15. Koniec Objawiony w Początku – Dom, rodzina i kawałek pola – część 3

Koniec Objawiony w Początku – Dom, rodzina i kawałek pola – część 3

Zapraszam do obejrzenia wykładu:

_________________________________________

_________________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania:

Dom, rodzina i kawałek pola
część 3

Szalom i witam ponownie w „Domu, rodzinie i kawałku pola”, kiedy to ostatnio przyglądaliśmy się bardzo znanym słowom i przywracaliśmy je do tego małego obrazka, jaki wciąż mamy na tablicy. Chodzi o znaczenie, jakie miały, kiedy się pojawiły, byśmy mogli je zrozumieć w naszym abstrakcyjnym świecie, gdyż wszyscy w nim żyjemy.

Ostatnio zatrzymaliśmy się na wypowiedzi Pawła, jaką znajdujemy w Efez 2:8-9, gdzie powiedział: gdyż z łaski jesteście zbawieni przez wiarę. I analizowaliśmy te słowa. Mówiliśmy o łasce, że chodzi tu o wspieranie czegoś lub rozbijanie z kimś namiotu. Potem znaleźliśmy się w połowie słowa ‘wiara‘, które omawialiśmy i widzieliśmy przykład u Izajasza, gdzie literalnie jest przetłumaczone jako wbijanie gwoździa w solidne miejsce, by coś pewnie umocować lub zabezpieczyć. Takie jest piktograficzne znaczenie wiary.

Kolejny przykład mamy w 4 Mojż. 11:12. 4 Mojż. 11:12 (heb. B’midbar) mówi: Czy ja począłem cały ten lud? Czy ja go zrodziłem (to mówi Mojżesz), że mówisz do mnie: Nieś go na swoim łonie, jak piastujący ojciec nosi niemowlę do ziemi, którą przysiągłeś ich ojcom? Te słowa ‘piastujący ojciec’ w języku hebrajskim to nasze ‘aman‘. Możecie się dziwić i pytać, ale jak facet piastuje dziecko? Chodzi tu o to, że użyte tutaj słowo, jest hebrajskim słowem na wiarę lub zaufanie i przetłumaczone jest jako ‘niańczący ojciec’. Ich wsparcie pochodzi od niego, jeśli wolicie. To o to się tu kłóci. Ponieważ piastujący ojciec to sprzeczne określenia, gdyż oczywiście tym zajmuje się kobieta. Jednak podstawą tego słowa jest wspieranie czegoś.

