Oskarżony Paweł, proszę wstać…

Paweł na ławie oskarżonych.

Sprawa: czy apostoł Paweł przestrzegał Torę i czy innych uczył, by przestrzegali Tory?

 

Od małego uczy się nas, że gdy ktoś uwierzy w Jaszua (Jezusa) jako Mesjasza, to zostaje zbawiony przez wiarę i teraz nie musi już wypełniać Prawa, nie musi przestrzegać Tory, bo został od tego uwolniony.

Tego nas uczy tradycyjne chrześcijaństwo już co najmniej od siedemnastu wieków, od czasów Konstantyna.

Jednak Biblia mówi nam co innego:
– Bóg mówi, że On się nie zmienia, Jego Słowo jest niezmienne, Jego Przymierze się nie zmienia,
– apostoł Paweł, broniąc się przed fałszywymi oskarżeniami, mówi: nie zrobiłem niczego przeciwko Torze, przeciwko Prawu
– 1/4 Księgi Dziejów Apostolskich omawia tylko jeden problem – czy wierzący ma przestrzegać Tory (Prawa)? I pada tam odpowiedź: tak!

Szatanowi w sprytny sposób, pod postacią anioła światłości, udało się okłamać chrześcijaństwo i zmusić ich, by uwierzyli w jego kłamstwo – “nie musicie już przestrzegać Prawa, Tora została usunięta”.

 

Poniżej przedstawiam nauczanie Eddiego Chumneya.

Do wyboru – YouTube lub Vimeo

lub

+++++++++++++++++++++++++++++++++++

Poniżej wklejam transkrypt tego nauczania:

Oskarżony Paweł, Proszę Wstać

Szalom. Jestem Eddie Chumney z Hebraic Heritage Ministries i witam was w HHM Programie Uczniostwa Yeshiva. Program Uczniostwa to seria nauczań, mająca na celu pomóc wam ugruntować, zakorzenić i zrozumieć hebrajskie korzenie chrześcijaństwa.

W tym nauczaniu chcemy omówić temat:

Czy Paweł przestrzegał Tory? Czy uczył innych, by przestrzegali Tory?

W tym nauczaniu przyjrzymy się Dziejom Apostolskim, gdzie Paweł jest oskarżany o te właśnie sprawy. Na początek opowiem wam, co poruszymy w tym nauczaniu. Omówimy następujące rzeczy:

  1. Dowiemy się, że Szczepan został ukamienowany w oparciu o świadectwa fałszywych świadków;

  2. Z zeznań fałszywych świadków dowiemy się, że fałszywi świadkowie twierdzili, że Jaszua zmieni lub unieważni Torę Mojżesza;

  3. Dowiemy się, że Paweł zgadzał się ze śmiercią Szczepana, w oparciu o fałszywych świadków, którzy twierdzili, że Jaszua zmieni Torę Mojżesza;

  4. Dowiemy się, że Paweł był oskarżany o nieprzestrzeganie Tory Mojżesza, i że jego oskarżyciele chcieli go zabić;

  5. Dowiemy się, że Paweł zaświadczał, iż przestrzega Tory i że został uwolniony od swoich oskarżycieli dzięki rzymskiemu systemowi sądowniczemu;

  6. Dowiemy się, że Paweł zwiastował o „nadziei Izraela”, którą jest odnowienie i ponowne złączenie dwóch Domów Izraela (Efraima i Judy), Północnego i Południowego Królestwa, dzięki odkupieńczemu dziełu Jaszua, Mesjasza;

  7. I na koniec, dowiemy się, że ponad 25% księgi Dziejów Apostolskich rozprawia się z tym jednym problemem: czy wierzący w Jaszua, Mesjasza, by wyrazić swą wiarę w Niego, powinni przestrzegać Tory?

Zaczniemy od przyjrzenia się: Dlaczego Szczepan został ukamienowany?

W Dz. Ap. 6:8-9 mamy opis, gdzie Żydzi dyskutują ze Szczepanem. Tak napisano:

A Szczepan, pełen łaski i mocy, czynił cuda i wielkie znaki wśród ludu. Powstali zaś niektórzy z synagogi … i rozprawiali ze Szczepanem.

O co chodziło tym Żydom w tej dyskusji ze Szczepanem? Chodziło o jego świadectwo, o jego wiarę w Jaszua. W ostateczności wysunęli oni fałszywe oskarżenia przeciwko niemu, z którymi zgadzał się Paweł.

W Dz. Ap. 6:11-12 napisano:

Wówczas podstawili mężczyzn mówiących: Usłyszeliśmy, jak wypowiada bluźniercze słowa przeciwko Mojżeszowi i Bogu. Podburzyli więc lud, starszych oraz znawców Prawa, powstali, porwali go i zaprowadzili przed sanhedryn. I postawili fałszywych świadków, którzy mówili:

(W tym fragmencie Pisma Świętego mówi się nam, że przyprowadzeni są fałszywi świadkowie, którzy będą oskarżać Szczepana. I ponieważ tekst mówi nam, że byli to fałszywi świadkowie, to jakie jest prawdopodobieństwo, że po tym, kiedy powiedziano nam, że to fałszywi świadkowie, że to, co będą mówić, będzie prawdą? Oczywiste jest, że nie będą oni mówić prawdy. Zobaczmy więc, co mówili fałszywi świadkowie, ponieważ nie będzie to prawdą. Czytamy dalej z Dz. Ap. 6:13)

Postawili też fałszywych świadków, którzy mówili: Ten człowiek (Szczepan) nie przestaje mówić rzeczy przeciw temu świętemu miejscu oraz (przeciw) Torze; usłyszeliśmy go bowiem, jak mówi, że ten Jaszua z Nazaretu zburzy to miejsce (świątynię) i zmieni zwyczaje, które przekazał nam Mojżesz.

W tym opisie powiedziano nam, że fałszywy świadek twierdził, iż Jaszua zmienił lub pozbył się zwyczajów Mojżesza. Tradycyjne chrześcijaństwo, jak na ironię, daje to samo świadectwo o Jaszua, o Pawle i Nowym Testamencie, ze w rezultacie Jaszua umarł na drzewie, że pozbył się wymogu przestrzegania Tory Mojżesza. Tradycyjne chrześcijaństwo także twierdzi, że czegoś takiego uczy Paweł, że kiedy stał się wierzącym w Jaszua jako Mesjasza, to uczył wierzących w Jaszua, Mesjasza, że nie muszą już więcej podążać za Torą.

Zatem, czy jest to faktycznie to, czego uczył Paweł? Właśnie temu, w tym nauczaniu, przyjrzymy się bardzo szczegółowo, gdzie Paweł jest oskarżany w Dziejach Apostolskich. Lecz zanim przejdziemy do szczegółów oskarżenia, jakie było wysunięte wobec niego w Dz. Ap., przeczytajmy, co Paweł napisał Rzymianom w 3 rozdziale Rzymian, Rzym 3:28-30, gdzie Paweł wyjaśnia, że zarówno Żyd jak i nie-Żyd są zbawieni z łaski, dzięki wierze, po czym stwierdza następująco – Rzym 3:31

Czy więc przez wiarę unieważniamy Torę, (pozbywamy się Tory)?

Czy unieważniamy Torę, ponieważ jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę?

I gdyby Paweł nie odpowiedział na to pytanie, to można by się zastanawiać, gdybać i dyskutować nad tą sprawą. Ale Paweł odpowiada na to pytanie. A jak odpowiada?

Tak oto – Broń Boże! Utwierdzamy Torę!

Czyli Paweł mówi, że po tym, jak jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę, mówi to samo w Efez 2:8-9, po czym dodaje, że utwierdzamy Torę, czyli żyjemy według Tory. Ponieważ Tora i Słowo Boże są synonimami, to jeżeli nie przestrzegasz Tory, to według biblijnej definicji grzeszysz, ponieważ w 1 Jana 3:4 mamy:

Kto grzeszy, ten przestępuje Torę, gdyż grzech jest przestąpieniem Tory.

Zatem jeśli my już nie żyjemy według Tory, to oznacza, że prowadzimy życie w grzechu. Taka jest biblijna definicja. To dlatego Paweł mówi, że po tym, jak jesteśmy zbawieni z łaski dzięki wierze (Efez 2:8-9, Rzym 3:28-30), utwierdzamy Torę!!

Spojrzymy na oskarżenie, które jest wysunięte przeciwko Pawłowi w Dz. Ap. i zobaczymy jego obronę. Obronę, jaką przedstawi Paweł. On utrzymuje tę pozycję – w Efez, w Rzym, w listach do przeróżnych kościołów. Kontynuujmy więc nasze studiowanie.

Kiedy te fałszywe oskarżenia są wystosowane w kierunku Szczepana, zobaczymy w Dz. Ap. 7, że w wyniku tych fałszywych oskarżeń Szczepan jest ukamienowany, a w Dz. Ap. 8:1 widzimy, że Paweł zgadza się na śmierć Szczepana.

Dz. Ap. 7:1

Arcykapłan natomiast zapytał: Czy tak się te rzeczy mają?

Dz. Ap. 7:58-59

A wyrzuciwszy go poza miasto, kamienowali (Szczepana). Świadkowie zaś złożyli swoje szaty u stóp młodzieńca, zwanego Saulem. I kamienowali Szczepana, wzywającego Boga i mówiącego: Panie, Jaszua, przyjmij ducha mego.

Dz. Ap. 8:1

A Saul pochwalał ich zabójstwo.

Spoglądamy tutaj na rozdziały 6, 7, 8. Jest to relacja o fałszywych świadkach wysuwających oskarżenia przeciwko Szczepanowi i Pawle, który zgadzał się na jego śmierć. To właśnie zasiał Paweł.

Biblia mówi – to, co siejesz, będziesz zbierał. Mamy więc jak Paweł zgadza się z fałszywymi oskarżeniami wysuwanymi przeciwko Szczepanowi. Zatem będziemy też mieć fałszywe oskarżenia, jakie będą wysuwane przeciwko nauczaniu Pawła.

Przez co najmniej ostatnie 17 wieków tradycyjne chrześcijaństwo twierdzi, że Paweł uczy wierzących w Jaszua, jako Mesjasza, że nie muszą już przestrzegać Tory. Co Paweł siał, to zebrał – wobec siebie samego i swego nauczania. Z czym zatem zgadzał się Paweł? Paweł zgadzał się z fałszywymi oskarżycielami, którzy mówili, że Jaszua zmienił czy też pozbył się zwyczajów podążania za Torą Mojżesza. Teraz zobaczymy, że Paweł zbiera to, co sieje.

W Dz. Ap. 21:17-20 napisane jest:

A gdy znaleźliśmy się w Jerozolimie, bracia przyjęli nas z radością. Nazajutrz zaś Paweł wraz z nami udał się do Jakuba. Zebrali się tam też wszyscy prezbiterzy. Pozdrowił ich i zaczął po kolei opisywać, czego Bóg przez jego posługę dokonał wśród pogan. A oni, gdy to usłyszeli, chwalili Boga i powiedzieli mu: Widzisz, bracie, ile jest wśród Żydów tysięcy tych, którzy uwierzyli, a wszyscy pozostają gorliwcami Prawa (Tory);

Mamy tu powiedziane, że wierzący Żydzi w Jaszua, jako Mesjasza, są podekscytowani swą wiarą w to, że jest Mesjaszem i w swej wierze, przestrzegają Jego Tory.

Dz. Ap. 21:21-23

O tobie jednak doniesiono im, że wszystkich Żydów, którzy są wśród pogan nauczasz odstępstwa od Mojżesza, mówiąc, żeby nie obrzezywali dzieci ani nie postępowali według zwyczajów. Co więc począć? Tłumy z pewnością usłyszą, że przyszedłeś. Zrób więc to, co ci mówimy: Są u nas czterej mężczyźni, którzy mają na sobie ślub.

