pan Bóg nasz spośród braci waszych, jako i ja jestem. Słuchać go będziecie we wszystkim, co wam powie. I stanie się, że każdy, kto by nie słuchał owego Proroka, wykorzeniony będzie spośród narodu.

Jaszua jest naszą ostatnią nadzieją na powrót do przymierza. Nadanie Prawa przez Mojżesza pozwoliło nam chodzić w błogosławieństwach Ojca. Lecz Jego lud odrzucił i odwrócił się od Jego dróg. Jednak dzięki łasce On ponownie dał możliwość Swoim ludziom, by mogli chodzić w błogosławieństwie. Stąd te słowa Jana:

Jan 1:16-17
Z Jego to pełności otrzymaliśmy wszyscy łaskę za łaską. Prawo bowiem zostało dane przez Mojżesza, [a] łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa.

To wszystko, co mam.

Pomyślcie nad tym, przemódlcie to, ale przede wszystkim bądźcie wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami.

Do następnego razu. Szalom

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako plik pdf – Łaska_oraz_Prawda.pdf

 

Advertisements

Wąska Brama

Wąska Brama

Zapraszam do obejrzenia i wysłuchania krótkiego rozważania na temat Wąskiej Ścieżki i Wąskiej Bramy, która prowadzi do żywota (wiecznego).

_________________________________

_________________________________

Poniżej przedstawiam skrypt z tego nauczania:

Wąska Brama

Dziś porozmawiamy sobie o ‘wąskiej bramie’, o jakiej wspomina Jaszua, i jak przez nią przejść.

Mat 7:13-14
Wchodźcie przez ciasną bramę, bo przestronna brama i szeroka ta droga, która wiedzie do zguby, a wielu jest tych, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna brama i wąska droga wiodąca do życia! Nieliczni są ci, którzy ją znajdują.

Niedawno przeprowadziliśmy się na małą farmę. Ostatnio spacerowałem sobie drogą, która prowadzi do naszej farmy. Jest to maleńka dróżka i jest bardzo wąska. Prawdę mówiąc, jest tak wąska, że zmieści się tam tylko jeden samochód. Gdy spacerował nią sobie ostatnio, zastanawiałem się, jak wąska jest ta ścieżka, która prowadzi do życia i jak wąska jest brama, przez jaka mamy przejść. I skąd wiemy, czy w ogóle jesteśmy na wąskiej ścieżce, prowadzącej do życia? Przecież każdy, ale to każdy, kto nazywa siebie wierzącym, sądzi, że znajduje się na tej wąskiej ścieżce. Ale czy tak jest? Czy to, że wierzysz w Jaszua, stawia cię od razu na wąskiej ścieżce? Wydaje się, że ta teoria jest obalona kilka wersetów dalej (Mat 7:21-22).

Nie każdy wołający do mnie: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz (tylko) spełniający wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu będzie wołać do mnie w owym dniu: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy, używając Twego imienia!? I czyż nie Twoim imieniem wyrzucaliśmy demony!? I nie z Twoim imieniem czyniliśmy wiele cudów?

Ludzie wymienieni w tych wersetach sądzili oczywiście, że są wierzącymi, bo przecież wołali do naszego Zbawiciela: Panie, Panie. A nawet wymieniali wszystkie rzeczy, jakie czynili w Jego imieniu. Ten werset pokazuje nam, że samo bycie wierzącym nie stawia nas na wąskiej drodze, ani nawet czynienie cudów w Jego imieniu. Jeśli tak to wygląda, co w takim razie stawia nas na wąskiej ścieżce? Co to znaczy ‘wejść przez wąską bramę’? Werset 21 ukazuje, że wielu sądziło, iż na niej są, jednak gdy dowiedzieli się prawdy, było już dla nich za późno. Nie zapominajmy o tym, że Jaszua mówił o sobie, że jest bramą.

Jan 10:7
Jaszua powiedział im więc jeszcze raz: Tak jest! Mówię wam, że ja jestem bramą dla owiec.

A dwa wersety dalej –

Jan 10:9
Ja jestem bramą. Jeśli ktoś wchodzi przeze mnie, będzie zbawiony i wejdzie, i wyjdzie, i znajdzie pastwisko.

Czyli Jaszua powiedział, że On jest bramą. Bramą, która prowadzi do życia. Jest to zgodne z tym, co powiedział w Janie 14:6, że jest Prawdą i Życiem. Czyli to On jest bramą, jaka prowadzi do życia. Wiemy także, że zgodnie z Janem 1:14, On jest Bożym Słowem.

A to Słowo ciałem się stało, i mieszkało między nami, i widzieliśmy chwałę jego, chwałę jako jednorodzonego, które przyszło od Ojca, pełne łaski i prawdy.

Mamy więc Słowo, którym jest Jaszua, który jest bramą, która prowadzi do życia. Pojawia się więc pytanie: Czym jest Słowo Boże? Nie według naszej definicji, ale według tego, jak zdefiniował to Jan w Jan 1:14. Bo to da nam definicję Jaszua, co znowu da nam definicję bramy. Słowo, jakie jest użyte w Jan 1:14 to ‘logos’. Takiego samego słowa użył Jaszua w przypowieści o siewcy.

Łuk 8:5-8
Wyszedł siewca, aby zasiać swoje ziarno. Kiedy siał, jedno padło przy drodze i zostało podeptane, a ptactwo z przestworzy wyjadło je. Inne padło na skałę, lecz gdy wzeszło, zaraz uschło z braku wilgoci. Inne znowu padło wśród ostów. Osty rozrosły się i zagłuszyły je. Jeszcze inne padło na ziemię dobrą i gdy wzeszło, wydało plon stokrotny. To mówiąc, wołał: „Kto ma uszy do słuchania, niech słucha”.

Idziemy do wersetu 11.

Ta przypowieść znaczy to: Ziarnem jest słowo (logos) Boga.

Ta przypowieść współgra z tym, czego uczył Jakub.

Jakub 1:21
Dlatego odrzućcie, poskramiając, wszelki brud i tę mnogość zła, a przyjmijcie zaszczepione [w was] słowo (logos), które wasze dusze może ocalić (zbawić).

Ta przypowieść Jaszua jest cała o tym, czy słowo zakorzeni się w naszym życiu i wyda owoc. To dlatego Jakub tak mówi werset później:

Jakub 1:22
Bądźcie wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami, którzy siebie łudzą.

Interesujące jest to, że kiedy Jaszua wyjaśnił przypowieść o siewcy, i to, czym jest Słowo Boże, mówi nam dalej, co mamy robić z tym Słowem. Spójrzmy parę wersetów dalej –

Łuk 8:20-21
Powiadomiono Go: „Twoja matka i Twoi bracia stoją na zewnątrz i chcą się z Tobą zobaczyć”. On w odpowiedzi rzekł im: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wykonują je”.

Po czym 3 rozdziały dalej mówi praktycznie to samo.

Łuk 11:27-28
Kiedy on to mówił, jakaś kobieta z tłumu krzyknęła do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. A On powiedział: „Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”.

Słowo zachowują oznacza tu: strzec, pilnować, zachowywać. Jeśli posadzimy nasiono jabłka, czy wyrośnie z niego pomarańcza, albo grusza? Oczywiście, że nie. Sadzisz jabłoń – wyrasta jabłoń. Jeśli w tobie zasadzone jest Słowo Boże, to powinno z ciebie wyjść też Słowo Boże. Wielu ludzi sprzecza się na temat znaczenia greckiego słowa ‘logos’. Kłócą się, że nie może ono znaczyć ani zawierać Prawa Bożego. Jak to Słowo, o którym Jaszua mówi, by je wykonywać i przestrzegać, mogło odnosić się do czegoś innego, niż do Prawa, jakie nam zostało dane w Starym Testamencie? Spójrzcie, do czego Jaszua przyrównuje Słowo Boże.

Mar 7:8-13
Odrzuciliście przykazanie Boskie, a trzymacie się tradycji ludzkich. I powiedział im jeszcze: Jakże sprawnie uchyliliście przykazanie Boskie, aby ustanowić swoją tradycję! Mojżesz na przykład powiedział: Czcij swojego ojca i matkę swoją, oraz: Złorzeczący ojcu lub matce niech śmiercią umrze. Wy tymczasem mówicie: Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: To, co miałeś otrzymać ode mnie na utrzymanie, jest ‘korban’, to znaczy: jest darem [dla Boga]; to tak nie pozwalacie mu już niczego uczynić dla ojca lub matki. W ten sposób unieważniacie słowo Boga dla swojej tradycji, którą narzuciliście. I wiele podobnych rzeczy czynicie.

Widzimy tu, jak Jaszua przyrównuje Słowo Boże (logos) do przykazań Boga. Czy trzeba to jeszcze wyraźniej pokazywać? Zbadajmy, jak Piotr używa słowa ‘logos’.

1 Piotr 1:23
Narodziliście się bowiem powtórnie nie z ziarna zniszczalnego, lecz z niezniszczalnego, dzięki słowu (logos) Boga, które żyje i trwa.

Po pierwsze, widzimy tu, że Jakub i sam Jaszua przyrównują to do zasiania nasienia. Następnie Piotr nazywa je żywym i trwającym. Czym więc jest to żywe i trwające Słowo Boga?

Heb 4:12
Bo żyje i działa słowo Boga, tnie sprawniej niż jakikolwiek miecz obosieczny, w głąb przenika, rozdzierając duszę i ducha, stawy i szpik, i potrafi osadzić ukryte myśli i intencje serca.

Następny werset Piotra jest decydujący. Dlaczego? Bo w nim Piotr określa, czym jest to żywe i trwające Słowo Boga.

1 Piotr 1:24-25
Bo każde ciało jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: uschła trawa, kwiat opadł; a słowo (rema) Pana trwa na wieki. Jest nim właśnie słowo (rema), które było wam głoszone.

W wersecie 23 widzimy, jak Piotr omawia Boże logos. Definiuje go na podstawie fragmentu z Izajasza. Czym było Boże Słowo dla Izajasza? Nie ma wątpliwości – było nim Prawo! Widzimy więc, jak Piotr przyrównuje Boże ‘logos’ z wersetu 23 do ‘rema’ Pana w wersecie 25. Gdzie jeszcze widzimy ‘remę’ Pana?

Rzym 10:8
I co jeszcze mówi? Tuż przy tobie jest słowo (rema), w twoich ustach i w sercu twoim. To znaczy słowo (rema) wiary, które głosimy.

Piotr cytował tu 5 Mojżeszową 30.

5 Mojż. 30:14
To słowo jest bardzo blisko ciebie: jest na twoich ustach i w twoim sercu, abyś mógł je wypełnić.

Co to za Słowo, które ma tu być wypełniane? Czytajmy dalej –

5 Mojż. 30:15-16
Spójrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Daję ci dziś polecenie, abyś kochał Jahwe, twojego Boga, chodził drogami wskazanymi przez Niego, zachowywał Jego przykazania, ustawy i przepisy, a wtedy będziesz żył i mnożył się, a Jahwe, twój Bóg, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz wziąć w posiadanie.

Zatem ‘słowo’, jakie Paweł cytuje i głosi w Rzymian 10, to Prawo (Tora). Dokładnie to samo ‘słowo’ zwiastował Piotr w 1 Piotra 1:25, które w wersecie 23 było przyrównane do ‘logosu’ Boga. Otrzymaliśmy więc, że Boże ‘logos’ = Boże Prawo.

Krótkie podsumowanie: mamy wejść przez wąską bramę. Tą bramą jest Jaszua. A Jaszua jest Słowem (logos) Boga. Zaś Boże logos to Boże ‘rema’, czyli Boże Prawo. Nie zapominajmy, że to właśnie Bożym Prawem żył Jaszua, jako przykład dla nas. Spójrzmy na słowa Pawła z 1 Kor 11:1.

Bądźcie moimi naśladowcami, jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.

Oraz 1 Jan 2:6

Kto mówi, że w Nim jest, sam też tak powinien postępować, jak Jaszua postępował.

No wiecie, ten, kto wybiera, by pójść za Jaszua… cóż… potwierdza swój wybór przez naśladowanie Jego przykładu, dążąc do posłuszeństwa Bożemu Prawu. Tak robił Jaszua. Tak okazujemy Bogu swoją miłość.

1 Jan 5:3
Miłość Boga na tym polega, że przestrzegamy Jego przykazań. A Jego przykazania nie są trudne.

Wiecie, smutną częścią wąskiej ścieżki jest to, że tylko niewielu ją znajduje. To znaczy, że są ludzie, którzy jej szukają, ale szukają jej w złych miejscach. I wygląda to tak, że skoro jej szukają, to myślą lub uważają się za wierzących. Ale to nie oznacza, że są wierzącymi. To, że czegoś szukasz, nie oznacza i nie umieszcza cię to pod szyldem ‘wierzący’. To, co wielu znajduje i naśladuje, to ludzkie nauki i tradycje, a nie odwieczne Słowo. I chociaż myślą sobie, że są (wierzącymi) – tak naprawdę nie są. I to, co najbardziej mnie martwi, to że nie każdy, kto twierdzi, że jest wierzący, nim jest, ponieważ nie idzie za odwiecznym Słowem, nie idzie za ‘logosem’, za ‘remą’, które było głoszone przez Piotra, przez Pawła, a także przez samego Jaszua. Jeśli będą trwać na swojej drodze, to pewnego dnia mogą, mogą oni usłyszeć słowa Jaszua, jakie wypowiedział On siedem wersetów dalej w naszym tekście:

Mat 7:21-23
Nie każdy wołający do mnie: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz tylko spełniający wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu będzie wołać do mnie w owym dniu: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy, używając Twego imienia!? I czyż nie Twoim imieniem wyrzucaliśmy demony!? I nie z Twoim imieniem czyniliśmy wiele cudów? Jednak wtedy oświadczę im: Nigdy was nie poznałem; odejdźcie ode mnie popełniający nieprawość.

Zwróćcie uwagę, że greckie słowo na ‘nieprawość’, oznacza dokładnie: czyniący albo wykonujący bezprawie. Werset z Mat 7:13 mówi nam, że mamy wejść przez wąską bramę. Tą bramą jest ON (Jaszua). On jest Słowem Bożym, logosem. A Słowo Boże to Boże ‘rema’. A ‘rema’ to Boże Prawo. Po czym dziesięć wersetów dalej, w wersecie 23 widzimy, że ci, którzy czynią nieprawość, którzy nie podążają według Prawa (logos), nie mogą przejść przez bramę. Prawo daje nam wskazówki, według których mamy iść w naszym życiu. Wskazówki, które dał nam Ojciec w Swojej Boskiej i wiecznej mądrości. Jeśli celowo opuszczamy ścieżkę tych wskazówek, wtedy tak naprawdę mówimy Bogu, że my wiemy lepiej. Czyli usuwamy się z wąskiej ścieżki, którą On dam dostarczył.

Chodzenie wąską ścieżką nie odbywa się bez prześladowań. Słowo ‘wąska’, użyte w Mateuszu 7:14 oznacza: gnieść, zgniatać, uciskać, oraz kłopoty. Możemy przez to zrozumieć słowa Pawła z 2 Tym 3:12

Tak wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, będą doznawać prześladowań.

Jaką ścieżką dziś idziesz?

Czy jesteś na właściwej ścieżce, by przejść przez wąską bramę?

Pomyśl nad tym, przemódl to, ale przede wszystkim bądź wykonawcą Słowa, a nie tylko jego słuchaczem.

Do następnego razu. Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako plik pdf – Wąska-brama.pdf

Wiara

Wiara – hebrajska perspektywa

Wiara, w mojej skromnej opinii, jest drugim, po Prawie, najbardziej nieprawidłowo używanym słowem w Biblii. Jego znaczenie zawiera w sobie praktycznie każde pojęcie, od religii do sportu. Ludzie mają nawet na imię Wiara (Faith – ang.). Słowo to stało się częścią naszego codziennego języka. „Trwaj w wierze, chłopie!”, „Musisz mieć wiarę”, „Nie masz wiary?”, „Gdzie twoja wiara, człowieku?”, „Cóż to za wiara?”, „Mam mnóstwo wiary”. Są to popularne powiedzenia w naszym społeczeństwie. W chrześcijaństwie także mamy podobne wyrażenia. „Z jakiej wiary jesteś” – pytamy. „Nie sądzę, by on był z naszej wiary” – odpowiadamy. Dość często to słowo wychodzi na głos z twoich ust i dość szybko staje się ono niedorzeczne i jakby nieprawdziwe. Podejrzewam, że gdybym to ja był Szatanem, to postarałbym się przedefiniować to słowo. To znaczy, gdybym wiedział, że „wiara przychodzi ze słuchania, ze słuchania Słowa Bożego…”, to starałbym się robić wszystko, aby go nie słuchano. Nie byłbym w stanie powstrzymać Bożych (Jahwe) ludzi od głoszenia Słowa, ale postarałbym się z całych sił, by pozmieniać Jego Słowo. W hebrajskim (biblijnym) myśleniu takie coś nazywało się niszczeniem Słowa (Mat 5:17). Jeśli ktoś źle interpretował słowa Jahwe, to było to tożsame z niszczeniem słowa. Prawidłowa interpretacja oznaczała wypełnianie Jego Słowa. Mam nadzieję, że ten wstęp rozjaśnia wam kontekst Mateusza 5.

Ze słowem wiara cofniemy się aż do pochodzenia tego ważnego słowa. Musimy doszukać się biblijnej definicji tego pojęcia i nie stać się ofiarą współczesnych interpretacji. Ponieważ słowa wiara i wierzyć są praktycznie tym samym słowem, spojrzymy na nie z perspektywy Tego, kto napisał te słowa. Co to słowo znaczyło dla Abrahama? Jak sądzicie, co Mojżesz miał na myśli, używając tego słowa. Albo co miał na myśli Habakuk, gdy wypowiadał: „a sprawiedliwy z wiary żyć będzie”? Ale, co najważniejsze, co Jahwe miał na myśli, gdy wypowiadał i powoływał te słowa do istnienia? Udajmy się więc na początek.

W języku hebrajskim mamy słowo, które są podstawą lub źródłem wielu podobnych określeń, jakich często używamy. To słowo to rdzeń (werbalny). W naszym przypadku jest to ‘aman (ןוּמא). Brzmi znajomo? Powinno. ‘Aman tłumaczone jest jako: wiara, wierność, wierzyć, zapewnienie, pielęgnowanie (piastowanie). Jest ono rdzeniem dla słów: emunah (הנוּמא) – wiernie, prawda, wierność, pewny; emet (תמא) – prawda, prawdziwy, właściwy; a także znanego nam słowa amen (ןמא). Pierwsze pojawienie się rdzenia ‘aman nie tylko kładzie nam podwaliny jego znaczenia, lecz jest także bardzo intrygujące. Pierwszy raz pojawia się w Księdze Liczb (4 Mojżeszowa). Mojżesz skarży się na zadanie, jakie przydzielił mu Jahwe. Lud także zaczyna go denerwować. Mojżesz wypowiada tam takie słowa:

4 Mojż 11:11-12
I Mojżesz powiedział do PANA: Dlaczego tak źle się obchodzisz ze swoim sługą? Dlaczego nie znalazłem łaski w twoich oczach, że włożyłeś na mnie ciężar całego tego ludu? (12) Czy ja począłem cały ten lud? Czy ja go zrodziłem, że mówisz do mnie: Nieś go na swoim łonie jak opiekun (ojciec) nosi niemowlę do ziemi, którą przysiągłeś ich ojcom?

Te dwa pogrubione słowa przetłumaczone są z jednego słowa ‘aman. Słowo ‘aman w Starym i Nowym Testamencie tłumaczone jest jako wiara. Bardzo intrygujące, co? To właśnie kocham w języku hebrajskim. Ma ono takie powszechne, codzienne znaczenia dla słów, które później wywołują takie zagadkowe znaczenia. Mojżesz jest wyznaczony przez Jahwe, by był piastującym opiekunem dla tych zbuntowanych dzieci. Jahwe chce, by ten człowiek był obiektem całkowitego zaufania dla tych nieposłusznych urwisów. Prawdziwa wierność to całkowite zawierzenie, jakie ma bezradne dziecko w swoich rodzicach. Obraz, jaki tu został użyty, to małe dziecko polegające na ojcu-piastunie. Mojżesz skarży się dalej, że nie jest w stanie ich wszystkim problemom i waśniom. Więc Jahwe mówi mu, by wybrał sobie 70 starszych, by rozwiązywali ich sprawy w pomniejszych sprawach. W czasie pozostałych lat wędrówki Hebrajczyków po pustkowiu otrzymywali oni mądrość Jahwe poprzez Mojżesza oraz starszych. Ich wiara wyrażała się w postaci dziecięcego zaufania słowom Jahwe, by ich wiódł i prowadził w życiu, a nie jako intelektualne uznanie tego, że On istnieje! Oni wiedzieli, kto to był Jahwe. Wiedzieli, kto to Mojżesz. Z punktu widzenia Jahwe, wiara to nie uznanie, że On istnieje. To nie zbiór faktów o Nim, lecz zaufanie Jego słowom i wykonywanie ich w tym zaufaniu. Wiara to przychodzenie do Niego za każdym razem, gdy zaistniała potrzeba, w całkowitym zaufaniu, że On wie, co robi, a nie wyznawanie Jego przymiotów. Pragnienie Jahwe wobec Mojżesza, by był ziemskim ojcem, obrazem niewidzialnego, niebiańskiego Ojca, by w odpowiednim czasie uczył Jego dzieci, co jest dla nich dobre. Wiele razy wykorzystywałem obraz Ojciec-Syn, by opisywać duchową wiarę, ale to tutaj ukazuje nam znacznie więcej. Już w samym rdzeniu wiary mamy rzeczywisty obraz piastowania i troski.

Praktycznie przez całe moje chrześcijańskie życie uczono mnie o Jahwe. Znać Go znaczyło akceptować rzeczy o Nim. W swojej książce „The Influence of Greek Ideas And Usages Upon The Christian Church” Edwin Hatch mówi to samo. Hatch, który jest także autorem „Konkordancji do LXX” opiera swe wnioski na dekadach badania greckiej kultury, w której współczesny kościół zapuścił swe korzenie. Pisze:

„Temat, jaki przyświeca mi w tym wykładzie, to ukazanie przejścia, w którym, pod wpływem współczesnej myśli greckiej, słowo Wiara przeszło ze znaczenia prostego zaufania Bogu w znaczenie akceptacji ciągu twierdzeń, a te twierdzenia to twierdzenia z zakresu abstrakcyjnej metafizyki”.
„Dlaczego ufam Bogu? Odpowiedź: bo On jest mądry albo dobry lub sprawiedliwy. Te twierdzenia brzmią następująco: wierzę, że Bóg jest mądry, że jest On dobry, że jest On sprawiedliwy. Wiara w Boga zaczęła oznaczać uznawanie pewnych twierdzeń o Bogu”.

Tak więc wierzyć w Boga niekoniecznie oznacza wierzyć Bogu. A stało się to jeszcze prostsze dzięki teologicznemu usunięciu Praw i nauk Jahwe z Tanaku (Starego Testamentu). I dodam jeszcze, że to wszystko stało się w Jego imieniu. Chrześcijanie stali się wkrótce „duchowym Izraelem”, a to umieściło Przykazania i nauki Jahwe w niebiańskiej „piaskownicy”. Alegoryzowanie stało się teraz normą mówienia. Zaczęła się gra, który nauczyciel potrafi lepiej prze-alegoryzować drugiego. Diabeł odniósł ogromne zwycięstwo. Udało mu się przedefiniować wiarę w bezsensowne, uduchowione, alegoryczne określenie.

Biblia mówi:

Heb 11:1
A wiara jest gruntem tych rzeczy, których się spodziewamy i dowodem rzeczy niewidzialnych.

Jakież to prawdziwe. Jakie to hebrajskie. Nie dziwi, że pojawiło się to w Liście do Hebrajczyków. Przeczytajcie jeszcze raz ten werset, bardzo powoli. Czy zauważyliście w tym zdaniu coś, co jest wyraźnie sprzeczne ze „współczesną nauką chrześcijańską”? Zacytuję raz jeszcze:

A wiara jest gruntem tych rzeczy, których się spodziewamy i dowodem rzeczy niewidzialnych.

