Jaszua (Jezus) i Jego Oblubienica

Czytając Nowy Testament napotykamy często na fragmenty, które mówią o weselu, przyjęciu, odkupieniu, cenie, itp. Nie znając kultury w jakiej żył Jaszua, wiele rzeczy nam po prostu umyka i nie rozumiemy w pełni ich znaczenia.

Poniżej chciałbym przedstawić kulturowy wątek zawierania małżeństw żydowskich w czasach, gdy Jaszua chodził po ziemi i uczył Swoich uczniów.


Ceremonie żydowskiego małżeństwa

 

Nasz Pan był Żydem i robił rzeczy po żydowsku. Jeśli odniesiemy się do żydowskich praw i zwyczajów, to odkryjemy, że często były one motywacją poczynań naszego Pana.

Przyjrzymy się jednemu z tych żydowskich zwyczajów – małżeństwu. Oczywiście zwyczaje zaślubin różniły się w poszczególnych krajach, a także na przestrzeni czasu. Nawet dziś widzimy przeróżne tradycje związane z zawieraniem małżeństw w różnych krajach. Żydzi mieli swoje specyficzne tradycje, oparte na Starym Przymierzu, a nasz Pan, jak zobaczymy, przy wyborze oblubienicy, postępował według tych zwyczajów.

Powinniśmy wiedzieć, że u Żydów nie było ‘chodzenia ze sobą’ ani ‘zalecania się’, tak jak to ma miejsce teraz. Dla nich małżeństwo to była praktyczna kwestia prawna, ustanawiana na podstawie kontraktu i dokonywana według pracochłonnych procedur. Niektóre formy tych zwyczajów istnieją jeszcze dzisiaj w żydowskiej ceremonii zaślubin. W czasach Jaszua (Jezusa) były one bardzo fascynujące i złożone.

W czasach Jaszua, kiedy młody mężczyzna zobaczył dziewczynę, którą by chciał (albo dziewczynę, którą jego ojciec by chciał dla niego), to zwracał się do niej z kontraktem małżeńskim. Przychodził do jej domu z kontraktem (przymierzem) – umową prawną – w której podawał warunki, na jakich proponuje jej małżeństwo. Najważniejszym punktem w kontrakcie była cena, jaką oblubieniec (pan młody) był gotów zapłacić za poślubienie tej wybranej oblubienicy (panny młodej).

Cena oblubienicy” jest wciąż stosowana w części śródziemnomorskiego i afrykańskiego świata, i choć dla nas może wydawać się mocno archaiczna, ma ona swe praktyczne zalety. Po pierwsze, jeśli oblubieniec był gotów poświęcić twardą kasę za oblubienicę, to okazywał w ten sposób swoją miłość w najbardziej namacalny sposób. Po drugie, była to uprzejmość lub grzeczność okazywana wobec jego przyszłego teścia. Musimy pamiętać, że w tamtych czasach ciężkiej pracy na roli, wychowywanie córki było pewnego rodzaju obciążeniem finansowym. Rodzinie posiadającej synów wiodłoby się lepiej ze względu na ich naturalną siłę roboczą; jednakże rodzina z córkami spodziewałaby się „rekompensaty swoich strat”, gdy dziewczyny stawały się na tyle dojrzałe, by przyciągać oblubieńców. Tak więc ojciec oblubienicy był mniej lub bardziej spłacany za swoje wcześniejsze wydatki oraz za swoją cierpliwość i umiejętności w wychowaniu dziewczyny na dobry materiał do małżeństwa.

Oblubieniec sam pojawiał się z tą umową przed oblubienicą, oferując się, że zapłaci za nią stosowną cenę, a ona ze swoim ojcem rozważali tę ofertę. Jeśli warunki były dogodne, to oblubienica wypijała z oblubieńcem kielich wina, co przypieczętowywało transakcję. Ten kielich miał ogromne znaczenie. Oznaczał on chęć poświęcenia się oblubieńca, by zdobyć tę oblubienicę. Był on proponowany oblubienicy jako toast i oczywiście pokazywał chęć oblubienicy do zawarcia tego małżeństwa.

Następnie oblubieniec płacił cenę. Trzeba dodać, że nie była to jakaś skromna, symboliczna cena, lecz była ustalona tak wysoko, że oblubienica stawała się kosztowną rzeczą – taki był tego cel. Młody mężczyzna nie miał złudzeń, że brał coś za nic. Drogo płacił, by móc poślubić swą wybrankę.

Gdy to już zostało dokonane, oblubieniec odchodził. Przed odejściem zwracał się do swojej oblubienicy w słowach „Idę przygotować ci miejsce” i wracał do domu swego ojca. Tam u ojca budował dla niej izbę małżeńską, niewielką rezydencję, w której spędzą swój przyszły miesiąc miodowy.

Musimy wiedzieć, że dla oblubieńca było to dość skomplikowane przedsięwzięcie. Właściwie budował on oddzielny budynek na posiadłości swego ojca albo przystrajał on izbę w domu swego ojca. Ta komnata musiała być śliczna – przecież miesiąca miodowego nie spędza się byle gdzie. Musiała być we wszystko zaopatrzona, ponieważ oblubienica z oblubieńcem mieli w niej spędzić siedem dni. Zazwyczaj ta budowa pochłaniała większą część roku i to ojciec pana młodego był tym, który osądzał czy już jest gotowa. (Widzimy tu logikę – oczywiście, gdyby to zależało od młodzieńca, to poskładałby jakąś skromną budę i wziął dziewczynę!) Ale ojciec pana młodego, który już wcześniej przez to przechodził, był mniej podekscytowany, zatem to on był ostatecznym sędzią kiedy komnata była gotowa i kiedy młodzieniec mógł iść, by wziąć swoją oblubienicę.

Ze swojej strony oblubienica była zobowiązana do sporego czekania. Poświęcała czas na zebranie swojej wyprawy (wiana) i przygotowanie się na przyjście oblubieńca. Zwyczaje nakazywały, by miała ona gotową lampę oliwną na wypadek, gdyby przyszedł on późną nocą, w ciemności, ponieważ miała być ona przygotowana, by natychmiast ruszyć w podróż. Podczas tego długiego okresu oczekiwania była określana mianem „poświęcona”, „oddzielona”, „kupiona za cenę”. Była rzeczywiście księżniczką w wieży, ale nie było żadnej wątpliwości, że jej rycerz nadjedzie. Czasem faktycznie młodzieniec odchodził na dość długi czas, ale zapłacił sporą cenę za swoją oblubienicę. I chociaż wokoło było wiele innych młodych kobiet do wzięcia, na pewno wracał do tej, z która zawarł umowę (przymierze).

Panna młoda zakładała swój welon za każdym razem, gdy wychodziła ze swego domu, by inni młodzieńcy wiedzieli, że ona była już zamówiona (wykupiona) i by nie próbowali iść do niej z kolejnym kontraktem. (Dzisiaj Oblubienica Chrystusa także nosi welon – ci, którzy nie rozumieją naszego przymierza, naszej umowy, próbują dokonać innych kontraktów z nami, które naruszają ten, jaki mamy już z Chrystusem. Mamy przeciwstawiać się tym innym ofertom i czekać tylko na Tego, który nas wykupił.)

Gdy mijał rok, oblubienica zwoływała swoje siostry i druhny oraz kogokolwiek kto chciałby z nią iść na wesele, gdy nadejdzie oblubieniec. Wszyscy musieli mieć naszykowane swoje lampy oliwne. Co wieczór czekali oni w jej domu, bo istniała szansa, że oblubieniec nadejdzie ze swoją drużbą i porwie ich wszystkich na radosną i niespodziewaną ceremonię ślubną.

A w międzyczasie oblubieniec budował i dekorował komnatę ze wszystkich swoich sił. Od czasu do czasu jego ojciec doglądał budowy, celem sprawdzenia, czy już jest gotowa. Gdyby zdarzyło nam się stanąć na drodze i popatrzeć na młodzieńca pracującego nad swoją komnatą małżeńską, moglibyśmy zapytać „Kiedy wielki dzień?” Oblubieniec odpowiedziałby nam „Tylko mój ojciec to wie.”

W końcu, gdy komnata była przygotowana, oblubieniec zbierał swoich przyjaciół, którzy mieli mu towarzyszyć w tej emocjonującej podróży, w której miał odebrać swoją oblubienicę. Wielka chwila nadeszła i oblubieniec był więcej niż gotowy – możemy być tego pewni. Wyruszał on ze swymi przyjaciółmi w nocy, starając się ze wszystkich sił całkowicie zaskoczyć oblubienicę.

I tu mamy romantyczną część – wszystkie żydowskie oblubienice były „wykradane”. Żydzi posiadali szczególne zrozumienie kobiecego serca. Jakiż to dla niej dreszczyk emocji być „uprowadzoną” i poniesioną gdzieś w ciemną noc, nie przez obcego, ale przez tego, który kochał ją tak bardzo, że zapłacił za nią wysoką cenę…

Natomiast w domu oblubienicy lepiej, by wszystko było gotowe! Z całą pewnością oblubienica będzie zaskoczona, ponieważ oblubieniec nadejdzie o północy, gdy będzie ona spać. Lampy były naszykowane, a oblubienica miała swój welon. I chociaż spała w swojej sukni ślubnej, z całą pewnością była zaskoczona. Można się dziwić, że w ogóle potrafiła spać w ciągu tego roku!

Istniały pewne zasady, jakich należało przestrzegać, gdy chodziło o kobiece uczucia. Oblubieniec nie mógł po prostu wpaść do niej. Bądź co bądź, mogła mieć włosy w papilotach! W rzeczywistości, gdy rozbawiona ekipa pana młodego zbliżała się do jej domu, byli zobligowani wysłać jej ostrzeżenie. Ktoś z grupy weselnej wydawał okrzyki.

Gdy oblubienica słyszała te okrzyki, wiedziała, że jej pan młody zaraz tu będzie. Miała tylko czas na zapalenie lampy, złapanie swej odzieży na miesiąc miodowy i wyjście. Jej siostry i druhny, które chciały z nią iść, oczywiście też miały przygotowane swoje lampy. Nikt w starożytnym Izraelu nie próbowałby iść bez lampy po ciemku w kamienistym terenie.

Zatem, oblubieniec i jego przyjaciele wpadali, łapali dziewczyny i uciekali z nimi! Ojciec panny młodej oraz jej bracia odwracali się w drugą stronę – no, może raz sprawdzali, czy to rzeczywiście jest chłopak z kontraktu, zerkali na nich – i grupa weselna odchodziła. Mieszkańcy wsi mogli się zbudzić tymi radosnymi okrzykami młodych ludzi, niosącymi przez ulice zapalone lampy i w ten sposób dowiadywali się, że wesele się rozpoczynało. Dziś słychać klaksony samochodowe – wtedy widać było lampy na ulicach i słychać było okrzyki. Oczywiście ci, którzy patrzyli mogli nie wiedzieć, kto jest oblubienicą, gdyż miała nałożony welon. Ale tydzień później wracała ona tymi samymi ulicami razem ze swoim oblubieńcem i nie miała już welonu. W czasie powrotu oblubienicy ze swoim oblubieńcem wszyscy ludzie dowiadywali się, kto się pobrał i docierało do nich pełne znaczenie zawartego ślubu.

Gdy orszak ślubny docierał do domu ojca pana młodego, oblubienica z oblubieńcem udawali się do swojej komnaty i zamykali za sobą drzwi. Nikt inny nie mógł tam wejść. W międzyczasie ojciec pana młodego zabierał gości weselnych – jego przyjaciół – i byli gotowi do celebrowania nowego małżeństwa. Ponieważ wesele miało trwać przez siedem dni (aż do wyjścia oblubienicy i oblubieńca z komnaty), ciężko go było zaplanować. Czasem gospodarzowi kończyło się wino, co łatwo nam sobie wyobrazić. Sam Pan zaszczycił Swą obecnością wesele w Kanie i uzupełnił gościom wino, o czym czytamy u Jana 2.

Zabawa jednak nie rozpoczynała się natychmiast. Najpierw małżeństwo musiało zostać skonsumowane. Żydzi byli ludźmi bardzo przestrzegającymi prawa, a prawo mówiło, że oblubienica i oblubieniec stawali się jedno, zanim takie małżeństwo było ogłoszone. Stąd przyjaciel pana młodego – osobnik, którego moglibyśmy nazywać „drużbą” (obecnie „świadkiem”) – stał przy drzwiach komnaty małżeńskiej i czekał na głos pana młodego. Gdy małżeństwo zostało skonsumowane, oblubieniec przez drzwi informował swego drużbę, przyjaciela, a ten przekazywał gościom dobrą nowinę. Wtedy dopiero zaczynało się wesele i trwało ono cały tydzień!

Pod koniec tygodnia oblubienica z oblubieńcem zjawiali się w końcu po wielkim oczekiwaniu, przy wiwatach gości. Podawano specjalny posiłek – kolację weselną, którą moglibyśmy nazwać przyjęciem weselnym – na cześć nowej młodej pary. W tym momencie oblubienica pozbywała się welonu, ponieważ była już teraz w pełni poślubioną kobietą i wszyscy mogli dokładnie zobaczyć, kogo wybrał sobie oblubieniec. Młoda para razem z gośćmi cieszyli się z tego wielkiego święta na zakończenie całego tygodnia zaślubin.

Po kolacji weselnej oblubienica z oblubieńcem odchodzili, by nie pozostawać już więcej w domu ojca oblubieńca. Zamiast niego szli do swego własnego domu, który został przygotowany przez oblubieńca.

Gdy świeżo poślubieni szli przez wioskę, wszyscy mogli się przyjrzeć, kto był tą parą i gdzie będzie ich stały dom.

Tak wyglądała cała ceremonia zaślubin w czasach Jaszua, w całej swej chwale i pełni. Ci, którzy czytają ewangelie, mogą dostrzec przepiękne analogie między tymi zawiłymi procedurami a sposobem, w jaki nasz Pan wybrał sobie swoją Oblubienicę.

 

tłumaczenie opracowano na podstawie książki Zola Levitta, A Christian Love Story
tłumaczył Bogusław Kluz

Boże Prawo? czy Mojżeszowe?

Czyje jest Prawo (Tora) – Boże czy Mojżeszowe?

Czy prawdą jest, że w Biblii mamy dwa zestawy prawa? Jedno dla Żydów – Torę, którą dał im Mojżesz; i jedno dla wszystkich innych – tak zwane uniwersalne Prawo, Prawo Moralne, 10 Przykazań, czasem nawet zwane prawem miłości?

W poniższym nauczaniu dokładnie prześledzimy, czy tak się rzeczy faktycznie mają.

 

 

Tutaj można pobrać skrypt tego nauczania w postaci pliku pdf – Boże_Prawo_czy_Prawo_Mojżesza

A poniżej można ten skrypt przeczytać online:

 

Mojżeszowe czy Boże Prawo

Boże Prawo kontra Prawo Mojżesza może dla wielu brzmieć nieco głupio. Jednak są osoby, które wierzą, że one różnią się między sobą. Naszą modlitwą jest, by pokazać, że są one jednym i tym samym. Aby wyjaśnić problem, są niektórzy, co sądzą, że tylko to, co znamy jako 10 przykazań, powinno być nazywane Prawem Bożym. Ci, którzy w to wierzą, traktują wszystkie pozostałe przykazania, przekazane przez Mojżesza, jako Prawo Mojżeszowe. Stąd utrzymują oni, że jest różnica pomiędzy Prawem Mojżeszowym a Prawem Bożym; ale czy tak jest naprawdę? W tym nauczaniu zbadamy Pismo w tej kwestii i zobaczymy, co odkryjemy.

Zwolennicy tej teorii lubią twierdzić, że Boże Prawo napisał sam Bóg. Gdzie Boże Prawo to 10 przykazań. Mówią, że są one obowiązujące dla wierzących, podczas gdy Prawo Mojżeszowe zostało dane konkretnemu narodowi, na określony czas. Zerknijmy na pierwsze miejsce, gdzie pojawia się określenie „Prawo Mojżesza”.

Jozue 8:31-32

Jak rozkazał Mojżesz, sługa Jahwe, Izraelitom: jak napisano w księdze Prawa Mojżesza:Ołtarz z kamieni surowych, nie ociosanych żelazem. Na nim złożono Jahwe ofiary uwielbienia i biesiadne.Jozue sporządził tamże na kamieniach odpis Prawa, które Mojżesz spisał dla Izraelitów.