Mamy więc czterech mężczyzn przekonanych, że Paweł uczy Żydów pomiędzy poganami, że nie muszą przestrzegać Tory, w wyrażaniu tym swojej wiary w Jaszua jako Mesjasza. Zatem z powodu tego, co ci czterej mężowie mówią, że Paweł czyni, Paweł jest skonfrontowany z tym problemem. I co Paweł odpowiada na zarzuty, jak odpowiada na te oskarżenia?

Dz. Ap.21:24-26

Oto wyzwanie, jakie stawiają Pawłowi.

Weź ich, poddaj się wraz z nimi oczyszczeniu i zapłać za nich, aby mogli ogolić głowę, a wszyscy zrozumieją, że to, co o tobie powiedziano, jest niczym, udowodnij nam, pokaż nam Pawle, że ty sam trzymasz się linii, przestrzegając Prawa (Tory).

Zatem Paweł jest oskarżany o uczenie Żydów żyjących pomiędzy poganami, że nie muszą przestrzegać Tory i sam Paweł jest oskarżany o nieprzestrzeganie Tory i brak wiary w to, że Jaszua jest Mesjaszem. Ponieważ relacja z Dz. Ap. 21 opisuje nam przygodę Pawła na drodze do Damaszku, kiedy ukazał mu się Jaszua, od tego momentu stał się wierzącym w Jaszua, jako Mesjasza. Jak zatem Paweł zamierza odeprzeć oskarżenia, że wierzy w Jaszua, ale nie przestrzega Tory.

Dz. Ap. 21:26

Wówczas Paweł wziął z sobą tych mężczyzn, następnego dnia poddał się wraz z nimi oczyszczeniu,

i chodził do świątyni, zgłaszając wypełnienie dni oczyszczenia, dopóki za każdego z nich nie została złożona ofiara.

Innymi słowy, Paweł podjął wyzwanie i poszedł do świątyni, i przed zgromadzonymi w świątyni pokazał, że przestrzega Tory, i złożył też ślub, że uczy Żydów pomiędzy poganami tego, że też mają przestrzegać Tory, by w ten sposób wyrażać swoją wiarę w Jaszua, jako Mesjasza.

Dz. Ap.21:27-36

A gdy siedem dni miało się zakończyć, Żydzi z Azji zobaczyli go w świątyni, podburzyli cały tłum, rzucili na niego ręce i zaczęli krzyczeć: Mężowie izraelscy, pomóżcie! To jest człowiek, który wszędzie wszystkich naucza przeciw ludowi, Prawu i temu miejscu (świątyni),

Widzimy, że Żydzi podburzają ludzi i składają fałszywe świadectwo przeciwko Pawłowi, że innych Żydów uczy nieprzestrzegania Tory. Oskarżanie toczy się dalej:

a nawet więcej: Greków wprowadził do świątyni i zbezcześcił to święte miejsce. I poruszyło się całe miasto, powstało zbiegowisko ludu; po schwytaniu Pawła wlekli go na zewnątrz świątyni i natychmiast zamknięto bramy. A gdy próbowali go zabić, do dowódcy kohorty doszła wieść, że cała Jerozolima jest wzburzona. Ten zaś wziął z sobą żołnierzy i setników, i natychmiast pobiegł do nich, a oni, gdy zobaczyli dowódcę i żołnierzy, zaprzestali bić Pawła.

Czyli, ludzie zostali pobudzeni fałszywymi oskarżeniami przeciwko Pawłowi, który dokonał już ślubu,

co oznaczało, że są one fałszywe; złożył już ślub w świątyni, potwierdzając tym, że przestrzega Tory,

ślub, że uczy Żydów pomiędzy poganami, że oni sami muszą przestrzegać Tory. Wzburzyli lud, który później pobił Pawła. Żołnierze rzymscy widzieli to i przyszli sprawdzić, co się dzieje.

Wówczas dowódca zbliżył się, schwytał go, kazał związać dwoma łańcuchami, po czym zaczął wypytywać, kim jest i co zrobił. Różni zaś w tłumie wykrzykiwali różne rzeczy. Ponieważ jednak z powodu wrzawy nie mógł dowiedzieć się niczego pewnego, rozkazał prowadzić go do twierdzy. A gdy znalazł się na schodach, było tak, że z powodu naporu tłumu musiał być niesiony przez żołnierzy;

podążał bowiem za nimi tłum ludu, krzycząc: Precz z nim!

Jak do tej pory widzimy, że tylko sama myśl, że jakiś Żyd mógłby nie przestrzegać Tory, sama myśl, że mógłby nauczać innych Żydów nieprzestrzegania Tory, sprawiła, że Jerozolima, że Żydzi w tym mieście byli bardzo zdenerwowani na samą tę myśl lub to oskarżenie.

Teraz przyjrzymy się, jak Paweł będzie się bronił.

Dz. Ap. 21:37,39-40

A gdy Paweł miał być wprowadzony do twierdzy, zwrócił się do dowódcy: Czy wolno mi coś ci powiedzieć? A on to: Rozumiesz po grecku? Paweł odpowiedział: Ja jestem człowiekiem, Żydem, z Tarsu w Cylicji, obywatelem niepośledniego miasta; proszę cię zaś, pozwól mi przemówić do ludu.

A kiedy mu pozwolił, Paweł stanął na schodach i skinął ręką do ludu. Gdy zapadło głębokie milczenie, przemówił do nich w dialekcie hebrajskim. Mężowie bracia i ojcowie, posłuchajcie teraz mojej wobec was obrony.

Obrona Pawła – czego? Obrona Pawła na oskarżenia, które poruszyły lud, że nie przestrzegał Tory, oraz uczył innych Żydów, którzy szli za Jaszua, by nie przestrzegali Tory. To jest ta obrona, którą Paweł teraz zamierza przedstawić.

Dz. Ap. 22:3

Paweł mówi: Ja jestem człowiekiem, Żydem, urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz wychowanym w tym mieście (Jerozolimie) u stop Gamaliela, co oznacza, że uczył się Tory od Rabiego Gamaliela, wykształconym zgodnie z rygoryzmem ojczystego Prawa (Tory) naszych ojców…

Dz. Ap. 22:4-5

I prześladowałem tę Drogę (wiarę w Jaszua, jako Mesjasza), nie wyłączając śmierci, wiążąc i przekazując do więzień zarówno mężczyzn, jak i kobiety, co też arcykapłan mi poświadcza oraz cała rada starszych, od których otrzymałem listy do braci i szedłem do Damaszku, aby również tam mieszkających związanych sprowadzić do Jerozolimy dla ukarania.

Dz. Ap. 22:6-7

Paweł zamierza teraz zaświadczyć, jak stał się wierzącym w Jaszua, jako Mesjasza:

I stało się, gdy szedłem i zbliżałem się do Damaszku, około południa, że nagle rozbłysło wokół mnie niemałe światło z nieba, upadłem też na ziemię i usłyszałem głos, który do mnie mówił: Saulu, Saulu, dlaczego mnie prześladujesz?

Dz. Ap. 22:8-9

Zapytałem: Kim jesteś, Panie? A On do mnie: Ja jestem Jaszua z Nazaretu, którego ty prześladujesz.

A ci, którzy ze mną byli, światło wprawdzie widzieli, ale głosu, który ze mną rozmawiał, nie zrozumieli.

Dz. Ap. 22:10-11

Zapytałem więc: Co mam czynić, Panie? A Pan powiedział do mnie: Powstań i idź do Damaszku, tam będzie ci powiedziane o wszystkim, co ci wyznaczono, abyś uczynił. A ponieważ zaniewidziałem od chwały tego światła, poszedłem do Damaszku prowadzony za rękę przez tych, którzy ze mną byli.

Dz. Ap. 22:12

Niejaki Ananiasz zaś – zwróćcie uwagę na następne słowa – człowiek pobożny według Tory i cieszący się dobrym świadectwem u wszystkich mieszkających tam Żydów, To powinno nam dać do myślenia, kim jest Ananiasz, w co wierzył, jak praktykował swą wiarę.

Kim są pół-prozelici? Bo to jest właśnie określenie, jak Ananiasz był postrzegany w tamtym czasie. W książce pt. ‘The messianic idea’ napisanej przez Josepha Klausnera, na stronie 479 wyjaśnia nam, że byli ludzie traktowani przez żydowską społeczność jako pół-prozelici. Byli to ludzie, którzy byli nazywani w Dz. Ap. „oddani Bogu”, „bojący się Boga”, „czczący Boga” itp. Wiele razy wymieniani są w Dziejach Apostolskich, a także w pracach Józefa Flawiusza. Ci „bogobojni” lub oddani, uznawali tylko szczytniejsze rzeczy Judaizmu, takie jak monoteizm, a także etykę proroków. Większość przestrzegała Sabatu i wstrzymywała się od jedzenia mięsa świni, ale nie przestrzegała wielu rytualnych zasad Judaizmu Faryzeuszów. Czyli są to ludzie, nie-Żydzi, przestrzegają Tory, ale nie są posłuszni rabinicznemu Judaizmowi. Nie przestrzegają nauczania rabinów, gdy chodzi o ustną torę, i ich interpretacji.

Zatem kim byłby dziś Ananiasz? Kimś, kto wierzy, że Jaszua jest Mesjaszem, stara się żyć według Tory, ale nie przestrzega ustnej tory, nie idzie za rabinicznym judaizmem. Znalibyśmy dziś tę osobę, jako kogoś, kto żyje według hebrajskich korzeni chrześcijaństwa. Prawdopodobnie kimś takim jak ty, słuchającym tego nauczania.

Dz. Ap. 22:13

Przyszedł do mnie, stanął obok i powiedział: Bracie Saulu, przejrzyj! A ja w tej chwili spojrzałem na niego.

Dz. Ap. 22:14-18

A on powiedział: Bóg naszych ojców już z góry wybrał cię swą ręką, abyś poznał Jego wolę, zobaczył Sprawiedliwego i usłyszał głos z Jego ust, żebyś był Mu świadkiem wobec wszystkich ludzi – tych rzeczy, które zobaczyłeś i o których usłyszałeś. A teraz, dlaczego zwlekasz? Wstań, daj się ochrzcić i obmyj swoje grzechy, wzywając przy tym Jego imienia. I stało się, gdy wróciłem do Jerozolimy i modliłem się w świątyni, że znalazłem się w zachwyceniu i zobaczyłem Go, jak do mnie mówi: Śpiesz się i prędko wyjdź z Jerozolimy, ponieważ nie przyjmą twego świadectwa o Mnie.

Czyli Jaszua wyjaśnia Pawłowi, że ci w Jerozolimie nie uwierzą świadectwu, które on im przedstawi.

Dz. Ap. 22:19-20

Paweł mówi dalej swoje świadectwo:

Wtedy ja powiedziałem: Panie, oni sami wiedzą, że ja więziłem i biczowałem po synagogach tych, którzy wierzyli w Ciebie; a gdy rozlewano krew Szczepana, Twojego świadka, ja sam stanąłem i pochwalałem to, i pilnowałem szat tych, którzy go zabijali.

Dz. Ap. 22:21

I On powiedział do mnie: Idź, gdyż Ja cię wyślę daleko do pogan.

Dz. Ap. 22:22-25

Słuchali go aż do tego słowa, po czym podnieśli swój głos i krzyczeli: Precz z ziemi z takim człowiekiem, bo nie godzi się, żeby taki żył. A gdy oni krzyczeli, rzucali szatami i ciskali w powietrze piach, dowódca rozkazał wprowadzić go do twierdzy i polecił chłostą przesłuchać go, aby się dowiedzieć, z jakiej przyczyny tak przeciwko niemu krzyczeli. A gdy rozciągnięto mu ręce i skrępowano je rzemieniami, Paweł zapytał stojącego obok setnika: Czy wolno wam chłostać człowieka, który jest Rzymianinem i to bez wyroku sądowego?