Widzicie, wiara to nie jest nadzieja na coś. Wiara, według listu do Hebrajczyków, nie jest rzeczą, jakiej nie widać. Nie jest niewidoczna. Z pewnością nie jest ślepa. Nie jest czymś, co próbuję osiągnąć. Wiara jest gruntem i dowodem. Skupię to w jednym zdaniu, a potem udamy się do słownika Nowego Testamentu, czyli do Tanaku (Starego testamentu) i potwierdzimy, czym jest wiara. Wiara to osobiste zobowiązanie do pójścia, posłuszeństwa i przestrzegania słów Jahwe (Pana, Boga). Zawsze tak było. Prawdziwa wiara to czyny. Wiara to nie jest po prostu wierzenie w Jahwe, lecz wierzenie Jahwe. To ufanie, że On jest Odwiecznym Ojcem i że zna cię bardzo osobiście. To ufanie, że On wie, jakie są twe potrzeby do długiego i szczęśliwego życia i że Jego przykazania są dla ciebie dobre. To właśnie ma na myśli Jahwe, gdy już na samym początku ustanawia wiarę, i to samo ma na myśli Jaszua, gdy używa tego słowa.

W Tanaku słowo wiara tłumaczone jest na kilka sposobów. Najpopularniejsze słowo to wierzyć. Inne słowa, pod jakimi występuje to: pewny, prawda, utwierdzać, wierny, utwierdzony. Działanie wiary jest bardzo widoczne w Tanaku. Zobaczmy, jak to słowo jest rozumiane i objawione w słowniku Nowego Testamentu.

1 Mojż. 15:6
Wtedy uwierzył Jahwe, a On poczytał mu to za sprawiedliwość.

5 Mojż. 1:32
Wy jednak w tej drodze nie ufaliście Jahwe, waszemu Bogu.

5 Mojż. 32:20, 28-29
Zakryję przed nimi oblicze, zobaczę, co przyniesie im przyszłość, bo jest to ród przewrotny, synowie, u których brak wierności. Tak, są narodem zgubnej rady i brak im rozeznania! Gdyby byli mądrzy, przemyśleliby, rozstrzygnęliby – na swą korzyść w przyszłości!

2 Kronik 20:20
Następnego dnia wstali wcześnie rano i wyruszyli na pustynię Tekoa. Przed wyjściem Jehoszafat stanął i przemówił: Słuchajcie mnie Judejczycy i mieszkańcy Jerozolimy! Zaufajcie Jahwe, waszemu Bogu, a doznacie wsparcia! Zaufajcie Jego prorokom, a poszczęści wam się!

Psalm 119:66
Naucz mnie trafnego sądu i poznania, Ponieważ zawierzyłem Twoim przykazaniom!

2 Kronik 6:17
Teraz zatem, Jahwe, Boże Izraela, potwierdź [‘aman] swoją obietnicę, którą złożyłeś swojemu słudze Dawidowi.

5 Mojż. 7:6-9
Jesteś bowiem świętym ludem Jahwe, twego Boga. Właśnie ciebie wybrał Jahwe, twój Bóg, spośród wszystkich ludów ziemi, abyś był Jego szczególną własnością. Jahwe przylgnął do was i wybrał was nie dlatego, że jesteście liczniejsi niż wszystkie inne ludy, bo wy akurat jesteście spośród nich najmniej liczni. Jahwe wyprowadził was w swojej mocy i wykupił was z niewoli – spod władzy faraona, króla Egiptu – powodowany miłością do was, a także po to, by dochować przysięgi złożonej niegdyś waszym ojcom. Wiedz zatem, że Jahwe, twój Bóg, jest Bogiem wiernym. On tym, którzy Go kochają i przestrzegają Jego przykazań, dochowuje przymierza i okazuje łaskę – do tysiącznego pokolenia.

Przyp. 20:6
Ludzi jest wielu i każdy twierdzi, że jest dobry, ale kto znajdzie człowieka niezawodnego?

Izaj 7:9
Stolicą zaś Efraima jest Samaria, a głową Samarii syn Remaliasza. Jeśli nie uwierzycie, nie ostaniecie się!

Psalm 31:24
Darzcie Jahwe miłością, wy, Jemu oddani! Jahwe strzeże wiernych, lecz tym, którzy postępują wyniośle, odpłaca z nawiązką.

Jaszua wychował się w kulturze, biblijnej kulturze, która definiowała wiarę, jako odpowiedź na Boże słowa. Wiara była posłuszeństwem, a nie ofiarą. Była naturalną reakcją do zobowiązania. Spójrzmy teraz na kilka przykładów wystąpień tego słowa w Nowym Testamencie.

Heb 11:1
A wiara jest gruntem tych rzeczy, których się spodziewamy i dowodem rzeczy niewidzialnych.

Jan 8:46-47
Kto z was może dowieść Mi grzechu? A jeśli mówię prawdę, dlaczego Mi nie wierzycie? Kto jest z Boga, słucha słów Bożych. Wy nie słuchacie dlatego, że nie jesteście z Boga. (Słuchają, ale nie czynią. Powszechne mniemanie, że przywódcy żydowscy – faryzeusze, saduceusze – przestrzegali Prawa, jest całkowicie błędne. Ale o tym, to kiedy indziej.)

Jan 10:25-27
Jezus na to: Powiedziałem wam, lecz nie wierzycie. Świadczą o Mnie dzieła, których dokonuję w imieniu mojego Ojca. Wy jednak nie wierzycie, gdyż nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mojego głosu, Ja je znam, a one idą za Mną.

Jan 14:12
Ręczę i zapewniam, kto wierzy we Mnie, będzie również dokonywał takich dzieł, jakich Ja dokonuję, i dokona większych niż te, gdyż Ja idę do Ojca. (Współczesne chrześcijaństwo sprowadza to tylko do cudów. Nie taki jest kontekst. Ten werset łączy się z wersetem 15: jeśli Mnie miłujecie, to przestrzegajcie Moich przykazań.)

Łuk 7:9
Mówię wam, nawet w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.

Zgodnie z definicją w Tanaku (Stary Testament), wiara nie jest czymś, co otrzymujesz. Jest to coś, co zawsze wykonujesz. I zawsze występuje w kontekście Bożych (Elohim) przykazań i nauczań. Uwidoczniona i w pełni realizowana jest w Jaszua (Jezusie), naszym Mesjaszu. Jedną z wielu rzeczy, jaką Biblia mówi nam o naturze Mesjasza, jest to, że zawsze słuchał Swego Ojca, mówił i robił to, co Ojciec robił (Jan 5:19; 8:28; 8:55; 12:49). To jest prawdziwa wiara – słuchać i czynić. Tak więc ponieważ Jaszua słuchał Ojca w 100% czasu, odnosił „sukces” we wszystkim, co robił w 100% czasu. Problem z Jego uczniami jest taki, że my, z powodu dumy lub głupiutkiego nauczania, nie przyznajemy się, że nie słuchamy Go w każdej sytuacji. Jak dzieci.

Jednym z najlepszych przykładów, jak działa wiara, jest fragment z Mat 8:5-10. W tej historii do Jaszua przychodzi centurion, którego sługa jest chory. Jaszua zgadza się, by przyjść i spojrzeć na chorego sługę. Jednak centurion, wiedząc, co to jest autorytet, odzywa się do Jaszua: Panie, nie jestem godny, abyś wszedł pod mój dach, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Po czym pojawia się ciekawostka: Bo i ja jestem człowiekiem podległym władzy i mam pod sobą żołnierzy. Mówię jednemu: Idź, a idzie; a drugiemu: Chodź tu, a przychodzi; a memu słudze: Zrób to, a robi. A Jaszua zdumiał się nad tym i odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam: Nawet w Izraelu nie znalazłem tak WIELKIEJ wiary. Centurion ten ustanowiony jest w tamtym czasie na d całym Izraelem, gdyż wiedział coś na temat autorytetu, wiary, a nawet samego Jaszua. W Mateuszu i Łukaszu grecki i aramejski (Peszitta) tekst wersetu 9 mówi: Gdyż i ja jestem człowiekiem pod autorytetem… Ten centurion wiedział, że Jaszua może robić to, co robi, ponieważ On także był pod autorytetem Swego Ojca. Centurion dostrzegł, że Jaszua działał pod dowództwem większego autorytetu. Mówimy tu na razie o pozycjach, a nie o samym celu działania, ok? Centurion uczył nas wszystkich, że jego żołnierze słuchają go, ponieważ on sam słuchał kogoś nad nim. Innymi słowy, wiara płynie z góry, że tak to ujmę. Musi istnieć posłuszeństwo oparte na zaufaniu. Wiara nie jest niewidzialna, niewidoczna albo ślepa. Jest widoczna w działaniu, w przepływie „rozkazów”, zaczynając od góry.

W listach wielokrotnie dostrzegamy tę samą naukę. W 1 Kor 11:1-2 Paweł stwierdza: Bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem naśladowcą Mesjasza. Po czym dodaje: A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i zachowujecie nauki tak, jak je wam przekazałem. O! Co za cudowny werset. Paweł mówi o czymś, co było bardzo dobrze rozumiane w hebrajskiej myśli. Jednym z powodów, dla których Jahwe, w Swej mądrości, wybrał Izraela, jest to, że wiedział On, iż zachowają oni Jego słowa i drogi. Że przekazywanie Jego dróg z pokolenia na pokolenie, będzie dla Izraela świętością. Widać to np. u Masoretów. Masoreci to ci, którzy między VI i IX wiekiem zachowali język hebrajski, wyposażając tekst pisanego języka hebrajskiego w samogłoski i pozostałe znaki. Sama ich nazwa zdradza, co robią. Nazwa Masoreta pochodzi od hebrajskiego massor (רשמ). Słowo to oznacza przekazać, przesłać. Greckie słowo tu użyte to paradoseis (παράδοσις), które popularnie tłumaczone jest jako tradycje (Gal 1:14, 2 Tes 2:15). Innymi słowy, są to rzeczy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Paweł nie uczył niczego nowego. Po prostu uczył, że Mesjasz przyszedł.

Wracając do centuriona. Przypisana mu jest wiara, ponieważ wiedział on, co to jest. Jasne i przejrzyste. Wiedział on, że prawdziwa wiara objawia się, kiedy okazuje się posłuszeństwo wyższemu autorytetowi. Faryzeusze i saduceusze obchodzili drogi Jahwe, wymyślając i idąc swoimi własnymi. Jaszua nigdy ich nie beształ za posłuszeństwo, lecz za nieposłuszeństwo. Nie uczyli oni tradycji ich Ojca, lecz raczej innego ojca (Jan 8:39-44). To dlatego Jaszua mógł wywyższyć wiarę centuriona wyżej niż całego Izraela.

Podam wam jeszcze parę nowotestamentowych wersetów, zawierających to starotestamentowe słowo.

Dz. Ap. 14:22
Tam umacniali dusze uczniów; zachęcali ich, aby trwali w wierze, i mówili, że trzeba doświadczyć wielu trudności, aby wejść do Królestwa Bożego.

Rzym 1:5
Dzięki Niemu otrzymaliśmy łaskę apostolstwa, aby wezwać do posłuszeństwa wiary ludzi ze wszystkich narodów ze względu na Jego imię.

Rzym 3:31
Czy więc przez wiarę unieważniamy Prawo? W żadnym razie! Wręcz przeciwnie, podtrzymujemy je.

Rzym 4:12
I obrzezanych, tych jednak, którzy, obok obrzezania, wstępują również na drogę wiary naszego ojca Abrahama wiary, którą miał jeszcze przed obrzezaniem.

Kol 1:23
O ile trwać będziecie w wierze, ugruntowani, stali i niewzruszeni w nadziei płynącej z dobrej nowiny. Usłyszeliście ją, gdyż jest głoszona każdemu stworzeniu pod niebem, a ja, Paweł, zostałem jej rzecznikiem.

Heb 11:6
Bez wiary przeciwnie nie można podobać się Bogu. Kto bowiem przychodzi do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i nagradza tych, którzy Go poszukują.

Hebrajczyków 11:6 jest bardzo hebrajskie i pięknie ukazuje naturę wiary, która zdefiniowana jest w Tanaku. Podejrzewam, że mógłbym w nieskończoność mówić na temat wiary. Jest tak, gdyż wierzę, że słowo to przeszło ogromną zmianę znaczenia w ciągu ostatnich 2000 lat. Stało się bezużytecznym określeniem. A przecież to słowo jest jednym z najważniejszych słów w Biblii. Powinno być ono pierwszym słowem, jakiego uczy się wierzącego. Oto dobre miejsce, z którego można to zacząć:

Heb 11:6
Bez wiary – przeciwnie – nie można podobać się Bogu. Kto bowiem przychodzi do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i nagradza tych, którzy Go poszukują.

Zanim zaczniemy, pozwólcie, że sparafrazuję go po swojemu: „Ale jeśli nie ufacie Elohim, to nie jesteście w stanie Go zadowolić. Ten, kto przychodzi do Elohim, musi najpierw uwierzyć (zaufać, przyjąć), że On jest Jahwe i że nagradza tych, którzy szukają poznania Jego dróg”. Wydaje się, że jest to o wiele więcej, niż intelektualne uznanie istnienia Jahwe. Musicie spytać samych siebie, co to znaczy zaufać Elohim. W hebrajskim myśleniu Słowo Jahwe nie jest oddzielone od samego Jahwe. Innymi słowy, Słowo Jahwe to Jahwe (Jan 1:1). W hebrajskim myśleniu, kiedy „Słowo Jahwe” przyszło do Jeremiasza, to znaczy, że Jahwe przyszedł do Jeremiasza. Biblijnie patrząc, jeśli ktoś uwierzył Słowu Jahwe, to wierzył Jahwe. Nie ma różnicy między tymi dwoma określeniami. To dlatego żydowscy uczeni w pełni zgodziliby się z Janem 1:1. Oni odrzucają Jana 1:14. Czyli ufać Jahwe, to ufać Jego Słowu – CAŁEMU słowu. Heb 11:6 mówi nam po prostu, że prawdziwy wierzący w Jahwe, ufa Jego Słowu i wykonuje je, za co jest nagradzany. To nie jest jakaś trudna rzecz.

Biblia jest pełna stwierdzeń, mówiących o rezultatach posłuszeństwa Bożym słowom. Stale i stale przypomina nam, że ci, którzy są posłuszni przykazaniom, przedłużą swe życie na ziemi, i będą prosperować w ziemi, do jakiej ich pośle. Zatrzymajcie się i przeczytajcie niektóre z tych wersetów: 5 Mojżeszowa, rozdziały 11, 28 i 30; Psalm 18:20-25; 19:8-12; Psalm 119; Izaj 1:9; 3:10; Mat 5:3-12; Łuk 11:28; Jan 13:17; 14:21-23; Rzym 2:7-8; Jakub 1:25.

Nadszedł czas, by zbadać samych siebie (2 Kor 13:5). Czy Jaszua, w którego wierzę, jest cielesną manifestacją czystych i świętych słów Jahwe? Jeśli tak, to jak to jest, że nie znam większości z nich? Czy wiem, jakie przykazania ma Bóg dla mojego życia? Czy podążam Jego drogami, czy tylko wierzę, że On istnieje? Wypowiem zaraza dosadne zdanie i proszę, byście się nad nim poważnie zastanowili. Wierzę, że współczesne chrześcijańskie nauczanie zwiastuje pustą, bezsensowną ewangelię. Wierzę, że niedziela za niedzielą z większości mównic głoszone są doktryny nieposłuszeństwa i nieprawości. Wierzę, że to, co dzieje się na świecie, w „chrześcijańskich” krajach, jest wynikiem tej głoszonej teologii i filozofii. Wierzę, że teologia nieprawości rodzi filozofię nieprawości, która rodzi zachowanie nieprawości. Wierzę, że kościół ma tylko jednego winowajcę – siebie. Piotr pisał, że osąd zaczyna się od domu Jahwe (1 Piotr 4:17). Wierze, że większość współczesnej nauki chrześcijańskiej głosi w.

I zostawiam was z tym:

Psalm 34:9
Skosztujcież, a obaczcie, jako jest dobry Pan: błogosławiony człowiek, który w Nim ufa.

Szalom Alechem!

Brad Scott z Wildbranch Ministry

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako plik pdf – Wiara.pdf

 

Proroctwo na polu – część 2

Proroctwo na polu – część 2

____________________________________

Poniżej zamieszczam tekst (transkrypt) tego nauczania:

Proroctwo na polu 2

Szalom, szalom. Witam w programie ‘Bóg jest bystrzejszy niż my’. Zapraszam na ‘Proroctwo na polu’. Jest to seria nauczań, w których omawiamy charakter oraz tożsamość ‘powstrzymującego’, tego, kto powstrzymuje.

Będziemy omawiać charakter albo różnice pomiędzy pszenicą a kąkolem na polu, jakie widać już od samego początku, ze szczególnym uwzględnieniem tego, kim ten ‘zły facet’ jest. Oraz kim ten powstrzymujący nie jest w 2 Tesaloniczan 2. Gdyż osobiście twierdzę, że jeśli jego tożsamość jest ważna, jeśli tożsamość tej postaci jest istotna, to dla tych, którzy trzymają się doktryny pochwycenia przed uciskiem, ten werset jest jednym z najistotniejszych, na jakim się opierają. Lecz jeśli to nie jest prawdą, jeśli to mamy wszystko na odwrót, jeśli tym powstrzymującym nie jest ‘dobry facet’, lecz ‘zły facet’, co wam staram się zasugerować, a co widzimy w Piśmie od początku do końca, i co jest objawione w naturalnych rzeczach stworzenia, to mamy tu problem.

Ostatnim razem skończyliśmy na tak zwanej ‘zasadzie nasienia’. Omówiliśmy podstawy i zaczęliśmy czytać Jana 1:12 który mówi o pewnych elementarnych rzeczach, które odnoszą się do Jaszua, ponieważ, jak wiecie, pierwszy rozdział Jana cały jest o Słowie Bożym. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, Bóg był Słowem itd., przedstawiając nam fakt, że Słowo Boże jest od samego początku. Nie od połowy Tory, ani od połowy Pism lub Proroków, a już na pewno nie od Mateusza 1 itd., itd. Lecz Słowo jest od początku z Bogiem. Zaś przypowieść o siewcy uczy nas, że tym nasieniem, o jakim tam jest mowa, w tej najważniejszej przypowieści spośród wszystkich przypowieści, jest Słowo Boże, które jest od samego początku.

Powtórzę, co czytaliśmy u Jana 1:12-13. Lecz tym wszystkim, którzy Go przyjęli, dał przywilej stania się dziećmi Boga, tym, którzy wierzą w Jego imię, którzy narodzili się nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga. Proste stwierdzenie, że Boże dzieci, podpowiedź – synowie Boży, Boże dzieci, nie rodzą się z krwi, nie rodzą się z woli człowieka, nie rodzą się z ciała. To dlatego Paweł może twierdzić za Izajaszem 9, że nie cały Izrael jest Izraelem, gdyż synowie ciała nie są dziećmi Bożymi, lecz dzieci obietnicy zaliczane są jako nasienie. Od samego początku dzieci Boże były utożsamiane z tymi, którzy mają w sobie Jego nasienie. Dlaczego? Ponieważ nasienie człowieka, z powodu Adama, no chyba, że się udacie poza układ słoneczny i będziecie mieć relacje z kosmitami, którzy przylecieli rakietami, wszyscy pochodzimy od tego samego człowieka i z tego powodu wszyscy umieramy. Rzym 5:12 – Gdyż w Adamie wszyscy umarli. W Jaszua, w Słowie Bożym, który jest – od kiedy? – od początku, a Słowo Boże jest od początku z Bogiem i jest Bogiem – w Nim wszyscy żyją. Zatem idea, kim jest Mesjasz, kim jest Jaszua, jest objawiona w Słowie Bożym, zanim przyjęło ono ciało i zamieszkało wśród nas, od samego początku. Zatem i problem istnieje od pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju i rozwiązanie też istnieje od pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju. Wszyscy stworzeni jesteśmy na podobieństwo Adama i dlatego musimy mieć w sobie Słowo Boże. A jeśli to wam nie wystarcza, to zobaczmy inne przykłady dotyczące ‘zasady nasienia’.

U Mateusza 15:13, który jest kolejnym ważnym fragmentem, jaki za chwilę będziemy omawiać, mamy pewną ważną zasadę rolniczą, która, jak wierzę, widoczna jest od początku do końca Biblii. Mat 15:13 tak mówi: A On odpowiedział: Każda roślina, której nie zasadził mój Ojciec niebieski, zostanie wykorzeniona. Przypominam, polem jest ten świat, i każda roślina rosnąca na tym polu, której On nie posadził, będzie wyrwana z korzeniami. Bardzo prosta wypowiedź. I jeśli jest to prawdą, jeśli ta wypowiedź jest prawdą, to będzie ona widoczna – pamiętacie, jak On powiedział, że przyszedł zaświadczyć prawdzie, to będzie to prawdą w tym, co Jaszua uczył Swoich uczniów, i będzie to prawdą na początku, w tym co jest i co było, oraz będzie to prawdą, gdy Mesjasz powróci. Jeśli oczywiście jest to prawdą, której Jaszua przyszedł zaświadczyć. Zatem ta zasada będzie widoczna w całym Piśmie. Izajasz 61:3 Sprawdźmy, czy zobaczymy tę samą zasadę w pozostałych miejscach, na temat różnicy między tym, co mówi Ojciec, pamiętajcie, Syn Człowieczy sieje dobre nasienie, a tym, co sieje człowiek. Czytamy Izajasza 61:3 Abym sprawił radość płaczącym w Syjonie i dał im ozdobę zamiast popiołu, olejek radości zamiast smutku, szatę chwały zamiast ducha przygnębienia; i będą nazwani… Kto? Ci, co opłakują Syjon, mają ozdobę zamiast prochu i olejek radości. i będą nazwani drzewami sprawiedliwości, szczepem Jahwe, aby był uwielbiony. Czyli kim są te drzewa sprawiedliwości? Co oczywiście sugeruje nam, że są też drzewa niesprawiedliwości. Czy Ojciec je zasadził? Nie. A jeśli On tego nie zrobił, to zostaną one wykorzenione. Ci którzy są sprawiedliwi, to ci, których zasadził Ojciec. Jednak przeciwnik przyjdzie i znajdzie się pośród sprawiedliwych, i jeśli to jest prawdą, to będzie to prawdą teraz a także na początku, i zasadzi swoje nasienie. Jeśli macie ogród, to znacie to. Wiecie, jaki jest cel chwastów i kąkola, których nie zasadził Syn Człowieczy. Biblia mówi, że to przeciwnik przyszedł i je zasadził, gdy człowiek spał. Poczytamy sobie o tym nieco później. Jeśli to prawda, to będzie się ona powtarzać.

