12. Koniec Objawiony w Początku – Słowa mają znaczenie – część 4

Koniec Objawiony w Początku – Słowa mają znaczenie – część 4

Zapraszam do obejrzenia, wysłuchania i przeczytania nauczania:

___________________________________________

___________________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt tego nauczania:

Koniec Objawiony w Początku
Słowa mają znaczenie
część 4

Szalom i witam ponownie w programie ‘Koniec Objawiony w Początku’. Jest to ostatnia część z serii „Słowa mają znaczenie”. Przypominam, że to, co robimy, to bierzemy słowa z naszych Biblii do ich pierwotnych znaczeń. W tych ostatnich częściach wybierałem słowa, z jakimi mamy stale do czynienia. Są to powszechne słowa, a my szukaliśmy ich rolniczych i biologicznych znaczeń z samego początku.

Ostatnim razem skończyliśmy na omawianiu idei wschodu i zachodu, tego, jak są przedstawiane w Piśmie. Mam nadzieję, że widzicie stałość tego wzorca od początku do końca, bo mamy tylko jednego autora Biblii. Oczywiście On jest konsekwentny. Na końcu jest taki sam, jak był na początku. Mam jeszcze kilka słów, jakimi chciałbym to zakończyć. Będą to bardzo znajome słowa, o jakich będziemy mówić. Na pewien sposób są one nawet podobne. Za chwilę zobaczycie, o co mi chodzi. Jedną z rzeczy, o jakiej wiele ode mnie słyszeliście, a także, jeśli regularnie oglądacie God’s Learning Channel, to dość często słyszycie to słowo – hebrajski. Słyszeliście go stale i stale. Czy to hebrajska kultura, hebrajska perspektywa, albo język hebrajski, albo hebrajskie myślenie lub hebrajski pogląd itp. Słyszycie to słowo dość często. Ale czym technicznie jest słowo hebrajski? Pamiętacie, co pokazywałem wam na tablicy, że sercem tego słowa, czyli bet i resz, jest hebrajskie słowo na czystość. Być czystym. I pojawia się ono w języku angielskim, poprzez zmianę liter ‘b’ i ‘p’, – o czym będziemy mówić później – gdyż brzmią one podobnie, i stają się one sercem słowa czystość, gdy znajdą się w języku angielskim. I to jest jednym z powodów, dla którego Sofoniasz 3:9 mówi, że w czasach ostatecznych Bóg przywróci ludziom czysty język.

Jest to jeden z dowodów, jeśli historia jest dla was niewystarczająca. Bo nagle pojawił się martwy język. Tak wszyscy mówią. Ale on nigdy nie był martwy. On jest wszędzie. Zwoje znad Morza Martwego dały nam multum dowodów na to, jak język hebrajski był częścią języka zwyczajnych ludzi, a nie tylko rabinów. Za każdym wbiciem łopaty do ziemi izraelskiej, odkrywamy więcej dowodów: testamentów, napisów nagrobnych, zwyczajnych dokumentów zwykłych ludzi, napisanych w codziennym hebrajskim. Jeśli więc nikt nie używa tego języka, bo niby jest wymarły, to dlaczego jest on głównym językiem komentarza Pesher, znalezionego w Qumran, jeśli chodzi o Zwoje znad Morza Martwego? Dlaczego występuje na monetach z tamtych czasów? I na dokumentach, testamentach, umowach pomiędzy zwykłymi ludźmi? Bo to nigdy nie był martwy język. Było jednak kilka języków, które rozważano, by przyjąć jako narodowy język Izraela, zanim powstało państwo Izrael w 1947 roku. Było kilka takich języków, jakie brano pod uwagę. Oczywiście został przywrócony hebrajski. Gdy dziś udacie się do Izraela, zobaczycie ten język przywrócony. Podkreślam, to nie przypadek.

Rozważmy takie słowo. Znajduje się w Bereszit, 1 Mojż. 14:13, gdzie jest powiedziane: I przyszedł jeden zbieg, i oznajmił to Abramowi Hebrajczykowi. Jest to jedno z pierwszych wystąpień, choć my sięgniemy z nim jeszcze dalej. Tutaj związane jest z Abrahamem, a jak pamiętacie, ty i ja nazwani jesteśmy nasieniem Abrahama. Nasieniem Abrahama. On jest naszym ojcem, jeśli wolicie. A ponieważ jest on naszym ojcem, występuje bezpośrednie połączenie pomiędzy nasieniem Abrahama a Hebrajczykiem, gdyż on jest wzorcem dla wszystkich, którzy wierzą. Chcę powiedzieć, że Abraham jest nazwany naszym ojcem, a my jesteśmy nazwani nasieniem Abrahama, ponieważ jest on naszym wzorcem, który naśladujemy. A wzorzec jest taki – w 1 Mojż. 15 jest najpierw powiedziane, że Abraham uwierzył Bogu i to zostało mu poczytane za sprawiedliwość. A potem mamy to słowo przekroczył – zapewne słyszeliście taką definicję. Za chwilę porozmawiamy o tym rolniczo. On przekracza. Po przekroczeniu, podąża on wzorcami Bożych dróg i jedenaście rozdziałów dalej, w 1 Mojż. 26:5 mamy powiedziane, że nasienie Abrahama – słuchajcie tego słowa – wszędzie się ono rozproszy, że wyda on multum narodów. Dlaczego tak jest powiedziane w 1 Mojż. 26:5? Dlatego że on strzegł Moich nakazów, Moich przykazań, Moich ustaw i Mojej Tory. 1 Mojż. 26:5 mówi, że Abraham przestrzegał Tory. Widzicie, to jest owoc. Najpierw trzeba zasiać nasienie, bo nie uzyskacie owocu bez nasienia. Tak więc każdy wierzący, który jest Bożym dzieckiem, nie może wydać Bożych uczynków, Bożego owocu, w którym – według 1 Mojż. 1:11 – znajduje się nasienie, jeśli nie przyjmiesz najpierw nasienia. Więc dlatego najpierw Abraham wierzy Bogu, następnie jest mu to uznane za sprawiedliwość, dopiero POTEM wypełnia Jego Torę, co jest jego owocem. Taki jest wzorzec i powód, dlaczego nazywamy Abrahama naszym ojcem.

Na ekranie zobaczycie, jak cofniemy się z tym wyrazem. Cofniemy się ze słowem ‘hebrajczyk’ na jego początek. Macie napisane hebrajczyk, a pod spodem ajin, bet i resz, wymawiane jako awar. Awar. Piktograficznie słowo to oznacza iść do lepszej ziemi. Jest to rolnicze określenie – przekroczyć zbiornik wodny lub iść do lepszej ziemi. Chodzi o to, że kiedy ktoś coś sieje i to nie przynosi plonu, to czasami idą na inne pole lub przekraczają jakąś wodę i idą tam, gdzie jest lepsza ziemia. Iść do lepszej ziemi. Używamy tego, jako przekroczyć wodę, ale technicznie to nie jest to, jest to iść do czegoś lepszego, chodzi o pójście tam, gdzie lepiej. Oto przykłady, jak to jest tłumaczone w waszych Bibliach: przekroczyć, strona (bok), poza, hebrajczyk, łódź, ślepy. Tak jest tłumaczone, a ja i tak nie umieściłem tam wszystkich znaczeń.

Nasze słowo ponad (ang. over) – pamiętacie, jak mówiłem wam wcześniej o edenice – pochodzi od niego; hebrajskie słowo awar kończy się naszym ponad (ang. over). I kiedy ten Anioł Śmierci lub ktokolwiek – przypominacie sobie 2 Mojż. 12 i Paschę (Passover)? Pascha to nie jest hebrajski. Ale kiedy on ‘przeszedł nad’ ludźmi, którzy mieli krew na drzwiach, to ‘przejście nad’ to właśnie ‘hebrajczyk’. Ale o tym za chwilę.

Kolejny przykład – 1 Mojż. 10:25 mówi: Eberowi urodzili się dwaj synowie: imię jednego Peleg, gdyż za jego dni ziemia została rozdzielona; a imię jego brata – Joktan. A Eberowi – to mamy pierwszą ludzką osobę nazwaną tym słowem awar (eber). Takie pierwsze pojawienie się tego słowa mamy w 1 Mojż. 8:1. Jest to pierwsze pojawienie się tego słowa, które oznacza ‘hebrajczyk’. Bóg pamiętał jednak o Noem. Pamiętacie, co znaczy ‘pamiętać’? Nie oznacza przypominać sobie. Tu zobaczymy, że On coś tu uczyni. To oznacza słowo ‘pamiętać’. Zrobić coś. Bóg pamiętał jednak o Noem i wszystkich zwierzętach, i wszelkim bydle, które było z nim w arce, i sprowadził (awar – przeszedł nad ziemią) Bóg wiatr na ziemię, a wody zaczęły opadać. Po angielsku mamy tu ułagodził. One się cofnęły i uspokoiły. Powtarzam, że Bóg nie przypomniał sobie, że Noe wraz z żoną, synami i synowymi wsiadł do arki. On zrobił coś dla nich. Generalnie jesteście zawsze w stanie znaleźć znaczenie hebrajskiego słowa w otaczającym go tekście. Taka jest natura tego cudownie zaprojektowanego języka. Idziemy dalej.

Kolejny przykład tego słowa jest w 1 Mojż. 15:17, gdzie czytamy: I stało się… Pamiętacie kontekst? Abraham zasnął, a gdy spał, Gdy słońce zaszło i nastała ciemność, oto ukazał się dymiący piec i ognista pochodnia, która przechodziła (awar) między tymi połowami zwierząt. Nie mamy na to czasu, ale to wyrażenie tutaj, jak wierzę, mówi o nowym przymierzu, lub jeśli wolicie, o odnowionym przymierzu. Wierzę, że to jest opis przymierza, jakie Bóg zawiera z człowiekiem, a pokazane jest na przykładzie Abrahama. Jest pokazane w historii Abrahama i ukazuje, w co wierzę, że wieczne przymierze jest takie, że ty i ja nie nie mamy żadnego wpływu na nasze pojednanie z Bogiem. Ani z naszym wejściem do Bożego Królestwa. Z mojej perspektywy była to umowa między Słowem Bożym a Bogiem, zawarta na początku. Macie tu dwóch świadków. A to wieczne przymierze odbywało się zawsze z łaski, poprzez wiarę. Więc aby pokazać to w tym przymierzu, On kładzie Abrahama i sprawia, że zasypia. Mówiąc, ty nie masz tu nic do roboty. Zawiera przymierze. Kładzie dwie połówki i przechodzi On między tymi połówkami. Oznacza to, że to On zawiera przymierze, że to On jest wierny temu przymierzu. A jeśli ty będziesz wierny temu przymierzu, to On cię przywróci i zasieje w tobie Jego nasienie, a ty za to wydasz Jego owoc. I kiedy dochodzimy do Jeremiasza, to mamy odnowienie właśnie tego przymierza. To nie jest odnowienie Tory, bo Tora nigdy nie odeszła, Tora zawsze tam była. To dlatego powiedział, że to przymierze nie jest takie, jak to, zawarte z synami Izraela na Górze Synaj, którego nie zachowali. Innymi słowy, mówi, że to nie tamto przymierze odnawiamy; nie o tym tu mówimy. To była Tora. Ona została wam dana. Nie, by was zbawić, lecz by was błogosławić. I jeśli jej nie będziesz przestrzegał, to będziesz przeklęty. Nie o tym przymierzu tutaj mówimy. Od samego początku, ty i ja, nie mamy nic wspólnego z odnowieniem przymierza. Wierzę, że jest pokazane tutaj przez Abrahama, który zasnął, co oznacza, że on nie miał nic z tym wspólnego; Bóg sam to uczynił.

Spójrzmy szybko na przykład zastosowania tego słowa w Ozeaszu 6:7. Ale oni zerwali moje przymierze jako ludzkie. To słowo zerwali nie jest typowym hebrajskim słowem na zrywanie. W tekście mamy tu napisane awar, co może znaczyć, że przekroczyli z powrotem na drugą stronę. Możemy tutaj przejść z powrotem na drugą stronę, możemy iść z lepszej ziemi na gorszą ziemię, jeśli chcemy to zrobić; my, ludzie, mamy taki wybór.

Kolejny, to oczywiście 2 Mojż. 12:12. To rozdział na temat Paschy. Gdyż tej nocy awar przez ziemię Egiptu – przejdę przez lub ponad – i zabiję wszystko, co pierworodne Egiptu. To był kolejny przykład tego słowa z 2 Mojż. 12. Przejdźmy do NT na chwilę.

1 Kor 10:1 mówi: Nie chcę, bracia. Pamiętacie? Paweł zwraca się do pogan, jeśli chcecie, w Koryncie. Zwraca się głównie do pogan. On idzie i wszystkim zwiastuje. Lecz pamiętajcie, że był on apostołem pogan i oto co im powiedział. Nie chcę, bracia, żebyście nie wiedzieli, że WSZYSCY nasi ojcowie byli pod obłokiem i wszyscy przeszli przez morze. Mówi tu tak: WSZYSCY byli reprezentowani, gdy przechodzili przez Morze Czerwone. Każdy jeden, ok.

Przechodzimy teraz do kolejnego, ciekawego słowa w języku hebrajskim, araw. Araw. Tu macie hebrajskie słowo arawajin, resz, bet. Ajin, resz, bet. Piktograficznie to słowo oznacza mieszać lub przenikać obcą materią. Etymologicznie oznacza mieszać coś. Wymawiane h’awar. Najczęściej tłumaczone w waszych Bibliach jako: wieczór, mieszać, kruk i Arabia. Takie jego tłumaczenia znajdziecie w waszej Biblii. Mieszać, przenikać obcą materią. Oto co to znaczy. Jest więc ono podstawą słów: wieczór, mieszać, kruk, a nawet Arabia. Chcę, byście ujrzeli wyjątkowość tego słowa, jakie omawiamy. Jest ono również tłumaczone jako latające chmary much.

W waszych Bibliach to nie jest dobre słowo. Nigdy nie jest używane w pozytywnym sensie. W Piśmie jest zawsze używane w negatywnym sensie, gdyż oznacza mieszać coś, a Bóg nienawidzi mieszania. Sugeruję wam, że Bóg nienawidzi mieszania. Dlatego, gdy dojdziecie na końcu do Objawienia, to widzicie, że Bóg od początku nienawidzi mieszania. Gdy otworzycie 3 rozdział Księgi Objawienia, On mówi: wolałbym, byś był zimny albo gorący. Ale nie letni! Co zrobi z letnimi? Wypluje ich z ust. Tak właśnie zrobi. Co więc mówi? Mówi, że wolałby, abyś był zimny, po prostu był totalnie przeciwko Mnie i nie miał ze Mną nic wspólnego, zaprzeczał Mi, groził mi pięścią czy cokolwiek, niż byś był letni. Jako młody pastor miałem z tym problem. Bo oczywiste stało się to, co Ojciec stara mi się powiedzieć, albo co Jaszua próbuje mi powiedzieć, że On wolałby, abym był Mu całkowicie przeciwny, niż miał w sobie mieszankę ciepłego i zimnego; mieszał Boże drogi z drogami ludzkimi. Walczyłem z tym, aż użyłem trochę rozumu w swoim późniejszym życiu i stwierdziłem, że to takie oczywiste. Bo z Bożego punktu widzenia, jeśli byś był całkowicie Mu przeciwny, to nie przekazywałbyś światu pomieszanego poselstwa. Ktoś, kto nienawidzi Boga, kocha ewolucję, nie będzie pisał książek typu „Bóg urojony” i tym podobnych rzeczy, bo publicznie stwierdzają, że nienawidzą Boga, i nie wysyłają światu mieszanego przesłania. Świat wyraźnie widzi, że oni nie lubią Boga. Ale ci, którzy wybierają Boże drogi i mówią, że Go kochają, lecz mieszają to z nieposłuszeństwem i odwracają się od tego, co On mówi, by czynić, i wielbią Go tak, jak świat wielbi swoich bogów, to takie coś śle mieszany przekaz w świat. To łamie Jego serce. Takie coś śle światu przekaz, że tak naprawdę nie wiesz, gdzie stoisz. Ale lepiej, żebyśmy byli dla Boga gorący, a nie zimni.

Oto przykłady araw w waszej Biblii. Jer 25:24 tak mówi: Wszystkich królów Arabii i wszystkich królów różnorodnej ludności mieszkającej na pustyni. Słowo na Arabię i różnorodnej to jest to samo hebrajskie słowo. Arabia i różnorodna to jedno hebrajskie słowo. Arabowie i cała Arabia nie są używane w Biblii w pozytywnym sensie. Ktoś, w wyniku tego, mógłby logicznie powiedzieć: Brad, a co z tymi Arabami, którzy są chrześcijanami, oni przyjęli Mesjasza? Cóż, chcę powiedzieć, że z Bożego punktu widzenia, jeśli byłeś Arabem, albo jeśli byłeś Edomitą, albo Moabitą, albo Hittejczykiem i przyjąłeś Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, i zwróciłeś się do Niego, to w Bożych oczach nie jesteś już Arabem, nie jesteś Edomitą, Moabitą, ani Hittejczykiem. Jesteś wspólnotą Izraela. Efezjan 2 – A więc nie jesteście już więcej obcymi i przybyszami, ale współobywatelami Izraela, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków. Jesteście jedno ze wspólnotą Izraela. Dlaczego to mówię? Bo od początku jest tylko jedno dobre nasienie. Jest tylko jedno dobre nasienie, nie ma tu innej opcji. Jesteś albo z nasienia węża, albo z nasienia kobiety. Kiedy więc przeszedłeś z nasienia węża do nasienia kobiety, jesteś teraz jedno ze wspólnotą Izraela, gdyż od samego początku jest tylko jedno dobre nasienie.

Kolejny przykład. Spójrzcie na ekran. Na górze macie hebrajskie słowo na ‘hebrajczyk‘. Właśnie o nim mówiliśmy. Na dole macie hebrajskie słowo na ‘Arab’. Arab. Jeśli byście nie wiedzieli, to po pobieżnym spojrzeniu, można by sądzić, że to są te same słowa. Trzeba przyjrzeć się uważnie, by dostrzec, że to, co się tu dzieje, to w tych trzech literach, dwie ostatnie piktograficznie oznaczają głowę domu. W przypadku hebrajczyka (na górze) mamy – Jego oko, Jego uwaga jest na głowie domu. Lecz aby stało się to ‘arabem’, trzeba zmienić miejscami te dwie litery. Obracacie je dookoła siebie, jeśli wolicie. Chcę wam tu pokazać, że w hebrajskim ujęciu hebrajczyk i arab są przeciwne nawet w swoim wewnętrznym znaczeniu. Objawia się to także zamianą tych dwóch liter.

Przykład pierwszego wystąpienia. 1 Mojż 1:5. Oto on. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I nastał wieczór (araw) i poranek, dzień pierwszy. I nastał wieczór i poranek, dzień pierwszy. Oto pierwsze jego wystąpienie w Biblii. Już na początku pierwszego rozdziału pojawia się to słowo. Wspominaliśmy o nim w innych miejscach, więc nie będę tego wałkował. Powtórzę – wieczór to obraz światła zanurzającego się w ciemność. Wieczór związany jest z ciemnością. Zaś poranek to światłość. Wieczór lub jeśli wolicie, noc, to ciemność. Użycie tych liter w Biblii jest konsekwentne.

Kolejny przykład – 1 Mojż. 8:7 mówi: I wypuścił kruka (araw), który wylatywał i wracał, aż wyschły wody na ziemi. Zauważcie tu połączenie między wędrowaniem tam i z powrotem a krukiem. Hebrajskie słowo kruk oparte jest na tym samym trzyliterowym rdzeniu. Ma różne samogłoski, ale trzy te same spółgłoski. Ajin, resz, bet, to rdzeń kruka, i jak widzicie na ekranie, trzy ostatnie litery r-a-v znajdują się w angielskim słowie kruk – raven. Kruk.

Powodem, dlaczego ukazuję wam ten piękny obrazek, jaki Bóg nam tu maluje, jest to, że kiedy w 1 Mojż. 8 macie obraz wysłanego kruka, a potem gołębia, jako drugiego, to macie tu piękny obraz tego, kim są Boży pierworodni. Pierworodnym Ojca jest ten, kto pierwszy wydaje Jego owoc. Pierworodny człowieka ‘produkuje’ kolejnego człowieka. Zaś Boży pierworodny, to pierwszy, w którym Bóg sieje Swoje nasienie, nie pierwszy, w którym ty umieszczasz swoje nasienie. Bożym pierworodnym nie był pierwszy, w którym Abraham umieścił swoje nasienie, bo to był Ismael. Bożym pierworodnym nie był ten, w którego Adam włożył swe pierwsze nasienie, swoje fizyczne nasienie – bo był nim Kain. Bożym pierworodnym nie był ten, w którego Izaak włożył swe pierwsze nasienie, bo tym był Ezaw. Bożym pierworodnym był Jakub. W Izaaku będzie on nazwany. Tu jest ukazane prawdziwe nauczanie o prawie pierworodnego. Pokazuje to, jak tylko wychodzą z arki. Pierwszą rzeczą jest to, że mamy tu nowy początek i Bóg pokazuje Swoje wzorce. Bo pierwszą rzeczą, jaką wysyła, jest araw, mieszanka, i ten kruk nie wraca. Prawdę mówiąc, nie tylko nie wraca, ale robi to samo, co Kain i jego potomkowie w 1 Mojż. 4, wędruje wte i wewte po całej ziemi. Natomiast drugi, ten Boży pierworodny, czyli gołąb, po hebrajsku jona, Jonasz, przynosi listek oliwny w swoim dziobie. On wraca, mając w dziobie listek oliwny. Tak więc Bożym pierworodnym jest ten, kto wydaje owoc. Natomiast kruk jest obrazem ludzkiego pierworodnego. Podam wam parę przykładów, zanim przejdziemy dalej.

W 2 Mojż. 12:38 mamy mieszany tłum, który wychodzi z synami Izraela. Być może w późniejszych programach omówimy to raz jeszcze. Pokażemy różnicę między tymi, którzy są zrodzonymi w domu, a tą mieszaniną, która wyszła z nimi. Spójrzcie na Psalm 103:12. Omawiałem to w poprzednim programie. Jak daleko jest wschód od zachodu. Spójrzcie na hebrajskie słowa mimma’araw. Mimma’araw. Widzicie, to słowo araw przetłumaczone jest jako zachód, ponieważ w hebrajskim myśleniu kierunki wschodu i zachodu są rozdzielone od siebie. Różnice w procesach myślenia, między hebrajskim, wschodnim myśleniem, są również widoczne w ten sposób. Różnice między myśleniem jak Grecy – zachód a hebrajskim myśleniem, które reprezentowane jest w słowie wschód. Czasami te myślenia znajdują się na przeciwnych biegunach. I chcę wam powiedzieć, że wyraża się to także w słowach wschód i zachód.

Gdy otworzycie sobie Daniela 2:41-43, to zauważycie, że w posągu Nebokadnezara – nie będę czytał całości – za każdym razem, gdy w tekście widzicie słowo mieszany: będzie w nim nieco siły żelaza, tak jak widziałeś żelazo zmieszane (araw) z mulistą gliną. Idziemy dalej, gdzie mowa: A że widziałeś żelazo zmieszane (araw) z mulistą gliną, oznacza to, że się zmieszają (araw) z nasieniem ludzi. Jest to doskonały obraz przypowieści o pszenicy i kąkolu. Araw – zmieszają się również z nasieniem ludzi. Widzicie stały ten wzorzec w całym Piśmie.

Ezechiel 27:17 mówi: Juda i ziemia Izraela prowadziły z tobą handel. Słowo handel to mi’araw. Mi’araw. Dlaczego przetłumaczono to jako handel? Bo przy handlu spotykają się przeróżni kupcy, którzy schodzą się, by wyłożyć na targu swoje różne (mieszane) materiały i handlować nimi. Przetłumaczono to jako handel, nie przez przypadek.

Zbliżamy się do końca, więc przejdźmy szybko do NT. W Mat 27:34 Jaszua wisi na drzewie. Pamiętacie historię. Mamy tam powiedziane: Dali mu do picia ocet zmieszany (araw) z żółcią. Mignumi (gr.) pochodzi z hebrajskiego słowa araw. Ale nie chciał tego pić. Powiedziano tam, że gdy skosztował, nie chciał tego pić. Widzicie, Mesjasz nie chciał pić niczego mieszanego. To nam tu chcą powiedzieć. On odrzucił, on nie chciał pić tej mieszaniny, jaką mu tam zaoferowano.

W Mat 14:15, 23-24 mamy: A gdy nastał wieczór, podeszli do niego jego uczniowie. Spójrzcie na okoliczności tego wieczoru. Araw, zachód, tam, gdzie słońce zachodzi. Jest to pustynne miejsce. Spójrzcie na: odpraw te tłumy. Mamy tu połączenie między tłumami i miejscami pustynnymi. Czytamy dalej, że nastał wieczór… łódź była na środku morza, miotana falami, gdyż wiatr był przeciwny. Widzicie tu te połączenia. Wierzę, że teraz, przy czytaniu, będziecie wyczuleni na te rzeczy. Na morza, zachód, Araba, zachodzące słońce itd. A nawet na plagi, gdyż przy plagach mamy powiedziane, że jedną z plag, jaką ześle, będzie chmara much. To słowo chmara much – te muchy są tam dodane, gdyż hebrajski ma zupełnie inne słowo na muchy. To słowo chmara to araw. Chodzi o to, że coś tam było namieszane. Dlatego użyli tam chmary much, w znaczeniu zarazy, chmary przeróżnych insektów itp. To była jedna z plag.

Konsekwentnie przez całą Biblię słowo ‘hebrajczyk’ jest nie tylko przeciwieństwem, dlatego, że tak został zaprojektowany, poprzez zamianę tych dwóch liter, ale jego znaczenie jest wielokrotnie przeciwstawne tym innym, w całej Biblii.

Nie wiem, jak wam podziękować za słuchanie tych programów. Chcę podziękować Al and Tommie za zaproszenie mnie tutaj i dzielenie się tym pięknym językiem, przynajmniej z mojej perspektywy, jaką uczę. Mam nadzieję, że dla was też to będzie fascynujący język.

A w międzyczasie przylgnijcie do waszych korzeni, by dni wasze były długie i by szczęściło wam się we wszystkim, do czego przyłożycie swoją rękę.

Bądźcie błogosławieni, przyjaciele. Szalom szalom.

Szalom Alechem.

Cześć wam.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Słowa-mają-znaczenie-cz.4.pdf

I poznacie… część 2

I poznacie, że Ja jestem Jahwe (Panem)

Zapraszam do wysłuchania drugiej części wykładu.

__________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania:

I poznacie, że jestem Jahwe
część 2

Witam wszystkich. Omawiamy temat »I poznacie… Życie w czasach odkupienia.«

W poprzednim odcinku czytaliśmy z Ezechiela 20, gdzie Bóg powiedział synom Izraela, którzy żyli w niewoli egipskiej, że dałem się wam poznać. Że powiedziałem wam, byście porzucili obrzydliwości, jakie były przed waszymi oczami. Ostatni odcinek zakończyliśmy na tym, jak Bóg powiedział, że wyleje Swój gniew na tych, którzy Mu się zbuntowali. I wylał On swój gniew na nich pośród ziemi Egiptu. To ustanawia nam następujący wzorzec. To, co dzieje się dzisiaj, rozumiemy na podstawie tego, co już było. W 1 Kor 10 Paweł mówi nam, że te rzeczy, jakie przydarzyły się temu pokoleniu – i wymienia to pokolenie, pokolenie wyjścia – że to, co im się przydarzyło, było dla nas przykładem, pożytkiem, byśmy – i to są moje słowa – nie powtarzali błędów i nie powtarzali pomyłek tych, którzy wtedy żyli. Dodaje, że ci, którzy żyją pod koniec wieku, powinni zważać na te rzeczy, by sądząc, że stoją, nie upadli.

Przechodzimy teraz trochę do tematu, o jakim czytamy, i na jaki mamy patrzeć. Tym tematem jest idea poznania Boga, a nie wiedzy o Nim. To doprowadzi nas do zrozumienia, co się dzieje i skąd wiemy, że żyjemy w czasach odkupienia. A także, co te dwie rzeczy mają ze sobą wspólnego. Kontynuując rozważania, czytamy dalej Ezechiela 20. Jeśli przeczytacie cały rozdział, zobaczycie, że Bóg ciągle mówi Swojemu ludowi, jeśli zrobicie, co wam mówię, jeśli wytrwacie w przymierzu i wykonacie, co macie wykonać, co tak na marginesie wiąże się z poznaniem Jego serca, jeśli to zrobicie, będziecie żyć. Lecz ciągle – mówi – mój lud buntował się przeciwko Mnie. Tak było w Egipcie, tak było na pustkowiu. Zwróciłem się do waszych dzieci i wołałem, by one tak czyniły. Ale robiły to samo i buntowały się.

To wiedzie nas do Ezechiela 20:31. Zwraca się tu do starszych Izraela, którzy przyszli się Go pytać. Wersety 31-33. Gdy składacie swoje ofiary i przeprowadzacie swoich synów przez ogień, to kalacie się wszystkimi waszymi bożkami aż do dziś. Czy mam pozwolić wam radzić się u mnie, domu Izraela? Jak żyję, mówi Pan Jahwe, nie pozwolę wam się radzić u mnie. A to, co wam na myśl przychodzi – teraz wyjawia nam, o co przyszli się Go pytać – A to, co wam na myśl przychodzi, nigdy się nie stanie. Mówicie bowiem: Będziemy jak inne narody, jak plemiona innych ziem, będziemy służyć drewnu i kamieniowi. Jak żyję, mówi Pan, Jahwe, potężną ręką, wyciągniętym ramieniem i w wylanej zapalczywości będę królował nad wami. Jest tu kilka rzeczy, na jakie chcę wskazać. To, co stale zaraża Bożych ludzi, to ta bolączka i chęć mieszania się z narodami i drogami tych narodów. Bądźmy jak inni… chcemy króla… chcemy być, jak pozostali. Z Mateusza czytaliśmy o grupie ludzi, którzy mówili, czy nie prorokowaliśmy w Twoim imieniu i nie robiliśmy cudów w Twoim imieniu? A On odpowiada, nigdy was nie znałem. Musicie odejść, bo jesteście bez Tory, jesteście bez Moich instrukcji. I nie sądźcie, że są to tylko ludzie, którzy nie przestrzegali sabatu, albo jedli nieczyste rzeczy. Bo czytaliśmy również w Księdze Wyjścia 34, gdzie Stwórca opisuje siebie jako miłosiernego, litościwego, nieskorego do gniewu, przebaczającego grzech i nieprawość. To też jest ważną i wielką częścią Tory. Jeśli tego nie robimy, jeśli nie trzymamy się ważniejszych spraw Tory, to czy naprawdę przestrzegamy Bożej Tory? Czyli jeszcze raz, świat, który nie poznał Ojca, bardzo często wkrada się i zaraża tych, którzy powinni znać Ojca. I dlatego takie ważne jest, byśmy naprawdę Go znali. Byśmy naprawdę znali Syna, byśmy mogli znać Ojca. Więc mówi tym ludziom z Ezechiela 20, chcecie być, jak wszyscy inni, ale mówię wam, że to, co chcecie, nie dostaniecie tego. Ja będę wami rządził. Ale spójrzcie, jak to będzie robił. Potężną ręką, wyciągniętym ramieniem i wylaną zapalczywością. W przeciwieństwie do błękitnego nieba, zielonej kończyny, motylków i tęczy. Nie tak, mówi, będzie rządził Swoim ludem, ale potężną ręką, wyciągniętym ramieniem i wylewającą się zapalczywością. I zauważcie, że powiedział tym ludziom, iż ta zapalczywość zostanie wylana na nich, w ziemi Egiptu. Myśl jest taka: przeczytacie, że plagi zostały wylane na Egipt. Trzy z nich, wydaje się, dotknęły wszystkich. Dotknęły także synów Izraela, dopóki Bóg nie zrobił podziału lub rozróżnienia między synami Izraela a Egiptem. Omówimy to szczegółowo później. Sugeruje to, że pierwsze trzy plagi mogły dotknąć wszystkich, włączając w to tych z Domu Izraela, którzy wciąż mieli obrzydliwości przed swoimi oczami, którzy wciąż kalali się bożkami Egiptu. Potem On kazał im się pozbyć tych rzeczy. Ale oczywiście wciąż byli tacy, którzy chcieli się ich trzymać i ponieśli tego konsekwencje.

Wracamy teraz do Ezechiela 20. Mówi tak, mówi teraz o rzeczach, jakie mają się stać przy końcu czasów. Są to prorocze słowa i wersety 34-36 mówią tak: I wyprowadzę was spośród narodów i zgromadzę was z ziem, do których zostaliście rozproszeni, potężną ręką, wyciągniętym ramieniem i w wylanej zapalczywości. Innymi słowy, mówi, że tak, jak nami rządzi, tak zbierze Swój lud ze wszystkich innych narodów. Mówi dalej: Zaprowadzę was na pustynię tych narodów i tam będę was sądzić twarzą w twarz. Jak sądziłem waszych ojców na pustyni ziemi Egiptu, tak was będę sądzić, mówi Pan, Jahwe. Pozwólcie, że coś tu wstawię. W Piśmie mamy jeszcze tylko jedno miejsce, jakie ja pamiętam, gdzie Bóg mówi o tym, że zwraca się do kogoś lub rozmawia z kimś twarzą w twarz. Oczywiście mowa tu o Mojżeszu. Czyli łączy to tych, którzy zostaną zebrani spośród narodów, lub mogę powiedzieć, tych, którzy żyją w czasach końca, którzy mają powiedziane przez Pawła, by uważali na to wszystko, co przydarzyło się tym, którzy wyszli z Egiptu – nie powtarzajcie ich błędów. Co sugeruje, że będziemy mieli okazję, by powtórzyć te błędy lub się z nich nauczyć. Łączymy to, co ma się wydarzyć w czasach końca z tym, co stało się w Egipcie, oraz z wyjściem z Egiptu. Tam mówi Bóg Mojżeszowi, będę z tobą rozmawiał twarzą w twarz. A tu, tym ludziom, zebranym z narodów, mówi, będę z wami rozmawiał twarzą w twarz. Pamiętajcie, że wzorce ustanowione są na początku, by pomagały nam zrozumieć, co się dzieje w naszych czasach, w czasach tych, których zbiera spośród narodów i przyprowadza ich na pustynię tych narodów, by rozprawiać się z nimi twarzą w twarz. I przeprowadzę was pod rózgą, i wprowadzę was w związek przymierza. I oddzielę od was buntowników – patrzcie na to – I oddzielę od was buntowników i tych, którzy grzeszą przeciwko mnie. Wyprowadzę ich z ziemi, gdzie przebywają, lecz do ziemi Izraela nie wejdą. Nawet wtedy będą ci buntownicy, którzy będą trzymać się rzeczy związanych z Egiptem. Nie tylko bożków, ale nastawienia, myślenia, działania, czynów, słów. Tych wszystkich rzeczy, jakie są przeciwne tym, którzy wyznają, że Go znają. W rzeczy samej kończy ten werset, mówiąc: I (wtedy) poznacie, że ja jestem Jahwe. I poznacie…

Jeszcze raz, mamy ustanowione tu wzorce. Musimy zrozumieć, że to, co czytamy o tym, co dzieje się na początku, ma nam pomóc zrozumieć, co dzieje się w naszych czasach i dniach. Wydaje się chyba właściwe, byśmy wrócili teraz do Księgi Wyjścia i przyjrzeli się lepiej tamtym rzeczom. Może zrozumiemy przez to lepiej, co dzieje się w naszych dniach. Chcę was zabrać do człowieka, do Mojżesza, który pasąc stada swego teścia, natrafia na płonący krzew. I tam spotyka Boga. Jest dla mnie jasne, że Mojżesz wiedział o Nim w tamtym momencie, ale tak naprawdę Go nie znał. Więc kiedy powiedziano mu, by udał się z powrotem do Egiptu i powiedział starszym Izraela, że czas odkupienia jest bliski, i by powiedział faraonowi, aby wypuścił lud itd. Mojżesz odpowiedział: jak mam odpowiedzieć, że kto mnie posłał? Widać, nie znał Go na tyle, by powiedzieć, dobra, powiem im, że to Ty mnie posłałeś. Nie, on powiedział: co mam powiedzieć, kto mnie posłał? Jak mam odróżnić Cię od tych wszystkich rzeczy, jakie znają? Od tych innych bogów? I pamiętacie, co Bóg odpowiedział – ’ehjeh ’ăšer ’ehjeh. Jestem, który jestem; albo będę, który będę. Powiedz im, że będę, który będę, jest tym, kto cię posłał. On odpowiada ok. I poszedł do Egiptu. Znacie historię.