A w rozdziale 1…

Jozue 1:7

Tylko bądź mężny i mocny, przestrzegając wypełniania całego Prawa, które nakazał ci Mojżesz, sługa mój. Nie odstępuj od niego ani w prawo, ani w lewo, aby się okazała twoja roztropność we wszystkich przedsięwzięciach.

Jest mnóstwo przykładów, gdzie mamy „Prawo Mojżesza”. Porównamy jednak te wersety z określeniem „Boże Prawo”.

Nehemiasz 8:8

Czytali oni wyraźnie Księgę Prawa Bożego i wyjaśniali znaczenie czytanych słów, tak że wszyscy rozumieli to, co było czytane.

2 Królewska 10:31

Jehu jednak nie starał się postępować z całego serca według Prawa Jahwe, Boga Izraela, nie odstąpił od grzechów Jeroboama, w które wciągnął on Izraela.

Czy są to więc dwa odrębne prawa, o jakich tu mowa, czy też są jednym i tym samym? Czy to, co przyszło przez Mojżesza, było wymyślone przez niego, by być nazwane jego imieniem? Zobaczmy na to…

5 Mojżeszowa 4:14

Mnie zaś rozkazał Jahwe w tym czasie nauczyć was ustaw i praw, abyście je pełnili na ziemi, do której zdążacie, aby ją wziąć w posiadanie.

Kto był autorem, Mojżesz czy Jahwe? Kolejny werset…

5 Mojżeszowa 6:25

Okażemy się sprawiedliwymi właśnie przez to, że będziemy się starali zachowywać wszystkie te przykazania wobec Jahwe, naszego Boga, tak jak nam polecił.

Niektórzy są tutaj prędcy i mówią, że były one przeznaczone w tamtym czasie dla Izraela. Ale pytanie brzmi – kto je nakazał? Wiemy, Jahwe. Czyli nie pochodzą one od Mojżesza, ale od Jahwe. A tak naprawdę, dla kogo one były? Tylko dla Izraela? Czy inni mają mieć inne prawa? Nie. Zobaczmy…

4 Mojżeszowa 15:15-16

To samo prawo obowiązuje w tym przypadku zarówno was, jak i obcych, którzy wśród was przebywają. Prawo to zostało ustanowione na zawsze dla wszystkich waszych potomków, tak dla cudzoziemców, jak i dla was, wobec Jahwe. Jedne i te same reguły obowiązują was i cudzoziemców, którzy wśród was żyją.

Ale to, na czym faktycznie chcemy się tu skupić, to że 5 Mojżeszowa 6 wyraźnie pokazuje, iż to Jahwe był tym, który dał Prawo poprzez Mojżesza. Zobaczmy kilka rozdziałów dalej…

5 Mojżeszowa 8:11

Strzeż się, żebyś nie zapomniał o Jahwe, twoim Bogu; żebyś nie przestał zachowywać Jego przykazań, pouczeń i praw, które ja ci dziś przekazuję.

A co z 4 Mojżeszową 29? Cały rozdział mówi o Świętach w jesieni. Zobaczmy, co mówi pierwszy werset następnego rozdziału…

4 Mojżeszowa 30:1

I przekazał Mojżesz synom Izraela wszystko to, co mu nakazał Jahwe.

I znowu, kto je nakazał? Mojżesz czy Jahwe? Był to Jahwe. Czyli dni Świąt zostały nakazane przez Boga, a nie Mojżesza. Przykłady pokazane u Ezdrasza i Nehemiasza są pięknymi przykładami tego, co Pismo uczy w tej sprawie.

Ezdrasza 7:6

Otóż ów Ezdrasz przybył z Babilonu. Był on uczonym bardzo biegłym w prawie Mojżesza, które zostało przekazane przez Jahwe, Boga Izraela. Ponieważ prawica Jahwe, jego Boga, była nad nim, król zezwalał mu na wszystko, o co tylko poprosił.

Bardzo wyraźnie mamy powiedziane o pochodzeniu Prawa Mojżesza: JAHWE, Bóg Izraela, dał mu go! Jeśli wciąż mamy wątpliwości, to parę wersetów dalej czytamy…

Ezdrasza 7:9-10

Wyruszył z Babilonu pierwszego dnia pierwszego miesiąca, a do Jerozolimy przybył pierwszego dnia piątego miesiąca. Dobroczynna prawica jego Boga była zawsze nad nim. Ezdrasz starał się bowiem z całego serca zgłębiać prawo Jahwe i wprowadzać je w życie, przypominając równocześnie całemu Izraelowi przykazania i pouczenia Pańskie.

Tutaj Ezdrasz, uczony w prawie, używa tych określeń zamiennie. Spójrzmy także na słowa Nehemiasza…

Nehemiasza 8:1

Po jakimś czasie cały lud stawił się jak jeden mąż na placu przed Bramą Wodną i zaczął domagać się od pisarza Ezdrasza, by przyniósł Księgę Prawa Mojżeszowego, którą Jahwe przekazał Izraelowi.

I znowu, mamy tutaj bardzo wyraźnie, że to JAHWE dał Prawo Mojżeszowe. Kilka wersetów dalej tak czytamy…

Nehemiasza 8:8-9

Czytali oni wyraźnie Księgę Prawa Bożego i wyjaśniali znaczenie czytanych słów, tak że wszyscy rozumieli to, co było czytane. Wtedy Nehemiasz, zarządca całej krainy, oraz Ezdrasz, kapłan-pisarz, a także lewici, nauczający lud, powiedzieli do całego zgromadzenia: Dzień dzisiejszy jest świętem na cześć Jahwe; nie wolno wam dziś ani smucić się, ani płakać. Ludzie bowiem płakali, słysząc słowa Prawa.

Werset mówił, że to Prawo Mojżeszowe, a tutaj, w 8 wersecie, że to Prawo Boże. Czytajmy dalej…

Nehemiasza 8:14, 17-18

Otóż w prawie, które Jahwe przekazał przez Mojżesza, było napisane, że podczas świąt siódmego miesiąca synowie Izraela powinni mieszkać w szałasach. I tak całe zgromadzenie tych, którzy wrócili z niewoli, zbudowało sobie szałasy i mieszkało w nich. Czegoś podobnego synowie Izraela nie czynili od czasów Jozuego, syna Nuna, aż do owego dnia. I wszyscy radowali się bardzo. Każdego dnia – od pierwszego aż do ostatniego – czytano Księgę Prawa Bożego. Obchodzono święto przez siedem dni. Dnia ósmego odbyło się, zgodnie z przepisanym obrzędem, uroczyste zgromadzenie.

Czyli tutaj, w wersecie 14 widzimy, że jest mowa o prawie nakazanym przez Mojżesza, a w wersecie 18 mowa, że jest to Prawo Boże. Jeśli ktoś miałby wątpliwości, to widzimy tu wyraźnie, że Boże Prawo zawiera Święto Namiotów, o czym mowa w 3 Mojż 23, a także w 4 Mojż 29! To, co w tym wszystkim widzimy, to że Mojżesz był wybranym przez Jahwe naczyniem, by przekazać Jego instrukcje. To nie były instrukcje Mojżesza. On był zwykłym posłańcem. Teraz, skoro ustaliliśmy, że określenia „Prawo Mojżeszowe” oraz „Prawo Boże” są zamienne, przyjrzyjmy się niektórym obiekcjom.

Wielu powie: „Dziesięć przykazań zostało wypowiedzianych i napisanych przez samego Boga i dlatego wskazują na ich wieczną naturę, tymczasem Prawo Mojżeszowe było napisane przez Mojżesza, co wskazuje na ich tymczasową naturę.” W tym stwierdzeniu jest wiele błędów. Zobaczmy wpierw na opis nadania 10 przykazań. W Mojżeszowej 20 widzimy, jak sam Jahwe nadaje przykazania. Spójrzmy na wersety 18 i 19.

2 Mojżeszowa 20:18-19

Cały lud słyszał grzmoty i głos trąby; patrzył na ogniste płomienie i na górę spowitą dymem. Ludzie drżeli, widząc i słysząc to wszystko, i trzymali się z dala od góry. Powiedzieli więc do Mojżesza: Ty mów do nas, a będziemy cię słuchali. Niech sam Bóg już do nas nie przemawia, gdyż lękamy się, że pomrzemy.

Byli przerażeni tym, jak Jahwe przemawiał. Nie chcieli Go już więcej słyszeć. Byli przerażeni już samym Jego głosem. Spójrzmy na podobny opis z 5 Mojżeszowej.

5 Mojżeszowa 5:1-5

Zwołał Mojżesz wszystkich synów Izraela i powiedział do nich tak:Słuchaj Izraelu praw i zarządzeń, które wam dziś ogłoszę. Przyjmijcie je do wiadomości i dokładnie ich przestrzegajcie. Jahwe, nasz Bóg, zawarł z nami przymierze na górze Horeb. Nie tylko z naszymi ojcami zawarł Jahwe to przymierze: zawarł je także z nami wszystkimi, którzy dziś tu żyjemy. To z wami twarzą w twarz rozmawiał Jahwe, znajdując się wśród ognistych płomieni na Górze. Ja wtedy pośredniczyłem między Jahwe a wami, aby wam przekazywać Jego słowa,gdyż wy baliście się ognia i nie mieliście odwagi wejść na górę.

Wersety 6 do 21 to opis 10 przykazań. Czytajmy dalej od wersetu 22.

5 Mojżeszowa 5:22

Takie to słowa skierował do was Jahwe, gdy byliście zgromadzeni na Górze,spośród płomieni ognistych, z obłoków i ciemności. Poza tym niczego nie powiedział, te zaś słowa wypisał na dwóch kamiennych tablicach, które mi przekazał.

Wielu zatrzymuje się tutaj, mówiąc: „Widzisz, poza tym niczego nie dodał.” Musimy jednak przeczytać resztę rozdziału, by uzyskać sens z resztą Biblii.

5 Mojżeszowa 5:23-26

Kiedy usłyszeliście głos wydobywający się z obłoków, podczas gdy cała Góra stała w płomieniach,przyszliście do mnie, wy wszyscy przywódcy poszczególnych pokoleń oraz starsi ludu, i powiedzieliście tak: Oto jak Jahwe, nasz Bóg, okazał nam swoją chwałę i wielkość. Słyszeliśmy także Jego głos wydobywający się spośród płomieni ognistych. Byliśmy dziś świadkami, że Bóg przemawiał do człowieka, a człowiek mimo to pozostał przy życiu. Czemuż więc teraz mamy wyginąć? Strawi nas bowiem ten straszny ogień. Słysząc w dalszym ciągu głos Jahwe, będziemy umierać. Któż spośród żyjących, kto słyszałby, tak jak my, głos Boży wydobywający się spośród płomieni ognistych, ostałby się przy życiu?

Zwróćcie teraz szczególną uwagę na kolejne wersety.

5 Mojżeszowa 5:27-33

Ty zatem przybliż się tu i wsłuchaj się dokładnie w to, co ci powie Jahwe. Powtórzysz nam potem wszystkie słowa Jahwe, naszego Boga. Wysłuchamy ich i będziemy je wprowadzali w życie. I usłyszał Jahwe wasze słowa, i powiedział do mnie: Usłyszałem słowa tego ludu skierowane do ciebie. Wszystko, co powiedzieli, jest słuszne. O, gdybyż oni zawsze byli tak gotowi do okazywania Mi bojaźni i do przestrzegania WSZYSTKICH moich nakazów, żeby mogli być szczęśliwi oni sami oraz ich synowie. Idź i powiedz im, żeby wrócili do swoich namiotów. Ty sam zaś zostań ze Mną, a Ja przekażę ci wszystkie moje polecenia, prawa i nakazy, które im ogłosisz, żeby ich przestrzegali w kraju danym im na własność. Będziecie dokładali starań, żeby wypełnić to wszystko, co wam nakazał Jahwe, wasz Bóg. Nie będziecie schodzili z drogi waszej ani na prawo, ani na lewo, lecz będziecie wytrwale postępowali drogą, jaką wskazał wam Jahwe, wasz Bóg, abyście żyli szczęśliwie i aby się przedłużały wasze dni w kraju, który weźmiecie w posiadanie.

Przeczytajmy ponownie werset 32.

5 Mojżeszowa 5:32

Będziecie dokładali starań, żeby wypełnić to wszystko, co wam nakazał Jahwe, wasz Bóg. Nie będziecie schodzili z drogi waszej ani na prawo, ani na lewo.

Co im nakazał Jahwe? By zobaczyć odpowiedź, spójrzmy do wersetu 27.

5 Mojżeszowa 5:27

Ty zatem przybliż się tu i wsłuchaj się dokładnie w to, co ci powie Jahwe. Powtórzysz nam potem wszystkie słowa Jahwe, naszego Boga. Wysłuchamy ich i będziemy je wprowadzali w życie.

Musimy pamiętać, że wszyscy prorocy otrzymywali słowa bezpośrednio od Jahwe. Bardzo rzadko sam Bóg przemawiał bezpośrednio do Swego ludu. Czy to w jakikolwiek sposób pomniejsza wagę Proroków? Oczywiście, że nie. Większość Biblii została napisana na wzór prawa „Mojżeszowego”. Jahwe mówił ludziom, co mają pisać! Dokładnie to czytamy w Tymoteuszu 3:16.

2 Tymoteuszu 3:16-17

Wszelkie bowiem Pismo, jako od Boga natchnione, jest pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do upominania, do kształtowania w sprawiedliwości. Wskutek tego człowiek Bogiem żyjący może dojść do doskonałości i jest gotów czynić zawsze dobro.

W tym także zawiera się „Prawo Mojżesza”. Kolejna obiekcja, jakiej używają, jest taka: „Ponieważ Prawo Mojżeszowe znajdowało się obok Arki Przymierza, a 10 przykazań wewnątrz, to ukazuje nam to podział między nimi i wyższość jednego nad drugim.” Jest to odniesienie do 5 Mojżeszowej, gdzie tak czytamy:

5 Mojżeszowa 31:26

Weźcie tę księgę Prawa i umieśćcie ją obok Arki Przymierza Jahwe, waszego Boga. Będzie ona również świadczyć przeciwko wam.

W porównaniu do 10 rozdziału.

5 Mojżeszowa 10:4-5

Na owych tablicach zostało wypisane to samo, co znajdowało się na pierwszych, czyli dziesięć przykazań, które Jahwe przekazał wam na górze, przemawiając spośród ognistych płomieni w dniu waszego zgromadzenia. I wręczył mi Jahwe owe tablice. Odszedłem więc od oblicza Jahwe i zstąpiwszy z góry, umieściłem tablice w arce, którą kazałem zrobić, i tam też pozostały, tak jak nakazał Jahwe.

Widać wyraźnie, że były one w odrębnych miejscach, jedno w arce, a drugie obok arki. Czy to zatem ma wskazywać na wieczną naturę 10 przykazań i tymczasową naturę reszty? Cóż, nie uważamy tak. Jakie Jaszua wymienił dwa największe przykazania? Spójrzmy na to:

Mateusz 22:36-40

Nauczycielu, który nakaz Prawa jest największy? A Jaszua powiedział: Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca twego, całą duszą twoją i całym umysłem twoim. Oto największy i pierwszy nakaz. A drugi jest mu podobny: Będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego. Na tych dwu nakazach spoczywa całe Prawo i Prorocy.

Dobrze. Dwa największe przykazania to miłuj Boga i miłuj bliźniego. Zastanówmy się nad tym. Są one nazwane dwoma NAJWIĘKSZYMI przykazaniami. Gdzie one się znajdują? Spójrzmy:

5 Mojżeszowa 6:5

Będziesz miłował Jahwe, Boga twego, z całego twojego serca, z całej twojej duszy i ze wszystkich sił twoich.

A także tutaj…

3 Mojżeszowa 19:18

Nie będziesz się mścił i nie będziesz nosił w sercu urazy do żadnego spośród synów twego narodu. Będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego. Ja jestem Jahwe.

Zatem żadne z tych przykazań nie jest wymienione bezpośrednio w 10 przykazaniach. Zostały dane później w tym, co przekazał Mojżesz.