Księga Rodzaju 12:3, znany biblijny werset, który wszyscy znają. W przeciągu ostatnich 15-20 lat na różnych konferencjach, w tym, co robię, ten tekst z Księgi Rodzaju 12:3 wisiał z tyłu, na banerach, był tematem tych konferencji. Wszyscy go zatem znacie. Chciałbym, zamierzam pokazać wam jego inną perspektywę, odmienną od tradycyjnego poglądu. Mówię to, wiedząc, albo dlatego, że wierzę, że generalnie wszyscy ludzie są w oczach Boga tacy sami. Zwłaszcza w Jego królestwie, gdyż On u Siebie nie ma względu na osobę. W mojej opinii, jeśli coś jest nieprawdziwe, jeśli coś jest nieprawdą, nieważne czy to mówi chrześcijanin, czy też Żyd, nieważne czy to mówi Australijczyk, Niemiec, ktokolwiek, czarny czy biały; jeśli to nieprawda, to jest nieprawdą. Już od jakiegoś czasu żyjemy w społeczeństwie, gdzie wydaje się, że jeśli powiemy coś na temat pewnej grupy ludzi, na temat ich moralności, tego, czy mówią prawdę, czy nie, to nagle stajemy się rasistami albo antysemitami, tylko dlatego, że powiedzieliśmy, że coś jest prawdą lub nieprawdą. Powiem teraz coś, nie dlatego, że się chwalę, ale dlatego, że zakładam, iż to, co powiem, jest absolutną prawdą. Tak to czuję, ok. Sądzę, że wiele razy każdy z nas ma swe przekonania, uprzedzenia, jakkolwiek to zwał. Nie widzę tego w ten sposób, nigdy tak nie myślałem, więc mogę powiedzieć, to taka refleksja, że zostałem tak wychowany przez moich rodziców, a oni sami też. Nigdy mnie nie uczono, że czarni są gorsi od białych. Albo że kolorowi – używając słów politycznej poprawności – są gorsi niż biali. Nie byłem wychowywany, że Żydzi są lepsi niż nie-Żydzi. Nigdy tak nie byłem wychowywany. Nie wiem, czy rodzice robili tak specjalnie, czy nie brali udziału w jakiejś krucjacie czystości i równości. Tak byli wychowani, ja też. Nigdy tak nie myślałem i kiedy czytałem Biblię, też tego tam nie widziałem. Widziałem, że Bóg wybrał pewną grupę ludzi – proroczo – by zachowali pewne rzeczy, Torę, Pismo, i przekazywali to z pokolenia na pokolenie. I widzę ludzi ze wszystkich kolorów i religii, za oknami oraz w Biblii, będących w stanie robić wspaniałe rzeczy i głupie rzeczy, które mogą być błogosławieństwem, jak również przekleństwem. Widzę to u wszystkich ludzi. I to, że ktoś może się w tym mylić i dojść do wniosku, że jestem antysemitą, oznacza, że nie przystaje on do rzeczywistości i opiera się na emocjach, bo niekoniecznie zgadza się z moją perspektywą.

Zatem 1 Mojż. 12:3, o czym tu mówimy, jest powszechnie rozumiany tak, że cokolwiek literalny (fizyczny) potomek Abrahama czyni, nie błogosław im ani ich nie przeklinaj, ponieważ oni błogosławią wszystkie narody ziemi. A ja uważam, że nie tak tam jest powiedziane. Jeśli ktoś faktycznie pochodzi od Abrahama i wierzy, i idzie za Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba, wtedy, tak, błogosławi wszystkie plemiona ziemi. Ale to, że pochodzi od niego fizycznie, jeśli nie wierzy w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, i na dodatek przechodzą do innych systemów religijnych, niektórzy nawet na Islam, to przepraszam, ale nie błogosławią oni narodów tej ziemi. Przeczytajmy więc 1 Mojż. 12:3, powiedzmy według tej wersji, jaką czuję, ze wszystkimi konsekwencjami, Księga Rodzaju 12:3 I będę błogosławił błogosławiącym tobie; a przeklinających cię przeklinać będę: i będą błogosławione w tobie wszystkie narody ziemi. Jest to bardzo popularny, znany werset. Mówiąc ogólnie, to, co nas o nim uczą, to, że mówi on o fizycznym Izraelu. Jednak chcę wam zasugerować, że historia, jaką tu czytamy o Abrahamie, a w szczególności fakt, że zwany jest on też naszym ojcem, np. moim, nie-Żyda, choć nawet nie wiem, czy to jest prawda, bo nie jestem w stanie tego stwierdzić, nie robiłem badania krwi. Nie obchodzi mnie to, bo moja tożsamość jest w Jaszua, w Mesjaszu, a nie w innych rzeczach; one nie są we mnie. A te rzeczy, które mam, z którymi się urodziłem, które są wrogie Bogu – zgodnie z listem do Efezjan i innymi miejscami. Co za różnica? Swoją tożsamość znajduję w Słowie Bożym, w Jaszua, który jest od samego początku. Kiedy więc czytamy historię Abrahama, a powodem, dlaczego nazwany jest naszym ojcem, – jeśli należycie do Mesjasza, to jesteście potomstwem (z nasienia) Abrahama – jest to, że jest on naszym wzorcem. Pamiętajcie, że idea ojca niekoniecznie oznacza mężczyznę, któremu kobieta rodzi dzieci. Idea ta oznacza pochodzenie czegoś, np. ojciec namiotów, albo na przykład ojciec McDonalda lub czegoś innego. Albo ojcowie naszego kraju. Ojcowie konstytucji – czyli odniesienie się do źródła, do pochodzenia tych rzeczy. Czyli to, że on jest naszym ojcem, oznacza, że jest źródłem, przykładem tego, o co chodzi w wierze. To dlatego przez wiarę stajemy się potomkami (nasieniem) Abrahama. Dzięki wierze. Wbrew naszej naturze zostajemy wszczepieni, z łaski przez wiarę. Dopiero potem mamy dostęp do składników odżywczych i minerałów nasienia. Dopiero potem, lecz lepiej, byśmy najpierw byli wszczepieni. Jest to także obraz dotyczący tych dwóch drzew.

Gdy więc myślimy o fizycznych potomkach Abrahama, to musimy przyjrzeć się historii Abrahama. Abraham jest przykładem. Czemu? Bo Abraham najpierw uwierzył. Jak wiecie, Abraham nie zaczął jako Hebrajczyk. I z całą pewnością nie był Żydem. Abraham pojawił się jako nie-Żyd, poganin. Jako Chaldejczyk. Wiem, że zapewne słyszeliście to już wiele razy, ale jest to niezmiernie ważne przy ‘zasadzie nasienia’. On (Abraham) stał się ojcem poprzez wiarę, bo zaufał Bogu. Jak mówi Biblia w 1 Mojż. 15 – i uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane jako sprawiedliwość. Tak samo, jak Ojciec mówiący Mojżeszowi, że wyrwie ich z Egiptu, nie zatrzymuje się tu i dodaje, abyście służyli mi na Górze. Czyli to, że Abraham jest naszym ojcem, nie wynika tylko z faktu, że uwierzył, ale i z posłuszeństwa – 1 Mojż. 26:5, dlatego że Abraham słuchał mojego głosu i przestrzegał moich poleceń, przykazań, ustaw i pouczeń. I dlatego jego nasienie będzie błogosławić wszystkie narody ziemi. Dlaczego? Bo najpierw uwierzył, a potem przestrzegał dróg Bożych. A to objawia się w nasieniu Słowa Bożego, i to właśnie błogosławi wszystkie narody ziemi. Więc sugeruję wam, że 1 Mojż. 12 mówi o Bożym nasieniu w Abrahamie, które błogosławi wszystkie plemiona ziemi, bo w rzeczywistości niektórzy najwięksi wrogowie Izraela pojawią się z fizycznych lędźwi Abrahama. Mówiliśmy o tym wcześniej, przy omawianiu namiotów i błogosławieństwa Sema. O tym, jak się narodzić w namiotach Sema i że jeżeli odejdziesz i będziesz robił, co chciał, to Paweł ostrzega, że twoja gałąź zostanie odcięta i będziesz musiał być ponownie wszczepiony do tego drzewa. Nie mów więc przeciwko naturalnym gałęziom. Ja nie mówię przeciwko naturalnym gałęziom. Mówię tylko, że muszą być wszczepieni, jeśli nie wierzą i nie słuchają Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba. Nieważne z jakiego plemienia pochodzą, muszą zostać wszczepieni, jeśli nie chcą podążać za obciętymi gałęziami.

Abraham będzie więc naszym modelem, naszym pierwowzorem, więc Bóg mówi, że w nim wszystkie narody ziemi będą błogosławione. Ponieważ z fizycznego nasienia Abrahama pojawi się Ezaw, który powie Jakubowi (lub Izraelowi), kiedy umrze tato, to cię zabiję. A jeśli macie mało, to przecież mamy Hamana. Pojawi się Haman. Z fizycznych lędźwi Abrahama. Haman był Agagitą, co oznacza grupę królów. Pochodził on od Amaleka, który pochodził od Ezawa, który to pochodzi z lędźwi Abrahama. Zadam więc wam proste pytanie: czy Ezaw i Haman błogosławią wszystkie narody ziemi? I co? Nie, nie błogosławią. A w rzeczywistości to nawet chcą, Haman chciał powiesić Żydów lub Mordechaja, reprezentującego Żydów, na szubienicach. Chciał to zrobić. Jest to więc prosta zasada. Chyba nie jest taka trudna do zrozumienia. Przeciwstawia się tylko temu, co tradycyjnie nas uczą. A ja nie wierzę, że tak Pismo mówi.

Z jakieś powodu niektórych ludzi, mających dziwne wyobrażenia, to irytuje. I ta myśl – ja nie jestem lepszy od ciebie z racji mojego urodzenia? To będzie irytować niektórych, bo są ludzie, którzy myślą sobie: ponieważ mam pochodzenie z krwi, jestem wyżej od ciebie, jestem lepszy od ciebie. Dlatego przykazania są dla mnie, nie dla ciebie. Czemu? Bo jeśli przykazania mają cię błogosławić, to czemu miałbyś chcieć, aby inni ludzie szli za przykazaniami, jeśli celem przykazań jest błogosławienie tobie. Niektórzy ludzie więc postrzegają to jako wyższą, lepszą, bardziej wyjątkową tożsamość. Jeśli więc widzą, że robisz to, co oni, co sądzą, że tylko do nich należy, to robią się zazdrośni, co właśnie powinniśmy robić, prowokować Judę do zazdrości. Stają się zazdrośni. Dlaczego są tacy przeciwni nam za przestrzeganie tych rzeczy? Bo uważają, że tylko oni powinni to przestrzegać. Co ci zatem mówią za to, że przestrzegasz tych rzeczy? Nie zasługujesz na błogosławieństwo. Bo wiedzą oni, że przykazania mają cię błogosławić, jeśli je przestrzegasz. Gdy mówią, że one nie są dla ciebie, co tak de facto mówią? Że nie zasługujesz na błogosławieństwo. Nie trzeba wielkiego umysłu, by to zrozumieć. Jeśli naprawdę wierzą, że przykazania cię błogosławią, ale nie są dla ciebie, to wierzą, że nie masz żadnego interesu, by być błogosławionym. I takie coś ci przekazują. Nie wiem, może nie powinniśmy tu używać logiki czy co. Ale idziemy dalej, by przyjrzeć się kolejnym przykładom Abrahama będącego naszym przykładem.

Otwórzmy 1 Mojż. 22:17-18, gdzie mamy: Błogosławiąc, będę ci błogosławić, a rozmnażając, rozmnożę twoje potomstwo jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza; a twoje potomstwo odziedziczy bramy swoich nieprzyjaciół. I w twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi, – dlaczego? – dlatego że byłeś posłuszny mojemu głosowi. I jeszcze raz, to właśnie jest powodem, dlaczego Abraham jest naszym przykładem. To dlatego Biblia może mówić, że jesteśmy z nasienia Abrahama. Zacytuję wam Pawła z Gal 3:16. Obietnice zaś zostały ogłoszone Abrahamowi i jego nasieniu. Nie mówi: I nasionom, jako wielu, lecz jako jednemu: [i twojemu nasieniu] – którym jest Mesjasz. Zatem Paweł w Gal 3:16 identyfikuje to nasienie, które powiązane jest z Abrahamem (o czym mówimy), jako Mesjasza. Zaś Mesjasz jest Słowem Bożym, a Słowo Boże jest od samego początku. Nasieniem jest Słowo Boże, a Słowo to Mesjasz. Nasienie (Słowo) jest od samego początku. Oto co wam proponuję: od samego początku, w Mesjaszu, nie ma ani Żyda, ani poganina; to zawsze takie było. Mamy tendencję uważać, że to tylko nowotestamentowe nauczanie. Doprowadza to do tego, że traktujemy Stary Testament jako jednego świadka, Nowy Testament jako drugiego świadka, i ci dwaj nigdy się nie spotykają, nigdy nie zgadzają, walczą ze sobą, kłócą itd. Jest tak, bo mamy dwóch, różnych świadków. A jeśli świadkowie się nie zgadzają, to nie wyjaśniamy prawdy. A Jaszua powiedział: przyszedłem, by dać świadectwo prawdzie. Bardzo to proste. W Gal 3:6-7 Paweł tak mówi: Tak jak Abraham [uwierzył Bogu]. Tak jak on uwierzył – co czyni go naszym ojcem, naszym przykładem. I poczytano mu to za sprawiedliwość. Wiedzcie zatem, że ci, którzy są z wiary (jak Abraham), są synami Abrahama. Czyli Paweł wyjaśnia, że to, iż jesteśmy dziećmi Abrahama, nie ma nic wspólnego z tym, czy literalnie pochodzimy z lędźwi Abrahama, czy nie. To chodzi o to, czy naśladujemy przekład Abrahama. Dlatego jest naszym ojcem, co znaczy, że naśladujemy wzorzec, źródło. Czyli Abraham stał się ojcem wielu narodów, jeśli wolicie, ponieważ zawierzył Bogu, a to potraktowano mu za sprawiedliwość. I jak czytamy później, to doprowadziło go do posłuszeństwa przykazaniom Ojca, bo przekazuje on to z pokolenia na pokolenie. I dlatego teraz jego nasienie będzie błogosławić wszystkie narody ziemi. Bardzo prosta sprawa, która nie ma nic wspólnego z fizycznym rodowodem, co już wcześniej powtarzałem. Nasza krew jest problemem – Jego krew jest rozwiązaniem. Nasze ciało, nasze życie jest problemem – Jego życie jest rozwiązaniem, bo wszyscy ludzie znajdują się w tym samym stanie. I to bezsensownie irytuje ludzi – że tak można myśleć. A ponieważ zostaliśmy nauczeni, by tak myśleć, dlatego dzielimy duchowo jeden drugiego. Nawet teraz, gdy tego słuchacie, są ludzie, którzy biegają i generalnie uczą tego, że tutaj, ta grupa Bożych ludzi – wy musicie przestrzegać wszystkich Bożych przykazań; a ta grupa tutaj – musicie przestrzegać tylko 7 Moich przykazań; a tutaj, ta grupa Bożych ludzi – wy nie musicie przestrzegać żadnych przykazań; a ta grupa tutaj – możecie je przestrzegać, jeśli chcecie, ale nie musicie, jeśli nie chcecie. Czy brzmi to znajomo? I siedzimy, drapiąc się po głowie, dlaczego mamy prawie 40 tysięcy chrześcijańskich odłamów. A kto wie, ile sekt judaizmu rozsianych jest po całym świecie. Czemu jesteśmy podzieleni? Nie wiecie…? Sami sobie to zrobiliśmy. Całe to nauczanie, przez te minione wieki, nie robiło nic innego, tylko dzieliło nas, dzieliło i dzieliło. Sami wiecie, co stanie się z królestwem, które jest podzielone. Nie przetrwa. Zaś rzeczywistość jest taka, że kiedy czytamy np. 1 Mojż. 12:3, musimy zastanowić się, co było w Abrahamie? Gdyż w Abrahamie wszystkie narody, wszystkie rodziny (miszpachat) ziemi będą błogosławione. Co więc było w Abrahamie? Powiem wam, co było w Abrahamie. W Abrahamie byli np. Ismaelici i Izaak-ici, gdyż fizyczne nasienie Abrahama zrodziło Ismaela i Izaaka. Ezawowie i Jakubowie (Izraelici) byli w nim i w Adamie. Kainowie i Ablowie. Mordechaj i Haman byli fizycznie w Abrahamie. Pomyślcie o tym przez chwilę – W 1 Mojż. 22 Bóg mówi Abrahamowi, by wziął swego jedynego syna na górę Moria. Swego jedynego syna. Czy Izaak był jedynym synem, jakiego zrodził Abraham? Nie. Chodzi tu o to, że on był Bożym synem.

Jest zatem różnica między pierworodnym Boga a pierworodnym człowieka. Prawo pierworództwa mówi coś takiego: pierwszy, który się urodzi, otrzymuje błogosławieństwo i podwójną część dziedzictwa. Jednak wszystkie historie, jakie czytamy, zwłaszcza w Torze, ale także i w innych miejscach, mówią o drugim synu, nie o pierwszym. Czy Bóg zatem zmienił prawo na drugiego syna? Nie. Ale wydaje mi się, że zaczynamy rozumieć, kim są Boży pierworodni. Zadam pytanie: czy jest różnica między pierworodnym człowieka a pierworodnym Boga? Bo rzeczywistość jest taka, że pierworodny człowieka może zrodzić kolejnego człowieka. I od 1 Mojż. 5:1 taki jest problem z ludzkością. Że nieodkupiony człowiek, ciało-i-krew, może zrodzić tylko kolejnego człowieka, ciało-i-krew. A ciało-i-krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego. I wracając, gdy Abraham usłyszał, że ma wziąć swego jedynego syna na górę Moria, powiedział mu, by zabrał Izaaka. To co tak de facto Ojciec mówił Abrahamowi? Abrahamie, nie bierz tam ‘twojego’ pierworodnego – bo byłby nim Ismael, weź tam ‘Mego’ pierworodnego – czyli Izaaka, bo w Izaaku będzie nazwane twoje nasienie. I skoro wszyscy, od samego początku, jesteśmy w takim samym stanie, znaczy to, że za każdym razem, gdy mamy dwóch synów, czy to bliźniaków, czy nie, to pierwszy z nich, który przyjmie wiarą Boże nasienie, czyli Jego Słowo, jest Bożym pierworodnym. Pierwszy, który pojawił się, no wiecie, przez jedną z tych dwóch komórek spermy od Abrahama, ten, który pojawił się w ten sposób, jest pierworodnym Abrahama. A ten, który zrodził się pierwszy z Ojca, ten jest Bożym pierworodnym. Widzimy to w tych wszystkich historiach. Dlatego Kain był pierworodnym Adama, lecz Abel był pierworodnym Boga. Ismael był pierworodnym Abrahama, Izaak był pierworodnym Boga. Ezaw był pierworodnym Izaaka, zaś Jakub/Izrael był Bożym pierworodnym. I tak to dzieje się przez całe Pismo. Manasses to pierworodny Józefa, a kto się objawił Bożym pierworodnym? Efraim. By to wyrazić, skrzyżował ręce i powiedział mu: ja wiem, ty patrzysz na to według ciała, ale prawda jest taka, że Moim pierworodnym jest ten, kto pierwszy przyjął Moje nasienie, którym jest Słowo Boże.

I dlatego w 1 Mojż. 5:1-3 i dalej, czytamy to, co już czytaliśmy wiele razy, że wszyscy ludzie pochodzą od Adama, od początku. To jest księga rodu Adama. W dniu, w którym Bóg stworzył człowieka, uczynił go na podobieństwo Boga. Taka jest prawda, gdy go stworzył, on taki był, był jak Bóg; został stworzony na Jego obraz. Stworzył ich mężczyzną i kobietą; błogosławił ich i nadał im imię Adam – kiedy? – w dniu, w którym zostali stworzeni. Adam żył sto trzydzieści lat i spłodził syna na swoje podobieństwo, na swój obraz, i nadał mu imię Set. To dlatego Paweł może powiedzieć w Rzym 5:12, że w Adamie wszyscy umarli, gdyż wszyscy pochodzimy od Adama, jesteśmy jego obrazem i dlatego potrzebujemy ponownego narodzenia.

W Księdze Wyjścia 4:22 mamy kolejny, interesujący przykład użycia tego słowa. I powiesz do faraona: Tak mówi Jahwe: Izrael [jest] moim synem, moim pierworodnym. Ja wierzę, że oczywiście Izrael – choć nie o tym teraz uczę – o różnicy między Jakubem a Izraelem. Jakub zawarł przymierze z Ojcem i jego imię zostało zmienione na Izrael. Jego imię Jakub pochodzi od jego ojca, z fizycznego ciała, zaś Izrael to imię z przymierza. Używa więc przykład Jakuba, gdyż pierworodnym Izaaka był Ezaw, nie Jakub. A Ojciec mówi, ok, rozumiem to, to twój pierworodny. Lecz Izrael, ponieważ wszedł w przymierze, z łaski, przez wiarę, jest Moim pierworodnym. Widzimy to przez całą Biblię, od samego początku.

Pamiętam, jak wiele lat temu oglądałem film człowieka, którego może znacie – Walid Shoebat. Nie będę o nim opowiadał, w każdym razie później, gdy będziemy zajmować się Obj 13:18, które jak wierzę, mówi nam, kim jest ten ‘zły facet’. W trzech różnych językach, w arabskim, hebrajskim i greckim. Ale to będzie w jednym z kolejnych odcinków. W jego filmie, gdzie jest narratorem, na temat Islamu w Ameryce, i co Islam czyni; i oczywiście o tych młodych ludziach, uczących się tych rzeczy, noszących zielone opaski, głoszących hasła; on z nimi rozmawia na ulicach, co jest tłumaczone z arabskiego i są to mniej więcej słowa: przyjdziemy po was, niewierni; teraz się szkolimy, ale przyjdziemy i poucinamy wam głowy; pozabijamy was, posiekamy na kawałki, wy niewierni poganie, itp. Ci mali chłopcy, 9-10 lat, wśród nich dziewczynki, mówią rzeczy, jakich, podejrzewam, nie mówiliby dorośli, a tym bardziej małe dzieci. Walid Shoebat, który pochodzi z tej kultury, tak, był terrorystą, robi narrację, ale przerywa w połowie i mówi: te dzieci nie urodziły się z tym, one zostały tego nauczone. I pokazuje przykłady, jak są tego uczone. To trochę takie tło, ale Alleluja i chwała Panu, za to, że tak nie robią, bo się tacy rodzą. Te rzeczy są uczone, wpajane.

Ponieważ bycie w Królestwie to nie jest kwestia fizycznej krwi. I chcę zasugerować, że bycie poza Królestwem, to też nie jest kwestia fizycznej krwi. Musicie sobie przeczytać całą narrację, zwłaszcza Torę, potem Samuela itp. Zobaczycie tam takie rzeczy, jak to, że Moabici do 4 i 5 pokolenia… Mamy podane przykłady ludzi, którzy są przeklęci, Edomici, Moabici, Hetyci, jakieś komary, użądlenia itd. Są oni potępieni. Jeśli czytacie to bez tego zrozumienia, to uważacie, że ci ludzie nie mają żadnej szansy. Że Bóg ma wzgląd na osobę. Jednak prawda jest taka, że Ojciec próbuje nam powiedzieć, że jeśli jesteś Hetytą, Edomitą itd., i gdy zwrócisz swe serce – to musi zacząć się od serca – zwrócisz swe serce ku Bogu Abrahama, Izaaka i Jakuba, to w Bożych oczach nie jesteś już Edomitą, lecz wspólnotą Izraela, współobywatelem świętych Bożych. Biblia próbuje nas tego uczyć od samego początku. Uważam, że powinniśmy zrozumieć tę prostą zasadę, że kiedy Biblia używa określenia nasienie Abrahama, nasienie tego a tamtego, to o czym tak naprawdę mówi, bo ludzie mają tendencję do skupiania się na fizycznym nasieniu. Wszyscy latają naokoło, badają krew, szukają korzeni itp. W rzeczywistości nie jesteś w stanie, dokładnie, dowieść tak lub tak. Nie jesteś w stanie niczego dowieść. Znam ludzi, co sobie zrobili test krwi i mówią: pochodzę od Jezusa, pochodzę z linii Jezusa. A skąd wiesz? Albo pochodzę z linii Naftalego, Zebulona… Absolutną pewność możesz mieć, gdy masz odpowiednie DNA. Ale przy DNA musisz mieć wzorzec, coś do porównania. Nie można porównywać przypuszczeń i zgadywań z przypuszczeniami i zgadywaniami. Musisz mieć coś, co znasz, co jest zweryfikowane. I jak to zrobisz? Jak udowodnisz, że to DNA Zebulona? Mógłbyś jedynie porównać swoje DNA z DNA Zebulona, by stwierdzić, że od niego pochodzisz. Aby zbadać się z DNA Judy, musiałbyś mieć to DNA. Także z imion i nazwisk nie będziesz całkowicie pewny, bo ludzie się mieszają, zmieniają nazwiska itd. Raz jeszcze, rzeczywistość jest taka, że powinniśmy znaleźć swoją tożsamość w Mesjaszu, Jaszua. Tam powinniśmy szukać swej tożsamości, gdyż Jaszua powiedział: weź swój krzyż i chodź za mną. Nie idź za tymi wszystkimi organizacjami, lecz za Nim. Widzimy te rzeczy, jak są objawione w Torze od początku do końca.