On i Aaron idą przed faraona i tu podchwycimy historię. W 2 Mojż. 5:1-2 tak mamy: Potem Mojżesz i Aaron przyszli do faraona i powiedzieli: Tak mówi Jahwe, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby dla mnie obchodził święto na pustyni. Faraon odparł: – to jest istotne – Któż to jest JHWH lub jeśli wolicie Jahwe, Któż to jest PAN, abym miał słuchać jego głosu i wypuścić Izraela? Nie znam JHWH, PANA, a Izraela też nie wypuszczę. Chciałbym tu bardzo podkreślić to, co właśnie powiedział faraon. Nie znam Pana (Jahwe). Nie mam z nim żadnej relacji. Nie mam nawet żadnego uznania o Panu, JHWH. A ponieważ Go nie uznaję, oznacza to, że nie uznaję Jego autorytetu nade mną, więc nie puszczę Izraela, nie zrobię tego, co ode mnie chce, bo Go nie znam. Nie mam z Nim żadnej relacji. Nie wierzę, że Jego Prawo mnie obejmuje – jeśli mogę to tak ująć. Gdy czytamy historię, oczywiście faraon, który sam jest traktowany jako bóg, zasadniczo mówi coś takiego, słuchaj, ponieważ nie znam Boga, nie znam Pana i nie uznaję Jego autorytetu, więc nie uczynię tego, co On chce, a nawet pokażę ci, że to ja jestem bogiem i moje słowo jest tu ostateczne. Ja przejmę autorytet twojego Boga. I powiem Izraelowi, że od tego momentu muszą wyprodukować tą samą ilość cegieł, ale od teraz muszą iść i sami zdobywać sobie słomę. Tak więc faraon wydaje ten dekret, to prawo, które ma przekazać, że to ja tu jestem bogiem, nie JHWH. Widzimy, że w wyniku tego, spuszczone są plagi. Lecz zanim to zrobimy, pomówmy o czym innym. A jest to coś takiego. Po spotkaniu z faraonem Mojżesz i Aaron opuszczają salę, a starszyzna Izraela czeka tam na nich i jest zła, nie na faraona, lecz na Mojżesza i Aarona, mówiąc, daliście faraonowi miecz, by nas zniszczył. Innymi słowy, uczyniliście sprawy gorszymi, niż były. Więc później Mojżesz mówi coś takiego. 2 Mojż. 5:22-23. Wtedy Mojżesz wrócił do Jahwe i powiedział: Panie, dlaczego wyrządziłeś to zło twojemu ludowi? Dlaczego mnie tu posłałeś? Odkąd bowiem poszedłem do faraona, aby mówić w twoim imieniu, gorzej się obchodzi z tym ludem; a ty nie wybawiłeś swego ludu. Jeśli mogę to sparafrazować, ująłbym to tak: Poszedł do Jahwe i powiedział: co się stało? To nie zadziałało tak, jak myślałem, że to będzie działać. To nie było tak, jak ja to rozumiałem. To się nie dzieje wtedy, kiedy myślałem, ani jak myślałem, ani dlaczego. Co się dzieje? Wszystko jest gorsze niż wcześniej. Przyszła mi taka myśl. W moim życiu były takie chwile, kiedy czułem, że Bóg położył mi coś na sercu. Czułem, że coś się stanie albo że coś się zmieni itp. Od razu zacząłem wytwarzać sobie ramy czasowe, scenariusze, miejsce tych rzeczy, które czułem i byłem przekonany, że Bóg mi pokazał, że się wydarzą, jak się wydarzą, kiedy się wydarzą itd. I odkryłem w swoim życiu, że to się nigdy nie wydarzyło, kiedy ja myślałem, że się wydarzy lub jak sobie myślałem, że to się wydarzy. Wydarzyło się to, ale wtedy, gdy Bóg powiedział, że ma się wydarzyć, w sposób i w czasie, jaki On wyznaczył. Próbuję wam tu chyba przekazać, że z całą pewnością potrafię utożsamić się z odczuciami Mojżesza w tamtym czasie. Boże, wydawało mi się, że robię to, co kazałeś mi robić, przemówiłem w TWOIM imieniu, ale nic się nie zmieniło; zrobiło się tylko gorzej.

To właśnie w takich okolicznościach Pan zaczyna przemawiać do Mojżesza w 6 rozdziale. Mówi tak: Wtedy Jahwe powiedział do Mojżesza: Teraz zobaczysz, co uczynię faraonowi. Mocną ręką bowiem wypuści ich i mocną ręką wypędzi ich ze swojej ziemi. Nadto Bóg mówił do Mojżesza: Ja jestem Jahwe. Ja jestem JHWH. Ja jestem Jahwe. Z rozmowy, jaką miał z Mojżeszem, wiemy już, że faraon – Mojżesz powinien to wychwycić – nie wypuściłby natychmiast Izraela. Że to miało być z potężną ręką, wyciągniętym ramieniem, że miało to być wśród znaków i cudów, gdy faraon miał ich wypuścić. Ale Mojżesz, będąc człowiekiem, myśli, wiesz, jest gorzej, co się dzieje? Myślałem, że jesteś gotowy, by nas stąd uwolnić. A tu Stwórca po prostu aranżuje okoliczności i otoczenie, w jakich, Boży ludzie ujrzą w końcu, że jedynie Bóg był w stanie wyrwać ich z tej niewoli i tyranii. Nie byli w stanie tego zrobić własnymi słowami, umiejętnościami ani siłami. Tylko Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba był w stanie to zrobić. Więc mówi do Mojżesza w wersecie 2 – Ja jestem Panem, ja jestem JHWH.

Krótka myśl tutaj. Wiecie, jest mnóstwo ludzi, którzy kładą nacisk na to, jak wymawiać to imię. Ja taki nie jestem, po prostu dlatego, bo nie jestem w 100% pewny, jak wymawiać to imię. Niektórzy mówią Jehowa. Ale tak nie może być, bo w hebrajskim nie ma głoski ‘j’. Zatem niektórzy ludzie myślą, że to Jehowa. Być może tak jest. Niektórzy ludzie wolą Jahłe, niektórzy mówią, że to Jahwe, inni, że Jehua, niektórzy mówią Jehoła. Ja nie wiem. I w tym momencie uważam, że nie jest to najistotniejszy element tego wszystkiego. Bo raczej nie chodzi o to, jak wymawiamy to imię, ale co za tym imieniem stoi.

To powiedziawszy, imię JHWH, jak ja to rozumiem, jest skrótem od hebrajskiego czasownika ‘haja‘ – być. Jeśli weźmiemy ten czasownik ‘być’ i spojrzymy na jego formę przeszłą, a potem spojrzymy na formę teraźniejszą, a potem spojrzymy na formę przyszłą, i jeśli skompresujemy i skrócimy to wszystko, to otrzymamy na końcu J-H-W-H. Innymi słowy, gdy mówił Mojżeszowi, ja jestem Jahwe, JHWH, to mówił, ja jestem tym, który był, ja jestem tym, który jest i ja jestem tym, który będzie. Ale nie w takim sensie, byłem wczoraj, co jest przeszłością dzisiaj, i jestem dzisiaj, co również będzie przeszłością jutro. Nie. To jest coś takiego – ja jestem tym, który był, teraz. Ja jestem tym, który jest, teraz. Oraz ja jestem tym, który będzie, teraz. Innymi słowy, czas Go nie ogranicza. On nie jest zamknięty w naszym rozumieniu czasu, kiedy powinno się coś dziać, jak coś powinno się dziać. Bo On widzi rzeczy, jakby one były w tej chwili. On widzi to, co się stanie, w tej chwili, tak jakby one już były. To również dotyczy czasów przeszłych. On przewyższa to, co my znamy jako czas. On mieszka w wieczności, my nie. Ciężko nam to pojąć.

I ponieważ Mojżesz znajduje się w takim stanie, że nie wie, co się dzieje, nie rozumie tego, co i jak się dzieje, więc On przypomina mu, ja jestem Jahwe. Ja jestem tym, który był – teraz; ja jestem tym, który jest – teraz; ja jestem tym, który będzie – teraz. To już jest prawie gotowe. Po czym tak mówi do niego w 2 Mojż. 6:3. Objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmogący (lub El Szaddaj), ale z mojego imienia Jahwe (JHWH) nie byłem przez nich poznany. Jest to bardzo ciekawy werset. Z wierzchu wydaje się, że mówi on, iż Abraham, Izaak i Jakub nie wiedzieli, że Bożym imieniem jest JHWH. Nie wiedzieli tego. Wydaje się, że tak werset mówi. Jednak w Biblii widzimy wiele przykładów, jak Abraham zwraca się do Boga jako JHWH. Wiedział zatem, że takie jest Jego imię. Wiedział, że tak ma Go nazywać. Dlaczego więc Bóg mówi Mojżeszowi, że Abraham, Izaak i Jakub nie znali Mnie jako JHWH, Jahwe? Znali Mnie jako El Szaddaj. Ten, który wszystko dostarcza i zapewnia – takiego Mnie znali. Nie znali Mnie jako Pan, Jahwe.

Co próbuje nam powiedzieć? Myślę, że kluczem do zrozumienia tego jest spojrzenie na słowo, jakie w tym wersecie tłumaczone jest jako ‘znać’. Rdzeniem tego słowa jest ‘jada‘. Czytamy od prawej strony do lewej – jod, dalet, ajin – jada – znać. Słowo to znajdujemy w Księdze Rodzaju, gdzie powiedziane jest, że Adam poznał swoją żonę, a ona poczęła i urodziła syna. On ‘jada‘ swoją żonę. On poznał ją. Jak zatem Adam poznał swoją żonę w tym szczególnym przypadku? Miał z nią intymność. Miał z nią jedność. Kiedy mąż i żona schodzą się ze sobą, powiedziane jest, że opuści mąż ojca i matkę, i złączy się z żoną, i tych dwoje stanie się „le·va·Sar ‘e·Chad”, jednym ciałem; traktowani są jako jedno. Kiedy więc Adam poznał swoją żonę i ona poczęła, było to wypełnieniem się celu męża i żony. Rozradzać, wydawać owoc, rozmnażać. Lecz aby to robić, aby pomnażać życie, oznacza to, że muszą być oni jedno. Muszą zebrać się razem i poznać w taki najbardziej intymny sposób. Dokładnie to samo słowo jest użyte tutaj, w 2 Mojż. 6:3. Mówi On, że Abraham, Izaak i Jakub znali Mnie „intymnie” jako El Szaddaj. Widzieli Mnie jako tego, kto zaopatruje, widzieli Mnie jako tego, kto składa obietnice. Widzieli Mnie jako tego, kto błogosławi, widzieli Mnie jako tego, kto prowadzi, kieruje, ochrania. Ale nie widzieli Mnie, nie znali Mnie, nie doświadczyli Mnie jako tego, który był, który jest, który przyjdzie. Lub ujmijmy to tak – mieli oni jedność ze Mną, jako El Szaddaj, ale nie mieli tej intymnej jedności ze Mną, jako JHWH. Dlaczego jest istotne, by o tym wspominać? Bo, Mojżeszu, konsekwencja jest taka, oni znali Mnie jako El Szaddaj, lecz ty oraz to pokolenie poznacie Mnie jako JHWH. Wy będziecie mieć ze Mną tą jedność, jako z JHWH, nie tylko jako El Szaddaj.

Widzicie, Abraham, Izaak i Jakub, powiedzmy, że to była era obietnicy. Obietnice zostały dane Abrahamowi. Obietnice zostały dane Izaakowi i Jakubowi. Ale według Hebr 11, widzimy, że umarli oni, nie otrzymawszy obietnicy, lecz byli o nich zapewnieni i widzieli je z daleka. Innymi słowy, mimo że nie dożyli, by doświadczyć spełnienia obietnicy, byli pewni tego, że to, co Bóg powiedział, spełni się, gdyż znali Go jako El Szaddaj. Zaś Mojżesz i tamto pokolenie byli tymi, którzy ujrzą i doświadczą realizacji i wypełnienia się tej obietnicy. Abraham szukał miasta o fundamentach, które zbudował i uczynił Bóg. I możemy powiedzieć, że chociaż nie widział tego miasta, to jednak go widział. Widział go z daleka. Nie widział wypełnienia się i jego owocu, ale był pewien, że tak się stanie. Próbuję tu przekazać, że Abraham, Izaak i Jakub żyli w erze obietnicy, i w takim stanie znali Boga jako El Szaddaj. To był ich poziom intymności, jaki z Nim mieli. Lecz teraz, gdy znaleźliśmy się w czasach odkupienia, gdy znaleźliśmy się w czasach, gdy Bóg zbiera Swój lud i wyprowadza go z Egiptu, by uwolnić go od tyranii faraona, oni nie będą Go znać tylko jako El Szaddaj, nie będą mieć z Nim intymności na poziomie tego, który zaopatruje, lecz będą znać Go intymnie, jako tego, który był, który jest i który będzie, który ma całkowity autorytet nad całym stworzeniem; zobaczą to i doświadczą. Ujmijmy to tak. Abraham, Izaak, Jakub, żaden z nich nie widział rozdzielającego się morza, przez które, po suchej ziemi, mogło przejść miliony ludzi. Mojżesz widział. Abraham, Izaak i Jakub nie widzieli chleba padającego z nieba przez 6 z 7 dni, a Mojżesz widział. Patriarchowie nie widzieli tyle wody, wystarczającej dla milionów ludzi, tryskającej ze skały, którą Mojżesz uderzył laską. Mojżesz i synowie Izraela widzieli te rzeczy, oni tego doświadczyli. Oto dlaczego. Dlatego, że Mojżesz i tamto pokolenie nie byli z czasów obietnicy. Oni byli z czasów realizacji obietnicy. Oni byli z czasów odkupienia. To dlatego Bóg rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak człowiek rozmawia ze swoim przyjacielem. To dlatego mówi, Abraham, Izaak i Jakub, im objawiłem się i znali Mnie jako El Szaddaj, ten, który zaopatruje. Zaś Mojżeszowi, tobie i temu pokoleniu objawiam się i będą Mnie znać, będą mieć intymną relację ze Mną, będą mieć ze Mną jedność, i poznają, że ja jestem tym, który był, który jest i który przyjdzie. Pamiętajcie, że Mesjasz powiedział, modląc się do Ojca, byśmy mogli Go poznać, i by poprzez Niego mogliśmy poznać Ojca.

Zrobimy tu teraz przerwę, lecz wrócimy, kontynuując to, skąd wiemy, że żyjemy w czasach odkupienia.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako plik pdf – I-poznacie.2.pdf

11. Koniec Objawiony w Początku – Słowa mają znaczenie – część 3

Koniec Objawiony w Początku – Słowa mają znaczenie – część 3

Zapraszam do wysłuchania (i badania) nauczania:

________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania:

Koniec Objawiony w Początku
Słowa mają znaczenie
część 3

Szalom, szalom i witam ponownie w ‘Końcu, który Objawiamy w Początku’. Rozmawiamy o tym, że słowa mają znaczenie. Bierzemy słowa z Biblii i wracamy z nimi do ich konkretnych znaczeń. Do ich rolniczych oraz biologicznych znaczeń. W słownikach i leksykonach znajdziecie wiele znaczeń słów hebrajskich, ale one podają wam ich greckie, abstrakcyjne znaczenia. A nawet i hebrajskie, bo hebrajski też ma abstrakcyjne słowa. Słowo miłość jest również abstrakcyjnym, hebrajskim słowem. Ale hebrajski cofa się z nimi do konkretnego znaczenia. Po rozłożeniu go zawsze dostaniemy obrazek czegoś, co możemy doświadczyć naszymi pięcioma zmysłami.

Ostatnim razem omawialiśmy słowo qadam, czyli wschód – kof, dalet, mem. W hebrajskim znaczenie i waga tego słowa jest taka, że reprezentuje ono Boże drogi. Chcę wam powiedzieć, że rzeczy pochodzące od Boga, Boże drogi, są wyrażone słowem qadam, wschód. Zaś ludzkie drogi, o czym zaraz będziemy mówić, to drogi na zachód, od Boga. I kiedy Boże Słowo mówi – pamiętajcie, że nie możemy oddzielić Bożego Słowa od Boga – kiedy Boże Słowo mówi, że jeśli będziesz Mi posłuszny, będę ci błogosławił, i Jego błogosławieństwo przychodzi ze wschodu. A gdy mówi, że jeśli nie będziesz Mi posłuszny, to samo Słowo będzie cię przeklinać. Te rzeczy też pochodzą od Boga, np. trąby powietrzne, zniszczenia, oraz wiele innych rzeczy, o jakich mówi Biblia. Mówi On, nie mieszaj w Moim Słowie, bo ono błogosławi za posłuszeństwo. Tak więc kara bardzo często pochodzi również ze wschodu. Bo to wszystko wynika z tego, że Bóg tak powiedział.

Ok, weźmy to słowo do greki, gdyż przejdziemy ze ST do NT. Tym słowem, jakie widzicie na ekranie, po grecku jest ‘anatole‘. Greckim odpowiednikiem jest anatole. Wschód po grecku to anatole. Czyż to nie piękne słowo? Anatole – jak ono pięknie brzmi. Chyba już nie będę miał dzieci, ale jeśli miałbym jeszcze dziecko, jeśli byłaby to dziewczynka, to nazwałbym ją Anatole (Anatolia). Tak ładnie ono brzmi. Anatole. Oto dwa przykłady z NT słowa anatole lub jeśli wolicie qadam. Mat 24:27 tak mówi: Jak bowiem błyskawica pojawia się na wschodzie i jest widoczna aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Dlaczego pojawi się od wschodu na zachód? Ponieważ pójdzie On w tym kierunku, gdzie rozproszeni są wszyscy ludzie – od wschodu na zachód. Łuk 1:78 mówi nam tak: Dzięki serdecznemu miłosierdziu naszego Boga, przez które nawiedził nas wschód [słońca] z wysoka. Ze wschodu, z pradawna. Dlaczego tak to przetłumaczyli? Dlatego że na wschodzie dzień wstaje i słońce pojawia się na horyzoncie. Tak więc stąd w tłumaczeniu mamy wschód i tak to jest tłumaczone. I powtórzę raz jeszcze, rzeczy pojawiają się na wschodzie i idą na zachód. Gdy wrócimy się do ST, to w 5 Mojż. 33:27 mamy powiedziane: Twoim schronieniem jest wieczny (qadam) Bóg… Tym słowem z 5 Mojż. 33:27 na wieczny jest ‘qadam‘. Czyli jeszcze raz, qadam to hebrajskie słowo na wieczny, na rzeczy, które pochodzą ze wschodu.

Idźmy dalej. Parę przykładów więcej na ‘wschód’. 1 Mojż 11:1-2 to jedno z najbardziej znaczących użyć tego słowa. Otwórzcie 1 Mojż 11:1-2 i przeczytajcie, co tam jest powiedziane. Na całej ziemi był jeden język – hebrajskim słowem na język jest tam ‘safah‘, rdzeń to ‘safah‘. Jest to także hebrajskie słowo na wasz język. Tak więc hebrajskim słowem na język, czyli ten organ, który tworzy język, jest również słowem na język. Jest to także jednym z hebrajskich słów na plażę na wyspie, nabrzeże na wyspie. Zatem w hebrajskim myśleniu, ziemia przyrównana jest do ludzi. Gdy więc widzimy ziemię, kiedy dochodzimy do końca ziemi, do ostatniego miejsca, gdzie możemy stanąć, to nazywa się to wargami ziemi, safah po hebrajsku. Gdyż ziemia przyrównywana jest do ludzi. I dalej – był jeden język i jedna mowa. A gdy wędrowali (miqedem) od wschodu, znaleźli równinę Szinear. Mamy tu użyte – od wschodu. Dlaczego użyli tego słowa? Bo to dzieje się tuż przed Wieżą Babel, tuż przed ‘człowiekiem’, kiedy wszyscy byli razem. Ziemia zaczyna się dzielić. Wszystko to jest wynikiem potopu. A potop to było potężne rozłamanie, jakie przydarzyło się ziemi. Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, co się działo w wyniku tego ogólnoświatowego potopu. W każdym razie ziemia zaczyna się dzielić. Mamy tu ludzi mówiących jednym językiem, jedną mową. Zostaną oni rozproszeni, gdyż mamy powiedziane, że podróżowali ze wschodu. To nie przypadek, bo za chwilę mamy Wieżę Babel. Innymi słowy, oni budowali wieżę, co oznacza zachowanie. Kiedy oni budowali wieżę, to oznaczało nasze zachowanie. Lecz zachowanie zaczyna się tutaj. Zachowanie, to, co czynisz, zaczyna się w twoim sercu. To dlatego Bóg zawsze chce najpierw twojego serca. Bo On wie, że będziesz się zachowywał w odpowiedni sposób, jeśli najpierw zdobędzie twoje serce. Gdy zdobędę twoje serce, zmienię twój umysł, a to zmieni twoje zachowanie. Mamy więc powiedziane, że zanim oni zachowali się w jakiś sposób, to odeszli oni od Boga. Oni odeszli już od Boga, zanim postanowili zbudować wieżę. Sądzę, że to jest bardzo ważne objawienie z Biblii.

Przekazałem wam trochę podstawowych informacji na temat słowa wschód – qadam. Porozmawiajmy teraz trochę o innym słowie, o miejscu, gdzie udaje się człowiek, czyli o jam – zachód. Na ekranie macie słowo jam oraz hebrajski rdzeń, od jakiego pochodzi. Po prawej stronie macie jod, mem i mem sofit lub inaczej mem końcowe. Po lewej stronie jest jam, jak jest powszechnie tłumaczone. Innymi słowy, jak tak przedstawiany w hebrajskich tekstach, gdzie porzucają to drugie mem i tak to zostawiają – jam. A jam w piktograficznym hebrajskim oznacza ryczący odgłos lub wielki hałas. Jam – jod i mem – ręka na wodzie. Jeśli dostrzegacie Bożą rękę nad wodami. Związane jest ono również z dźwiękiem, jakie wydaje. To jest właśnie hebrajskie jam. W waszych Bibliach tłumaczone jest jako zachód, na zachód, morza. Zatem to samo hebrajskie słowo na zachód jest zarazem słowem na morza. Dlaczego? Zastanówcie się przez chwilę, dlaczego tak jest. Jeszcze raz, najlepszym sposobem, by zrozumieć hebrajski, ten piękny język, w jakim została napisana Biblia, to myśleć znacznie prościej, niż jesteśmy przyzwyczajeni. Gdyż to jest znacznie prostsze, niż pokazuje nam to wielu otumanionych teologów. Jest to bardzo prosty język, widoczny w tych wszystkich rzeczach wokół nas. Gdy jesteś w Izraelu i opuszczasz tę ziemię i udajesz się dokładnie na zachód, to gdzie wylądujesz? Wylądujesz w Morzu Śródziemnym, w Wielkim Morzu, w Wielkim Jam, jeśli wolicie. A to Morze Śródziemne, Wielkie Morze, od którego są zależni, od tego zbiornika wody, znajduje się na zachód od Izraela. Kolejną ważną rzeczą, jaką widzimy – a to wszystko za chwilę połączymy – jest to, że tam zachodzi słońce wieczorem. Kierunek ludzi, wzorzec ludzi, jest taki, że odchodzą od Boga, który jest w Jeruzalem, w centrum i skupisku wszystkich biblijnych rzeczy. W Jerozolimie. Człowiek, odchodząc, znajdzie się w Morzu Śródziemnym. A ponieważ Morze Śródziemne jest ogromnym morzem, gdy zaczynasz się do niego zbliżać, to zaczynasz słyszeć dźwięk i ryk fal tego Wielkiego Morza. I dlatego etymologicznie oznacza wielki hałas, burzliwy dźwięk. A co to reprezentuje w Piśmie? Głos tłumów. A tłumy to masy ludzi. W naszym języku mówimy morze ludzkości, co oznacza masy ludzkie, tłumy. Szeroka brama w przeciwieństwie do wąskiej bramy, przez jaką mamy przejść – wschód. Szeroka brama zachodu wyraża się w otwartych morzach, w masach tłumów, a także w zachodzie, bo w tamtym kierunku zachodzi słońce.

Ponieważ w języku hebrajskim erew, czyli wieczór jest bardzo negatywnym określeniem. W hebrajskim myśleniu – wiecie, to ci ludzie, którzy napisali Biblię – w hebrajskim myśleniu, mówiliśmy o tym, jest to obraz światła zanurzającego się w ciemność. Boker – hebrajskie słowo na poranek – jest obrazem ciemności eksplodującej w jasność. Sugeruję wam, że w Biblii mamy bezpośrednią relację między morzami, masą ludzkości, tłumami, zachodem, oraz kierunkiem zachodzenia słońca, naszym erew. Dlatego te dwa słowa są sobie przeciwne. Boże drogi pochodzą ze wschodu, ludzkie drogi idą na zachód. Jozue 23:4 – macie to na ekranie. Joz 23:4 mówi: Spójrzcie, podzieliłem wam losem narody, które pozostały – mamy tu hebrajskie słowo sza’arpozostawić lub resztka. Wiele razy tłumaczone w Biblii jako resztka. … jako dziedzictwo dla waszych pokoleń. W tym wersecie jest tyle nauczania, ale nie mamy na to czasu. … i wszystkie narody, które wytraciłem, od Jordanu… Zauważcie, że słowo związane z dziedzictwem pokoleń to ‘resztka’ – sza’ar – pozostały. Zaś słowa związane z wyciętymi narodami, to… aż do Morza Wielkiego na zachodzie. To przykład tego, gdzie użyte są oba słowa, Wielkie Morze – po hebrajsku jam, i słowa na zachód – mabo haszemesz (hebr.) – które literalnie po hebrajsku oznaczają zachodzenie słońca. Literalnie mamy zachodzenie słońca, choć tłumaczą to jako zachód. Czyli Wielkie Morze to jam, a drugie przetłumaczyli to jako zachód, bo w tamtym miejscu zachodzi słońce. I jest to powiązane z tymi wszystkimi narodami, które odciął, gdyż odeszły one od Boga już na początku.

Kolejny przykład mamy w Mat 13:1-2. Widzimy, że tego samego dnia Jaszua wyszedł z domu – macie to na ekranie. A tego dnia Jaszua wyszedł z domu i usiadł nad brzegiem morza. I zebrały się wokół niego wielkie tłumy. Gdybyśmy mieli czas, to pokazałbym wam, że każde z tych słów pochodzi ze ST. Gdy Jaszua tu mówi, gdy się wypowiada, to zakłada, że macie przeczytany ST, gdyż każde wypowiedziane przez Niego słowo, było znane i miało proroczy wymiar, przyjaciele. One są znane ze ST. Gdy więc Biblia mówi, że gdy tego dnia Jaszua wyszedł z domu, to jest to wskazówka – jeśli znacie ST, jeśli znacie początek. To podpowiedź. I co potem robi? Idzie na brzeg, wsiada do wielkiej łodzi i odpływa kawałek na tym zbiorniku wody. To odpłynięcie na zbiorniku wody, to hebrajskie ‘ibru hvar‘. Hvar to hebrajskie słowo na przepłynięcie zbiornika wody. I zatrzymuje się przy brzegu. Dlaczego? Bo zebrały się wokół niego wielkie tłumy. A całe te tłumy ludzi stały na brzegu. Pamiętacie, że słowo brzeg to warga, albo język, albo mowa. To było z Mateusza 13:1-2. Przechodzimy teraz do 1 Mojż. 1:10, gdzie pierwszy raz pojawia się słowo ‘morza‘. I Bóg nazwał suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód (jamim) – morzami (jam). Majam. Przepraszam, ale to zbiorowisko wód powinno być majam. Pamiętacie nasze angielskie słowo Miami, wody? I nazwał to morzami (jamim). I Bóg widział, że to było dobre.

Zauważcie też, że to zbieranie wód w morza to ‘mikwa‘. To pierwsze wystąpienie ‘chrztu‘ w Biblii. Zatem to nie jest nowotestamentowa doktryna. Mamy ją od samego początku, już od Księgi Rodzaju. Już w pierwszym rozdziale macie ziemię pojawiającą się z wody, zaś te zbierające się wody, to ‘ulemikwa‘. Mikwa – w naszych językach przyjęło się, że jest to miejsce, gdzie się chrzci. W hebrajskim to nie jest chrzest, to miejsce, gdzie chrzcisz – ulemikwa. Tak więc pojęcie zanurzenia, wzorzec tego, jeśli chodzi o człowieka, jest nam dany już na początku, przy ziemi. Czyli wszystko, cała ziemia, została uczyniona czystą, gdy wyszła z wody. To dlatego w języku hebrajskim litera mem, która jest literą na wody, jest przedrostkiem – z, z czegoś. Przedrostek mem w języku hebrajskim wyraża ideę ‘z’ lub ‘z czegoś’. Dlaczego mem w hebrajskim znaczy ‘z’, ‘z czegoś’, oraz ‘wody’. Z powodu Genesis 1. Wszystko zostało najpierw oczyszczone i później ziemia wyszła z wód. Wszystko, co widzicie na tej planecie, wyszło z ziemi. Nic tu nie przyleciało z innych planet, wszystko pochodzi z ziemi. Nasze ciało pochodzi z ziemi. Adam wywodzi się z ‘adamah‘. Budynki, skały, drzewa, plastik, kamery, w jakie patrzę. Ubrania, jakie noszę, te okulary, wszystko pochodzi z ziemi. A na początku Bóg wszystko oczyścił. Ale oczywiście to człowiek zaczął we wszystkim mieszać itd. Zatem na samym początku wszystko było mikwa. Ok, idziemy dalej. Jeszcze raz, słowo Miami pochodzi od majim.

Jeremiasz 16:16 mówi: Oto poślę po… Pamiętacie nasze pierwsze sesje? Pokazywałem wam, co oznacza hebrajskie słowo ‘szalach‘. Na grecki tłumaczony jest jako apostolos, a na polski apostoł. A tu, w Jer 16:16 tłumaczone jest jako: Oto poślę po wielu rybaków i ci ich wyłowią. Widzicie tu ideę uczniów, wychodzących w Dz. Ap. 1. Ci apostołowie są rybakami. Nie jest przypadkiem, że będą oni wyławiali ludzi. Dlaczego? Bo Boży ludzie są w oceanach, w masach rozproszonych po całej ziemi. Pamiętacie, jak uczniowie przychodzą do Jaszua i pytają się: kiedy Boże Królestwo przyjdzie do Izraela? Kiedy Królestwo przyjdzie do Izraela? Pamiętacie, co im odpowiedział. Powiedział coś takiego: parafrazuję – Królestwo nie przyjdzie do Izraela, dopóki Izrael nie wejdzie do Królestwa. Powtórzę, w skrócie mówi im coś takiego: najpierw musi zstąpić na was Duch Święty, potem poślę was do Jerozolimy, do Judei, do Samarii, i aż do najdalszych zakątków ziemi. Dlaczego tak powiedział? Bo tam właśnie rozproszeni są wszyscy Boży ludzie; na całej ziemi. Więc wy, apostołowie, wy, których posyłam, wy, rybacy, idźcie i ich wyłówcie. I nie jest przypadkiem, że większość uczniów była wtedy rybakami. Więc wysyła ich, by wyławiali Jego ludzi. Jeszcze raz, Królestwo nie przyjdzie teraz do Izraela, bo wy musicie iść i przyprowadzić Izrael do Królestwa. Mam nadzieję, że to łapiecie.

Ta cała idea wiąże się z tym, że Jego lud, zagubione owce Domu Izraela, rozproszone po wszystkich narodach, które zmieszały się z tymi narodami i stały się z nimi jedno, i są praktycznie nie do rozróżnienia, nierozróżnialni. To dlatego ewangelia mówi, że mamy iść i uczyć tego Słowa i czynić uczniami wszystkich z tego świata. Bo my widzimy tylko to, co na zewnątrz, tylko Bóg wie, co jest w sercu ludzi. Tak więc ja nie wiem, kto jest zagubioną owcą Domu Izraela. I mówiąc szczerze, wy też nie wiecie. A ponieważ nie wiemy, ponieważ jest to sprawa serca, Bóg mówi, chcę, byście szli do każdego na całym świecie. Chcę, byście szli do wszystkich, a ci, którzy was posłuchają, ja o nich już wiedziałem, że oni wyjdą. A ponieważ Bóg jest bystrzejszy, niż my, On dobrze wie, że te owce Izraela nie są dla Niego zagubione, lecz są zagubione dla nas. Każdy dzień, w jakim żyłem na tej planecie, rozproszeni ludzie z całego świata, wychodzą z Babilonu, spośród nich, bo zmieszali się z nimi, a Bóg ich woła. Wzywa ich już od 2000 lat. Lecz aby ściągnąć Swój lud do ziemi, On musi najpierw zdobyć nasze serca. On nie może podejść sobie do ludzi i powiedzieć, chodźcie, wracamy do Izraela. Nie. Najpierw musi mieć nasze serca. Najpierw musimy mieć serce do tego. I to jest powodem, dlaczego ta ewangelia coś dla nas znaczy, jaką przyjmujemy tu, do naszych serc. To On wychodzi i rozsyła rybaków, by wyławiali dla Niego i przyprowadzali ich wszystkich do Królestwa.

4 Mojż. 2:3 mówi: Od strony wschodniej… To, o czym tu mowa, to obraz namiotu pośrodku plemion, które czterema sekcjami otaczają ten namiot. 12 plemion podzielonych na 4 sekcje po 3 plemiona. Od strony wschodniej (reprezentowanej przez Judę) w stronę wschodzącego słońca… Miz·Ra·chah. Miz·Ra·chah po hebrajsku. Przetłumaczone jako wschodzące słońce. Tam jest Juda. Dlaczego tak jest? Bo Jaszua pochodzi z plemienia Judy i to On jest słońcem, jeśli chcecie. Przetłumaczone jako wschodzące słońce, wschód. … ci spod sztandaru Judy, rozłożą się według swych oddziałów. Przypomnijcie sobie, że słowo ‘rozłożyć‘ (obóz) po hebrajsku to chana i oznacza łaskę. Jego hebrajski trzyliterowy rdzeń oznacza łaskę. Mamy tu też przykład wschodzącego słońca i qadam. Oto kolejny przykład – 4 Mojż. 2:18. Mamy już jeden obóz Judy. Dokładnie po przeciwnej stronie, zachodniej, znajduje się obóz Efraima. Od strony zachodniej (jam) będzie sztandar obozu Efraima, według swych zastępów. Tak więc po jednej stronie mamy wschód, po drugiej stronie mamy zachód; dokładnie po przeciwnych stronach. Pamiętacie, z kim zawarte jest nowe przymierze? Nowe przymierze zawarte jest z Domem Izraela, który przez całą Biblię reprezentowany jest przez Efraima. Oraz z Domem Judy, który reprezentowany jest przez Judę. Tak więc dwa narody, które są w nowym przymierzu, pochodzą z obozu po wschodniej stronie i z obozu po zachodniej stronie. Przypominam, że zostali oni rozproszeni po całym świecie, wszyscy się wymieszali. Jednak Bóg dokładnie wie, kto jest kto, co jest co, co jest gdzie.

Otwórzmy tekst z NT – Łuk 4:40. A gdy słońce zachodziło (duno – gr., jam -hebr.)… A gdy słońce zachodziło – tam musi być jam, bo przecież zachód to tam, gdzie słońce zachodzi. Wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przyprowadzali ich do niego, a on na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Tam, gdzie zachodziło słońce. Kolejny przykład – Mat 13:1-2. Znów mamy brzeg. Mieliśmy już to wcześniej. Jaszua przychodzi ze wschodu. Gdy Biblia mówi, że Jaszua wyszedł z domu, to mówi o domu, o bet, o HaMikdasz, o Domu Pańskim, który jest na wschodzie. Przychodzi ze wschodu i kieruje się na zachód, czyli na brzeg, po hebrajsku.