A co robił Chrystus, będąc kuszony? Cytował Prawo. Tak zwyciężył. Jednakże podczas kuszenia nie cytował żadnego z 10 przykazań. Dlatego, według tych, co je rozdzielają, cytował On Mojżesza, nie Boga, by przezwyciężyć grzech. Poza tym wielu wciąż twierdzi, że te zostały usunięte, a 10 przykazań pozostaje. Jeśli 10 przykazań ma być większymi lub wiecznymi przykazaniami, to jak to jest, że te dwa największe przykazania z NT nie są wymienione wśród przykazań znajdujących się w arce? Jak to jest, że te, dzięki którym Jaszua pokonał grzech, nie są tam także? Na dodatek posłuchajmy nakazu Jaszua, jaki dał tłumom i uczniom w Mateuszu 23 na temat, co robić, a czego nie robić z Mojżeszem.

Mateusz 23:1-3

Wtedy powiedział Jaszua do rzesz i uczniów swoich: Uczeni w Piśmie i faryzeusze zasiedli na miejscu, skąd nauczał Mojżesz. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co tylko będą wam nakazywać, lecz nie naśladujcie ich w tym, co czynią. Mówią oni bowiem, ale sami nie czynią.

Czy to nie oznacza, że mamy przestrzegać wszystkiego, co przyszło przez Mojżesza? Tak – a to nakazał Jaszua Swoim uczniom ORAZ tłumowi. Jeśli Boże Prawo było oddzielne od Prawa Mojżesza ORAZ Boże Prawo faktycznie było wyższe niż Mojżeszowe, to dlaczego Jaszua nakazał wszystkim, by byli posłuszni Mojżeszowi, a NIE Bogu? Czyż to nie są istotne pytania? A co z nakazem Pawła dla kościoła w Koryncie? Ci ludzie byli pochodzenia pogańskiego. Posłuchaj tych słów:

2 Koryntian 11:1

Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.

Jakie naśladowanie? Posłuszeństwo Mojżeszowi. I znowu, DWA największe przykazania NIE są wymienione wśród pierwszych 10, które niektórzy nazywają Bożym Prawem. Ale, ile tablic zostało danych Mojżeszowi? Dwie, dwie kamienne tablice. Jaszua mówi o DWÓCH największych przykazaniach. Czy dostrzegacie to? Spójrzmy na to, co jest powszechnie zwane i traktowane jako „10 Przykazań”.

  1. Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.

  2. Nie będziesz sobie czynił żadnych bogów.

  3. Nie będziesz wzywał imienia Boga nadaremno.

  4. Pamiętaj o dniu Sabatu, by czynić go świętym.

  5. Czcij ojca swego i matkę swoją.

  6. Nie będziesz mordował.

  7. Nie będziesz cudzołożył.

  8. Nie będziesz kradł.

  9. Nie będziesz fałszywie świadczył przeciwko twemu bliźniemu.

  10. Nie będziesz pożądał.

Jeśli zauważyliście, pierwsze cztery dotyczą bezpośrednio relacji z Jahwe.

  • Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.

  • Nie będziesz sobie czynił żadnych bogów.

  • Nie będziesz wzywał imienia Boga nadaremno.

  • Pamiętaj o dniu Sabatu, by czynić go świętym.

Sześć ostatnich odnosi się w szczególności do relacji z bliźnim.

  • Czcij ojca swego i matkę swoją.

  • Nie będziesz mordował.

  • Nie będziesz cudzołożył.

  • Nie będziesz kradł.

  • Nie będziesz fałszywie świadczył przeciwko twemu bliźniemu.

  • Nie będziesz pożądał.

Czy nie mogło być tak, że tak właśnie były podzielone na tablicach; jedna kamienna tablica odnosząca się do naszej relacji z Jahwe, a druga do relacji między nami? Innymi słowy, jak indeks w książce, która składa się z dwóch działów. Pierwsza część dotyczy naszej relacji z Jahwe. Druga część dotyczy relacji między nami. Każda z tych części ma swoje rozdziały. Pierwsza część ma 4 rozdziały, a druga część 6. I wiemy, że całe Prawo i Prorocy opierają się na tych dwóch przykazaniach. Tak to potraktowawszy, reszta prawa (czyli całość) podlega pod jeden z dziesięciu rozdziałów tych dwóch części.

Niektórzy mówią, że 10 przykazań nie powinno być określane jako 10 przykazań, lecz raczej „10 słów” lub „10 powiedzeń”. Mają ku temu powód, gdyż „10 przykazań” w języku hebrajskim to „Aseret ha-Da’varim”. To literalnie oznacza „10 słów” LUB „10 powiedzeń”. Można to też przetłumaczyć jako „10 stwierdzeń”, a nawet „10 deklaracji”. Aseret ha-Da’varim odnajdujemy w tych wersetach.

2 Mojżeszowa 34:28

I pozostawał tam Mojżesz z Jahwe przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, nie jedząc chleba i nie pijąc wody. I zapisał Jahwe na tablicach słowa przymierza. Słów było dziesięć (Aseret ha-Da’varim).

5 Mojżeszowa 4:13

Ogłosił wam wtedy swoje przymierze, którego mieliście przestrzegać. Było to dziesięć przykazań (Aseret ha-Da’varim), które dla was spisał na dwóch kamiennych tablicach.

5 Mojżeszowa 10:4

Na owych tablicach zostało wypisane to samo, co znajdowało się na pierwszych, czyli dziesięć przykazań (Aseret ha-Da’varim), które Jahwe przekazał wam na górze, przemawiając spośród ognistych płomieni w dniu waszego zgromadzenia. I wręczył mi Jahwe owe tablice.

Ze znaczeniem „10 słów” LUB „10 powiedzeń” chodzi o to, że JEŚLI oznaczałoby to „10 przykazań”, to nie byłoby to „Aseret ha-Da’varim”, lecz „Aseret ha-Mitzvot”, co LITERALNIE oznacza „10 przykazań”. Jednak, jak już zauważyliśmy, hebrajski mówi o „Aseret ha-Da’varim” (10 powiedzeniach). Poprawne użycie Mitzvot jako „przykazań” lub „nakazów” widzimy w innych wersetach:

2 Mojżeszowa 26:5

A wszystko dlatego, że Abraham był posłuszny wszystkim moim poleceniom i rozkazom (Mitzvot), wszystkim moim prawom i pouczeniom.

2 Mojżeszowa 16:28

Wtedy powiedział Jahwe do Mojżesza: Jak długo jeszcze będziecie się ociągali z zachowywaniem moich nakazów (Mitzvot) i pouczeń?

3 Mojżeszowa 26:14

Jeżeli Mnie jednak nie będziecie słuchać i nie będziecie żyć według moich nakazów (Mitzvot),

Mitzvot to słowo na przykazania i nakazy. Dlatego to, co faktycznie widzimy w 10 słowach, to kategorie całości Tory, zatem moglibyśmy też o nich mówić jako 10 powiedzeń lub 10 zasad! Odkryłem coś takiego, co Pismo mówi o kamiennych tablicach i tym, co na nich. Przeczytajmy:

Mojżeszowa 24:12

Jahwe powiedział do Mojżesza: Wejdź do Mnie na górę i pozostań tu. Dam ci kamienne tablice, z Prawem i przykazaniami, które zostały spisane dla pouczenia ludu.

Słowo na przykazania tutaj to ha-Mitzvot. I chociaż mówione jest o nich jak o 10 powiedzeniach lub 10 zasadach, to wciąż traktowane są jako przykazania. Ale dlaczego te 10 na dwóch kamiennych tablicach było umieszczone wewnątrz Arki, zaś o Torze było powiedziane, by znajdowała się obok Arki? Arka Przymierza znajdowała się w Miejscu Najświętszym. Wiemy, że cały Przybytek był wzorem niebiańskich rzeczy, ukazanym Mojżeszowi. Czytamy:

2 Mojżeszowa 25:9

Przy jego budowie dostosujecie się do wszystkiego, co wam wskażę, do przedłożonego wam wzorca przybytku oraz do modeli wszystkich sprzętów świątynnych.

Potwierdza to List do Hebrajczyków.

Hebrajczyków 8:5

Lecz ich posługiwanie jest zaledwie obrazem i cieniem tego, co dzieje się w niebie. Dlatego już Mojżesz, gdy zabierał się do budowy przybytku, otrzymał takie oto polecenie od Boga: Staraj się wykonać wszystko według tego wzoru, który ci został ukazany na górze.

Dlatego możemy wnioskować, że wszystko w przybytku, później w świątyni ma specjalne znaczenie. Jakie jest więc znaczenie znajdowania się Arki w Miejscu Najświętszym? Niektórzy wierzą, że wnętrze Arki Przymierza reprezentuje wnętrze serca człowieka! Wiemy, iż Jahwe zawsze pragnął, by prawo było wypisane w naszym sercu, co dowodzą następujące wersety.

5 Mojżeszowa 11:18

Weźcie więc sobie do waszych serc i umysłów słowa, które dziś wypowiadam do was. Przywiążcie je sobie jako znaki do waszych rąk, niech widnieją jako ozdoba między oczyma na czołach waszych.

5 Mojżeszowa 30:14

Tymczasem słowo to jest tuż koło ciebie, jest na twoich wargach i w twoim sercu po to, byś mógł je wypełniać.

Jeremiasz 31:33

A oto teraz zawieram Nowe Przymierze z całym domem Izraela po tym wszystkim, gdy już minie – mówi Jahwe: Moje prawo umieszczę w ich wnętrzu i wypiszę w ich sercach. I wtedy (znów) stanę się ich Bogiem, a oni będą moim ludem.

A także…

Psalm 119:10-11

Szukam Cię całym sercem, nie pozwól mi odchodzić od Twoich przykazań. Słowa Twe przechowuję w mym sercu, bym nigdy przeciw Tobie nie zgrzeszył.

Tak więc Prawo miało być zawsze wypisane na naszych sercach i dlatego niektórzy wierzą, że wnętrze Arki Przymierza reprezentuje Boże serce! Obrzezanie zaczyna się od serca. Zobaczmy.

5 Mojżeszowa 30:6

Jahwe, twój Bóg, dokona obrzezania twojego serca oraz serc twoich potomków, żebyś kochał Jahwe, twojego Boga, z całego twego serca i z całej twojej duszy, abyś mógł żyć długo.

Posłuszeństwo także zaczyna się w sercu. 10 przykazań na kamiennych tablicach w Arce z łatwością mogą reprezentować Torę zapisaną na tablicach naszych serc. Tak jak obrzezanie serca wiedzie do obrzezania ciała, tak 10 przykazań w naszym sercu wiedzie do posłuszeństwa Torze na zewnątrz! To dlatego Tora znajduje się na ZEWNĄTRZ Arki. To wspaniale łączy się z

5 Mojżeszową 30:14

Tymczasem słowo to jest tuż koło ciebie, jest na twoich wargach i w twoim sercu po to, byś mógł je wypełniać.

Paweł także odnosi się w Rzymian do tego wersetu, wyjaśniając:

Rzymian 10:6-8

A sprawiedliwość, którą się osiąga przez wiarę, tak poucza: Nie mów w sercu twoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? – po to, by sprowadzić stamtąd Chrystusa. Albo: Kto zstąpi do otchłani? – po to, by wyprowadzić Chrystusa spośród umarłych. Ale cóż mówi: Blisko ciebie jest to słowo, jest na twoich ustach i w twoim sercu. Jest to głoszone przez nas słowo wiary.

By dowiedzieć się więcej o tym wersecie, obejrzyjcie, proszę, nasze nauczanie zatytułowane „Modlitwa Zbawienia” Zatem to Jaszua, Słowo, które jest w naszych sercach, wywołuje posłuszeństwo wewnętrznego człowieka, na zewnątrz, wobec całego słowa Jahwe – jest to korzeń, który wydaje owoce.

Pomyślcie o tym w ten sposób. Jeśli chcecie jabłoni, czy sadzicie jabłoń? Nie. Sadzicie ziarno jabłoni; coś, co zawiera WSZYSTKIE podstawowe informacje, by wyrosła jabłoń. Ma ono bardzo maleńki rozmiar, jednak zawiera wszystko potrzebne do wyrośnięcia spodziewanego owocu. Podobnie jest z Arką, widzimy ziarno – podstawową wersję wszystkiego, co trzeba, by wyrosły oczekiwane owoce.

Spójrzmy na inne interesujące porównanie. Większość wszystkich nasion składa się z trzech podstawowych elementów: otoczki nasiona (niektórzy zwą to łuską), zarodka i endospermy. Jest to podstawowy skład większości nasion.

Dostrzegacie podobieństwo? Otoczka to jak kamienne tablice. Zarodek i endosperma są jak przykazania miłowania Boga i miłowania człowieka. Pomyślcie także o dwóch grupach przykazań, które są wyryte NA kamiennych tablicach, z obu stron.

Mojżeszowa 32:15

A Mojżesz zstąpił z góry, trzymając w rękach dwie Tablice Świadectwa, zapisane w dwóch kolumnach i po obydwu stronach.

Czyli są w osłonce nasionka, jeśli wolicie. Jeśli zasadzimy to ziarno w naszym sercu, to prawdziwie staje się naszym codziennym chlebem. Wiemy to ze słów Jaszua:

Mateusz 4:4

Lecz On mu odpowiedział: Napisane jest: Człowiek żyje nie samym chlebem, lecz wszelkim słowem, które pochodzi z ust Boga.

Czyli to faktycznie manna nas podtrzymuje i wytwarza życie z tego, co było martwe. To BYĆ MOŻE jest także powodem dlaczego w Arce widzimy dzbanek manny i kwitnącą laskę Aarona. Przeczytajmy:

Hebrajczyków 9:3-4

Dalej, za drugą zasłoną, znajdował się przybytek zwany inaczej Miejscem Świętym Świętych. Był tam ołtarz kadzenia, cały ze złota, i Arka Przymierza również cała pokryta złotem. W arce było przechowywane naczynie złote z manną, laska Aarona, która cudownie ongiś zakwitła i tablice Przymierza.

Dlatego, tak jak sadząc ziarno jabłoni, otrzymujemy drzewo jabłoni. Podobnie, sadząc Słowo, otrzymujemy Słowo. Kiedy w naszych sercach sadzimy ziarno Słowa, to Słowo staje się żywe w naszym życiu; całe Słowo. Zobaczcie nasze nauczanie na ten temat „Narrow Minded”. Widzimy zatem, że Boże Prawo i Prawo Mojżesza, to jedno i to samo.

Omawiając Boże Prawo, niektórzy kwestionują czy było dane przez Boga, czy przez aniołów. Jest to często poruszane przy czytaniu Dz. Ap. 7 lub Gal 3. Zobaczmy:

Dz. Ap. 7:52-53

Któryż to z proroków nie był prześladowany przez ojców waszych? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. Teraz zaś wy zdradziliście Go i zgładziliście, wy, którzy za pośrednictwem aniołów otrzymaliście Prawo, ale wcale nie przestrzegaliście go.

Galacjan 3:19

Wobec tego, po co w ogóle Prawo? Otóż zostało ono dane po to, by człowiek poznał, co jest wykroczeniem. Miało ono trwać do czasu przyjścia Potomka; to jest do chwili spełnienia się obietnic. Zostało ogłoszone przy współudziale aniołów i poprzez człowieka, który służył za pośrednika.

Faktycznie, na pierwszy rzut oka możemy dostrzec sprzeczność w pochodzeniu Prawa. Jednakże to w ogóle nie jest problemem. Prawo zostało faktycznie dane przez Jahwe. Pismo jest bardzo wyraźne w tej kwestii, co już wcześniej wspominaliśmy. Zobaczmy:

5 Mojżeszowa 5:22

Takie to słowa skierował do was Jahwe, gdy byliście zgromadzeni na Górze, a Jego potężny głos wydobywał się spośród płomieni ognistych, z obłoków i ciemności. Poza tym niczego nie powiedział, te zaś słowa wypisał na dwóch kamiennych tablicach, które mi przekazał.

Czyli bardzo wyraźnie widać, że Jahwe dał Torę. Jednak niektórzy wciąż nalegają: „Chwila, a co z Dz. Ap. 7 i Galacjan 3?” Zerknijmy do Dz. Ap. 7:53

Dz. Ap. 7:53

którzy za pośrednictwem aniołów otrzymaliście Prawo, ale wcale nie przestrzegaliście go.