Kolejny przykład wspierania możemy znaleźć w księdze Rut 4:16. Na ekranie widzicie werset Rut 4:16, który mówi: Wzięła więc Noemi dziecko, położyła je na swym łonie i była dla niego piastunką. Wzięła więc Noemi dziecko, położyła je na swym łonie i była dla niego piastunką. Przyjrzyjmy się tu nieco samemu kontekstowi. Na pewno znacie księgę Rut i wiecie, że oczywiście Rut jest Moabitką. A Moabici nie są z Izraela. Jednak staje się ona częścią rodowodu Mesjasza. Lub pokolenia Judy, jeśli wolicie i jest liczona w tym rodowodzie, gdy dochodzimy do NT. Dlaczego? Bo uwierzyła. Tak to wygląda od samego początku. To zawsze opierało się na twoim zaufaniu i wierze w Boga Izraela. Zatem od samego początku – mówiliśmy o tym wielokrotnie. Od pierwszego dnia, jeśli wolicie, nigdy nie miało znaczenia, czy w ciele Mesjasza jesteś Żydem, czy poganinem (z ludów), gdyż według Jana 1:1 i 1:14, ciało Mesjasza jest od początku – ponieważ Mesjasz jest od początku. Na początku nie było tylko samej głowy Mesjasza. Mesjasz ma ciało i tym ciałem jesteśmy my. I gdy czytasz historie, gdy czytasz Torę, gdy czytasz pierwsze pięć ksiąg, gdy czytasz proroków, gdy czytasz pisma, a potem Nowy Testament, to widzisz tam stały wzorzec, który nigdy nie zawodzi, od początku do końca. A jest nim to – jeśli fizycznie pochodzisz z Abrahama i wierzysz – to jesteś z Izraela. Jeśli nie pochodzisz fizycznie od Abrahama, innymi słowy, jesteś obcym i przechodniem, ale wierzysz w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, to jesteś jedno z urodzonymi w domu – 2 Mojż. 12:48-49. Wtedy jesteś jak urodzony w tej ziemi. Jedna Tora dla obu. Nigdy nie miało znaczenia, czy byłeś obcym, czy urodzonym w domu, gdyż jeśli wierzyłeś, to byłeś w ciele Mesjasza. Dlaczego? Bo od samego początku jest tylko JEDNO dobre nasienie i to nasienie wydaje ciało. Jest tylko jedno ciało Mesjasza. Paweł rozpaczliwie próbował nam to powiedzieć w liście do Efezjan, że jest tylko jedno – tak uczył od początku do końca. Chodzi o nasienie, o zasadę nasienia – co również jest podstawą mojej służby. Paweł, poza Mojżeszem, który wszystko rozpoczął, ponieważ Mojżesz jest autorem, tym, który napisał pierwsze pięć ksiąg. Poza Mojżeszem Paweł wspomina i pisze o TYM nasieniu, więcej, niż ktokolwiek inny w całej Biblii. Jedynie Mojżesz pisze o tym więcej, ponieważ Mojżesz jest tym, który daje nam Księgę Rodzaju, jako autor lub kompilator tej księgi. To on wprowadza to całe pojęcie ‘nasienia’ i kontynuuje z tym nasieniem, gdy omawia nasienie Abrahama, że w Izaaku będzie nazwany itd. To on mówi o tym więcej niż inni. Paweł jest drugim, który najwięcej o tym mówi, tuż po Mojżeszu. Jeśli więc nie rozumiesz prostej zasady nasienia, jaka jest od początku, to będziesz błędnie interpretował wszystko, co mówi Paweł. Wszystko. Zwłaszcza w liście do Rzymian i do Galacjan, gdzie mówi o nasieniu. Jeśli nie rozumiesz tej prostej zasady z samego początku, to będziesz sądził, że Paweł potępiał Torę. Jeśli nie zrozumiesz tych prostych, małych zasad.

Wracamy do Rut. Rut jest kolejnym przykładem, gdzie twój Bóg będzie moim Bogiem, twój lud będzie moim ludem. Jak? – Przez wiarę! Ona wybrała, by pójść za Bogiem. Za Bogiem Noemi, jej teściowej. I znamy historię… ona wychodzi za Boaza, Boaz i Rut mają dziecko, które jest wynikiem ‘skonsumowania’ ich małżeństwa. Mają dziecko, i werset z Rut 4:16 mówi, że Noemi wzięła to dziecko, położyła na swoim łonie i była dla niego piastunką. Kto więc będzie opiekował się dzieckiem? Innymi słowy, kto będzie zapewniał dziecku wszystkie niezbędne rzeczy, by wyrosło ono silne? Zauważcie, że to będzie Naomi. Od Żydówki – jeśli wolicie. To od niej będzie pochodziło całe to wsparcie.