Czyli, że te oskarżenia nie zostały mu przedstawione. Paweł odwołuje się do swoich rzymskich praw.

Dz. Ap. 22:26-27

Po tych słowach setnik podszedł do dowódcy i doniósł: Co zamierzasz robić? Bo ten człowiek jest Rzymianinem. Dowódca zbliżył się zatem i zapytał: Powiedz mi, czy ty jesteś Rzymianinem? A on na to: Tak.

Dz. Ap. 22:28-29

Wtedy dowódca wyznał: Ja za dużą sumę obywatelstwo to nabyłem. Paweł zaś powiedział: A ja je mam od urodzenia (urodził się obywatelem rzymskim). Zaraz też odstąpili od niego ci, którzy go mieli przesłuchiwać; a dowódca, gdy się dowiedział, że jest obywatelem rzymskim i że kazał go związać, przestraszył się.

Ponieważ związał go bez postawienia mu zarzutów. Następnie Paweł jest przyprowadzany przed Najwyższego Kapłana – Dz. Ap. 22:30

Nazajutrz zaś, chcąc się dowiedzieć czegoś pewnego, o co jest oskarżany przez Żydów, uwolnił go i polecił zejść się arcykapłanom i całemu sanhedrynowi, i po sprowadzeniu, postawił go przed nimi.

Dz. Ap. 23:1-2

W tym miejscu Najwyższy Kapłan, Ananiasz, każe uderzyć Pawła.

A Paweł spojrzał z uwagą na sanhedryn i powiedział: Mężowie bracia, ja z całkowicie dobrym sumieniem przeżyłem jak obywatel przed Bogiem aż do dnia dzisiejszego. Arcykapłan Ananiasz zaś rozkazał tym, którzy przy nim stali, uderzyć go w twarz.

Dz. Ap. 23:3

Wtedy Paweł powiedział do niego: Bóg cię uderzy, ściano pobielona; i ty siedzisz tu, sądząc mnie według Tory, a wbrew Torze każesz mnie bić?

Co Paweł ma na myśli, mówiąc: bijesz mnie wbrew Torze? Tora mówi, że każda sprawa ma być oparta na dwóch lub trzech świadkach, a oskarżony ma prawo bronić się przed stawianymi mu oskarżeniami. A tutaj, Najwyższy Kapłan wykonuje wyrok, nakazując uderzyć Pawła, nie wysłuchując jego świadectwa, czy te rzeczy tak się mają.

Dz. Ap. 23:4

Ci zaś, którzy stali obok, zwrócili mu uwagę: Ubliżasz arcykapłanowi Boga? W ten sposób do arcykapłana się odzywasz?

Dz. Ap. 23:5

Paweł odpowiedział: Nie wiedziałem, bracia, że to arcykapłan; bo napisano (w Torze): Nie będziesz mówił źle o przełożonym twego ludu.

Czyli Paweł koryguje siebie i przypomina sobie, co mówi Tora, ustawia się zgodnie z Torą, pokazując tym, że chce być posłuszny przykazaniom Tory. Gdy odnosił się do tego przykazania, mówił o 2 Mojż 22:28

… przełożonego ludu twego nie będziesz przeklinał.

Paweł, który był faryzeuszem, przejdzie teraz do sporu z saduceuszami na temat zmartwychwstania umarłych, ponieważ saduceusze nie wierzyli w zmartwychwstanie zmarłych.

Dz. Ap. 23:6

Paweł, świadomy, że jedna część składa się z saduceuszów, a druga z faryzeuszów, zawołał przed sanhedrynem: Mężowie bracia, ja jestem faryzeuszem, synem faryzeuszów, z powodu nadziei i zmartwychwstania umarłych ja jestem sądzony.

Dz. Ap. 24:21

Chyba tylko ten jeden okrzyk, który wydałem, gdy stałem pośród nich: Jestem dziś postawiony przed waszym sądem z powodu zmartwychwstania.

Zmartwychwstanie zmarłych może odnosić się do dwóch rzeczy: do zaświadczenia, że Jaszua jest Mesjaszem, o Jego śmierci i pogrzebie, powstaniu z martwych, by być ze Swoim Ojcem – Dz. Ap. 1:9-12; jak również do zebrania i zjednoczenia 12 pokoleń Izraela – Ezechiel 37 – co jest przyrównane do zmartwychwstania zmarłych.

W Dz. Ap. 26:6-7 Paweł stoi przed królem Agryppą i mówi:

A teraz stoję sądzony z powodu nadziei związanej z daną przez Boga naszym ojcom obietnicy, której spełnienia spodziewa się dostąpić naszych dwanaście pokoleń, gdy nocą i dniem z wytrwałością odprawia służbę, i z powodu której to nadziei jestem oskarżany przez Żydów, królu.

Zwróćcie uwagę na dwanaście pokoleń – Paweł mówi, że jest to nadzieja obietnicy danej ich ojcom. Jaka obietnica została złożona ojcom? Taka, że nawet gdy złamią przymierze, zostaną rozproszeni po narodach świata, to i tak w ostateczności zostaną wzięci z tych narodów, gdzie byli rozproszeni, zostaną sprowadzeni do ziemi Izraela przez Mesjasza, a to będzie się wiązało z Erą Mesjańską. To jest właśnie nadzieja obietnicy złożonej ojcom przez Boga.

Zauważcie i drugą rzecz, gdy Paweł mówi o pokoleniach Izraela rozproszonych po narodach świata, mówi tak: jest to obietnica, która mają nadzieję, że się spełni. Innymi słowy, są wciąż na wygnaniu, a 12 plemion Izraela nie zostało jeszcze zjednoczone.

W Dz. Ap. 23:10 widzimy, jak Paweł i żydowscy przywódcy nie zgadzają się ze sobą:

A gdy spór stawał się coraz większy, dowódca w obawie, aby Paweł nie został przez nich rozerwany, polecił straży zejść, wyrwać go spośród nich i zaprowadzić do twierdzy.

Jaszua przekaże Pawłowi, że przestrzeganie Tory jest dobrym świadectwem o Nim.

Dz. Ap. 23:11

Następnej natomiast nocy Pan stanął przy nim i powiedział: Bądź dobrej myśli; bo jak złożyłeś o Mnie świadectwo w Jerozolimie, tak też trzeba ci złożyć świadectwo w Rzymie.

Jak Paweł składa świadectwo żydowskim przywódcom oraz Żydom w Jerozolimie? Stwierdza, że wierzy w Jaszua jako Mesjasza, a on sam przestrzega Tory. Jaszua nazywa to dobrym świadectwem o Nim.

Następnie mówi Pawłowi, że pójdzie do Rzymu, by tam złożyć świadectwo.

Dz. Ap. 23:12-13

A gdy nastał dzień, Żydzi zawiązali spisek i zobowiązali się, że nie będą ani jeść, ani pić, dopóki nie zabiją Pawła. Tych zaś, którzy do tego sprzysiężenia przystąpili, było ponad czterdziestu.

Dz. Ap. 23:14-15

Udali się oni do arcykapłanów oraz prezbiterów i powiedzieli: Zobowiązaliśmy się pod klątwą, że niczego nie skosztujemy, dopóki nie zabijemy Pawła. Teraz więc wy wraz z sanhedrynem dajcie znać dowódcy, żeby go do was sprowadził niby dla dokładniejszego zbadania tego, co się jego tyczy, a my, zanim się zbliży, gotowi jesteśmy go zgładzić.

Dz. Ap. 23:16

Angażuje się siostrzeniec Pawła:

A gdy o tej zasadzce usłyszał siostrzeniec Pawła, przybył, wszedł do twierdzy i powiadomił Pawła.

Dz. Ap. 23:17

Paweł prosi, by jego siostrzeniec mógł zobaczyć dowódcę.

Paweł natomiast przywołał jednego z setników i poprosił: Zaprowadź tego młodzieńca do dowódcy, bo ma go (o czymś) powiadomić.

Dz. Ap. 23:18-19

On więc wziął go, zaprowadził do dowódcy i wyjaśnił: Więzień Paweł przywołał mnie i poprosił, abym przyprowadził do ciebie tego młodzieńca, który ma ci coś powiedzieć. Dowódca zaś wziął go za rękę, odszedł z nim na bok i zapytał: O czym to masz mnie powiadomić?

Dz. Ap. 23:20

A on na to: Żydzi postanowili cię prosić, abyś jutro sprowadził Pawła do sanhedrynu niby dla dokładniejszego wypytania o to, co go dotyczy.

Innymi słowy, chcieli sprowadzić Pawła, by wytłumaczył się bardziej szczegółowo, jeżeli chodzi o rzeczy, o jakie go oskarżają, i wysłuchać jego obrony.

Dz. Ap. 23:21

Lecz ty nie daj się im przekonać, bo czyha na niego w zasadzce ponad czterdziestu mężczyzn spośród nich, którzy zobowiązali się (pod klątwą), że nie będą nic jeść ani pić, dopóki go nie zabiją; a teraz są w pogotowiu i czekają na twoje zezwolenie.

By oczywiście mogli ziścić swe pragnienie.

Dz. Ap. 23:22, gdzie kapitan instruuje siostrzeńca Pawła, by nikomu o tym nie wspominał.

Dowódca zatem odesłał młodzieńca i polecił: Przed nikim się nie wygadaj, że mi te rzeczy wyjawiłeś.

Dz. Ap. 23:23-24 – Paweł jest odesłany do namiestnika:

Następnie przywołał jakichś dwóch spośród setników i polecił: Przygotujcie dwustu żołnierzy, aby poszli aż do Cezarei oraz siedemdziesięciu jezdnych i dwustu oszczepników – od trzeciej godziny w nocy; rozkazał też podstawić zwierzęta juczne, aby wsadzić na nie Pawła i bezpiecznie go odstawić do namiestnika Feliksa.

Podsumowując – Paweł otrzymuje eskortę wojskową, by w środku nocy mógł być bezpiecznie odesłany do namiestnika Feliksa. Gdy Paweł jest przygotowywany, by być odesłany do namiestnika Feliksa, przygotowywany jest list, w którym wyjaśniana jest sytuacja.

Dz. Ap. 23:25-27

Napisał też list w takiej formie: Klaudiusz Lizjasz najdostojniejszemu namiestnikowi Feliksowi – pozdrowienia. Człowieka tego schwytanego przez Żydów z zamiarem zabicia przez nich, uratowałem wraz z wojskiem, gdy się dowiedziałem, że jest Rzymianinem.

Dz. Ap. 23:28-35

Chcąc też poznać przyczynę, dla której go oskarżali, sprowadziłem go do ich sanhedrynu. Odkryłem, że oskarżają go o sporne zagadnienia dotyczące ich Tory, nie ma zaś zarzutu godnego śmierci lub więzów. A gdy mi doniesiono, że będzie zasadzka na tego człowieka, natychmiast wysłałem (go) do ciebie, a oskarżycieli powiadomiłem, aby przed tobą powiedzieli, co mają przeciw niemu. Żołnierze więc, według tego, co im rozkazano, wzięli Pawła i zaprowadzili go nocą do Antipatris. Nazajutrz zaś pozwolili jezdnym z nim odjechać i powrócili do twierdzy. Ci natomiast przybyli do Cezarei, oddali list namiestnikowi i dostawili mu Pawła. (Namiestnik) po przeczytaniu listu, zapytał, z jakiej jest prowincji, a gdy dowiedział się, że z Cylicji, powiedział: Przesłucham cię, gdy zjawią się też twoi oskarżyciele. I polecił go strzec w Pretorium Heroda.