Udamy się teraz do Mat 13:38, gdyż jest to fragment, który zgadza się z tym wszystkim, o czym mówiliśmy. Mat 13:38, cytowałem już go, ale robię to ponownie. Rolą jest świat, rolą jest świat, dobrym nasieniem synowie Królestwa, kąkolem synowie złego. Jaszua oznajmia nam coś, co jak wierzę, próbuje nam powiedzieć, może jestem dziwny, że polem jest ten świat. Jeśli chcemy wiedzieć, co się dzieje na świecie, to sugeruję, że mówi nam, spójrzcie na pole. I dlatego wszystkie Jego przypowieści opierają się na rzeczach dziejących się na roli. I dlatego są one nawet tłem tego, co i Paweł mówi, gdy opisuje np. tego syna zatracenia, syna grzechu.

Judasz będzie takim przykładem człowieka grzechu, syna zatracenia, bo on jest jedynym, aż dojdziemy do 2 Tes. 2. Jedynie Judasz był nazwany człowiekiem grzechu, synem zatracenia. I jak to zobaczymy później, gdy Judasz jest pośród pszenicy, pośród innych uczniów, to jeśli chodzi o nich, oni nie wiedzieli tego, dopóki nie został objawiony pośród nich – kąkol wśród pszenicy – dopóki nie został objawiony, a historie o tym nie mówią, że ci ludzie, że uczniowie wiedzieli, iż to ‘zły gościu’. Tak sobie myślę, zgaduję, że gdybym ja tam był, to myślałbym – wiedząc, że on ma wszystkie pieniądze – bo to mogłaby być podpowiedź do obserwowania tego gościa. No wiecie, bankier, trzyma całą kasę itd. Mogłoby to wywoływać u kogoś jakieś podejrzenia. Ale aż do czasu, gdy został wskazany podczas kolacji paschalnej, znajduje się on pośród nich i nikt nie wie, że jest kąkolem. I kiedy nadchodzi czas, kto jest usunięty spośród kogo? Czy to Judasz pozostaje, a wszyscy inni uczniowie są usunięci od stołu? Czy też Judasz jest usunięty, a pozostałych 11 uczniów zostało pozostawionych? Taki jest właśnie paradygmat i model. Chcę, byście rozważyli także taką możliwość.

Będziemy rozmawiać o kąkolu wśród pszenicy. I chcę wam zasugerować, że są to niebezpieczeństwa lub rzeczy, na jakie powinniśmy baczyć. Bo w najważniejszej przypowieści jesteśmy o tym ostrzegani, że kąkol jest wśród pszenicy. Wierzę, że wróg o tym wie i ma te swoje zasłony dymne. Jako przykład, nie jesteśmy ostrzegani przed polami pszenicy, albo przed polami kąkolu, lecz przed kąkolem pośród pszenicy. Jeśli jechalibyście sobie koło pola pszenicy, kiedy jest dojrzałe, to widzielibyście, że to pszenica. My nie jesteśmy ostrzegani przed polem kąkolu. Kąkolu, terroru. Pola kąkolu nikogo nie oszukają. Gdy oglądam TV i widzę grupę ludzi z zielonymi opaskami i zasłoniętymi twarzami, machających pistoletami, wołających po arabsku: wy, niewierni, to nie zastanawiam się: są to wierzący czy nie? Nie mam problemu z określeniem, czy są wierzący, czy nie. Wy może tak. Może przerażają nas, gdyż wnoszą strach w naszą kulturę. I mamy nadzieję, że ci ludzie tu nie przyjdą. My nie jesteśmy ostrzegani przed polem ‘złych facetów’, ponieważ jest to oczywiste, że oni nas nie lubią. Mamy się martwić tym, co jest namieszane wśród pszenicy. Powinniśmy się martwić tym kąkolem zmieszanym z pszenicą. I to jest właśnie powodem, że jesteśmy ostrzegani przed kąkolem zasianym wśród pszenicy. W Marku 4:13-14 tak im powiedział: Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże więc zrozumiecie wszystkie inne? I jeszcze raz – Siewca sieje słowo.

Teraz przechodzimy do 1 Piotr 1:23. Jeśli chodzi o słowo, już to cytowałem, ale zacytuje jeszcze raz. Co jest siane, a co nie jest siane. 1 Piotr 1:23 Będąc odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego (bo takie sieje przeciwnik), ale z niezniszczalnego, przez słowo Boże, które jest żywe i trwa na wieki. Zatem wszyscy ludzie rodzą się z fizycznego nasienia, a fizyczne nasienie jest zepsute od samego początku. Jak zostało zepsute? Przez naszych przodków. Adama i Hawę lub Adama i Ewę. To dlatego 1 Mojż. 5 może mówić: że wszyscy zostaliśmy zrodzeni na obraz Seta, że wszyscy jesteśmy zrodzeni na obraz Adama, nie Boga. Od tego momentu Ojciec musi odnawiać Swoje dzieci. Człowiek będzie reprodukował tylko więcej ludzi. Ciało-i-krew będzie reprodukować tylko ciało-i-krew. A takie coś nie wchodzi do Bożego Królestwa. Nie ciało-i-krew, nie czyjaś wola, czyjaś krew, nie z woli człowieka. Lecz z woli Boga – Jan 1:12 Jego ludzie rodzą się z Jego nasienia, a Jego nasienie to Jego Słowo. To są podstawy do zrozumienia. Ta cała zasada, to, co się wydarzy, ta cała bitwa, już od samego początku, wierzę, że jest objawiona w Księdze Rodzaju (Bereszit) 3:15 Nieprzyjaźń też położę między tobą i niewiastą, i między nasieniem twoim, i między nasieniem jej; to (lub on) potrze tobie głowę, a ty mu potrzesz piętę. Od czasu tego proroctwa będziemy mieć walkę pomiędzy tymi dwoma nasieniami. W przypowieści o siewcy Jaszua pokazuje nam, czym są te nasienia. Są to słowa. Od tego momentu, my, czyli Boży ludzie, a nawet wszyscy ludzie, będziemy zwodzeni słowami.

To dlatego, gdy przyjrzycie się wszystkim głównym religiom świata, większość z nich, nie wszystkie, ale większość, opiera się na tym, co ktoś powiedział lub ktoś napisał. Czy to jakaś książka, jakieś źródło, gliniane tabliczki, stela, cokolwiek, coś, włączając w to Biblię. Tak więc to słowa przekonują i ogłupiają ludzi. To dlatego w Piśmie mamy powiedziane, by wyznawać, wypowiadać. Jeśli wyznacie mnie przed ludźmi, to ja wyznam was przed Moim Ojcem. Coś więc jest w wyznawaniu – homologes (gr.). Lego (gr.) – mówić. Homo (gr.) – to samo, te same słowa. Zatem nieprzyjaciel wie, jak rzeczy się dzieją. Dlatego będzie zwodził słowami. Jak to zrobi? Czy Bóg powiedział…? Mówi tak od samego początku.

To co będziemy robić teraz, gdy wyłożyliśmy podstawy ‘zasady nasienia’, które będzie wydawać na polu pszenicę i kąkol. Jaszua powiedział, że pole to świat, więc przyglądamy się polu, jak ono działa. Pszenica nie powstrzymuje kąkolu. W twoim domowym ogródku też to tak nie działa. Kąkol jest tam, by powstrzymywać. Są to źli goście, chwasty, ciernie i wszystko inne. Są tam, by zabierać wszelkie składniki odżywcze, minerały, wodę i słońce, by nie miały ich nasiona, które posadziłeś. Dobra pszenica, jeśli wolicie. A dlaczego? By nie wydawały owocu.

Bo gdy tylko pszenica wyda owoc, to wiesz, kim jest kąkol i teraz wszystko skupia się na nim. Bo przyjdą żniwiarze i usuną kąkol ze środka. W innym miejscu czytaliśmy, że żniwiarzami są aniołowie. A Michał jest archaniołem, który ma ze sobą innych aniołów, i to oni wyrwą kąkol z pszenicy. Zgodnie z Obj 12 oni są również tymi, którzy… ale to później. Oni też wzięli i wyrzucili go (Szatana) z nieba, ponieważ dopóki ci ‘źli goście’, te duchy mają dostęp do tego niebiańskiego królestwa, mieszając się z nami, będąc wśród nas, kradnąc, zabijając i niszcząc, – co jest jednym z celów ‘złego gościa’ – to nie jesteśmy w stanie wydawać owocu, bo on nas powstrzymuje. Pamiętacie faraona i jedno z pierwszych pojawień się słowa ‘zwodzić’? Niech was nikt nie zwiedzie, bo najpierw musi nastąpić całkowite odejście od wiary, dopiero wtedy objawi się człowiek grzechu.

Użyte jest ono wobec faraona, który powstrzymywał Izraela, by udał się do ziemi obiecanej. Chcę wam zasugerować, nawet gdy powiedziałem to, co powiedziałem. Na podstawie Księgi Wyjścia 3 chciałbym wam zasugerować, że pragnieniem faraona, jego celem, zamiarem, ja nie wierzę, że on chciał trzymać Izraela przed pójściem do ziemi obiecanej. Wydaje mi się, że to było pokazane poprzez fakt, że Bóg powiedział Mojżeszowi, – a ‘źli faceci’ wiedzą, co się dzieje i próbują namieszać w Bożych planach – powiedział przed wszystkimi, przemówił w płonącym krzewie i powiedział Mojżeszowi, jaki jest plan. A plan jest taki, że wyciągnę was z Egiptu, byście służyli Mi na tej Górze. Wierzę, że ‘zły gościu’, ten, który stoi za faraonem, wierzę, że on wiedział, co ma się tu wydarzyć, że kiedy wyjdą z Egiptu, choć będzie się starał ze wszystkich sił powstrzymać ich od wyjścia, to zgodnie z Bożym planem, mają pójść na Górę, by Mu służyć. Innymi słowy, będą mieć zapewnione wszystko, by przeżyć na pustkowiu. Tak więc Mojżesz nie miał powiedziane: wyjdziecie z Egiptu i udacie się zaraz do ziemi obiecanej. Bóg mu powiedział: najpierw będziecie mi służyć na Górze (Synaj). Wierzę, że zły wiedział, iż mają pójść na Górę, i że kiedy otrzymają wszystko, co niezbędne – czyli Torę – by przeżyć pustkowie, bo pamiętacie po co jest Tora? – Boże Przykazania mają cię błogosławić, gdy je przestrzegasz. I potrzebujesz środków do ich przestrzegania, aby cię błogosławiły, i to zostało im dane na Górze. Wierzę, że faraon tak naprawdę chciał ich powstrzymać przed pójściem na Górę, nie do ziemi obiecanej. Bo jeśli nie udaliby się na Górę, to wszyscy poginęliby na pustkowiu i nigdy nie dotarli do ziemi obiecanej. Sądzę, że wiedział, że jeśli powstrzyma ich przed pójściem na Górę, to powstrzyma ich przed pójściem do ziemi obiecanej.

Jak mówiliśmy wcześniej, Izrael nie został wyzwolony z Egiptu przez Torę, zostali wyzwoleni przez krew baranka. Tak więc chodzi o to, by powstrzymać ich przed pójściem do Tory, ponieważ Tora zapewni im środki do przetrwania na pustkowiu, by mogli dojść do ziemi obiecanej. I co zamierzali uczynić na pustkowiu? Poprzez jakieś tam wpływy zaczynają narzekać i marudzić, i nie czynić tych rzeczy. I jak powiedział Juda, wyginęli na pustkowiu, bo nie trzymali się dróg swojego Boga. Bo słuchali złych wieści od szpiegów. Tak więc wierzę, że faraon powstrzymywał ich – technicznie – nie przed pójściem do ziemi obiecanej, lecz przed pójściem na Górę. I to tak samo jest prawdą o ‘złym gościu’ – jeśli faraon był wzorem złego gościa, który powstrzymywał rzeczy, takie jest znaczenie tego słowa i widzicie to we własnym ogródku.

Zmieńmy odrobinę temat i pomówmy trochę o innym procesie myślenia. Przyjrzymy się teraz cechom czegoś, co nazwane jest bestią. Miejcie na uwadze, że patrząc biblijnie – jeśli o mnie chodzi – Szatan, diabeł, bestia, fałszywy prorok, to technicznie te postacie nie są tym samym. To wszystko jest pomieszane – tak jak staramy się rozdzielić Boga i zrozumieć, kim On jest. Ale wierzę, że są to manifestacje tego samego ‘złego gościa’. Kiedy zrozumiemy, jak działa bestia, to da nam nieco wglądu na to, jak działa fałszywy prorok. Niektórzy ludzie nazywają to Trójcą, Złą Trójcą, Diabelską Trójcą, Trójcą Szatana itp. Raczej nie ciągnie mnie do tego, by to omawiać. Ale wierzę, że ‘zły gościu’ objawia się na różne sposoby. Ma demony, które za nim idą itp. Ale przyjrzymy się temu obrazowi bestii i pewne rzeczy na pewno już widzieliście i słyszeliście. Sugeruję wam, że generalnie błędem jest podchodzić do tego z greckim myśleniem i wnioskować, że ten ‘zły gościu’, jakkolwiek go tam nazywacie w tych różnych manifestacjach, że to tylko ta osoba, albo ta tutaj, albo jeszcze ta konkretnie. Mówiłem już o tym i uważam, że to błąd. Dziś możecie wejść sobie na Internet i zbadać te wszystkie bestie, Antychrystów, związane z nim 666, na wszelkie sposoby. A powodem, że jest ich tak wiele, jest to, że on w nich wszystkich jest. I sądzę, że dlatego możecie znaleźć tak wiele tradycyjnych postaci, a nawet takich, które kiedyś były. Henry Kissinger, Assad, Książę Karol, Hussein, Jordania, a także Ronald Reagan, i mnóstwo innych. Te wszystkie postacie, gdy zaczynacie to badać, np. Ronald Reagan kwalifikuje się dlatego, że jego imię skraca się do 666. Ale identyfikacją ‘złego gościa’ nie jest 666. W grece tamtych czasów jest to – hexakósioi hexēkonta héx. I kiedy spojrzymy, jak to jest przedstawione w najwcześniejszych manuskryptach Księgi Objawienia, Sześćset sześćdziesiąt ‘i’ sześć, więc nawet sprawa z WWW nie do końca pasuje. To nie są trzy ‘6’, jego identyfikacja to nie trzy szóstki. Jest to sześćset, sześćdziesiąt oraz sześć. Opowiemy sobie teraz o tym ‘złym gościu’. I chcę, byście pamiętali, że skupimy się na trzech różnych językach. Mam nadzieję, że pokażę, jak Ojciec wykorzystuje trzy monoteistyczne religie świata. Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam. Są to główne monoteistyczne religie świata. I języki, jakie w nich występują… np. chrześcijanie mówią: po grecku to… Spojrzymy na to z greki, która jest podstawą naszych rzymskich rządów itd. Spojrzymy na charakter bestii w języku hebrajskim. I spojrzymy na to po arabsku.

O tych rzeczach będziemy rozmawiać kolejnym razem, przy omawianiu Obj 13:18. Ale to w następnym odcinku. Na razie przeczytajmy ten fragment Pisma, byście o nim pamiętali, zanim się spotkamy. Oto co mówi Obj 13:18. Tu jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia, gdyż jest to liczba człowiecza – jego liczba jest sześćset sześćdziesiąt i sześć. I powtórzę to, co widzieliśmy, był to pobieżny wgląd: jego liczba to sześćset sześćdziesiąt i sześć, ok. A my spojrzymy na to, jak to wygląda w starych manuskryptach. Oraz że w języku greckim nie są to tradycyjne słowa 666 – hexakósioi hexēkonta héx. Lecz że są to trzy litery oraz ich numeryczna wartość.

Bądźcie więc z nami w kolejnym odcinku, gdy będziemy omawiać ‘Proroctwo na polu’, gdzie szukamy tego ‘powstrzymującego’ na początku Biblii. I pamiętajcie, że Bóg jest bystrzejszy niż my.

Do zobaczenia. Szalom

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako plik pdf – Proroctwo-na-polu-2.pdf

Proroctwo na polu – część 1

Proroctwo na polu. Część 1

__________________________

Poniżej przedstawiam transkrypt z tego nauczania:

Proroctwo na polu

Szalom, szalom, witam w programie ‘Bóg jest bystrzejszy niż my’. Jestem Brad Scott z Wild Branch Ministry. Rozpoczynamy zupełnie nową serię nauczań. Ci, co już mnie znają, będzie to powtórka tego, co zacząłem w swojej służbie jakieś 10 lat temu, a nazywało się to “Ezaw”, “Człowiek pola” itp. Niektórzy może to pamiętają. Dla tych, co tego nie znają, będzie to coś świeżego. Zobaczycie jak działam i ukazuję rzeczy. Oczywiście cały świat nie czekał na pojawienie się Brada i jego słów o proroctwie, ale i tak będę uczył go w swoim własnym, odmiennym stylu.

Seria ta nazywać się będzie – “Proroctwo na polu”, ponieważ uważam i sugeruję, że cała Biblia objawiona jest na polu, w terenie. Jeśli pojmiemy to, co dzieje się w polu, to dostrzeżemy też wymiar proroczy. Osobiście uważam, że dowiecie się więcej o proroctwie, sadząc ogród, niż z tuzinów książek o proroctwie czytanych co tydzień, z powodu prostych zasad rolniczych, jakie mamy od samego początku.

Jest kilka podstawowych i elementarnych rzeczy, jakie chciałbym wymienić na wstępie. Robię to po to, by wam to przypomnieć, bo jest to ważne, pochodzi to od Boga i wszędzie to widać. Nie jest to tylko jeden werset, jaki można znaleźć np. u Daniela, Zachariasza lub gdzie indziej. A zwłaszcza, gdy się czyta Księgę Objawienia. I jeśli to jest prawdą, to będzie ona wszędzie, gdyż wierzę, że tak właśnie działa Ojciec. Objawiają się one w naturze, od samego początku stworzenia. I dlatego, kiedy Jaszua opowiada przypowieści, które są po prostu streszczeniem Proroków. Jaszua mówił w przypowieściach i większość z nich była o sianiu, zbieraniu, żniwach, zbożu, nasionach, winnicach, właścicielach winnic itp. Mężowie, winorośle, gałęzie – te wszystkie rzeczy używane są do opisywania nam proroctw. To stąd ta nazwa ‘proroctwo na polu’.

W tym “Proroctwie na polu” będziemy omawiać coś szczególnego, a zacznie się to od 2 listu do Tesaloniczan 2. Ci was, którzy wychowali się lub znają na przykład doktrynę pochwycenia przed uciskiem, to wiecie, że fundamentalne wersety broniące tej doktryny, to właśnie 2 Tesaloniczan 2. Ten tak zwany ‘Powstrzymujący’ (w zależności od tego, jakie tłumaczenie Biblii czytacie), ten, który powstrzymuje, który nas prowadzi itd., tradycyjne nauczanie mówi, że tym, który powstrzymuje, jest Duch Święty. Tak twierdzą główni mówcy i zwolennicy doktryny pochwycenia przed uciskiem. Twierdzą tak już od dłuższego czasu i takie jest ich rozumienie.

Chciałbym wam zasugerować coś takiego, jeśli bawiliście się domino, to wiecie, że jeśli ułożycie pierwsze domino, a za nim ułoży się inne domina, to jeśli pierwsze domino jest źle ułożone, a wszystkie inne wydają się być właściwe, to w rzeczywistości, jeśli to pierwsze jest złe, pozostałe także nie pasują. Mówię o tym, gdyż inne, tradycyjne nauczanie mówi, że tym ‘powstrzymującym’ jest archanioł Michał. Nie wierzę, że Pismo uczy czegoś takiego.

Tak naprawdę, to mam nadzieję pokazać wam w tej serii nauczań, że począwszy od pierwszego rozdziału Biblii, przez wszystkie pisma i Proroków, przez całą Torę, aż po Nowy Testament, że to, co rośnie za naszymi oknami, jest ciągłym świadectwem tego, że tym, kto ‘powstrzymuje’ nie jest ktoś z tych ‘dobrych’. Jeśli macie ogród, to widzicie to. Jeśli polegacie na teologii, nie dostrzegacie tego i dlatego chcę to wszystko pokazać, byście zobaczyli, dlaczego uważam za ważne, abyśmy wiedzieli, kim są ‘dobrzy faceci’ i kim są ‘źli faceci’ na samym końcu. Udamy się zatem na początek, by pokazać wam, kim ta postać ‘powstrzymującego’ jest. I w zależności od wersji, macie tego, który powstrzymuje, wstrzymuje itp. Pokażę wam, kim ta ‘postać’ jest już od samego początku. Będziemy rozmawiać o zwierzętach polnych, o liczbie 666 i o wielu innych rzeczach. Skupimy się na przypowieści o pszenicy i kąkolu. Porozmawiamy o zasadzie nasienia, o tym, jak działa nasiono itd., gdyż widzimy te rzeczy, jak rosną na polu.

By rozpocząć, chciałbym zrobić następującą rzecz, chcę nas poprowadzić przez kilka fragmentów biblijnych, gdyż to jest nasza odskocznia. W 2 Tes. 2 postaram się ze wszystkich sił – choć może się to nie udać – postaram się, by zbyt wiele nie komentować. Wiem, wiem… będzie ciężko, ale naprawdę się postaram, by nie zagłębiać się nawet w hebrajski czy coś w tym stylu, ale przeczytać w pierwszej kolejności, co tam jest napisane. Postaram się nie zagłębiać w grecki, hebrajski i tym podobne rzeczy. Przeczytamy, co tam jest napisane. Przyznaję się, że będę czytał z King James, nie dlatego, że jestem zwolennikiem podejścia ‘tylko King James’. Jeśli o mnie chodzi, to wszystkie tłumaczenia mają dobre i złe strony, właściwe i niewłaściwe rzeczy itp. I nim zaczniemy, chcę wam powiedzieć, że wiele razy problem ze współczesnymi tłumaczeniami, jest taki, że gdy te tłumaczenia coś dodają, i chociaż KJV też to robi, to wiele współczesnych przekładów, choć nie wiem, czy wszystkie, to gdy wstawiają słowo, którego nie ma w greckim manuskrypcie, to piszą go pismem pochyłym. Wiem, że KJV tak robi. Jest to wskazówka od tłumaczy, wydawcy, że to sugerują, że chodzi o sens, ciągłość i takie tam sprawy. Ale jest trochę tłumaczeń Biblii, (w zależności, jaką macie), które wstawiają tekst, jakiego w grece nie ma, i w ogóle tego nie zaznaczają, a wy sobie myślicie, że to jest częścią tłumaczenia greckiego manuskryptu. Wiem, że mówię coś, co większość z was już wie, nie mówię niczego nowego, czego byście już nie wiedzieli. Wierzę w całkowite natchnienie Pisma, takie jest moje podstawowe podejście. Zatem bez względu na to, jaką wersję czytam, to idę z tym do źródła i wierzę, że wielu z was też tak robi. Mam na myśli greckie słowa, hebrajskie słowa itp.

Przeczytamy to sobie i przeczytamy to po polsku. Zacznę od wersetu 3, chociaż 2 Tes. 2:1-2 ustanawiają tło ramy czasowej, o której mówi tu Paweł, a jest nią czas przyjścia Mesjasza. Mówi on to o dniu Mesjasza. I wydaje się, że Tesaloniczanie otrzymali czy to jakiś list, czy też jakiś znak od kogoś, co zmusiło ich do sądzenia, że to całe zmartwychwstanie, że ta cała rzecz czasów końca już się wydarzyła. Więc Paweł ich pocieszał, zapewniał ich, że to jeszcze nie miało miejsca. Podaje tu coś w rodzaju zarysu, że to nie stanie się, dopóki nie wydarzy się najpierw to i to. Takie jest ogólne tło 2 Tes. 2:1-2. I generalnie uczy nas to, że chodzi o czasy końca. Pamiętajcie też, że czasy ostateczne będą przypominały czasy Noego. Wracajmy więc do tekstu i zaczynamy od wersetu 3. Cytuję: Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi (greckie słowo to ‘eksapato’). Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi. Ten dzień bowiem nie nadejdzie, dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia;

Podsumujmy to szybko, ok? W pierwszym rzędzie mówi: niech was żaden człowiek nie zwiedzie, bo ten dzień nie nastąpi, bo odstępstwo nie nastąpi, aż inny syn człowieczy, aż nie nastąpi najpierw odstępstwo, i nie objawi się syn grzechu, syn zatracenia. Ta rzecz się jeszcze nie wydarzyła. Nie mówię tu niczego, czego by ktoś nie rozumiał z tekstu. To się nie wydarzyło, bo najpierw musi nastąpić odstępstwo i pojawić się człowiek grzechu, objawić się syn zatracenia i to, kim on jest. To jest właśnie ten koncept ukazania się, objawienia się. Czyli dwa pierwsze wersety odnosiły się do czasów końca, ale przez najbliższe 4, 5, 6 wersetów zmienia się temat, i ten temat się wtedy nie zmieni. Temat zmieni się teraz na człowieka grzechu, na syna zatracenia. Taka jest zmiana.