Widzicie, to dlatego ty i ja jesteśmy dziką gałązką oliwną. Gdy uwierzymy w Mesjasza, jesteśmy wszczepiani w naturalne drzewo oliwne, skąd pobieramy wszystkie składniki i pokarmy, które powodują, że wydajemy owoc. A ponieważ jest tylko jedno dobre nasienie, będzie ono wydawać ten sam owoc. Jest to obraz, jaki widzimy od początku do końca. Być wszczepionym i ochranianym. Ten obraz z Rut jest tą samą rzeczą, gdzie Naomi będzie się opiekować dzieckiem i sprawiać, że wyrośnie i wyda owoc. Nasze słowo piastunka w języku hebrajskim to wiara. Jego rdzeniem jest hebrajskie aman. W naszym języku, gdybyście nie widzieli tego w hebrajskim, to moglibyście nie zauważyć tego połączenia między piastowaniem dziecka a wiarą. Nie dostrzeglibyście Mojżesza, będącego piastującym ojcem a wiarą. Tak więc obraz łaski i wiary, jaki przedstawia wam Paweł w Efez 2:8-9, jest obrazem kogoś rozbijającego namiot i utwierdzającego go przez wiarę, twoją wiarę. I to wszystko jest Bożym darem. Tak więc Bóg przychodzi i rozstawia z tobą namiot, i kiedy wchodzisz do tego namiotu, utwierdzasz ten namiot. Co oznacza, że w tym namiocie chcesz pozostać i że nie chcesz wędrować od namiotu do namiotu itd. Zabezpieczasz TEN namiot. Więc kiedy Biblia mówi, tylko uwierz, tylko uwierz, to rysuje ci obraz, że z własnej woli wybrałeś, by wejść do namiotu naszego Ojca. I wszyscy, którzy są w tym namiocie, są pod tymi samymi zasadami Ojca, nieważne kto wchodzi do namiotu. Ponieważ jest tylko jeden dobry namiot. Dlatego Biblia zaczyna się od bet, o czym mówiłem wcześniej, od pierwszej litery objawienia dla ludzi, naszego spisanego Pisma. W hebrajskim zaczyna się od bet, litery oznaczającej dom. Ponieważ Bóg zaczyna od domu i zakończy również na jednym domu. Zaczyna od jednego domu, kończy na jednym domu. Co się dzieje pośrodku? Ten dom zostaje podzielony. A co dzieje się z podzielonym domem, a nawet podzielonym królestwem? Nie ostoi się! Od tego momentu wszystkie pisma, wszyscy prorocy, mówią o ponownym złączeniu Domu Izraela z Domem Judy, w jeden dom, z jednym Pasterzem. Jedno stado z jednym Pasterzem. Już od samego początku to zawsze opierało się na wierze. Ok, to był piękny obraz łaski i wiary.

Przejdźmy teraz do kolejnego słowa. Psalm 23:3, wspominaliśmy o nim króciutko w jednym z programów. Tym razem chcę go omówić szczegółowo. Psalm 23:3 mówi: Posila moją duszę, prowadzi mnie ścieżkami sprawiedliwości ze względu na swoje imię. Odnawia moją duszę – zwróćcie uwagę na powiązanie między odnowieniem a prowadzeniem ścieżkami sprawiedliwości ze względu na Jego imię. Słowo ścieżki to bardzo, bardzo liniowe określenie. Ścieżka to liniowy sposób myślenia. Jest mnóstwo dobrych hebrajskich słów, oznaczających prostą ścieżkę, jaką się idzie. Derek, owl, tego typu słowa. Ale nie takie tutaj mamy. Mówiliśmy o tym słowie wcześniej, jest to agol, tłumaczone jako ścieżki. Po hebrajsku to agol. Jest to ajin, gimel oraz lamed. Ajin, gimel, lamed. Słowo to oznacza robić cykl, kółko. Mówiliśmy o tym wcześniej. Robić kółko. Możecie zauważyć, że wiele słów w hebrajskim, albo wszystkie słowa, jakie mają w sobie ‘g’ i ‘l’, mają coś wspólnego z rozpoczynaniem i wracaniem tam, skąd to się zaczęło, albo z czymś, co się toczy. Porozmawiajmy o tym słowie przez chwilę. Powtarzam – jest tam ajin, gimel i lamed. Macie te trzy litery na ekranie. Ajin, gimel, lamed – agol. Czytamy od prawej do lewej. Oznacza robić kółko, jakiś cykl, iść dookoła. Tłumaczone także jako, będziemy zaraz o tym mówić, byk lub byczek. O tym znaczeniu porozmawiamy sobie za chwilę. Agol – opiera się głównie na gimel i lamed. Gimel to obraz stopy lub czegoś, co chodzi, lamed zaś to litera oznaczająca coś, co przewodzi, wiedzie. Tak więc w hebrajskim otrzymujemy coś, co przewodzi na ścieżce. Jednak słowo agol nie tylko oznacza robić kółko, ale niuansem tego słowa, jego niuansem, to nie tylko robić kółko, ale żłobić koleinę w ziemi podczas robienia tego kółka. Podejdę do tablicy. Podejdę do niej na chwilę. Wiąże się to z czymś, co wszyscy dobrze znacie – okrąg. Ok? Agol oznacza nie tylko chodzić w kółko, ale oznacza robić to tak często, że wyżłabiacie niewielki żłobek w ziemi. Wyżłabiacie niewielki rowek lub ścieżkę w ziemi, bo robicie to tak często. Bóg tak zaprojektował Swoje drogi, Swoje ścieżki, więc Psalm 23:3 tak naprawdę mówi: prowadź mnie w Swoim cyklu sprawiedliwości, a nie na prostej drodze – gdyż to jest myślenie liniowe.