W Dz. Ap. 24:1-9 starszyzna oskarża Pawła:

A po pięciu dniach przybył arcykapłan Ananiasz z niektórymi prezbiterami oraz z rzecznikiem prawnym, niejakim Tertullusem; wnieśli oni przed namiestnikiem pozew przeciwko Pawłowi. A gdy został wezwany, Tertullus zaczął oskarżać, mówiąc: Wiele pokoju zażywamy dzięki tobie i reformom mającym miejsce w tym narodzie za sprawą twojej przezorności. Zawsze i wszędzie przyjmujemy to, najdostojniejszy Feliksie, z wszelką wdzięcznością. Stwierdziliśmy bowiem, że ten człowiek (szerzy) zarazę i wywołuje powstania wśród wszystkich Żydów po całym zamieszkałym świecie jako przywódca heretyckiego stronnictwa Nazarejczyków (wierzących, że Jaszua jest Mesjaszem). Próbował on też zbezcześcić świątynię i jego schwytaliśmy, i chcieliśmy osądzić według naszej Tory. Lecz nadbiegł dowódca Lizjasz, wyrwał go przemocą z naszych rąk i polecił jego oskarżycielom udać się do ciebie. Od niego też – jeśli wypytasz o to wszystko – sam się możesz dowiedzieć o tym, o co go oskarżamy. Żydzi również potwierdzili oskarżenie, zapewniając, że tak się sprawy mają. A gdy namiestnik skinął na niego, aby mówił, Paweł odpowiedział: Wiedząc, że od wielu lat jesteś sędzią tego narodu, w dobrej myśli podejmuję obronę w sprawach, które mnie dotyczą. Możesz sprawdzić, że nie upłynęło więcej niż dwanaście dni, odkąd przybyłem do Jerozolimy, aby złożyć pokłon (Bogu). I nie napotkali mnie w świątyni na sporze z kimkolwiek ani na wywoływaniu buntu tłumu czy to w synagogach, czy po mieście…

Zwróćcie teraz baczną uwagę na werset 13 z Dz. Ap. 24, gdzie Paweł mówi w swojej obronie:

Ani też nie mogą dowieść przed tobą tego, o co mnie teraz oskarżają.

Nie mogą dowieść jakich rzeczy, o które oskarżany jest Paweł?

Paweł broni tego, że przestrzega Tory i uczy innych, którzy wierzą w Jaszua, jako Mesjasza, by także przestrzegali Tory. Na oskarżenie wysunięte przeciwko Pawłowi, że nie przestrzega Tory i uczy tego innych, Paweł zaświadcza teraz: nie są w stanie udowodnić tych rzeczy, o które mnie oskarżają.

Dz. Ap. 24:10, 14

Paweł odpowiedział: To natomiast wyznaję przed tobą, że … w ten sposób służę ojczystemu Bogu, wierząc wszystkiemu temu, co napisano w Torze…

Paweł ponownie zaświadcza, że przestrzega, iż wierzy w Torę.

Dz. Ap. 24:21

Wyjątkiem może być chyba tylko ten jeden okrzyk, który wydałem, gdy stałem pośród nich: Jestem dziś postawiony przed waszym sądem z powodu zmartwychwstania.

A w Dz. Ap. 26:6 przed królem Agryppą, Paweł mówi:

A teraz stoję sądzony z powodu nadziei związanej z daną przez Boga naszym ojcom obietnicy, której spełnienia spodziewa się dostąpić naszych dwanaście pokoleń, gdy nocą i dniem z wytrwałością odprawia służbę, i z powodu której to nadziei jestem oskarżany przez Żydów, królu.

Jeśli spojrzymy do Ezechiela 37, mamy tam zgromadzenie wygnańców Izraela spośród narodów, do których zostali wypędzeni, sprowadzenie ich do Izraela, połączenie Północnego i Południowego Królestwa – to Eze 37 jest porównywany ze wzbudzeniem z martwych.

Eze 37:1-2, 11-12

Spoczęła na mnie ręka Pana; i wyprowadził mnie w swoim duchu, i postawił mnie w środku doliny, która była pełna kości. I kazał mi przejść dokoła nich, a oto było ich bardzo dużo w tej dolinie i były zupełnie wyschłe. I rzekł do mnie: Synu człowieczy, te kości – to cały dom izraelski – czyli 12 pokoleń. Prorokuj więc i powiedz im: Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja otworzę wasze groby i wyprowadzę was z waszych grobów, ludu mój, i wprowadzę was do ziemi izraelskiej.

Groby odnoszą się tutaj do narodów ziemi, gdzie są rozproszone lub wygnane pokolenia Izraela. Proroctwo brzmi: otworzę wasze groby i każę wam wyjść spośród narodów, gdzie byliście rozproszeni i sprowadzę was do ziemi Izraela. Kilka wersetów dalej Ezechiel jest poinstruowany, by wziął dwa patyki i złączył je razem. Te dwa patyki to Północne Królestwo i Południowe Królestwo. Te dwa patyki to Efraim i Juda.

Eze 37:16

A ty, synu człowieczy, weź sobie kawałek drewna (drzewo) i napisz na nim: Należy do Judy i synów izraelskich, jego bratnich plemion. Weź także drugi kawałek drewna (drzewo) i napisz na nim: Należy do Józefa, drewno Efraima, i całego domu izraelskiego, jego bratnich plemion.

Jakie to dwa drzewa zostaną połączone?

Będą to drzewa oliwne.

Eze 37:17

Potem złóż razem obydwa drewna w jeden kawałek (drzewo), aby stanowiły jedno w twoim ręku.

Kiedy Paweł składał świadectwo swojej wiary w zmartwychwstanie umarłych, miało ono dwie płaszczyzny. Ogłaszał swoją wiarę, że Jaszua jest Mesjaszem i że jest teraz zmartwychwstały, siedzi po prawicy Swego Ojca. A także składał świadectwo odnośnie do – jak czytaliśmy w Dz. Ap. 24:6-7 przed królem Agryppą odnośnie do nadziei, która została dana ojcom, i jest to zakończenie wygnania, zebranie i zjednoczenie 12 pokoleń Izraela.

Dz. Ap. 24:22-23 – Paweł jest wciąż przed namiestnikiem Feliksem,

I po wysłuchaniu, co Paweł miał do powiedzenia, Feliks każe trzymać go w więzieniu przez jakiś czas. Feliks zaś odroczył ich, dokładniej zaznajomiony z tym, co dotyczy Drogi, powiedział: Gdy dowódca Lizjasz przybędzie, wydam postanowienie w waszej sprawie.

Rozkazał setnikowi strzec go, stosować ulgę i nikomu z jego bliskich nie bronić mu posługiwać.

Dz. Ap. 24:27

A po upływie dwóch lat Feliks otrzymał następcę, Poncjusza Festusa. Chcąc jednak zyskać względy Żydów, Feliks pozostawił Pawła w więzieniu.

Jak długo siedział tam Paweł? Dwa lata!! W tym miejscu wciąż mamy sprawę nierozwiązaną, gdy chodzi o oskarżenia przeciwko Pawłowi, że nie przestrzega Tory i że uczy innych, by nie przestrzegali Tory.

Widzimy tutaj ten spór, by Paweł przedstawił swoją sprawę przed sądem rzymskim, i widzimy ciężką próbę, przez jaką przechodzi Paweł, by tylko bronić się przed oskarżeniami czy przestrzega Tory, czy nie.

Dz. Ap. 25:1-4 – Żydowscy przywódcy oskarżają Pawła przed Festusem

Festus zatem, gdy postawił nogę w prowincji, po trzech dniach wstąpił z Cezarei do Jerozolimy, gdzie arcykapłani oraz główni (przedstawiciele) Żydów wnieśli do niego oskarżenie przeciwko Pawłowi. Nalegali na niego, prosząc, aby im okazał łaskę w jego sprawie i (zechciał) przesłać go do Jerozolimy – bo urządzali zasadzkę, aby go zgładzić po drodze. Lecz Festus odpowiedział, że Paweł osadzony jest pod strażą w Cezarei i że on sam niebawem tam wyruszy.

Dz. Ap. 25:5-8

Niech więc ci spośród was – mówił – którzy są pełnomocni, zstąpią razem (ze mną) i oskarżą go, skoro człowiek ten popełnił coś niestosownego. Zabawił zatem wśród nich nie więcej niż osiem lub dziesięć dni, po czym zstąpił do Cezarei, gdzie nazajutrz zasiadł na krześle sędziowskim i polecił przyprowadzić Pawła. A gdy on się zjawił, Żydzi, którzy przybyli z Jerozolimy, obstąpili go i obciążyli wieloma ciężkimi zarzutami, których nie potrafili udowodnić. Paweł natomiast bronił się: Niczym nie zgrzeszyłem ani przeciw Torze Żydów, ani przeciw świątyni, ani przeciw cesarzowi.

Kolejny raz Paweł daje świadectwo, że przestrzega Tory. Mówi: w niczym nie zgrzeszyłem przeciw Torze Żydów. Dlaczego zatem jest tak, że tradycyjne chrześcijaństwo ma przekonanie na temat Pawła, że uczył, iż w wyrażaniu swojej wiary w Jaszua, jako Mesjasza, nie musimy przestrzegać Tory, podczas gdy w Rzym 3:31 Paweł mówi: Czy przez wiarę znosimy Torę? Broń Boże!! Utwierdzamy Torę. Następnie musi przechodzić przez ten długi proces z Dziejów Apostolskich, gdzie jest oskarżany o nieprzestrzeganie Tory i uczenie innych, że nie muszą przestrzegać Tory. On jednak zaświadcza, że PRZESTRZEGA Torę.

Kontynuujemy Dz. Ap. 25, gdzie Paweł odwołuje się do cesarza.

Festus zaś, chcąc Żydom wyświadczyć łaskę, odezwał się do Pawła tymi słowy: Czy chcesz wstąpić do Jerozolimy i tam być przede mną w tych sprawach sądzony?

Innymi słowy, to, o co pytają Pawła, to czy zgodzi się być sądzony przez Żydów o sprawy religijne, o jakie go oskarżają, czy pozwoli Żydom i przywódcom żydowskim zająć się tą sprawą, czy też chce, by ta sprawa została rozstrzygnięta przez sąd rzymski.

Dz. Ap. 25:10-19

Paweł jednak odpowiedział: Stanąłem przed krzesłem sędziowskim cesarza i jemu trzeba mnie sądzić. Żydom w niczym nie zawiniłem, jak i ty wiesz dobrze. Jeśli więc zrobiłem coś złego i popełniłem coś godnego śmierci, nie wzbraniam się umrzeć; ale jeśli nie ma nic w tym, o co mnie ci oskarżają, nikt mnie nie może im wydać na łaskę i niełaskę. Odwołuję się do cesarza. Wtedy Festus porozumiał się z radą i odpowiedział: Odwołałeś się do cesarza, do cesarza pójdziesz. Po upływie kilku dni przybyli do Cezarei król Agrypa i Berecika, i powitali Festusa. A gdy już wiele dni tam przebywali, Festus przedstawił królowi sprawę Pawła, mówiąc: Jest tu pewien człowiek pozostawiony przez Feliksa w więzieniu. W czasie mojego pobytu w Jerozolimie arcykapłani i prezbiterzy żydowscy wnieśli przeciw niemu sprawę, domagając się na niego skazującego wyroku. Odpowiedziałem im, że nie ma u Rzymian zwyczaju wydawać jakiegoś człowieka na łaskę i niełaskę, zanim oskarżany nie stanie twarzą w twarz wobec oskarżycieli i nie dostanie miejsca do obrony przed zarzutami. Gdy więc przyszli tu razem ze mną, niezwłocznie, następnego więc przyszli tu razem ze mną, niezwłocznie, następnego dnia, zasiadłem na krześle sędziowskim i kazałem przyprowadzić tego człowieka, przeciw któremu oskarżyciele w swoim wystąpieniu nie wnieśli żadnego z tych złych oskarżeń, które ja zakładałem,

Innymi słowy, powiedziano tutaj, że spodziewano się, iż oskarżenie wysuwane przeciwko Pawłowi, łamało jakieś rzymskie prawo, lecz okazało się, że oskarżenia dotyczyły żydowskich aspektów religijnych. Nie była to zatem sprawa dotycząca stricte rzymskiego prawa.