Kolejny przykład – Marek 5:13. I Jaszua zaraz im pozwolił. A duchy nieczyste – zostańmy przy tym slajdzie na chwilę. A duchy nieczyste, wyszedłszy, weszły w świnie. Wtedy stado … ruszyło pędem po urwisku do morza i utonęło w morzu. Chcę tu omówić kilka rzeczy. Po pierwsze. Wyrażenie nieczyste duchy, nieczyste rzeczy, jak np. świnie, a także zachód, oraz morza – to są podobne rzeczy, i łączą się z tym morzem tutaj. Zauważcie również, że w czasach Jaszua, zachowuje On prawo rodzaju. Ponieważ prawo rodzaju jest prawem. Żaby dają żaby, cytryny produkują cytryny, Nieczyste duchy udają się do nieczystych zwierząt, to jest do świń. Świnie są nieczyste, więc Bóg posyła nieczyste duchy w świnie, gdyż są nieczyste. I co się dzieje? Biegną one gwałtownie. Gwałtownie po hebrajsku to hamas. Hamas – powinno brzmieć znajomo. Po urwisku do morza. Powtarzam, że morze łączy się z takimi terminami jak: zachód, zachodzące słońce. Dlaczego wymieniam te wersety? Bo następnym razem, gdy będziecie czytać NT, zwłaszcza czerwone słowa; gdy będziecie czytać NT, chcę, byście byli wyczuleni na te słowa. Czytając, bądźcie wyczuleni na to, czemu Duch Święty mówi, że najpierw zachodziło słońce albo że był wieczór lub słońce już zachodziło itp. Bo zapewniam was, że praktycznie za każdym razem, gdy te słowa są użyte, zaraz za tym zobaczymy nieczyste rzeczy, choroby, ułomności, miejsc, gdzie udają się tłumy, świnie i wszelkie nieczyste rzeczy. Ponieważ rzeczy czyste i sprawiedliwe, i odwieczne, te, jakie Bóg ustanowił już na samym początku, są reprezentowane jako wschód, jako Boże drogi. Lecz gdy człowiek odejdzie od Boga – co robi stale, od samego początku – nagle pojawia się słowo zachód, które wyraża te wszystkie rzeczy.

Zobaczcie na to – Obj 21:1 mówi: Potem zobaczyłem nowe niebo i nową ziemię. Pierwsze niebo bowiem i pierwsza ziemia przeminęły I mamy tu puentę, przyjaciele – i nie było już morza. I nie było już morza, bo wszyscy Boży ludzie będą zebrani przy Nim. Ten obraz pokazuje nam to, że powrócimy do Boga, jak to było na samym początku.

Ostatni przykład – Psalm 103:12. Jak daleko jest wschód od zachodu… Po hebrajsku mizrach, przetłumaczone jako wschód. Od wschodu słońca, aż do jego zachodu w morzu… tak daleko oddalił od nas nasze występki. Widzicie ten kontrast między wschodem i zachodem?

Może następnym razem porozmawiamy o tym, że rdzeniem słowa europa jest erew. Jak również i słowa arab. Chcę, byście pamiętali o tych rzeczach, gdy omawiamy te słowa, ponieważ przenikają one do wszystkich języków. Bądźcie z nami za tydzień, gdy będziemy podsumowywać tą otwierającą serię.

A w międzyczasie przylgnijcie do swoich korzeni, by dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przykładacie swoją rękę.

Szalom Alechem. Do zobaczenia.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Słowa-mają-znaczenie.cz.3.pdf

10. Koniec Objawiony w Początku – Słowa Mają Znaczenie – część 2

Koniec Objawiony w Początku – Słowa Mają Znaczenie – część 2

Zapraszam do wysłuchania nauczania:

___________________________________________

_________________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania:

Koniec Objawiony w Początku
Słowa Mają Znaczenie
część 2

Szalom, szalom. Witam ponownie w ‘Koniec Objawiony w Początku’. Wracamy tu do znaczenia słów, jakie miały na samym początku. Gdyż słowa mają znaczenie i chcemy poznać nieco więcej szczegółów. Pokażę wam parę dalszych przykładów, jakie przygotowałem. Ostatnim razem skończyliśmy na omawianiu Alef-Taw. Te dwie litery wyrażają wszystkie litery hebrajskiego języka, z jakich utworzone są wszystkie słowa w waszej Biblii. Mówiliśmy też o jego znaczeniu i pojawianiu się w tekście. Jedną z kolejnych, interesujących rzeczy, jaką chcę poruszyć, nim pójdziemy dalej, jest słowo edenika – chyba go wspominałem. Mówiłem o nim w jednym z programów. Edenika to dziedzina lingwistyki, która uczy, że wszystkie słowa na tej planecie wywodzą się z Ogrodu Eden. Że te słowa wywodzą się z samego początku. Gdy zaczynasz badać języki, zaczynasz dostrzegać obecność hebrajskiego w tych innych językach, zwłaszcza w języku chińskim. Wspominam go, bo język chiński wciąż zachował ideogramy lub piktogramy, jeśli wolicie. Innymi słowy, jest to współczesny przykład tego, jak wyglądał hebrajski lub na przykład egipskie hieroglify. Ponieważ w języku chińskim (zwłaszcza w dialekcie mandaryńskim) zachowały się obrazki, które się układa. Idąc do restauracji chińskiej, widzicie te znaczki na okładce menu. Są to kombinacje różnych kluczy. Ich słowa składają się z kluczy. W innych językach nazywamy to rdzeniami, słowami, literami. W dialekcie mandaryńskim zwą to kluczami. Jest to zbiór podstawowych obrazków, które składane razem, tworzą myśl. W języku hebrajskim… weźmy na przykład egipskie hieroglify, gdzie hieroglify zamieniły obrazki na symbole, zatem w dzisiejszym hebrajskim widzimy symbole, które reprezentują obrazki. Tak więc alef reprezentuje głowę byka. Bet we współczesnym hebrajskim jest symbolem domu lub namiotu na równinie itd. A chiński jest współczesnym przykładem tego, jak kiedyś języki wyglądały. I nie jest przypadkiem, że wszystkie klucze w języku chińskim, czyli wszystkie słowa i ich znaczenia, da się sprowadzić do kwiatków, nasion, owoców, wody, nieba, chmur, prochu, gleby, głowy, ręki, kolana, nogi itp. Chiński zachował ten system, bo przecież z tego pochodzą wszystkie języki, z Ogrodu Eden.

Chcę wam zasugerować, że Ogród Edenu jest obrazem wszystkiego, co sprawiedliwe i niesprawiedliwe. Cały początek – czyli obrazy i przykłady tego, co jest sprawiedliwe – jest pokazany w Ogrodzie Eden. Jedz z Drzewa Życia – a wydasz życie. Tak więc paradygmatem lub przykładem sprawiedliwości jest spożywanie z Drzewa Życia z Ogrodu Eden. Początek przykładu całej niesprawiedliwości, z całego czasu, z całej historii, również jest w Ogrodzie. Nie jedzcie z Drzewa Poznania Dobra i Zła, bo kiedy to zrobicie, ustanowi to ludzki wzorzec do niesprawiedliwości. Wszystko to mamy już na samym początku. To nie przypadek… weźmy parę naszych angielskich słów. Podejdę do tablicy i napiszę wam parę przykładów, o czym mówię w tej nauce o edenice, i jak to się sprowadza do angielskiego. Patrząc na te słowa i opierając się na tym, co mówiliśmy o rzeczach na początku, spójrzcie, czy nie widzicie między nimi podobieństwa. Genesis, genetyka, geny, generał, generator. A takie słowa: pochodzenie, początek i angielskie garden (ogród). Mógłbym tak dłużej podawać przykładów. A także płeć lub rodzaj. Spójrzcie na te słowa. Co one mają wspólnego, gdy na nie spoglądacie? Są to litery g i n. Nie chce mi się wszystkiego podkreślać. Begin (początek), garden (ogród), gender (rodzaj). G i n mamy w garden (ogrodzie). Te wszystkie słowa wskazują na coś, na początku. Genesis – początek, genetyka, geny twojego ciała, itp. Generał – wiecie, ten na górze. Facet, od którego zaczyna się dowodzenie i idzie na dół. Generator, początek, rodzaj, inne znaczenie – płeć. Czyli jesteś takim, jakim zaprojektował cię Bóg. Zatem te wszystkie angielskie słowa mają coś wspólnego z początkiem. Wszystkie te słowa wyrażają w sobie ideę początku, ponieważ zawierają w sobie g oraz n.

Hebrajskie słowo na ogród, gdzie wszystkie rzeczy mają miejsce, wszystkie wzorce sprawiedliwości i niesprawiedliwości – to gan po hebrajsku. Gan to garden (ang.), czyli ogród (pol.). To hebrajskie gan pojawia się w angielskim garden. Dlatego, że tam wszystkie rzeczy się zaczęły. Jeśli to dostrzegamy w tym naszym poszukiwaniu, to ujrzymy ten wzorzec w całej Biblii. To, co chciałbym zrobić teraz, to pokazać parę przykładów słów, których znaczenie odnajdziemy na samym początku. Prawdę powiedziawszy, wybrałem znajome słowa. Mieliśmy już parę przykładów słów w poprzednich programach, lecz teraz chcę wziąć te słowa i szczegółowo rozbić te słowa na detale. Na początku chcę powiedzieć taką rzecz. W mojej opinii człowiek nie poszukuje Boga. Wiem, że uczono nas, iż człowiek poszukuje Boga, że wszyscy mamy w sercu pustkę Boga i że Bóg chce ją wypełnić. Jednak chcę wam zasugerować, że technicznie, to nie człowiek szuka Boga, ale to Bóg szuka ciebie. To Bóg cię szuka.

I pokażę wam to w hebrajskich słowach na wschód i zachód. Jest to coś, o czym normalnie byśmy nie pomyśleli. Ale zobaczymy, jak te słowa są użyte w Biblii na określenie fundamentalnych różnic między drogami Bożymi – po hebrajsku qadamwschód a drogami ludzkimi – jamzachód. Zacznę od pokazania wam, że z Bożego punktu widzenia, jak wierzę, Biblia mówi nam, że to Bóg szuka ciebie. Że od samego początku Bóg wiedział… tak nas umiłował, a my musimy to uznać. Że od samego początku On nas szuka, by sprowadzić nas tam, gdzie przynależymy. Użyliśmy już wcześniej słowa drasz, jako przykładu gorliwego poszukiwania, w odniesieniu do kobiety lub nawet męża, gubiących swe dziecko w centrum handlowym, i tego poczucia ogarniającej nas paniki, gdy zgubi nam się dziecko. Niektórzy z was wciąż pamiętają, co się dzieje w umyśle, gdy zgubicie dziecko, że w desperacji zrobicie wszystko, by je odzyskać. Przerażająca rzecz, jaka mi się też przydarzyła. Sugeruję, że te emocje pochodzą od Niego. Te emocje, jakie mamy naturalnie, gdy zgubimy dziecko, bo je tak kochamy, to te same emocje, jakie ma Bóg, gdyż dał nam Swego Syna, aby nikt nie zginął, ale miał życie wieczne. On tak samo szuka ciebie, jak matka szukająca swego dziecka w centrum handlowym.

Pozwólcie, że zilustruję wam to w inny sposób. Wiele lat temu dom, w jakim mieszkamy z żoną w Utah, gdy się tam wprowadziliśmy, nasz podjazd był tragiczny. Mamy kolisty podjazd, taki, wiecie, jak asfaltowe podjazdy. Nasz podjazd był zrobiony chyba w 1865 roku, tak myślę. Był cały pofałdowany i ciężko było dostać się na tył domu. Musielibyśmy wynająć Hummera, by dojechać na tył, taki był tragiczny. Więc postanowiliśmy, że wymienimy nasz asfalt. Ściągnęliśmy więc gości, którzy przyszli i pokruszyli ten cały stary asfalt. Rozłożyli to na całym podjeździe, dosypali kamyków, by przygotować podkład. Wiecie, o czym mówię. Potem przyjechali i położyli na tym jakieś 7-10 cm ciężkiego, twardego, czarnego asfaltu. Potem pozwolili temu się utwardzić, nie wiem, czy tak to się nazywa, czy to właściwe słowo – przez trzy dni. Powiedzieli nam, przez trzy dni nie jeździjcie po tym, ani nie pozwólcie, by to zmokło, np. na deszczu. Cóż, mieszkam w Utah, więc to było dość proste, bo tam nigdy nie pada, gdzie mieszkam. Tak więc po trzech dniach i trzech nocach… nie mówię, by to coś znaczyło, więc nic temu nie przypisujcie. W każdym razie po trzech dniach poszedłem tam. Prawdę mówiąc, codziennie zaglądałem na ten podjazd. Byłem z tego taki dumny. Wiecie, był taki czarny, lśniący i gładki wokół całego domu. Wiecie, patrzyłem na sąsiadów i mówiłem, spójrzcie na mój nowy podjazd. Spójrzcie, co ja mam – tego typu nastawienie. Byłem z niego dumny. Wysiadam więc z samochodu, zdejmuję nawet buty, bo przecież chodzę po czarniusieńkim asfalcie. Chodzę sobie, łał, fajnie tak sobie chodzić po nim gołymi stopami. Chodzę tak sobie po asfalcie, patrzę… i widzę na powierzchni coś, czego tam wczoraj nie było, bo przecież codziennie sprawdzałem. Zacząłem coraz bliżej i bliżej tego czegoś podchodzić i zauważyłem, że ze środka tego 7-10 cm utwardzonego asfaltu wyrasta sobie wybrzuszenie. Klęknąłem na kolana i przyjrzałem się temu. A tam, w ciągu nocy, przez ten asfalt, wyskoczyła maleńka, zielona roślinka z drobniutkim kwiatuszkami, tej wielkości. Myślę sobie, chwila, ta niewielka, drobna roślinka przebiła się w ciągu nocy przez 10 cm twardego asfaltu. Jestem pewien, że widzieliście już coś takiego. Łał. Jak to się mogło stać? Widzicie, to co tam widziałem to, że ta maleńka roślinka była tak zdeterminowana, by dotrzeć do źródła swego życia, czyli do słońca, że w ciągu nocy przebiła się przez 10 cm solidnego, twardego asfaltu. Sugeruję wam, że jest to obraz, jeśli wolicie, jaki daje nam Bóg, tego, jak On chce, byśmy Go uwielbiali i służyli Mu. Bo widzicie, rzeczywistość jest taka, że ten kwiat nie miałby pragnienia, by sięgnąć do swego źródła światła stworzenia, jeśli by Bóg wpierw nie zesłał tego światła. Jeśli by Bóg wpierw nie zesłał światła i deszczu na kwiatek. Widzicie, kwiat tylko odpowiadał na to, co robiło słońce, by go przyciągnąć. Sugeruję, że tak właśnie działa Ojciec. Że ma Swoje drogi, które w języku hebrajskim nazywane są qadam. Zaś człowiek, już od samego początku, ma swoje wzorce i odchodzi od Boga, idąc swoimi własnymi drogami. Wyrażone to jest hebrajskim słowem jamiść na zachód.

Podam wam kilka przykładów. Zacznijmy od słowa qadam. Na ekranie widzicie słowo qadam. Poniżej macie trzy hebrajskie litery – kof, dalet oraz mem sofit. Słowo qadam. A słowo qadam, po hebrajsku, jeśli cofniemy się nim do podstawowego znaczenia, oznacza pierwszy, początkowy kontakt i tłumaczone jest takimi słowami jak stary, pradawny, wschód. Tak więc w hebrajskim myśleniu słowa stary, pradawny i wschód są tym samym słowem, z powodu swego pierwotnego znaczenia – pierwszy kontakt. Pozwólcie, że to wyrażę… bo jak mówiłem wcześniej, w którymś z programów, w hebrajskim każde znaczenie, na wszystko, co robimy, mamy słowo na to, bo hebrajski skierowany jest na działanie. Opiera się nie tylko na konkretnych rzeczach, ale także na działaniu. Tak więc wszystko, co robimy, mamy na to słowo w hebrajskim. I słowem na początkowy kontakt… załóżmy przez chwilę, że jest to nasz obiekt i kiedy sięgam, by go dotknąć, to nazywa się to qadam. Podstawowe, piktograficzne znaczenie tego, to dokonać pierwszego kontaktu. Dlatego, że jest to stare i pradawne, i bierze nas na początek. Oznacza także wschód. Dlaczego? Bo po hebrajsku wschód wyraża miejsce, gdzie słońce – patrząc z ludzkiego punktu widzenia – dokonuje pierwszego kontaktu z dniem i z horyzontem. Patrząc na horyzont, patrzysz w tamtą stronę i to właśnie tam wstaje słońce. Dodam jeszcze, że hebrajska litera kof, piktograficznie to wschodzące słońce na horyzoncie. I dlatego kof jest pierwszą literą w tym słowie na wschód, qadam. Kof, dalet, mem. Jest tak, ponieważ kof, jej hebrajskie znaczenie, to wschodzące słońce, które ustanawia ten pierwszy kontakt. Chcę wam powiedzieć, że to słowo jest słowem, które wyraża to, skąd pochodzą rzeczy. Stare, odwieczne rzeczy. Biblia stale mówi: chodźcie Moimi drogami, Moimi odwiecznymi ścieżkami.

Podam wam teraz parę przykładów. Na przykład jest to Micheasz 5:2. W Mich 5:2 tak czytamy: Ale ty, Betlejem Efrata, choć jesteś najmniejsze wśród tysięcy w Judzie, z ciebie jednak wyjdzie mi ten (wiemy, że to Mesjasz), który będzie władcą w Izraelu, a jego wyjścia są od (mi qadam) dawna, od dni wiecznych. Próbuję tu pokazywać wam przykłady. Ten werset jest jednym z nich. Są one bardzo znane. Jedną z identyfikacji Mesjasza w Mich 5:2 jest to, że jest On ze wschodu, że tak ujmę. Od prawieków, ze starożytnych dróg. I chcę wam powiedzieć, że właśnie o to chodzi w tym całym odnowieniu.

Pamiętacie służbę Eliasza? W ewangelii Mateusza Jaszua wypowiada się o służbie Eliasza i mówi, że służbą Eliasza jest odnowienie wszystkich rzeczy. I jeśli otworzymy Stary Testament, to czytamy, że Eliasz miał przygotować drogę Panu. Tak mamy powiedziane – Eliasz miał przygotować drogę Panu. Jaszua opowiada o tym w Nowym Testamencie, mówiąc, Eliasz przyszedł, by odnowić wszystkie rzeczy. Tak więc przygotowania na Pana zawierają w sobie odnowienie wszystkich rzeczy. A nas uczono, że to jakieś przyszłe wydarzenie, jakie dopiero do nas dotrze. Ale tak nie jest. Posłuchajcie uważnie, co Jaszua mówi w innym miejscu. Mówi tak: jeśli potraficie to przyjąć, to Jan Chrzciciel był Eliaszem. Jeśli potraficie to przyjąć, Jochanan Zanurzyciel (Jan Chrzciciel) był Eliaszem. Zatem mówi coś takiego, że służbą Jana Chrzciciela było przygotowanie drogi dla Mnie. Czyli odnowienie wszystkich rzeczy. Sugeruję wam więc, że proces odnowienia, jaki Bóg zaplanował od samego początku, rozpoczął się już z Mesjaszem. Czemu mówi o odnowieniu wszystkiego? Przecież nie ma sensu odnawiać czegoś, jeśli to coś się nie popsuło. Innymi słowy, odnowienie to przywrócenie tego, co zostało stracone. Przecież nie będę odnawiał nowego auta. W odnawianiu chodzi o przywrócenie tego, co było na początku. Gdy skończę z odnawianiem, powinno to wyglądać tak, jak zaczęło na początku, a nie coś nowego, czego nie rozpoznaję. Biblijna koncepcja odnowienia nie polega na wzięciu cadillaca, odnawianiu go i otrzymania volkswagena. Gdy odnawiam cadillaca, to po skończeniu mam co? Cadillaca. I to właśnie było służbą Eliasza lub jeśli wolicie Jana Chrzciciela. Dlaczego? Bo faryzeusze i saduceusze pododawali i poujmowali ze Słowa Bożego. I dlatego, gdy dojdziecie do czasów Mesjasza w I wieku, Tora jest nie do rozpoznania. Nie wygląda tak, jak zaczęła lub tak, jak On ją zaczął. I dlatego potrzebny jest proces odnowienia, który rozpocznie Jan Chrzciciel wraz z przyjściem Mesjasza, gdyż tylko Mesjasz jest w stanie wszystko odnowić. Już to mówiłem, w pojęciu lub teorii ewolucji nie ma miejsca na odnowienie. W ewolucyjnym myśleniu nie ma miejsca na odnowienie. Chcę wam powiedzieć, że jest to prawdą w ewolucji organicznej, a także w ewolucji teologicznej. W religijnym myśleniu nie ma celu ani miejsca dla odnowienia. To dlatego te wszystkie rzeczy, które są stare i odwieczne, są dobrą ścieżką i dobrą drogą. Jeremiasz 6:16 mówi nam, że On przyjdzie i odnowi starożytne ścieżki, odnowi pradawne rzeczy, byście znaleźli ukojenie dla dusz waszych. A co ci ludzie odpowiadają w Jer 6:16? Nie pójdziemy tymi drogami! Czy znacie kogoś, komu próbowaliście powiedzieć o Sabacie i jak rzeczy kiedyś wyglądały, świadczyliście o tym, a oni powiedzieli: nie pójdziemy? Nie chcemy mieć nic wspólnego z tymi żydowskimi rzeczami z Biblii. Niektórzy przez to przechodzili i to znacie. To taka dygresja.

Idziemy dalej. Mówiliśmy o qadam (kof-dalet-mem) w znaczeniu starożytny, wschód, hebrajczyk. Musimy zrozumieć fakt, że te definicje, jakie mamy w Starym Testamencie, w Nowym Testamencie te definicje znaczą to samo, gdyż działa prawo rodzaju. Jeśli w NT byłby inny Bóg niż w ST, to nie miałbym się o co kłócić. Wycofałbym się ze swojej służby i sprzedawał sprzęt elektryczny. Lecz powodem, dlaczego robię to, co robię, jest to, że Bóg ST jest tym samym Bogiem z NT. Jest On stały poprzez całe Pismo, dlatego możemy Mu zaufać. Psalm 74:2 (Mizmor 74:2) mówi tak: Wspomnij na swoje zgromadzenie (po hebrajsku edah), Nie mamy czasu w tym programie, by się w to zagłębiać. Wspomnij na swoje zgromadzenie, które dawno nabyłeś; Widzicie to na ekranie. Proszę przywołać to na ekran. Wspomnij na swoje zgromadzenie, które dawno (qadam) nabyłeś; na szczep twego dziedzictwa, który odkupiłeś; na górę Syjon, – pamiętacie, co znaczy Syjon z ostatniego programu? – na której mieszkasz. Czyli ta społeczność, o jakiej mówimy, jest wykupiona dawno temu. Kiedy widzicie słowo ‘społeczność‘ w ST, wiele razy po grecku to ‘ekklezja‘, a po polsku ‘kościół‘. Jest tylko jedna Boża społeczność od samego początku. W czasach Salomona ta społeczność została podzielona. Wszystkie pisma Jeremiasza, Izajasza i Zachariasza są o złączeniu tej podzielonej Bożej społeczności. O tym mówią te wszystkie pisma proroków. To dlatego, gdy Mesjasz przyszedł, tak mówi w Janie 10: Ja jestem dobrym pasterzem i przyszedłem umrzeć na drzewie, by z dwóch uczynić jedno zgromadzenie, jedno stado. Z jednym pasterzem. Tylko Mesjasz, tylko Jaszua mógł zjednoczyć i ponownie zebrać zagubione plemiona Domu Izraela, które zostały rozproszone po całym świecie. Jedynie On może złączyć i uczynić jednym cały Dom Izraela i cały Dom Judy. On ich złączy.

Weźmy inne przykłady. Gen 2:8 to oczywiście jedno z pierwszych pojawień się tego słowa. Jahwe, Bóg zasadził też ogród… – Gdzie? Gdy jest w Edenie, gdzie postanawia umieścić ogród? A jest to ogród, którego miał strzec Adam. w Edenie, na wschodzie, i umieścił tam człowieka, którego ukształtował (na samym początku). To jest pierwsze jego pojawienie się – w Gen 2:8. Weźmy też Psalm 55:19, który mówi: Bóg wysłucha i będzie ich trapić ten, który trwa od wieków (qadam). Tu Bóg jest powiązany z qadam, który trwa od wieków. Bezpośrednie połączenie z Bożymi drogami. I mówi dalej: Bo nie poprawiają się i nie boją się Boga. Oto kolejny przykład – Psalm 119:152. Od dawna (qadam) wiem o twoich świadectwach, że ugruntowałeś je na (jak długo?) wieki. Boże świadectwa od dawien, mają trwać na wieki. Od dawien je ustanowił i są znane. Jeszcze jeden przykład – Izaj 43:5. Nie bój się, bo ja jestem z tobą; ze wschodu (hebr. mizerach) przyprowadzę twoje potomstwo i z zachodu (hebr. ma’arav) cię zgromadzę. Przyprowadzę twoje potomstwo (dosł. nasienie) ze wschodu i zgromadzę cię z zachodu. Jest to wzorzec, stały wzorzec tego, co się dzieje, od samego początku. Za każdym razem, gdy człowiek zaczyna grzeszyć, co robi Bóg? Wygania go. Izajasz mówi, że wasze grzechy oddzieliły was od waszego Boga. Boże drogi ustanowione są w qadam. Pradawne ścieżki, odwieczne drogi, drogi wschodu. Jednakże człowiek stale – jak syn marnotrawny z Ewangelii Łukasza – opuszcza swego Ojca i ucieka na zachód, tam, gdzie tłumy. Ale to w następnym programie. Tam, gdzie są wszystkie tłumy. To Bóg musi przywołać marnotrawnego syna do domu, który jest na wschodzie. Widzimy, jak to się stale i stale powtarza.

Z proroctw wiemy, że kiedy Mesjasz przyjdzie w dniach ostatecznych, to pojawi się jak błyskawica. Skąd? Ze wschodu na zachód. Czemu tak zrobi? Bo cię kocha. I pamiętaj, że to On ciebie szuka. A ponieważ On ciebie szuka, a my zgrzeszyliśmy, ty i ja zbuntowaliśmy się, nasi przodkowie, nasi ojcowie tak samo; i odeszliśmy ze wschodu i udali na zachód. A On przychodzi, by nas odzyskać, jak matka, która zgubiła dziecko w centrum handlowym. Sięga na wszystkie strony, gdzie może, bo jest tak zdesperowany, by odnaleźć swe dzieci. Przetrząsa każdy zakamarek świata, by odnaleźć swe dzieci i sprowadzić je do domu, bo wszyscy uciekliśmy ze wschodu na zachód. I dlatego te określenia są konsekwentnie używane w całej Biblii. On przyjdzie ze wschodu, będzie szukał ciebie i mnie, którzy poszliśmy na zachód. To wszystko jest takie spójne. Powtarzam wam, że jest to jednym z motto WildBranch Ministry, jakie cytowałem w pierwszym programie, gdzie Izaj 46:10 mówi, że Bóg już w początku oznajmia koniec, a w pradawnych dziejach rzeczy, jakie się jeszcze nie wydarzyły. Pamiętacie, te słowa brzmią: mag·Gid me·re·Shit ‘a·cha·Ritna początku, w początku Bóg oznajmia koniec. I dalej – od czasów starożytnychmiqqedem. Te słowa starożytne czasy to qadam. Wschód – po hebrajsku. W czasach starożytnych ogłasza rzeczy, jakie się jeszcze nie stały. Jeszcze raz – chcesz wiedzieć, co się stanie na końcu? Idź do początków.

Następnym razem będziemy dalej omawiać qadam i yam. A w międzyczasie przylgnijcie do waszych korzeni, by dni wasze były długie i aby szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie rękę.

Szalom Alechem. Do zobaczenia.

Szalom, szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Słowa-mają-znaczenie.2.pdf

Wiosenne Święta Jahwe (biblijne) 2018

Szalom.

Pragnę oznajmić, że dzięki Bożej łasce dożyliśmy kolejnego roku biblijnego.

Dla tych, którzy “idą” według kalendarza obserwacyjnego (obserwacje księżyca i jęczmienia z Jerozolimy), podaję daty nadchodzących Świat.

_____________________________________________________

1-szy dzień 1-go miesiąca – 19 marca 2018

14-ty dzień (Pascha wieczorem) – 1 kwietnia 2018

15-ty dzień (Pierwszy dzień Przaśników) – 2 kwietnia 2018

21-szy dzień (Siódmy dzień Przaśników i zarazem Święto Pierwocin) – 8 kwietnia 2018

Święto Tygodni (Szawuot, Pięćdziesiątnica) – 27 maja 2018

_____________________________________________________

Proszę pamiętać, że biblijny dzień tak de facto zaczyna się wieczorem poprzedniego dnia.

I Poznacie… część 1

I poznacie, że Ja jestem Jahwe (Panem)

Zapraszam do wysłuchania nauczania:

_____________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania:

I Poznacie, że jestem Jahwe

Cześć wszystkim. Jestem Bill Cloud i chcę was zaprosić na to szczególne nauczanie, które nazwaliśmy »I POZNACIE – Życie w czasach odkupienia.« Myślą przewodnią będzie „Poznawanie Stwórcy lepiej niż kiedykolwiek przedtem”. Pozwólcie, że ją nieco wyjaśnię.

Przez wiele lat wiedziałem o Bogu; wiedziałem o Nim z opowiadanych mi historii. Z historii, jakie czytałem, jakie opowiadali rodzice, co inni mi mówili, czego mnie uczyli na szkółkach niedzielnych itd., itd. I wierzę, że miałem wtedy jakąś relację z Bogiem, ale żyję teraz w miejscu, w którym, jak wierzę – mówię tu o sobie, choć podejrzewam, że inni, oglądający to, mogą czuć się podobnie – że żyję w takim czasie i miejscu (zresztą my wszyscy), gdzie nasze poznawanie Go wzrasta, i wydaje się, że przechodzimy z wiedzy o Nim do prawdziwego poznawania Go. I wierzę, że ponieważ żyjemy w czasach odkupienia, że ma to wiele z tym wspólnego.

Prawdę mówiąc, wierzę, że mamy pewien poziom zrozumienia Boga i poznania Go, jakie mogą się wydarzyć, jeśli żyjemy w czasach odkupienia. Będziemy to rozwijać przez następne kilka minut tego nauczania. I aby zacząć, udajmy się do Ewangelii Jana i podłóżmy trochę fundamentu, przeczytajmy słowa Mesjasza. Czytamy to z Jana 17:1-3. To powiedziawszy, Jaszua podniósł swoje oczy ku niebu i rzekł: Ojcze, nadeszła godzina. Uwielbij swego Syna, aby też twój Syn uwielbił ciebie; Jak mu dałeś władzę nad wszelkim ciałem, aby dał życie wieczne tym wszystkim, których mu dałeś. Następny werset jest tym, na jakim chcemy się skupić. A to jest życie wieczne, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i tego, którego posłałeś, Jaszua, Mesjasza.

Zaczynając, pozwólcie, że podkreślę to, co Jaszua właśnie powiedział. Że definicją życia wiecznego jest poznanie jedynego, prawdziwego Boga i poznanie Jaszua, Mesjasza, którego posłał jedyny, prawdziwy Bóg. Jeśli więc nie znam Go, jeśli nie znam Go prawdziwie, bardziej niż tylko wiedza o Nim, to pytanie brzmi: czy faktycznie mam życie wieczne? I jeżeli nie znam prawdziwie Jaszua i nie znam Go blisko, bardziej niż sama wiedza o Nim, to czy mam życie wieczne? Wierzę, że to jest bardzo ważne miejsce do rozpoczęcia, gdyż wszyscy chcemy mieć życie wieczne. Jeśli chcemy więc zakosztować życia wiecznego, to ważne jest, byśmy prawdziwie znali Boga oraz znali Mesjasza, Jaszua.

Nieco później w tym samym rozdziale, wersecie 25, Jaszua mówi: Ojcze sprawiedliwy, świat ciebie nie poznał, ale ja cię poznałem i oni poznali, że ty mnie posłałeś. Ja dostrzegam w tym, że poprzez poznanie Mesjasza, my poznajemy tak Ojca. Pozwólcie, że podzielę się taką myślą. Jest wielu ludzi, którzy poświęcają czas na studiowanie Boga. Tak na marginesie, teologia oznacza studiowanie Boga. Ale czasami ta teologia powstrzymuje nas przed prawdziwym znaniem Boga. Prawdę mówiąc, Mesjasz poniekąd odniósł się do tego, gdy powiedział pewnym ludziom: wasze tradycje uczyniły Boże Słowo bezsilnym. Innymi słowy, ludzkie tradycje, co mógłbym rozszerzyć czasami o naszą teologię, nasze studiowanie Boga, gdyż to, co wiemy o Bogu może czasami czynić bezsilnym Boże Słowo. Ponieważ poświęcamy więcej uwagi na to, co wiemy ‘tutaj’ (w głowie), a to czasami sprawia, że zaniedbujemy to, co powinno być w naszych sercach. Tak więc ważne jest, byśmy znali Mesjasza. Bo On prawdziwie zna Ojca. On ukazuje, przedstawia i manifestuje wolę Ojca. I robił to, wciąż robi, poprzez Swoje czyny. Zwłaszcza w fakcie, że On ochoczo położył Swe życie ze względu na nas, dla innych. On nie pozwolił nikomu zabrać Swego życia. On powiedział: ja go kładę, ja mam moc go położyć i ja mam moc go ponownie przywrócić. I czyniąc to, pokazuje, jaka jest wola Ojca. Pokazuje także, kim jest Ojciec w tym, że Bóg tak umiłował świat… itd.

Tak więc zaczynając raz jeszcze, chcę powiedzieć, że w przeszłych czasach wiedzieliśmy o Bogu. Nie neguję, że nie mieliśmy relacji z Bogiem. Mówię tylko, że być może żyjemy w takim wieku, w takich czasach – czasach odkupienia – kiedy nasze zrozumienie Boga, nasze poznanie Boga, musi pójść poza to, co doświadczyliśmy w przeszłych czasach. Jeśli stopień relacji z Nim był wystarczający, by nas doprowadzić do tego miejsca, to przechodzimy teraz, że tak powiem, na niezbadane wody, gdy chodzi o to, co dzieje się na świecie, to może się okazać, że ten poziom relacji, jaki nas do tej pory zadowalał, może – może – być niewystarczający, by przeprowadzić nas przez to, co będzie się działo w nadchodzących dniach, tygodniach, miesiącach i latach. Zwłaszcza jeśli wierzymy, iż żyjemy w czasach odkupienia. Za chwilę przejdziemy do tego, skąd wiemy, że żyjemy w czasach odkupienia, ale wracamy do mojej myśli. Jeśli doszliśmy do takiego miejsca, kiedy wymagane jest, byśmy znali Go o wiele bardziej, niż do tej pory, i przechodzimy z pozycji wiedzy o Nim, do prawdziwego poznania Go, to będzie nam to ukazywane poprzez Mesjasza.

Musimy więc faktycznie znać Mesjasza, jeśli chcemy poznać Ojca. Samo cytowanie wersetów, znajomość hebrajskiego, albo znajomość tego, co powiedział jakiś rabin na dany temat, i wszystkie te cudowne, wspaniałe rzeczy, niekoniecznie muszą przekładać się na prawdziwą znajomość Go. To może oznaczać tylko wiedzę o Nim. Czyli jeszcze raz, Mesjasz powiedział, że świat Ciebie nie poznał. Kiedy myślimy o świecie, to wiem, że myślimy o świeckich ludziach, o bezbożnych ludziach. Ale czasami, hm, okazuje się, że świat wkradł się do ciała i wpływa na to ciało. A świat nie poznał Ojca, ale On mówi, Ja poznałem Ciebie. I dodaje, a także ci, których Mi dałeś. Zdaję sobie sprawę, że mówił On tam głównie o tych dwunastu, z których jeden był diabłem. O tych dwunastu uczniach, którzy chodzili z Nim przez te wszystkie lata. Lecz dodałbym, że to dotyczy także ciebie i mnie. Tak więc to poprzez Mesjasza poznajemy Ojca.