Bóg uczy cyklicznymi wzorcami. Mówi, że mamy robić cykle, cykle sprawiedliwości. Bóg mówi, umieściłem Swoją sprawiedliwość w tym cyklu, więc kiedy będziesz trwał w tym, co ci nakazałem czynić już na samym początku, i gdy będziesz robił to często i wytrwale, to wyżłobisz niewielki rowek w ziemi. Odtąd będzie to twoją naturą. Będzie ciężko zboczyć z tej ścieżki, bo robiłeś to tak często, że staje się to częścią ciebie, częścią twego życia, i odtąd czynisz to naturalnie. Ktoś może zapytać: cóż też wspólnego ma byk lub cielak z takim chodzeniem w kółko? No cóż, pozwólcie, że wam to pokażę. Obraz jest taki: dwa tysiące lat temu mieli koło do młócenia. Chodzi o młócenie, to było koło, takie samo koło widzimy przy kołach Ezechiela. Mieli więc młockarnię i to, co robili, to brali byka lub cielaka i zaprzęgali go do tego koła młockarskiego. Prawdę mówiąc, kilka byków. Wykorzystywali to bydło do obracania koła i do młócenia, to było ich zadanie. Więc te cielaki ciągnęły jarzmo w kółko, w takim cyklu. I te zwierzęta czyniły to tak często, że te zwierzęta wyżłabiały w ziemi niewielką ścieżkę. Niewielki rowek lub żłobek w ziemi, jak to nazywamy. I robiły to tak często, że dochodziło do tego, że nie musieli już przywiązywać cielaka do tego koła. Cielę szło prosto do koła i pchało go. Nie musieli go przywiązywać do jarzma. Pamiętacie, Jaszua mówi, moje jarzmo jest miłe, a moje brzemię lekkie. Jeśli będziecie to robić według sposobu Ojca, to nie będzie to ciężarem. Więc po jakimś czasie robiły to naturalnie.

Interesujące jest w tym to, że w Księdze Wyjścia, w Księdze Wyjścia – co chcę wam też zasugerować, że przeciwnik uczy nas swoich cykli. Wciąga nas do swoich dróg poprzez swoje cykle. Nawet mimo tego, że wierzę, że ten zły gościu chce, abyśmy myśleli w sposób liniowy, bo to jest myślenie ewolucyjne. Liniowe myślenie to myślenie ewolucyjne. Rzeczywistość jest taka, że wszystko opiera się na cyklach – czy mu się to podoba, czy nie. Rzeczy odbywają się w cyklach. Boże cykle, Boże Święta, albo Jego cykle, to siedem Świąt, siedem Jego festiwali, jakie dał nam na początku. Odbywają się siedem razy w roku, zawsze systematycznie. Kiedy wiosną jęczmień zaczyna pojawiać się z ziemi, kiedy pojawia się nowy księżyc, wtedy zaczynają się Święta i wyznaczone czasy. Co roku odbywa się to wytrwale i cyklicznie. Są to Boże cykle. A ludzie mają swoje i taki jest problem w księdze Wyjścia. Ale Bóg ma Swoje cykle. Co miesiąc ma Swój cykl zwany nowy księżyc, Rosz Hodesz. Jest to miesięczny cykl. Tygodniowy cykl – to Szabat. Co tydzień, stale, mamy Szabat. Szabat pojawia się w kółko. To Jego cykl. Codziennie słońce wstaje nad horyzontem i zachodzi nad drugim horyzontem. Stale, cyklicznie. Panie – wy macie miesięczne cykle. Wasz miesięczny cykl jest pięknym obrazem – zawsze – śmierci, pogrzebu i zmartwychwstania Mesjasza. Wierzcie lub nie, ale Bóg umieścił ten obraz nawet w ich miesięcznych cyklach. Chcę wam jeszcze raz powiedzieć, że Boże drogi, Jego słowa są ukazane w stworzeniu. I dlatego wiem, że Jego słowa są uczone w ten sposób, Jego Tora jest uczona w ten sposób, ponieważ to, co tworzy Tora, również działa w ten sposób. Wszystko za naszymi oknami działa w cyklach.