Dz. Ap. 25:19

Mieli natomiast przeciw niemu jakieś zagadnienia dotyczące ich własnej religii oraz jakiegoś nieżyjącego Jaszua, o którym Paweł twierdził, że żyje.

Dz. Ap. 25:20

Ja natomiast, niepewny jak te sprawy zbadać, zapytałem, czy chciałby pójść do Jerozolimy i tam być o te rzeczy sądzony.

Innymi słowy, powiedziano tutaj, że oskarżenia te nie dotyczą prawa rzymskiego, lecz jakichś religijnych spraw. I skoro to religijne kwestie, spytałem Pawła czy chce iść do Jerozolimy, byście rozstrzygnęli tę kwestię między sobą?

Dz. Ap. 25:21

Ponieważ jednak Paweł wniósł odwołanie, by go zatrzymać pod strażą aż do wyroku Czcigodnego, rozkazałem go strzec, dopóki nie odeślę go do cesarza. Wtedy Agryppa powiedział do Festusa: Chciałbym i ja posłuchać tego człowieka. Jutro go usłyszysz – odpowiedział.

Dz. Ap. 25:23-27

Gdy nazajutrz Agryppa i Berenika przyszli z przesadną okazałością, gdy wraz z dowódcami i głównymi osobistościami z miasta weszli do audytorium, i gdy Festus wydał rozkaz, przyprowadzono Pawła. Wtedy Festus rozpoczął: Królu Agryppo oraz wszyscy mężowie, którzy jesteście z nami obecni, widzicie tego, o którego cały tłum Żydów wystąpił do mnie zarówno w Jerozolimie, jak i tutaj, wołając, że nie powinien on już dłużej żyć. Ja jednak stwierdziłem, że nie popełnił on niczego, co zasługuje na śmierć (nie złamał rzymskiego prawa), a gdy sam odwołał się do Czcigodnego, postanowiłem go posłać. Nie mam jednak nic pewnego, co mógłbym o nim napisać panu, dlatego przyprowadziłem go przed was, a szczególnie przed ciebie, królu Agryppo, abym po przeprowadzonym przesłuchaniu miał co napisać. Nierozsądne bowiem wydaje mi się posyłać więźnia, a nie podać wysuwanych przeciw niemu zarzutów.

Czyli powiedziano tu, że Paweł zostanie postawiony przed królem Agryppą, i w tym przypadku, jeśli król Agryppa miał rozsądzać sprawę, to powinna ona dotyczyć przestępstwa wobec rzymskiego prawa, ale nie ma tu nic, gdy chodzi o rzymskie prawo, o co mógłby być oskarżony Paweł. Chodzi tu o jakieś żydowskie religijne spory.

Dz. Ap. 26:24-27

A gdy on to mówił w swojej obronie, Festus zawołał donośnym głosem: Szalejesz, Pawle! Wielka uczoność kieruje cię w szaleństwo. Paweł na to: Nie szaleję, najdostojniejszy Festusie, lecz wypowiadam słowa prawdy i rozsądku.

Innymi słowy, Festus powiedział do Pawła coś takiego: Wiesz co, zbyt głęboko wchodzisz w te religijne sprawy, siedzisz w tym zbyt głęboko. A Paweł odpowiedział: nie, nie jestem. Mówię po prostu prawdę o tym, co mówią Pisma.

Dz. Ap. 26:26-29

Wie bowiem o tych sprawach król, do którego też z ufną odwagą mówię, gdyż jestem przekonany, że nic z tych rzeczy nie umknęło jego uwadze, bo też nie dokonało się to w jakimś zakątku. Czy wierzysz, królu Agryppo, prorokom? Wiem, że wierzysz. A na to Agryppa do Pawła: Zaraz mnie przekonasz, bym został chrześcijaninem. Prawie mnie przekonałeś, że rzeczy, o których teraz świadczysz z Tory i z Proroków, które mówią o Jaszua, że jest Mesjaszem. A Paweł: Chciałbym, by Bóg sprawił, aby – zaraz czy później – nie tylko ty, ale i wszyscy, którzy mnie dziś słuchają, stali się tacy, jak ja jestem, oprócz tych więzów.

Czyli Paweł mówi coś takiego: moją modlitwą jest, by każdy tutaj uwierzył w Jaszua, że jest Mesjaszem, z wyjątkiem tego, by nie musiał przechodzić przez takie utrapienie, jak ja.

Dz. Ap. 26:30-31

Wtedy powstał król, namiestnik, Berenika oraz ci, którzy z nimi siedzieli, a gdy się oddalili, rozmawiali miedzy sobą: Człowiek ten nie robi nic, co by zasługiwało na śmierć lub więzienie.

On nie zrobił nic sprzecznego z rzymskim prawem i powinien być uwolniony. W procesie oskarżania go (Pawła), stanął przed nim Jaszua i powiedział: Tak, jak zaświadczyłeś o Mnie w Jerozolimie, tak samo zrobisz to w Rzymie.

Dz. Ap. 23:11

Następnej natomiast nocy Pan stanął przy nim i powiedział: Bądź dobrej myśli; bo jak złożyłeś o Mnie świadectwo w Jerozolimie, tak też trzeba ci złożyć świadectwo w Rzymie.

Ostatecznie Paweł udaje się do Rzymu – Dz. Ap. 28:16-18

A gdy weszliśmy do Rzymu… I stało się po trzech dniach, że zwołał on tych, którzy byli przywódcami Żydów. A gdy się zeszli, zwrócił się do nich: Mężowie bracia, nie uczyniłem nic przeciw ludowi ani zwyczajom ojczystym, że jako więźnia wydano mnie w Jerozolimie w ręce Rzymian, którzy po przesłuchaniu chcieli mnie zwolnić, ponieważ nie znaleźli u mnie żadnego powodu do wyroku śmierci.

I kolejny raz Paweł świadczy przed żydowskimi przywódcami w Rzymie, że nie zrobił niczego, co łamałoby Torę. A on był oskarżany o to, że sam nie przestrzega Tory, był oskarżany, że uczy innych, by również nie przestrzegali Tory. Czyli Paweł składa świadectwo w Rzymie; staje przed rzymskim sądem, ale tam jest wypuszczany, ponieważ nie złamał żadnego rzymskiego prawa.

Dz. Ap. 28:19-20

Lecz gdy Żydzi sprzeciwili się temu, uznałem za konieczne odwołać się do cesarza, nie jakbym miał mój naród za coś oskarżać. Dlatego też zaprosiłem was, aby się z wami zobaczyć i porozmawiać, bo z powodu nadziei Izraela łańcuch ten mam założony.

Paweł mówi: z powodu nadziei Izraela muszę przechodzić przez te przeciwności.

Jaka jest ta nadzieja Izraela?

Eze 37:11

I rzekł do mnie: Synu człowieczy, te kości – to cały dom izraelski. Oto mówią oni: Uschły nasze kości, rozwiała się nasza nadzieja…

Co to jest ta utracona nadzieja? To jest to: zostaliśmy odcięci. Innymi słowy, dopóki Północne Królestwo jest oddzielone od Południowego Królestwa. Dopóki plemiona są wygnane do narodów świata, nasza nadzieja jest utracona. Ale Paweł świadczy, że z powodu nadziei Izraela, on jest skuty łańcuchami. Przed królem Agryppą Paweł zaświadczył (Dz. Ap. 26:6-7), mówiąc: Której spełnienia spodziewa się dostąpić naszych dwanaście pokoleń, gdy nocą i dniem z wytrwałością odprawia służbę, i z powodu której to nadziei jestem oskarżany przez Żydów, królu. Paweł złożył świadectwo, że Jaszua jest Mesjaszem, że powstał z umarłych, że żyje, to jest nadzieją ojców, czyli nadzieja przyjścia Mesjasza, i zaświadczył też o zebraniu i zjednoczeniu 12 plemion Izraela, o czym Paweł powiedział, że nasze 12 pokoleń spodziewa się wypełnienia tego. Innymi słowy, Paweł mówi, że 12 pokoleń nie zostało jeszcze zgromadzonych. Paweł mówi, że to z tego powodu nosi na sobie te więzy. To oskarżenia, które mu zarzucają. W Dz. Ap. 28:20 Paweł mówi, że ma założony ten łańcuch.

Dz. Ap. 28:23

Wyznaczyli mu więc dzień i przyszli do niego w gościnę jeszcze liczniej, a on od rana do wieczora wyjaśniał im (sprawę), poświadczając Królestwo Boże.

Paweł zaświadczał odnośnie do Bożego Królestwa.

A w Dz. Ap. 1:3 napisano:

Im także po swojej męce, w wielu przekonywających dowodach (Jaszua) przedstawił się jako żyjący: ukazywał im się przez czterdzieści dni i mówił o Królestwie Bożym.

Jaszua został zapytany w Dz. Ap. 1:6 – czy teraz przywrócisz królestwo Izraelowi? Kiedy Paweł świadczy o Bożym Królestwie, to świadczy o kilku rzeczach: Jaszua jest Mesjaszem oraz świadczy o zgromadzeniu i złączeniu 12 plemion Izraela.

Dz. Ap. 28:21-24

Wówczas powiedzieli do niego: My nie otrzymaliśmy z Judei żadnych pism o tobie ani też nikt z braci nie przybył i nie doniósł, ani nie powiedział od tobie nic złego. Ale chcielibyśmy do ciebie usłyszeć, co myślisz, gdyż wiadomo nam o tej sekcie (wierzących, że Jaszua jest Mesjaszem), że wszędzie spotyka się ze sprzeciwem. Wyznaczyli mu więc dzień i przyszli do niego w gościnę jeszcze liczniej, a on od rana do wieczora wyjaśniał im (sprawę), poświadczając Królestwo Boże i przekonując o Jaszua na podstawie Tory Mojżesza i proroków. I jedni dawali się przekonać temu, co mówił, drudzy natomiast nie wierzyli.

Co zatem omówiliśmy w tym nauczaniu?

Że Paweł jest postawiony przed sądem, Paweł postawiony przed sądem w sprawie czy on sam przestrzega Tory, Paweł postawiony przed sądem w sprawie czy innych, którzy wierzą w Jaszua, jako Mesjasza, naucza przestrzegania Tory. Oskarżenia te zostały mu postawione i zostały opisane, co czytaliśmy w Dziejach Apostolskich. Przyjrzeliśmy się też ukamienowaniu Szczepana. Dowiedzieliśmy się, że Paweł przytakiwał jego śmierci; i że byli tam fałszywi świadkowie, postawieni przeciwko Szczepanowi. A fałszywi świadkowie zaświadczali, że Szczepan mówił, iż Jaszua zmienił zwyczaje Mojżesza, czyli że Tora miała już być nieprzestrzegana.