Udamy się teraz do Mateusza 11. Przeczytamy tu sobie kolejny ważny urywek Pisma. Wiem, że to czytaliście, ale posłuchajcie, co Mesjasz mówi w Mat 11:27. Wszystko zostało mi dane od mego Ojca i nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Nie da się tego powiedzieć prościej. On mówi, że NIKT nie zna Ojca, jedynie Syn. I że jeśli znasz Syna, prawdziwie Go znasz, to Syn objawi ci Ojca. To mówi mi, że pomimo faktu, iż lubię studiować Słowo i zachęcam do studiowania Słowa, lubię studiować proroctwa, hebrajski i tego typu rzeczy, to jednak, jeśli nie jesteśmy ostrożni, ta gonitwa za wiedzą, może nas odciągnąć od Syna. I to pragnienie wiedzy, jeśli odwiedzie nas od Syna, to może nas również odwieść od prawdziwego poznania Ojca. Bo jeśli potraktujemy słowa Jaszua jako fakt, to mówi On, że to On jest tym, kto objawia Ojca tym, którym chce to objawić.

Kolejny bardzo ważny i znany werset znajduje się w Mateuszu 7. Zaczyna się od wersetu 19, w którym mówi On: Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. Tak więc po ich owocach poznacie ich. Zatem ludzi poznajemy po owocach, jakie wydają. Niekoniecznie po słowach, lecz po czynach. Jakie jest ich życie, postawa, usposobienie, ich podejście itd. Od wersetu 21 tak mówi dalej. Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość (bezprawie). Niektórzy z was mogą wiedzieć, że greckim słowem jest tam ‘anomia’. Greckie ‘anomia’ jest odpowiednikiem hebrajskiego ‘tora’. Czyli anomia oznacza ‘bez Tory’. Czyli nieprawość to ‘bez Tory’, bez Bożych instrukcji do życia. Co jest trochę dziwne, gdy spojrzymy, że twierdzą oni, iż prorokowali w imieniu Jaszua, wyganiali demony w imieniu Jaszua, i czynili wiele wspaniałych cudów w Jego imieniu. A jednak On mówi: nie znam was. Nigdy was nie znałem. Czyli jeszcze raz, to mówi nam, że możemy wiedzieć o Nim, czynić rzeczy odnoszące się do Niego, a jednak wciąż jest możliwe, nigdy Go nie znać. Dlatego chcemy omówić ten temat: I poznacie. A dokładnie: I poznacie, że Ja jestem Panem.

W tym nauczaniu będziemy chcieli się podzielić paroma przykładami z Pisma. Stwórca w całym Piśmie stale powtarza Swojemu ludowi: i poznacie, że ja jestem Pan. Zwłaszcza gdy uczynię to albo taki cud lub taki znak, gdy zobaczycie to, wtedy poznacie, że ja jestem Panem. A tak przy okazji, dodaje również, że i narody poznają, że ja jestem Panem. Ale wracając do punktu z Mateusza 7, są ludzie, którzy sądzą, że Go znają, ale On mówi, że On ich nie zna. Jak tragiczną rzeczą jest, wierzyć i sądzić, że Go znasz, bo robisz to a to, bo studiujesz to, albo nie mówisz tego lub nie robisz tego, i na końcu się dowiedzieć, że tak naprawdę Mnie nie znałeś. Jak to jest, że mówi o nich, iż są bez Tory. Bo to by sugerowało, że jeśli wykonujesz Jego instrukcje i przestrzegasz Jego przykazań, to Go znasz. Prawda. To skłania nas do wniosku, że może czyniąc rzeczy, jakie Bóg chce, i nie czyniąc, jakich Bóg nie chce, ważne jest, byśmy uchwycili się – jak to nazwał Jaszua – ważniejszych rzeczy Tory. Powiedział On pewnym ludziom, dajecie dziesięcinę z mięty, anyżu i kopru – tak przy okazji, mówi, że powinniście to robić – ale czyniąc to, nie pomijajcie ważniejszych rzeczy w Torze, jak miłosierdzie, sprawiedliwość, wiara – tych niewidocznych rzeczy, jakich nikt nie widzi. To są cięższe rzeczy. Hebrajskim odpowiednikiem byłoby ‘kavod‘. Kavod oznacza ciężki, ale jest to także hebrajskie słowo na chwałę. Zatem te chwalebniejsze rzeczy z Tory to niekoniecznie są te, jakie widzą ludzie, lecz te, jakich ludzie nie widzą – a Bóg widzi. Miłosierdzie, sprawiedliwość, wiara – te niewidzialne rzeczy. Chodzi mi o to, że w naszym dążeniu do przestrzegania Bożych przykazań, upewnijmy się, iż rozumiemy, że tu chodzi o znajomość z Nim, nie wiedzę o Nim. By znać Jego serce. Gdyż jeśli podążamy według Jego instrukcji i nie widzimy w tym Jego serca, i jeśli, jako Jego ludzie, nie ukazujemy i nie odzwierciedlamy innym Jego serca, to może się okazać, że nie jesteśmy lepsi od tych, którzy prorokowali w Jego imieniu i którzy wyrzucali demony w Jego imieniu, i czynili te wszystkie wielkie rzeczy w Jego imieniu – lecz niestety nigdy Go nie znaliśmy. Nigdy nie złączyliśmy swego serca z Jego sercem.

To wiedzie nas do Księgi Wyjścia 34, gdzie widzimy, jak Stwórca, tak naprawdę, przedstawia się Mojżeszowi. Otwórzmy 2 Mojż. 34. Dzieje się to oczywiście po incydencie ze złotym cielcem, kiedy to ludzie popełnili wielki grzech. Zaczynamy czytać z 2 Mojż. 34:5-8, gdzie mamy: I Jahwe zstąpił w obłoku, stanął tam z nim, i wypowiedział imię Jahwe. Wtedy przechodził Jahwe przed nim (Mojżeszem) i wołał: Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, nieskory do gniewu, a bogaty w miłosierdzie i prawdę; Zachowujący miłosierdzie nad tysiącami, przebaczający nieprawość, przestępstwo i grzech, lecz nieusprawiedliwiający winnego, nawiedzający nieprawość ojców na synach i na synach ich synów do trzeciego i czwartego pokolenia. Mojżesz więc spiesznie pochylił się do ziemi i oddał pokłon. Oto dlaczego chciałem to przeczytać. Wiemy, zgodnie z Jego własną deklaracją, gdzie Pan mówi, że On nie ignoruje ani nie oczyszcza winnego. Że nawiedza nieprawość ojców na synach i na synach ich synów do trzeciego i czwartego pokolenia. Ok? Lecz mamy też powiedziane, że okazuje łaskę tym, którzy Go miłują i przestrzegają Jego przykazań, do tysięcznego pokolenia. W innym nauczaniu wyjaśniliśmy, że gdy weźmiemy trzy lub cztery pokolenia i porównamy je z tysiącem pokoleń – jeśli umieścimy to na odrębnych szalach wagi, wagi sprawiedliwości (jak to nazwaliśmy), to zdecydowanie przeważa ona w stronę tego, że jest On miłosierny, że jest łaskawy, nieskory do gniewu, że jest bogaty w dobroć i prawdę, zachowuje miłosierdzie nad tysiącami, przebacza nieprawość, przestępstwo i grzech. Innymi słowy, On jest bardziej skory do przebaczenia grzechu niż do osądzenia grzechu. On nie cofa się przed osądzeniem grzechu, gdy to konieczne, ale wolałby mieć raczej możliwość do przebaczenia ludziom ich grzechu, do okazania łaski, niegniewania się i miłosierdzia. Swoimi własnymi ustami Stwórca przedstawia się Mojżeszowi i nam, jako miłosierny, współczujący i nieskory do gniewu. Innymi słowy, jeśli naprawdę Go znamy, kim On jest, jaki jest – to powinniśmy to odzwierciedlać.

Z tego, co widzę w Piśmie, nie wystarczy wiedzieć o Nim, zacytować to, być w stanie powiedzieć, że oni robili to tak. To jest dobre i jest to potrzebne, ale jeśli słyszycie, co wam mówię – i mam nadzieję, że macie otwarte duchowe uszy na moje przesłanie – że możemy czynić i mówić te wszystkie rzeczy, ale jeśli nigdy tak naprawdę nie ukazaliśmy Jego miłosierdzia, Jego wyczekiwania, Jego łaski, Jego współczucia, Jego pragnienia do przebaczenia nam, byśmy i my mogli iść i przebaczać innym, to można by powiedzieć, że tak naprawdę nigdy Go nie znaliśmy. A ponieważ wypowiada On to do Mojżesza, wywołuje to u mnie następujące pytanie. Czy oni – to jest tamto pokolenie Mojżesza, Aarona, którzy opuścili Egipt – jak dobrze oni Go znali? Moglibyśmy powiedzieć, że indywidualnie Mojżesz znał Go dość dobrze. Bóg rozmawiał z nim twarzą w twarz, jak człowiek rozmawia z przyjacielem. Są i inni, którzy znali Go dobrze, ale ci, którzy wyszli z Egiptu, ilu tak naprawdę weszło do Ziemi? Stąd to pojawiające się pytanie: ilu z nich tak naprawdę znało Go?

Mając to na uwadze, udamy się do Ezechiela 20. W porównaniu z tym, co czytaliśmy w Księdze Wyjścia, udamy się do przyszłości od pokolenia Mojżesza. Udajemy się więc do Ezechiela 20, gdzie przeczytam dość istotny fragment. Będzie tego trochę, więc zostańcie ze mną przez ten czas. W Ezechielu 20 lud Judy znajduje się w niewoli babilońskiej. Ezechiel jest tam z nimi w niewoli i tak mówi w wersecie 1: W siódmym roku, w piątym miesiącu, dziesiątego dnia tego miesiąca, przyszli niektórzy spośród starszych Izraela, aby radzić się Jahwe, i usiedli przede mną. Czyli chcieli zadać Bogu pytanie, przychodząc do proroka Ezechiela. Wtedy doszło do mnie słowo Jahwe mówiące: Synu człowieczy, przemów do starszych Izraela i powiedz im: Tak mówi Pan Jahwe: Czy przychodzicie, aby się mnie radzić? Jak żyję, nie pozwolę wam radzić się mnie, mówi Pan Jahwe; Czy będziesz ich sądził, synu człowieczy, czy będziesz ich sądził? Uświadom im obrzydliwości ich ojców. Powiedz im: Tak mówi Pan Jahwe: W dniu, kiedy wybrałem Izraela i podniosłem rękę ku potomstwu domu Jakuba, Podkreślam następujące słowa. i dałem się im poznać w ziemi Egiptu, kiedy podniosłem rękę ku nim, mówiąc: ja jestem Jahwe, waszym Bogiem.

Zatrzymajmy się tutaj. Zwraca się On do starszych Izraela poprzez proroka Ezechiela, przypominając im, co się stało, gdy lud Izraela wciąż był w Egipcie, jeszcze przed wyjściem z Egiptu. I mówi tak: i dałem się im poznać w ziemi Egiptu, Powiedział: ja jestem Jahwe, waszym Bogiem. Zawsze miałem takie pytanie. Można by przypuszczać, że synowie Jakuba, którzy znaleźli się w Egipcie, znali Boga. Z całą pewnością wiedzieli o Nim. Jednak On wydaje się sugerować, że tak naprawdę Go nie znali, bo jeśli faktycznie Go znali, czemu miałby mówić: i dałem im się poznać? Dlaczego musiał im przypominać, że to ja jestem Jahwe, wasz Bóg? Mógłbym więc powiedzieć, że w rzeczywistości wielu z nich wiedziało o Nim, ale Go nie znało. Bo jeśli by Go znali, to nie musiałby mówić tego – czytamy od wersetu 6 – Tego dnia podniosłem ku nim swoją rękę, że wyprowadzę ich z ziemi Egiptu do ziemi, którą im wyszukałem, opływającej mlekiem i miodem, która jest ozdobą wszystkich ziem. I powiedziałem im – posłuchajcie tego – Niech każdy z was porzuci obrzydliwości sprzed swych oczu, a nie kalajcie się bożkami Egiptu. Ja jestem Jahwe, waszym Bogiem. Ok, oto moja myśl. Jeśli by Go naprawdę znali, to po pierwsze, On nie musiałby dawać się im poznać. Po drugie, jeśli by Go naprawdę znali, to nie musiałby im polecać, by usunęli sprzed swoich oczu obrzydliwości. Nie kalajcie się bożkami Egiptu. Nie musiałby tego mówić, gdyby tego nie robili. Najwyraźniej życie w Egipcie przez ten czas, otworzyło w pewnym momencie drzwi, by to Egipt zamieszkał w nich. Lub można to ująć w ten sposób, jak to mówiłem wcześniej. Czasami świat, który nie poznał Ojca, wkrada się do ciała i zaczyna mieć wpływ na to ciało. I może skończyć się to tym, że ciało będzie mówić, prorokowaliśmy w Twoim imieniu, wyrzucaliśmy demony w Twoim imieniu, czynili wielkie cuda w Twoim imieniu, a usłyszą, jak mówi: nigdy was nie znałem. Mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi.

Jeszcze raz, On nie musi im mówić, by się pozbyli bożków Egiptu, chyba że mają bożków Egiptu. Wydaje mi się, że historia ze złotym cielcem tym bardziej to potwierdza. Gdyż jestem zdania, że synowie Izraela nie tylko czcili egipskiego bożka w tym incydencie ze złotym cielcem pod Górą Synaj, ale że wzięli tego egipskiego bożka i przedstawiali nim Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba. Mieszali święte i nieświęte, jeśli wolicie. Rezultat, w każdym razie, jest taki sam. Bo jeśli by Go naprawdę znali, to wzięliby Jego i Jego Słowa do serca, gdy powiedział: Ja jestem Jahwe, twój Bóg, który cię wyprowadził z ziemi Egiptu, z domu niewoli. Nie będziesz miał innych bogów przede mną. Żadnego rzeźbionego posągu ani żadnej podobizny czegokolwiek, co jest w górze na niebie, co jest nisko na ziemi (np. cielca) ani co jest w wodach pod ziemią. A oni przecież powiedzieli: cokolwiek Pan powie, posłuchamy tego i uczynimy. Ale to nie było w ich sercu. Mieli konflikt. Wiedzieli o Bogu, ale mieli też te rzeczy związane z Egiptem, jakie się ich trzymały i jakich oni się trzymali. To wszystko mówi nam, że Boży ludzie, dzieci Izraela, żyjące w Egipcie, miały też w sobie żyjący Egipt. Tak więc wiedzieli o Bogu, lecz jak dobrze Go znali? Widocznie niezbyt dobrze, gdyż musiał im powiedzieć: dałem się wam poznać, ja jestem Jahwe, waszym Bogiem, usuńcie obrzydliwości, pozbądźcie się bożków Egiptu, gdyż to ja, Jahwe, jestem waszym Bogiem.

Wróćmy znowu do Ezechiela 20 i zacznijmy czytać od wersetu 8. Ale buntowali się i nie chcieli mnie słuchać: żaden z nich nie odrzucił obrzydliwości sprzed swych oczu ani nie opuścił bożków Egiptu. Wtedy powiedziałem: Wyleję na nich (na dzieci Izraela) swój gniew, aby dopełnić na nich mojej zapalczywości (gdzie?) w środku ziemi Egiptu. Czyli gdy byli w Egipcie. Powiedział, że wtedy wyleje na nich swój gniew. Nie mówił tu o Egipcjanach, lecz o swoim własnym ludzie. Oto dlaczego to zrobił. Werset 9. Działałem ze względu na moje imię, aby nie było zbezczeszczone na oczach tych narodów, wśród których byli i przed których oczami dałem się im poznać, wyprowadzając ich z ziemi Egiptu. Oto co staram się wam tu powiedzieć. Boży lud wiedział o Nim, ale tak naprawdę Go nie znali.

Czemu to ważne dla ciebie i dla mnie, by to zrozumieć, by to przyjąć? Dlatego, że jeśli chcesz zrozumieć, co się dzieje na końcu, musisz zrozumieć, co dzieje się lub co stało się na początku. Mówiliśmy o tym wiele razy. Izajasz 46, Eklezjastów 3 dają nam tego przykłady. Tak więc możemy zrozumieć, co się dzieje, a ważniejsze, co Bóg czyni dziś na ziemi, Bo doprawdy, Pan, Jahwe nic nie czyni, jeśli nie objawi swojej tajemnicy swym sługom, prorokom. Czyli rozumiemy to, co dziś Bóg czyni na świecie przez rozumienie tego, co już było. Mówiąc w skrócie, wierzę, że Bóg ustanawia w Swoim Słowie wzorce, które mają dziś mówić do ciebie i do mnie. Prawdę mówiąc, sparafrazuje to, co mówi Paweł w 1 Koryntian 10, gdzie wymienia on te wszystkie rzeczy, jakie przydarzyły się synom Izraela po wyjściu z Egiptu. Jak jedli ten sam pokarm, pili ten sam napój, pili ze skały, którą był Mesjasz. Potem opisuje konsekwencje, jakie ich spotkały za ich nieczystość seksualną. Kusili Mesjasza swą niewiarą, skarżyli się, utyskiwali, narzekali. Po czym mówi coś takiego: A to wszystko zostało napisane dla przykładu dla nas, których dosięgnął kres czasów. Innymi słowy, jest to wzorzec i mamy uważać na ten wzorzec, bo widzicie – mówi dalej – Tak więc kto myśli, że stoi, niech uważa, niech uważa na te rzeczy, aby nie upadł. W to teraz, panie i panowie, wejdziemy, gdyż chcemy zrozumieć ten ustanowiony wzorzec, byśmy mogli zrozumieć, gdzie jesteśmy. Ale zrobimy tu przerwę i będziemy kontynuować w kolejnym programie.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako plik pdf – I.poznacie_cz.1.pdf

09. Koniec Objawiony w Początku – Słowa mają znaczenie – część 1

Koniec Objawiony w Początku – Słowa mają znaczenie – część 1

Zapraszam do nauczania:

 

________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt:

Koniec Objawiony w Początku
Słowa mają znaczenie
część 1

Szalom, szalom. Witam ponownie w ‘Koniec Objawiony w Początku’. Ostatnim razem kontynuowaliśmy nasze rozważania o agro-bio-lingwistyce. Dalej będziemy trzymać się głównego tematu i będziemy kontynuować identyfikację słów z waszych Biblii. Przypomnę raz jeszcze, że Biblia została nam objawiona w słowach, zaś drugim świadkiem tych słów jest rolnictwo i biologia. Gdyż według Biblii nic nie jest prawdą, dopóki nie ma dwóch albo trzech świadków. Tak więc rozmawialiśmy o tych dwóch świadkach słów, jakie mamy w Piśmie.

Ostatnim razem skończyliśmy na słówku ‘ot‘. To słówko ‘ot‘ jest hebrajskim słowem oznaczającym ‘znak‘ oraz każdą z poszczególnych liter. Mówiliśmy też o słowie s-e-m, sem, o tym, jak w gramatyce oznacza ono najmniejszą część słowa. W łacinie oznacza ono nasienie. A nasienie to Słowo. W języku greckim to słowo oznacza także ‘znak‘. A gdy weźmiemy to słowo do języka hebrajskiego, to otrzymujemy słówko ‘ot‘. Są to trzy litery.

Na ekranie widzicie teraz te trzy litery. Po lewej stronie ekranu widzicie alef, waw i taw. To jest to nasze alef-taw, o jakim ostatnio rozmawialiśmy. W hebrajskim tekście jest to identyfikacja, używana na opisywanie Bożego Słowa, które zgodnie z Janem 1:1 jest Bogiem. Ale samo alef-taw, jakie widzicie na dole slajdu, w takiej postaci, bez elementu waw, pojawia się mnóstwo razy w hebrajskim tekście. Chcę wam tu powiedzieć, że to alef-taw 613 razy występuje w tekście samodzielnie. Ośmielę się powiedzieć, że to On tam występuje w tych tekstach. W pozostałych przypadkach wiąże się ono z hebrajskim macatic i służy celom gramatycznym. Rdzeniem tych dwóch liter, które opisują samego Boga, jest ot w hebrajskim, lub hebrajskie słowo oznaczające znak. To oznacza to słowo.

Tak więc rdzeniem alef-taw jest znak, po hebrajsku. Gdy chodzi o to trzyliterowe alef-taw, wzięliśmy to alef-taw – pamiętacie, hebrajskie litery odnoszące się do Bożego Słowa – i wsadziliśmy pośrodku ‘waw‘ lub olen waw, jak go nazywamy po hebrajsku. Waw jest szóstą literą alfabetu hebrajskiego. A litera ta oznacza gwóźdź. Zwróćcie na to uwagę, bo za chwilę do tego wrócimy. Bierzemy to alef-taw, czyli to samo co Jahwe, i gdy udamy się do Nowego Testamentu, to samo słowo użyte jest na Mesjasza, zwłaszcza w Objawieniu. Wiemy, że autorem i dokończycielem. To określenie opisuje tę samą rzecz. Autorem i dokończycielem naszej wiary. Zgodnie z Księgą Objawienia On jest – po polsku – początkiem i końcem, po grecku – Alfa i Omega, po hebrajsku – Alef Taw.

Gdy weźmiemy te dwie litery, które identyfikują samego Boga i włożymy między nie hebrajską literę oznaczającą gwóźdź, to staje się to ‘znakiem‘. Zauważcie teraz u Jana 1:1, że na początku było Słowo, a Słowo było z Bogiem, i Bogiem było Słowo. Spójrzcie na to określenie, Słowo (Alef-Taw) było z Bogiem, i Bogiem było Słowo. Ustaliliśmy już fakt, że Bóg jest Słowem. Nie ma żadnego komentatora ani żydowskiego, ani chrześcijańskiego, który by nie uważał, że Słowo Boga jest Bogiem i że Bóg jest Słowem. Nie ma z tym żadnego problemu. Jedynie w niektórych językach czasami pojawia się jakieś zamieszanie. Chcę wam zasugerować, byśmy wrócili na początek, bo Jochanan, czyli Jan bierze nas na początek, podpowiadając nam to. Ewangelia Jana rozpoczyna się podobnie jak Księga Rodzaju, rozdział pierwszy.

Na ekranie widzicie hebrajski tekst Genesis 1:1. Tak to wygląda w Biblii interlinearnej. Czytamy z prawa na lewo. Jedyną rzeczą, jakiej tu nie mam w tym hebrajskim tekście, to dwukrotnie większa pierwsza litera, niż pozostałe litery, na początku tekstu. Ta hebrajska litera oznacza dom. Jeszcze raz, oznacza to, że Bóg zaczyna od domu. To nie jest zwykły dom, ale wielki, ogromny dom. Pamiętacie, jak wcześniej pokazywałem wam grecki i hebrajski sposób myślenia? Hebrajskie pudełko myślenia było znacznie większe od greckiego. Jak widzicie, mamy tam 7 słów po hebrajsku. Bereshit bara Elohim ‘et hashshamayim ve’et ha’aretz. Pierwsze trzy słowa przetłumaczone są następująco: na-początku stworzył Bóg. Potem mamy Alef-Taw, ale ono nie jest tłumaczone. Niebiosa i ziemię. Jest to wzięte z 1 Mojż. 1:1. Zauważcie, że to Alef-Taw, identyfikacja Słowa Bożego, o którym już powiedzieliśmy, że jest Bogiem, zauważcie, że jest tuż koło Boga, po jego prawej stronie znajduje się słowo Elohim, tłumaczone jako Bóg. Mamy więc tam Słowo przy Bogu, a Bóg jest Słowem. Chcę wam ponownie zasugerować, iż wierzę, że Jochanan odnosi się do tego, gdy pisze swój komentarz w Janie 1:1. Widać to wyraźnie w hebrajskim już na samym początku. I nie zobaczycie tego w żadnym innym języku.

Mówiłem to wszystko, by przekazać coś takiego: jeśli pamiętacie, jak Jaszua stoi przed faryzeuszami i saduceuszami, czytając zwłaszcza ewangelię Mateusza, tuż przed rozmową z Piotrem i uczniami na temat tego, za kogo uważają Go ludzie. Rozmawia z faryzeuszami. Pokazał im te wszystkie znaki. Uczynił te wszystkie cuda – pamiętacie, że słowo znak oznacza także cud? W języku hebrajskim słowo ‘ot‘ oznacza znak, a także cud. Pamiętacie to trzyliterowe ‘ot‘? Ono jest rdzeniem dla Alef-Taw. Nie dojdziecie do takiego znaczenia, jeśli nie wstawicie tam waw, co później staje się hebrajskim słowem na znak. Zwraca się do faryzeuszów i mówi im: dam wam tylko jeden znak. Zwracał się On do ludzi, których Bóg wyznaczył, by zachowywali hebrajski tekst, by zachowywali język – Juda był za to odpowiedzialny – by to wszystko zachowywali. Rzymian 9 mówi, że to oni zachowywali przymierza, obietnice, Boże Słowo. Czy oni byli posłuszni tym rzeczom? Nie, wiemy, że nie, ale przechowali je. Chwała Bogu za Judę. Powinniśmy być dozgonnie wdzięczni za Judę. Dlatego ich miłujemy, bo oni to zachowali, bez względu na to, czy byli posłuszni, czy nie. Powodem, dlaczego On się do nich zwraca, jest to, że zabezpieczali oni skrypt, tekst, o jakim właśnie rozmawialiśmy. I mówi im, że da im tylko jeden znak. Co to za znak? Był to znak Jonasza, przebywającego w brzuchu wieloryba. On także będzie w brzuchu ziemi przez trzy dni i trzy noce. Znakiem, jaki Jaszua dał tym ludziom, którzy wiedzieli, co jest hebrajskim słowem na znak, było Jego ukrzyżowanie. Jaszua mówiąc im, że da im tylko jeden znak, mówił: Ja, Alef-Taw, zostanę przybity gwoździem do krzyża. Jaszua twierdził, że jest Alef-Taw. Pamiętacie tę hebrajską literę wbijaną miedzy alef i taw? Ta hebrajska litera oznacza gwóźdź. Oni się odwracają i widzą Go tam na wzgórzu. Widzą coś, o czym twierdził, że jest – Alef-Taw. I wbijają wprost w Jaszua gwóźdź, przybijają Go do krzyża. Zostaje tam przybity Alef-Taw. I to było tym znakiem. Bo jeśli weźmiecie alef-taw i wbijecie w niego gwóźdź, to otrzymujecie hebrajskie słowo ‘znak‘.

Oczywiście to wszystko może być przypadkiem, ale ‘przypadek’ nie jest koszernym słowem. Idziemy dalej. Pamiętacie, że hebrajskim słowem na literę, na poszczególne litery z alfabetu to ot i nazywa się to znak. I zgodnie z Heb 11:3 Boże Słowo (zawierające te 22 litery) stworzyło cały wszechświat. Światy zostały ukształtowane Słowem Boga – tak mówi Iwri, Hebr 11:3. Tak się składa – na ekranie widzicie cytat bardzo znanego naukowca. Mogliście go widzieć w jakimś programie telewizyjnym. W swojej książce pt. ‘Piękno wszechświata’ wypowiada takie słowa. Raczej nie jest osobą wierzącą, ale opisuje to, co widzi. Patrzy na materię i dowody, i widzi, z czego zbudowany jest wszechświat. Oto jego słowa: <i>Podstawowe cząstki wszechświata, jakie fizycy zidentyfikowali, tj. elektrony, neutrina, kwarki itp., są „literami” całej materii.</i> Literami całej materii. Czy to jest dla was niespodzianką, że on i podobni mu naukowcy, którzy widzą grunt i dowody, nie tylko w komórce, ale także w kosmosie, dochodzą teraz do wniosku, że to, co składa się na cały wszechświat, to litery wszechświata? Sugeruję wam, że Bóg, którego czcimy, który jest mądry, wiedział te wszystkie rzeczy już na samym początku. I że człowiek zaczyna w końcu dostrzegać niektóre z tych rzeczy.

Ok, wracamy do naszego „Słowa mają znaczenie”, gdzie staramy się odkryć znaczenia słów, jakie miały na początku, jak je widać w rolnictwie i biologii, w tym, co obserwujemy dookoła nas. W Rzym 11 czytamy na przykład o dzikich gałęziach wszczepianych do szlachetnego drzewa. Słowa użyte w grece i w łacinie, opisujące ten proces wszczepienia, kiedy gałąź styka się z drzewem, do jakiego jest wszczepiana, to miejsce, gdzie się spotykają, nazywa się ‘scion‘, po polsku szczep. Podejdę zaraz do tablicy i to napiszę. Nazywa się to szczep (scion), pęd, odrośl. Wymawia się to scion, podobnie jak Syjon. Jest to łacińskie słowo i oznacza potomek lub latorośl. I używamy tego w rolnictwie na opisanie gałęzi wszczepionej w drzewo. To chyba nie powinno nikogo szokować, że szczepienie drzew jest określeniem biologicznym, że to potomek albo dziecko jakiejś osoby. Duch Święty, poprzez Pawła, używa tych wszystkich obrazów, tych dwóch drzew, jakie widzimy w Rzymian 11. Pamiętacie? Biblia zaczyna się od dwóch drzew, potem w Ezechielu 37 też są wspomniane dwa drzewa, a gdy dojdziemy do Rzym 11, znowu mamy tam dwa drzewa. Szczep = potomek lub latorośl.

Tak się składa, że to słowo scion (łac.) wywodzi się z hebrajskiego słowa ‘zion‘ (Syjon). To powinno brzmieć wam znajomo. Z hebrajskiego słowa zion mamy nasze (ang. i łac.) słowo scion (szczep), które staje się naszym ‘wszczepieniem‘. Tak więc znaczy to ‘wszczepić‘. Takie jest jego znaczenie. Tak więc mamy bezpośrednią relację między tym, co dzieje się w Rzym 11, a tym, co pochodzi z Syjonu. Kiedy wszczepiamy gałąź, to mamy tam słowo ‘scion‘ i ta gałąź staje się córką, że tak to ujmę, tego, w co jest wszczepiona. A jak wiemy, Biblia wiele mówi o córkach Syjonu. Więc te słowa powinny być wam znajome.

Idziemy dalej. Omówimy także fakt, że słowa opisane są ludzkimi określeniami emocji. Gdy mówimy o słowach, czyli o języku, to używamy do nich emocjonalnych określeń, jak pasywny, aktywny, biernikowy; słowa mają stronę, rodzaj, osobę, tryb. Słowa mają nastrój, bo i ludzie mają nastroje. Widzimy także, że czasowniki mają korzenie i rdzenie. Rdzenie i korzenie, jak rośliny. Istnieje, znane nam także określenie, związane z językiem i rolnictwem, zwie się gromada (gałąź – ling.). Gromada to podział roślin oraz podział rodzin językowych. Jest to słowo, jakiego używamy do roślin, a także do języków, gdy rozmawiamy o językach. I znowu, to nie powinno was dziwić. W świecie literackim, czyli tam, gdzie się pisze książki, listy itp., w tym literackim świecie mamy nagłówek, potem may treść listu, a przy książkach, na dole, mamy przypisy. Czyli mamy głowę, ciało i stopy. To chyba też nie jest niespodzianką. W języku hebrajskim mamy słowo ‘amar‘ – alef, mem, resz. Wymawiamy to ‘amar‘. Jest to hebrajskie słowo na mówienie. Oznacza mówić lub ogłaszać. Oznacza także wierzchołki drzew. Czyli hebrajskie słowo na mówienie, czyli to, co ludzie robią, oznacza także wierzchołki drzew.

Widzicie, jest to jedno z pierwszych słów, objawionych w waszych Bibliach. Wajjomer Elohim to jedna z pierwszych fraz, jaką mamy w Biblii. Technicznie po hebrajsku jest ‘i powiedział Bóg’, choć my tłumaczymy ‘i Bóg powiedział’. To słowo użyte jest dla ludzkiej mowy, jak również dla wierzchołków drzew. Izaj 17:6 tak mówi: <i>Pozostanie na nim jednak pokłosie, jak przy otrząsaniu drzewa oliwnego:</i> <i>dwie lub trzy oliwki zostaną na samym wierzchołku drzewa,</i> Te słowa na wierzchołku drzewa pochodzą od hebrajskiego rdzenia ‘amar‘. Wiemy, że drzewa polne klaszczą w dłonie, a także mówią do nas. Nawet Mesjasz parokrotnie wypowiadał takie słowa jak: On sprawi, że te kamienie będą wołać. Ja z tych kamieni mogę wzbudzić dzieci Abrahama. Widzicie, Jaszua też używał takich określeń. Po hebrajsku mówienie to też wierzchołki drzew. Dlaczego? Ponieważ – pamiętacie Psalm 19:1 – tam mamy powiedziane, że stworzenie oraz niebiosa, że Boże stworzenie głosi Jego chwałę po całej ziemi, nie ma języka ani mowy, w których nie słychać ich głosu. Czyjego głosu? Niebios, stworzenia, wszystkiego, co Bóg stworzył. To o nich mówi i nie ma takiego miejsca, gdzie ich nie słychać.

Kiedy więc wiatr – wiatr po hebrajsku to ruach, tłumaczony jest jako duch. Kiedy wiatr rusza drzewami… Pamiętacie, jak cytowaliśmy, że dni drzew są jak dni mego ludu? Gdy porusza drzewami, dźwięk, jaki słyszycie, którym mówią drzewa, pochodzi z wierzchołków drzew. Więc hebrajski określa to, jakby drzewa mówiły z siebie.

Idziemy dalej. Prawdą jest także to, że jeśli próbowałeś uczyć się hebrajskiego, jeśli miałeś nauczyciela, który próbował nauczyć cię języka, to pierwszą rzeczą, jakiej uczą, jest artykułowanie poszczególnych liter. Tych 22 liter. Czy to w ich podstawowej formie, czy też w innej, w każdym razie wymawiane są tak samo. Wielu nauczycieli hebrajskiego będzie cię uczyło, jak artykułować poszczególne litery, grupując je w grupy liter, które brzmią podobnie. I mamy na to odpowiednie słowa. Mamy litery zwane zębowe. Mamy litery zwane palatalne (miękkie), gardłowe, labialne i syczące. Powodem, dlaczego to robimy, jest to, że jedną z unikalnych rzeczy na temat języka hebrajskiego jest nie tylko to, że te litery brzmią podobnie, mają te same dźwięki, lecz w wielu przypadkach można te litery podmieniać w hebrajskich słowach. Słowa te dalej będą zachowywać podobną, podstawową definicję. Są to trochę głębsze sprawy i nie mamy czasu, by w to teraz wchodzić. Hebrajski jest wyjątkowy, nie wiem, jak to podkreślać. Spółgłoski labialne to litery wymawiane twoimi wargami. Gramatyka i części ciała – wargi. Bet, waw, pej – wypuszczasz te litery swoimi wargami. Syczące litery hebrajskie to cadi, samech, szem, szin. Wymawiasz je, wypuszczając powietrze przez zęby i dlatego zwą się ssssyczące. Zębowe – dalet, taw, tet – to litery, jakie wymawiasz, umieszczając język za zębami, dlatego zwą się zębowe itd., itd. Wspominam o tym, bo istnieje relacja między sposobem, w jaki wypowiadamy litery, a naszymi ustami, tym, co robimy naszymi ustami.

W języku hebrajskim słowo określające kwitnący kwiat to ‘parach‘. Parachpej, resz, chet – parach. Ponieważ w hebrajskim wszystkie słowa wywodzą się z rolniczych obrazków, oznacza ono kwitnącego kwiatka. Ale w hebrajskim oznacza także ludzi, którzy rozkwitają. Psalm 72:7 mówi: <i>Za jego dni sprawiedliwy zakwitnie</i> – w hebrajskim jest tam parach – <i>i będzie obfitość pokoju, dopóki księżyc trwa.</i> To słowo zakwitnie, w języku hebrajskim jest tym samym słowem, co kwitnienie kwiatka. Tak więc jest używane zamiennie w Biblii.

Zatrzymam się na moment, a nawet podejdę do tablicy i pokażę wam hebrajskie słowo ‘bar‘. Zauważcie, że wiele słów w hebrajskim, zaczynających się od bet i resz, mają bardzo podobne znaczenia. Dlatego zaczynają się od tych dwóch liter. Pamiętacie, mówiłem wam, że litery wargowe, czyli bet i pej oraz waw, te wszystkie głoski wypowiadamy naszymi wargami. Stąd nazywamy je wargowe. Hebrajskie słowo bar (b-a-r). Oznacza ono w hebrajskim pszenicę, zboże. To słowo oznacza też czysty. Słówko czysty. Zobaczcie, nasze angielskie pure (czysty) pochodzi od hebrajskiego bar. To bet, zanim przeszło do angielskiego, stało się głoską p. To normalne. Wszyscy lingwiści to rozumieją. Natura języków jest taka, że podobnie brzmiące litery zmieniają się nieznacznie, nim pojawią się w innych językach.