Zaczyna mówić, że objawi się człowieku grzechu, syn zatracenia. Po czym przechodzi do wersetów 4 i 5, gdzie mówi: Który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co się nazywa Bogiem lub co jest przedmiotem czci, tak że zasiądzie w świątyni Boga jako Bóg, podając się za Boga. Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, mówiłem o tym? Porozmawiajmy teraz o tym fragmencie. Pamiętajcie, tematem jest człowiek grzechu, syn zatracenia. Przechodzimy do wersetu 4 i mamy tam: kto, kto nim będzie? Człowiek grzechu, syn zatracenia. Który się sprzeciwia i wynosi. Kto to będzie? Człowiek grzechu, syn zatracenia! … ponad wszystko, co się nazywa Bogiem lub co jest przedmiotem czci, … podając się za Boga. Kto to jest? Człowiek grzechu, syn zatracenia. Zasiądzie w świątyni Boga jako Bóg, podając się za Boga. O kim rozmawiamy? O człowieku grzechu, synu zatracenia. Po czym Paweł mówi dalej – Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, mówiłem o tym? Czytam z KJV, która podaje to za greką. Teraz wiecie, co (kto) powstrzymuje, by się objawił w swoim czasie. To oczywiście był werset 6. Czyli werset 6 mówi: teraz wiecie, kim on jest. Powtórzę to jeszcze raz – mówi on o człowieku grzechu, synu zatracenia. Przeciwstawia się i wywyższa się – syn zatracenia. Pamiętacie? Mówiłem wam o tych rzeczach. Teraz wiecie, kto powstrzymuje.

A jakie są główne, powszechne interpretacje? Duch Święty! Nie wiem jak wy, ale jak na razie nie widziałem tu ani słówka o Duchu Świętym. Skąd miałbym wiedzieć, o kim mówi, że ma się objawić, jeśli nie słyszałbym ani słowa na ten temat? Paweł właśnie nam powiedział, kim on jest. Powiedział, że objawi się, kim jest człowiek grzechu, syn zatracenia. Czyż nie pamiętacie, że wam o tym mówiłem? Pozwólcie, że podam wam przykład – Dz. Ap. 20:27-28. Paweł powie interesującą rzecz, powie coś takiego: Nie uchylałem się bowiem od zwiastowania wam całej rady Bożej. Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym was Duch Święty ustanowił doglądającymi, abyście paśli kościół Boga, który on nabył własną krwią. Po czym dodaje: Gdyż wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, które nie będą oszczędzać stada. Także spośród was samych powstaną ludzie mówiący [rzeczy] przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami napominać każdego [z was].

Posłuchajcie jeszcze raz. Spójrzmy na sytuację. A sytuacja jest taka – Paweł mówi, że te rzeczy się nie wydarzą, dopóki nie pojawi się najpierw odstępstwo, następnie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia. Który wszystkiemu się przeciwstawi, wywyższy się ponad Boga i wszelką inną cześć itd. Pamiętacie, jak mówiłem wam o tych rzeczach? Teraz wiecie, kto powstrzymuje. Widzieliśmy przykład, w którym Paweł przekazał nam, że zwiastował im całą radę Boga, i ostrzega ich (poprzez Ducha Świętego). A o czym ich ostrzega? Ostrzega ich o tych rzeczach, że powstaną fałszywi apostołowie, wilki w owczych skórach, powstaną spośród was – pamiętacie ten obraz? – kąkol wśród pszenicy, rośnie on razem z pszenicą itd. Tak samo fałszywe rzeczy będą rosnąć wśród was. Dniem i nocą ostrzegał was przed tym, po czy w Dz. Ap. 20 mówi, byście pamiętali, że wam o tym mówiłem.

Idziemy teraz do 2 Tes. 2, gdzie mówi: pamiętacie, mówiłem wam te rzeczy, więc wiecie, kto teraz powstrzymuje. O to ma być archanioł Michał albo Duch Święty? Pozwólcie, że podam wam przykład. Idziecie na pole, spróbujcie się w to wczuć na chwilę. Powiedzmy, że sadzicie ogród albo że siejecie pszenicę lub cokolwiek. Niech to będzie coś łatwego. Idziecie i sadzicie ogród. Idziecie tam, sadzicie jakąś roślinę. Idziecie i wrzucacie ziarnko. Chcecie wyhodować coś dobrego, smacznego. Piękne pomidory, kumkwaty, fasolę lub cokolwiek to jest. Po czym, gdy nie zwracacie uwagi, odchodzicie na chwilę i nie zwracacie uwagi, a gdy wracacie, widzicie nagle te wszystkie chwasty i badyle wyrastające z ziemi. Pytacie siebie: co to jest? Ja tego nie sadziłem. To się tu w jakiś sposób pojawiło. Po co są więc te rzeczy w tym ogrodzie? Co powodują chwasty? Takie chwasty wyrastają bardzo szybko. Rozrastają się po całym terenie, zabierają wszystkie składniki odżywcze, całą wodę i minerały z gleby. W wyniku te rzeczy, które ty sadziłeś, nie otrzymują pożywienia w wodzie i nie wydają tego owocu, jaki ty sobie zaplanowałeś, sadząc go do ziemi, gdyż te chwasty powstrzymują tych świętych, jeśli wolicie. To chwasty lub kąkol powstrzymuje pszenicę. To nie pszenica atakuje kąkol ani kumkwaty nie atakują chwastów. Jest na odwrót. W polu to chwasty powstrzymują owoce.

Prawdę powiedziawszy, powodem, dlaczego to wcześniej przytoczyłem jest to, że pierwszy raz, że pierwszy raz to słowo, mówiące, żeby nas nie zwiódł żaden człowiek, jest w 2 Mojż. 8:29. To słowo to chyba ‘axpotato’. Otwórzmy więc 2 Mojż. 8:29. Przeczytajmy to szybko – 2 Mojż. 8:29. Mamy tu to samo słowo, ale będziemy o tym mówić dość szczegółowo. Zacznę od 28 wersetu, by pokazać kontekst. Faraon odpowiedział: Wypuszczę was, abyście mogli złożyć ofiarę Jahwe, waszemu Bogu, na pustyni, tylko nie oddalajcie się zbytnio. Wstawcie się też za mną. Mojżesz powiedział: Wychodzę od ciebie i wstawię się za tobą u Jahwe, aby rozmaite muchy odeszły jutro od faraona, od jego sług i od jego ludu. Tylko niech faraon już więcej nie oszukuje, nie chcąc wypuścić ludu, by złożył ofiarę Jahwe. Pierwszy raz to słowo pojawia się (i konsekwentnie używane jest później) przy pierwszym Wyjściu, na określenie tego, co faraon czyni. Faraon nie chciał ich wypuścić, by mogli pójść i na pustkowiu oddawać cześć swojemu Bogu i wydawać Jego owoc, jeśli wolicie. Czego nie mogą robić, dopóki pracują dla człowieka, dopóki wytwarzają cegły ze słomy i błota. Nie są w stanie wydawać owoców ich Ojca. Co mam przez to na myśli? Nie mogą iść, nie mogą święcić Szabatu, nie mogą obchodzić Świąt, swoich Świat rolniczych, itd. Zapewne nie mogą też jeść tych rzeczy, które chciałby ich Ojciec, aby jedli, ponieważ są oni tam pod panowaniem faraona, ‘złego gościa’. A ten ‘zły gościu’ robi wszystko, co może, by nie poszli na pustkowie. Powstrzymuje ich od rzeczy, którymi mogliby wielbić swego Boga i wytwarzać Boży owoc. Gdyż – jeśli cofniemy się do naszego sadzenia – dopóki pszenica nie wyda owocu, to jest całkiem podobna do kąkolu. I taki jest cel przeciwnika. Ukraść, zabić, zniszczyć. Dopóki jest pośród nas, tak jak kąkol wśród pszenicy, wyglądając jak pszenica, może ciągle kraść, zabijać i niszczyć. Ale przyjdzie czas, gdy ktoś go usunie spośród nas. To właśnie pokazywałem. Dopiero teraz pojawia się archanioł Michał. On jest tym, który usuwa tego ‘powstrzymującego’. A powodem dlaczego tak wielu ludzi wierzy, że tym, który powstrzymuje, jest Duch Święty lub archanioł Michał, powodem, dlaczego jest tyle z tym zamieszania, jest to, że mnóstwo tłumaczeń Biblii wstawia tam słowo ‘on’, jakiego w języku greckim tam nie ma. Podam wam przykład. Otwórzmy 2 Tes. 2, który jest naszym głównym tekstem. 2 Tes. 2:6-7 tak mówi w King James, który opiera się bezpośrednio na greckich manuskryptach. A teraz wiecie, co przeszkadza, aby był objawiony czasu swego. Jak Paweł może mówić coś takiego? Ponieważ przyznał on, że ogłosił im całą radę od Boga. W Dz. Ap. 20 oznajmił im, co pojawi się pośród nich. Powstaną wiki spośród nich, przywdzieją skóry owiec, by pociągnąć za sobą ludzi. Mówił im także o człowieku grzechu, synu zatracenia, który będzie pośród nich. Który samego siebie uczyni Bogiem. I mówi: teraz wiecie, kto powstrzymuje. Dlaczego mielibyśmy wymyślać postać, której tam nie ma? On mówił o tym, który powstrzymywał. Jednak niektóre wersje wstawiają tam ‘on, go’ i oto, co przez to otrzymują: Teraz wiecie, co [go] powstrzymuje.

Czyli zakłada się, że Paweł mówi tu o dwóch osobnikach. O ‘powstrzymującym’, którym jest Duch Święty albo archanioł Michał, oraz o tym, kto jest powstrzymywany, czyli o człowieku grzechu, synu zatracenia. Tu nie ma mowy o czymś takim. Nie musicie nawet znać greki, by to wiedzieć, wystarczy wam polski. No chyba że macie złe wersje. Na polu te rzeczy tak nie wyglądają. ‘Dobrzy goście’ nie powstrzymują ‘złych gości’. To ‘źli’ powstrzymują ‘dobrych’. A ten pomysł, że to jest Duch Święty…

Pozwólcie, że wam to wytłumaczę. Jeśli – według przypowieści Jaszua – kąkol jest pośród pszenicy, a Jaszua powiedział, że jeśli nie zrozumiecie tej przypowieści, to jak zrozumiecie pozostałe? Ziarnem (nasieniem) jest Słowo Boże, po czym przychodzi nieprzyjaciel i sadzi pośród niego swoje ziarno. Gdy spojrzysz na ogród, to widzisz, że dopóki przeciwnik jest na polu, to robi, co chce. Może kraść, zabijać, niszczyć. Ale według tamtych, ludzkich wersji, nadejdzie taki dzień, kiedy ‘dobry facet’, – nie ma znaczenia dla mnie czy to jest Duch Święty, czy też archanioł Michał – kiedy ‘dobry facet’ nadejdzie i objawi nam, kim on jest. Pałeczkę przejmuje teraz ‘zły gościu’. Co próbujecie mi powiedzieć? Że przez ten cały czas pozwalał mu być na polu, gwałcić, plądrować, kraść, mordować, by pewnego dnia pocieszyć nas faktem i powiedzieć, dobra, teraz możecie wiedzieć, kim on jest – ta-da. A cały czas wcześniej… przecież takie coś nie ma sensu. Rzeczywistość jest taka, że tak to się nie dzieje na polu. A wzorzec – jeszcze raz, jeśli to, co mówię, jest prawdą, i jest to dość istotne, to zobaczymy, że dzieje się tak w ogrodzie, będzie to w 1 Mojżeszowej, w 2 Mojżeszowej, w Torze, w Pismach, u Proroków, i będzie też objawione w naturalnym dziele stworzenia, kim ta postać jest. Po czym w 2 Tes. 2:6-7 tak mówi: A teraz wiecie (gdyż mówiłem wcześniej), teraz wiecie, co powstrzymuje (katecho), Za chwilę przyjrzymy się znaczeniu ‘katecho’ i jego pierwszemu pojawieniu się. … aby był objawiony czasu swego. Albowiem tajemnica nieprawości – wciąż tu mowa o tej samej osobie, nie ma tu 2, 3, 4 osób. Albowiem tajemnica nieprawości – chodzi o człowieka grzechu, syna zatracenia, który to wszystko powstrzymuje – już działa, dopóki ten, który teraz – robi to samo. Powiedziane tu jest – dopóki ten, który teraz powstrzymuje – tu występuje to samo słowo ‘katecho’ – powstrzymuje. Dopóki ten, który teraz powstrzymuje, będzie powstrzymywał, aż zostanie usunięty z drogi.

Przypomnijmy sobie, gdy pod koniec wieków przyjdą żniwiarze, to kto zostanie zabrany? Dobrzy faceci czy źli faceci? To samo określenie będzie użyte, gdy pojawią się oni, by usunąć kąkol z pszenicy. To samo określenie jest konsekwentnie używane w całym Piśmie. Mesos (gr.) lub mesou (gr.), albo taw-vek (hebr.), które jest tłumaczone jako coś wśród lub pośród czegoś, a co zostanie później usunięte. Taki jest wzorzec od samego początku. W tym nauczaniu przyjrzymy się właśnie tym rzeczom, abyście widzieli, że tło tego, co Paweł mówi w 2 Tes.2, zostało już nam objawione na samym początku. I chcę wam powiedzieć, że Paweł nie tylko zakłada, że przeczytaliście Dzieje Apostołów, ponieważ właśnie Dzieje opisują fakt, że Paweł nie wzbraniał się głosić im całą radę Boga, i jak dniem i nocą, ze łzami ostrzegał ich, że będą wśród was ludzie, którzy pociągną za sobą uczniów. On już nam to przekazał, a także to, co czyni syn zatracenia. Zakłada on – ja tak wierzę – iż przeczytaliście też wszystkie 5 ksiąg Mojżesza. Tak samo się ma z księgą Objawienia, spisaną przez Jana. Gdy dochodzimy w niej do opisu bestii, do jednego z opisów, np. w Obj 13:18, to przyjmuje się, że ludzie mają już przeczytane pierwsze rozdziały księgi Rodzaju, gdyż ta bestia – ja w to wierzę – jej charakter, a nawet tożsamość, są objawione w tych rzeczach, na samym początku. A powodem, dlaczego wracam teraz do tych rzeczy, jest to, że w ciągu ostatnich 10 lat wiele się zmieniło. Politycznie, ekonomicznie, religijnie, społecznie, od czasów, kiedy to pierwszy raz pisałem. I mam nadzieję, że to, o czym rozmawialiśmy 10 lat temu, stanie się jeszcze bardziej użyteczne pośród tego, co dzieje się teraz.

Gdy oglądacie to teraz, w tych czasach, te rzeczy będą miały znaczenie w nadchodzących czasach. Cofniemy się więc, przeczytamy te rzeczy, spojrzymy na nie rolniczo. Ale na samym początku chciałbym porozmawiać o kluczowych wersetach, które przedstawiają “zasadę nasienia”. Chcę pokazać – jeśli tego nie słyszeliście – dlaczego wierzę, że nasienie, o którym mówi Biblia, nie jest fizycznym nasieniem człowieka, ale nasieniem Słowa Bożego. Bądź też nasieniem przeciwnika, czyli jego słowem, jego nauką, jego nakazami, a które stoją w sprzeczności ze Słowem Bożym. Nazywa się po prostu “zasadą nasienia”. Bardzo znany fragment Nowego Testamentu możemy znaleźć u Mat 13:37-39, gdzie Jaszua mówi, cytuję: Odpowiedział im: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy; Czyli wiemy, kto sieje dobre nasienie, a wiemy, że są tylko dwa: jedno to nasienie kobiety, a drugie to nasienie nieprzyjaźni. Rolą jest świat, dobrym nasieniem synowie Królestwa, kąkolem są synowie złego. Kąkol lub rzeczy, jakie siejesz. Nieprzyjacielem, który go rozsiał, jest diabeł. Żniwem jest koniec wieku, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbierany jest najpierw kąkol i palony w ogniu. Jak widzieliśmy w innym miejscu, jest tam greckie słowo ‘protos’. Protos – pierwszy. Tak będzie przy końcu wieku.

Zaczynamy więc od znanego fragmentu Pisma, który, jak widzicie, mówi proroczo o końcu czasów, o żniwach, o końcu świata, końcu epoki itp. I wiedzcie, że w języku hebrajskim, nieprzypadkowo, rdzeniem, dwuliterowym rdzeniem słowa ‘żniwa’ jest hebrajskie słowo oznaczające ‘koniec’. Kof oraz cadi. Kacir – które jest hebrajskim słowem na żniwa. A kiedy weźmiecie hebrajskie słowo ‘kejc’, które oznacza koniec, i dodacie trzecią literę – resz – która oznacza początek, coś głównego, to otrzymacie słowo ‘żniwo’. Ponieważ żniwo jest gotowe wtedy, kiedy owoc, jaki wydaje pszenica, ma postać pełnego kłosa. A kiedy przyjdzie ten czas, wtedy zobaczysz różnicę między kąkolem a pszenicą. Wtedy mogą wejść żniwiarze i zebrać plon. Czyli tylko w hebrajskim widzisz słowo oznaczające koniec czasów, które jest także podstawą słowa ‘żniwa’, ponieważ oba słowa pochodzą z tego samego źródła. Widzimy, że to Syn Człowieczy sieje dobre nasienie.

Chcę wam teraz zaproponować coś, co już wcześniej mówiłem, a jest to, że tak de facto to nie my siejemy nasienie. To Syn Człowieczy sieje nasienie w naszych sercach. Tak samo jak gospodarz jest tym, który wychodzi na pole i sieje nasienie. On to czyni. Technicznie rzecz biorąc, ty i ja, gdy chodzi o świadczenie, o podejście do Bożego Słowa, o ewangelizowanie itp., to sugeruję, że my po prostu wydajemy owoc. Naszym zadaniem jest naśladować a nie siać ziarno, choć tak przez cały czas mówimy. Wiecie, np. ktoś się nawrócił, bo rozmawialiście z nim tydzień temu. Twierdzimy – przecież to ja zasiałem ziarno. Chcę zasugerować, że technicznie tak nie jest. Jedynie Syn Człowieczy rozsiewa dobre nasienie. Uczestniczymy w procesie siewu, ale jak to wygląda? Przez wydawanie owocu. Dlaczego? Bo nasienie znajduje się w owocu. W taki sposób my siejemy. Technicznie patrząc, On tego nie robi. On sieje w naszym sercu. A to – powiem wam – zabiera sąd z naszych rąk. Ponieważ, jeśli sądzimy, że to my, tak naprawdę, robimy coś, by ich zbawić, to wtedy stajemy się ich sędziami. Bo jeśli odrzucą to, co im mówimy, to uważa się, że umierają i idą do piekła. Nie dotarliśmy do nich, nie przyjęli naszego świadectwa, albo, co jest równie niebezpieczne, zakładamy, że zostali zbawieni. Dlaczego? Bo poprowadziliśmy ich w modlitwie zbawienia, sprzedaliśmy im miejsce w niebie. Widzicie? To czyni nas sędziami. Jednak w rzeczywistości sąd nie należy do nas, sąd należy do Ojca, On nim jest poprzez Swojego Syna, dobre nasienie, jeśli wolicie. Co my więc robimy? Powtarzam – wydajemy owoc.

Od samego początku, według Bożej drogi, pomnażanie nasienia odbywa się przez owoc. Od samego początku On wsadził nasienie do owocu. Gdy więc rolnik wychodzi siać nasienie, wie, że nie jest w stanie go rozmnożyć (przynajmniej z Bożego punktu widzenia), dopóki nie pojawi się owoc. Wtedy zbiera nasienie z owocu i sieje go ponownie do ziemi. Tak to właśnie ma działać. Dopiero niedawno zniszczyliśmy ziemię dzięki takim firmom jak Archer Daniels Midland, Monsanto i inne, gdzie niektórzy rolnicy są zaskarżani w sądzie za zachowywanie ziarna. Nie wolno im już produkować swego własnego ziarna. Muszą podpisywać kontrakty na zakup pestycydów, i nie wiem, czy wiecie, że kiedy podpisuje się kontrakt z wielkimi firmami na kupno pestycydów do ochrony zboża i roślin przeciwko tym chwastom i temu wszystkiemu, co tam wyrasta, to tak naprawdę podpisuje się kontrakt, że to oni mają patenty na to wszystko, i nasienie też musisz kupować od Monsanto. Tak więc musisz stale chodzić do tych firm i kupować nasienie, by móc je siać na polu. To nie jest Boży sposób. Pomnażanie nasienia odbywa się poprzez owoc. Jest to bardzo istotna sprawa, ale nie będziemy jej teraz roztrząsać.

Na pewno jesteście zaznajomieni z podstawowymi wersetami dotyczącymi tej sprawy. Jest to Izaj 46:10, na jakim opiera się 2 Tesaloniczan, który mówi, skąd on się wywodzi. I jeśli to jest prawdą, to znowuż, kolejny raz, będziemy to mieć objawione na samym początku. I dlatego Biblia np. w Izaj 46:10 mówi nam, że Bóg Który na początku zwiastuje o końcu; a w zaraniu o tym, co się jeszcze nie stało. Gdy wypowiem, Moje postanowienie się wypełni i przeprowadzę każdą Swoją wolę. Moje postanowienie się wypełni sugeruje nam, że tak jest na początku, w środku i na końcu. Jeśli pamiętacie, w poprzedniej serii omawialiśmy słowo ‘prawda’, którego definicję wzięliśmy ze słownika z 1828 roku. Przypominam wam, że ten słownik definiuje nam ‘prawdę’, – i pamiętajcie też, ze Jaszua powiedział: przyszedłem, by zaświadczyć prawdzie. W Biblii jest mnóstwo sugestii i wskazówek na temat, dlaczego Słowo Boże objawiło się w ciele i chodziło wśród nas, i zawisło na drzewie. Ale jest jeden przykład w Ewangelii Jana, gdzie Jaszua mówi nam dokładnie, czym jest Jego służba. Pamiętacie, mówi do Piłata: przyszedłem na ten świat, i nie opowiada tu przypowieści; mówi: przyszedłem na ten świat, aby dać świadectwo prawdzie. Chcę wam zasugerować, że jednym z narzędzi w waszym warsztacie powinien być słownik z 1828 roku, ponieważ ten słownik podaje wam nie tylko hebrajskie tło danego słowa, ale podaje także werset z Biblii, gdzie to słowo występuje. Słownik z 1828 roku podaje taką definicję: Prawda to zgodność z faktem lub rzeczywistością; całkowita zgodność z tym, co jest, było lub będzie… To był dosłowny cytat. Określenie prawdy, która wiąże się z tym, co jest, co było i co będzie, powinno nam być znane, ponieważ ujmując to innymi słowy, jeśli coś jest prawdą, jeśli naprawdę jest prawdą – to jest to prawdą teraz, było prawdą kiedyś i będzie prawdą jutro. Takiej właśnie prawdzie Jaszua przyszedł dać świadectwo. Tak więc Ojciec rozumiał to już na samym początku. I jeśli to jest prawdą, to nie działa to tak, że znajdujemy sobie tutaj jakiś mały wersecik, który mówi… widzicie, tu chyba chodzi o archanioła Michała, a tu… to chyba Duch Święty. Jeśli coś jest prawdą, to będzie ona objawiona już na samym początku, teraz, a także w przyszłości. Będzie widoczna w naturze, ponieważ naturalne rzeczy stworzenia, to, co widzimy na polu, objawiają nam i potwierdzają rzeczywistość.