Wpierw zauważcie, że powiedziane tam, iż otrzymali prawo, a potem zostało wprowadzone w czyn przez aniołów, inne słowo na określenie posłanników. Wpierw otrzymali go od Jahwe, a potem zostało wprowadzone w czyn przez posłanników – tych, którzy doręczyli prawo. Jest to odnośnik do wersetu 52 – – odrzucając Torę, zabijali posłanników. O tym samym mówi Galacjan 3. Wyraźnie tam powiedziane: Zostało ogłoszone przy współudziale aniołów i poprzez człowieka, który służył za pośrednika. Ogłoszone przy udziale aniołów/posłańców przez pośrednika. Pośrednikiem był Mojżesz. Nie zapominajmy…

5 Mojżeszowa 5:23-26

Kiedy usłyszeliście głos wydobywający się z obłoków, podczas gdy cała Góra stała w płomieniach, przyszliście do mnie, wy wszyscy przywódcy poszczególnych pokoleń oraz starsi ludu, i powiedzieliście tak: Oto jak Jahwe, nasz Bóg, okazał nam swoją chwałę i wielkość. Słyszeliśmy także Jego głos wydobywający się spośród płomieni ognistych. Byliśmy dziś świadkami, że Bóg przemawiał do człowieka, a człowiek mimo to pozostał przy życiu. Czemuż więc teraz mamy wyginąć? Strawi nas bowiem ten straszny ogień. Słysząc w dalszym ciągu głos Jahwe, będziemy umierać. Któż spośród żyjących, kto słyszałby, tak jak my, głos Boży wydobywający się spośród płomieni ognistych, ostałby się przy życiu?

Zwróćcie też szczególną uwagę na te wersety.

5 Mojżeszowa 5:27-28

Ty zatem przybliż się tu i wsłuchaj się dokładnie w to, co ci powie Jahwe. Powtórzysz nam potem wszystkie słowa Jahwe, naszego Boga. Wysłuchamy ich i będziemy je wprowadzali w życie. I usłyszał Jahwe wasze słowa, i powiedział do mnie: Usłyszałem słowa tego ludu skierowane do ciebie. Wszystko, co powiedzieli, jest słuszne.

Mojżesz był pośrednikiem wymienionym w Galacjan 3. Posłannicy to po prostu ci, co przekazywali prawo całemu ludowi. Na koniec, wierzymy, że bardzo wyraźnie widać, iż to, co zwiemy Prawem Mojżeszowym, jest rzeczywiście Bożym Prawem, bez wątpienia danym przez samego Jahwe. To powiedziawszy, pamiętajmy o słowach Pawła do Tymoteusza.

2 Tym 3:16

Wszelkie bowiem Pismo, jako od Boga natchnione, jest pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do upominania, do kształtowania w sprawiedliwości.

Mamy nadzieję, że podobało wam się to nauczanie, i pamiętajcie, by wszystko badać.

Szalom

tłumaczenie Bogusław Kluz

Test na Mesjasza

Czy jesteśmy w stanie sprawdzić na podstawie Biblii, jak powinien “zachowywać się” Mesjasz?

Zapraszam na poniższe nauczanie:

 

Poniżej znajduje się skrypt, który sobie można ściągnąć w postaci pliku pdf (Test-na-Mesjasza) lub przeczytać online:

 

Test na Mesjasza

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego Żydzi nie rozumieją, że Jezus lub jego hebrajskie imię Jaszua jest Mesjaszem zapowiedzianym przez Proroków już dawno temu?

Nam wydaje się to takie proste.

Często sobie myślimy, że jeśli tylko damy im Nowy Testament, to od razu to złapią.

A jeśli potem to odrzucą, to już ich wina.

Czy rzeczywiście jest to ich winą?

Jaki my w tym mamy udział?

Jeśli poważnie podchodzisz do swojej misji ewangelizowania, to masz przed sobą poważne wyzwanie.

Czy jesteś w stanie udowodnić jakiemuś Żydowi, że Jaszua jest Mesjaszem?

To właśnie robił Paweł… dzień po dniu w synagogach w Dziejach Apostolskich.

I tak wiele tysięcy Żydów rozumiało, że Jaszua był Mesjaszem i że poświęcił Samego Siebie za nas za nasze grzechy. Tak raczej się dziś nie dzieje. Dlaczego? Raczej nie dlatego, że współcześni Żydzi znają lepiej Pismo, niż ci w I wieku.

Co powiedziałbyś komuś, kto byłby Żydem?

Czy przekonałbyś ich, że Jaszua jest obiecanym Mesjaszem?

Jaki mógłby wyniknąć problem odnośnie do Jaszua?

Przez czternaście lat po ukrzyżowaniu tylko Żydzi uczyli się o pierwszym przyjściu i tożsamości ich Mesjasza… tysiące i tysiące Żydów.

Pogan nie było jeszcze na tym obrazku… tylko sami Żydzi.

Możemy o tym przeczytać w Dziejach Apostolskich. Nikt tego nie neguje.

Dlaczego nie ma tysięcy albo dziesiątek tysięcy Żydów przychodzących do poznania ich żydowskiego Mesjasza Jaszua, jak to było w I wieku? Czy coś się zmieniło?

Co się stało?

Dlaczego to ustało?

Czy większość uczy czegoś innego, niż uczył Mesjasz?

Czy większość uczy czegoś innego, niż uczyli apostołowie?

Czy większość uczy czegoś innego, niż uczył Paweł?

Przyprowadzali oni tysiące Żydów do poznania Mesjasza…

Co jest wielkim problem? Jak mamy problem?

Jest kilka problemów… większość jest znana… być może jest to niezrozumienie proroctwa albo trzymają się zbyt wielu tradycji, które są wbrew Bożemu Słowu i to ich zaślepia, np. Marek 7:13.

Z pewnością ciężko jest zobaczyć Jaszua jako Boże Słowo w ciele (Jan 1:14, Obj 19:13), jeżeli czyjeś własne doktryny są przeciwko Bożemu Słowu.

Dla niektórych Żydów to z pewnością stanowi problemy.

Mówimy o wielu takich błędach w naszej serii Brit HaDasza.

Choć wymaga to wiele czasu i cierpliwości, wszystkie te przeszkody mogą być usunięte.

U Pawła czasem to działało a czasem nie. Nie lekceważymy tego, że niektórzy Żydzi stali się odłamanymi gałęziami (Rzym 11), jednak większość to przyjęła, dzięki Jaszua, dzięki apostołom, dzięki Pawłowi.

Chcemy omówić główny powód, dlaczego Żydzi mają trudności z przyjmowaniem Jaszua (Jezusa) jako Mesjasza.

Wejdźmy w kontekst I wieku…

Widzimy, jak Paweł często uczy Słowo Boże i Chrystusa po synagogach…

Dz. Ap. 9:20

Zaraz też zaczął głosić po synagogach, że Jezus jest Synem Bożym.

Dz. Ap. 17:17

Codziennie też prowadził dyskusje w synagodze z Żydami i z bojącymi się Boga, a na rynku z tymi, których tam spotkał.

Dz. Ap. 18:19

Kiedy przybyli do Efezu, zostawił ich, a sam udał się do synagogi, gdzie rozprawiał z Żydami.

Dz. Ap. 19:8

Potem przez trzy miesiące przychodził do synagogi, przedstawiając z całą odwagą prawdę o królestwie Bożym i przekonując ludzi.

Potrzeba wielkiej wiedzy na temat proroctw i opisów ewangelii o Jaszua, by dyskutować z Żydami.

Czasami Pawłowi udawało się z Żydami.

Z drugiej strony, jak już wspomnieliśmy, bardzo często żydowscy przywódcy byli przeciwko Pawłowi, tak jak byli przeciwko Jaszua.

Paweł, tak jak Jaszua, podważał ich ustalony, główny system religijny tradycji i doktryn, które Jaszua nazywał nieprawością.

Paweł także nauczał przeciwko tradycjom i doktrynom, które były też przeciwko Mojżeszowi, podobnie jak czynił to Jaszua w Marku 7, Janie 7:19 i Mateuszu 23.

Ujmując to prosto, Jaszua uczył, że to, co napisał Mojżesz, jest dobre i że tradycje i doktryny żydowskich przywódców, które unieważniają Mojżesza, są złe.

Wielu Żydów zaczęło porzucać tą teologiczną ewolucję, która stała się tymi fałszywymi religijnymi tradycjami i drogami, i zamiast tego zaczęli naśladować tylko Boże Słowo i Jaszua.

Z tego powodu żydowscy przywódcy zaczęli panikować.

To zaczęło potrząsać ich klatką…

Ich władza i wpływy były zagrożone.

Aby wszystko było jasne, Jaszua i Jego naśladowcy nie nauczali przeciwko Mojżeszowi, nauczali oni przeciwko temu, co Żydzi zwali ustnym prawem lub przykazaniami ludzkimi.

Dziś nazywa się to Talmudem. Talmud jest to wersja ustnego prawa Żydów, która została spisana.

Talmud dodawał do Bożego Prawa. Budował on płot wokół Bożego Słowa…

Swoimi szczegółowymi przykazaniami decydowali oni, jak Boży ludzie powinni przestrzegać Boże przykazania… zacieśniali parametry… wymyślali rzeczy…

Zbudowali taką ścianę wokół Bożego Słowa, że trudno było nawet dostrzec, co w ich doktrynach i uczynkach zostało z Bożego Słowa… ukryli Boże Słowo i według słów Jaszua, unieważnili je.

Zbudowali fałszywą religię wokół prawdy Bożego Słowa.

Z powodu ludzkich przykazań Boże Prawo stało się jarzmem lub ciężarem… do tego stopnia, że nie było to już Boże Prawo, lecz system praw wytworzony wokół Prawa Boga. Na przykład, w Sabat nasz Stwórca kazał nam odpoczywać. „Prawo ustne” podawało setki sposobów, co to znaczy odpoczywać i nie odpoczywać. Ludzie mówili ci jak być posłusznym Bogu. Tak naprawdę podążałeś za człowiekiem, zamiast podążać za Bogiem. W tym systemie ludzie stali się Bogiem. Ci, którzy mieli swój autorytet w tym ustnym systemie prawa, zaczęli dostrzegać zagrożenie dla tego systemu i tych dróg w Jaszua i tych, którzy szli za Nim.

Jaszua i Jego naśladowcy przyprowadzali ludzi po prostu do naśladowania Bożego Słowa, a nie przykazań ludzi. Z tego powodu faryzeusze i saduceusze postanowili podjąć działania przeciwko tym, którzy zagrażali ich fałszywym drogom.

Musieli sprawić, by wyglądało to tak, jakby Jaszua był przeciwko temu, co napisał Mojżesz, ponieważ technicznie, niezgadzanie się z Talmudem nie miało mocy prawnej, gdyż technicznie nie było to Boże Prawo.

Najzwyczajniej denerwowało ich, kiedy inni nie chcieli podążać według ich doktryn i tradycji znajdujących się w Talmudzie.

Tutaj zaczyna robić się interesująco.

Ponieważ przywódcy żydowscy nie mogli udowodnić, że Jaszua i Jego naśladowcy uczyli przeciwko Mojżeszowi, wystawiali przeciwko nim fałszywych świadków.

Niestety to przydarzyło się Szczepanowi, Żydowi, który nie był częścią wielu żydowskich tradycji i zaczął tylko naśladować Jaszua i Boże Słowo.

Dz. Ap. 6:13

Tam zaś znów podstawili fałszywych świadków, którzy zeznali: Ten człowiek ciągle występuje przeciwko temu świętemu miejscu i przeciwko Prawu. Słyszeliśmy bowiem, jak mówił, że Jezus z Nazaretu zburzy to miejsce i poznosi obyczaje, które nam przekazał sam Mojżesz.

Widać tutaj wyraźnie, że jest to fałszywe świadectwo twierdzić, iż Jaszua zmienił Boże drogi, jakie spisał Mojżesz.

Jeśli faktycznie by pozmieniał, to byłoby to prawdziwe świadectwo, a nie fałszywe.

Jeśli pamiętacie, to próbowali tego samego z Jaszua.

W Łukaszu 6:1-2 oskarżali Go o łamanie Sabatu, kiedy w rzeczywistości łamał On tylko żydowskie tradycje i doktryny, Talmud.

W Bożym Prawie zrywanie i jedzenie tego samego ziarna nie jest łamaniem żadnego z Bożych przykazań.

W całej Biblii nie ma takiego przykazania.

Jednakże łamie to pewne przykazania rabinów, co właśnie było celem Jaszua.

Talmud mówi: „Jeżeli kobieta przewraca ziarno, by usunąć plewy, to jest to traktowane jak przesiewanie; jeśli pociera ona kłosy, to jest to traktowane jak młócenie; jeśli oczyszcza ona z domieszek, to jest to przesiewanie ziarna; jeśli zgniata kłosy, to jest to mielenie; jeśli podrzuca je w swojej ręce, to jest to przesiewanie.” [Jer. Sabbat 10a]

Jeżeli Jaszua złamał jakieś Boże przykazanie, to popełniłby grzech (1 Jan 3:4) i nie mógłby być naszą doskonałą ofiarą.

Jakakolwiek doktryna, jakiej uczył lub praktykował Jaszua, która byłaby przeciwna temu, co Mojżesz napisał lub czemukolwiek już ustalonemu jako prawda w Piśmie, zamieniłaby Jego doskonałą ofiarę w ofiarę niedoskonałą, tak mówi biblijna definicja doskonałości.

Talmud podaje nawet dokładny sposób mycia rąk przed posiłkiem. W którymś momencie Jaszua uczył przeciwko faryzeuszom w tej sprawie.

Marek 7:5

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego uczniowie Twoi nie przestrzegają zwyczajów ojców, lecz zasiadają do jedzenia z nie umytymi rękami?

Zauważcie jak faryzeusze i uczeni wskazują na naukę starszych, a nie na Boże przykazanie, i starają się poprawić i skarcić Jaszua i Jego uczniów na podstawie tradycji, na podstawie przykazań ludzkich…

Oczywiście to nie jest tak, że mycie rąk jest czymś złym… dziś większość ludzi myje ręce przed jedzeniem…

To fakt, że łączyli oni duchową czystość i nieczystość ze swoimi przykazaniami. Wtedy to stało się problemem.

… podawali oni nawet, jak rytuał mycia rąk ma się odbywać.

To wszystko znajduje się w żydowskim Talmudzie, jeśli ktoś chce poczytać.

Jedynie Bóg może powiedzieć, jakie okoliczności i czyny mogą sprawić, że człowiek stanie się czysty lub nieczysty… nie człowiek.

Przekroczyli swoje granice i zaczęli przyjmować autorytet, jaki był zarezerwowany tylko dla Boga.

To skłoniło Jaszua do uczenia ich, by wrócili tylko do tego, co napisał Mojżesz i porzucili puste tradycje i doktryny… by wrócili pod Boży autorytet, a nie ponad.

Marek 7:6-13

A On odpowiedział na to: Obłudnicy, słusznie prorokował o was Izajasz. Napisane jest bowiem u niego:
Lud ten czci Mnie wargami,ale swym sercem jest daleko ode Mnie.

Na próżno bowiem cześć Mi oddają, głosząc nauki, które są tylko ludzkimi nakazami.

Zaniedbawszy przykazania Boże, troszczycie się o przestrzeganie zwyczajów ludzkich, obmywacie dzbany, kielichy i czynicie wiele innych, podobnych rzeczy.

I powiedział im nadto: Dobrze potraficie obchodzić przykazania Boże po to, aby zachować wasze zwyczaje.

A przecież Mojżesz powiedział: Czcij ojca twego i matkę twoją oraz: Niech zginie ten, kto złorzeczy ojcu lub matce.

A wy mówicie: Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: korban – co oznacza, że jako dar już zostało złożone to, co ci się należy ode mnie – nie pozwalacie już nic więcej zrobić dla ojca lub matki.

I tak lekceważycie sobie słowo Boże wskutek zwyczajów, które przekazaliście sami sobie. Czynicie zresztą wiele innych, podobnych rzeczy.

Żydzi tak cenili sobie swoje zwyczaje, że nie zdawali sobie nawet sprawy, iż są w błędzie.

Według Jaszua z Mateusza 23 czytali oni nawet z fotela Mojżesza słowo w słowo Boże Prawo, ale w swoich doktrynach i naukach nie praktykowali tego, co właśnie przeczytali.

Zamiast tego tworzyli swoje własne przykazania i praktyki, takie jak mycie rąk przed jedzeniem chleba, czy nie pocieranie dwóch ziaren w Sabat…

Nauczali oni dwóch różnych praw, z fotela Mojżesza uczyli tego, co Mojżesz napisał, oraz uczyli Talmudu, który unieważniał to, co Mojżesz napisał.