Chciałbym, abyście zdali sobie sprawę, że te rzeczy: Czy wierzący w Jaszua jako Mesjasza, przestrzega Tory? Ta sprawa opisana jest w Dz. Ap. 6:8-14. Potem, w Dz. Ap. 7, Szczepan daje swoją obronę na stawiane mu zarzuty. Paweł jest oskarżany o nieprzestrzeganie Tory – Dz. Ap. 21:40. W Dz. Ap. 22-26 Paweł daje swe świadectwo i szczegółowo opisuje, że to, przez co przechodzi, wynika z powodu stawianych mu oskarżeń, że nie przestrzega Tory. Potem Paweł świadczy w Rzymie, że Jaszua jest Mesjaszem, i że on przestrzega Tory – Dz. Ap. 28:16-31

Jeśli zrozumiemy, że ta sprawa, czy wierzący w Jaszua ma przestrzegać Tory, opisana jest w Dz. Ap. 6, 7, 21-26, 28, to dotrze do nas to: Ponad 25% Dziejów Apostolskich rozprawia się tylko z tą jedną kwestią: Czy wierzący, że Jaszua jest Mesjaszem, wyraża swa wiarę w Niego poprzez przestrzeganie Tory?

A odnośnie do Szczepana: fałszywi świadkowie twierdzili, że Szczepan mówił, iż Jaszua zmienił zwyczaje Mojżesza. Ponieważ jest to zeznanie fałszywych świadków, to oczywiście nie jest to prawdą. Jaszua nie zmienił zwyczajów Mojżesza.

Potem Paweł był oskarżany o nieprzestrzeganie Tory. Był oskarżany, że innych uczy nieprzestrzegania Tory. Paweł złożył w świątyni ślub, że przestrzega Tory i uczy innych, którzy wierzą w Jaszua, przestrzegania Tory.

Ale to nie był koniec. Paweł musiał przejść przez trudności, by w rzymskim sądzie bronić się i składać świadectwo, że nie zrobił niczego, co łamałoby Torę. Lub w innych słowach, że przestrzegał Tory. Złożył również świadectwo, że wierzy, iż Jaszua jest Mesjaszem.

Jeśli więc mamy, że ponad 25% Księgi Dz. Ap. rozprawia się z problemem: Czy wierzący w Jaszua, jako Mesjasza, ma przestrzegać Tory, i mamy tam potwierdzone, że wierzący w Jaszua ma przestrzegać Tory, to jak to jest, że tradycyjne chrześcijaństwo przy badaniu Nowego Testamentu, przy badaniu nauki Pawła, dochodzi do wniosku i jest ogłaszane od co najmniej siedemnastu wieków, od czasów Konstantyna, że Paweł uczył, iż ktoś, kto wierzy w Jaszua jako Mesjasza, nie musi przestrzegać Tory? Jak dochodzimy do takiego wniosku, gdy ponad 25% Księgi Dz. Ap. rozprawia się z tym problemem, a sam Paweł zaświadcza, że przestrzega Tory i uczy innych, by przestrzegali Tory – tych, którzy wierzą w Jaszua jako Mesjasza? Paweł stawia takie pytanie w Rzym 3:31

Czy przez wiarę znosimy Torę?

Broń nas Boże! – mówi Paweł – utwierdzamy Torę!!

Jak zatem wytłumaczyć, że tradycyjne chrześcijaństwo, przez ostatnie siedemnaście wieków, od czasów Konstantyna, mówi, że jeśli wierzysz w Jaszua, nie musisz przestrzegać Tory? Na dowód, używają głównie Pawła w Nowym Testamencie, że wierząc w Jaszua, nie musisz przestrzegać Tory. Jak to może być, że Paweł w Rzym 3:31 mówi, że utwierdzamy Torę, i ponad 25% Dz. Ap. mówi o tej sprawie, widzimy, jak Paweł musi przechodzić przez więzienie, gdzie potwierdza, że przestrzega Tory?

Odpowiedź jest w proroctwie Jeremiasza 16:19

Panie, mocy moja, twierdzo moja i ucieczko moja w dniu niedoli! Dzień niedoli odnosi się okresu ucisku. Do ciebie przyjdą narody od krańców ziemi Pamiętajcie, wygnańcy Izraela zostali rozproszeni po całej ziemi. i powiedzą: Tylko złudę posiedli nasi ojcowie, nicości, z których nie ma pożytku.

Co jest główną, najważniejszą rzeczą, jaką odziedziczyli nasi ojcowie przez ostatnie siedemnaście wieków, jakiej uczą w tradycyjnym chrześcijaństwie, gdy uwierzysz, że Jaszua jest Mesjaszem? Kłamstwa, jakie odziedziczyliśmy; największe kłamstwo, jakie odziedziczyliśmy, jest takie, że wierzący w Jaszua jako Mesjasza, nie musi przestrzegać Tory? Paweł powiedział w Rzym 7:22 – „Według człowieka wewnętrznego zachwycam się Torą Bożą”. Wewnętrzny człowiek to ten, w którym mieszka Duch Święty, wierzy, że Jaszua jest Mesjaszem, ma Ducha Świętego, Nowe Przymierze to Tora wypisana na jego sercu i ta Tora zapisana na sercu jest Bożą wolą. To są te dni, te czasy, w których żyjemy, kiedy zasłona jest usuwana sprzed naszych oczu, gdy chodzi o kłamstwa, jakie odziedziczyli nasi ojcowie. Gdy zrozumiemy te rzeczy, to możemy powiedzieć… pamiętajcie zawsze o tych rzeczach:

1 Jan 2:6

Kto mówi, że w Nim mieszka, (kto mówi, że jest wierzący w Jaszua, jako Mesjasza) powinien sam tak postępować i żyć, jak On postępował.

Jak postępował Jaszua? Jak prowadził Swoje życie?

Przestrzegał przykazań Swego Ojca!!!

A nawet więcej, Jaszua nakazał tym, którzy w Niego wierzą, w Janie 14:15

Jeśli Mnie miłujecie, będziecie przestrzegać moich przykazań.

Szalom w imieniu Jaszua, Mesjasza.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Oskarżony-Paweł-proszę-wstać.pdf

Czy zbawiony może przestać być zbawiony?

Czy zbawiony może przestać być zbawiony?

W chrześcijańskich kręgach stanowi to nieskończoną debatę. Jednakże w hebrajskim myśleniu nie ma takiej koncepcji jak „raz zbawiony – zbawiony na zawsze”. Z hebrajskiej perspektywy, w jakiej została napisana Biblia, zbawienie jest zawsze uwarunkowane skruszoną duszą i pełnym poddaniem się tej skruszonej duszy Bogu, przez cały czas trwania czyjegoś życia. Jest wymagane zatem przelanie krwi na odpuszczenie czyichś przeszłych czynów niewierności wobec Boga. Gdy te dwa warunki, skrucha za czyjeś przeszłe czyny i wierność Bogu w przyszłości, są spełnione, to Najwyższy to akceptuje. Doktryna „raz zbawiony – zbawiony na zawsze” to kalwinistyczne podejście w teologii, która została wprowadzona ponad dwanaście stuleci po zmartwychwstaniu. Teologii i doktryny, które w żaden sposób nie mają nic wspólnego z hebrajskim myśleniem, poza tym, że Bóg z góry wie, kto wytrwa do końca, a kto nie. Natomiast hebrajskie stanowisko jest pewnie ugruntowane już od zarania dziejów i jest najlepiej wyrażone we fragmencie z Ezechiela 18:1-32 i 33:10-20.

Jahwe przemówił do mnie w te słowa: Co się z wami [stało], że takie oto przysłowie mówicie o ziemi Izraela: Ojcowie jedli niedojrzałe grono, a dzieciom zęby cierpną. [Jak prawdą jest, że] Ja żyję – wyrocznia Pana, Jahwe – nie będzie więcej tego przysłowia w Izraelu. Oto każde życie jest w moim ręku. Tak życie ojca, jak życie syna do mnie [należy]. Umrze [tylko] ta osoba, która grzeszy. Jeśli człowiek jest sprawiedliwy, przestrzega prawa i sprawiedliwości, nie ucztuje na wyżynach, nie wznosi oczu do bożków Domu Izraela, żony bliźniego nie hańbi, nie zbliża się do kobiety nieczystej, nikogo nie uciska, zwraca zastaw dłużnikowi, nie popełnia grabieży, daje swój chleb głodnemu, nagiego szatą przy odziewa, nie uprawia lichwy, nie pobiera procentu, odwraca swoją rękę od nieprawości, wydaje słuszny wyrok [w sporze] między jednym a drugim człowiekiem, stosuje się do moich przykazań, przestrzega moich praw, aby postępować uczciwie, ten jest sprawiedliwy. Na pewno będzie żył – wyrocznia Pana, Jahwe. Ale jeśli będzie miał syna przestępcę, rozlewającego krew, który popełni jedno z tych przestępstw, a nie uczyni on żadnej z owych [dobrych] rzeczy – albowiem także na wyżynach będzie ucztował, znieważał żonę bliźniego, będzie uciskał ubogiego i potrzebującego, popełni grabież, nie zwróci zastawu, będzie wznosił swe oczy do bożków, będzie czynił obrzydliwości, uprawiał lichwę i pobierał procent – ten na pewno nie będzie żył. [Ponieważ] popełniał wszystkie te obrzydliwości, na pewno umrze. Jego krew spadnie na niego. Gdyby ten miał syna, który widział wszystkie grzechy popełniane przez swego ojca, a widząc [je] nie popełniłby nic podobnego, nie ucztowałby na górach, nie wznosił swych oczu do bożków Domu Izraela, nie hańbiłby żony bliźniego swego, nie uciskał nikogo, nie brał zastawu, nie popełnił grabieży, dawał swój chleb głodnemu, przyodziewał szatą nagiego, wstrzymywałby swą rękę od nieprawości, nie uprawiał lichwy i [nie pobierał] procentu, pełnił moje prawo i postępował według moich przykazań, [syn] ten nie umrze z winy swego ojca, na pewno będzie żył. Oto jego ojciec umrze z własnej winy dlatego, że uciskał i rabował oraz nie uczynił tego, co dobre pośród swego ludu. Zapytacie: Dlaczego syn nie odpowiada za winę ojca? Syn zachował prawo i sprawiedliwość. Przestrzegał wszystkich moich przykazań i spełniał je. Na pewno będzie żył. Ta osoba, która grzeszy, umrze. Syn nie będzie współodpowiedzialny za winę ojca, a ojciec nie będzie odpowiedzialny za winę syna. Sprawiedliwego spotka sprawiedliwość, a niegodziwość przypadnie w udziale grzesznikowi. Jeśli grzesznik odwróci się od wszystkich swych nieprawości, które popełnił, i będzie strzegł wszystkich moich przykazań oraz będzie pełnił prawo i sprawiedliwość, na pewno będzie żył, nie umrze. Żadne jego występki, których się dopuścił, nie będą mu policzone. Będzie żył dzięki swej sprawiedliwości, którą czynił. Czy Ja rzeczywiście pragnę śmierci grzesznika – wyrocznia Pana, Jahwe – czyż nie [tego], aby zawrócił ze swej [złej] drogi i żył? Gdy sprawiedliwy odwróci się od swej sprawiedliwości i będzie czynił nieprawość według wszystkich obrzydliwości, które popełnia grzesznik, czy czyniąc je, będzie żył? Wszelka jego sprawiedliwość, którą czynił, nie będzie mu policzona. Przez swoją niewierność, której się dopuścił, przez swój grzech, którym zgrzeszył, przez nie umrze. Mówicie: Postępowanie Pańskie nie jest słuszne. Słuchaj, Domu Izraela: Czy moje postępowanie nie jest słuszne? Czy [raczej] niesłuszne jest wasze postępowanie? Gdy sprawiedliwy odstąpi od swej sprawiedliwości, będzie czynił nieprawość i umrze, umrze z powodu nieprawości, którą popełniał. Gdy grzesznik odwróci się od swej nieprawości, którą popełnił, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość, zachowa swe życie. Zobaczył i odwrócił się od wszystkich swoich nieprawości, których się dopuścił, na pewno będzie żył, nie umrze. Powiedział Dom Izraela: Postępowanie Pana nie jest słuszne. Czy moje postępowanie nie jest słuszne, Domu Izraela, czy [raczej] niesłuszne jest wasze postępowanie? Dlatego każdego z was, Domu Izraela, osądzę według jego postępowania – wyrocznia Pana, Jahwe. Nawróćcie się i odwróćcie się od wszystkich waszych nieprawości, aby nie były przyczyną waszej winy. Odrzućcie od siebie wszystkie nieprawości wasze, które popełnialiście, i sprawcie sobie nowe serce i nowego ducha. Dlaczego umieracie, Domu Izraela? Przecież nie pragnę śmierci tego, który jest śmiertelny – wyrocznia Pana, Jahwe. Nawróćcie się więc i żyjcie.