Wierzę również, że według słów z Księgi Daniela, pieczęcie zostały dla nas otwarte. Daniel 12:8-10 Ja to usłyszałem, ale nie zrozumiałem, więc zapytałem: Mój Panie, jaki będzie koniec tych rzeczy? Odnosi się to do końca czasów. Wtedy odpowiedział: Idź, Danielu, bo te słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego. Co jest zamknięte i zapieczętowane? Słowa. Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i doświadczonych, – tu mamy nasienie, jakie Syn Człowieczy sieje – ale bezbożni (ci, który wejdą pomiędzy pszenicę) będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie zrozumie, ale mądrzy zrozumieją. Rozumiem to tak, wydaje mi się, że to, co było zapieczętowane do czasów końca, to słowa. I to jest powodem, dlaczego Jaszua opowiada przypowieść o siewcy. Pokazuje nam, że nasieniem jest Słowo Boże.

Chcąc opisać teraz początek, wiem, że wielu z was widziało już ten obrazek wcześniej, zatem dla tych, co to widzieli, będzie to przypomnienie, a dla tych, co nie widzieli, będzie to wyjaśnienie, skąd – jak wierzę – bierze się znaczenie wszystkich słów z Biblii. Prosty, mały obrazek pokazujący początek – dom, rodzina i kawałek ogródka. Prosty obrazek, jaki wszystkie dzieci, bez względu na to, gdzie mieszkają na naszej planecie, nie tylko amerykańskie, watykańskie, polskie i inne, ale wszystkie, na całym świecie, nieważne gdzie żyją, rozumieją, że życie przedstawia ten obrazek z domem, rodziną i ogrodem. A znaczenie wszystkich słów z twojej Biblii wywodzi się z tego prostego obrazka. I chcę wam zasugerować, że dopóki przyjmujemy i rozumiemy te rzeczy jak dzieci, bo przecież w końcu, by wejść do Królestwa, musimy się stać jak dzieci. Tak to mamy widzieć, ale przychodzą dorośli, przychodzą ludzie i wiecie… Gdy stajemy się dorośli, to przychodzi duma, plany zajęć itp. Motywacja staje się naszą wymówką. A także moja reputacja – przecież mam swoją pozycję. Wchodzą te wszystkie emocjonalne sprawy i zaczynają mieszać, i nie ma już tej, że tak to ujmę, prostej ignorancji dziecięcej. Pojawiają się więc ludzie i zaczynają uczyć rozumieć Biblię innych ludzi, przez leksykony, konkordancje. Nie twierdzę, że te rzeczy są złe. Chodzi o to… zadam wam proste pytanie. Weźmy słowo ‘interpretować, tłumaczyć’. Słowo tłumaczyć w waszych Bibliach pochodzi od greckiego słowa ‘metermeniu’. Metermeniu. Jeśli spojrzymy do leksykonu na ‘metermeniu’, to dowiemy się, że to czasownik, w czasie teraźniejszym, stronie biernej, w mianowniku, rodzaj nijaki, liczba pojedyncza. Gdy to przeczytasz, to zapewne tak do siebie powiesz: jejku, ale teraz jestem mądry, łał. Jednak chcę wam zasugerować coś innego. Chcę wam zasugerować, że od zarania dziejów 99% ludzi (i jestem tu dość oszczędny), którzy kiedykolwiek żyli, nie widziało w życiu greckiego lub hebrajskiego leksykonu. Zaskakujący fakt, miesza w głowie. 99% świata ich nie widziało. Za to 100% ludzi na tym świecie widziało ten obrazek, jaki wam przed chwilą pokazywałem, z domkiem, rodziną i ogródkiem. 100% ludzi na tym świecie widziało go.

Jeśli bylibyście Bogiem i tak umiłowali świat, i to, co chcielibyście powiedzieć światu, było istotne i miało ich błogosławić, to który z tych obrazków byście użyli, by objawić się ludziom? Leksykonu, którego 99% ludzi nigdy nie widziało, czy też prostego obrazka, jaki wszyscy widzieli? Który z nich pokażecie ludziom i będziecie od nich chcieć odpowiedzialności? Którego z nich użyjecie i zastosujecie, by móc powiedzieć coś takiego: Rzym 1:20 – To bowiem, co w Nim niewidzialne, Jego wieczna moc i boskość, są od stworzenia świata widoczne w dziełach, dlatego nie mają nic na swoją obronę. Bo w nich jest objawiony. Nie tylko to jest objawione w stworzeniu, ale rzeczywistość obserwowana w polu mówi nam, że wszystko dzieje się w cyklach. I dlatego Boże Słowo też działa według cykli. Gdy zaczniemy od początku, to całą prawdę mamy już w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju. Potem mamy tam historie Noego, Abrahama, Izaaka i Jakuba. Te same rzeczy dzieją się w życiu patriarchów, potem w życiu Hebrajczyków wędrujących przez pustkowie, i wreszcie w życiu ludzi Nowego Testamentu. Zatem Ojciec uczy nas cyklicznie. I by to wyrazić, może zgodzicie się ze mną, że ten obrazek jest wart tysiąca słów, by wyrazić tę prawdę, tak jak Ojciec tego uczy.

Chcę wam pokazać coś, co zostało mi przysłane parę lat temu przez Internet. Było to od jakiegoś chłopaka kończącego seminarium i piszącego pracę. Częścią tej pracy… jak wiecie, każdy musi napisać o Biblii coś unikalnego, więc stwierdził… a ponieważ był dobry w grafice, PhotoShopie i w ogóle. Użył grafiki, by pokazać, że rzeczy uczone w Nowym Testamencie są takie same, jak uczy Stary Testament. Wziął więc wersety z naszej Biblii. Spójrzcie na grafikę, jaką stworzył. Chcę, byście spojrzeli na tę grafikę, od lewej do prawej, Ta biała część, to wszystkie 1348 rozdziałów z waszej Biblii. One wszystkie zlewają się w jeden biały pasek, i jest ich tak wiele, bo przedstawiają one 1348 rozdziałów w waszych Bibliach. Te pionowe, czarne kreski, o różnych długościach i połączeniach, obrazują ile jest wersetów w danym rozdziale. Oczywiście ta najdłuższa kreska w środku, to Psalm 119, który znajduje się w samym środku, w Księdze Psalmów, który nie mówi o niczym innym, jak o wolności, jaką mamy w Torze. Chcę, byście widzieli, że od lewej mamy Księgę Rodzaju, a na prawo mamy Objawienie, i nad tym wszystkim rysuje łuki, oznaczające te wszystkie miejsca w Biblii, które uczą tego samego. To oznaczają te linie. Widzicie linie od Księgi rodzaju do Objawienia, z początku i środka aż na koniec, w jedną i drugą stronę itd. Ja to sobie obróciłem, byście zobaczyli to, jak wierzę, że widzi to nasz Ojciec. Ponieważ nasz Ojciec zna koniec już na początku i początek na końcu. Więc jeśli to sobie obrócicie, to tak to będzie wyglądało, jak widziałby to nasz Ojciec. Widzicie te wciąż powtarzające się cykle. Jest to graficzny obraz tego, o czym rozmawialiśmy, tego, jak nasz Ojciec stale i stale nas uczy, że koniec jest objawiony na początku. Przyjrzyjcie się tym cyklom. Chciałbym nadmienić, że to tylko odkrycie jednego chłopaka, że to tylko te fragmenty, jakie odkrył ten młody chrześcijański student, które uczą tej samej rzeczy, jaka jest uczona w innym miejscu. To tylko jego spostrzeżenie. A gwarantuję wam, że ta grafika jest daleka od tego, jak naprawdę mogłaby wyglądać, uwzględniając to, jak to Ojciec wymyślił. Nie wiem nawet jak wyrazić działanie Ojca, gdy objawia On rzeczy Swojemu ludowi. Tak jak ojciec, który stale i stale uczy swego syna tej samej rzeczy. Tak właśnie rodzice powinni uczyć swoje dzieci. Wierzę, że najważniejszym tytułem naszego Ojca jest niekoniecznie Jod-Hej-Waw-Hej, Jehowa, Jahwe, czy jakąkolwiek wersję tam macie, lecz raczej Tata, Tatuś, Ojciec. Czyli jeszcze raz, niewidzialne rzeczy o nim, są wyraźnie widzialne w tym, co stworzył od początku świata.

Chcę, byście wyobrazili sobie taki obraz w waszych umysłach. Ojciec spaceruje sobie plażą, spaceruje sobie koło jeziora ze swym dzieckiem, synem. Trzyma tego syna za rękę i spacerują sobie plażą. I teraz przychodzą mi do głowy takie słowa jak deszcz. Niektórzy z was już mnie słyszeli. Np. woda, gdzie zaczyna się woda? Woda przychodzi z nieba. Taka woda jest świeża, czysta, pełna energii oraz tlenu, i będzie dobra do picia. Niestety, gdy woda spływa do dolin, gdzie są ludzie, wpuszczają oni do strumyków różne rzeczy. Pojawiają się wędkarze, wyławiający z tych strumieni życie. I gdy to się tak powtarza, powtarza i powtarza, to zanim ta woda znajdzie się w jakimś większym zbiorniku, wielkim jeziorze lub oceanie, to nie jest już dobra do picia. Weźcie sobie jezioro Michigan, Ocean Atlantycki, ta woda już nie jest do picia. Z Bożymi słowami jest tak samo i dlatego wierzę, że słowa, jakie znajdujemy w naszych współczesnych tłumaczeniach, a nawet w grece, nie są może nawet pogańskie lub poprzekręcane. My patrzymy na te słowa jakby u ujścia rzeki, natomiast pragnieniem Ojca dla każdego pokolenia jest wziąć Jego słowa do początku biegu, gdzie zaczyna się woda i są one świeże i czyste, i tak naprawdę dobre do wypicia. Niestety nie kończy się to na tym, że słowa lub woda ląduje w oceanie, ale idą do nasienia, zmieszane ze słoną wodą. I teraz ta sama woda lub słowa, które błogosławiły cię na początku, kiedy ludzie pododawali i poujmowali z niej, teraz ta woda cię przeklina. Ta sama woda, która tu dała ci życie, teraz może cię zabić. Będąc na środku oceanu, gdy nic nie jadłeś i nie piłeś, zaczynasz ją pić, i teraz może cię zabić. Jednak Ojciec ma na to odpowiedź.

Czyli jeszcze raz, wyobraźcie sobie taką sytuację: dziecko z ojcem idą sobie brzegiem, dziecko patrzy na te dzieła stworzenia, widzi te wszystkie strumyczki i potoki spływające z gór do doliny, płynące dalej do jeziora lub oceanu. Odwraca się do ojca i mówi: tato, nie rozumiem czemu te wszystkie strumienie, gdy dojdą do rzeki, dlaczego ta rzeka, ten ocean się nie napełnia? Dlaczego one nie przepełniają tych rzeczy, gdzie wpadają? A ojciec odwraca się do syna i mówi: cóż synku, wygląda to tak, że kiedy spływa ona do jeziora, to ta woda, ta słona woda z oceanu wyparowuje do chmur, i te chmury, synku, destylują wodę. Tu mamy jeden z powodów, dlaczego Jaszua powróci na chmurach, ale to inna historia. I sprowadzi wszystko na nowo świeże, na szczyty gór, by sprowadzić ponownie życie. W taki sposób działa Ojciec. Mówi: synu, twój Bóg kocha cię tak bardzo, że codziennie pokazuje ci ten sam obraz tych cykli słów, które wracają na góry. Jeśli przeczytamy sobie Eklezjastę 1:7 oto, co tam znajdziemy: Wszystkie rzeki płyną do morza, lecz morze się nie przepełnia; do miejsca, z którego rzeki płyną – czyż to nie piękne słowa – znowu wracają. Bardzo ważne słowa, które mówi psalmista. Oto stały obraz, jaki ukazuje nam Ojciec od samego początku. Pokazany jest on przez psalmistę. Pokazuje on swoje zrozumienie prostych rzeczy życia. Cały czas ukazuje nam, wiem, co zrobią ludzie, rozumiem ludzki dylemat w tym, co robią. Sprawię więc, że ta woda, która teraz może cię zabić, którą ludzie tak zatruli, przedestyluję ją i odnowię, i wyleję ją ponownie na góry, czystą i świeżą, byśmy mogli rozumieć te rzeczy, jakie są od samego początku.

Przedstawiłem wam podstawy tego, dokąd z tym zmierzamy, bo chcemy się cofnąć i określić, przynajmniej główne cechy charakteru tego ‘powstrzymującego’, tego, który hamuje. Będziemy również mówić o naturze Antychrysta oraz bestii, i o tym wszystkim, co będzie nam przeciwne w czasach końca. A które są objawione na polu jako pszenica i kąkol, jako bezużyteczne ciernie i osty itp. Tak to objawia się na polu. I pamiętacie, że Jaszua nazwał ten świat polem. Przechodzimy teraz do prostej zasady, która zwie się ‘zasadą nasienia’. W Łuk 8:11, pod koniec przypowieści o siewcy i czterech rodzajach gleby, gdzie mówi, że nasienie lub słowo pada na tę i na tamtą glebę. Gdy ją skończył, oto mamy Jego wyjaśnienie, o co chodzi w tej przypowieści. Łuk 8:11 A to podobieństwo takie jest: nasieniem jest słowo Boże. Nasieniem jest słowo Boże. W opisie u Marka Jaszua mówi: jeśli nie rozumiecie tej przypowieści, to jak zrozumiecie pozostałe? Sugeruję wam, że przypowieści, jakie opowiada Jaszua, to takie skomasowanie wszystkich proroctw na temat czasów końca. Opowiedziane w formie przypowieści. Wszystkie te przypowieści opierają się na tej, która mówi tak: nasieniem jest Słowo Boże. A my wiemy, że Słowo Boże jest od samego początku. I kiedy cofniemy się na początek, jedną z pierwszych rzeczy, jaką czytamy w Księdze Rodzaju, jest nasienie. Zwłaszcza werset 11, który mówi o nasieniu i o owocu, i o tym, jak od samego początku współgrają ze sobą. Pokażę wam zatem w Słowie Bożym parę przykładów nasienia. Jeszcze raz – ponieważ nasieniem jest Boże Słowo, to dzieci Boże powstają z Jego nasienia. Nasienie człowieka może wydać tylko kolejnego człowieka. Zaś Boże nasienie wydaje Jego dzieci. Ludzkie dzieci będą ‘produkować’ tylko taki sam ‘rodzaj’. Od samego początku to nasienie ludzi jest problemem. Mówiliśmy o tym w poprzednich programach. Chodzi więc o to, by przyjąć Jego nasienie (słowo), które będzie wytwarzać Jego dzieci. I to właśnie mówi nam Jan 1:12-13. Lecz którzykolwiek go przyjęli, dał im tę moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w imię jego. Którzy nie z krwi, ani z woli ciała, ani z woli męża, ale z Boga narodzeni są.

W kolejnym odcinku zaczniemy od tego wersetu i różnicy pomiędzy pierworodnym człowieka i pierworodnym Boga, bo to nie jest to samo. Widać to szczególnie na początku, w Torze. Nim się ponownie zobaczymy, pamiętajcie, że Bóg jest bystrzejszy niż my. Do zobaczenia w następnym odcinku.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako plik pdf – Proroctwo-na-polu-1.pdf

Zniesione?

Zniesione? Unieważnione?

+ + + + + + +

Rozmowa dnia: Zniesione Prawo

Cześć. Witam w Off-the-cuff. Jestem Steve z TorahFamily.org

Dziś chcemy się przyjrzeć znaczeniu, jakie wielu ludzi przypisuje słowu ‘wypełnić’ w Mat 17.

Mnóstwo razy, gdy rozmawiałem z ludźmi na temat Prawa, Tory słyszałem ich, jak odpowiadali – no wiesz, Jezus wypełnił Prawo, więc ja nie muszę. Po czym dość szybko odwołują się do Mateusza 5:17. Zobaczmy więc do niego.

Mat 5:17
Nie sądźcie, że przyszedłem unieważnić Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem unieważnić, ale wypełnić.

Kiedy ktoś wypowiada frazes – Jezus wypełnił Prawo, więc ja nie muszę – to nie jestem pewny, czy rozumieją oni do końca, jak ten frazes jest… niemożliwy. Poważnie! On nie mógł wypełnić Prawa w taki sposób, jak oni rozumieją to słowo. Na dodatek, nigdy by nie był w stanie.

Musimy zrozumieć, że Prawo jest pełne różnego rodzaju przykazań, odnoszących się do różnych ludzi. Ma przykazania, które odnoszą się tylko do kobiet. Jaszua nigdy ich nie wypełni. Są tam przykazania dotyczące tylko rolników. Jaszua nie był rolnikiem. Są tam przykazania tylko dla sędziów. Jaszua nim nie był w trakcie pierwszego przyjścia. Są tam przykazania przeznaczone dla Lewitów. Jaszua nie jest Lewitą. Jaszua nigdy nie wypełniłby całego Bożego Prawa. Literalnie to niemożliwe.

Zatem frazes – Jezus wypełnił Boże Prawo, więc ja już nie muszę – jest błędny już sam w sobie. Patrząc na Biblię, jako całość, najlepszym oddaniem słowa ‘wypełnić’ z Mat 5:17 jest ‘żyć w pełni’.

Pomyślcie o tym w ten sposób: Co też oznacza słowo ‘znieść’? Oznacza to ‘unieważnić’, prawda? Albo ‘uważać za nieważne’. A co znaczy słowo ‘wypełnić’? Zauważcie, że Jaszua rzekł, iż przyszedł wykonać jedno, a drugie nie, więc nie mogą oznaczać tego samego. Jednak mnóstwo ludzi wmawia nam, że one znaczą to samo.

Zastanówcie się, według słownika American Heritage Dictionary ‘znieść’ oznacza: usunąć, zakończyć. A co nam się mówi o znaczeniu ‘wypełnić’? Definicja podawana przez wielu oznacza to samo, czyli usunąć, zakończyć.

Zatem zgodnie z tą większością, werset 17 powinien brzmieć tak:

Nie sądźcie, że przyszedłem unieważnić Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem unieważnić, ale sprawić, że się ich już nie stosuje.

Gdy się temu przyjrzymy, to się nie trzyma kupy. Greckie słowo ‘wypełnić’ to ‘plerosai‘. To samo słowo użyte jest w Mat 3:15, gdzie Jaszua jest ochrzczony przez Jana.

Mat 3:15
Jaszua mu odpowiedział: Zgódź się na to, gdyż teraz trzeba nam wypełnić (plerosai) całą tę sprawiedliwość. Wtedy się zgodził.

Zgodnie z interpretacją, jaką mnóstwo ludzi daje słowu ‘wypełnić’ z Mat 5:17, nie musimy się starać wypełniać sprawiedliwości, gdyż Chrystus wypełnił ją podczas Swojego chrztu. Brzmi to szalenie, co? Albo nie powinniśmy przynajmniej przejmować się chrztem, gdyż On go za nas wypełnił, czyż nie? Cóż, w zależności od tego, jak ktoś interpretuje to słowo w Mat 5:17, to tak samo i tu powinien to interpretować. Spójrzcie na werset 19 z Mat 5.

Mat 5:19
Ktokolwiek by tedy rozwiązał jedno z tych przykazań najmniejszych i nauczałby tak ludzi, najmniejszym będzie nazwany w Królestwie Niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał tych przykazań, ten będzie nazwany wielkim w Królestwie Niebios.

Jeśli w wersecie 17 Jaszua mówił, że przyszedł po to, byśmy nie musieli wypełniać już Prawa, czy nie znaczyłoby to, że tu, w wersecie 19, przeczy samemu Sobie? Dlaczego miałby unieważniać Prawo, by zaraz potem odwracać się i mówić nam, że ono się stosuje, dopóki istnieją niebiosa i ziemia? Na dodatek, jeśli Prawo by się do nas nie stosowało, to dlaczego miałby mówić, że ci, którzy łamią Prawo i uczą innych go łamać, będą najmniejszymi w Królestwie?

Jaszua nie przyszedł, by sprawić, że Prawo już nas nie obowiązuje; On przyszedł, by nim doskonale żyć i nauczać go. Wszystko, co robił, doskonale zgadzało się z Prawem. I nie zapominajmy, że w rzeczywistości sprzeciwiał się faryzeuszom. W przeciwieństwie do tego, w co wielu ludzi wierzy, faryzeusze nie przestrzegali Prawa. Oni żyli według swoich tradycji. Proszę, przeczytajcie sobie Marka 7:1-15 a zobaczycie.

W Mat 5:18 Jaszua rzekł, że ani jedna rzecz nie zostanie usunięta z Prawa, aż wszystko się dokona. Słowa ‘wszystko się dokona‘ to bezpośrednie odniesienie do słów proroctwa, jakie się spełni. I nie jest to odniesienie do tego, kiedy Jaszua wypowiada na krzyżu ‘skończyło się’. Jest tak, ponieważ są jeszcze proroctwa, jakie mają miejsce po tym wydarzeniu. Na przykład Pięćdziesiątnica była czymś takim i musiała wydarzyć się po krzyżu. Mat 5:18 wskazuje bezpośrednio na Obj 21:5-6, gdzie czytamy:

Obj 21:5-6
A zasiadający na tronie powiedział: Oto wszystko czynię nowe. I powiedział do mnie: Napisz, bo te słowa są wiarygodne i prawdziwe. I powiedział do mnie: Stało się. Ja jestem Alfa i Omega, początek i koniec. Ja spragnionemu dam darmo ze źródła wody życia.

Całe proroctwo wypełniło się w chwili, gdy pojawiły się nowe niebiosa i ziemia. Piotr mówi, że wciąż czekamy, aż to się stanie.

2 Piotr 3:13
Ale według Jego obietnicy, my oczekujemy nowych niebios i nowej ziemi, w których zamieszkuje sprawiedliwość.

Jestem pewien, że jeżeli zapytamy większość ludzi, to zgodzą się oni, że żyjemy w tych samych niebiosach i ziemi, w jakich żył Jaszua, gdy wypowiadał słowa z Mat 5. Zdumiewające jest, jak wielu ludzi czeka na wypełnienie się tego proroctwa, lecz zręcznie usuwają na bok Prawo, o którym sam Pan powiedział, że nie zniknie, dopóki nie wypełnią się wszystkie proroctwa.

Spójrzmy do innych miejsc, gdzie użyte jest to słowo ‘wypełnić’.

Rzym 15:13
A Bóg nadziei niech was napełni (plerosai) wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadziei przez moc Ducha Świętego.

Czy to oznacza, że mamy odłożyć lub skończyć z wszelką radością i pokojem? Nie sądzę. To słowo widzimy w czasie przeszłym u Jakuba 2:23.

Jakuba 2:23
W ten sposób wypełniły się słowa Pisma: Abraham uwierzył Bogu i uznano mu to za sprawiedliwość. Został też nazwany przyjacielem Boga.

Nie oznacza to usunąć lub zakończyć. Oznacza po prostu wypełnienie się w czyimś życiu, życie tym. Czyli Prawo jest po to, byśmy nim żyli w życiu, z Chrystusem jako naszym przykładem. A jednak wielu nalega, że Jaszua przyszedł, by znieść Prawo. Nie wiedzą oni, że przestrzeganie Prawa sprowadza błogosławieństwa, a nieprzestrzeganie Prawa, cóż… przynosi przekleństwa.

5 Mojż. 11:26-28
Spójrzcie, oto kładę dziś przed wami błogosławieństwo i przekleństwo. Błogosławieństwo, jeśli będziecie posłuszni przykazaniom Jahwe, waszego Boga, które wam dziś nadaję. Przekleństwo, jeśli nie będziecie posłuszni przykazaniom Jahwe, waszego Boga, i zboczycie z drogi, którą wam dziś wskazuję, by iść za innymi, nieznanymi wam wcześniej bogami.