Nazwani są hipokrytami. Według Jaszua mamy czynić to pierwsze, nie to drugie.

Tutaj mamy zdjęcie fotela Mojżesza.

Z tego fotela mogli tylko czytać to, co napisał Mojżesz. Jaszua powiedział, że mamy to słuchać i wykonywać.

Mateusz 23:1-3

Wtedy powiedział Jezus do rzesz i uczniów swoich: Uczeni w Piśmie i faryzeusze zasiedli na miejscu, skąd nauczał Mojżesz. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co tylko będą wam nakazywać,

Niestety, kiedy żydowscy przywódcy po przeczytaniu Bożego Prawa schodzili z fotela Mojżesza, zaczynali przedstawiać i uczyć swoje interpretacje i praktyki, które okazywały się być wbrew temu, co powiedział Mojżesz.

Jaszua mówił dalej:

lecz nie naśladujcie ich w tym, co czynią. Mówią oni bowiem, ale sami nie czynią.

Byli hipokrytami. Uczyli Bożego Prawa, ale nie czynili Bożego Prawa.

Jaszua stale im to wypominał, a oni nienawidzili go za to. Lubili swoją religię.

Jan 7:19

Czyż Mojżesz nie dał wam Prawa? A przecież nikt z was nie zachowuje Prawa. Dlaczego chcecie Mnie zgładzić?

Czytając dalej Mateusza 23, dowiadujemy się, że to ich serca były problemem.

Nawet jeśli wykonywali Boże przykazania oraz swoje własne zwyczaje, robili to, by się nadymać, by cała uwaga była skierowana na nich.

Uczyli Bożego Prawa, ale potem czynili inne Prawo, swoje własne… i za to nazywani byli hipokrytami i żmijami…

Mateusz 23:28

Wy również na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwymi, ale wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.

Mateusz 23:32

Węże, plemię żmijowe! Jakże wy będziecie mogli uniknąć potępienia piekielnego?

Prawdziwym celem pełnego posłuszeństwa Bożym przykazaniom jest miłowanie Boga oraz miłowanie bliźnich (1 Jan 5:2-3)… ukorzenie się, uniżenie się… a nie miłowanie siebie i wywyższanie siebie…

O tym pisał Mojżesz, a faryzeusze tego nie dostrzegli.

Autor Psalmu 119 z całą pewnością to dostrzegł.

To dlatego żydowscy przywódcy mieli taki problem z Jaszua i Jego naśladowcami.

Ponieważ On w pełni nauczał prawdziwego celu Bożego Prawa, jakie spisał Mojżesz.

Żydowscy przywódcy dalej starali się ochraniać swoje fałszywe religijne zwyczaje, które były przeciwko Mojżeszowi.

Uwzięli się nawet na Pawła, jak kiedyś zrobili to z Jaszua. Postawili fałszywe oskarżenia, że uczył on przeciwko Mojżeszowi…

Dz. Ap. 21:20-24

Słysząc to, poczęli wielbić Boga, a do niego powiedzieli: Bracie, widzisz, ile tysięcy Żydów uwierzyło już, a jednak wszyscy nadal trzymają się gorliwie Prawa. O tobie zaś mówią, że wszystkich Żydów mieszkających wśród pogan namawiasz do odstępstwa od Mojżesza, mówisz, że nie powinni poddawać obrzezaniu swych synów ani zachowywać ich zwyczajów. Co teraz zrobić? Oni na pewno dowiedzą się, że tu przybyłeś. Zrób tak, jak ci powiemy. Jest tu czterech mężczyzn, którzy złożyli ślub. Weź ich z sobą, poddaj się razem z nimi oczyszczeniu, na siebie weź wszystkie koszta także za nich, żeby mogli ponownie ostrzyc sobie głowy. Będzie to dla wszystkich dowód, że w tym, co się o tobie mówi, nie tylko nie ma nic z prawdy, lecz że przeciwnie, ty sam tak jak inni przestrzegasz (chodzisz w) Prawa.

Zauważcie tutaj, jak prawdziwi wierzący byli gorliwi wobec Bożego Prawa i że Paweł był oskarżany o odrzucanie nauczania Mojżesza.

Jakub mówi, że oskarżenia Żydów były fałszywe i że Paweł przestrzegał i uczył całego Bożego Prawa, jakie napisał Mojżesz. Zauważcie, jest to interesujące, Jakub definiuje chodzenie w Prawie jako przestrzeganie Prawa (Dz. Ap. 21).

Jeśli Jakub mówi, że Paweł z całą pewnością przestrzegał i nauczał tego, co napisał Mojżesz oraz skoro Paweł uczynił później to, co zalecał Jakub, by udowodnił tym, że nie uczy przeciwko Mojżeszowi… to mamy tylko trzy możliwe wnioski:

Albo Jakub i Paweł byli

  1. Kłamcami

  2. Wariatami

  3. lub mieli słuszność

Jakub definiuje nawet, że „właściwe chodzenie” oznacza przestrzeganie Prawa, jakie napisał Mojżesz.

To oznacza także, iż Jakub uczy, że jeżeli ktoś nie chodzi i nie uczy według Mojżesza, to ten ktoś nie chodzi (postępuje) właściwie.

Jeżeli nie chcemy zacząć oskarżać Pawła i Jakuba o bycie kłamcami lub wariatami, to musimy przyjąć, że mieli rację.

Dla tych, którzy są całkowicie przekonani w swoim rozumieniu listów Pawła, że wyraźnie uczą one przeciwko Mojżeszowi, to może sprawić ogromne zamieszanie.

Ale to dlatego Piotr ostrzegał o listach Pawła, mówiąc, że są one trudne do zrozumienia, łatwo je można przekręcać, i że mogą prowadzić do nieprawości (2 Piotr 3:15-17).

Wielu, czytając list Pawła, czyni te same oskarżenia wobec Pawła, jakie czynili faryzeusze.

Jest to niesamowita ironia, a nawet żart, gdyby nie okazywało się to błędem.

21 rozdział Dziejów Apostolskich nie był wyjątkową sytuacją u Pawła.

Ataki na Pawła, że uczy on przeciwko Mojżeszowi, były stałe, tak jak to jest i dziś.

Paweł wciąż otrzymuje te same fałszywe oskarżenia…

Dz. Ap. 24:13-14

Na potwierdzenie stawianych mi zarzutów z pewnością nie będą mogli przedłożyć ci żadnych dowodów. Lecz jedno sam chcę wyznać przed tobą: Wierząc we wszystko, co zostało napisane w Prawie i u Proroków, służę Bogu moich ojców zgodnie z zasadami tej drogi życia, którą oni nazywają sektą.

Dz. Ap. 25:7-8

Kiedy pojawił się Paweł, natychmiast otoczyli go Żydzi przybyli z Jerozolimy i stawiali mu wiele zarzutów, ale żadnego z nich nie mogli udowodnić. A Paweł bronił się mówiąc: Nie dopuściłem się niczego ani przeciwko Prawu żydowskiemu, ani przeciwko świątyni, ani przeciwko cesarzowi.

Można sobie pomyśleć, że wszystko, co musieli zrobić, by obronić swe oskarżenia, to przeczytać listy Pawła.

Tego właśnie dziś tak wielu uczy. Zakładając, że chcąc zrozumieć, iż to, co napisał Mojżesz, jest przestarzałe i nieaktualne, przeczytaj Pawła.

Czy nie sądzicie, że faryzeusze pomyśleliby o tym przy swoich oskarżeniach?

Jeśli listy Pawła rzeczywiście uczyły przeciwko Mojżeszowi, to żydowscy przywódcy z łatwością mogli udowodnić swe oskarżenia wobec Pawła.

Jego własne listy powinny były go pogrążyć…

Ale oto, co się dzieje, Paweł i Jakub mówią, że wykorzystując jego listy w ten sposób, okazuje się to fałszywymi oskarżeniami przeciwko niemu.

Smutną rzeczywistością jest to, że tak wielu źle zinterpretowało Pawła i nie zbadało tych listów w hebrajskim kontekście I wieku, w jakim zostały one napisane i przekazane.

Faryzeusze nie mogli wykorzystać listów Pawła do poparcia swych oskarżeń, że Paweł nauczał przeciwko Mojżeszowi, ponieważ rozumieli oni te debaty, kontekst I wieku oraz hebrajskie myślenie.

I chociaż wielu żydowskich przywódców I wieku usilnie starało się oskarżać Pawła, to jednak wielu Żydów zaczęło iść za Jaszua i za Bożym Słowem, zostawiając za sobą większość błędówich doktrynalnego bagażu… dodatki, jakie dominujący system religijny dodał do Bożego Słowa.

To dowodzi, że Żydzi, którzy wierzyli, że całe Prawo i Prorocy są prawdą, mogli także uwierzyć i pójść za Jaszua.

To nie było niemożliwe. Żydzi zaczęli iść za Jaszua. Rozpoznali w Nim obiecanego żydowskiego Mesjasza.

Problemy z niewłaściwym interpretowaniem proroctw lub z religijnym bagażem mogły być przezwyciężone w I wieku i dla wielu Żydów tak właśnie było.

Te same problemy, jakie napotykał Paweł w I wieku, takie jak religijny bagaż czy niewłaściwa interpretacja proroctw, istnieją i dzisiaj w żydowskich społecznościach.

Te rzeczy nie zmieniły się. Wciąż jest dziś wielu Żydów, którzy nie lubią, gdy mówi się coś przeciwko Talmudowi.

Dziś reagują tak samo, jak reagowali na Jaszua lub Pawła.

Ale nawet jak ci się uda dotrzeć i pokonać te przeciwności, to praktycznie pewne jest, że tracisz nadaremnie czas.

Na przykład, są dzisiaj Żydzi zwący się Karaici, trzymający się tylko Pisma, którzy dostrzegają teologiczne problemy Talmudu, tak jak i Jaszua…

Ale i tak wciąż Go nie akceptują.

Nawet gdy usunie się Talmud, największą przeszkodę w I wieku, to wciąż Go odrzucają.

Dlaczego?

Dziś mamy nowy problem.

Pamiętacie, że wszystkie oskarżenia przeciwko Jaszua, przeciwko Szczepanowi, przeciwko Pawłowi, były fałszywymi oskarżeniami?

… oskarżenia, że zmieniło się to, co napisał Mojżesz?

… oskarżenia, że Jaszua przyszedł, by zmienić Boże Prawo?

… fałszywe oskarżenia, że Paweł uczył przeciwko Mojżeszowi?

Gdy w I wieku żydowscy przywódcy wysuwali te oskarżenia, okazywały się one fałszywymi.

Dziś niestety główny nurt chrześcijaństwa czyni te same oskarżenia przeciwko Jaszua, przeciwko Pawłowi, i teraz nazywają je prawdziwymi. Nazywają je PRAWDZIWYMI oskarżeniami.

Możesz poczuć się tym dotknięty.

A może powiesz: co z tego? Jakie to ma znaczenie?

Ma to znaczenie, jeśli chcesz, by Żyd poznał swego żydowskiego Mesjasza.

Jeśli nie obchodzi cię, by Żydzi poznali Jaszua, żydowskiego Mesjasza, to masz rację, być może nie ma to znaczenia.

Jednakże, jeśli poważnie traktujemy ewangelizację, to mamy problem i musimy go rozwiązać.

Pozostaje jeden olbrzymi problem, który na 100% powstrzyma Żyda od poznania swego żydowskiego Mesjasza…

dopóki wie on i wierzy, że Stary Testament jest w 100% prawdziwy… Żyd, który nie wierzy, że początek Biblii jest prawdziwy, nie ma z tym problemu; albo Żyd, który nie do końca rozumie początek Biblii, też nie ma z tym problemu.

Ale dopóki wierzą oni w Prawo, Proroków i Pisma, to nie masz żadnej nadziei na pozytywne przedstawienie Jaszua Żydowi.

Czy chcecie wiedzieć dlaczego?

To jest dość poważna sprawa…

Są miliony ludzi na świecie, którzy wierzą, że pierwsza połówka Biblii jest prawdziwa, a jednak wciąż odrzucają żydowskiego Mesjasza, Jaszua…

Dlaczego?

W I wieku i przez kilka następnych wieków Żydzi tłumami przychodzili do poznania Mesjasza. Ale niestety, w większości przypadków to się dziś nie dzieje, ani nie działo przez ostatnie 1700 lat.

Żyd, który dobrze zna swoje Pismo, najprawdopodobniej odrzuci typowy obraz Jaszua.

Nie ma innego wyjścia.

Dlaczego?

Odpowiedź będzie i szokująca i raczej przeciwna współczesnym doktrynom chrześcijaństwa.

Nie lubimy tej odpowiedzi, ale nie możemy się także zaprzeć prawdy.

Z tego powodu miliony Żydów nigdy nie pozna swego Zbawiciela.

Powodem, dla którego wielu Żydów zapiera się „Jezusa”, gdy im się Go przedstawia, jest to, że Bóg powiedział Żydom, by nie przyjmowali „Jezusa”.

Postaram się to powiedzieć jaśniej… Bóg powiedział, aby ten, kto wierzy, że Stary Testament jest prawdą, nie wierzył w typowy obraz Jezusa.

Zanim zaczniecie wołać heretyk i zatrzymacie nauczanie, zbadajmy to, co powiedziałem ze Słowem Bożym.

Przypomnijcie sobie, co ustaliliśmy wcześniej.

W I wieku Jaszua, Szczepan i Paweł uczyli i wykonywali to, co napisał Mojżesz.

Żydowscy przywódcy mieli tylko problem z czynieniem Bożego Słowa, a nie z Talmudem, którego także lubili nauczać i czynić.

Dlatego żydowscy przywódcy wystawiali fałszywe oskarżenia wobec Jaszua, Szczepana i wobec Pawła, że uczyli oni przeciwko Mojżeszowi.

Według tego, co jest napisane w Biblii, były to fałszywe oskarżenia. W rzeczywistości uczyli oni Mojżesza.

Jeśli Paweł faktycznie byłby przeciwko Mojżeszowi, to żaden Żyd by mu nie uwierzył… nigdy…

Żydzi wierzą, że Stary Testament jest prawdą.

Wierzą także, że Bóg myśli to, co mówi.

Bóg powiedział, by nie wierzyć nikomu, kto zmienia Boże Prawo.

Bóg powiedział, że jest to fałszywy prorok.

Żydzi uwierzyli Bogu, gdy kazał spisać to Mojżeszowi i dlatego Żydzi nie mogą uwierzyć w typowy obraz Jezusa albo Pawła.

Ponieważ typowy obraz Jezusa i Pawła uczy, że Jezus przyszedł stworzyć nową religię zwaną chrześcijaństwem, że ustanowił nowe przykazania, a starych się pozbył.

5 Mojżeszowa 13 uczy nas, że jeśli pojawi się jakiś prorok, który namawiałby do pójścia za innymi przykazaniami, niż te, które już zostały przekazane przez Mojżesza, to jest to traktowane jak pójście za innymi bogami… nawet jeżeli ich znaki, cuda i sny okażą się prawdą.

Jeśli ukazujemy Jaszua, a nawet Pawła, czyniącego cuda, znaki, którego wizje się sprawdzają, ale uczącego innych przykazań w swojej nauce… prawdziwy Żyd odrzuci to bez wahania.

Nie dlatego, że jest uparty, ignorantem, dumny, czy coś w tym stylu…

Ale dlaczego? Ponieważ wierzą oni, że pierwsza połówka Biblii jest prawdą…

5 Mojżeszowa 13:2-6

Jeżeli pojawi się wśród was jakiś prorok albo wróżbita i zapowie wam jakiś znak, albo cud, a potem rzeczywiście wydarzy się znak albo cud, o którym on mówił, i wtedy powie ci tak: Chodźmy do innych bogów, do bogów, których ty jeszcze nie znasz, zacznijmy im służyć – to pamiętaj, żebyś nie słuchał słów takiego proroka albo wróżbity. Albowiem Jahwe, wasz Bóg, będzie was doświadczał, aby się okazało, czy kochacie Jahwe, waszego Boga, z całego serca i z całej duszy. Będziecie chodzić wiernie za Jahwe, waszym Bogiem, i jego będziecie się lękać. Będziecie zachowywać Jego przykazania, słuchać Jego głosu; Będziecie mu służyć i starać się być zawsze blisko Niego. Natomiast ów prorok albo wróżbita niech będzie skazany na śmierć za to, że nawołuje do buntu przeciwko Jahwe, waszemu Bogu, który was wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli, i za to, że odwodzi was od drogi, którą polecił wam kroczyć wasz Bóg, Jahwe. W ten sposób usuniecie zło spośród was.