Podam przykład, jak to działa, a co mogliście już widzieć, będąc w Izraelu. 2000 lat temu, gdy szliście do Cezarei Filipowej, była tam taka jaskinia w wielkim murze. Z tej jamy wypływała, wytryskiwała fontanna lub źródełko. Woda wypływała z tego źródełka. W I wieku nazywało się Panias. Panias. Dziś nazywa się Banias. Niektórzy z was może byli przy Banias. To źródełko już tam tak nie tryska. Jest to jasny obraz tego, co dzieje się teraz na świecie. Woda się już tam nie wylewa. W I wieku zwało się Panias, a dziś Banias. Dlaczego się dziś nazywa Banias? Bo Arabowie to przejęli. Pięć lub sześć stuleci po tym, jak napisano Nowy Testament. A oni nie mają zgłoski ‘p’. Arabowie nie mają ‘p’, więc użyli głoski ‘b’ i nazwali to Banias, jeśli wolicie. Panias pochodzi od słowa ‘pan’. To od niego mamy boga ‘Pan’. Panias był obrazem różnorodności bogów z całego świata. Pan, ponieważ ‘pan’ to słowo określające wszystkich bogów. Pan oznacza wszyscy. I kiedy Arabowie to przejęli, zmieniło się na Banias, co po hiszpańsku znaczy ubikacja. Żartuję sobie. Brzmi podobnie, ale tak nie jest. Dziś nazywa się ono Banias, ale na samym początku było to Panias. Tak więc ‘b’ zmienia się z ‘p’. To często dzieje się w językach. Taki jest urok lingwistyki.

Tak więc sugeruję wam, że słowo ‘pure‘ wywodzi się od słowa ‘bar‘. Widać to w naszych językach. Na przykład to słowo bar jest częścią angielskiego słowa barley (jęczmień). A ponieważ przy zmianie języków często zmienia się na ‘p’, stąd mamy pureness (czystość), która wiąże się z owocem. Jest ono także podstawą wielu innych słów, jako przykład Efraim. W sercu Efraima mamy p (f) i r, i ma to coś wspólnego z owocem. Pamiętacie? Pszenica i kąkol. Efraim – podwójna produkcja owoców. Pure – czysty – także to od tego pochodzi. Weźmy też nasze słowo ‘fruit‘ – owoc. Pochodzi od hebrajskiego ‘pr’ lub ‘br’. My to zmiękczamy w głoskę ‘f’ i tak otrzymujemy słowo ‘fruit’ – owoc.

O, podam wam inny przykład. Stodoła. Po angielsku barn. Bar-n. A czym jest stodoła? Stodoła to miejsce, gdzie składasz pszenicę i zboże. Tak więc w angielskim staje się to barn (stodołą).

Pamiętajcie, że jest ono także sercem lub środkiem wyrazu ‘hebrajczyk‘. Hebrajczyk. Jest sercem hebrajczyka. A także, gdy przejdzie do angielskiego, otrzymujemy ‘pure’ (czysty). Oto jeden z powodów, dlaczego Bóg mówi w Sofoniaszu: że w czasach ostatecznych przywróci ten „czysty” (pure) język, co wywodzi się z serca słowa ‘hebrajczyk’. Ponieważ ‘b’ oraz ‘r’, a także ‘p’ mają podobne znaczenia i brzmią podobnie. Pamiętajcie, że w hebrajskim brzmią podobnie, bo są wargowe. Te rzeczy widać w całym Piśmie.

Kolejnym takim przykładem jest słowo farma. F-a-r-m-a pochodzi od ‘p‘ i ‘r‘. Widzicie, w hebrajskim litera p (pej) ma twardą wymowę jak ‘p’, i ma też miękką formę i brzmi jak ‘f’, foto. F-o-t-o. Foto. Ta głoska ‘f’ wywodzi się z twardego hebrajskiego p, czyli pej. I zanim dostanie się ona do języka angielskiego, zostaje zmiękczona. Jest wiele takich słów. Ci, którzy badają języki, widzą i wykorzystują to cały czas.

Następnym razem dalej będziemy omawiać języki i pokażę wam parę rzeczy, jakie występują w agro-bio-lingwistyce. Bo słowa naprawdę mają znaczenie.

A w międzyczasie przylgnijcie do korzeni, by wasze dni były długie, i aby szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie rękę.

Szalom Alechem. Do zobaczenia następnym razem.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako pdf – Słowa-mają-znaczenie_cz.1.pdf

08. Koniec Objawiony w Początku – Agro-bio-lingwistyka – część 3

Koniec Objawiony w Początku – Agro-bio-lingwistyka – część 3

Zapraszam do obejrzenia nauczania:

_________________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt z tego filmu:

Koniec Objawiony w Początku
Agro-bio-lingwistyka
część 3

Szalom i witam ponownie w WildBranch Ministry. Zapraszam na nasz program ‘Koniec Objawiony w Początku’, Mam nadzieję, że pokazujemy wam wiele przykładów i że dalej to będziemy robić. Będziemy kontynuować nasz temat agro-bio-lingwistyki. Staram się wam pokazać, że słowa i język waszej Biblii są wyrażone, rozumiane i zdefiniowane w tym wszystkim, co codziennie widzimy. Bo jak powiedział Paweł, nikt nie stanie przed Bogiem z wymówką, bo On objawia to na wiele sposobów całemu stworzeniu. Jan 3:16 nie jest nowy, jest prawdziwy. Bóg tak umiłował świat, że syna Swego jednorodzonego dał… Przed założeniem świata On umiłował Abrahama i dał Swego jednorodzonego syna. Umiłował Noego i dał Swego jednorodzonego syna. Umiłował Adama, Izajasza i innych, więc dał Swego umiłowanego syna. I takie coś jest prawdą już od samego początku. To nie jest coś nowego z Nowego Testamentu. Idziemy dalej.

Kolejny werset, jaki powinniście znać, to Jochanan, Jan 15:1. Wspominaliśmy o nim wcześniej, ale teraz spojrzymy szczegółowo. Jaszua mówi, że jest prawdziwym krzewem winnym, a Jego Ojciec jest rolnikiem. Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Mój Ojciec jest rolnikiem. Hebrajskie słowo tam to ‘ikar‘. Ikar. Od hebrajskiego ‘ikar‘ pochodzi nasze słowo akr. Akr. Jedną z rzeczy, jaką chyba kiedyś zrobimy, to omówimy pewną dziedzinę lingwistyki zwaną edenika (język adamowy). Edenika, czyli język adamowy. Edenika. Edenika jest dość nową dziedziną lingwistyki, ale coraz więcej lingwistów dołącza się do niej, ponieważ niedawno, w końcu, większość lingwistów przyjęła, że wszystkie języki wywodzą się od jednego języka. Trwają spory, jaki to był język. Jednak większość lingwistów zgadza się, że był to indoeuropejski język sanskryt. Niewielki procent uważa i ja też tak wierzę, że tym językiem był protosemicki, protokananejski. Innymi słowy, język, jaki był w czasach Noego, Adama, Mojżesza itp. Semicki język. A hebrajski jest najlepszym współczesnym utrzymywanym przedstawicielem. To dlatego plemię albo Dom Judy został wyznaczony do zachowania tych rzeczy. Paweł mówi o tym w Rzym 9. Zachowywali oni to przez pokolenia. Mimo że ortodoksi nie są posłuszni Bogu, jak zresztą cały świat, to jednak zachowali Torę; przepisywali ją z jednego zwoju na drugi i zachowywali, byśmy mogli mieć wiarygodność w naszych Bibliach, w tłumaczeniach, jakie czytamy, a które z nich pochodzą. Ale wszyscy zgadzają się, że wszystkie języki wywodzą się od jednego języka. Ja też sugeruję wam, że wszystkie języki pochodzą od jednego języka.

Czyż nie jest ciekawe, że wszyscy ludzie pochodzą od jednych ludzi? Na początku, przed potopem, przed podziałem, przed rozpadem na kontynenty, mieliśmy jedną ziemię, jednych ludzi i mieliśmy jeden język. To wszystko zostało podzielone w czasach Pelega. Opisuje to 1 Mojż. 10 i 11. I tak jak cała ziemia na świecie, nieważne gdzie się udasz, pochodzi z jednego, z jednej masy ziemskiej na początku. Jeśli też byli tylko jedni ludzie, którzy zapoczątkowali wszystkich ludzi, to czyż ta jedna osoba nie jest nimi wszystkimi? Wszyscy ludzie na ziemi mają cząstkę tej jednej osoby, bo wszyscy pochodzimy z lędźwi Adama. I dlatego, zgodnie z Rzym 5, wszyscy zgrzeszyli. Ponieważ wszyscy byliśmy w Adamie, dlatego wszyscy zgrzeszyliśmy. Dlatego sugeruję wam, że wszystkie języki na świecie mają w sobie cząstkę hebrajskiego. Mają w sobie cząstkę hebrajskiego, jeśli łapiecie, o co mi chodzi, jeśli rozumiecie, o czym mówię.

Nasze angielskie słowa także pochodzą od hebrajskiego. Podam przykład. Jaki by wam tu podać. Niech będzie – Miami. Miasto Miami. Miami – po angielsku miasto wody. Po hebrajsku majim. Majim to hebrajskie określenie na wodę. Dobra, wracamy do roboty, bo moglibyśmy tak cały dzień. To był klasyczny przykład, jaki przyszedł na myśl.

Nasze słowo rolnik, opisujące Ojca, to po grecku jorgos. Jorgos. Składa się ono z dwóch greckich słów, ge (jo) – oznaczającego ziemię, glebę, oraz ergum – prawdopodobnie znacie go z innego słowa, ergonomiki. Ergum – pracować albo energia. Opis jest więc taki: Jaszua jest winoroślą, a Ojciec uprawia ziemię. On wyprowadza rzeczy na wierzch, On uprawia ziemię i sprawia, że wydaje plony. Jeszcze raz wam powtarzam, że Biblia, że to, co rozumiemy dziś z Biblii, czego nie znaliśmy stulecia temu, jest jak pole ze skarbami, jeśli chce ci się kopać, na którym odkrywamy rzeczy, jakie były zakopane w ziemi przez stulecia. Niezależny Bóg wybrał sobie ten obecny czas, by powyciągać te rzeczy. Dlaczego? Bo jest mądrzejszy od nas, bo wie, że już czas. Że już czas, by powyciągać te rzeczy z ziemi. I to czyni. Nie jest przypadkiem, że to On jest tym rolnikiem, tym, który pracuje nad ziemią. Idziemy dalej.

Tym z was, którzy studiujecie Biblię, chcę zasugerować, może macie takie programy jak BibleWorks, E-Sword albo Logos lub podobne, że to rozkładanie na czynniki jest bardzo ograniczone. Chodzi mi o to, że te programy nie pokazują wam piktograficznych znaczeń hebrajskich słów, ale zbliżają cię do tej analogii wody spływającej z góry, do słów – jeśli wolicie – wpadających do Zatoki Meksykańskiej. Patrząc na tę analogię, te programy biorą cię gdzieś – mówię tu o rzece Missisipi – w okolice południowej Minnesoty, czy coś koło tego. Zauważcie, że nie prowadzą nas na szczyt góry. Takie cofanie się z tymi słowami nazywa się morfologią. Takie rozpracowywanie słów nazywa się morfologią. Jeśli poszukacie w słowniku słowa morfologia – prawdę mówiąc, zachęcam was do tego, by spojrzeć do słownika na morfologię – to zobaczycie trzy definicje. To, co powiem, nie powinno być niespodzianką, gdyż pierwsza definicja to: badanie i podział słów. Następna definicja to: badanie i podział roślin. Zaś trzecia definicja to: badanie i podział funkcji biologicznych. Nie jest to chyba niespodzianką, zważywszy na wszystko, co do tej pory mówiliśmy, że takie jest znaczenie morfologii.

U Jeremiasza (hebr. Jermejahu) 31:33, który jest powtórzony w Iwrim, czyli Hebr 8, czytamy tam, w Biblii, o nowym przymierzu. Czytamy, że nowe przymierze oznacza, że Tora (słowa) jest zapisana w waszych sercach. Tora jest zapisana w waszych sercach. Mamy więc obraz słów zapisywanych w waszych sercach. Kolejną rzeczą, jakiej uczę – może zrobimy to w późniejszych programach – to pokazanie wam, jak Słowo Boże, przez zaprojektowany język hebrajski, Torę, jest zapisane w waszym DNA. Wiemy z nauki, że biologiczne życie w tobie jest wynikiem języka, jaki jest zapisany w twojej spirali DNA i że ten język ma alfabet, który wytwarza słowa, które formułują zdania. Słowa, jakie wam powiedziałem, albo słowa samych biologów, to nie jakiś niezrozumiały bełkot, ale język i terminologia, jakich używają dzisiaj współcześni biolodzy. To nie przypadek, gdy widzimy, że Bóg objawia nam to w postaci Swego Słowa, wypisanego w naszych sercach.

Gdy w jednym z poprzednich programów omawialiśmy proces myślenia, mówiliśmy o 4 poziomach interpretacji Pisma, oraz jak te 4 poziomy są obrazem faktu, że Bóg, Stworzyciel wszechświata, wspaniały Bóg, któremu służymy, że nieskończony i niezmierzony Bóg jest całkowicie zdolny do nauczenia nas więcej niż jednej rzeczy w każdym z wersetów. Że może nas nauczyć w jednym wersecie wielu różnych poglądów. Jeśli pamiętacie, nazywają się one peszat, remez, drasz i sod. Poprzez wiele wieków wielu starożytnych mędrców zaczęło stosować mnemonikę, by pamiętać te cztery poziomy. Powstało PARDES. Podejdę do tablicy i napiszę to dla was. PaRDeSPeszat, Ramez, Drasz i Sod. Tak się składa, że po hebrajsku tworzy to słowo sad lub ogród. Sad lub ogród. Czemu wybrali to słowo? Cóż, sugeruję, że przy tych czterech poziomach interpretacji, jeśli widzielibyście każdy werset na tych poziomach, to mielibyście pełne zrozumienie tego, co ten werset uczy. Jeśli widzicie te 4 poziomy. Jeśli próbujecie zrozumieć werset tylko z poziomu peszat, to nie macie całości zrozumienia, także gdy robicie to tylko z poziomu remez, drasz lub sod. Ale gdy widzicie wszystkie cztery, wtedy macie pełny wgląd. Dlatego – to znowu nie przypadek – gdy udamy się do Nowego Testamentu, to mamy tam objawienie Jaszua, Mesjasza, mamy też 4 ewangelie. Cztery ewangelie. I jeśli próbujecie zrozumieć, kim jest Jaszua tylko z Mateusza, to nie macie pełnego obrazu życia Jaszua tu na ziemi. Tak samo Marek lub Łukasz. Ale gdy macie wszystkie ewangelie razem, Mateusza, Marka, Łukasza i Jana – peszat, remez, drasz i sod – to macie pełne zrozumienie tego, czego uczył Jaszua. To jest ta mnemotechnika – Pardes – które jest także hebrajskim słowem na ogród. Czemu to ważne? Bo kieruje cię to do ogrodu, tego, na początku. Wskazuje ci na ogród. Chcę wam zasugerować, że wszystkie sprawiedliwe rzeczy, że model wszystkich prawych rzeczy znajduje się w Ogrodzie Eden. Także wzorzec lub model wszystkiego, co niesprawiedliwe, znajduję się również w Ogrodzie. Tak więc mamy pełne zrozumienie wszystkiego w Ogrodzie. Na przykład, wracając do początku, widzimy Adama. Widzimy, jak Adamowi powiedziano, by strzegł ogrodu. Powiedziano mu, by strzegł i doglądał ogrodu. Dlaczego? Tak przy okazji, to będzie naszym paradygmatem do przestrzegania przykazań. Przecież znamy to powiedzenie: przestrzegaj (pilnuj) przykazań. W greckim myśleniu, gdy ktoś pyta, czy przestrzegasz przykazań, to automatycznie myślimy, że ta osoba przestrzega wszystkich Bożych przykazań. Jeśli faktycznie mamy 613 przykazań, to zostaliśmy jakoś nauczeni, że jeśli ktoś je przestrzega, to przestrzega wszystkich 613. Nikt nie wypełnia wszystkich 613. Dlaczego? Bo one nie dotyczą każdej osoby. Część tych przykazań nie ma nic wspólnego na przykład z mężczyzną. Niektóre są tylko dla kobiet albo dla królów. Nie potrafię przestrzegać przykazania ‘nada‘, okresu menstruacyjnego, bo to jest przykazanie dla kobiet. Tak więc z natury nikt z nas nie wypełnia przykazań. Tak więc wzorcem, gdy Bóg mówi: przestrzegaj Moich przykazań; nie mówi ci: masz przestrzegać każdego przykazania, inaczej umrzesz i pójdziesz do piekła. Nie tak mówi. Wraca z tobą – jeśli znasz początek – wraca z tobą do Ogrodu, by pokazać ci, że model lub paradygmat, co znaczy pilnować przykazań, został dany, gdy Adamowi polecono pilnować Ogrodu. Jeśli cofniecie się na początek, to zobaczycie, że w ogrodzie znajduje się wiele rzeczy. Tak jak mamy wiele przykazań. Jeśli Adam troszczy się o pomidory i kumkwaty, to Adam ma korzyść i błogosławieństwo z pomidorów i kumkwatów. Jeśli Adam zaniedbywałby rzepę, co ja bym robił, bo nie lubię rzepy, więc gdybym był Adamem, to nie dbałbym o rzepę, to co, umarłbym i poszedł do piekła, bo nie opiekowałem się rzepą? Nie. Nie miałbym z niej korzyści. O to właśnie chodzi w całej Torze. O błogosławieństwa i przekleństwa. Jeśli nie ‘przestrzegam’ rzepy, to nie mam błogosławieństwa i zysków z rzepy. To właśnie znaczy opiekować się (przestrzegać) ogrodem i to znaczy przestrzegać Bożych przykazań. Wykorzystali oni mnemonikę i stworzyli Pardes, by mogli pamiętać, że jeśli masz pełny obraz Mesjasza, albo jakiegoś wersetu, to otrzymujesz błogosławieństwo i korzyść z pojmowania tego wersetu, jeśli masz pełny obraz.

Wracajmy do naszego ogrodu. Na przykład Jeszajahu, Izaj. 58:11 mówi: I Jahwe nieustannie będzie cię prowadził i nasyci twoją duszę w czasie suszy, i utuczy twoje kości. Zaznaczyłem tam słowo etzemkości. Widzicie tam pierwsze cztery litery? To ‘drzewo’. I będziesz jak nawodniony ogród i jak źródło wody, którego wody nie ustają. Ten werset mówi nam coś takiego, że jesteśmy jak nawodniony ogród. Przez chwilę rzucimy się teraz na głęboką wodę. Niektórzy sobie myślą, czyż to wszystko nie było dla nas głęboką wodą? Zatem rzucamy się na głęboką wodę.

W greckim i w łacinie mamy ciekawe słowo, związane z hebrajskim, a jest nim ‘semem‘. Słowo ‘semem‘. S-e-m-e-m. Semem. Słowo semem to wyrażenie gramatyczne. Oznacza najmniejszą cząstkę słowa. Semem oznacza najmniejszą część słowa i jest to określenie gramatyczne. Semem pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego nasienie. Jest ono podstawą łacińskiego słowa nasienie. Sprawdźcie to sami. Jest podstawą łacińskiego nasienia. Zatem najmniejsza część słowa – gramatycznie – pochodzi z łaciny i stanowi także podstawę łacińskiego słowa oznaczającego nasienie. Mamy więc bezpośrednią relację między tymi dwoma językami – pamiętacie słowo edenika, o jakim mówiłem wcześniej? – między słowem i nasieniem. Teraz rozumiecie jeden z powodów, dlaczego Łuk 8:11 mówi, przedstawiając przypowieść o siewcy, że nasieniem jest Słowo Boże. Czyli tę całą teologię, jaką widzimy w naszych Bibliach, Bóg potwierdza nam w tych wszystkich innych językach oraz w naturalnych rzeczach, jakie widzimy w stworzeniu. Dodam, że nawet istnieje coś takiego, jak semiologia. Semiologia lub semiotyka – to nauka o systemach znaków. Jak sądzicie, czemu semiologia to nauka o systemach znaków? Ponieważ ‘semi‘ lub ‘sym‘ po grecku… Znowu zmiana języka, ktoś sobie pomyśli, o nie, za dużo tych języków… Nie do końca. Będę mówił bardzo wolno. Sem to greckie słowo oznaczające znak. Sem – po grecku to znak. Dodam, że jest on wyraźnie użyty w Objawieniu 1:1. Objawienie Jaszua, Mesjasza, które dał mu Bóg, aby ukazać swoim sługom to, co wkrótce musi się stać, a [co] przez posłanie swego anioła zaznaczył (znak) swemu słudze Janowi. Tak więc pierwszą rzeczą, jaką czytamy w Obj 1:1, jest to, że On to zaznaczył (semaino), które wywodzi się od słowa sem. Czemu to jest ciekawe? Prześledźmy to słowo. Jego podstawą jest ‘nasienie’ oraz najmniejsza część słowa. Jest to także greckie słowo na znak. Angielskie słowo seed (ziarno) wywodzi się z hebrajskiego sod. Pamiętacie ten czwarty poziom interpretacji, o jakim mówiliśmy? Sod – co oznacza zakryty. Jeśli teraz weźmiemy to, poprzez łacinę, do angielskiego, to mamy ‘seed‘ (nasienie, ziarno). Dlaczego? Bo nasienie jest ukryte w ziemi, nie widzisz go, ale tam jest. I nie tylko tam jest, ale w sumie jest najważniejszą częścią rośliny. Zachęcam was, jeśli macie okazję i Internet lub Encyklopedię (Britannica), to poszukajcie roślin i nasion, a zobaczycie, że każda definicja podaje, iż najważniejszą częścią rośliny jest nasienie. I że te wszystkie gałęzie, liście, owoce, że to wszystko służy do reprodukcji nasienia. Taka jest definicja nasienia z Encyklopedii Britannica. Wszystko to, co jest wytwarzane, jest tam po to, by pomnażało nasienie.

Chcę wam zasugerować, że technicznie rzecz biorąc, z Bożego punktu widzenia, ty i ja nie jesteśmy siewcami. Wiem, w kręgach religijnych mówi się to cały czas. Taki a taki został zbawiony, ja zasiałem ziarno. Wiem, to taka niewinna odpowiedź i ja to rozumiem. Jednak, technicznie, to Syn Człowieczy zasiał dobre nasienie. To Syn Człowieczy sieje dobre nasienie, nie ty lub ja. Wiecie, do czego my jesteśmy powołani? Do wydawania owocu. To nasza praca. Pamiętacie to słowo ‘pri‘ z ostatniej sesji? Pri – hebrajskie słowo na owoc, czyli rzeczy, jakie mówisz i jakie czynisz. Kiedy w tobie pojawia się nasienie Bożego Słowa, które otrzymujesz z wiary – tak to działa od samego początku – to masz teraz zdolność do wydania owocu tego nasienia, bo masz w sobie nasienie. Rzeczy, jakie mówisz i czynisz. I Bóg obiecuje ci, w 1 Mojż. 1:11, że jeśli wydasz Jego owoc, to nasienie jest w tym owocu. Jest to jedno z praw, jakie podałem wam w pierwszych sesjach. Pochodzi ono z 1 Mojż. 1:11 i mówi, że nasienie jest w owocu. Literalnie w hebrajskim, w 1 Mojż. 1:11 powiedziane jest: nasienie jest w Nim. Tak więc, technicznie, ty i ja, nie jesteśmy siewcami.

Dlaczego to takie istotne? Ponieważ to zabiera osąd z twoich rąk. Ponieważ to zabiera osąd z moich rąk. To nie ja jestem sędzią, czy ktoś przyjął nasienie, czy nie. To nie ja decyduję, czy ty jesteś zbawiony, czy tamten gościu jest zbawiony. Albo czy ten ktoś jest lub nie jest w Królestwie. Jedyne co mogę osądzić, to, co widzę, czyli owoc. Ostatecznie to Bóg jest siewcą nasienia, rolnikiem. Przykład. Jeśli przechodziłbym obok pola i nic bym na nim nie widział, ani patyka, ani gałązki, ani moreli, kompletnie nic. Widziałbym tylko pole ziemi, to najlepsze, co z ludzkiego punktu widzenia mogę powiedzieć, to że tak naprawdę nie wiem, czy w ziemi jest nasienie, czy nie. A skąd mógłbym wiedzieć? Zastukałbym do drzwi gospodarza, rolnika – jeśli wolicie. Zapukałbym do jego drzwi. On wie, czy tam jest ziarno, czy nie. Ty nie wiesz. To nie ty osądzasz. Ten, kto zasiał, On wie. On wie, nie tylko, czy tam jest nasienie, ale wie, kiedy to zasiał. A to znaczy, że raczej wie, kiedy ono wzejdzie i wie również, gdzie go posiał na tym polu. Ty nie wiesz. Ty wydawaj swój owoc. Ty rób to, co Bóg każe ci robić i pozostaw to Jemu. Pomnażaj nasienie. Nie wtrącaj się do Niego, czy zasiał, czy nie. Nie osądzajmy siebie w ten sposób. To nie jest nasze powołanie. Wydawaj więc owoc. Jeśli to będziesz robił, Bóg obiecuje, że w owocu jest nasienie.

Wracamy do znaczenia naszych słów: sem, semem, semaino. W języku greckim sem to znak. Zaś w hebrajskim, słowo oznaczające znak to ‘ot‘. Ot (lub ‘at’). W języku hebrajskim istnieje bardzo znane dwuliterowe „słowo”, które technicznie nie jest słowem w tym języku. Nazywa się ono Alef-Taw. Alef-Taw. W waszych Bibliach, zwłaszcza przy czytaniu tekstu, zobaczycie, że alef-taw pojawia się pierwszy raz w Genesis 1:1. Alef-taw, jako gramatyczny termin, jest używany w języku hebrajskim do wyrażenia lub określenia znaku albo bezpośredniego obiektu. Zobaczycie jednak, przy czytaniu hebrajskiego tekstu, czy to tekst masorecki, czy jakikolwiek inny, także we współczesnym hebrajskim ujrzycie to samo. Zauważycie, że pierwszy werset Pisma zawiera siedem wyrazów. I te siedem jest przetłumaczonych, z wyjątkiem jednego. Jest tam 7 hebrajskich słów. Pierwsze trzy są przetłumaczone, ale o tym szczegółowo porozmawiamy w przyszłym tygodniu, bo w tym tygodniu nie mamy na to czasu. W pierwszym wersecie mamy siedem wyrazów. Siedem hebrajskich słów. Pierwsze trzy są tłumaczone, potem mamy dwie hebrajskie litery alef i taw. To alef-taw w hebrajskim, to taki sposób na określenie całego Bożego Słowa. To trochę jak w naszym języku, gdy mówimy od a do zet. Zamiast literować cały alfabet lub śpiewać piosenkę w angielskim, mamy na to wyrażenie – od a do z. Mówiąc od a do z, pierwszą i ostatnią literę alfabetu, mamy na myśli cały alfabet. Mamy na myśli wszystkie litery alfabetu, które tworzą wszystkie nasze słowa. W języku hebrajskim mówią wtedy alef-taw. Mówiąc alef-taw mamy na myśli całe Boże Słowo, wszystkie litery – po grecku ‘znak‘ – wszystkie hebrajskie litery; a w hebrajskim litera to ‘ot‘ (at). Poszczególne ‘litery’ w hebrajskim nazywane są ‘ot‘, co po grecku jest ‘znak‘. Zaczyna się wam to wszystko układać?

W pozostałych językach, jak i hebrajskim, wszystkie litery tworzą całe Boże Słowo. Gdy spojrzymy na grecki, widzimy, że jest to greckie słowo na ‘znak’. W innych językach, np. w łacinie, widzimy, że jest to hebrajskim słowem na ‘słowo’, alef-taw. Jaszua twierdzi, że jest Słowem Bożym, prawda? A w łacinie, jeśli pamiętacie, jest to słowo określające ‘nasienie’. A po hebrajsku, jeszcze raz, to ‘ot‘, alef-taw. I mówi o całym języku hebrajskim, i wszystko w sobie zawiera. To nie przypadek, że już na samym początku – pokażę wam to w przyszłym tygodniu, gdyż chcę to pokazać w hebrajskim tekście – że już na początku, w pierwszych siedmiu słowach, pojawia nam się to alef-taw, a myśmy nawet nie doszli do rdzenia alef-taw. Gdyż w hebrajskim te dwie litery mają trzyliterowy rdzeń. W przyszłym tygodniu pokażę to na tablicy, gdyż ten trzyliterowy rdzeń alef-taw, a także identyfikacja samego Jahwe w Biblii – Jestem początek i koniec, Alfa i Omega, Alef-Taw – to hebrajskie ‘ot‘ (at), znak. Porozmawiamy o tym szczegółowo w przyszłym tygodniu.

A na razie, dopóki nie powrócimy do was w kolejnym programie, przylgnijcie do korzeni, by wasze dni były długie i aby szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie rękę. Szalom Alechem.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Agro-Bio-Lingwistyka-część-3.pdf

07. Koniec Objawiony w Początku – Agro-bio-lingwistyka – część 2

Koniec Objawiony w Początku – Agro-bio-lingwistyka – część 2

—+++—+++—

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania:

Koniec Objawiony w Początku
Agro-bio-lingwistyka
część 2

Szalom, witam ponownie w WildBranch Ministry i witam w programie ‘Koniec Objawiony w Początku’, w których to programach omawialiśmy rzeczy, jakie wydarzyły się historycznie w ciągu tych wszystkich wieków; rzeczy, jakie dzieją się teraz, nawet w naszym życiu, oraz prorocze rzeczy czasów końca. Wszystkie te rzeczy (ich znaczenie) są objawione na roli i w biologii. Innymi słowy, w znanych nam wszystkim rzeczach, które są od samego początku. Rozczłonkowujemy więc ten piękny język, w jakim została napisana Biblia, opierając się na pierwotnym znaczeniu, a nie na zmianach i manipulacjach, jakie przeszły, w ciągu tych wszystkich minionych wieków.

Ostatnim razem zaczęliśmy rozmawiać o agro-bio-lingwistyce. Próbuję pokazywać wam przykłady, jak to określenie używane jest w Biblii. Jak język (lingwistyka), czyli to, czym została napisana Biblia – język, słowa – jest objawiony w rolnictwie i biologii. I podaję wam tyle przykładów, ile mogę.

Ostatnim razem zaczęliśmy mówić o tytule Mesjasza z Izaj 11:1 – nacar lub gałąź i jak Jego uczniowie byli nazwani gałązkami. I chcę wam powiedzieć, że te określenia są użyte w Rzym 11, w odniesieniu do naturalnego drzewa i do dzikiej oliwki. I że określenie nacarim lub nazarejczycy odnosi się do tych, którzy zachowują – używając obrazu drzewa, który jest nazwany gałęzią i którzy są nazwani gałęziami – którzy z natury zachowują to, co pochodzi z nasienia. Oczywiście możemy kłócić się teologicznie, czy to dotyczy ludzi, ale mimo tego możemy wyjść na zewnątrz i przypatrzeć się, jak funkcjonuje drzewo. Coś takiego właśnie wszystkim sugeruję w tych programach.

Oto kolejny przykład, jak biologiczne rzeczy, dotyczące ludzi, są związane ze słowami. Dziś już się tego nie robi i podejrzewam, że ortodoksyjny judaizm też już tego nie robi, jednak parę stuleci temu istniały dwa sposoby na pozbycie się starych zwojów Tory. Jeden sposób to taki, że kiedy stary zwój Tory był zużyty, przepisywano go na kolejny zwój, zupełnie nowy zwój, a stary spalano, a popiół mieszano z prochem ziemi. Drugi sposób, w mojej opinii bardzo znaczący, był taki, że brano te stare zwoje Tory i umieszczano w maleńkiej trumnie, po czym grzebano w ziemi jak osobę, gdyż wielu starożytnych mędrców traktowało Boże Słowo jakby to była osoba. To powinno coś nam mówić, bo przecież w pewnym momencie historii Boże Słowo przyjęło ciało i zamieszkało wśród nas. A oni to teraz odrzucają, choć praktykowali to ze zwojami Tory. Pamiętajcie, Jaszua jest Słowem Bożym i zwoje Tory też przedstawiają Słowo, więc robili im pogrzeb jak osobom. I nawet kiedy czytacie Efezjan 6, gdzie Paweł opisuje zbroję. Uczy się nas powszechnie, że Paweł mówi tu o zbroi rzymskiej. Nie twierdzę, że nie jest to prawdą, ale wspomnijcie hebrajską otwartą logikę blokową, gdzie Bóg w tych wersetach zawsze uczy więcej niż jedną rzecz. Trzeba się z tym cofnąć do Izajasza, gdyż świadectwo Jaszua jest duchem proroctwa. Więc wszystko jest zapowiedziane. Ta zbroja mówi o samym Jaszua. Zbroja ta składa się z tych wszystkich rzeczy: pancerz, przyłbica, pas itd., to wszystko są elementy zwoju Tory. Do tego, jak wierzę, odnosi się Paweł, gdy w Efezjan 6 mówi o zbroi.

Prawdą jest także to, że Bóg objawia się w krzewie. Na przykład, gdy Bóg objawia się Mojżeszowi, to jeśli pamiętacie, objawia się On w krzewie. Wiemy także, że np. chavar, hebrajskie słowo chavar, chavar – het, bet i resz, to hebrajskie słowo chavar oznacza przyjaciela lub brata. Chavarim – może coś takiego się wam kojarzy. Chavarimwspółprzyjaciele, czasem w hebrajski tłumaczone też jako bracia. Etymologicznie oznacza złączyć dwie rzeczy, by stały się jedną. Dwie rzeczy, czasem nawet niepasujące do siebie, złączane są razem, i w języku hebrajskim to łączenie w jedno, to chavar. Użyte jest także w przypadku zasłon w Namiocie Zgromadzenia. Gdy mamy dwie zasłony – chcę wam zasugerować, że to jest wzorzec, jakiego uczy nas Bóg, i jest on stały poprzez całe Pismo, i jeszcze raz, zaczyna się on na samym początku. Wzorzec, jaki mamy w Przybytku, jest taki, że mamy dwie zasłony. Z jednej strony pięć, z drugiej strony pięć. Księga Wyjścia 26 mówi, że te zasłony zostały złączone, by powstał jeden namiot. I te, które zostały złączone, nazywają się chavar. Hebrajski tak naprawdę mówi, że one trzymają się za ręce, gdy są łączone w jeden namiot.

Gdy otworzymy sobie Ezechiela 37, Dom Izraela i jego towarzysze stają się jedno z Domem Judy i jego towarzyszami. Jeśli pamiętacie, są opisane jako kije, choć technicznie w hebrajskim jest tam ‘etz‘, drzewa. Rozdział 37 Ezechiela mówi o czasach końca, o dwóch drzewach, które zostały rozdzielone, a które stają się jednym. Jednym stadem przy jednym Pasterzu. To są praktycznie dosłowne słowa Jaszua z Jana 10, opisujące, dlaczego umarł On na drzewie. On umarł na tym drzewie, by w Swoim ukrzyżowaniu uczynić ich jednym, jedną owczarnią z jednym Pasterzem. To słowa wprost z Eze 37 i Jer 31:31, opisujące, czym jest Nowe Przymierze, zawarte z Domem Izraela i z Domem Judy.

A wracając do naszego słówka, ci towarzysze, którzy są z nim zjednoczeni, to chavar. Dołączą do nich i staną się z nimi jedno, a kiedy wszyscy wyjdą, zostają wtedy nazwani Domem Izraela. Taki wzorzec mamy od samego początku. Dodam tu gramatyczną wstawkę. Widzimy, że jest to używane do drzew, do ludzi, przyjaciół i braci.