Wydaje się, że Izrael stale borykał się z przyjęciem tego. Jahwe stale i stale posyłał im proroków w nadziei, że wrócą do Jego dróg, jednak ich serca były nastawione na pokusy tego świata. Słowa Pawła do rzymian wydają się odzwierciedlać to, co zostało dane Izraelowi w czasach proroków.

Rzym 8:5-8
Bo ci, którzy są według ciała, kierują się tym, co cielesne, ci zaś, którzy są według Ducha, tym, co duchowe. Bo to, ku czemu dąży ciało, sprowadza się do śmierci, a to, ku czemu Duch, do życia i pokoju. Stąd cielesny umysł jest przeciwny Bogu. Nie poddaje się on Prawu Boga, nawet nie jest w stanie. Ci zaś, którzy są według ciała, Bogu podobać się nie mogą.

Kolejny przykład zastosowania tego słowa przez Pawła to Rzym 15.

Rzym 15:19
tak że od Jerozolimy i okolic aż po Ilirię dopełniłem (peplerokenai) ewangelii Chrystusa.

Czy Paweł zatem unieważnił ewangelię, czy też w pełni zwiastował? W takim świetle widzimy, że w Mat 5:17 Jaszua przyszedł, by w pełni głosić Boże Prawo, a nie zniszczyć bądź unieważnić go. Przy czymś takim wersety 18 i 19 nabierają teraz sensu. Wiedząc, że przyszedł On, by żyć i nauczać Boże Prawo, rozważcie to, co powiedział na zakończenie Swojej służby.

Mat 28:19-20
Idźcie więc i pozyskujcie uczniów pośród wszystkich narodów. Chrzcijcie ich w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, i uczcie przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż po kres tego wieku.

Aby to było jeszcze wyraźniejsze, zobaczcie, co powiedział w Mat 23:1-3.

Mat 23:1-3
Wtedy Jezus przemówił do tłumów oraz do swoich uczniów tymi słowy: Wykładem praw Mojżesza zajęli się znawcy Prawa i faryzeusze. Przestrzegajcie zatem wszystkich zasad, które wam podają, lecz z nich samych nie bierzcie przykładu, bo tego, co głoszą, sami nie stosują.

Im bardziej ktoś się temu przygląda, tym bardziej staje się to ewidentne. Jak już mówiłem wcześniej, gdy się całościowo spojrzy na Biblię, najlepszym oddaniem słowa ‘wypełnić’ z Mat 5:17 jest ‘żyć w pełni’ Bożym Słowem i nic więcej.

Proszę, pamiętajcie w tym wszystkim, że posłuszeństwo Prawu nie jest naszym zbawieniem, jest to owoc, dowód naszego zbawienia. To owoc, a nie korzeń.

To wszystko, co mam na dziś.

Zastanawiajcie się nad tym, módlcie się o to, ale przede wszystkim, bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami.

Do następnego razu…

Szalom

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pdf – Zniesione-Prawo-Boże?.pdf

Przybite do Krzyża

Co zostało przybite do krzyża?

* * * * *

* * * * *

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

 

Przybite do Krzyża

Nauczanie od 119 Ministries, które otworzy ci oczy.

Udaj się w drogę, która na zawsze zmieni twoje spojrzenie na krzyż.

W drogę, na której w pełni zrozumiesz, jak nasz Mesjasz musiał umrzeć.

W drogę, o którą będziesz się modlił, by inni też poszli.

Kol 2:14
On wymazał obciążającą nas listę długów wynikających z [naszych] zobowiązań i usunął, przygwoździwszy ją do krzyża.

Co dokładnie usunął?

Co faktycznie skierowane było przeciwko nam?

Co dla ciebie usunął?

Co było tym kielichem, o jaki modlił się, by Go ominął, a jednak wypił?

Przygotuj się na… biblijne ukrzyżowanie.

Przybite do Krzyża

Jeśli nie widzieliście naszego nauczania pt. „Zagubione Owce”, to zachęcamy do obejrzenia, gdyż oba nauczania idą ze sobą w parze.

Kol 2:13-14
I was, martwych z powodu upadków i nieobrzezania własnego ciała, razem z Nim ożywił, wybaczając nam wszystkie upadki. On wymazał obciążającą nas listę długów wynikających z [naszych] zobowiązań i usunął, przygwoździwszy ją do krzyża;

Dla wielu są to trudne do wyjaśnienia wersety. Jednak wielu też używa ich jako ‘dowodów’ w twierdzeniu, że Jezus (po hebrajsku Jaszua) pozbył się Prawa. Czy to w ogóle możliwe? Czy Jaszua rzeczywiście przybił Prawo do krzyża? Czy o tym naprawdę pisze Paweł w liście do Kolosan?

Paweł żył w posłuszeństwie wobec Prawa.

Dz. Ap. 21:24
A wszyscy zrozumieją, że to, co o tobie powiedziano, jest niczym, ale że i ty sam trzymasz się linii przestrzegając Prawa.

I zgadzał się ze wszystkim, co jest napisane w Prawie i u Proroków.

Dz. Ap. 21:14
… wierząc wszystkiemu temu, co zgodne z Prawem, oraz temu, co napisano u proroków.

Wiedząc to, nie możemy pozwolić, by nasza interpretacja pism Pawła, uczyniła z niego hipokrytę, że mówi jedno, a czyni drugie. Paweł był kiedyś faryzeuszem i chociaż faryzeusze przesiąknięci byli swoimi tradycjami, to jednak studiowali Słowo. Paweł także. Listy Pawła są głębokie, bardzo głębokie, tak bardzo, że u wielu ludzi wywołują zamęt. W rzeczywistości był nawet fałszywie oskarżany o nauczanie przeciwko Mojżeszowi. Zobaczcie…

Dz. Ap. 21:21
O tobie jednak doniesiono im, że wszystkich Żydów, którzy są wśród pogan, nauczasz odstępstwa od Mojżesza, mówiąc, żeby nie obrzezywali dzieci ani nie postępowali według zwyczajów.

Jest to oskarżenie, jakie wysuwa się wobec Pawła nawet i dzisiaj. Znając ostrzeżenie Piotra przeciwko tym, którzy twierdzą, że Paweł propaguje bezprawie, czy naprawdę możemy trzymać się jakiejś interpretacji listów Pawła, mówiącej, że on sprzeciwiał się Prawu? Pamiętajcie, swoimi własnymi słowami przyznaje się, iż zgadza się ze wszystkim w Prawie i u Proroków.

Dz. Ap. 24:14
… wierząc wszystkiemu temu, co zgodne z Prawem, oraz temu, co napisano u proroków.

Mając to w pamięci i wiedząc, że w przeszłości, ucząc się, był faryzeuszem oraz że teraz żyje zgodnie z Prawem, czyż nie byłoby możliwe, że Paweł używałby przykładów i ilustracji z Prawa i z Proroków? Czy jest to możliwe, że ten werset z Kolosan jest tak naprawdę odnośnikiem do czegoś z Tory? Czy może to być jeden z tych wersetów, jaki wielu ludzi wykorzystuje do przekręcania Pawła? Choć przez cały czas on faktycznie wykorzystuje argumenty na umacnianie Prawa.

W naszym nauczaniu „Zagubione Owce” wspominaliśmy, że Jaszua, żyjące Słowo, musiał umrzeć, by móc powtórnie poślubić zagubione owce Izraela, gdyż Bóg się z nimi rozwiódł. Celem szczegółów na ten temat, obejrzyjcie sobie nasze nauczania „Zagubione Owce” oraz „Czym jest Ewangelia”.

W każdym razie to wydarzyło się, by Bóg mógł ponownie poślubić i zjednoczyć Swą Oblubienicę (12 plemion), gdyż podzielone królestwo nie może się ostać. No ale co z rozwiedzioną oblubienicą (Północnym Królestwem)? Jaka była jej kara za cudzołóstwo? Był to tylko rozwód, czy było z tym związane coś więcej? Czy jest możliwe, że Paweł mógł odnosić się do tego w Kolosan? Czy jest coś o oblubienicy, która została rozwiedziona?

Zacznijmy nasze studium i zobaczmy, co odkryjemy w tych wersetach z Kolosan 2. Posłuchajmy tych słów odnoszących się do Jaszua na krzyżu.

Jan 19:28-29
Następnie Jaszua, świadom, że się już wszystko wykonało, powiedział, dla wypełnienia Pisma: Chcę pić. Stało (tam zaś) naczynie pełne winnego octu; owinęli zatem hizop gąbką nasączoną winnym octem i podali Mu do ust.

Aby się już wszystko wykonało, Jaszua powiedział, dla wypełnienia Pisma: Chcę pić. Jakie Pismo ma się tu wypełnić? Ile razy tak mówił, że Pismo ma się wypełnić lub być wypełnione w ten sposób? Na przykład oślica – czy potrzebował osła, by wjechać do Jerozolimy? Oczywiście, że nie potrzebował, ale tak uczynił, bo Pismo mówiło, że tak się właśnie stanie. Rzeczy, zapowiedziane przez proroków, wymagające udziału z Jego strony, upewniał się, że wykonywał, aby ci wokół niego nie mieli wymówki, by twierdzić, że te rzeczy nie działy się na ich oczach. Za to rzeczy, które wymagały udziału innych, były wyraźnie aranżowane przez Ducha. Przyjrzyjmy się na przykład wersetom sąsiadującym z 28 i 29.

Jan 19:24
Powiedzieli zatem sobie: Nie rozcinajmy jej, ale rzućmy o nią losy, czyja ma być – aby się wypełniło Pismo, które mówi: [Rozdzielili między siebie moje szaty, a o moją tunikę rzucali losy]. To właśnie uczynili żołnierze.

Oraz

Jan 19:34-37
Za to jeden z żołnierzy przebił włócznią Jego bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. A ten, który to widział, złożył świadectwo i jego świadectwo jest prawdziwe; on też wie, że mówi prawdę, abyście i wy uwierzyli. To bowiem stało się, aby się wypełniło Pismo: [Kość jego nie będzie złamana]. I znów w innym (miejscu) Pismo mówi: [Będą patrzeć na (tego), którego przebili].

Ale co z wersetami 28 i 29? Jakie Pismo musiało być wypełnione, które by mówiło, że musi On coś wypić? Wierzymy, iż możliwe, że mamy na to odpowiedź. Co Mu podano do picia? Podano Mu gąbkę zmoczoną w occie – po prostu było to coś gorzkiego. Jakie Pismo musiało zostać wypełnione? Przeczytajmy ten opis z 4 Mojż. 5.

4 Mojż. 5:11-24
Potem Jahwe powiedział do Mojżesza: Przemów do synów Izraela i powiedz im: Jeśli czyjaś żona zbłądzi i dopuści się grzechu przeciwko niemu; A inny mężczyzna obcuje z nią, lecz będzie to ukryte przed oczami jej męża i tajne,i stanie się ona nieczysta, a nie będzie żadnego świadka przeciwko niej ani nie zostanie ona przyłapana; Gdyby dopadł go duch zazdrości i podejrzewałby swoją żonę, która stała się nieczysta, albo gdyby dopadł go duch zazdrości i podejrzewałby ją, choć nie stała się nieczysta; Wówczas ten mąż przyprowadzi swoją żonę do kapłana i przyniesie ofiarę za nią – jedną dziesiątą efy mąki jęczmiennej. Nie wyleje na nią oliwy ani nie nałoży na nią kadzidła, gdyż jest to ofiara podejrzenia, ofiara pamięci, przypominająca grzech. A kapłan każe się jej zbliżyć i stawi ją przed Jahwe. I kapłan wleje wodę poświęconą do glinianego naczynia, weźmie też trochę prochu, który jest na podłodze przybytku, i doda do wody. Potem kapłan postawi kobietę przed Jahwe, odkryje jej głowę i położy na jej rękach ofiarę pamięci, czyli ofiarę podejrzenia. Kapłan zaś będzie miał w ręku wodę gorzką, niosącą przekleństwa. I kapłan zaprzysięgnie ją, i powie do kobiety: Jeśli nie położył się z tobą inny mężczyzna i jeśli nie dopuściłaś się grzechu nieczystości wobec swego męża, to bądź nietknięta przez tę wodę gorzką niosącą przekleństwa. Jeśli jednak byłaś niewierna swemu mężowi i stałaś się nieczysta, ponieważ oprócz twego męża obcował z tobą inny mężczyzna; Wtedy kapłan zaprzysięgnie tę kobietę przysięgą przekleństwa i powie do niej: Niech Jahwe uczyni cię przekleństwem i klątwą wśród twego ludu, gdy Jahwe sprawi, że twoje biodro zwiotczeje i twoje łono spuchnie. Niech ta woda niosąca przekleństwo przeniknie twoje wnętrzności, aby spuchło twoje łono i zwiotczało twoje biodro. I odpowie kobieta: Amen, amen. Potem kapłan napisze te przekleństwa w księdze (na zwoju) i zmyje je tą gorzką wodą; I da wypić kobiecie gorzką wodę niosącą przekleństwo; i woda przekleństwa przeniknie ją, i zamieni się w gorycz.

Wersety 26 i 27 jeszcze raz wszystko powtarzają.

4 Mojż. 5:26-27
Kapłan weźmie też pełną garść ofiary jako pamiątkę i spali to na ołtarzu, potem da kobiecie wypić tę wodę. A gdy da jej wypić tę wodę, stanie się tak, że jeśli stała się nieczysta i sprzeniewierzyła się swemu mężowi, to woda przekleństwa przeniknie ją i zamieni się w gorycz, i spuchnie jej łono, i zwiotczeje jej biodro, i kobieta stanie się przekleństwem wśród swego ludu.

Jest to opis tak zwanego ‘Prawa Zazdrości‘.

4 Mojż. 5:29
Takie jest prawo dotyczące podejrzenia (zazdrości), gdy żona będzie niewierna swemu mężowi i stanie się nieczysta

Dlaczego to takie ważne. Spójrzcie na to.

2 Mojż. 34:14
Nie będziesz oddawał pokłonu innemu bogu, bo Jahwe, którego imię jest Zazdrosny, jest Bogiem zazdrosnym.

5 Mojż. 4:24
Bo Jahwe, twój Bóg, jest ogniem trawiącym, Bogiem zazdrosnym.

Pamiętajcie, jak pokazaliśmy w „Zagubionych Owcach”, Północne Królestwo zostało rozwiedzione za swoje cudzołóstwo. Bóg był mężem Izraela.

Jer 31:32
Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, kiedy ująłem ich za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi Egiptu. Oni bowiem złamali moje przymierze, chociaż ja byłem ich mężem, mówi Jahwe.

Oraz Izaj 54:5
Bo twoim małżonkiem jest twój Stwórca, Jahwe zastępów – to jego imię, a twoim Odkupicielem jest Święty Izraela – będzie nazywany Bogiem całej ziemi.

Ten zwój jest wymieniony w 4 Mojż. 5:23 Potem kapłan napisze te przekleństwa w księdze (na zwoju) i zmyje je tą gorzką wodą. i zawiera „spisany akt oskarżenia”. To właśnie te ręcznie spisane oskarżenia na zwoju były przeciwko nam, oskarżały nas. To te spisane oskarżenia, zostały zmyte ze zwoju do kielicha, a następnie, poprzez Jaszua, zostały przybite do krzyża. On musiał wypić kielich opisany w prawie dotyczącym żony oskarżonej o cudzołóstwo. To dlatego musiał wypić gorzką wodę. To dlatego rzekł: chcę pić. Właśnie TO musiało się wypełnić. Teraz możemy zrozumieć, dlaczego Jaszua modlił się w ogrodzie.

Mat 26:39
Potem przeszedł nieco dalej, upadł na swoje oblicze, modlił się i mówił: Ojcze mój, jeśli to jest możliwe, niech Mnie ominie ten kielich; jednak nie jak Ja chcę, ale jak Ty.

Porównajmy to z wersetem 14 z Kolosan.

Kol 2:14
Wymazał obciążający nas wykaz zawarty w zwoju, który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do krzyża.

To są te spisane oskarżenia. To jest to przekleństwo opisane w 4 Mojż. 5:21, które zabrał od nas. Widzimy tu, że Jaszua nie tylko umarł, by ponownie poślubić swą rozwiedzioną oblubienicę, ale stanął na jej miejscu i przyjął karę, przybiwszy tę karę do krzyża. Musiał wypić kielich – kielich z gorzką wodą, jaki był podawany żonie oskarżanej o cudzołóstwo. Wiedział, co przyniesie ten kielich i dlatego modlił się, by został od niego usunięty. Spójrzmy na ten werset z 4 Mojż. dotyczący przekleństwa.

4 Mojż. 5:21
Niech Jahwe uczyni cię przekleństwem i klątwą wśród twego ludu, gdy Jahwe sprawi, że twoje biodro zwiotczeje i twoje łono spuchnie.

„Niech Jahwe uczyni cię przekleństwem i klątwą wśród twego ludu…”

A teraz Mat 27:39

A ci, którzy przechodzili obok, ubliżali Mu, kiwali swoimi głowami.

Przeklinali go i gardzili Nim w tym samym czasie, gdy spoczęło na nim przekleństwo. Kiedy to było? Jeszcze raz…

4 Mojż. 5:21
Niech Jahwe uczyni cię przekleństwem i klątwą wśród twego ludu, gdy Jahwe sprawi, że twoje biodro zwiotczeje i twoje łono spuchnie.

W czasie, gdy Jego „biodra wiotczały” a Jego „brzuch puchnął”.

Najpierw Jego biodra. Biodro reprezentuje czyjeś osobiste słowo, wiarygodność, a nawet autorytet. Było używane, gdy chodziło o dotrzymanie czyjegoś słowa. To dlatego widzimy, że czyjeś dłonie były kładzione na biodrze drugiego człowieka, przy składaniu przyrzeczenia. Na przykład:

1 Mojż. 24:9
Wtedy sługa podłożył rękę pod biodro swego pana Abrahama i przysiągł mu to.

Oraz 1 Mojż. 47:29
I zbliżył się czas śmierci Izraela. Wezwał więc swego syna Józefa i powiedział do niego: Jeśli teraz znalazłem łaskę w twoich oczach, połóż, proszę, twoją rękę pod moje biodro, a wyświadcz mi tę łaskę i wierność: Proszę, nie chowaj mnie w Egipcie.

Czyli jeśli komuś zwiotczałyby biodra, to oznaczałoby to, że stracił on wiarygodność. Gdy Jaszua nie dał tłumom dowodu, jakiego żądali na to, że jest Synem Bożym, jego wiarygodność okazała się nic nie warta. Spójrzmy na to.

Mat 27:40-43
I mówili: Ty, który rozwalasz świątynię i w trzy dni ją odbudowujesz, ratuj samego siebie, jeśli jesteś Synem Bożym, i zstąp z krzyża. Podobnie arcykapłani wraz ze znawcami Prawa i starszymi z drwiną powtarzali: Innych wyratował, a siebie samego uratować nie jest w stanie; jest królem Izraela, niech teraz zstąpi z krzyża, a uwierzymy w Niego. [Położył ufność w Bogu; niech Go teraz wybawi, jeśli Go pragnie], powiedział przecież: Jestem Synem Boga.

W ich oczach nie miał żadnej wiarygodności, jednak przy powtórnym przyjściu Jego Słowo, wiarygodność, autorytet będzie wyraźny. Będzie to widać po Jego biodrach.

Obj 19:15-16
A z Jego ust wychodzi ostry miecz, aby nim pobić narody; On sam będzie je pasł laską żelazną, On sam też (jest Tym), który depcze tłocznię wina szaleńczego gniewu Wszechmogącego Boga. A na szacie i na swoim biodrze wypisane ma imię: KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW.

Warto tu zauważyć, że według niektórych definicji, najsilniejszym mięśniem w ciele jest mięsień czworogłowy, znajdujący się w biodrze. Chociaż na krzyżu Jego moc wydawała się słaba, nie będzie żadnych wątpliwości co do Jego mocy, przy drugim przyjściu. Chociaż duchowe znaczenie czyjegoś biodra przyciąga naszą uwagę, jak jednak fizycznie Jego biodra zwiotczały na krzyżu? Podczas ukrzyżowania skazany wykorzystywał właśnie swe biodra, do podnoszenia się, by zaczerpnąć powietrza. Po całym Jego cierpieniu i torturach, jakie miały miejsce, nim w ogóle zobaczył krzyż, a potem po kilkugodzinnym, stałym dźwiganiu się na krzyżu, by wywalczyć oddech, jego biodra w końcu padły. Może powinienem powiedzieć ‘zwiotczały’. Wielu uważa, że po Jego słowach ‘skończyło się’, On udusił się, gdyż Jego biodra nie były w stanie już go dźwignąć. Nie miał już siły. Udusił się, bo Jego biodra zwiotczały. To dlatego dwom złoczyńcom obok Jaszua połamano nogi. Po to, by rzeczywiście nie mogli się już dźwignąć i by w końcu się udusili.

A co z Jego brzuchem? Gdyż mamy napisane…

4 Mojż. 5:21
Niech Jahwe uczyni cię przekleństwem i klątwą wśród twego ludu, gdy Jahwe sprawi, że twoje biodro zwiotczeje i twoje łono spuchnie.

Wszyscy nabieraliśmy głęboko powietrza, by napełnić swe płuca. Mówimy o wielkim, głębokim wdechu. Przy głębokim wdechu twoja pierś się rozszerza. Ale co się dzieje przy wydechu? Co się powiększa, twoja klatka czy żołądek? Oczywiście, powiększa się żołądek. Powiększanie się płuc ograniczone jest żebrami. Podobnie jak prąd płynie tam, gdzie napotyka najmniejszy opór, podobnie nasze płuca przemieszczają się tam, gdzie mają najmniejszy opór. W normalnym stanie to rozszerzanie odbywa się w dół. Normalnie, przy spokojnym oddychaniu, nasz brzuch podnosi się tak samo. Jednak to nie było powodem, dlaczego jego brzuch spuchł na krzyżu. Zostańcie ze mną i pomyślcie o tym przez chwilę. Nasz Zbawiciel przez całą noc nie spał, bo przechodził pozorowany proces. Dodatkowo był cały w stresie, gdyż ewangelie opisują nam, że Jego pot, w nocy, gdy modlił się w ogrodzie, był zmieszany z krwią.

Łuk 22:44
Pogrążony w boju jeszcze usilniej się modlił; i stał się Jego pot jak krople krwi, spadające na ziemię.

Czyli to nie było tak, że obudził się po dobrym śnie, na wygodnym materacu. Był już na nogach ponad 24 godziny. Po poszturchiwaniu przez faryzeuszów, szarpaniu Go za brodę, zostaje pobity przez rzymskich żołnierzy. Potem pokazany Swemu ludowi z koroną cierniową na głowie. Następnie, zgodnie z Izajaszem, zostaje ubiczowany tak, że przestaje wyglądać jak człowiek.

Izaj 52:14
Jak wielu przeraziło się z jego powodu, że zeszpecono jego wygląd bardziej niż innych ludzi, a jego postać – bardziej niż synów ludzkich.

Potem musi nieść swój krzyż. Pada pod jego ciężarem, nie będąc w stanie go dalej nieść. Przesadą byłoby mówienie, że ma On jakąkolwiek siłę do głębszych oddechów, wisząc na krzyżu. Jego ciało jest wycieńczone. Każdy wdech bierze w słabości, nie w sile. Jednak nie tylko nie był w stanie brać głębokich wdechów. Większość ludzi badających naukowo ukrzyżowanie Jaszua zgadza się, że Jego płuca były wypełnione płynami, gdy wisiał na krzyżu z rąk Rzymian. Sam ciężar płynów zgromadzonych w płucach wystarczał do tego, by ciągnąć płuca w dół i wypychać brzuch – nie różniło się to od napełniania balona wodą. Nieważne jak mały, im bardziej go napełniasz, tym większy się staje, na dodatek naciąga się w dół pod wpływem ciężaru. Poza tym te Jego płytkie wdechy, jakie był w stanie wziąć, popychały Jego brzuch coraz bardziej w dół. To oczywiście spowodowało napuchnięcie brzucha naszego Zbawiciela, tak jak to opisano w przekleństwie z 4 Mojż. 5, dotyczącym niewiernej żony. Na dodatek werset 27 dodaje element „gorzkiego cierpienia”.