13 rozdział 5 Mojżeszowej mówi nam to bardzo wyraźnie. Każdy prorok, nawet jeśli jego znaki i cuda będą prawdziwe, gdy będzie uczył lub próbował odciągnąć lud do innych przykazań, niż te od Mojżesza, ma być traktowany wśród nich jako zło. To, jak główny nurt chrześcijaństwa przedstawia Jezusa bądź Pawła, oraz Nowy Testament, dla swoich celów, Żydzi nie mają innego wyboru, jak uważać Jezusa i Pawła za fałszywych.

… nie dlatego, że Jezus lub Paweł faktycznie byli fałszywi… lecz dlatego, że współczesne doktryny uczą, że Boże Prawo zostało zmienione.

Miliny Żydów nigdy nie pozna swego Zbawiciela…

Nigdy nie doświadczą błogosławieństwa Nowego Przymierza, w którym to samo Prawo (Jer 31:31-33) jest zapisane w naszych sercach, a nie zmienione prawo… i oni o tym wiedzą.

Czytają Proroków… i według Ezechiela 36:26-27 Duch ma ich prowadzić w Prawdzie (Psalm 119:142), by przestrzegać Bożego Prawa, nie by Duch odwodził nas od Bożego Prawa.

To ich wiara w prawdziwość Starego Testamentu połączona z poprzekręcanym Pawłem powstrzymuje ich od uwierzenia w prawdę Nowego Testamentu

… nawet gdy Paweł i Jakub bronią się przed tym niezrozumieniem, a Piotr już z góry ostrzega nas przed takim wykręcaniem listów Pawła, co łatwo można zrobić, ale wiedzie to do nieprawości (2 Piotr 3:15-17).

5 Mojżeszowa 13 uczy nas dalej, nakazując Żydom, którzy nie idą za innymi przykazaniami, którzy nie obalają ani nie unieważniają Bożych przykazań, nakazuje tym Żydom, by nie usuwali nawet jednej kreski z Bożego Prawa (Mateusz 5:17, 19).

Zamiast tego mają wypełniać Boże Prawo, uczyć całości Prawa, tak jak czynił to Jaszua, żyjąc nim, jako drogą, prawdą, życiem, światłością, doskonałą wolnością, jako Słowo w ciele… my też tak samo mamy chodzić… dostosowywać się do tego samego obrazu…

5 Mojżeszowa 13:18

Nie wolno ci zabrać niczego z tego, co zostało obłożone klątwą, żeby Jahwe ochłonął ze swego gniewu i okazał ci łaskawość oraz miłosierdzie i żeby was pomnażał tak, jak to poprzysiągł twoim przodkom, jeśli będziecie słuchać głosu Jahwe, waszego Boga, zachowując wszystkie jego przykazania, które dziś zostały wam ogłoszone, i czyniąc to, co prawe w oczach Jahwe, twojego Boga.

To dlatego, że wielu wciąż fałszywie świadczy przeciwko Jaszua i Pawłowi, Żydzi odrzucają Jaszua i Pawła.

Żydzi muszą tak zrobić… Bóg im tak powiedział w Swoim Słowie… a wierzą oni, że Boże Słowo jest prawdą.

Myślisz sobie, że większość chrześcijan też powinna odrzucić fałszywe oskarżenia przeciwko Jaszua i Pawłowi, skoro jest to mówione w tym samym prawdziwym Starym Testamencie…

5 Mojżeszowa 12:31 też stanowi problem.

Bóg wyraźnie powiedział, że mamy nie czcić Go w ten sam sposób, jak czczeni byli fałszywi bogowie.

On nienawidzi ich dróg i tradycji i świąt boga słońca. Nawet jeżeli z jakiegoś powodu lubimy te tradycje i zwyczaje, Bóg powiedział, byśmy nie używali tych dni i takich sposobów na uwielbianie Go.

5 Mojżeszowa 12:31

Nie będziecie tak postępowali z Jahwe, waszym Bogiem. Tamte narody bowiem czyniły dla swoich bogów to wszystko, co budzi odrazę w Jahwe. Składali oni na ofiarę całopalenia dla swoich bożków nawet własnych synów i własne córki.

Powinno nam zupełnie wystarczyć, że Bóg mówi, byśmy Go nie czcili w pogański sposób i w pogańskie dni.

To powinno nam wystarczyć, ponieważ mamy Go czcić tak, jak On chce być czczony… a nie tak jak my chcemy Go czcić.

Żydzi bardzo dobrze wiedzą, że Boże Narodzenie i Wielkanoc są w dniach fałszywego boga słońca i zawierają w sobie fałszywe tradycje tego boga… a wszystko po to, by czcić i wielbić Boga.

Problemem jest to, że Żydzi wierzą, że Stary Testament jest prawdziwy.

Jakakolwiek ewangelizacja prawdziwego Żyda utknie tutaj.

To będzie porażka nr 2 dla przeciętnego chrześcijańskiego misjonarza.

Problemem dla chrześcijańskiego misjonarza jest to, że nie może on zmienić tego, co mówią Żydzi… bo jest to w Biblii.

Każda encyklopedia potwierdza, że tradycje Saturnaliów, Mitraizmu i innych tradycji boga słońca zostały zaadoptowane przez główny nurt chrześcijaństwa i uznane za święte, nie przez Boga, lecz przez ludzi.

W tym nie ma różnicy, bo Żydzi podobnie stworzyli sobie Talmud z takimi samymi tradycjami.

Żydzi widzą hipokryzję… sprzeczność…

Stąd mamy tyle milionów Żydów, którzy nie znają swego Mesjasza, ponieważ tak wielu trzyma się fałszywych oskarżeń przeciwko Jaszua i Pawłowi. Na dodatek wprowadzają zwyczaje boga słońca, dni i tradycje do swego uwielbiania Boga.

Nawet następny werset jest kolejnym powodem, dlaczego Żyd, który wierzy w początek naszej Biblii, nie może przyjąć typowego obrazu Jaszua czy Pawła.

5 Mojżeszowa 13:1

Wszystko, co wam przykazałem, zachowujcie dokładnie i wprowadzajcie w życie, niczego nie dorzucając ani nie odejmując niczego.

Jaszua nie mógł dodawać ani odejmować z tego, co napisał Mojżesz, gdyż w oczywisty sposób łamałby Boże przykazanie…

… a to byłoby grzechem… byłaby to bardzo niedobra rzecz dla kogoś, o kim twierdzimy, że jest naszą doskonałą, bezgrzeszną ofiarą…

Nie możemy także ukazywać Pawła jako grzesznika, gdyż Paweł nie mógł stworzyć doktryn, które dodają lub coś ujmują z Bożego Prawa.

To jest cios nr 3 od Żyda wierzącego, że początek naszej Biblii jest prawdziwy.

Jest dziesiątki innych problemów i wszystkie skutkują fałszywym rozumieniem Jaszua i Pawła, gdy chodzi o Mojżesza.

To było tylko kilka.

Być może naród Żydowski któregoś dnia dostąpi faktycznego zainteresowania ewangelią, taką, która zawiera rzeczywisty i prawdziwy obraz zarówno Jaszua, jak i Pawła.

Nawet dzisiaj Paweł wciąż broni się w Dziejach Apostolskich przeciwko tym fałszywym oskarżeniom, także Piotr wciąż nas ostrzega przed błędnym rozumieniem listów Pawła, wiodącym do nieprawości.

Oskarżyciele Szczepana są wciąż tak samo fałszywi dzisiaj, jak byli w I wieku, bo Jaszua nie przyszedł, by cokolwiek zmieniać w Mojżeszu.

Wszystkie przykazania Boga mają być przestrzegane z tego samego powodu, bo miłujemy Boga (1 Jan 5:2-3).

… ponieważ Boże drogi są doskonałe (Psalm 19:8-12)

… ponieważ Boże drogi to wolność od grzeszenia (Psalm 119:44-45, Jakub 1:25)

… ponieważ Boże drogi są prawdą (Psalm 119:42)

… ponieważ Boże drogi są światłością (Przypowieści 6:23)

Można by tak ciągnąć i ciągnąć, dlaczego Boże Prawo jest takim błogosławieństwem.

Przeczytajcie Psalm 119, ten gościu to odkrył.

My wszyscy jesteśmy zbawieni łaską przez wiarę, pamiętajcie, jesteśmy zbawieni z łaski. Ponieważ nasza wiara jest w Boże Słowo, którym jest Chrystus, nasz Mesjasz, następnie, jeśli faktycznie wierzymy, że Boże Słowo jest prawdą, to będzie to widoczne w naszym zachowaniu; a początek tej Księgi to też jest Boże Słowo.

Posłuszeństwo Bożemu Prawu jest produktem naszej wiary oraz dowodem naszej wiary. Jest to darem, że Bóg nam nawet daje takie doskonałe instrukcje.

I na zakończenie, aby wszystko było jasne, pojawiają się częste głosy, że Mojżesz nie był przeznaczony dla nikogo innego, lecz tylko dla genetycznego rodowodu Izraela.

Mojżesz napisał, że Boże Prawo jest dla wszystkich, dla naturalnych Izraelitów, a także dla obcych, przechodniów czy pogan, którzy wiarą zostali wszczepieni do Izraela.

4 Mojżeszowa 15:15-16

To samo prawo obowiązuje w tym przypadku zarówno was, jak i obcych, którzy wśród was przebywają. Prawo to zostało ustanowione na zawsze dla wszystkich waszych potomków, tak dla cudzoziemców, jak i dla was, wobec Jahwe. Jedne i te same reguły obowiązują was i cudzoziemców, którzy wśród was żyją.

(2 Mojż 12:19) (2 Mojż 12:38) (2 Mojż 12:49) (3 Mojż 19:34) (3 Mojż 24:22) (4 Mojż 9:14) (4 Mojż 15:15-16) (4 Mojż 15:29) (np. Rut) (Izaj 42:6) (Izaj 60:3) (Mat 5:14) (Efez 2:10-13) (Dz. Ap. 13:47) (Rzym 11:16-27) (Jer 31:31-34) (Ezdr 37) (1 Jan 2:10) (1 Jan 1:7)

Nie istnieje coś takiego jak Boże Prawo dla Żydów i Boże Prawo dla pogan. On podarował Swoje doskonałe instrukcje każdemu, aby nikogo nie brakowało.

Mamy nadzieję, że to rozważanie było dla was błogosławieństwem, i pamiętajcie, by wszystko badać…

Szalom

tłumaczenie Bogusław Kluz

Czego Judaizm Nie Mówi Nam o Mesjaszu

Czego judaizm nie mówi nam o Mesjaszu?

Jer 22:30 mówi tak:
Tak mówi Jahwe: Zapiszcie męża tego (Jechoniasza) jako bezdzietnego, jako męża, któremu przez całe jego życie się nie wiedzie: bo żadnemu z jego potomków nie uda się zasiąść na tronie Dawida i znowu panować w Judzie.

Mamy tutaj 3-punktowe przekleństwo oznajmiające nam, że:

  1. Jechoniasz umrze bezdzietny,
  2. nie będzie mu się wiodło,
  3. jego synom nie uda się zasiąść na tronie Dawida.

Z pozoru wydaje się, że eliminuje to jakąkolwiek szansę na to, by przez niego Mesjasz mógł pojawić się w linii króla Dawida. Chociaż w tym czasie jest to jedyna pozostała linia, przez jaką mógłby przyjść Mesjasz. Wszystkie inne linie zostały zdyskwalifikowane lub odcięte z powodu braku męskiego potomka.
Podobnie obietnica, że Mesjasz przyjdzie, by wyzwolić nas z naszego grzechu, została nam obiecana już na samym początku w 1 Mojżeszowej 3:15, a całe Pismo zostało dane ludziom dla tego właśnie celu odkupienia, jakie przyjdzie przez tego Mesjasza. Również wszystkie inne Boże obietnice wiążą się i zależą od obietnicy tego Mesjasza, który ma przyjść. Mając to na względzie, co zatem oznacza proroctwo dotyczące Jechoniasza?
Na początku ustalmy, co ono nie oznacza. Nie oznacza ono, że nigdy nie będzie żadnego syna, ponieważ w 1 Kronik 3:17-18 mamy napisane:
Synami Jechoniasza byli Szealtiel i Asir, oraz Malkiram, Pedajasz, Szeneassar, Jekamiasz, Hoszama i Nedabiasz.

To oznacza, że pewnym momencie pierwszy punt tego przekleństwa został zniesiony, zapewne z powodu okazanej skruchy ze strony Jechoniasza, lub oznacza to, że przekleństwo to nie oznaczało, iż umrze on bez pozostawienia jakiegokolwiek męskiego potomka, jak to pierwotnie sądzili mędrcy, lecz że jedynie umrze, nie pozostawiając za sobą synów na tronie Dawida.
Jak się okazało – chociaż jego brat Sedekiasz zasiadł na chwilę na tronie Dawida – synowie Jechoniasza nigdy nie zasiedli. I chociaż miał synów, to rzeczywiście „umarł bez potomka”, który zasiadłby na tronie Dawida.
Jeśli to ostatnie jest prawidłową interpretacją, to proroctwo to oznacza po prostu, że to 3-punktowe przekleństwo dotyczyło tylko Jechoniasza i jego bezpośrednich potomków i stwierdzało po prostu, że nie będzie on już zasiadał jako król na tronie Dawida i że jego synowie w żaden sposób też nie zasiądą jako królowie.
Ukazane jest to we fragmencie z 2 Król 25:27-28, który zaczyna się następująco:
W trzydzieści siedem lat po uprowadzeniu do niewoli Jehojachina (inna forma imienia Jechoniasza), króla judzkiego, w dwunastym miesiącu, dwudziestego siódmego dnia tegoż miesiąca, wypuścił Ewil-Merodach, król babiloński, w roku objęcia przezeń władzy królewskiej, Jehojachina, króla judzkiego, z więzienia. I zaczął z nim przyjaźnie rozmawiać, i postawił jego krzesło wyżej niż krzesła królów, którzy byli u niego w Babilonie.

Widzimy tu jak Jehojachinowi (Jechoniaszowi) okazane są przywileje po wypuszczeniu go z więzienia, lecz nie jako królowi zasiadającemu na tronie Dawida, ale jako królowi jednej z prowincji Babilonu, jako jednemu z wielu królów wziętych do niewoli. Ten przywilej jest tak tłumaczony przez mędrców:
W Yalkucie (Antologii) wyjaśniają oni zdjęcie tych przekleństw w następujący sposób:

„Nebokadnezar wziął Jehojachina (Jechoniasza) i wsadził do więzienia.”

„… żydowska Rada religijna zebrała się w tej sprawie, gdyż obawiali się, że Królestwo Dawida się skończy, o którym jest napisane ‘Potomstwo jego trwać będzie na wieki, a tron jego jak słońce przede mną’ (Psalm 89:37)”.

„Co możemy zrobić, by Pismo mogło się wypełnić? Pójdziemy się wstawiać do guwernantki, by ta wstawiała się u królowej, a z kolei królowa u króla.”

Widzimy tutaj, że nasi mędrcy mieli problem, że jeśli przekleństwo nie zostanie zniesione z Jechoniasza, to wtedy wszystkie nadzieje na Mesjańskie Królestwo się skończą, gdyż przed przekleństwem Jechoniasz był jedynym królem, który kwalifikował się, by przez niego przyszło Nasienie Mesjasza.
Rabbi Shabatai tak kontynuuje w Yalkucie (Antologii):

„Jechoniasz nie opuścił więzienia, dopóki w pełni nie pokutował, więc Bóg przebaczył mu jego grzechy i … jego żona poczęła, gdyż jest napisane: ‘ Szealtiel, jego syn, Asir, jego syn’.”