We współczesnym hebrajskim, nie tym z Biblii, ale we współczesnym hebrajskim, hebrajskie słowo na składnię – a składnia to wyrażenie gramatyczne oznaczające relację panującą między wyrazami w zdaniu – w hebrajskim podejściu słowa tworzące zdanie w hebrajskim tekście, są rodziną. Wszystkie są połączone ze sobą, mają braci, siostry, mamę i tatę. Są w zdaniu i wspólnie działają, by wytworzyć jedną myśl. I o to chodzi w wersetach. To dlatego w hebrajskim myśleniu, gdy czytamy tekst, mamy trzy główne zasady interpretacji.

Trzy główne zasady to:

zasada numer jeden – kontekst;

druga zasada – kontekst;

trzecia zasada – kontekst.

Tu zawsze chodzi o kontekst. Hebrajski to język pojęciowy i kontekstowy, jest wyjątkowy w tym, że zmusza cię, byś cofnął się do kontekstu. W greckim myśleniu kontekstem z reguły jest werset poprzedni i następny werset. Natomiast w hebrajskim myśleniu – pamiętacie? – ci, którzy napisali Biblię – w hebrajskim myśleniu kontekstem wersetu, jaki czytasz, jest reszta Biblii. Pozostała część Biblii. I to wszystko działa symbiotycznie w jedną całość. Czyli hebrajskie słowo na składnię – innymi słowy na relację między słowami, złączonymi ze sobą w zdaniu – to chavar. Dokładnie to samo słowo, jakie jest tłumaczone w waszych Bibliach jako dwa drzewa w Ezechielu 37, spinanie dwóch zasłon w księdze Wyjścia 26, a także jako bracia i przyjaciele w hebrajskim.

Kolejny przykład chavar, chyba podawałem go wcześniej, jest hebrajskie słowo chavarchwała. Ale to także twoja wątroba. Hebrajskie ‘baruch‘ to błogosławić. Mówimy np. ‘Baruch Atah Adonai’. Barachbłogosławić. Ale to także twoje kolano po hebrajsku. Innymi słowy, jest to część ciała.

Mam nadzieję, że po tych wszystkich programach zaczniecie dostrzegać tu wzorzec, jaki istnieje w tym pięknym języku. A także, że nie muszę polegać na znaczeniu tych słów, pochodzących z leksykonów i słowników, nawet jeśli niektóre polecam. Na swojej stronie internetowej polecam leksykony starożytnego i piktograficznego hebrajskiego, jakie możecie używać, byście widzieli, jak te słowa były używane przez ludzi wiele wieków temu. Bo nie możemy sobie wymyślać, co te słowa znaczą. Niektórzy już to wcześniej zrobili i możemy studiować te rzeczy. Te polecam na swojej stronie internetowej.

Litera ajin po hebrajsku oznacza oko, ale oznacza też źródełko lub fontannę. Tak więc z Bożego punktu widzenia, patrzącego na ziemię, jeśli jest tam jakieś źródełko, a nawet małe jeziorko znajdujące się na ziemi, takie coś nazywa się okiem ziemi. Z naszej ludzkiej perspektywy nie widzimy tego jako oka, lecz z Jego perspektywy, patrząc w dół, na ziemię, to wygląda jak oko na ziemi. Tak więc w hebrajskim ajin i fontanna to to samo.

Biblia stale mówi o owocu twoich ust, o owocu twoich lędźwi, o owocu twoich warg, owocu twoich czynów. Z całą pewnością owoc ma związek z istotą ludzką. Podejdę do tablicy i podam wam przykład, gdyż chcę wam pokazać trzyliterowy rdzeń słowa hebrajskiego i to, jak ten rdzeń jest wykorzystywany. Mówiliśmy już o tym, że każde hebrajskie słowo, nieważne jak długie, da się sprowadzić do trzyliterowego rdzenia, które nazywa się głównym rdzeniem. Jest to rdzeń macierzysty, coś na kształt rodzica. Zewnętrzne litery tworzą ciało wyrazu, zaś wewnętrzne litery tworzą serce wyrazu. Być może w późniejszych programach porozmawiamy o dwuliterowych rdzeniach hebrajskich, ale na razie trzyliterowy rdzeń. Podaję ten przykład. Jest nim słowo ‘owoc‘. W hebrajskim definicja owocu to, rzeczy, jakie mówisz i rzeczy, jakie czynisz. Przez całe Pismo odnajdujemy jego ślady i widzimy, że wiążą się one z tym, co mówimy i czynimy. Pamiętacie? Owoc twoich ust, owoc twoich czynów, owoc twoich słów itd. Czyli rzeczy, jakie mówisz i czynisz. A w przypadku, gdyby człowiek manipulował lub zmieniał interpretację tego słowa, by wywoływać różne zachowania u ludzi, bo tak właśnie działają słowa – zmieniają ludzkie zachowania. Gdyby człowiek tak uczynił, a wiemy, że tak czyni, oto w jaki sposób Bóg zaprojektował ten piękny język, w jakim napisana jest Biblia. On zawarł znaczenie całego słowa w poszczególnych literach, tworzących to słowo. Jestem pewny, że mogliście się już z tym gdzieś spotkać w innych nauczaniach. To prawda, inni także nauczają tych pięknych rzeczy. Tak więc znaczenie poszczególnych liter podaje nam znaczenie całego słowa.

Pozwólcie, że podam wam tu przykład. Owoc – wy, którzy święcicie Sabat, może wypowiadacie błogosławieństwa po hebrajsku – Baruch atah adonai elohenu melech ha’olam – albo nad winem lub sokiem winogronowym – borei p’ri hagafen. Pri, to słowo pri, jakie wymawiacie – który stworzyłeś owoc winorośli, to te trzy hebrajskie litery – p, r, y (i). Tak to wygląda w naszym języku. Zaś we współczesnym hebrajskim, pej wygląda tak, resz wygląda tak, a jod wygląda tak. Tak wygląda we współczesnym hebrajskim. Czytamy z prawa na lewo. W piktogramach pej to usta, takie okrągławe, a czasem wygląda tak. Resz, rysowałem już kiedyś, to głowa. A jod wygląda tak. Mamy więc usta. Hebrajskie pej oznacza usta. To jest resz. Oznacza głowę i dlatego piktogram wygląda jak głowa. Jod wygląda jak ręka, więc piktogram podobny jest do ręki. Widzicie, że to bardzo proste, gdy cofniemy się do początku. Pej to usta, jod to ręka, resz to głowa (czegoś). Tak więc owoc po hebrajsku oznacza rzeczy, jakie mówisz, rzeczy, jakie czynisz. A to, co mówisz i to, co czynisz, zależy od tego, co znajduje się w sercu wyrazu. Od czegoś, czego nie widać na zewnątrz. Człowiek patrzy na wygląd, natomiast Bóg osądza na podstawie serca, gdyż On wie, co ono mówi, albo kto jest twoją głową. Rosz, po hebrajsku głowa, jest jednym z określeń Mesjasza. On jest początkiem, końcem, rosz itp. To, co mówisz i czynisz (zewnętrzne rzeczy), zależy od tego, co jest w środku, za kim podążasz. Chcę wam zasugerować, że jeśli np. Allah jest twoją głową, to będziesz wbijał samoloty w wieże. Tak będziesz robił, rozbijał samoloty o wieże. No, chyba że wierzysz, że to rząd zrobił… ale to inna historia. Zależy, kto jest twoją głową. Jednakże jeśli Jaszua, Mesjasz, jest twoją głową, to zdecyduje to o wszystkim, co powiesz i co zrobisz. Będzie to zależeć od Niego, bo On leży w twoim sercu. Widzicie, rzeczy, jakie robimy na zewnątrz, zależą od tego, co dzieje się w środku. To dlatego – wracamy do naszego slajdu – takie ważne jest, by widzieć, co oznaczają słowa, gdy wrócimy się z nimi na sam początek.

Wiemy na przykład, że liście mają żyły. Choć liście to rolnicze określenie, jednak wiemy, że mają one żyły. Izajasz (po hebrajsku Jeszajahu) 14:29 mówi: Nie ciesz się cała Filisteo (Palestyno), że złamana została laska tego, kto cię bił. Albowiem z korzenia węża wyjdzie wąż jadowity, a jego owocem będzie latający wąż ognisty. Po pierwsze zauważcie, że ten werset mówi: nie ciesz cała Palestyno/ Spójrzcie na to Filisteo (Palestyno). Mamy dwa podobne słowa, jakich używamy, które pochodzą od tego hebrajskiego słowa. Są to: Filistyni i obecnie, tak zwani, Palestyńczycy. Oba te słowa, Filistyni i Palestyńczycy, pochodzą od tego samego hebrajskiego rdzenia palasz. Palasz oznacza nielegalny imigrant. Palasz to nielegalny imigrant. Inne znaczenie to najeźdźca. Palasz oznacza najeźdźcę. Znamy teraz pochodzenie, nie tylko historycznych Filistynów. Ponieważ Bóg uczy nas cyklicznie, co już omawialiśmy. W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z tym samym, z najeźdźcą. Jest to ważne, bo widzimy, że jest to także określenie rolnicze. Nieco później będziemy rozmawiać o pasożytach z rolniczego punktu widzenia. Szarańcza, która najeżdża ziemię i wyżera cały owoc tej ziemi. Ale o tym w późniejszych programach.

Przypomnijcie sobie zasadę, że dany rodzaj rodzi ten sam rodzaj. Jesteśmy gałęziami, gdyż zachowujemy i naśladujemy główną gałąź (Jaszua). Naszym korzeniem jest Mesjasz. Naszym nasieniem jest Mesjasz, więc wydajemy ten sam owoc, jaki On wydawał. To samo jest prawdą wobec nieprzyjaciela i jego owocu. Spójrzcie na ten werset, mówi tak: z korzenia węża wyjdzie potomek węża. Nasze tłumaczenie podaje wąż jadowity (czasem bazyliszek), ale ja oddaję to bardziej zbliżone do hebrajskiego. Jest tam ‘tzafa‘, co oznacza węża, a większość ludzi nie wie, co bazyliszek. W każdym razie potomkiem korzenia węża będzie też wąż, a jego owocem będzie latający, ognisty wąż. Także w tym wersecie widać prawdziwość prawa rodzaju. Izajasz 4:2 mówi: W dniu tym Latorośl Jahwe będzie ozdobą i chwałą, owoc krainy będzie dumą i chlubą dla ocalałych spośród Izraela. W tym dniu gałąź Jahwe… Powtarzam raz jeszcze, gałąź Jahwe to mowa o Mesjaszu. Przyrównany jest do gałęzi. Jednak ta gałąź tutaj, to nie ‘nacar‘. Tu mamy słowo ‘camach‘. Camach. W języku hebrajskim to słowo oznacza również warzywa. Warzywa. Mamy więc, że Mesjasz przyrównany jest np. do gałęzi, ale to słowo oznacza także warzywa. Czy to w ogóle ważne?

Chcę, abyście zauważyli jedną rzecz, gdy czytacie tekst – od Księgi Rodzaju aż po Objawienie – chodzi o rzeczy opisujące pszenicę, albo czyste Słowo Boga oraz Mesjasza – gdyż my jesteśmy ciałem Mesjasza – to zauważycie, że wszystkie rzeczy związane z Mesjaszem, są czyste. Wszystkie rzeczy, jakie Bóg już na początku nazwał czystymi, nasza terminologia używa wobec Mesjasza oraz Jego naśladowców, przez całe Pismo. Nie chcę być prześmiewczy, ale gdy czytacie swoją Biblię, Jaszua, nasz Zbawca, nigdy nie jest nazwany Bożą kanapką z szynką. Nigdy nie jest nazwany głównym daniem Pana z homara. Nigdy nie jest nazwany Bożym kotletem schabowym – chyba łapiecie, o co mi chodzi. Gdyż to są NIECZYSTE rzeczy. Jedną z zasadniczych różnic między warzywami, owocami i kwiatami, a ludzkimi istotami, jest to, że te rzeczy, instynktownie, są tymi samymi rzeczami, jakimi Bóg stworzył je na początku. Nie mają wyboru. Świnie nie mogą wybrać. Widzicie, nieczyste rzeczy, jedzenie, one nie mają wyboru. Są tym, czym są. Bóg nigdy nie przychodzi i zmienia jedzenia. To, co zmienia, to ludzkie serca. Ponieważ istoty ludzkie, odmienne od pozostałej reszty stworzenia, są wyposażone w zdolność skierowania swych serc ku Bogu Abrahama, Izaaka i Jakuba, i służenia Mu, a nie służenia innym bogom, albo samym sobie. Zatem podstawową różnicą między ludźmi a zwierzętami i roślinami jest to, że my mamy wybór. I dlatego hamburger, skoro jest hamburgerem, to zawsze pozostanie hamburgerem. Ale współczesny człowiek próbuje manipulować rzeczami stworzenia, poprzez żywność modyfikowaną genetycznie itd. Wiecie, o czym mówię. A rzeczywistość jest taka, że Bóg nigdy nie wziął nieczystej rzeczy i nagle uczynił ją czystą. Skąd to wiem? Spójrzcie za okno, tak to działa. To ludzie to zmieniają! To dlatego, gdy czytacie Dz. Ap. 10, wizję Piotra z płótnami, to zauważycie, że w tej wizji Piotra wpada w uniesienie i widzi w tej wizji, na płótnie, różne rzeczy czyste i nieczyste. I jak Piotr na to odpowiada? Panie, nigdy nie jadłem nic nieczystego. Zauważyliście, co powiedział Piotr? Że nigdy nie jadł nieczystego. On nie wstał i nie zaczął jeść tych rzeczy. On po prostu nie rozumiał, dlaczego Bóg mu dał taką wizję. W ostateczności, w Dz. Ap. 10 Bóg mówi im, próbuje powiedzieć Piotrowi oraz nam wszystkim, czytającym ten tekst, że pokazuję wam przez to, że to Ja uczyniłem Korneliusza czystym i nie nazywajcie go więcej nieczystym lub pospolitym. Widzicie, to ludzi może Bóg zmienić. Więc dał mu tą wizję z płótnem. Zauważcie, że Piotr tam powiedział: Panie, nigdy nie jadłem nic nieczystego. Co jeszcze wam to mówi o tamtym czasie? Przecież Piotr przebywał z Jaszua przez 3½ roku, czyż nie? Więc co to znaczy do tego momentu? Że Jaszua i uczniowie nigdy nie jedli nieczystego. Jeśli Mesjasz przyszedł, by zmieniać prawa żywieniowe, to miał doskonałą sposobność, by usiąść sobie ze Swoją bandą i zacząć wcinać w pewnym momencie bułkę z szynką i serem. A Piotr nam mówi: nigdy nie jedliśmy nieczystego. Dlaczego? Bo nieczyste to nieczyste! Duch jest duchem, a ciało to ciało. Jest to prosta rzecz, o jaką nie musimy się kłócić w naszej abstrakcyjnej teologii. Możemy to zobaczyć w tym, co Bóg nam objawił, poprzez drugiego świadka – to, co rośnie nam na polu.

Czyli jeszcze raz, Mesjasz nazywany jest gałęzią Jahwe. Z 5 Mojż (Devarim) 29:18 dowiadujemy się, że nieposłuszny – nie będę czytał całego wersetu – że nieposłuszny przyrównany jest do żółci i piołunu. W Nowym Testamencie też znajdziemy te określenia. Ci, którzy są nieposłuszni, porównani są do żółci i piołunu.

Wiemy również, że języki rysuje się za pomocą drzewa, gdzie każdy z nich jest gałęzią. Zauważcie, że gdy badamy języki, to bierzemy je i umieszczamy na drzewie języków. Mamy tam główny język, od niego odchodzą inne języki-gałęzie. Ivri jest głównym językiem, potem mamy akadyjski, ugaryjski, potem arabski, aramejski, które są gałęziami albo siostrami pierwotnego protosynajskiego, protokananejskiego języka. Umieszczamy je na drzewie, gdy zajmujemy się nimi. A ludzie, gdy szukamy swoich przodków na drzewie genealogicznym, to gdzie ich umieszczamy? Właśnie to wymieniłem. Na drzewie. Umieszczamy ich na drzewie. A gdy chodzi o rolnictwo, mamy tam mnóstwo drzew w tym rolnictwie. Bo tym właśnie jest drzewo, elementem przyrody. Ale używane jest także w rodzinie – to biologia; a także dla słów. I to nie jest przypadek. Wiemy też, że kręgosłup nazywany jest drzewem. Kręgarze nazywają twój kręgosłup drzewem. Dlaczego? Bo wszystko w twoim ciele wisi na tych kościach, na tym drzewie, na tym kręgosłupie. Hebrajskim słowem na kręgosłup jest hecem. Hecem. Spójrzcie, że to słowo hacem (hacem) wywodzi się z ets – drzewo. A nawet słowo na kości w języku hebrajskim bazuje na słowie drzewo. Nie jest więc przypadkiem, że ci, co zajmują się kośćmi w ludzkim ciele, nazywają kręgosłup drzewem. Chcę wam też przypomnieć, że wcześniej rozmawialiśmy o połączeniu między słowami i pszczołami. Mówiliśmy też o ‘rosz’, o głowie, czymś, co znajduje się w sercu hebrajskiego słowa ‘owoc’. To nie jest tylko głowa człowieka, ale także hebrajskie słowo na określenie głównego słowa listu. Pisząc list, mamy na górze główne słowo, nazwalibyśmy go nagłówek. Mamy więc gramatykę i mamy też głowę, czyli naszą biologię. Mówiliśmy też, że pszenica wydaje owoc, który nazywamy głową. Tu mamy nasze rolnicze odniesienie. Te rzeczy nie są przypadkowe.

Będziemy o tym mówić dalej w naszej serii, o tych pięknych obrazach, o tej synonimicznej relacji, że tak to ujmę, o symbiozie współgrającej we wszystkim, co widzimy. W słowach, czyli języku, w jakim została napisana Biblia. W biologii – to, co widzimy w naszym ciele oraz w rzeczach rosnących na polu. Gdy się znów spotkamy, porozmawiamy o tym.

A w międzyczasie przylgnijcie do korzeni, by wasze dni były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przykładacie rękę.

Do następnego razu. Szalom Alechem.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Agro-Bio-Lingwistyka-część-2.pdf

I Bóg (Jahwe) Odpoczął

I Bóg odpoczął

lub

_____+_____+_____+_____

Poniżej transkrypt tego nauczania:

I ODPOCZĄŁ – Odkrywanie biblijnego sabatu

Witajcie w Passion for Truth Ministries, jestem Jim Staley.

Dziś przed nami ekscytujący temat. Otrzymuję mnóstwo e-maili i telefonów, i już od ponad 6 lat ludzie proszą mnie o ten temat. I co roku mówię, że zrobię ten temat, i to w tym roku będę uczył o Sabacie. Pan ma swój powód, bym to zrobił i już się na to cieszę, bo prześledzimy sporo Pisma, i pod koniec tego wykładu określimy czym jest Sabat, co dziś dla nas oznacza, i jak go obchodzić, jeśli mamy go przestrzegać.

Zaczynamy więc naszą rozmowę o Sabacie i zobaczmy, co Pismo ma do powiedzenia. Na początku musimy odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

Czy Boga to obchodzi, czy w ogóle interesuje Go Sabat?

Komu został dany?

Dlaczego został dany? Oraz na jak długo?

Porozmawiamy o mitach narosłych wokół Sabatu. Jaki jest jego proroczy symbolizm?

Dlaczego dziś nie przestrzegamy Sabatu?

I czy naprawdę został zmieniony?

A jeśli jest na dziś, to jak go obchodzić?

Wiem, że wielu już sobie myśli, ‘ale ja przecież znam wersety z NT,’ ‘które zdaje się mówią, że Sabat już nie obowiązuje, że nie musimy go przestrzegać,’ ‘że nie jest na dziś, bo dotyczył tylko ST lub Żydów z NT.’

Mam zamiar o tym mówić, i zobaczycie, że poruszymy każdy jeden z nich. Wróćmy do ekranu i zobaczmy, że jednym z nich jest

Kol 2:16 <i>Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu.<

/i> Będziemy mówić o

Rzym 14:6 <i>Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega;</

1 Kor 16:1 gdzie Paweł pierwszego dnia tygodnia zbiera pieniądze dla świętych w Jerozolimie. A potem Dz. Ap. 20:7 gdzie Paweł naucza w pierwszym dniu tygodnia. Kilka innych, o jakich wspomnimy, to Obj. 1:10 gdzie Jan ma wizję ‘Dnia Pańskiego’. Dowiemy się dokładnie czym jest Dzień Pana i czy odnosi się do niedzieli. I na koniec Galacjan 4, gdzie Paweł mówi, by nie wracać do nędznych żywiołów świata.

To o czym będziemy mówić i czego dowiemy się najpierw, to czy Bóg w ogóle interesuje się Sabatem. Zanim pójdziemy dalej, musimy odpowiedzieć na to pytanie, gdyż jeśli Go to nie interesuje, jeśli Stwórcę wszechświata, Jahwe nie interesuje Sabat, to nie mamy potrzeby się w to zagłębiać. Zaraz to sprawdzimy.

2 Mojż. 20:11 <i>Gdyż w sześciu dniach uczynił PAN (Jahwe) niebo i ziemię,

– gdy w Biblii widzicie PAN lub podobnie, to jest to tetragramaton, właściwe hebrajskie imię Jahwe – jod, hej, waw, hej. Będę więc czytał w takich przypadkach ‘Jahwe’, ponieważ tak mówi hebrajski oryginał

Gdyż w sześciu dniach uczynił PAN (Jahwe) niebo i ziemię,</i> <i>morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął.</i> <i>Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.

Pierwszą rzeczą, o jakiej będziemy mówić, odpowiadając na pytanie “Czy Go to obchodzi”, jest tutaj, w 2 Mojż. gdzie daje nam przykazanie. I choć pytanie jest głupiutkie, to zajmiemy się nim. Odpowiemy na nie. Pytając się “Czy Jego w ogóle obchodzi to, co jest Jego przykazaniem?”, to jak ja bym kazał jednej z pięciu córek posprzątać pokój w czwartek wieczorem, i pozwolił im się pytać “czy tatę obchodzi to, czy w ogóle mamy sprzątać?”

Chcę wam powiedzieć, że takie pytanie jest dziwnym pytaniem, ponieważ to On jest Garncarzem, a my gliną. Jeśli On coś mówi, to mamy to robić bez pytania, bez zastanawiania się czy, albo czy Mu o to chodziło, ponieważ dokładnie coś takiego zrobił przeciwnik w ogrodzie.

Wąż powiedział: “Ach, nie o to Mu chodziło, by tak robić, tak naprawdę nie umrzecie.”

To pytanie wciąż krąży, lecz dla dobra dyskusji, odpowiemy na nie.

Powrót do początków –

Dz. Ap. 3:20 mówią <i>aby posłał Chrystusa Jezusa (hebr. Jaszua Mesjasza), który już wcześniej był zwiastowany,</i> <i>którego musi przyjąć niebo aż do czasu odnowienia wszechrzeczy,</i> <i>o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich.</i>

Jak myślicie, w którym momencie osi czasu zacznie On wszystko odnawiać? Mamy greckie myślenie, nasza oś zaczyna się tam, a kończy tutaj. Musimy się więc zapytać, gdy czytamy ten werset, który mówi, że On przywróci wszystkie rzeczy, w jakim miejscu czasu odnowi On te rzeczy? Czy stanie się to gdzieś w XXI wieku, czy może gdzieś w XX wieku, czy przywróci to do postaci z I wieku, czy też odnowi to do pierwotnej postaci, kiedy powiedział, że było to bardzo dobre?

Możemy tu zadać sobie POWAZNE PYTANIA

1. Czy zgadzamy się, że kiedy Stwórca uczynił niebo i ziemię nie było żadnych braków i że wszystko było doskonałe?

2. Czy zgadzamy się, że wszystko, co stworzył w ogrodzie było doskonałe i że nigdy nie chciał ani nie planował, by coś zmieniać przez całą wieczność?

3. I czy zgadzamy się, że gdyby Adam nie zgrzeszył, to wszystko, co było bardzo dobre, wciąż byłoby doskonałe i niezmienione?

4. Czy zgodzicie się ze mną, że na początku – jak ustaliliśmy – wszystko było doskonałe?

Potem Adam zgrzeszył i cały świat stał się niedoskonały, a całe stworzenie wzdycha, lecz kiedyś w przyszłości, gdy powróci Mesjasz, odnowi On wszystkie rzeczy do ich pierwotnej, doskonałej postaci. Odpowiemy sobie na te pytania, ponieważ zasługujemy na to, by były odpowiedziane, chcemy odpowiedź na każde z nich.

Jeśli otworzymy 1 Mojż., to zobaczymy, że Boża motywacja, motywacja Jahwe się tylko liczy.

I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego dzieła swego, którego Bóg dokonał w stworzeniu. To jest 1 Księga Mojżeszowa, 2 rozdział, i już w drugim wersecie

mówimy o czymś, co ten werset oddziela. Tak na marginesie, hebrajskie słowo na oddzielenie, to ‘kadosz’, zaraz o tym będę mówił.

Gdy więc w ogrodzie oddziela siódmy dzień, gdy wszystko było doskonałe, i nigdy nie było Jego zamiarem, by coś zmieniać w tej doskonałości,

Pismo też nam mówi, że On przywróci wszystko tak, jak było na początku… to pomyślcie logicznie, czy nie należy przyjąć, że Sabat siódmego dnia też nie miał się nigdy zmieniać? Miał nigdy się nie zmieniać. Jeśli Adama i Ewę stworzył doskonałych, jeśli ziemię stworzył doskonałą, i wszystkie zwierzęta doskonałe, doskonałe słońce, księżyc, gwiazdy, oraz doskonałe niebiosa, i kiedy to wszystko skończył i odpoczął siódmego dnia, i powiedział “Uświęcam go, oddzielam, czynię zupełnie odmiennym niż wszystkie pozostałe dni, czynię go świętym”, podobnie jak nas oddziela i czyni świętymi od całej reszty świata. Nie jesteśmy jak reszta świata, jesteśmy oddzieleni. Słowo użyte w 1 Mojż 2:2 jest tym samym słowem użytym dla nas wierzących, jesteśmy poświęceni, przeznaczeni, uświęceni i oddzieleni, i to samo uczynił tam w ogrodzie. Czyli, jeśli On go oddziela w ogrodzie, zanim oni zgrzeszyli, to czyż nie jest logiczne przyjąć, że cały cel i pragnienie Jahwe jest taki, by się nigdy nie zmienił?

Powróćmy do odnowienia Sabatu, kiedy przyjdzie Jaszua. Sprawdźmy czy to prawda. Było to prawdą w ogrodzie, to musi być prawdą na zawsze.

Izajasz 66:22-23 mówi Bo jak nowe niebo i nowa ziemia, które Ja stworzę, ostaną się przede mną – mówi Jahwe – tak ostoi się wasze potomstwo i wasze imię. I będzie tak, że w każdy nów i w każdy sabat przychodzić będzie każdy człowiek, aby mi oddać pokłon – mówi Jahwe.

Powodem, dlaczego ten werset z Izajasza 66 jest taki ważny jest to, że Mesjasz wtedy powróci, i nastąpi mesjańskie panowanie, to jest tysiącletnie panowanie Mesjasza. I pisze tam, że podczas panowania Mesjasza co nowy księżyc i co każdy Sabat wszyscy będą oddawać Mu cześć.

Ciśnie się zatem pytanie: po co wymieniałby Sabat lub Szabat (po hebrajsku), jeśli nie miałby zamiaru oddzielać Sabatu i uczynić go świętym?

Zachariasz 14:16 mówi: Wszyscy pozostali ze wszystkich narodów,

Mała uwaga, zanim pójdziemy dalej. Jaszua właśnie wylądował na Górze Oliwnej, która rozpada się na dwie, czyli literalnie mamy Święto Trąbienia, jesienne święto, kiedy Mesjasz powraca, kiedy zjawia się na Górze Oliwnej i z Jerozolimy rozpoczyna swoje tysiącletnie panowanie. To o tym mówi Zachariasz w 16 wersecie:

Wszyscy pozostali ze wszystkich narodów, które wystąpiły zbrojnie przeciwko Jerozolimie, będą corocznie pielgrzymowali, aby oddać pokłon królowi, Jaszua, Jahwe Zastępów, i obchodzić Święto Szałasów. Będą obchodzić Święto Namiotów w millenium! Dla tych zaś, którzy spośród rodów ziemi nie będą pielgrzymowali do Jerozolimy, aby oddać hołd Królowi, Jahwe Zastępów, nie będzie deszczu.

Widzimy, nie tylko u Izajasza, że będziemy obchodzić Szabat, Sabat, czyli sabat siódmego dnia, ale w samym millenium, u Zachariasza 14 mamy więcej niż wskazówkę, więcej niż podpowiedź, mamy bezpośredni nakaz, że wszystkie narody świata muszą przychodzić na Święto Namiotów, muszą honorować Sabat Pana. Jest to ważne, bo widzimy to w ogrodzie, i logika nam mówi, że On nigdy nie chciał tego usunąć, bo widzimy to na końcu, w millenium, które potrwa 1000 lat.

Czas o jaki się pytamy, to ‘teraz’ o tą ‘chwilę’ pomiędzy tymi dwoma punktami – i dziś się tego dowiemy badając Pismo, gdyż tylko Pismo mamy.

Jeśli wierzymy, że Sabat dziś nie obowiązuje, to mamy tu dziwny paradoks, ponieważ od czasów stworzenia do czasów Jaszua, Boga, Jahwe to obchodzi.

Potem od roku 30 do teraz, Jego to nie obchodzi.

A kiedy Jaszua powróci, przez 1000 lat znów Go to obchodzi.

Troszczy się, nie troszczy i znów troszczy.

Musimy zdecydować czy jest logiczne, czy to logiczny Bóg, który mówi ‘Ja się nie zmieniam’, ‘Nigdy się nie zmienię’, ‘Jestem zazdrosnym Bogiem’. Chcę byście wielbili mnie po mojemu, byście używali wiary; dam wam tej wiary, gdyż posłałem wam Ducha, by wam pomagał. Ale czy to logiczne, by dawał On wieczne prawo, potem je unieważniał i na nowo wprowadzał?

Albo czy nie jest tak, że my coś poknociliśmy w tej części?

Zatem mamy:

w ogrodzie się troszczył,

troszczy się, gdy Jego syn powróci, mówi że Sabat siódmego dnia jest na wieki, więc logiczne, że chyba wciąż Go to obchodzi.

Ale i tak przez następne 30-40 minut będziemy badać czy ta teoria się trzyma.

POPULARNE MITY O SABACIE

Pierwszy to: jednym z najpopularniejszych mitów, o jakim ludzi piszą i dzwonią mi, jest ten: Jim – Sabat był dany tylko Żydom – poruszymy to.

Mówią takżechrześcijański Sabat to niedziela, żydowski to sobota. Ostatnio, nawet w mojej rodzinie ktoś powiedział: Jim, żydowski Sabat jest w sobotę, a chrześcijański w niedzielę.

W takim przypadku mamy poważny biblijny problem, ponieważ to są dwa prawa, jedno dla Żydów, drugie dla pogan. Nie mamy na to czasu, ale

5 Mojżeszowa

mówi, że

‘Mam jedno prawo dla Żydów i dla pogan’.

Jeden lud, jedno prawo, jeden Bóg, jeden Mesjasz, jedna ziemia.

Trzeci popularny mit o Sabacie mówi: ‘skończyło się na krzyżu i nie zostało wznowione w Nowym Testamencie’.

Cztery – ‘Paweł uczył przeciwko Sabatowi’. To również sprawdzimy czy jest prawdą.

Oraz ‘Kościół w NT święcił sabat w niedzielę’ – to jest bardzo, bardzo popularny mit.

ZACZNIJMY OD PIERWSZEGO

był dany tylko Żydom. Najpierw musimy wyjaśnić, skąd wziął się termin ‘Żydzi’. Zanim pójdziemy dalej, jest to istotne, by to zrozumieć, gdyż jest to chyba największe niezrozumienie w całej Biblii. i pomówimy o tym później. Czyli, ST jest dla Żydów, a NT jest dla chrześcijan. Musimy sobie zapamiętać, że słowo Żyd pochodzi od słowa Juda, lub od plemienia Judy, ale nie tylko od samego plemienia Judy, lecz od całego Południowego Królestwa. Mamy Północne Królestwo zwane ‘Domem Izraela’, oraz Południowe Królestwo zwane ‘Domem Judy’. Z biegiem czasu Dom Judy stał się znany jako Żydzi i dlatego mamy dziś Żydów, bo Żydzi wrócili z 70-letniej niewoli babilońskiej z 586 r p.n.e. Podczas gdy Północne Królestwo nigdy nie powróciło, zmieszało się z poganami. Czyli słowo ‘Żyd’ może oznaczać dziś Izrael, ale biblijny Izrael to wszystkie 12 pokoleń. Więc mając to na względzie, ile plemion Izraela było obecnych u stóp Góry Synaj, gdy dane były przykazania? Jest to niezmiernie ważne, gdyż mówiąc, że Sabat został dany tylko Żydom, mówimy, że jedynym plemieniem, jedynym królestwem, obecnym przy Górze Synaj był Dom Judy albo sami Judejczycy. Jeśli został dany tylko Żydom, to u Góry Synaj nie było innych plemion, gdyż takie jest słowo Żydzi. OK? U Góry Synaj było 12 plemion; były tam wszystkie 12. Czyli widać, że nie dał tego tylko Żydom dał to wszystkim synom Jakuba, Jaakova lub Izraela, i taka jest biblijna odpowiedź na ‘komu właściwie to dał?’ Dał to wszystkim synom Izraela.

Trzecie pytanie, jakie musimy zadać, to: ‘ilu z nich może być uważanych za Żydów?’ Już odpowiedzieliśmy, to Południowe Królestwo stało się Żydami, a składało się z Judy, Beniamina i fragmentu Lewiego. Jeśli zatem byłeś w Południowym Królestwie, to stałeś się Judą lub Żydem; cała reszta była z Północnego Królestwa Aszer, Dan, Naftali – oni wszyscy nie byli Żydami. Gdyby dziś istnieli Danowie, to byliby nazwani Danami, nie nazywaliby się Żydzi, nawet gdyby pilnowali Sabatu, wszystkich Świąt i całej Tory. Nie mogliby być nazywani Żydzi, gdyż nie byli z Południowego Królestwa, oni są z Północnego Królestwa. Jeśli już, zwaliby się Efraimczykami lub Izrelitami, Hebrajczykami, takie byłoby najodpowiedniejsze biblijne określenie na tych, którzy są z Północnego Królestwa. Jaki był cel Izraela? To jest naprawdę ważne,

Izajasz 42:6 Ja, Jahwe, powołałem cię w sprawiedliwości i ująłem cię za rękę, i strzegę cię i uczynię cię pośrednikiem przymierza z ludem, światłością dla narodów,

Brzmi znajomo? Bo w

Mateuszu 5:14 Jaszua mówi to samo.

‘Ja Jestem światłem dla ludu’,

po czym zwraca się do swoich uczniów,

‘teraz WY jesteście światłem dla świata’.

Widzicie, że nie był to tylko przebłysk Jego geniuszu. On literalnie powtarzał to samo przesłanie, jakie było od początków czasu, aż do Jego czasów, gdy to wypowiadał, to samo przesłanie, jakie jego Ojciec dał na początku Izraelowi, takie, że masz być światłem dla narodów. Pomyśl o tym przez chwilę: jeśli Izrael jest światłem, to oznacza, że są ludzie w ciemności. Co się dzieje, gdy ludzie są w ciemności, nic nie widzą i nagle dostrzegają światło? Wyobraź sobie, że budzisz się w ciemnym pokoju w środku nocy, jaka jest pierwsza rzecz, jaką normalnie robisz, by nie poobijać się o ściany? Szukasz światła! Twoje oczy podążą za światłem – gdyż gdzie jest światło, tam widzisz.

I to jest ta ilustracja, w której Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba próbuje pokazać swoim ludziom, że to ‘Ja dałem wam prawdę, która jest Moim światłem’,

o czym mówi Dawid w Psalmach, i w całym Piśmie, że Jego prawda jest światłem, światłością mej ścieżce, a inni są w ciemności.

Chcę byście wzięli Moją prawdę, wykonywali ją, abym wam błogosławił, aby inni byli przyciągnięci tym światłem i mogli do was dołączyć.