Pamiętam, jak całkiem niedawno rozmawiałem z żoną. Wyszedłem do ogrodu i zbierałem sobie pąki z jakiegoś drzewa. Pamiętam, jak je zrywałem i powiedziałem do żony, wiesz co, kochanie, zauważyłem coś. Zauważyłem, że rok temu na tym drzewie również były pąki. Potem popatrzyłem na niebo i zauważyłem księżyc w pełni, i powiedziałem, kochanie, wydaje mi się, że 30 dni temu, że ten księżyc również był w pełni, jakieś 30 dni temu. I mówię dalej, wiesz co, słońce dziś wzeszło mniej więcej o tej samej porze, co wczoraj. Wydaje się, że tam dzieją się jakieś cykle, a nie liniowe myślenie. Gdyby Al Gore to odkrył, to może, wiecie, poprawiłoby się w polityce, gdyby tylko odkrył, że świat biegnie w cyklach, a nie po linii prostej. Widzicie, on właśnie myśli w takiej perspektywie. I dlatego wierzy w to, co robi. Tak więc te cykle są również wykonywane przez te cielaki. Widzicie, Ojciec już na początku wiedział, że tak właśnie robią cielaki, więc dlatego hebrajski rdzeń na cykle jest również hebrajskim słowem na cielaka. Wyobraźcie sobie teraz synów Izraela, wychodzących z Egiptu w 2 Mojż. 12. Wszyscy ci, którzy mieli krew na odrzwiach, wszyscy ci, którzy mieli krew na odrzwiach, czy to rodowici wierzący, czy też obcy wierzący, ok. Jest to obraz wierzących. Była jedna Tora dla obu. I kiedy przeczytacie 2 Mojż. 12:48-51, mogłem się pomylić o parę wersetów, to zobaczycie, że całość synów Izraela wyszła z Egiptu. I kiedy wychodzili, jest powiedziane, że wyszedł z nimi mieszany lud. I kiedy przyszli na pustynię, to chcę wam zasugerować, że ten mieszany lud namawia ich do zrobienia cielca (na pustyni). I jak pamiętacie, uczynili tego cielca specjalnie na Święto, na wyznaczony czas. Uczynili własnego cielca. Uczynili własne cykle, tam, na pustkowiu. Ustanowili własny sposób czczenia TEGO Boga. Nazywa się on kult cielca. Hebrajskim słowem tam jest egel. Pisze się tak. Egel. A to równa się cielec. Jest to obraz cykli, jaki ustanowili, by wykonywać swoje własne rzeczy.

Pamiętam, jak kilka lat temu oglądałem film. Wiem, że wy tam, nie oglądacie filmów. Ale na pewno macie znajomych, co oglądają, ich spytajcie. Kilka dekad temu oglądałem film, w którym, na samym początku jacyś ludzie wpadają do obozu i wszystkich zabijają, poza małymi dziećmi. Zabijają więc rodziców tego małego chłopca. Zabierają tego chłopca wraz z innymi dziećmi i umieszczają go w tym kole do młócenia, przywiązując go do niego. I każą mu pchać to koło, w kółko i w kółko, i w kółko. W pierwszej scenie widzimy tylko małego chłopca. Widać go od szyi w dół. W następnej scenie jest młodzieńcem. W kolejnej nieco większy. W ostatnim ujęciu mamy Conana Barbarzyńcę, Arnolda Schwarzeneggera. Pamiętacie? On pcha to koło w kółku i nie jest do niego przywiązany. A na ziemi pod nim widać ten wyżłobiony rowek. Jest to piękny obraz tego, dlaczego w hebrajskim słowo na cielaka jest również słowem na robienie kółek, cykli. Są to piękne obrazy.