4 Mojż. 5:27
A gdy da jej wypić tę wodę, stanie się tak, że jeśli stała się nieczysta i sprzeniewierzyła się swemu mężowi, to woda przekleństwa przeniknie ją i zamieni się w gorycz, i spuchnie jej łono, i zwiotczeje jej biodro, i kobieta stanie się przekleństwem wśród swego ludu.

Mam nadzieję, że chyba nikt nie wątpi, że Jaszua przechodził gorzkie męki na krzyżu. Czyli to On przyjął karę za niewierną małżonkę. Tuż przed tym postawiono Go przed Sanhedrynem, tak jak kobieta miała stanąć przed kapłanem. Przed Piłatem nie pojawili się żadni świadkowie, Piłat nie znalazł w Nim winy i to ogłosił.

Łuk 23:4
Wówczas Piłat powiedział arcykapłanom i tłumowi: Nie znajduję w tym człowieku żadnej winy.

Stąd konieczność wypicia przez Niego kielicha – by dowieść winy. Spójmy znowu na wersety 23 i 24.

4 Mojż. 5:23-24
Potem kapłan napisze te przekleństwa w księdze (na zwoju) i zmyje je tą gorzką wodą; I da wypić kobiecie gorzką wodę niosącą przekleństwo; i woda przekleństwa przeniknie ją, i zamieni się w gorycz (cierpienia).

On wziął ten zwój przekleństwa z wersetu 23 i przybił go do krzyża. On wziął przekleństwo z 4 Mojż. 5, odnoszące się do niewiernej żony i przybił to do krzyża poprzez Swoją śmierć, jak mówi o tym Kolosan 2.

Kol 2:14
On wymazał obciążającą nas listę długów wynikających z [naszych] zobowiązań i usunął, przygwoździwszy ją do swego krzyża;

Teraz Jego rozwiedziona żona może zostać całkowicie oczyszczona ze swojej winy i ponownie wyjść za mąż. Teraz może być usprawiedliwiona. Usprawiedliwiona: ogłoszona lub uczyniona sprawiedliwą w oczach Boga. Usprawiedliwiona: jak gdyby nigdy tego nie uczyniłam.

Rzym 3:23-24
Gdyż wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia jako daru, z Jego łaski, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie.

On bierze nasz grzech i usuwa go poprzez Swoją śmierć.

Rzym 6:3-11
Czy nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? A zatem za sprawą chrztu zostaliśmy pogrzebani wraz z Nim w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my postępowali w nowości życia. Bo jeśli zrośliśmy się z Nim w podobieństwie Jego śmierci, to nie na tym koniec, (zrośniemy się z Nim) również (w podobieństwie) zmartwychwstania, wiedząc to, że nasz stary człowiek został razem z Nim ukrzyżowany, aby ciało grzechu zostało pozbawione władzy (nad nami), byśmy już dłużej nie byli niewolnikami grzechu; kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Jeśli zatem umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z Nim będziemy żyć, wiedząc, że Chrystus wzbudzony z martwych już nie umiera, śmierć nad Nim już nie panuje. Gdy bowiem umarł, dla grzechu raz na zawsze umarł, a gdy żyje – żyje dla Boga. Podobnie i wy zaliczajcie siebie z jednej strony do umarłych dla grzechu, a z drugiej do żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie.

Przez Swoją śmierć na krzyżu usunął On wszelką przeszkodę, jaka nie pozwalała Północnemu Królestwu powrócić do Niego. Musimy wiedzieć, że Prawo nigdy nie było przeszkodą, powstrzymującą kogokolwiek od Niego. To grzech Północnego Królestwa trzymał go z dala od Niego. Oraz przekleństwo, jakie wynikało z nieposłuszeństwa wobec Prawa, Tory, Jego doskonałych instrukcji. Prawo nigdy nie stało komuś na przeszkodzie. Samo Prawo jest neutralne. Ono błogosławi lub przeklina w zależności od czyjegoś posłuszeństwa, lub jego braku. Czyli nasze posłuszeństwo wytwarza błogosławieństwa, zaś nasze nieposłuszeństwo wytwarza przekleństwa. On jednak usunął wszystkie przeszkody, by każdy mógł do Niego przyjść w wierze; by każdy mógł zawrzeć z Nim przymierze, jak poprzednio.

Gal 3:22
Ale Pismo sprowadza wszystkich pod grzech, aby obietnica z wiary Jezusa Chrystusa była udziałem tych, którzy wierzą.

Lecz nie zapominajmy, że według Jakuba, wiara sama w sobie, jest martwa.

Jakub 2:24
Widzicie więc, że człowiek zostaje usprawiedliwiony z uczynków, a nie tylko z wiary.

Jeśli naprawdę jesteśmy z Nim złączeni Jego przymierzem (obojętnie jak go zwiecie, ‘nowym’ czy ‘odnowionym’), dowodem będzie nasze kroczenie zgodnie z tym przymierzem, co podaje nam Jeremiasz i Ezechiel.

Jer 31:33
Ale takie będzie przymierze, które zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Jahwe: Włożę moje prawo w ich wnętrzu i wypiszę je na ich sercach. I będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.

Eze 36:26-27
I dam wam nowe serce, i włożę nowego ducha do waszego wnętrza. Wyjmę serce kamienne z waszego ciała, a dam wam serce mięsiste. Włożę mego Ducha do waszego wnętrza i sprawię, że będziecie chodzić według moich ustaw i będziecie przestrzegać moich sądów, i wykonywać je.

Jest jeszcze jeden element w 4 Mojż. 5, jaki musimy rozpatrzeć.

4 Mojż. 5:31
Wówczas mąż będzie wolny od winy, a żona poniesie karę za swoją winę.

Podkreślamy i czytamy raz jeszcze: a żona poniesie karę za swoją winę. Ona poniesie wstyd za swój grzech pośród jej ludu. Wstyd za jej grzech zawsze będzie ciążył na niej – wstyd. A jednak to On wziął za nas nasz wstyd na krzyż.

Hebr 12:2
Patrząc na Jezusa, twórcę i dokończyciela wiary, który z powodu przygotowanej mu radości wycierpiał krzyż, nie zważając na hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga.

Zwróćcie uwagę na słowa ‘nie zważając na hańbę’. Spójrzmy także tutaj.

Izaj 45:17
Ale Izrael będzie zbawiony przez Jahwe zbawieniem wiecznym. Nie zawstydzicie się ani nie będziecie zhańbieni aż na wieki wieków.

On wziął tę hańbę, byśmy my nie musieli.

1 Piotr 2:6
Dlatego zawarte jest w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, kosztowny, a kto wierzy w Niego, na pewno nie będzie zawstydzony.

Oraz

Rzym 10:11
Gdyż Pismo mówi: Każdy, kto w Niego wierzy, nie będzie zawstydzony.

W Mesjaszu ten wstyd jest usunięty. Patrząc na to wszystko, w 4 Mojż. 5 nie widzimy niczego, co wymagałoby śmierci tej kobiety. Czy kara śmierci została dana Północnemu Królestwu wraz z Prawem Zazdrosnego Męża? Tak, tak się stało. Spójrzcie.

Eze 16:38
I osądzę cię tak, jak sądzi się cudzołożnice i przelewających krew; i oddam ci w zamian krew w gniewie i zazdrości.

Dlaczego kara za przelanie krwi? Spójrzcie…

Eze 16:20-21
Brałaś też swoich synów i swoje córki, które mi urodziłaś, i składałaś je im w ofierze na pożarcie. Czy za mało było twojego nierządu? Zabijałaś przecież moje dzieci i oddawałaś je, aby przenoszono je przez ogień dla bożków.

Czyli On wziął nie tylko karę cudzołożnej żony Północnego Królestwa, ale także karę za morderstwa, stąd Jego śmierć na krzyżu. To wszystko jest takie niesamowite, jak to się wszystko łączy, by sprowadzić wszystkich do Jego Przymierza, w którym chce, byśmy wszyscy byli. On sam zapewnił niezbędne pojednanie. Przeczytajmy jeszcze z tego samego rozdziału Ezechiela.

Eze 16:62-63
Zawrę bowiem przymierze między Mną oraz tobą i przekonasz się, że Ja jestem Jahwe. Zawrę je po to, byś pamiętała i byś się zawstydziła, byś z powodu swej hańby nic już nie mówiła, gdy przebaczę ci wszystko, czego się dopuściłaś, oświadcza Wszechmocny Jahwe.

On uczynił pojednanie. On musiał umrzeć za zagubione owce, tak jak to uczynił, by zapłacić cenę za jej grzechy. W tym samym czasie On uwalniał się spod prawa małżeńskiego z 5 Mojż. 24, by mógł być w stanie ponownie wziąć ją za żonę, co wyjaśniliśmy w nauczaniu pt. „Zagubione Owce”. Zagubione owce Północnego Królestwa, będąc Mu poślubione, stały się cudzołożnicami. A gdy zostały rozwiedzione, dalej w tym trwały. To właśnie wtedy sam Pan przypominał Północnemu Królestwu 5 Mojż. 24.

Jer 3:1
Jeśli mąż oddali swoją żonę, a ona odejdzie od niego i stanie się żoną innego, czy on jeszcze do niej wróci? (Odpowiedź brzmi: NIE). Czy ta ziemia nie byłaby wielce splugawiona? (Odpowiedź brzmi: TAK). Ale ty uprawiałaś nierząd z wieloma kochankami. Powróć jednak do mnie, mówi Jahwe.

Mówi im coś takiego, że jeśli nawet chciałyby do Niego wrócić, to Jego własne Prawo Mu tego zabrania. To zbezcześciłoby ziemię. I dalej wymienia jej wszystkie okropności.

Jer 3:2-5
Podnieś swoje oczy na wyżyny i sprawdź, czy jest miejsce, gdzie nie uprawiałaś nierządu? Przy drogach siadałaś dla nich, jak Arab na pustyni, i splugawiłaś ziemię swoim nierządem i swą niegodziwością. I dlatego deszcze jesienne zostały wstrzymane, i nie było deszczu wiosennego, lecz nadal masz czoło nierządnicy i nie chcesz się wstydzić. Czy teraz nie będziesz wołać do mnie: Mój ojcze! Ty jesteś wodzem mojej młodości Czy Bóg będzie się gniewał na wieki? Czy zachowa gniew na zawsze? Tak oto mówiłaś i czyniłaś zło, ile tylko mogłaś.

Werset 5 mówi o jej pozornym nawróceniu i chęci powrotu, jednak jej serce jest dalekie od tego. A jednak w tym samym fragmencie woła ją, by powróciła, wiedząc, że ma gotowe rozwiązanie w postaci jego syna na krzyżu, które uwalnia go od prawa małżeńskiego z 5 Mojż. 24.

Jer 3:12-15
Idź i głoś te słowa ku północy, i mów: Wróć, odstępczyni Izrael, mówi Jahwe, a nie wybuchnie na was mój gniew. Ja bowiem jestem miłosierny, mówi Jahwe, i nie chowam gniewu na wieki. Tylko uznaj swoją nieprawość, że odstąpiłaś od Jahwe, swego Boga, i biegałaś swoimi drogami do obcych pod każde zielone drzewo, a mojego głosu nie słuchaliście, mówi Jahwe. Nawróćcie się, synowie odstępczy, mówi Jahwe, bo ja jestem waszym małżonkiem przyjmę was po jednym z miasta i po dwóch z każdego rodu i zaprowadzę was do Syjonu; I dam wam pasterzy według mego serca, i będą was paść umiejętnie i roztropnie.

Zauważcie, jak w wersecie 14 wciąż mówi o Sobie jako małżonku, choć jest to już po rozwodzie.

Jer 3:14
Nawróćcie się, synowie odstępczy, mówi Jahwe, bo ja jestem waszym małżonkiem, przyjmę was po jednym z miasta i po dwóch z każdego rodu i zaprowadzę was do Syjonu;

Przypominam raz jeszcze, rozwód już nastąpił. Czy to w ogóle możliwe? Jest tak, gdyż On mówi o tych rzeczach, jakby ich nie było. Porównajmy:

Rzym 4:17
Tak jak napisano: „Ustanowiłem cię ojcem wielu narodów”. Było to przed obliczem tego, w którego wierzył: Boga, który ożywia umarłych i który nazywa rzeczy nie istniejące, jak gdyby istniały.

Jeremiasz wykazuje winę nie tylko Północnego Królestwa, lecz także i Judy. W rzeczywistości wspomina on, że Juda była jeszcze gorsza.

Jer 3:8-11
I widziałem, gdy z powodu nierządu odstępczyni Izrael oddaliłem ją i dałem jej list rozwodowy, jednak jej zdradliwa siostra Juda nie ulękła się, lecz poszła i również uprawiała nierząd. I przez swój haniebny nierząd zbezcześciła ziemię, i cudzołożyła z kamieniem i drewnem. Mimo tego wszystkiego jej zdradliwa siostra Juda nie powróciła do mnie całym sercem, lecz pozornie, mówi Jahwe. Dlatego Jahwe powiedział do mnie: Odstępczyni Izrael okazała się sprawiedliwsza niż zdradliwa Juda.

Dlatego Jahwe powiedział, że odstępczyni Izrael okazała się sprawiedliwsza niż zdradliwa Juda. Mocne słowa! A jednak On rozwiódł się tylko z Północnym Królestwem, co sugeruje nam, że Jego wypełnienie 4 Mojż. 5 dotyczyło także Judy. To ma sens, gdyż Paweł tak mówi w Galacjan.

Gal 3:22
Pismo jednak stwierdza, że wszyscy są zamknięci w niewoli grzechu, po to, by obietnica uwarunkowana zawierzeniem Jaszua mogła odnosić się właśnie do tych, którzy wierzą.

Nawet Juda musiała zostać odkupiona przez Zbawiciela z powodu swego nierządu, o czym wspomina Malachiasz.

Mal 2:11
Juda postępuje zdradliwie, obrzydliwość dzieje się w Izraelu i Jerozolimie. Juda bowiem zbezcześcił świętość Jahwe, którą miał kochać, i pojął za żonę córkę obcego boga.

Jan 11 mówi, że tak naprawdę obie muszą zostać odkupione.

Jan 11:47-52
W związku z tym arcykapłani i faryzeusze zwołali sanhedryn i zaczęli radzić: Co robimy? Człowiek ten bowiem dokonuje wielu znaków. Jeśli Go tak zostawimy, wszyscy w Niego uwierzą; wówczas wkroczą Rzymianie i zabiorą nam i miejsce i naród. Wtedy jeden z nich, Kajfasz, który tego roku był arcykapłanem, powiedział: Wy nic nie wiecie i nie bierzecie w rachubę tego, że korzystniej jest dla nas, aby jeden człowiek umarł za lud, niż aby cały naród zginął. Nie mówił tego jednak sam z siebie, ale jako arcykapłan tego roku wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za naród – i nie tylko za naród, ale także po to, aby zebrać w jedno rozproszone dzieci Boga.

Chcieli, by umarł On w oczach ludu jako ‘fałszywy prorok’, by zjednoczyć królestwo. Nie wiedzieli jednak, że to Jego śmierć faktycznie zjednoczy dwa narody z powrotem w jeden, a nie oni. Powrót jest możliwy tylko przez Jaszua. Ci, którzy nie są w Mesjaszu, przekleństwo i hańba pozostają. Ci, którzy przyjmą Jego przebaczenie i wybiorą, by pójść za Nim, przekleństwo grzechu zostaje usunięte, ponieważ On wziął to przekleństwo za nich, stając na ich miejscu. Lecz jeśli odrzucą Jego Słowo, przekleństwo zostaje. Jego odkupienie nie obejmie ich, jeśli będą odmawiać przyjęcia go i chodzenia Jego drogami.

Jan 3:36
Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, ale kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim.

Przeczytajmy także:

Filip 3:18-20
Wielu bowiem postępuje – o których często wam mówiłem, a i teraz płacząc mówię – (jak) wrogowie krzyża Chrystusa; ich końcem zguba, ich bogiem brzuch, a chwała w ich wstydzie – jako tych, którzy myślą o rzeczach ziemskich. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebiosach, skąd też Zbawcy oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa.

Tu w wersecie 19 Paweł kolejny raz odnosi się do 4 Mojż. 5. Czyli trwają oni w swoich niewiernych, cudzołożnych i miłujących ten świat drogach, pozostając i chwaląc się swą hańbą w dumny i chełpliwy sposób. Ze swojego spuchniętego brzucha czynią boga, za jakim idą, a ich prostytucja ze światem jest tym powodem, dla którego Bóg rozwiódł się ze swoim ludem. Czy prawo małżeńskie z 5 Mojż. 24, jakie Bóg przekazał Swemu ludowi, to, jak odnosiło się ono do nich w tamtym czasie (dodatkowo umożliwił im powrót do Niego poprzez Jaszua), nie odnosi się ono również do Jego ludu i dzisiaj? Jeżeli działało ono wcześniej i musiał znaleźć sposób, by pojednać się z nimi poprzez Swego Syna, to co będzie, jeśli przydarzy się to po krzyżu? O co chodzi?

Jeśli ktoś wybiera Pana, a potem odwraca się i idzie za kimś innym, to czy może wrócić? Prawo z 5 Mojż. 24 zabrania mu powrócić, mówiąc literalnie, że to niemożliwe. Czy ma to zastosowanie dzisiaj? Czy Boże Prawo naprawdę jest na wieki? Czy jakiś werset z Nowego Testamentu nam to potwierdza? Coś, co można porównać z 5 Mojż. 24? Tak, jest taki. Spójrzmy na to:

Hebr 6:4-8
Niemożliwe jest bowiem, żeby tych, którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebieskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego; zakosztowali też dobrego słowa Bożego i mocy przyszłego wieku; a odpadli – ponownie odnowić ku pokucie, gdyż sami sobie znowu krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na hańbę. Ziemia bowiem, która pije deszcz często na nią spadający i rodzi rośliny użyteczne dla tych, którzy ją uprawiają, otrzymuje błogosławieństwo od Boga. Lecz ta, która wydaje ciernie i osty, jest odrzucona i bliska przekleństwa, a jej końcem jest spalenie.

A więc jest to jasne. Dla tych, którzy odchodzą od wiary, prawo małżeńskie z 5 Mojż. 24 obowiązuje także dzisiaj. Ale dlaczego autor Hebrajczyków mówi o ziemi w wersetach 7 i 8? Bo to również odnosi się do 5 Mojż. 24. Czytajmy…

5 Mojż. 24:4
To ten pierwszy mąż, który ją odprawił, nie będzie mógł powtórnie pojąć jej za żonę, gdyż jest ona splugawiona; to bowiem jest obrzydliwością przed Jahwe. Nie dopuszczaj do popełnienia takiego grzechu w ziemi, którą Jahwe, twój Bóg, daje ci w dziedzictwo.

Rozdział 10 Hebrajczyków potwierdza nam to.

Hebr 10:26-29
Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu poznania prawdy, to nie pozostaje już ofiara za grzechy; lecz jakieś straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawić ma przeciwników. Kto gardził Prawem Mojżesza, ponosił śmierć bez miłosierdzia na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków. Jak wam się wydaje, na ileż surowszą karę zasługuje ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i znieważył Ducha łaski?

Jest to kolejne potwierdzenie, że Boże Prawo trwa na wieki. A tu jeszcze jedno…

Mat 5:13
Wy jesteście solą ziemi; gdyby jednak sól zwietrzała, czym by przywrócić jej słoność? Do niczego jest już nieprzydatna, pozostaje ją wyrzucić na podeptanie przez ludzi.

Będąc w Prawdzie, a potem świadomie z niej odchodząc, ma naprawdę wieczne konsekwencje. To współgra z nieprzebaczalnym grzechem, czyli bluźnierstwem wobec Ducha Świętego. Więcej na ten temat znajdziecie w naszym nauczaniu pt. „Nieprzebaczalny Grzech”.

Niektórzy skłaniają się ku wierzeniu, że Jaszua, jako nasz Arcykapłan nie może się ożenić z kimś, kto był rozwiedziony lub oddawał się prostytucji. Wynika to z 3 Mojż. 21.

3 Mojż. 21:7
Nie pojmą sobie za żonę nierządnicy lub naruszonej w panieństwie; nie będą także pojmować kobiety oddalonej przez jej męża, gdyż kapłan jest święty dla swego Boga.

To wszystko jest oczywiście prawdą, ale nie możemy zapominać, że ten, kto jest w Mesjaszu, jest NOWYM stworzeniem.

2 Kor 5:17
Dlatego jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; to, co stare, przeminęło, oto nastało nowe.

Gal 6:15
Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, lecz nowe stworzenie.

Zobaczmy do Rzymian.

Rzym 6:4
Zostaliśmy więc pogrzebani z nim przez chrzest w śmierci, aby jak Chrystus został wskrzeszony z martwych przez chwałę Ojca, tak żebyśmy i my postępowali w nowości życia.

Kończąc, chcielibyśmy zostawić wam coś do przemyślenia. My nie tylko jesteśmy określani jako oblubienica, ale także jako Jego dzieci. Pamiętajcie, że w Ezechielu powiedział, iż oni zabijali Jego dzieci.

Eze 16:21
Zabijałaś przecież moje dzieci i oddawałaś je, aby przenoszono je przez ogień dla bożków.

Na dodatek wszyscy jesteśmy dziećmi Adama. Zatem prawdziwie wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Mając to na uwadze, kto dokonał pierwszych ofiar? Sam Bóg, w ogrodzie Eden. Dokonał On pojednania za grzech Adama i Ewy, przykrył ich, zasłaniając ich nagość.

1 Mojż. 3:21
I Jahwe Elohim sporządził dla Adama i jego żony odzienie ze skór i przyodział ich.

W wyniku czego to On był pierwszym Arcykapłanem. A to oznacza, że wszyscy jesteśmy dziećmi pierwszego Arcykapłana. Wiedząc, że jesteśmy określani żeńską formą oblubienicy, zastanawiam się, czy nie jesteśmy też określani żeńską formą, będąc Jego dziećmi. Na przykład, gdy Północne Królestwo (ona – rodz. żeń.) popełniło cudzołóstwo, to uczyniła to z innymi bogami, jak czyniły to inne narody. Znaczy to, że obcy bogowie byli rodzaju męskiego, co sugeruje nam, że cała ludzkość jest rodzaju żeńskiego. Jeśli tak jest, to posłuchajcie tego.

3 Mojż. 21:9
Jeśli córka kapłana zbezcześci się przez nierząd (prostytucję), zbezcześci swego ojca. Będzie spalona w ogniu.

Jeśli faktycznie wszyscy (cała ludzkość) jesteśmy uważani za dzieci pierwszego Arcykapłana i jeśli jesteśmy określani w ten sposób, jako rodzaj żeński, to czy na końcu czasów nie czeka nas podobny sąd, do sądu z 3 Mojż. 21, przeznaczony dla córek pierwszego Arcykapłana, które parały się nierządem? Tak, czeka nas coś takiego.

Obj 20:15
I jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.

Nigdy nie zapomnijmy, że to Jaszua zajął nasze miejsce na krzyżu. On przybił do krzyża przekleństwo Prawa. Nie trwajcie wciąż martwi w swoich grzechach.

Kol 2:13-14
I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nieobrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy; Wymazał obciążający nas wykaz (grzechów) zawarty w zwoju, który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do Swego krzyża.

Chodźcie w wolności przymierza, do jakiego umożliwił nam wszystkim wejście.

Jer 31:33
Ale takie będzie przymierze, które zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Jahwe: Włożę moje prawo w ich wnętrzu i wypiszę je na ich sercach. I będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.

Oraz…

Eze 36:26-27
I dam wam nowe serce, i włożę nowego ducha do waszego wnętrza. Wyjmę serce kamienne z waszego ciała, a dam wam serce mięsiste. Włożę mego Ducha do waszego wnętrza i sprawię, że będziecie chodzić według moich ustaw i będziecie przestrzegać moich sądów, i wykonywać je.

Chodźcie z Nim w Jego wiecznym przymierzu.

Mamy nadzieję, że podobało wam się to nauczanie. I pamiętajcie, by wszystko badać.

Szalom

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pdf – Przybite-do-krzyża.pdf