Taki był główny cel wyjścia Izraelitów z Egiptu, wraz z mnóstwem różnorakiego ludu. Niektórzy mądrzy Egipcjanie opuścili armię i rzekli, wiesz co, ich Bóg jest większy niż nasz bóg – chyba pójdę za Nim. Zdezerterowali i poszli z Izraelem, a Mojżesz przyszedł do Jahwe i rzekł: ‘Co mam z nimi zrobić? Oni nie są nasi. Co z nimi zrobić?’ Jahwe rzekł: pozwól im iść! Jest to pierwsze ‘wszczepienie’ jakie mamy w Biblii,

o czym też mowa w Rzymian 11.

Jahwe mówi: pozwól im się wszczepić i niech będą jak prawdziwi Izraelici, jedyne, czego od nich wymagam, to -‘ tak przy okazji, jest to to samo co w Dz. Ap. 15, ale o tym później, ta sama halachiczna decyzja – mówi On: ‘by zostali obrzezani, przestrzegali Mych przykazań, i będą tacy sami, jak dzieci Izraela.

Już na początku musimy zrozumieć – jest to ważne – że zadaniem Izraela było być światłem dla narodów.

Niestety nie robili tego, więc Ojciec posłał tu Swojego syna, by nauczył nas, jak to robić.

5 Mojż 4:5-8 mówi

Nauczyłem was ustaw i praw, jak mi rozkazał Jahwe, mój Bógm abyście tak postępowali w ziemi, do której wchodzicie, aby ją wziąć w posiadanie. Przestrzegajcie ich więc i spełniajcie je, gdyż one są mądrością waszą i roztropnością waszą w oczach ludów, które usłyszawszy o wszystkich tych ustawach, powiedzą: Zaprawdę, mądry i roztropny jest ten wielki naród. Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak bliski jest nam Jahwe, nasz Bóg, ilekroć go wzywamy. I któryż wielki naród ma ustawy i prawa tak sprawiedliwe, jak cały ten zakon, który wam dziś nadaję.

Pomyślcie o tym: w chrześcijaństwie mamy to wielkie powołanie, na które przeznaczamy miliony $, i idziemy, i mówimy o Jezusie, rób to, rób tamto. Staramy się robić najlepsze rzeczy w dziedzinie audio, wideo, pamfletów, mamy traktaty, wideo, te wszystkie rzeczy, by przyciągnąć ludzi do Ewangelii by uczynić z tego najbardziej atrakcyjną rzecz. Ale pierwszym, największym powołaniem było to: ‘Strzeżcie mych przykazań, a tak was pobłogosławię, że to narody do was przyjdą.

Nie będziesz musiał do nich iść, bo one zobaczą, że są w ciemności, że nie są błogosławione jak ty – deszczem na polu, że nie jesteś głodny, że to ty jesteś błogosławiony w każdy możliwy sposób; to oni przyjdą, by zobaczyć jak wspaniałego masz Boga, jakie cudowne prawa i zasady – powiedz nam o twoim Bogu.’ Czy nie byłoby miłe, gdyby to ludzie przychodzili do twego domu i prosili cię: ‘Powiedz jak to robisz? Czemu masz takie błogosławieństwo? Dlaczego jesteś taki szczęśliwy? Dlaczego twoje małżeństwo jest takie szczęśliwe, twoje dzieci takie dobre?’ I miałbyś okazję im powiedzieć.

Chcę wam zasugerować, że jednym z największych problemów jaki mamy w środowisku chrześcijan to taki, że nie mamy treści. Nie ma wzrostu, jeśli wolicie nie ma wystarczająco życia, by ludzie mogli dostrzec życie i pragnąć go. Tak wiele im oferujemy, ale oni widzą, że to tylko kości, widzą w nas chodzące trupy.

A ja wierzę, że Ojciec chce wskrzesić te trupy i dać im ciało, dać ścięgna, abyśmy mieli życie, wypływające z nas jak rzeka, która przynosi życie narodom.

Oto interesujący slajd: Poganie w ST zachęcani są do przestrzegania Sabatu? Oto koncept o ST, jaki mają ludzie, mówią tak: ‘Jim, nigdzie w całej Biblii Bóg nie każe poganom przestrzegać Sabatu.’ A ja pytam: naprawdę? Zobaczmy

Izajasza 56:6-7 Także cudzoziemców (goyim, pogan).. obcych, którzy przystali do Jahwe, aby mu służyć i aby miłować imię Jahwe, być jego sługami, wszystkich, którzy przestrzegają sabatu, nie bezczeszcząc go, i trzymają się mojego przymierza, wprowadzę na moją świętą górę i sprawię im radość w moim domu modlitwy. Ich całopalenia i ich rzeźne ofiary będą mi miłe na moim ołtarzu, gdyż mój dom będzie zwany domem modlitwy dla wszystkich ludów.

Czy słyszycie, co mówi tu Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba? Mówi, że nawet poganie, jeśli przyjdą – ‘jeśli’ – słowo kluczowe ‘jeśli’. Jeśli przyjdą i będą przestrzegać mego Sabatu, nie będą go bezcześcić, to ich przyjmę jak własny lud

słowem kluczowym jest ‘jeśli’. Mówi dwie ważne rzeczy:

1 – pozwala poganom przyjść i stać się jego ludem;

2 – stawia warunek: będziecie moim ludem,

jeśli będziecie robić, co mówię.

To tak jak ojciec mówi 17-letniemu synowi, no wiecie, rozmawiają.. ‘synu, jeśli chcesz mieszkać w tym domu’, sami możecie dokończyć – ‘to musisz żyć według moich zasad’.

Widzicie, działa to na świecie, w każdym zakładzie, nie możesz przyjść do pracy, zapoznać się pierwszego dnia z regulaminem i powiedzieć: ‘wiecie co, ten punkt mi się podoba.. ten nie.. chyba będę wychodził o 3.00 a nie o 5.30’. To tak nie działa i raczej długo tam nie popracujesz. Obawiam się, że zamieniliśmy sobie Boga z ‘Jahwe Stworzyciela’ na swojego kumpla i kolegę, gdzie możemy sobie wybierać kiedy i jak Mu służyć.

Kontynuujmy, mamy jedno prawo dla obu,

2 Mojż 12:49 mówi: Jedno prawo obowiązywać będzie tubylca i cudzoziemca, goszczącego wśród was.

Czyli jest jedno prawo dla nas, takie samo dla Żydów i dla całego Izraela. Chyba to ma większy sens, że ma On jedno prawo dla jednego ludu, jednego narodu, pod jednym niewidzialnym Bogiem, itd… w jednej ziemi? Z jednym Królem? Tu chodzi o jedność! W momencie gdy to rozdzielimy, mamy problem.

Oto plan gry, często podaję ludziom tę ilustrację, bo pomaga zrozumieć ludziom, jaki był cel Izraela. Potraktujcie Izrael jako drużynę futbolu i oni są kapitanami, Jahwe chciał mieć wielką drużynę, lecz wszystkie drużyny poszły w swoją stronę i nie chciały już grać na Jego stadionie. Więc musiał w końcu kogoś wybrać i ściągnąć na boisko, by mógł zacząć wszystkich zbierać w jednym miejscu, gdyż wszyscy grają na swoich boiskach, a On chce, by grali na Jego stadionie. Wybrał więc Izraelitów, by byli kapitanami zespołu. Ich zadaniem było.. ich zadaniem było robić to, co właściciel drużyny każe robić. Trenować tak, jak właściciel nakazał, grać, jak On kazał, jeśli by tak robili, to skutkowałby takim błogosławieństwem dla zespołu, że pozostali gracze z innych zespołów porzuciliby te zespoły i przestali grać na boiskach, których On nie zbudował; wróciliby na stadion Jahwe, by grać w Jego drużynie, błagaliby, by być w Jego drużynie. Ich ‘światłość’ miała pokazywać im drogę. Ze stadionu biłaby taka światłość, że inni wołaliby: ‘nie mamy światła na naszym stadionie, możemy grać tylko w dzień’, i przyszliby żeby grać na Jego murawie, według Jego zasad, i być nimi błogosławieni.

Reasumując: Sabat był dany całemu światu w 1 Mojż 2 wszystko było doskonałe i widać, że miał być na wieki, potem został spisany na Górze Synaj i dany całemu Izraelowi, 12 plemionom, nie tylko jednemu. Mieli go przestrzegać, dając w ten sposób światło innym narodom – czyli sabat nie jest żydowski. Czyli rozwiewamy mit numer 1 – to nie jest żydowski Sabat.

On mówi, że to jest Sabat Jahwe. Został zatem dany Izraelowi, a przez nich narodom (poganom), czyli logicznym pytaniem byłoby: kim my jesteśmy? Jeśli został dany Izraelowi, a nie Żydom, to możesz powiedzieć: ‘Jim, jestem z pogan. Nie jestem Izraelitą, nie jestem Żydem, nie pochodzę z Bliskiego Wschodu, itp., jestem amerykańskim chrześcijaninem. Co ze mną?’ – Zaraz zobaczymy.

Jer 11:16, jeden z ulubionych rozdziałów w ST, mówi:

Zielonym drzewem oliwnym zdobnym w piękne owoce nazwał ciebie Jahwe…

Czyli tutaj w Jer 11… ten werset nie jest zbyt znany, wcześniej mówiłem o Rzym 11, że jest popularny, i Rzym 11 łączy się z Jer 11, nie można zrozumieć Rzym 11, jeśli nie rozumie się, co dzieje się w Jer 11, że Jahwe nazywa Swoją oblubienicę, Swój lud, Swoich wybranych – ‘drzewem oliwnym’.

Bardzo ważne, jeśli chcemy zrozumieć, kim jesteśmy i jak to się odnosi do Sabatu.

Efez 2:12-13 mówi

Byliście w tym czasie bez Chrystusa (Mesjasza), wyłączeni ze społeczności izraelskiej wyłączeni oznacza, że nie mogli być częścią Izraela, obcy (poganie) przymierzom, zawierającym obietnicę, przymierzom – liczba mnoga! nie mający nadziei i bez Boga na świecie. Ale teraz, w Jaszua Mesjaszu wy, którzy niegdyś byliście daleko, jesteście teraz blisko krwi Chrystusa.

To co tutaj mówi, to po pierwsze, że kiedyś byliście daleko, nie mogliście być obywatelami Izraela, nie mogliście nawet być uczestnikami jego przymierzy.

Czy zdajecie sobie sprawę, że autor Efezjan stawia wartość przymierzom obietnicy? Ponieważ – mówi – nie mogliście mieć tego błogosławieństwa, nie mogliście nawet być częścią tego, lecz czytajmy dalej..

2 Mojż 31:16-17 Synowie izraelscy będą przestrzegać sabatu, zachowując sabat w pokoleniach swoich jako przymierze wieczne. Między mną a synami izraelskimi będzie on znakiem na wieki, bo w sześciu dniach stworzył Jahwe niebo i ziemię, a dnia siódmego odpoczął i wytchnął.

Pomyślcie o tym w ten sposób:

po pierwsze,

Jer 11 mówi, że Izrael to drzewo oliwne,

Efez 2 mówi, że kiedyś byliście daleko, ale teraz zostaliście sprowadzeni blisko i staliście się współobywatelami domu Boga.

Rzym 11 mówi o wszczepieniu i o dwóch drzewach oliwnych, ok?

Dwa drzewa oliwne, gdzie dzikie drzewo zostaje z powrotem wszczepione w szlachetne drzewo oliwne i podmieńmy odpowiednie słowo w Jer 11, zostaje złączone z Izraelem, zatem ci poganie nie są już więcej poganami.

Czy wiecie, że słowo poganie (ludy, narody) oznacza ‘poza przymierzem’? Jeśli więc uważasz się za pogańskiego chrześcijanina, to tak naprawdę mówisz, że jesteś chrześcijaninem poza przymierzem, a to oksymoron; tak nie może być. Albo jesteś w przymierzu i jesteś częścią Mesjasza, albo jesteś poza przymierzem i spędzisz wieczność bez Niego.

To, co tutaj mamy, to nie przejaw geniuszu Pawła, gdyż on literalnie cytuje ST i mówi: ‘słuchajcie wy wszyscy, rozesłani na cztery strony świata, możecie teraz wracać do domu, poganie mogą stać się częścią Izraela.’ I dlatego – mówi – jesteście teraz współobywatelami Izraela. Jesteście Izraelitami w dziedzictwie i macie teraz dostęp do przymierzy, nie mówi on przymierza, jakby było tylko jedno przymierze, zwane Nowe Przymierze,

gdyż na Wschodzie przymierza nakładają się na siebie.

W naszym greckim, zachodnim chrześcijaństwie myślimy tak: stare odeszło, przyszło nowe. Nie możemy ich mieszać. Ale to my nie rozumiemy jak przymierza na wschodzie działają, one są przeźroczyste i nigdy nie odchodzą, one pokazują tylko większy obraz.

Musimy zrozumieć, że stajemy się obywatelami Izraela i podlegamy przymierzom obietnicy.

Panie i panowie, jesteście Izraelem, nie jesteście Baptystą, Metodystą, w dniu sądu, przy zmartwychwstaniu nie ma żadnej kolejki dla Luteran czy bezdenominacyjnych. Jest tylko kolejka dla Izraelitów, ludu wybranych, albo dla pogan, ludów, które nie znają Jaszua jako Mesjasza. Nawet nie liczy się to, czy masz żydowską krew. Albo jesteś częścią Izraela i wierzysz w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, i naśladujesz Jaszua Mesjasza, albo nie jesteś. To dlatego Paweł pisał, że nie jest ważne to, że urodziłeś się Żydem, ważne czy jesteś Żydem w sercu, czy naprawdę naśladujesz Go w posłuszeństwie w Mesjasza.

Dlaczego to takie ważne? Dlaczego chciałem pokazać kim jest Izrael?

Ponieważ, jeśli zobaczycie kim jesteście, że jesteście Izraelem, ma to większy sens, i jest niezbędne dla tego wykładu, ponieważ powiedziane jest, że

Sabat został dany Izraelowi, dany na całą wieczność.

Rozwialiśmy tym mit numer dwa, że został dany tylko Żydom; nie został, został dany całemu Izraelowi.

Teraz wiemy, że został dany każdemu, kto nazywa się dzieckiem Boga, czyli każdego, kto wierzy w Mesjasza, że według Rzym 11 zostaliście wszczepieni.

Jer 31:31, jest to rozdział Biblii o Nowym Przymierzu, mówi tak:

Oto idą dni – mówi Jahwe – że zawrę nowe przymierze z Domem Izraela i z Domem Judy.

Pomyślcie o tym przez moment. Chcę wam zadać pytanie, wam, którzy wierzycie, że Bóg zawarł przymierze z chrześcijanami z pogan. Czy możecie mi pokazać w Jer 31, gdzie jest powiedziane, że zawrze On przymierze z poganami…? Nie ma! Nie ma o tym mowy. Nawet NT nie mówi, że będzie jakieś przymierze z poganami.

Jest tylko jeden lud Boga, panie i panowie, i jest to Dom Izraela (Północne Królestwo) oraz Dom Judy (Południowe Królestwo) które zostały rozdzielone za Salomona, a które On kiedyś znowu złączy i Izrael stanie się jedno. I mówi, że zawrze nowe przymierze z jednym ludem, który nazywa ‘Domem Izraela i Domem Judy’.

Musisz być zatem w jednym z tych dwóch królestw, inaczej nie możesz być w nowym przymierzu. Nowe przymierze jest nieważne, jest punktem spornym. Jeśli nie uważasz się za Izraela, wtedy nie masz przymierza, nie ma nowego przymierza, i nie ma krwi przelanej za twoje grzechy, i umrzesz w swoich grzechach w Dniu Sądu.

Mit numer dwa – ‘chrześcijańskim sabatem jest niedziela’.

Bierzmy się za to… Cesarz rzymski Konstantyn powiedział tak o niedzieli: 7 marca 321 roku ogłosił on swoje słynne prawo niedzielne, cytuję: W czcigodny dzień Słońca niech urzędnicy i mieszkańcy miast wypoczywają, zaś wszystkie sklepy i warsztaty niech będą pozamykane. Mógłbym tak jeszcze poświęcić kilka slajdów na cytowanie Konstantyna. W innym miejscu mówi, że jeżeli złapie się kogoś na odpoczywaniu w – jak on to nazywa – “żydowski sabat”, widzicie jak to się miesza, ponieważ on jest poganinem i nienawidził Żydów, że jeśli ktoś zostanie przyłapany na odpoczynku w żydowski Sabat (sobotę), lub siódmego dnia, to zostanie wydalony z kościoła lub zabity – jeśli nie przestanie. Katolicy przyznają się do tej zmiany. “Oczywiście te dwa stare cytaty są jak najbardziej poprawne. Jest to cytat z “Tej Skały”, katolickiego magazynu apologetycznego, z 1997 roku. “Oczywiście te dwa stare cytaty są jak najbardziej poprawne. Kościół Katolicki wyznaczył niedzielę jako dzień do wspólnego uwielbiania i bierze całą chwałę lub winę za tą zmianę.” Mówi tak jeszcze: “Prawdopodobnie najodważniejszą, najbardziej rewolucyjną rzeczą, jaką kościół (tj. Katolicki) kiedykolwiek zrobił, stała się w I wieku. Dzień święty Sabat, został zmieniony z soboty na niedzielę. Dzień Pański został wybrany nie z powodu jakiś nakazów w Piśmie, lecz ze względu na poczucie swojej własnej mocy.” Tutaj oto widzimy cytaty Kościoła Katolickiego przyznającego się do zmiany dnia.

Dalej – oto inny – z Sentinela, strona księży, Kościół Katolicki Św. Katarzyny, Michigan, 1995 rok: “Dzień zmartwychwstania, dzień Pięćdziesiątnicy, 50 dni później, wypadały pierwszego dnia tygodnia. Zatem to jest nowy Sabat. Ludzie, którzy uważają, że Pismo powinno być wyłącznym autorytetem, powinni logicznie zostać Adwentystami i uważać sobotę za świętą.”

Przyznają to, a potem mówią, że każdy, kto świętuje każdy kto nazywa niedzielę, pierwszy dzień tygodnia, Sabatem, tak naprawdę wpada w jurysdykcję świętego Kościoła Rzymsko-katolickiego. Widzimy więc, jak przyznają oni, że jedynymi logicznymi ludźmi, którzy są konsekwentni w Sabacie, jeśli chcesz być zwany Sabaciarzem, to powinieneś zostać Adwentystą.

Ja nie jestem Adwentystą, ani też nie nawołuję do zostania Adwentystą, ale nawołuję, byśmy poważnie zerknęli do Pisma i odsunęli te zasłony w oknach, przez które powinno padać słońce. Musimy je otworzyć i dowiedzieć się tego, co było zakrywane.

Czy oni zmienili Sabat i przenieśli go na niedzielę, a do tej pory był w sobotę?

Czy mamy jakieś dowody, że chrześcijanie albo pierwsi uczniowie Jaszua świętowali Sabat w biblijny dzień, jak nakazano, w sobotę?

I jeszcze jeden cytat: “Kościół Rzymsko-katolicki zmienił święcenie Sabatu na niedzielę, na mocy boskiego, nieomylnego autorytetu, danego mu przez jego założyciela Jezusa Chrystusa (Jaszua). Protestant twierdzący, że Biblia jest jego przewodnikiem w wierze, nie ma żadnego poparcia do święcenia niedzieli. W tej kwestii jedynie Adwentyści są konsekwentnymi Protestantami.”

Tu się nie zgodzę, bo jest nas wielu, którzy wierzą w sobotni Sabat, ale oni akurat są najbardziej popularną denominacją.

Jednym z najlepszych cytatów, jaki znalazłem na ten temat pochodzi z V wieku od historyka kościoła Sokratesa Scholastyka, pisze:

‘Bo chociaż prawie wszystkie kościoły na świecie obchodzą świętą tajemnicę [Wieczerzy Pańskiej] co tydzień, w każdy Sabat, to jednak chrześcijanie z Aleksandrii i z Rzymu, z powodu jakiejś starej tradycji zaprzestali to czynić.’

Inny historyk potwierdzający to samo: ‘Lud Konstantynopola i prawie wszędzie indziej spotyka się razem w Sabat, a także pierwszego dnia w tygodniu, którego to zwyczaju nie obchodzą w Rzymie ani w Aleksandrii.’

Czy słyszeliście to panie i panowie? Ci historycy mówią, że wierzący prawie wszędzie obchodzili Sabat siódmego dnia, spotykali się w sobotni wieczór, podobnie jak Paweł, kiedy Eutychus spadł z okna i został uleczony. Czasem spotykali się także pierwszego dnia tygodnia, ale w Rzymie i Aleksandrii nikt tego nie robił, więc zadam wam bardzo nurtujące pytanie:

‘kto zaczął rządzić światem?’ Rzym! To Rzym ustanowił te wszystkie prawa dla całej reszty ludzkości, no, znany wtedy świat. To Rzym uczynił te zmiany i to, co dziś robimy wynika z tych nakazów i zmiany prawa, dokonanych tak dawno temu; a my nie dokonaliśmy powrotu.

Panie i panowie, nigdy siebie nie zbadaliśmy, musimy robić przegląd swojej wiary, bo jesteśmy ludźmi, zwykłymi ludźmi – i mając dość czasu, zaczynając od małego odchylenia… pół stopnia… po 2000 tysiącach lat znajdujemy się setki kilometrów obok, i to właśnie staramy się pokazać w Passion for Truth Ministries. Staramy się powrócić do prawdy, bo prawda może zrobić tylko jedno – a co to jest – UWOLNIĆ NAS!

Mit numer trzy – Jaszua nie każe nam obchodzić Sabatu.

Dowiemy się, czy to prawda. Czy Jezus mówi byśmy nie obchodzili Sabatu? Czy On rzeczywiście łamie Sabat? Czy uczniowie łamią Sabat? Czy obchodzą Sabat siódmego dnia? A jeśli tak, jak to robili? Zaczynamy… 10-15 lat temu było to bardzo popularne, WWJD – Co zrobiłby Jezus? Pamiętam jak dzieciaki nosiły takie bransoletki, koszulki WWJD. W kościołach plakaty, afisze – WWJD To zadajmy to pytanie – co Jaszua naprawdę by zrobił? Tak po prawdzie, pójdźmy dalej: co On zrobił?

Jan 14:15 mówi: Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegajcie.

To mówi Jaszua: ‘Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegajcie.’

Mat 23:1 Wtedy Jezus przemówił do ludu i do uczniów swoich tymi słowy: Na mównicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.

Zanim pójdę dalej, zatrzymajmy się.

Jan 14:15 mówi, a dokładnie Jaszua: Jeśli mnie miłujecie, zrobicie dokładnie co mówię, będziecie przestrzegać Moich przykazań.

Ciśnie się pytanie: a jakie Przykazania? Zadam wam pytanie, jeśli wierzycie, że Jezus jest Bogiem, i że jest Słowem, które stało się ciałem, które stworzyło wszystko w niebiosach i na ziemi, to On je napisał, panie i panowie. On jest słowem, On je wszystkie napisał. Nie mógł napisać kilka, a Jego Ojciec kilka. On jest Słowem! On jest Torą, która stała się ciałem. To on jest powodem wszystkiego i powiedział nam, że jeśli Go miłujemy, to będziemy przestrzegać Jego przykazań. Patrzcie teraz uważnie jakie jest następne przykazanie –

Mat 23:1 Wtedy Jezus przemówił do ludu i do uczniów swoich (czyli ciebie) tymi słowy: Na mównicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią.

Kiedy byłem w Izraelu – i ci z was, co też tam byli – widzieliście starożytne synagogi, a w nich były kamienne trony, jest to kamienna ława zwana Bema lub krzesło Mojżesza. Każdy Sabat jeden z nauczycieli lub ktoś z ludzi, będący częścią społeczności czytał Torę. To była jedyna rzecz, jaką mogłeś robić na tym fotelu – tylko czytać.

Nie mogłeś komentować, nie mogłeś wypowiadać swojej opinii, nie mogłeś nauczać, nie mogłeś nic dodawać ani nic ujmować. Literalnie czytałeś tylko Prawo i Proroków. Gdy z niego zszedłeś, mogłeś komentować, dyskutować, rabini mogli wydawać swoje opinie o tym, to można było robić. Ale kiedy jesteś w fotelu Mojżesza, to literalnie mogłeś tylko czytać Słowo Jahwe. Co więc mamy? Mamy Jaszua, jak mówi: ‘jeśli mnie miłujecie, to przestrzegajcie moich przykazań i róbcie, co wam nakazuję’, i po drugie, co każe uczniom? Słuchać i robić wszystko, co faryzeusze każą wam robić z tego siedzenia. Dlaczego? Bo gdy siedzą na nim, to nie komentują, mówią ci dokładnie, to co mój Ojciec powiedział 1200 lat wcześniej. Głoszą Torę oraz Proroków, i Jaszua bardzo jasno, lecz bezpośrednio… ..bo większość z nas chrześcijan nawet nie wie czym jest fotel Mojżesza.. ..ani znaczenia tego, gdy się na nim siada.. i Jaszua mówi im, bardzo bezpośrednio,

‘Chcę byście słuchali Tory i ją czynili.’ Odnosi się do ‘Szemy’ z 5 Mojż 6 – ‘słuchaj i czyń’. Słuchaj Pana, twojego Boga, Pan jest jeden, on jest ‘echad’ i wiarą masz wypełniać Jego przykazania, i wyryć je w swoim sercu.

On to czyni bardzo jasnym, i dlatego tak to wałkuję, bo staram się pokazać jakie to ważne, gdy mówi swoim uczniom, by robili to, co mówią faryzeusze; a co faryzeusze mówią? – Cytują Torę.

Mat 19:16 mówi tak:

A oto pewien człowiek podszedł i zapytał go: Nauczycielu dobry, co dobrego mam czynić, aby mieć życie wieczne? Lecz on mu odpowiedział: Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden – Bóg. A jeśli chcesz wejść do życia, przestrzegaj przykazań. I zapytał go: Których? Jaszua odpowiedział i zaczął cytować Dziesięć Przykazań. Nie będziesz zabijał, nie będziesz cudzołożył, nie będziesz kradł, nie będziesz mówił fałszywego świadectwa; czcij swego ojca i matkę oraz będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie.

Mamy zatem taką sytuację. Bogacz przychodzi do Jaszua i pyta: ‘Słuchaj, chcę życia wiecznego. Widzę, że jesteś człowiekiem cudów. Jak mogę wejść do życia wiecznego?’ – a Jaszua odpowiada – ‘Przestrzegaj moich przykazań!’ Nie mówi – ‘A wiesz co? Podnieś rękę, wyjdź do przodu i zaproś mnie do swojego serca, wtedy będziesz miał życie wieczne.’ Nie, tak nie mówi. Powtarza te same słowa, co Jego Ojciec 1200 lub 4000 lat temu. ‘Przestrzegaj moich przykazań a będziesz żył. Jeśli zjesz z drzewa poznania dobra i zła, i nie będziesz mi posłuszny, umrzesz.’

To jest to samo przesłanie, od Stworzenia do Księgi Objawienia.

Musimy na to właściwie spojrzeć i tak jak ten bogaty młodzieniec pytający ‘A których?’ Wtedy Jaszua zaczyna wymieniać Przykazania, a on Mu przerywa, mówiąc: “Te przestrzegałem”. Wtedy Jaszua mówi: ‘idź i sprzedaj wszystko, co masz’. A młodzieniec odchodzi smutny, ponieważ miał wiele dóbr.

Dlaczego mu tak powiedział? Czy naprawdę chciał, by wszystko sprzedał?

Nie. Mówi on, że Ojciec szuka tylko jednego rodzaju naśladowców, którzy będą go czcić w duchu i w prawdzie.

A ten młodzieniec miał tylko prawdę… on trzymał się prawdy, ale nie czynił tego wiarą;

wiarą, jaka jest niezbędna, by prawda stała się żywa.

Po Jego śmierci uczniowie honorują Sabat przez całe swe życie.

‘Jim, nie ma szans, że uczniowie święcili Sabat.’ Sprawdźmy,

Łuk 23:56 mówi tak: powróciwszy zaś przygotowały wonności i maści. (Tuż po śmierci Jaszua.) Przez sabat zaś odpoczywały według przykazania.

Mamy tu Marię i Martę, kilku uczniów Jaszua, którzy naśladowali Jaszua, i domyślam się, że pozostali uczniowie robią to samo. Musieli złożyć go w grobie, bo następnego dnia był Sabat. Czas kiedy umarł był wyjątkowy, bo następnego dnia było Święto Przaśników, był to wielki Sabat, a potem był piątek, one kupiły maści w piątek, a potem był tygodniowy Sabat… Czemu mieliby odpoczywać, jeśli nie obchodzili Sabatu? Oni, literalnie po Jego śmieci, obchodzą Sabat. I chciałbym tu zasugerować, że w wielu innych miejscach mowa jest o tym, że naprawdę obchodzili Sabat. Nie dostali karteczki z informacją, że Jaszua wysłał ich, mówiąc że Sabatu już nie ma – bo tak nie było.

1 Kor 7:19 mówi: Obrzezanie nie ma znaczenia i nieobrzezanie nie ma znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych się liczy.

Słyszycie, co Paweł mówi? Mówi o zbawieniu i toczy się wielka debata, czy możesz być zbawiony, jeśli się obrzezasz – i tak to powinniśmy przedstawiać, tak o tym mówić, bo taki jest kontekst: ‘Obrzezanie nic nie znaczy i nieobrzezanie nic nie znaczy, Obie strony nie macie racji. Żadne z nich nie jest potrzebne do zbawienia. To, co naprawdę się liczy, to przestrzeganie wiarą Bożych przykazań.’ To samo mówił Jaszua, to samo mówił Jahwe na Górze Synaj, i to samo miał Adam powiedziane w ogrodzie. Ciągłość, Bóg się nigdy nie zmienia, zawsze jest taki sam. Paweł mówi w

Rzym 3:31 Czy więc zakon unieważniamy przez wiarę (wiarę Jaszua)? Wręcz przeciwnie, zakon utwierdzamy.

Zatem Paweł mówi nam w Rzym 3:31, że utwierdza prawo/zakon. Pozwólcie, że zadam wam trochę sarkastyczne pytanie: czy jest ktoś odważny zasugerować, że gdy mówi on, iż utwierdza prawo, to nie mówi o Sabacie, który jest częścią prawa, należy do pięciu najważniejszych, czwarty na liście? Oczywiście, że mówi, w jego myśleniu Sabat jest najbardziej podstawowym prawem w I wieku, a tym bardziej w Judaizmie. Na pewno nie mówiłby: utwierdzam prawo, ale odrzucę Sabat – wtedy nie utwierdzałby prawa.

Piotr w Dz. Ap. 10 – to jest interesujące – Piotr, Dz. Ap. 10 pamiętacie, to gdy z nieba opada płótno i Bóg mówi mu: ‘wstań Piotrze, zabijaj i jedz’ – a jak była pierwsza reakcja Piotra? Odpowiada: ‘Przenigdy, Panie, to są nieczyste zwierzęta, jeszcze nigdy nie jadłem nic skalanego i nieczystego.’ Lecimy teraz w czasie i spójrzmy na znaczenie tego, minęło co najmniej 10 lat od śmierci Jaszua Mesjasza. 10 lat! A Piotr wciąż jeszcze nie jadł bułki z szynką ani kotleta.

Jest to szczególnie znaczące, bo jeśli Pan nie zniósł zakazów żywieniowych i Piotr wciąż je przestrzega, to czyż nie należy założyć — te zakazy one nawet nie są w pierwszej dziesiątce — że Piotr wciąż przestrzega Sabatu, każdy tydzień?

To nie miałoby sensu, nie je nieczystych zwierząt, ale łamie Sabat? Oczywiście że nie, na pewno przestrzega pozostałych praw, bo widzimy tego przykład tutaj. Będąc szczery, jest to dość potężny dowód, że Piotr nie łamie prawa i mówimy tu o dekadzie po śmierci Mesjasza. Z pewnością, jeśli od czasów, które spędzali z Jaszua byłyby jakieś usunięcia prawa, to nie sądzicie, że byłyby jakieś sygnały, iż zamierza coś usunąć, by mogli teraz robić to, co im się chce? Nie dostrzegli takich sygnałów, bo nie było takich ze strony Mesjasza.

W księdze Objawienia, apostoł Jan pisze, że w duchu widział ‘dzień Pański’. Pytanie – o Janie mówi się, że był najbardziej żydowskim uczniem.

Spójrzcie,

w całej Biblii są tylko dwa dni, które nazywane są dniem Pańskim, jest to Sabat oraz dzień, kiedy Mesjasz powróci, by sądzić narody.

Jedną z rzeczy, jaką musimy pamiętać, to że kiedy był pisany NT, kiedy to pisali, nie było Nowego Testamentu, nie było kanonu NT, większość z nich nie była spisana, aż dopiero 40-60 lat po śmierci Mesjasza, gdy zaczęły krążyć i stawały się kanonem, niektóre z nich nawet 100 lat później.

Więc gdy pisze do Tymoteusza, że całe Pismo dane przez Boga, jest dobre do nauki, do korygowania i wychowywania w sprawiedliwości, to jedynym Pismem o jakim mówił, to była Tora i Prorocy, Stary Testament, jedyne Pismo, jakie istniało.

A ja nazywam je słownikiem. To jedyny słownik, jaki mieli. Więc jeśli Jan, najbardziej żydowski uczeń, mówi Dzień Pański, to używa definicji, jaką znał, a jedyny raz, gdy całe hebrajskie Pismo używa określenia Dzień Pański, to Sabat oraz kiedy przyjdzie Mesjasz. Dzień Pański. Czyż to nie interesujące, że dzień, o jakim mówi w Objawieniu to że w duchu był w Dniu Pańskim, że kolejną rzeczą, jaką widać w tym rozdziale, to że słyszy głos, głos trąby nadejścia Mesjasza w Święto Trąbienia, które zwie się Dniem Pańskim. To nie przypadek – uważam że najprawdopodobniej Dzień Pański to sobota, siódmy dzień, albo że został przeniesiony do Dnia Pana, kiedy powróci Mesjasz.

1 Jan 5:2 Po tym poznajemy, iż dzieci Boże miłujemy, jeżeli Boga miłujemy i przykazania jego spełniamy. Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe.

Widzimy to samo przesłanie: w raju – nie jedz z drzewa dobra i zła, jeśli mnie kochasz, to spełniaj to prawo. Mówi, że wybrał Abrahama, bo przestrzegał Jego ustaw, zasad, przykazania i instrukcje, jeszcze zanim zostały spisane. Jaszua mówi to samo, jeśli chcesz wejść do życia wiecznego, to przestrzegaj Moich przykazań. Jan mówi, jeśli kochamy Jahwe, to będziemy przestrzegać Jego przykazań.

Jest to jedyny sposób, by udowodnić, że Go kochamy – przestrzegając Jego przykazania.

To idzie jeszcze dalej, do XXI wieku, gdzie mówi nam: ‘hej wy, amerykańscy chrześcijanie, wiem że tam kiedyś będziecie Jego przykazania nie są ciężkie i nie dajcie się okłamać. Nie są ciężkie, po prostu nigdy ich nie uczono, mówiono wam że są ciężkie, lecz jeśli będziecie je przestrzegać, to będą dla was błogosławieństwem.’ ..tak było ze mną. Jeśli mielibyśmy wierzyć większości chrześcijan, że nie musimy przestrzegać biblijnego Sabatu, ponieważ nie został potwierdzony w NT, to jak mamy interpretować nakaz Jana, by przestrzegać Jego przykazań, kiedy nie mieli NT, by do niego zerknąć?

Panie i panowie, chcę wam zasugerować, że przykazania z I wieku są tymi samymi przykazaniami z najbardziej pierwszego wieku, gdy Jahwe stworzył, i dziś są to te same przykazania.

Musimy przyjrzeć się tym rzeczom i upewnić się, że te przykazania, jakie przestrzegamy, pokazują gdzie jest nasza miłość.

Czy przestrzegamy przykazań doktryn ludzkich?

Czy robimy coś z tradycji?

Czy też robimy coś, bo Biblia tak mówi?

Idźmy dalej. Święci święcą Sabat?

Obj 14:12 mówi: Tu się okaże wytrwanie świętych, Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jaszua.