Ty, synu człowieczy, powiedz Domowi Izraela: Tak mówicie: Oto nasze wykroczenia i nasze grzechy są przeciw nam i my przez nie giniemy, jakże możemy żyć? Powiedz im: [jak prawdą jest, że] Ja żyję – wyrocznia Pana, Jahwe – nie pragnę śmierci grzesznika, ale żeby grzesznik odmienił swe postępowanie i żył. Zawróćcie, zawróćcie z waszych złych dróg. Dlaczego macie umierać, Domu Izraela? Ty, synu człowieczy, powiedz synom swojego narodu: Sprawiedliwość sprawiedliwego nie ocali go z chwilą jego wykroczenia, a niegodziwość grzesznika nie zgubi go z chwilą, gdy odwróci się on od swej niegodziwości. Sprawiedliwy nie może żyć dzięki swej [sprawiedliwości] z chwilą, gdy zgrzeszy. Gdy powiem sprawiedliwemu: Na pewno będziesz żył, on zaś, polegając na swej sprawiedliwości, popełni grzech, nie będzie mu poczytana cała jego sprawiedliwość. Umrze z powodu grzechu, który popełnił. Gdy powiem grzesznikowi: Na pewno umrzesz, on zaś odwróci się od swego grzechu i będzie pełnił prawo i sprawiedliwość, zwróci zastaw, odda łup, będzie postępował według praw życia, nie czyniąc nieprawości, na pewno będzie żył, nie umrze. Wszystkie grzechy, których się dopuścił, nie będą mu poczytane. Pełnił prawo i sprawiedliwość. Na pewno będzie żył. Synowie twojego narodu mówią: Postępowanie Pana nie jest słuszne. To właśnie ich postępowanie nie jest słuszne. Jeśli sprawiedliwy odwróci się od swej sprawiedliwości i dopuści się nieprawości, przez nią umrze. Jeśli grzesznik odwróci się od swej niegodziwości i będzie pełnił prawo i sprawiedliwość, dzięki nim zostanie przy życiu. I mówicie: Postępowanie Pana nie jest słuszne. Domu Izraela, każdego z was będę sądził według jego postępowania.

Doktryna „raz zbawiony – zbawiony na zawsze” stanowi trzon kłamstwa Przeciwnika, wypowiedzianego w Ogrodzie Eden, w 1 Mojż 3:1-4, które stwierdza, że jeśli będziesz miał udział w tym, co jest zakazane, „to tak naprawdę nie umrzesz”.

A ze wszystkich dzikich zwierząt, które utworzył Jahwe-Bóg, wąż był najchytrzejszy. I odezwał się do kobiety: Czy doprawdy Bóg zapowiedział, że nie wolno wam jeść ze wszystkich drzew ogrodu? A kobieta odpowiedziała wężowi: Wolno nam jeść owoce ze wszystkich drzew tego ogrodu! Tylko o owocach drzewa, które jest w środku ogrodu, powiedział Bóg: Nie wolno wam z niego jeść, nie wolno wam go dotykać, abyście nie pomarli! I rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie pomrzecie!

Zacznijmy od Heb 6:4-8

Otóż niemożliwe jest, aby ci, którzy raz zostali oświeceni, zakosztowali daru niebieskiego, stali się uczestnikami Ducha Świętego i zakosztowali dobrego słowa Bożego oraz przejawów mocy przyszłego wieku, a mimo to odpadli – ponownie się nawrócili. Oni dla siebie znów ukrzyżowali i zelżyli Syna Bożego. Przecież ziemia, która wchłania często padający deszcz i wydaje roślinność użyteczną dla tych, co ją uprawiają, uczestniczy w błogosławieństwie Bożym. Ta zaś, która przynosi ciernie i osty, jest nieużyteczna i grozi jej przekleństwo, a losem jej wypalenie.

A Jaszua mówi coś takiego – Jan 15:1-6

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a mój Ojciec jest ogrodnikiem. Każdą latorośl we mnie, która nie przynosi owocu, odcina. Każdą zaś, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przyniosła [jeszcze] więcej owocu. Wy już jesteście oczyszczeni przez naukę, którą wam przekazałem. Pozostańcie złączeni ze Mną, a Ja z wami. Jak latorośl sama nie może przynosić owocu, jeśli nie jest złączona z winnym krzewem, tak i wy, jeśli nie jesteście ze Mną złączeni [nie możecie przynosić owocu]. Ja jestem krzewem winnym, a wy latoroślami. Kto pozostaje we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi wiele owocu. Beze Mnie nic nie możecie uczynić. Kto nie pozostaje we Mnie, zostanie odrzucony jak latorośl i uschnie. Pozbierają ją, wrzucą do ognia i spłonie.

Heb 10:26-31

Jeśli bowiem grzeszylibyśmy dobrowolnie, kiedy już otrzymaliśmy jasne poznanie prawdy, to nie ma dla nas nawet ofiary za grzechy, lecz jakieś przerażające oczekiwanie sądu i żar ognia, który ma pożreć przeciwników. Jeśli ktoś przekroczył Prawo Mojżeszowe w oparciu o zeznanie dwóch albo trzech świadków, ponosi śmierć bez miłosierdzia. Jak myślicie, o ileż większej kary wart jest ten, kto zdeptał Syna Bożego i poczytał za rzecz bezwartościową krew Przymierza, przez którą został uświęcony, i odniósł się ze wzgardą do Ducha miłości? Znamy przecież Tego, który mówi: Do mnie należy pomsta, ja odpłacę! I znowu: Pan będzie sądził swój lud. Straszną jest rzeczą wpaść w ręce Boga żyjącego!

Mat 7:21-23

Nie każdy, kto mówi do Mnie: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, ale ten, kto spełnia wolę mego Ojca, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż w Twoim imieniu nie prorokowaliśmy? I w Twoim imieniu nie wyrzucaliśmy czartów? I w Twoim imieniu nie dokonywaliśmy wielu cudów? Wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie, zło czyniący [lit. wy, którzy świadomie i celowo łamiecie Torę]!

Mat 24:45-51

Jestże taki sługa wierny i roztropny, którego pan postawił nad swoją służbą, aby wydzielał jej żywność w określonym czasie? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, nadszedłszy, zastanie przy tym zajęciu! Zaprawdę powiadam wam: Postawi go nad całym swoim majątkiem. Lecz jeśli jakiś zły sługa powie sobie w myśli: Pan mój odwleka swoje przyjście – i zacznie bić swoich towarzyszy, i będzie jadł, i upijał się z pijakami – pan takiego sługi przyjdzie w dniu, w którym się go nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. I usunie go. I podzieli on los obłudników. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

1 Jan 1:6

Jeżeli mówimy, że mamy z Nim łączność, a chodzimy w ciemności, to kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą.

1 Jan 2:4-6

Kto mówi: Znam Go, a przykazań Jego nie zachowuje, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego słowo, w tym miłość Boga jest naprawdę doskonała. Po tym również poznajemy, że jesteśmy w Nim. Kto mówi, że w Nim trwa, ten powinien tak postępować, jak On postępował.

2 Jan 1:9

Każdy, kto wychodzi poza naukę Chrystusa, a nie trwa w niej, ten nie ma Boga; kto zaś trwa w tej nauce, ten ma i Ojca, i Syna.

3 Jan 1:11

Umiłowany, nie naśladuj zła, lecz dobro. Kto czyni dobro, z Boga jest; kto zaś czyni zło, ten nie widział Boga.

Jaszua jest,

Heb 3:6, 14

… nad Jego domem jako Syn. Tym domem zaś my jesteśmy, jeśli zachowamy niezłomną ufność i chlubną nadzieję. Jesteśmy bowiem współtowarzyszami Chrystusa, jeśli tylko zachowamy aż do końca niewzruszoną nadzieję, jaką mieliśmy od początku.

Mat 24:13

Lecz kto wytrwa do końca, zostanie zbawiony.

Filipian 2:12, 16

Umiłowani moi, ponieważ zawsze byliście posłuszni, nie tylko wtedy, kiedy byłem z wami, ale jeszcze bardziej teraz pod moją nieobecność, zabiegajcie usilnie z lękiem i drżeniem o własne zbawienie. Trzymajcie się mocno Słowa Życia, abym mógł chlubić się w dniu Chrystusa, że nie biegałem na próżno i nie na darmo się trudziłem.

1 Kor 9:24-27

Czy nie wiecie, że chociaż na stadionie biegną wszyscy zawodnicy, to jednak tylko jeden otrzymuje nagrodę? Dlatego tak biegnijcie, abyście ją osiągnęli! Każdy, kto bierze udział w zawodach sportowych, odmawia sobie wszystkiego. Oni walczą, aby otrzymać w nagrodę wieniec, który przemija, a my walczymy o nagrodę nieprzemijającą. Ja więc nie biegnę na oślep, a kiedy uderzam, nie trafiam w próżnię, lecz poskramiam i ujarzmiam moje ciało, abym nauczając innych, sam nie odpadł.

Spójrzcie także na 1 Kor 3:5-15. Jaki by to był pożytek, gdybym budował na fundamencie Mesjasza złotem, srebrem i drogimi kamieniami, i przyciągał tym innych do zbawienia, a sam został wyrzucony?

1 Kor 3:16-17

Czy nie wiecie, że jesteście świątynią Boga, a Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś niszczy świątynię Boga, tego i Bóg zniweczy, ponieważ jest ona święta. Wy właśnie jesteście tą świątynią.

2 Piotr 2:20-22

Bo jeśli uszli przed brudami świata dzięki poznaniu Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, a pogrążając się w nie, znowu im ulegają, to koniec ich staje się gorszy od początku. Lepiej by bowiem było dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją, odwrócić się od świętych przykazań, które im dano. Sprawdza się na nich przysłowie: Wrócił pies do swoich wymiocin i wymyta świnia do tarzania się w błocie.

I chcę wam przypomnieć, chociaż to powinniście wiedzieć, że Bóg zbawiwszy lud z Egiptu, zniszczył później tych, którzy nie wierzyli i byli nieposłuszni – Heb 3:18-19 oraz Juda 1:5.

A także to, że niebiańscy posłańcy (aniołowie), którzy mieli kiedyś wieczne życie, opuścili swe stanowiska w niebie i przed tronem, i że zostali związani wiecznymi łańcuchami w ciemności na sąd w Wielkim Dniu – Juda 1:6 oraz 2 Piotr 2:4

Rzym 13:11

… już nadszedł czas, byśmy ze snu powstali. Teraz bowiem bliższe jest nasze zbawienie, niż było wówczas, gdy przyjęliśmy wiarę.