Szealtiel oznacza „Prosiłem Boga”. Asir oznacza „Więzień”. Nasi mędrcy wierzyli, że oznacza to, iż Jechoniasz będąc w więzieniu, prosił Boga, by mu wybaczył, i że Bóg okazał mu Swe przebaczenie, dając mu synów.
Zgodnie z tym, nasi ludzie, wracając z Babilonu, ustanowili Jechoniasza swoim księciem, co odzwierciedlało pełne oczekiwania ze strony naszych mędrców, że Boża obietnica Mesjasza i Jego Królestwa jest wciąż żywa i aktualna. Ukazywali w ten sposób, że rozumieli 3-punktowe przekleństwo w ten sposób, że nie oznaczało ono, iż Jechoniasz nigdy nie będzie miał żadnych synów, gdyż to unieważniłoby Bożą obietnicę Mesjasza, co z kolei skazałoby całą ludzkość na wieczne zniszczenie. Wierzyli oni, że to 3-punktowe przekleństwo dotyczyło tylko jego bezpośrednich potomków w danym czasie.
Gdyż tak jest napisane w Zach 4:7,9-10 o Zorobabelu, potomkowi Jechoniasza:
Kim ty jesteś, wysoka góro? Wobec Zorobabela staniesz się równiną! On położy kamień na szczycie wśród okrzyków: Cudny, cudny! Ręce Zorobabela położyły fundament pod ten przybytek i jego ręce wykończą go… Bo ci, którzy gardzili dniem małych początków, będą się jeszcze radowali, gdy zobaczą kamień szczytowy w ręku Zorobabela…

To sugeruje, że nasi mędrcy wierzyli w to, iż przekleństwo zostało w tym czasie usunięte.
Jest to potwierdzone w 1 Kronik 3:19-24, która odzwierciedla jedyną zachowaną genealogię po śmierci Zorobabela, która była jego własną genealogią.
To wskazuje na dwie rzeczy:

  1. Brak jakiejkolwiek innej genealogii poza Zorobabelową, po jego śmierci, czyli że nie było żadnych innych oczekiwań linii Mesjasza z jakiegoś innego potomka Salomona, oraz
  2. utrzymanie się sześciu pokoleń po śmierci Zorobabela jasno wskazuje na ciągłą nadzieję naszego ludu i naszych mędrców na pojawienie się Mesjasza z tej linii, pomimo przekleństwa; jeszcze raz, wierzyli oni, że przekleństwo dotyczyło Jechoniasza i jego najbliższej istniejącej rodziny.

Wynikiem tej nadziei było to, że mędrcy pilnie pilnowali tej genealogii, jaka rozwinęła się z tej linii, przez cały czas, aż do zburzenia Drugiej Świątyni w roku 70 n.e.
I jak widać to nawet dzisiaj, faktycznie żaden potomek z tej linii nigdy nie zasiadł na tronie Dawida; to znaczy aż do Jaszua (Jezusa).

W Talmudzie, Sanhedryn 96b-99a, napisane jest tak:
„Świat trwa 6000 lat, a przez 1000 lat leżał będzie opustoszony, to znaczy przeciwnicy Boga będą leżeć opustoszeni, gdyż jest powiedziane: ‘Sam [Jahwe] będzie wywyższony w owym dniu.’ Tak jak w siedmiu latach, co siódmy rok jest rokiem odpuszczenia, tak samo z siedmiu tysięcy lat świata, siódme tysiąclecie (milenium) będzie 1000 lat odpuszczenia, by sam Bóg był w tym czasie wywyższony.”

Przedstawia to starożytne rozumienie, że 7 Milenium będzie oddzielone od pozostałych.

W Midraszu Rabach 98:3 (Komentarzu) na temat 1 Mojżeszowej, powiedziane jest:
„Świat ma trwać 6000 lat. 2000 lat pusty, bez Tory; 2000 z Torą; i 2000 lat czasów Mesjańskich.”

A w Sanhedrynie 97a i b, że w trzecim milenium pojawiającym się po 2000 lat ery Mesjańskiej (czyli 7 Milenium), nastąpi zmartwychwstanie zmarłych. Gdyż tak jest powiedziane w Ozeaszu 6:1-2
Chodźcie, zawróćmy do Jahwe! On nas rozszarpał, On nas też uleczy, zranił i opatrzy nasze rany! Po dwóch dniach wskrzesi nas do życia, trzeciego dnia podniesie nas i będziemy żyli przed jego obliczem.

Takie oczekiwanie „2000 lat czasów Mesjańskich” pojawiających się 4000 lat od Adama wynikało głównie z proroctwa proroka Daniela, który przepowiedział nadejście Mesjasza pod koniec 69 roku Sabatowego; Daniel 9:24-26.
Zgodnie z tym proroctwem 70 Sabatowych lat (69 tygodni lat do Mesjasza i 1 tydzień lat na końcowe przymierze), mędrcy umieścili spodziewane przyjście Mesjasza na pierwszą połowę I wieku n.e.
Tak oto mówił mędrzec Mojżesz Abraham Levi:
„Przebadałem i przeszukałem całe Pismo Święte i nie znalazłem wyraźnie określonego czasu przyjścia Mesjasza, z wyjątkiem słów Gabriela skierowanych do proroka Daniela, które są zapisane w 9 rozdziale proroctwa Daniela.”

Także w Megillah 3a, Targum Proroków, jest napisane:
„I (głos z nieba) przyszedł i oznajmił: ‘Kto jest tym, kto oznajmił ludziom Moje sekrety?’… On pragnął dalej oznajmiać w Targumie znaczenie Pism (Ketuwim), lecz głos z nieba mówił dalej i rzekł: ‘Wystarczy!’ A z jakiego powodu to rzekł? Ponieważ była w nich przepowiedziana data Mesjasza!”

Tu słowo Pisma (Ketuwim) odnosi się do proroctwa Daniela 70 lat Sabatów.
To proroctwo Daniela stwierdza także, że Świątynia zostanie zniszczona gdzieś po 69 roku Sabatowym, jak to jest powiedziane w Nazir 32b (Talmud), gdzie mędrzec Józef mówi o czasach Drugiej Świątyni:
„Gdybym tam był, to bym im powiedział tak: ‘Czyż nie jest napisane, Świątynia Pana, Świątynia Pana, Świątynia Pana to te, które wskazują na zniszczenie Pierwszej i Drugiej Świątyni?”

Zakładając, że wiedzieli, iż będzie zniszczona, czy mogli wiedzieć, kiedy to się stanie?

Mędrzec Abaye odpowiada: „czy oni wtedy tego nie wiedzieli?” Czyż nie jest napisane 70 Sabatów (70 tygodni lat) jest przeznaczone dla tego ludu i dla świętego miasta?
Znajduje się to także w Yalkucie (Antologii), vol. 2, str.79d, że to proroctwo Daniela było tym, które objawiało czas przyjścia Mesjasza i zniszczenia Świątyni.
A jeśli chodzi o pogląd na dwóch Mesjaszy, jednego jako syna Józefa a drugiego jako syna Dawida, to mędrzec Joszua bar Levi powiedział w Sanhedrynie 98a:
„Jeden [werset], który mówi: ‘Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Adama (Człowieczego )’, Daniel 7:13; i drugi werset, który mówi: ‘biedny i jedzie na ośle’, Zach 9:9. Jeśli będziemy godni, to Mesjasz przyjdzie na obłokach niebios; a jeśli będziemy niegodni, to pojawi się On biedny i jadący na ośle.”

Fakt, że pozwolono nam budować Świątynię w czasach, gdy jako naród byliśmy godni i że Bóg pozwolił, by w przeszłości nasza Świątynia została zniszczona w czasach gdy byliśmy niegoni, wskazuje na to, że zniszczenie Świątyni przepowiedziane przez proroka Daniela, będzie wynikiem tego, iż z naszej strony okażemy się niegodni.
Także Sukkah 51a mówi:
„Mesjasz pochodzący od Józefa pojawi się wpierw, by przynieść zbawienie narodowi żydowskiemu. Jednakże zostanie On zabitya pełne odkupienie nastąpi tylko poprzez Mesjasza pochodzącego od Dawida.”
Tak mówi dalej:
„[W] okresie Mesjasza pochodzącego od Józefa… grzech i śmierć wciąż będą istnieć. Ale czas Mesjasza pochodzącego od Dawida objawi się w nowym porządku rzeczy, w którym śmierć i grzech nie będą już miały miejsca.”

Wskazuje to na zrozumienie, że wpierw pojawi się Mesjasz, syn Józefa, i zostanie zabity, i że dopiero potem pojawi się mesjasz, syn Dawida. A także to, że w czasie Mesjasza, syna Józefa, grzech i śmierć będą istnieć na świecie; lecz pod panowaniem Mesjasza, syna Dawida, będziemy mieć świat, w którym nie będą już istnieć grzech i śmierć.

W 1 Mojż 49:10 jest też napisane:
„Nie oddali się berło od Judy ani prawodawca (dawca Tory) od nóg jego, aż przyjdzie Sziloch, i jemu będą posłuszne narody.”

Targum Onkelos tak wyjaśnia znaczenie tego wersetu:
„Przenoszenie panowania nie odejdzie od Domu Judy ani skrybowie (uczeni) od dzieci jego dzieci, na zawsze, aż przyjdzie Mesjasz.”
Targum Jerozolimski mówi podobnie:
„Królowie nie ustaną w Domu Judy… aż do czasu przyjścia Króla Mesjasza… któremu będą podległe wszystkie panowania na ziemi.”
I Sanhedryn 98b:
„Świat został stworzony z powodu Mesjasza; jakie jest imię Mesjasza? Szkoła mędrca Shila mówi: ‘Jego imię to Sziloch, gdyż jest napisane »Aż nadejdzie Sziloch«’.”

A w odniesieniu do usunięcia berła Talmud Jerozolimski, Sanhedryn, folio 24, stwierdza:
„Nieco ponad 40 lat przed zniszczeniem Świątyni moc wydawania wyroków śmierci została od żydów zabrana.”
Tak jak mówi to Talmud Babiloński, rozdział 24, folio 37:
„Kiedy członkowie Sanhedrynu dowiedzieli się, że zostali pozbawieni swego prawa nad życiem i śmiercią, ogarnęła ich całkowita konsternacja i posypali swe głowy popiołem, na ciała przywdziali włosiennicę i wołali: ‘Biada nam, gdyż od Judy zostało zabrane berło i Mesjasz nie przyszedł’.”

Zostało to ogłoszone w czasach przyjścia Jaszua (Jezusa), gdy dostrzegli, że berło odeszło; lecz zamiast zaakceptować Jaszua jako Mesjasza, rzekli oni: ‘i Mesjasz nie przyszedł’, zaprzeczając tym nieomylności proroctwa i przecząc pismom swoich mędrców.

Rosz Haszana 31b mówi coś takiego:
„40 lat przed zniszczeniem Świątyni los dla kozła, który miał zostać poświęcony w Jom Kippur (Dzień Pojednania) przestał wypadać w prawej ręce Najwyższego Kapłana, jak to wcześniej bywało, a także czerwona szmata wystawiana w Jom Kippur przestała zmieniać się w białą, co symbolizowało Boże przebaczenie grzechów Izraela.”

Również Yoma39b mówi, że:
„W tym samym czasie, 40 lat przed zniszczeniem Świątyni, zachodnia lampa przestawała się palić tak jak zawsze i że drzwi Świątyni otwierały się same z siebie.”

Opierając się na powyższych wersetach z Tory, Tanachu, oraz pismach naszych mędrców w talmudzie i innych źródłach, możemy wyciągnąć następujące wnioski:

  1. Świat śmiertelników będzie trwał 7000 lat i że 7 Milenium będzie oddzielone od pozostałych; Sanhedryn 96b-99a
  2. Mesjasz przyjdzie po 4000 lat i że era Mesjańska, jaka po Nim nastąpi będzie trwać 2000 lat; Midrasz Raba 98:3, na temat 1 Mojżeszowej
  3. W 3 milenium następującym po 2000 lat ery Mesjańskiej (czyli 7 Milenium) nastąpi zmartwychwstanie zmarłych i że będziemy żyć w Bożej obecności; Sanhedryn 97a, b; Ozeasz 6:1-2
  4. Mesjasz po 4000 lat
    a) pojawi się w pierwszej połowie I wieku n.e.; tj. 69 Sabatowych lat (483 lata) po dekrecie, jaki został wydany w celu przywrócenia i odbudowy Jerozolimy; Daniel 9:24-25; Rabin Mojżesz Abraham Lewi; Targum Proroków, Megillah 3a
    b) i że Świątynia zostanie zniszczona kiedyś po skończonym 69 Sabatowym roku i przed 7-letnim przymierzem ostatniego 70-go cyklu Sabatowego; Daniel 9:26-27, Nazir 32b, Yalkut, vol. 2, str. 79d
  5. Mesjasz zjawi się biedny i jadący na ośle, tak jak pojawił się Jaszua, gdy okażemy się niegodni, na co wskazało zniszczenie Drugiej Świątyni; Sanhedryn 98a, Daniel 7:13, Zachariasz 9:9
  6. Mesjasz, syn Józefa pojawi się przed Mesjaszem, synem Dawida, i zostanie zabity; a także, że po jego śmierci na świecie wciąż istnieć będą grzech i śmierć; Sukkah 51a
  7. Usunięcie berła od Judy będzie znakiem, że przyszedł Mesjasz; 1 Mojż 49:10, Targum Onkelos, Targum Jerozolimski, Sanhedryn 98b
  8. W pierwszej połowie I wieku, przed zburzeniem Świątyni, Sanhedryn zdał sobie sprawę, że berło zostało zabrane od Judy; Talmud Babiloński, rozdział 24, folio 37; Talmud Jerozolimski, Sanhedryn, folio 24
  9. Na 40 lat przed zburzeniem Świątyni los dla kozła w Jom Kippur (Dzień Pojednania) przestał wypadać w prawej ręce Najwyższego Kapłana oraz że czerwona wstążka w Jom Kippur przestała zmieniać się w białą; zachodnia lampa przestawała palić się i że drzwi Świątyni już nie otwierały się same z siebie; Rosz Haszana 31b, Yoma 39b.

Zgodnie z tymi wszystkimi pismami z Tory, Tanachu (Starego Testamentu), Talmudu i innych żydowskich źródeł Mesjasz zjawił się w pierwszej połowie I wieku, w czasie, gdy berło zostało zabrane od Judy i przed zniszczeniem Drugiej Świątyni.
Że będzie zabity. Że grzech i śmierć wciąż będą istnieć po Jego śmierci. I że zmartwychwstanie zmarłych nastąpi 2000 później.

Dowodami na poparcie tego, że te rzeczy miały miejsce, są:

  1. Sanhedryn w pierwszej połowie I wieku przyznał, że berło zostało zabrane od Judy; znak, że przyszedł Mesjasz.
  2. W roku 30 n.e., 40 lat przed zniszczeniem Świątyni, w czasach śmierci Jaszua, czerwony sznurek nie zmieniał się w biały, los dla kozła wypadał w lewej ręce zamiast prawej, zachodnia lampa przestawała się palić, a drzwi Świątyni otwierały się same z siebie.
  3. W roku 70 n.e. Świątynia została zniszczona, co przepowiedział prorok Daniel, że stanie się kiedyś po 69 latach Sabatowych i przepowiedział, że stanie się to po przyjściu Mesjasza.

A jeśli Mesjasz nie przyszedł w I wieku n.e. jak przepowiedział Daniel, że się stanie i w co wierzyli nasi starożytni mędrcy i to potwierdzali, to wtedy Daniel będzie fałszywym prorokiem i mądrość naszych uczonych też będzie fałszywa.

Tak jest napisane w 5 Mojż 18:20-22
Wszakże prorok, który ośmieli się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić, albo który będzie przemawiał w imieniu innych bogów, taki prorok poniesie śmierć. A jeśli powiesz w swoim sercu: Po czym poznamy słowo, którego Jahwe nie wypowiedział? Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Jahwe, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Jahwe nie wypowiedział, lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok; więc nie bój się go.