Jest to bardzo ważne, bo to co on mówi, to mówi on, że ci z księgi objawienia, wielkiego ucisku, że bestia będzie ścigać tych, którzy strzegą przykazań Jahwe i trwają w świadectwie Jaszua. Nie tylko tych, co wierzą w Jaszua, ale tych co przestrzegają przykazań. Dlaczego? Ponieważ, jak już pokazaliśmy, tym pokazujemy, że Go kochamy.

Prawdziwa miłość robi to, co każe ci twój Ojciec.

Dodam, że trzeba to robić na pierwszym miejscu. Przykazania Boże zawierają w sobie czwarte przykazanie, dotyczące święcenia Sabatu siódmego dnia. Zajmijmy się teraz tym, na co wszyscy czekają, czekają cały czas – Jim, a co z Rzym 14:5? Zobaczmy na te wersety –

Rzym 14:5 mówi: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.

Czy tak mówi autor? Czy Paweł jedną stroną ust mówi, że utwierdza Prawo, że przestrzega Prawa, a Tymoteuszowi, że jest dobre i doskonałe, dobre do uczenia doktryn; a z drugiej, 11 rozdziałów dalej, zmienia zdanie? I mówi, że Sabat się nie liczy, możecie sobie wybrać jakikolwiek dzień? Czy mamy uwierzyć, że rabbi Saul, który uczył się u Gamaliela, który znał cały Stary Testament na pamięć, słowo w słowo, że mówi nam – jako były żydowski rabbi – że możemy robić, co chcemy, że możemy sobie wybrać dowolny dzień?

Sądzę, że chodzi o inne znaczenie, więc zerknijmy do tekstu.

<i>Werset 6 – Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega;</i> <i>kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu;</i> <i>a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu.</i>

To co tu jest interesujące, to gdy uważnie na to spojrzymy, to zobaczymy, że początek 14 rozdziału Rzymian mówi o jedzeniu. Mowa tam, że ten kto ma mocną wiarę, decyduje się na jedzenie mięsa ofiarowanego bożkom, a ten, kto ma słabą wiarę, je tylko warzywa, bo nie wie, czy mięso nie pochodzi z pogańskich ofiar. Zatem cały kontekst Rzym 14 dotyczy jedzenia, i mamy interesujący werset, jaki chcę, byście nieco inaczej przeczytali, chcę byście przeczytali go w kontekście, dokładnie jak jest – w kontekście jedzenia.

Czytamy – Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je,

Pomyślcie o tym, co powiedziałem – ktoś uważa jakiś dzień za szczególny niech tak robi i niech je; a ten, kto mówi, że ten dzień jest szczególny – niech nie je; i historia to pokazuje. Wiemy że w I wieku była wielka dyskusja na temat postu i w jaki dzień pościć. Jedna grupa pościła tego dnia, druga grupa innego. Tak więc w temacie, czy jeść mięso zwierząt, które zostały poświęcone bożkom i jak to się ma do tego, czy jeść u kogoś, jeśli nie wiemy skąd jest mięso (jeśli jest czyste). Nie mówi o nieczystych zwierzętach – mówi o mięsie poświęconym bożkom. W tym samym kontekście jedzenia, czy nie miałoby sensu, że mówi o poszczeniu – mówiąc:

‘Słuchajcie, robicie widły z igły. Jeśli wy uważacie, że post jest we wtorek, a wy, że w czwartek, to tak róbcie – Pismo nie mówi w jaki dzień pościć. Jedzie mięso tego dnia, nie jecie innego – od was to zależy.’

Tak więc Paweł, apostoł nie mówi nam, że możemy sobie wybrać Sabat, a dowodem, że taka interpretacja jest właściwa jest to, że Paweł sam by sobie przeczył, jeśli mówiłby wszystkim ludziom, że mogą łamać Sabat. I tak – przy fałszywych oskarżeniach – ciągnęli go już po sądach (Rzym i Dz. Ap.), i mielibyśmy uwierzyć, że teraz wyraźnie zachęca do złamania podstawowego prawa w Judaizmie i nikt nawet nie mrugnie okiem?

Historycy z I wieku mówią nam, że nie ma takiej debaty, nie było żadnego sporu. Nie. Nie było takiej debaty, bo nie o tym mówił Paweł, i jego słuchacze o tym wiedzieli.

Kol 2:16, jeden z ulubionych wersetów ludzi, mówi tak:

Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu – wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych lecz ciało Mesjasza.

Czyli mówi nam, byśmy nie pozwalali nikomu osądzać nas w tych rzeczach. Ważne pytanie, czy mówi, nie pozwól im sądzić cię za nieprzestrzeganie ich, czy, nie pozwól im sądzić cię za sposób, w jaki to robisz? – Oba dobre pytania. Spójrzmy na kontekst i cofnijmy się do wersetu 8, który nam go pokaże.

Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie;

Tak więc tutaj, a także w wersecie 20-22 powtarza:

Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom, jakbyście w świecie żyli: Nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj? Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazania i nauki ludzkie.

Oparte na przykazaniach i naukach ludzkich. Widzimy więc, że Paweł ostrzega swoich nawróconych – w Liście do Kolosan – że pojawi się grupa ludzi, i przyjdzie do ciebie, by cię osądzać, i narzucać ci swój sposób, który oparty jest na tradycjach i naukach ludzkich. Jeśli zinterpretujemy Kol 2:14-16 tak, że to ta grupa ludzi stara się przekonać nawróconych przez Pawła, by obchodzili Sabat. A my z całą pewnością wiemy, że Sabat jest czwartym przykazaniem od Jahwe. Nie jest to tradycja, ani ludzka nauka. Nie jest to filozofia, ani czcze gadanie. Nie mówi by czcić anioły, nacinać się, jak opisuje reszta tego rozdziału; przeciwko nim występuje Paweł przeciwko dodatkowym tradycjom i naukom ludzi, które są wymyślone.

Czyli problem z Kol 2:16 rozwiązany, ponieważ teraz wiemy, że nie mówi o biblijnym Sabacie, lecz mówi o narzucaniu ludzkich tradycji i doktryn.

Kontynuujmy. Wygląda na to, że judaizujący osądzają nowo nawróconych o nieprzestrzeganie Sabatu w taki sposób, jak oni. Pamiętacie? W podobnym tonie mówił – ‘hej, niech sami się wykastrują’, gdyż tak próbują sobie przypisać zasługi. Próbują wmówić, że ci nawróceni do nich należą, że są ich uczniami. Jesteśmy rabini, byliśmy tu dłużej, a Paweł to samotnik, byliśmy na Synodzie, jesteśmy partią obrzezania, wiemy, co robimy – w taki sposób zaczynają irytować Pawła. Gdy on wychodzi z miasta, oni wchodzą – i ostrzega nie róbcie tak, jak oni robią. Róbcie to według przykazań, jak Jezus powiedział, czyńcie co wam każą z fotela Mojżesza, ale nie róbcie tego, co oni robią.

Skoro jesteśmy przy Kol 2, to rozprawmy się z tym wersetem, bo wiem, że ludzie mają z tym problem – mówi on:

13. I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim (Mesjaszem) ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; to istotne, mówi że On przebaczył nam wszystkie grzechy,

a kolejny werset

Wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża;

Nie wiecie ile e-maili, ilu ludzi wierzy, że w tym wersecie za jednym pociągnięciem pióra, Paweł niszczy i pozbywa się całego Bożego Prawa. Tuż po tym, jak je utwierdza i pyta się w Rzym 6, czy mamy się pozbyć Bożego Prawa. Nigdy w życiu! Nie może mówić podwójnie. O co tu chodzi?

Klucz jest w wersecie 13, gdzie mowa,

że Jaszua przebaczył nam wszystkie grzechy.

Pamiętacie że jest przekleństwo z Prawa? On rozprawia się z tym przekleństwem, przebacza nam nasze grzechy i dlatego – werset 14 – wymazał list dłużny. O czym on mówi? Przeczytajmy inne tłumaczenie i może zrozumiecie lepiej. Lepiej oddaje to Nowa Biblia Gdańska, która tak mówi:

W stosunku do nas unieważnił zapis decyzji sądowych, który był nam przeciwny; zatem usunął go z centrum, przez przygwożdżenie do krzyża.

Albo Przekład Dosłowny:

On wymazał obciążającą nas listę długów wynikających z [naszych] zobowiązań i usunął, przygwoździwszy ją do krzyża.

Czy ma to teraz sens? Pismo mówi, że on stał się za nas przekleństwem. Myśmy złamali prawo, zasługujemy na śmierć, prawda? Rzym 3:23 i 6:23 Wszyscy odpadli od Bożej chwały, wszyscy złamali przykazania i zasługujemy na śmierć – a On stał się za nas śmiercią. On nie pozbył się Prawa! On pozbył się śmierci albo przekleństwa.

A jeśli pozbył się Prawa, to mamy wielki problem, ponieważ nie mamy definicji grzechu, nie ma przekleństwa, i niepotrzebny nam zbawiciel, i jak Jahwe może wrzucić kogoś do piekła w dzień sądu, pod koniec tysiącletniego panowania Mesjasza, za łamanie czegoś, co nie istnieje?

Czyli łamiemy tak wszystkie zasady logiki i hermeneutyki. Dz. Ap. 20:7 – Czy pierwszy kościół spotykał się w niedzielę, czy rzeczywiście mówią o niedzieli?

‘A pierwszego dnia tygodnia’ – po grecku to Sabatton, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy.

Kluczem Dz. Ap. 20:7 jest to, że wyrażenie nie mówi ‘pierwszy dzień tygodnia’. Jeśli się przyjrzycie, to słowo dzień (day) jest pochyłe, czyli nie ma go w oryginale. Jest tam ‘pierwszego z Sabattonów’, czyli po naszemu ‘pierwszego z Sabatów’. Jest ogromna różnica pomiędzy ‘pierwszy dzień tygodnia’, a ‘pierwszego z Sabatów’. a w kontekście, werset wcześniej czytamy: “po święcie Przaśników”. Czyli wiemy, że jesteśmy przy Święcie Przaśników, i bez wchodzenia w całą historię, mamy dzień po tygodniowym Sabacie. Jaszua umiera, trzy dni później wstaje z martwych. Ten dzień to Pierwociny, dzień po Sabacie, czyli pierwszy dzień tygodnia, który w rzymskim kalendarzu nazywamy niedzielą.

To w Biblii nazywa się ‘pierwszym z Szawuot’, pierwszym z tygodni. Mieli odliczać siedem Szawuotów, siedem Sabatów, i mieliby wtedy Pięćdziesiątnicę, po hebrajsku zwie się to Święto Szawuot. I tu w rozdziale 20 tak naprawdę mówi on, że jest to Święto Pierwocin, pierwszy z tygodni, który mieli liczyć, pierwszy z Sabatów.

Greccy tłumacze chyba nie rozumieli świątecznych dni, gdyż inaczej natychmiast zrozumieliby kontekst, że jest to w trakcie Święta Przaśników, a ten dzień to pierwszy z Sabatów. Jest to dzień po Sabacie, pierwszy dzień w tygodniu, i tak ukazuje to kontekst.

Bardzo ważne – jeśli rozumiemy początek Biblii, to zrozumiemy i koniec.

1 Kor 16:1 mówi tak:

Co do składki na świętych, przy okazji, jest to jedyny raz w całym NT, gdzie użyte jest ‘pierwszego dnia tygodnia’, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji. Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę.

Większość zakłada, że Paweł ustala i dowodzi, że kościół w I wieku spotykał się pierwszego dnia w tygodniu, że robili to tylko w niedzielę. Tu nie o to chodzi, ten werset tego nie sugeruje, bo grecka wersja jest taka sama jak w Dz. Ap. 20:7, gdzie mówi: ‘pierwszego z Sabatów’ – więc można to potraktować dwojako: albo to znowu jest Święto Pierwocin – czyli przykazanie z Tory, kiedy wszyscy muszą zebrać dary i przynieść do Jerozolimy, jako ofiarę Jahwe dla Lewitów). Może tak być, gdyż tak mówi Tora, i masz to robić w Święto Pierwocin – i to właśnie się dzieje. albo

drugi sposób – potraktujemy to literalnie i po polsku rzeklibyśmy ‘jednego z Sabatów’. Też tak może być.

Pierwszy w języku greckim nie musi oznaczać ‘pierwszy – przed drugim’. Może też oznaczać ‘jeden z’.

Jeśli spojrzymy na literalną wersję, tłumaczenie według LITV oddaje to lepiej:

‘Jednego z Sabatów, niech każdy odłoży, z tego co ma, abyście nie musieli zbierać, gdy przyjdę.’

Tak więc mamy tu, w jednej z ważniejszych wersji lepsze tłumaczenie, które intelektualnie jest spójniejsze z Pismem, bo nie może znaczyć ‘pierwszego dnia tygodnia’, gdyż nie ma tam słowa ‘tydzień’, jest tam słowo Sabat – Szabat lub Sabatton

Dz. Ap. 15, jeden z popularnych rozdziałów, jaki ludzie używają, by powiedzieć, że Sabat został zniesiony, prawo zostało zniesione, że nie musimy robić tego i tamtego, że mamy tylko te 4 rzeczy. Przeczytajmy je.

Żeby się wstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bałwany, od nierządu, od tego, co zadławione, i od krwi.

Zadam wam pytanie, czy mamy uwierzyć, że tylko te 4 rzeczy my, wierzący chrześcijanie, lub pogańscy chrześcijanie, jeśli wolicie, mamy robić tylko te 4 rzeczy? Że cudzołóstwo nie ma znaczenia, że branie Bożego imienia na daremno nie ma znaczenia, że czczenie tylko jednego Boga nie ma znaczenia, kradzież nie ma znaczenia? Oczywiście, że nie wypisał całej listy i nie chodziło mu tylko że są to tylko te 4 rzeczy, jak większość z nas wierzyła.

Większość z nas zna ten werset, ale chyba nigdy nie czytaliście następnego wersetu. Przeczytajmy go i zobaczmy czy przewodniczący Synodu w Jerozolimie, Jakub rzeczywiście uważa, że Sabat został zniesiony.

Patrzcie na 21 werset:

Mojżesz bowiem od dawien dawna ma po miastach takich, którzy go opowiadają, gdyż czyta się go w synagogach w każdy sabat.

Oto co się dzieje, Pytanie brzmi: czy możesz być zbawiony i wciąż te rzeczy robić? A Jakub odpowiada: Nie, nie możecie być w naszej społeczności i wciąż to robić. I mówi tam zebranym: ‘nie martwicie się tym, gdyż reszty się nauczą, ponieważ co sobotę, co Sabat, co siódmy dzień są w synagodze. I Mojżesz jest czytany przez kogoś z fotela Mojżeszowego.’ Widzicie jak to się układa? To samo przesłanie, to samo słowo, ci sami ludzie – od początku do końca.

I nasz ostatni werset z

Gal 4:9 Teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej, kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemuż znowu zawracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie? Zachowujecie dni i miesiące, i pory roku, i lata!

Panie i panowie, niezbędnym jest, byśmy rozumieli kontekst. Wróćmy do

wersetu 8, Lecz dawniej, gdy nie znaliście Boga.

Czy mamy więc rozumieć, że w Gal 4 Paweł napomina pogan, że znowu wracają do Judaizmu? Że napomina ich, iż znowu wracają do sabatu? Kiedy faktem w wersecie 8 jest to, że oni nigdy nie znali Boga, więcej, mowa tam, że służyli innym bogom!

To byli poganie z pogan.

To byli poganie z wiary politeistycznej, i w takim kręgu kulturowym z I wieku, a nawet i dzisiaj, mają oni swoje własne sabaty, swoje księżyce, swoje święta i festiwale. A Paweł mówi – słuchajcie, właśnie wyszliście ze struktury religijnej, która trzymała was w totalnej niewoli, poprzez te ziemskie, ludzkie doktryny i zasady. Jeśli będziecie słuchać partii obrzezania i robić to, co wam mówią, i wierzyć, że możecie być tylko zbawieni, robiąc to, co oni każą, i przestrzegać Sabat, tak jak oni to robią, i będziecie opierać na tym wasze zbawienie, to wracacie do tych samych marnych i obrzydliwych zasad, w jakich byliście w pogańskim politeizmie. Panie i panowie, oni byli poganami, nie Żydami. Jak mogę wracać do czegoś, czego nigdy wcześniej nie przestrzegałem?

I wiecie, największym dowodem, że Sabat wciąż dziś obowiązuje, to dowód milczenia. Sabat był najważniejszym i najsolidniejszym murem dla Żydów.

Jeśli Paweł lub Jaszua uczyliby przeciwko niemu, lub go złamali, to natychmiast poszliby pod sąd, zostali oskarżeni i ukamienowani. I jak już tu jesteśmy, Jaszua kilak razy był fałszywie oskarżany o to, że łamał Sabat, to jeśli się bliżej temu przyjrzysz, to dojdziesz do wniosku, że On wcale tej Tory nie łamał.

On łamał ich zasady, te dodatkowe prawa, jakie dodali do Tory, nigdy nie złamał Słowa Swojego Ojca; wypełniał je doskonale.

Tak na marginesie, jeśli złamałby jedno z praw Sabatu, to nie nadawałby się na naszego Mesjasza, ponieważ aby być Mesjaszem, musi być bez grzechu. Nie ma takiej wzmianki, takiej debaty, ponieważ nigdy nic takiego nie wyszło, Sabat zawsze był aktualny i dziś też jest. Nie ma żadnego dowodu, że pierwsi uczniowie nie świętowali Sabatu. Żadnego! Mam wręcz nadzieję, że widzicie, wiele dowodów, że go święcili, a wiecie też, że są twierdzenia mówiące, że oni nigdy nie nawoływali – przestrzegajcie Sabatu.

Cóż, jeśli Sabat jest fundamentalnym prawem w całym Judaizmie I wieku, to czyż muszą im o tym mówić, skoro wszyscy to robią?

To tak jakby mówić, że mając twoje dożywotnie prawo jazdy, musisz przychodzić i odnawiać całą konstytucję Ameryki, że trzeba ci przypominać o zatrzymywaniu się na czerwonym świetle lub znaku stop. Sabat jest oczywisty, bo zawsze tam był. Nie ma powodu, by mówić im o czymś tak oczywistym i podstawowym w ich wierze.

A tu mamy dowód numer jeden, że Sabat wciąż i dziś obowiązuje, spójrzcie na to,

Mat 24, i mówi to nasz Mesjasz –

werset 15 Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa – wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry; kto jest na dachu, niech nie schodzi, aby co wziąć z domu swego a kto jest na roli, niech nie wraca, by zabrać swój płaszcz Biada też kobietom brzemiennym i karmiącym w owych dniach Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat. Wtedy bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie.

O czym oni mówią? Mówi on o końcu czasów, o wielkim ucisku, o początku wielkiego ucisku, i Jaszua Mesjasz mówi, byśmy się modlili, aby to nie wypadło w Sabat. On spodziewa się, że wszyscy jego wierzący będą obchodzić Sabat. Jeśli by się tego nie spodziewał, to na pewno nie wspomniałby, by się modlić, aby to nie było w Sabat – bo jeśli by to nie miało znaczenia, to na pewno by tego nie powiedział. Sam fakt, że mówi swoim wierzącym, że u krańca czasów, tuż przed powrotem Mesjasza, by się modlić, aby to nie było w Sabat, dowodzi bez cienia wątpliwości, że gdzieś tam z tyłu umysłu, – ja bym powiedział, że z przodu 😉 – spodziewa się po swoich naśladowcach, że będą wierzyć i przestrzegać Sabat.

Czyli mamy coś takiego – poruszyliśmy wiele tematów i wersetów, wiele argumentacji – i mamy coś takiego. Większość ludzi czuje gdzieś w głębi serca, że coś jest nie tak. To jest czwarte przykazanie, Pismo nie mówi, by się go pozbyć.

Jeśli by było, to byłoby takie proroctwo, gdyż Jahwe mówi, że nic się nie dzieje na planecie Ziemia bez wcześniejszego proroctwa.

Więc jeśli coś uchwala, to wpierw to prorokuje; było proroctwo o zmianie najwyższego kapłaństwa, ale nigdy nie było prorokowane o zmianie Sabatu.

Większość ludzi czuje w duchu i wie, że to nie w porządku i że Sabat jest także na dziś.

Wiec najwazniejszym pytaniem jest :jak go przestrzegac?

Prześledźmy kilka wersetów, a potem powiem wam, jak to jest w mojej rodzinie.

Pierwsze

2 Mojż 20:10 ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach.

Czyli pierwszą rzeczą jaką dowiadujemy się z Pisma na temat czego mamy nie robić w Sabat – to nie pracować. Zdumiewające, to co zraża niektórych ludzi, mnie pokrzepia, nie muszę pracować, jednego dnia tygodnia w ogóle nie muszę pracować, i to jest w Sabat – najbardziej ‘wyczekiwany’ dzień mojego tygodnia.

Idziemy dalej – Jahwe jest naszym zaopatrzeniem. (Niektórzy mi mówili, żeby nie puszczać tego slajdu, bo jest zbyt rygorystyczny.)

2 Mojż 34:21 Przez sześć dni pracować będziesz, ale dnia siódmego odpoczniesz; nawet w czasie orki i w czasie żniwa odpoczniesz;

Co to mówi? Mówi, że jeśli nawet jesteś w środku największych zbiorów lub że będzie jutro padać, On mówi – słuchaj Mego przykazania! Pamiętacie jak Jaszua był w łodzi i nadszedł sztorm, co oni zrobili? Budzą go i mówią – Jaszua, giniemy! Byli z synem żywego Boga i myśleli, że umrą z powodu burzy, a On wstaje i każe jej się uciszyć. Zapytam się coś, nie wiem gdzie jesteś na swej drodze, ani czym się martwisz lub boisz. Ale na ile tak naprawdę wierzysz temu Bogu, o którym mówisz, że Mu służysz? Martwisz się o finanse? O pieniądze? Tym, co zjeść następnego dnia? W takim razie nie służysz Bogu Abrahama, Izaaka i Jakuba, ponieważ mój Bóg, Elohim, Jahwe dostarcza wszystkiego tym, co go miłują. Troszczy się o ptaki – o ileż bardziej o ciebie, i dlatego mówi w 2 Mojż. ‘jeśli będziesz mnie czcił i robił, co mówię, czy nie myślisz, że ja… kto sprawia, że zboże rośnie?’ Mówi – Ja się o to zatroszczę, nie miej wymówek; rób swoje, a Ja zrobię swoje.

3 Mojż 23:8 mówi: lecz będziecie składać Panu ofiary ogniowe przez siedem dni. Siódmego dnia będzie święte zgromadzenie, nie będziecie wykonywać żadnej ciężkiej pracy.

Mówi tak, to świetny czas na zbieranie się, na święte zgromadzenie, jest to spotykanie się świętych razem. Ale może żyjesz tam, gdzie nie możesz spotykać się ze świętymi; może żyjesz w miejscu, gdzie nikt nie wierzy w przestrzeganie Sabatu, To wtedy wiesz co? Twoja rodzina jest twoją świętą społecznością! Możesz jesteś w takim położeniu, że nie możesz spotykać się w sobotę; może twoja grupa musi spotykać się w inny dzień, nie możesz z powodu jakiś fizycznych ograniczeń. Cóż, zróbcie co możecie, by spotkać się w Sabat, to o to chodzi, starajcie się jak najlepiej.

Mówi nam, byśmy byli święci – być święty to robić wiarą jak najlepiej, to co On nam każe.

To nas oczyszcza i czyni świętymi; On spodziewa się, że upadniemy, dlatego mówi w

Rzym 8:1 Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Jaszua.

Teraz możesz iść, starać się jak możesz, a kiedy upadniesz, to nie będziesz potępiony; a zanim Jaszua umarł, (mimo że się starałeś) jeśli złamałeś prawo, to byłeś potępiony.

Izajasz 58:13 Jeżeli powstrzymasz swoją nogę od bezczeszczenia Sabatu, i od załatwiania swoich spraw w moim świętym dniu, i będziesz nazywał Sabat rozkoszą, a dzień poświęcony Jahwe godnym czci, i uczcisz go nie odbywając w nim podróży, nie załatwiając swoich spraw i nie prowadząc pustej rozmowy, wtedy będziesz się rozkoszował Jahwe… Wtedy będziesz się rozkoszował Jahwe.

Słyszycie co mówi? WTEDY będziesz się rozkoszował Jahwe. Jeśli budzisz się codziennie nie masz radości od Jahwe, wypełniającej twe serce – to boję się, że masz zatkaną rurę ponieważ prawda może zrobić tylko jedno – wyzwolić cię.

Boża moc działa tylko poprzez dwie rzeczy: prawdę i pokorę.

Jeśli rura zatkana jest tradycjami i doktrynami ludzi, lub czymś innym, to

radość Pana nie może przejść, błogosławieństwo nie płynie, gdy żyjemy w nieposłuszeństwie.

Co mówi nam to Pismo? – Jeśli weźmiemy Jego Sabat i nazywamy go rozkoszą, to nie możemy robić co nam się podoba.

To nie jest dzień na nasze samolubstwo, by robić, co nam się chce; to jest dzień na oddzielenie, by z nim spędzić czas, okazać miłość rodzinie, bo nie ma większej miłości, niż miłowanie bliźniego jak siebie, a twój bliźni zaczyna się w domu.

Nie możesz nawet przygotowywać pracy, bo On zna nasze serca.

4 Mojż 15:32 A gdy synowie izraelscy przebywali na pustyni, napotkali człowieka, zbierającego drwa w dzień sabatu.

Dlaczego przywołuję ten werset z Pisma, bo my – nazywam nas amerykańskimi Izraelitami – jesteśmy w tym dobrzy i robimy to samo: w Sabat zaczyna nam się nudzić, bo przez tyle godzin czytaliśmy Biblię, i zaczynamy szykować się do pracy. Jahwe mówi: nie, to jest Mój dzień; pracujcie sobie pozostały czas, skoro jesteście uzależnieni, nie możecie stanąć koło Mnie i być spokojni?

On chce nas uczyć, byśmy stali spokojnie przed Panem.

Czy coś w tym złego? Chcę wam zasugerować, że tatusiowie potrzebują więcej czasu z dziećmi, mężowie potrzebują więcej czasu z żonami; żony z mężami. Jeśli będziemy robić, co Biblia mówi, to będziemy błogosławieni od góry na dół. Żadnego kupowania w Sabat. W

Neh 10:31 ludzi składają przyrzeczenie przed Jahwe: A jeśli okoliczni ludzie będą wystawiali na sprzedaż towary i zboże w dzień Sabatu, nie będziemy go od nich kupować w Sabat lub w dzień święta;

Mam mnóstwo takich pytań: Jim, czy możemy iść w sabat do restauracji? Czy możemy kupować? Cóż, Pismo jest wyraźne – przynajmniej dla mnie – że Jego ludzie przyrzekają Mu, mówiąc: NIE będziemy kupować od tych, co nie obchodzą Sabatu. ‘Ale, Jim, oni i tak będą pracować! Burger King jest otwarty… czy przejadę przez drive-thru, czy nie, to nie ma znaczenia, przecież oni i tak będą w pracy.’ – Oto moje pytanie: czy chcesz być częścią rozwiązania, czy częścią problemu? Jeśli każdy by robił jak ty, czyli kupował w Sabat (łamiąc Sabat), bo takie przykazanie, to wtedy stale, zawsze, ciągle, jest profanowany. Ale jeśli wszyscy by przestali kupować, to zgadnijcie – to by wszystko pozamykali.

Sugeruję, byśmy byli częścią rozwiązania, a nie problemu.

Któregoś dnia wszyscy przed Nim staniemy i zdamy sprawę z tego, co robiliśmy

i nie powiemy: ‘wszyscy tak robili i nie widziałem w tym nic złego.’ On wie, co robimy w świetle i w ukryciu.

Podsumowanie: nie powinniśmy robić tego, co

robimy w pozostałe dni tygodnia. Mamy nie pracować. Nie sprawiać, by inni pracowali, kupując od nich lub obsługiwać nas. To nie jest dzień, by robić to, co chcemy, lecz dzień na rozkoszowanie się Panem i naszą rodziną – to są dwie najważniejsze rzeczy. To dzień na odpoczynek od trudów życia i na naładowanie baterii Jego Słowem. Wiecie, za każdym razem, gdy spędzasz czas z Ojcem, to niesamowita rzecz… On spędza czas z tobą! Za każdym razem, gdy zechcesz wskoczyć Mu na kolana, On cię potrzyma. Za każdym razem, gdy wgłębiasz się w Jego Słowo, On będzie się objawiał.

Co czuje, gdy przez 6 dni w tygodniu biegasz, i zatrzymujesz się, by uczcić żonę, uczcić swoje dzieci, Jego uczcić… by spędzić z nim czas. Wybierasz to, co jest trudne w naszym (amerykańskim) społeczeństwie, czyli nie idziesz do restauracji, nie robisz zakupów, czyli nie zmuszasz innych do pracy… i sprawiasz, że to stworzenie się obraca… jak myślisz, jak się czuje, gdy to robisz, by tym oddać Mu honor?

Droga nie jest łatwa i szeroka; On mówi, że jest twarda i wąska.

To co teraz widzę w chrześcijańskich kręgach, to łatwa droga.

Sugeruję, by wziąć się do ciężkiej roboty, bo idą trudne czasy, i jeśli się nie przygotujemy, to nie będziemy gotowi na to, co przed nami.

I ostatnie pytanie, które zawsze pada:

‘Jim, skąd wiemy, że siódmy dzień, to wciąż sobota? Skąd wiemy, że to nie jest poniedziałek, środa lub piątek?’

To bardzo proste. Ponieważ kalendarz juliański został wprowadzony w 45 n.e. Czyli jakieś 15 lat po śmierci Jaszua wprowadzono kalendarz juliański. 1500 lat później kalendarz gregoriański został wprowadzony. Czyli mamy kalendarze, które zahaczają praktycznie o czasy Jaszua, a na pewno o czasy uczniów; wiemy, że Sabat był siódmego dnia, gdy uczniowie go obchodzili, więc musieli tylko liczyć do siedmiu. 1, 2, 3, 4, 5, 6… Sabat. 1, 2, 3, 4, 5, 6… Sabat. Nigdy nie było problemu, w który dzień był Sabat, był zawsze siódmego dnia. A po prawdzie, najmocniejszym dowodem, że Sabat jest dziś w sobotę, jest to, że każda żydowska grupa na całym świecie, która wierzy w Sabat, wierzy że to sobota. Nie ma wątpliwości. Nie ma żadnej grupy, która obchodzi go w poniedziałek, która wierzy w sabat siódmego dnia. Jeśli w to wierzysz, to liczysz według Biblii 1, 2, 3, 4, 5, 6… 7 – to zawsze Sabat. Nazwy dni się mogą zmieniać, czy to jest 16 Nisan, czy 14 Tammuz, i podobnie, ale dni się nie zmieniają. To bardzo proste.

To wciąż jest jedno z najświętszych praw judaizmu, więc muszą to mieć w porządku; i my też. Możemy więc być spokojni, z matematyczną dokładnością wiemy, że sobota jest siódmym dniem.

Przypadki szczególne. Wciąż dostaję takie pytania, i zaraz kończymy. ‘A jeśli jestem lekarzem lub muszę pracować, albo stracę pracę? Co wtedy?’ Oto co mówię ludziom, przy tych szczególnych przypadkach. Po pierwsze, to bardzo ważne, trzeba wiedzieć, że to nie jest kwestia zbawienia’ nie utracicie zbawienia łamiąc Sabat, ale odpowiecie za to w Dniu Sądu.

Są dwie sprawiedliwości; jest sprawiedliwość Jaszua, która pokrywa cię jego krwią, która daje ci wejście do Nowego Jeruzalem… twój bilet, jeśli wolisz; oraz twoja sprawiedliwość, ze wszystkiego co robiłeś tu na ziemi.

Ta księga uczynków, która jest otwarta, to na podstawie tych ‘uczynków’ będziemy osądzeni. Wciąż się mnie pytają – Jim, co mam robić? Słuchajcie, nie jestem Jaszua, nie mogę wam powiedzieć, co macie robić. Mogę wam tylko powiedzieć, co Pismo mówi.

Poza tym mamy niesamowitą rzecz, zwie się Ruach Ha Kodesz, Duch Święty, który został posłany, by nas uczyć wszystkich rzeczy.

Panie i panowie, to jest relacja, nie róbcie z tego listy. Tak robili faryzeusze. Zatem to, co mówię ludziom, jeśli są zmuszeni pracować, jeśli są lekarzami lub wezwani do pracy, lub MUSISZ pracować, bo nie masz innej pracy

to oddaj te pieniądze. Daj je na służbę, daj je ponad to, co normalnie dajesz swojej społeczności. Daj komuś, kto potrzebuje; nie zatrzymuj dla siebie. To najlepsza odpowiedź, jakiej mogę udzielić.

Sabat został dany człowiekowi, powiedział Jaszua, nie Żydom, całej ludzkości – w ogrodzie. Został napisany na kamieniu na Górze Synaj i ustanowiony na wieki. Jest to znak na wieki między Jahwe i Jego ludem. Jaszua przestrzegał Sabat, jego uczniowie też. Będziemy go musieli przestrzegać, gdy On przyjdzie.

Pierwsi pogańscy ojcowie kościoła nienawidzili Żydów, przestali obchodzić Sabat w sobotę i zaczęli świętować niedzielę, z powodu swojego antysemityzmu.

Kościół Katolicki przyznaje się do jego zamiany. W całym Piśmie nie ma proroctwa o tej zmianie, co Bóg nazywa wiecznym, ani wzmianki w NT, ani w innych pismach.

Doszliśmy do końca i mam nadzieję, że to nauczanie pomogło ci zrozumieć najważniejszą część łączącą Genesis 1 i Objawienie 22 – tę nić Sabatu siódmego dnia, który On nazywa ‘pieczęcią Jego ludu’.

Jedną z rzeczy, jaką już od kilku lat robimy w mojej rodzinie, w piątek wieczór – Sabat zaczyna się w piątek o zachodzie i kończy w sobotę o zachodzie, starasz się jak najlepiej możesz.

Parę pomysłów dla was – jedną z rzeczy, jaką robimy, by go oddzielić,

wyciągamy porcelanę, czerwony obrus na stół, mamy kieliszki na wino (nawet dla tych najmłodszych… mam pięciolatkę, wszyscy mają swoje małe kieliszki),

najstarsze pieką chleb i mamy razem komunię. Czytamy Biblię, zapalamy świecę i opowiadam im jak świece reprezentują światło, i jak światło przychodzi do nas, i że teraz my jesteśmy światłem dla świata. Możesz ich uczyć tylu rzeczy o świecach i świetle, o Piśmie, o pokarmie który mamy.

Modlę się o żonę, o dzieci; dzieci błogosławią siebie nawzajem.

Nie mogę uwierzyć, że tego wcześniej nie robiłem… Nie mogę uwierzyć, że ludzie nazywają to zniewoleniem! To zmieniło moją rodzinę.

A jeśli nie obchodzisz Sabatu, spróbuj przez jeden miesiąc; to zmieni twoje życie. Obiecuję. Czy jest łatwo? Nie, wszyscy jesteśmy przywiązani do rzeczy, które zawsze robiliśmy, ale jak się zaczniesz przyzwyczajać… dzieciaki już we wtorek pytają mnie, ‘Tata, kiedy będzie Sabat? Kiedy jest Sabat?’

A w piątek śpiewają już pieśni o Sabacie, nie mogą się doczekać! Dlaczego?

Bo wiedzą, że tata będzie, że mnie mają dla siebie. Moja żona też mnie ma. I w sobotę spędzam z nimi czas, ucząc je – ojcowie powinni uczyć swoje dzieci.

To jest właśnie święty dzień na to. To mój czas jaki spędzamy z Panem. Idziemy do parku, odwiedzamy ludzi, zapraszamy na obiad. Rzucam wam pomysły. Oddzielcie go dla Jego chwały! Tak, każdego dnia możecie Go uwielbiać, oddawać Mu chwałę. Ale jest tylko jeden dzień tygodnia, który nazywa Swoim i oddziela go tylko dla Siebie. I jest nim Sabat, Szabat, siódmego dnia.

Dziękuję za dołączenie do nas w Passion For Truth Ministries; jestem Jim Staley. Niech Cię Bóg błogosławi, strzeże i rozjaśni Swoją twarz nad tobą.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – I BÓG (JAHWE) ODPOCZĄŁ.pdf