Gdyż Dzień Pański szybko nadchodzi, gdy Jaszua powróci z naszym zbawieniemObj 12:10, i zbudzi nas do wiecznego życia – 1 Kor 15:50-57. Widzimy więc, że zbawienie nie jest czymś, co otrzymujemy w momencie uwierzenia, lecz czymś, co otrzymujemy przy zmartwychwstaniu, jeśli wiernie będziemy trwać do końca. Nie wierzcie, że samo wyznawanie wiary w Boga da wam zbawienie lub życie wieczne, gdyż demony też to robią, a drżą – Jakub 2:19. Nie wierzcie, że wyznawanie imienia Jaszua przed ludźmi lub uznawanie Jaszua za Syna Bożego zaskarbi wam zbawienie, lub da żywot wieczny, gdyż demony też to wyznają i wypowiadają te rzeczy – Marek 5:7, Łuk 8:28. I nie myślcie, że czynienie cudów w Jego imieniu, prorokowanie w Jego imieniu lub wyrzucanie demonów w Jego imieniu da wam zbawienie albo życie wieczne – Mat 7:21-23. Gdyż Jaszua zapewnia zbawienie tylko tym, których łamanie Tory (grzeszenie) jest przeszłością – Rzym 3:25. Dlatego przestańcie łamać Torę (skruszcie się i przestańcie grzeszyć), w przeciwnym razie wszyscy tak samo zginiecie – Łuk 13:1-5. Wiara w Jaszua, bez uczynków opartych na posłuszeństwie Torze, jest martwa – Jakub 2:14-26.

Kto mówi: Znam Go, a przykazań Jego nie zachowuje, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy1 Jana 2:4.

Twoje Prawo [Tora] jest prawdą – Psa 119:142.

Prawdą są wszystkie Twoje przykazania – Psa 119:151.

Twoje słowo jest prawdą – Jan 17:17.

Jaszua jest prawdą – Jan 14:6.

1 Jana 1:6-7

Jeżeli mówimy, że mamy z Nim łączność, a chodzimy w ciemności, to kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak i On jest w światłości, to wtedy pozostajemy w łączności ze sobą, a krew Jezusa, Jego Syna, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.

Tora jest światłością – Przypowieści 6:23.

Jaszua jest światłością – Jan 8:12.

Nie dajcie się zwieść. Każdy, kto czyni sprawiedliwość, jest sprawiedliwy tak samo, jak Jaszua jest sprawiedliwy. Ale każdy, kto łamie Torę (grzeszy) jest z diabła. Kto narodził się z Boga (Jahwe), już więcej nie łamie Tory (nie grzeszy) – 1 Jana 3:7-9. Każdy postępujący sprawiedliwie z Niego się narodził – 1 Jana 2:29. Posłuszeństwo Torze daje sprawiedliwość (produkuje sprawiedliwe zachowanie w naszym teraźniejszym i przyszłym postępowaniu) – 5 Mojż 6:24-25. Wiara w ofiarę Jaszua na odkupienie naszych przeszłych grzechów daje nam sprawiedliwość, gdy chodzi o te przestępstwa wobec Tory, które są przeszłe – Rzym 3:25.

W hebrajskim myśleniu zbawienie i życie wieczne to dwie odrębne rzeczy. Zbawienie jest czymś, co otrzymujemy poprzez ofiarę na odkupienie grzechów przeszłości. Ten hebrajski koncept jest w pełni widoczny w Rzym 3:25. Z drugiej strony, życie wieczne jest czymś, co otrzymujemy za przestrzeganie przykazań, już po tym, gdy nasze przeszłe grzechy zostały odpokutowane i odpuszczone. To Boże przykazania pouczają nas i dokładnie wyjaśniają nam, jaki ma być nasz sposób życia – 5 Mojż 30:11-20, 32:46-47. To hebrajskie pojęcie jest widoczne w Mat 19:16-21. (Fragment ten nie mówi tylko o 10 przykazaniach, jak to jest powszechnie nauczane. Jaszua cytuje tam miłowanie bliźniego jak siebie samego oraz dawanie biednym. Oba te przykazania pochodzą z pozostałych 603 przykazań, poza błędnie przypisywanymi tam 10 przykazaniami. Jaszua po prostu zaczyna cytowanie od samego początku, tak jakby ktoś cytował listę Prezydentów USA, zaczynając od Jerzego Waszyngtona.) Jeśli ktoś nie mówi zgodnie ze słowami Tory Jahwe oraz świadectwem Jaszua, to dlatego, że nie ma w nim światła – Izaj 8:16-20.

Podobnie w hebrajskim myśleniu zbawienie jest otrzymywane ostatecznie dopiero przy powstaniu do życia wiecznego, w czasie wskrzeszenia zmarłych. Ten hebrajski pogląd widać w Rzym 13:11 i Obj 12:10. Powodem tego jest to, że zbawienie jest po prostu ‘wyratowaniem’ z kary śmierci, jaką poniesiemy za nasze grzechy. To znaczy, jest na ofiarowane za nasze przeszłe nieprzestrzeganie Tory, po to, by nasze obecne przestrzeganie Tory było dla nas korzyścią. Ujmując to we współczesne pojęcia, zbawienie jest jak odsiadywanie wyroku więzienia za nasze przeszłe przestępstwa, które popełniliśmy, po to, by nasze obecne życie w przestrzeganiu prawa było dla nas korzyścią. Dlaczego? Ponieważ bycie obywatelem przestrzegającym prawa nie ma dla mnie korzyści, gdy siedzę jeszcze w więzieniu albo mnie tam jeszcze nie ma, bo nie odbyłem wyroku. Moje życie w poszanowaniu prawa ma trwałą i długą korzyść dla mnie tylko wtedy, gdy wyroki za moje stare przestępstwa zostały wykonane.

Podobnie Jaszua, on jest tym, który zapłacił za nas karę. Jednakże nie zrobił tego, byśmy byli wolni, by jeszcze bardziej angażować się w łamanie Tory (bardziej grzeszyć), tak samo, jak prezydent nie daje nam aktu ułaskawienia, byśmy mogli popełniać więcej przestępstw. Działa to trak samo, jeśli po otrzymaniu aktu ułaskawienia od prezydenta, pójdę i popełnię więcej przestępstw, to wtedy akt łaski prezydenta nie będzie miał dla mnie korzyści, gdy chodzi o moje obecne przestępstwa, gdyż na nowo ‘ukrzyżowałbym’ akt łaski prezydenta i podeptał ten akt łaski, jakim zostałem ‘usprawiedliwiony’.

Tak samo jest ze zbawieniem. Jeśli poszedłbym i dalej przestępował Torę (kontynuował grzeszyć), wtedy zbawienie, jakie wcześniej uzyskałem, przestaje mieć dla mnie znaczenie, jeśli chodzi o moje nowe ‘przestępcze’ zachowanie. W efekcie ‘tracę’ korzyść ze zbawienia, tracę korzyści wcześniejszego ułaskawienia prezydenta i jedynym sposobem, by na powrót go uzyskać, to wyznanie swych nowych przestępstw Tory (mych grzechów) – 1 Jan 1:9 – i odnowienie swego przyrzeczenia, że „już odtąd nie będę grzeszył” – Jan 8:10-11. I tak, jak to mówi Ezechiel 18:1-32, 33:10-20, że osoba, która grzeszyła przez całe życie, jeśli przestanie grzeszyć i zacznie czynić to, co prawe i umrze w swojej sprawiedliwości, to zbawi swą duszę (otrzyma zbawienie) i żadne z tych wszystkich przestępstw Tory, które popełniła, nie będą jej pamiętane. Lecz ta osoba, która była sprawiedliwa całe swoje życie, jeśli przestanie czynić to, co prawe i zacznie łamać Torę, i umrze, łamiąc Torę (w swoim grzechu), to wtedy umrze za grzechy, jakie popełniła i już więcej jej sprawiedliwość, którą miała przez całe życie, nie będzie jej pamiętana.

Z ‘chrześcijańskiej’ perspektywy jest to dość zdumiewający pogląd, ponieważ rzekomo do czasu przyjścia Jaszua nie byliśmy w stanie otrzymać przebaczenia za grzech. Jednak z hebrajskiej perspektywy nie ma w tym nic tajemniczego, ponieważ powyższy standard jest standardem zastosowanym do wszystkich pokoleń, nie do zbawienia, lecz do kwalifikowania się do zbawienia. Standard ten jasno pokazuje, że to kwalifikowanie się do zbawienia nie opiera się na czyimś ogólnym zachowaniu w swoim życiu, lecz raczej na podejściu w myśleniu tej osoby w momencie śmierci. To jest, jeśli umrze w stanie sprawiedliwości, to kwalifikuje się do zbawienia, a jeśli umrze w grzesznym stylu życia, to dyskwalifikuje się do zbawienia. I w ostateczności to zbawienie jest zapewniane przez Jaszua wszystkim pokoleniom na podstawie kwalifikacji tego standardu, standardu Tory.

Tak, jak powiedziane jest u Eklezjasty 11:3

Czy drzewo upadnie na południe, czy na północ, tam będzie leżało, gdzie upadnie.

I w Mat 13:1-23.

Ziarno ewangelii zbawienia siane jest w umysłach wielu ludzi. Lecz to, że jest zasiane w czyimś umyśle, nie gwarantuje, że wyda ono owoc ku zbawieniu. Gdyż są tacy, którzy pozwalają zabrać sobie ziarno, zanim ono zakiełkuje, ponieważ nie rozumieją oni poselstwa o zbawieniu. Są to niewierzący, którzy nie chcą się ukorzyć, których koniec będzie jeziorze ognia. Następnie są ci, którzy z radością przyjmują słowo, ziarno w nich kiełkuje, ale nie są w stanie zapuścić korzenia, gdyż ich chęć zadowolenia innych jest większa niż ich chęć do zadowolenia Boga. Gdy przychodzi prześladowanie i ucisk, porzucają wiarę. Wierzą tylko mentalnie, nie przejawiają prawdziwego skruszenia ani prawdziwego zaangażowania w wiarę. W takim stanie są odrzucanie razem z niewierzącymi do jeziora płonącego ogniem. Są to ci, którzy ‘stracili’ swoją okazję na zbawienie, gdyż ich wiara nie łączyła się z posłuszeństwem – Mat 7:21-23, 25:41-46, Łuk 6:46, 49. No i są ci, których ziarno kiełkuje i zakorzenia się, jednak ponieważ zaangażowani są w sprawy tego świata, są bezowocni. Ich dzieła spłoną, chociaż sami są zbawieni – 1 Kor 3:5-15. Na koniec są ci, którzy szczerym umysłem przyjmują ewangelię zbawienia, którzy zarówno słyszą słowo i rozumieją go. Ci, obficie wydają owoc ku życiu wiecznemu, gdyż przestrzegają przykazań Bożych i mają świadectwo Jaszua – Obj 12:17, 14:12 – nie miłują swego życia aż do śmierci – Obj 12:11, Łuk 6:47-48 – otrzymają życie wieczne przy pierwszym zmartwychwstaniu i będą panować razem z Jaszua przez 1000 lat – Obj 20:4-6.

To nie ten, kto wyznaje Jaszua, otrzyma zbawienie ku życiu wiecznemu, lecz ten, kto przyjmuje słowo wiernym umysłem i trwa w tym aż do końca.

Niechaj ci, którzy to czytają, przyjmą to w prostocie umysłu i wierności, niech wytrwają w tym aż do końca, by na końcu, jako nagrodę za swoją wiarę, mogli otrzymać zbawienie swojej duszy – 1 Piotr 1:9.

tłumaczył Bogusław Kluz
Copyright 02/08/2003 by the Torah and Testimony Revealed Ministry; 7/27/2014 Jews For Yeshua Edition

Pobierz artykuł jako plik pdf – Czy-zbawiony-może-przestać-być-zbawiony.pdf