Ale ty i ja, a także mędrcy, wszyscy wiemy, że Daniel nie był fałszywym prorokiem. A jeśli był prawdziwym prorokiem, o czym wszyscy dobrze wiemy, to znaczy, że Mesjasz przyszedł, i że przyszedł w I wieku n.e. Więc jeśli tym Mesjaszem nie był Jaszua, to kto?
W tym miejscu muszę przyznać, że w całej historii naszego ludu nie ma takiej postaci, która by lepiej pasowała do tych kryteriów niż Jaszua z Nazaretu. W rzeczywistości nikt się nawet nie zbliżył do Niego.
Całe to dyskwalifikowanie Jaszua jako Mesjasza, jakie prezentują moi pobratymcy, wydaje się opierać prawie całkowicie na przekleństwie skierowanym do Jechoniasza oraz na proroctwie narodzenia z dziewicy.
Pomijają jednak oni dwa ważne punkty, poza powyższymi punktami, a są nimi:

  1. Nawet jeżeli przekleństwo rozciągało się dalej niż tylko na bezpośrednich synów Jechoniasza, to i tak nie dyskwalifikowałoby to Jaszua jako Mesjasza, gdyż rodowód przedstawiony u Mateusza 1:16 nie twierdzi, że Józef jest biologicznym ojcem Jaszua, lecz jedynie mężem Marii (Miriam) i ojczymem; a przekleństwo dotyczyło jedynie fizycznych potomków Jechoniasza.
  2. Argumenty przeciwko Jaszua zakładają również, że Wszechmocny nigdy by nie rozważył (przyjął) i/lub nie był w stanie dokonać narodzenia z dziewicy. Ubliża to faktowi, że Jahwe uczynił niebiosa i ziemię, że ukształtował Adama z prochu ziemi, że stworzył On Ewę z boku Adama, i sprawił, że 90 letnia kobieta po menopauzie i z pustym łonem, urodziła syna w tych pełnych cudów warunkach.

Takie argumenty ignorują dodatkowo 1 Mojż 3:15, gdzie nie jest powiedziane, iż Mesjasz przyjdzie z nasienia jakiegoś mężczyzny, lecz że pojawi się z nasienia kobiety. Nieco dalej Pismo mówi, że jedynym mężem, który będzie się liczył w linii Mesjasza, będzie pochodził od Abrahama, przez jego syna Izaaka, Jakuba, aż w końcu króla Dawida.

Linia Marii kwalifikuje Jaszua do tych kryteriów, omijając w tym samym czasie kwestię sporną, sprawę przekleństwa na potomkach Jechoniasza, bez względu na to, czy przekleństwo odnosiło się tylko do jego bezpośrednich synów, czy też było skierowane do wszystkich jego potomków na wieki.
Zatem jak sugeruje 1 Mojż 3:15 to przez matkę będzie dowodzona linia Mesjasza. I nie mówię tu, że czyjaś matka dowodzi, iż ktoś jest Żydem, bo to nie jest prawdą. Pismo jest w tym bardzo jasne. Przynależność plemienna, dziedziczenie, tożsamość etniczna i tym podobne, wszystkie one są przekazywane w dół przez ojca.
1 Mojż 3:15 nie unieważnia tych rzeczy w żaden sposób. Ustanawia po prostu, że „nasienie Mesjasza” będzie ustanowione poprzez kobietę. I takie ustalenie linii dla Mesjańskiego Potomka poprzez kobietę jest dokładnie tym, co widzimy w przypadku linii Marii przedstawionej w Łukaszu 3:23-38, której rodowód faktycznie wywodzi się od Havy (Ewy), przez Abrahama, Izaaka, Jakuba i króla Dawida.
Pozostaje nam tylko problem czy Bóg jest w stanie dokonać narodzenia z dziewicy i czy słowo „almah” rzeczywiście oznacza dziewicę czy nie. Gdyż jeśli Józef nie „zrodził” Jaszua, a Miriam nie jest dziewicą, to musiałaby być albo cudzołożnicą, albo prostytutką. Ja mam opory potępiać jakąś osobę, nawet jeśli już zmarła, za grzech, który nie jest poparty żadnymi dowodami.
Natomiast gdy chodzi o słowo „almah” Izaj 7:14-16 mówi, że „almah” pocznie i urodzi syna i że będzie to przedstawione nam jako „znak”.
Całe zamieszanie wokół tego wersetu wydaje się mieć swe korzenie w zaprzeczaniu, że Izaj 7:14 jest mesjańskim wersetem. Jednakże zaprzeczanie, że nie jest on mesjański, nie był dominującym poglądem judaizmu I wieku. W rzeczywistości nie był on dominującym poglądem aż do czasów Rasziego, jakieś 1000 lat po pojawieniu się Mesjasza Jaszua.
Pokolenie Rambama było ostatnim, które trzymało się tradycyjnego poglądu na mesjańskie wersety. Jednakże po Raszim judaizm już nie uczył więcej mesjańskich fragmentów, że odnoszą się do Mesjasza, lecz do Izraela lub do kogoś innego, gdyż te fragmenty zbyt dobrze opisywały Jaszua jako Mesjasza.
Judaizm podjął później próbę usunięcia obrazu Jaszua z mesjańskich fragmentów w Piśmie, a także z Talmudu, gdzie opisywano, jaki On będzie i jakie wydarzenia będą towarzyszyły Jego przyjściu.
W ostatnich wiekach przed naszą erą uważano, że król Hiskiasz był Mesjaszem, ale jego panowanie się skończyło, a pokój był sporadyczny za jego rządów, podczas gdy Izaj 9:7 mówi, że panowanie Mesjasza nie będzie mieć nigdy końca.
Również proroctwo Izjasza 7:14 stwierdza, że „dziewica pocznie” w czasie „przyszłym”, a król Hiskiasz urodził się 9 lat przed pojawieniem się proroctwa. To, wśród wielu innych powodów, jest przyczyną, że ostatecznie król Hiskiasz przestał być uważany za Mesjasza przed judaizmem I wieku.

Odnośnie do słowa „dziewica, panna”, pochodzi ono od hebrajskiego słowa „almah”, które odnosi się do kobiety, która nigdy nie doświadczyła współżycia seksualnego z mężczyzną. Niewierzący starali się argumentować, że słowo „almah” oznacza po prostu młodą kobietę. Jednakże gdy słowo „almah” zostało przetłumaczone w Septuagincie na język grecki, to zostało użyte tam „parthenos”, które również odnosi się do kobiety niezaangażowanej w seksualne relacje.
Podobnie słowo dziewica w języku ugaryckim, który jest językiem pokrewnym do hebrajskiego, także odnosi się do kobiety, która nigdy nie była zaangażowane w relację seksualną.
Głównym słowem w hebrajskim na określenie młodej kobiety jest słowo „na’arah”. Na’arah oznacza dokładnie młodą kobietę, bez względu na jej status seksualny, podczas gdy słowo „almah” oznacza dziewicę. Tak się akurat składa, że większość dziewic (almah) to młode kobiety, ale gdy skupiamy się na ich stanie i statusie seksualnym. Gdy skupiamy się na wieku, to mamy do tego słowo na’arah.
W 1 Mojż 24:43, gdzie sługa Abrahama modli się o to, jak ma poznać oblubienicę, którą Jahwe wybrał dla Izaaka, sługa ten używa słowa „almah”, które w tym fragmencie wyraźnie oznacza dziewicę.
I w końcu Jahwe oznajmia, że to poczęcie, jakiego ta „almah” z Izaj 7:14 doświadczy, będzie dla nas „znakiem”. Słowo to pochodzi od hebrajskiego „ot”, które oznacza „sygnał” lub „nadprzyrodzone pojawienie się”, albo jakąś inną rzecz, która sprawia, że jakaś rzecz lub jakieś zjawisko odstaje od reszty albo jest inna niż to, co jest standardem lub normalnie można się spodziewać. Na przykład „ot” użyte jest do nadprzyrodzonego sądu, jaki Jahwe sprowadził przez Mojżesza na Faraona w Egipcie. Jest użyte także w 1 Mojżeszowej do opisania słońca i księżyca na niebie jako „sygnałów” do określania „moedim” – wyznaczonych dni i świąt w kalendarzu odkupienia (od Paschy do Sukkot). Można go także użyć do określenia sztandaru, jaki identyfikuje plemię lub miasto, itp.
Jeśli więc w tym fragmencie „almah”, która pocznie, odnosi się tylko do młodej kobiety, która zostanie zapłodniona przez swego męża, to nie byłoby to „sygnałem” niczego, gdyż jest to normalną rzeczą u kobiet. Zachodzenie w ciążę po stosunku z mężczyzną jest tym, co się dzieje u kobiet. Podobnie każdy mężczyzna musi się pojawić na świecie w wyniku takiego procesu. Ale co się nie dzieje w przypadku kobiet, to zachodzenie w ciążę bez stosunku seksualnego.
Gdyż nie jest tam powiedziane „i młoda kobieta pocznie”, co jest ‘normalną’ rzeczą u kobiet; ale, że „dziewica urodzi”, co jest „ot”, „sygnałem” czegoś „nienormalnego”, czegoś „nadprzyrodzonego”, czegoś, co „odstaje od reszty” i że nie jest to częścią czegoś, czego ludzie mogą się normalnie spodziewać.
Dla mnie prawdziwie „ot” rzeczą w tej debacie, w naszych technologicznie rozwiniętych czasach, gdzie obecnie dziewice mogą rodzić dzięki sztucznemu zapłodnieniu, jest to, że jest tylu ludzi, którzy nie wierzą w „cudowne poczęcie”. A jednak dziś dziewice dzięki współczesnej technologii mogą urodzić. Oznaczałoby to, że Jahwe, który stworzył cały wszechświat, nie był w stanie sprawić, by dziewica, dzięki Jego nadnaturalnej „zdolności”, nie urodziła syna 2000 lat temu.
Aby jeszcze bardziej obnażyć irracjonalną postawę ludzi wierzących w ludzkie technologiczne „cuda” i brak ich wiary w cuda Jahwe, jest to, że człowiek wymyślił już taką rzecz, iż jest w stanie sprawić, by mężczyzna urodził dziecko, operacyjnie wszczepiając mu zapłodnione jajo do jelita grubego.
Widzimy zatem, że człowiek potrafi sprawić, iż mężczyzna, który nie posiada łona ani jajników, dzięki ludzkiej technologii może urodzić dziecko bez odbywania stosunku seksualnego. Ale nie widzimy jak Jahwe, który stworzył wszechświat i który ukształtował człowieka z prochu ziemi, może sprawić, że „dziewicza” kobieta, która posiada łono oraz jajniki, urodziła dziecko bez odbywania stosunku seksualnego. Jest mi ogromnie przykro wobec tych, którym tak trudno uwierzyć, że Jahwe jest w stanie to uczynić.
Gdyby Mesjasz Jaszua został zrodzony w wyniku współżycia Józefa i Miriam, to Jaszua byłby po prostu zwykłym mężczyzną jak każdy z nas. Ale ponieważ urodził się z dziewicy, miał On boską naturę, był jedynym Synem, jedynym zrodzonym Synem Jahwe.
By dowiedzieć się więcej, co starożytny judaizm uczył na temat tożsamości Mesjasza przed pojawieniem się Jaszua, bardzo polecam książkę napisaną przez Rachmiela Frydlanda zatytułowaną „Co Rabini Wiedzą O Mesjaszu”. To na jej podstawie opracowałem ten artykuł.
Trzeba zrozumieć, że wiara w Mesjasza nie jest chrześcijańskim pomysłem, lecz żydowską koncepcją i że została ona skradziona i skażona przez ludzi z narodów (pogan). A Jaszua? Jaszua był tym wszystkim, co Tora i Tanach mówiły, że Mesjasz będzie, gdy chodzi o obraz syna Józefa; a także większością rzeczy, jakie mędrcy uważali, że będzie.
I podobnie, jeśli przekleństwo Jechoniasza byłoby poważnym argumentem ze strony mojego ludu, to nie szukaliby po dziś dzień człowieka w linii Dawida, który byłby ich Królem Mesjaszem.
Niemądrą rzeczą jest ograniczać moc Wszechmocnego albo umieszczać Wszechmocnego w ramkach, sugerując, że nie może lub nie jest w stanie sprawić, by dziewica urodziła dziecko.
Zwłaszcza gdy Jechoniasz, jedyny, którego linia jak wierzą była zdolna wydać Mesjasza, miała na sobie przekleństwo. To stwarzało scenariusz, który można było jedynie obejść przez zniesienie przekleństwa lub przez narodzenie z dziewicy – poprzez nadnaturalne urodzenie Mesjasza przez dziewicę pochodzącą od króla Dawida.
Mówienie, że Jahwe, Wszechmocny Stwórca Wszechświata, który uformował Adama z prochu ziemi, nie jest w stanie spowodować, by dziewica urodziła syna bez wcześniejszego współżycia seksualnego, graniczy z powątpiewaniem.
To nie jest mądre ograniczać nieograniczone możliwości twórcze Stworzyciela w granicach naszych własnych ograniczonych zdolności i pojmowania rzeczy. Nie jest to mądre dla nas przyjmować coś takiego, czego my sami nie zrobilibyśmy w taki sposób i zakładać, że Wszechmocny też by tego nie zrobił.
Nasze ograniczone myśli, drogi i zdolności nie mogą się równać z nieograniczonymi i niemożliwymi do zrozumienia myślami, drogami i zdolnościami naszego Stwórcy.
A jeśli zastanowisz się nad tym dogłębnie, to staje się to zniewagą do mocy Wszechmocnego, gdy umieszczamy Go w pudełku, jeśli chodzi o prawdopodobieństwo lub możliwość spowodowania narodzin z dziewicy.
My, zwykli ludzie, przez ostatnie 15 lat posiedliśmy zdolności umieszczania zapłodnionego jaja w łonie dziewicy, by pomyślnie ją zapłodnić. Ale Wszechmocny tego nie może? Dziś nasi przywódcy judaizmu muszą poważnie zastanowić się nad swoją pozycją w tej sprawie tylko na podstawie tego jednego faktu.
Poniżej przedstawiam proroctwo z Daniela 9:24-27. Opisuje ono dokładnie dzieło, jakiego dokonał Jaszua i jakiego jeszcze dokona. Gdy będziecie to czytać, pamiętajcie także, że nie tylko opisuje ono dokładnie pierwsze przyjście Jaszua. Lecz jeśli Mesjasz nie przyszedł, to Daniel jest fałszywym prorokiem. A jeśli Daniel nie jest fałszywym prorokiem, tylko prawdziwym, to Mesjasz przyszedł i my wszyscy jesteśmy zachęcani, by Go przyjąć takim, jakim jest.

Daniel 9:24-27
Siedemdziesiąt tygodni wyznaczono twojemu ludowi i twojemu miastu świętemu, aż dopełni się zbrodnia, przypieczętowany będzie grzech i zmazana wina, i przywrócona będzie wieczna sprawiedliwość, i potwierdzi się, widzenie i prorok i Najświętsze będzie namaszczone. Przeto wiedz i zrozum: Odkąd objawiło się słowo o ponownej odbudowie Jeruzalemu aż do Pomazańca-Księcia jest siedem tygodni, w ciągu sześćdziesięciu dwu tygodni znowu będzie odbudowane z rynkiem i rowami miejskimi; a będą to ciężkie czasy. A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie. I zawrze ścisłe przymierze z wieloma na jeden tydzień, w połowie tygodnia zniesie ofiary krwawe i z pokarmów. A w świątyni stanie obraz obrzydliwości, który sprawi spustoszenie, dopóki nie nadejdzie wyznaczony kres spustoszenia.

Jest to tylko ułamek z ustnego nauczania omawiającego Jaszua. Spokojnie można by napisać 10 stron z samego Talmudu, a także z innych ksiąg żydowskich na poparcie jakiegokolwiek poglądu na temat Jaszua, który dziś w judaizmie jest powszechnie kwestionowany.
Nie możemy także odrzucać Jaszua jako Mesjasza, opierając się na powykręcanym przedstawianiu Jego obrazu i nauk przez kościół.
W rzeczywistości to nie w uznaniu Jaszua za Mesjasza kościół się myli, lecz raczej w zrozumieniu Jego nauk. Mylą się wielce co do tego, że Jaszua usunął Torę, przybijając ją do krzyża. Że w jakiś dziwny sposób Wszechmocny Izraela ustanawia podwójne standardy. Rygorystyczne i sprawiedliwe standardy dla Żydów, które nazywają „legalizmem”, gdy kościół je przestrzega, oraz łagodne i grzeszne standardy dla swoich własnych członków, które nazywają „łaską”.
Jest to fatalny błąd kościoła w swoim przyjmowaniu i rozumieniu naszego Mesjasza.

A dla nas, najgorszym błędem jest nierozpoznanie Jaszua jako nauczyciela Tory i Mesjasza Izraela, którym On jest.

Co do Tory Jahwe oraz świadectwa Jaszua, jeśli ktoś nie mówi zgodnie z prawdą tych słów, to oznacza, że nie ma w nim światłości. Izaj 8:16-20; Obj 12:17 i 14:12

 

tłumaczenie Bogusław Kluz

 

pobierz artykuł jako plik pdf – Czego-judaizm-nie-mowi-nam-o-Mesjaszu