Chcę wam coś pokazać. Zobaczcie kolejny przykład na ekranie, gdzie w Szemot, 2 Mojż. 32:3-4 jest powiedziane: I cały lud pozdejmował złote kolczyki, które były w ich uszach, i zanieśli je do Aarona. Gdy on przyjął je z ich rąk, ukształtował je rylcem i uczynił z nich odlanego cielca. I powiedzieli: Oto są twoi bogowie, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi Egiptu. To są bogowie, którzy wyprowadzili ich z ziemi Egiptu – o Boże!, nie! A jest to obraz nich, idących na pustkowie, tuż po tym, jak otrzymali Przykazania. Tuż po otrzymaniu Przykazań, idą na pustkowie i robią swoje własne rzeczy. Chodzi o to, że oni właśnie przyjęli Boże Przykazania, które im dał, błogosławieństwa itd. Pamiętajcie, gdy znaleźli się u podnóża góry, to z powodu mieszaniny, tego mieszanego ludu, jaki z nimi wyszedł, gdy dochodzą do podnóża góry, panuje u nich chaos. Panuje chaos, gdy rozsiadają się pod górą. Gdy więc udają się na pustkowie, gdy tam dochodzą, namawiają ich do zrobienia cielców. Ustanawiają własny system czci cielca. Swoje własne drogi, swe własne cykle. Jednak Ojciec rzekł, Moja sprawiedliwość jest w Moich cyklach, nie w waszych cyklach. A Moje cykle istnieją od samego początku. Ten byk, ten cielec, jest również, według Ozeasza 8:5-6, symbolem Efraima. Symbolem Efraima, który jest tym, kto w Nowym Przymierzu reprezentuje Dom Izraela. Dom Izraela przedstawiany jest takimi słowami jak, Dom Izraela, Józef, Samaria, a także Efraim. To są słowa, które wszystkie określają Dom Izraela, jeden z dwóch jedynych podmiotów występujących w Nowym Przymierzu. I tak się stało, że ten cielec reprezentuje tych 10 plemion, które są rozproszone pośród narodów, mieszając się z tymi narodami, mieszając się z ich drogami – mieszając się fizycznie i duchowo. I Efraim jest reprezentowany przez cielca – według Ozeasza 5 i 6. Dlaczego? Bo jest on obrazem ich mieszania się i ustanawiania swoich własnych cykli sprawiedliwości. Powtórzę raz jeszcze – Boża Droga ustanowiona jest w Bożych cyklach; nasza sprawiedliwość jest w Jego cyklach.

Jeszcze jeden werset na waszych ekranach. Och, chyba już nie mam żadnego wersetu. Chwila, mam. Mam. Oto on – Jakow, Jakub 3:6. Język też jest ogniem i światem nieprawości. Język jest tak ułożony wśród naszych członków, że kala całe ciało i zapala bieg życia, i jest zapalony przez ogień piekielny. Porozmawiajmy sobie o tym przez chwilę. Zapewne przeciągnie nam się to aż do następnego programu. Chcę o tym porozmawiać, gdyż jest to wspaniały obraz cykli i faktu, że Ojciec wiedział, ponieważ przemawia tu przez Jakowa, Jakuba na temat tych cykli, i jak zostaną one poprzekręcane przez Jego własny lud. Ponieważ Jakow 3 zaczyna się… pozwólcie, że to przeczytam. Otwórzmy Jakowa, Jakuba 3:1 i zobaczmy, co mówi. Zapewne kojarzycie kontekst, gdyż słyszeliście to wiele razy. Jakow 3 zaczyna się tak: Niech niewielu z was zostaje nauczycielami, moi bracia, gdyż wiecie, że czeka nas surowszy sąd. Zaczyna mówić od tego, że ci, którzy są nauczycielami, otrzymają surowszy wyrok. Dlaczego? Ano z tego faktu, że nauczając, przekazujemy to innym ludziom. Jeśli jesteśmy wierni Bożej prawdzie, Bożym drogom, wtedy przekazujemy innym ludziom Jego prawdę i Jego drogi. Lecz jeśli nasze decyzje opierają się na tym, co przekazują nam z pokolenia na pokolenie, w wielkich seminariach i instytutach edukacyjnych, przekazując to, co zostało przekazane nam, to zakazimy tym znacznie więcej ludzi niż przeciętna osoba. Dla nauczycieli jest surowszy wyrok. Jeśli jesteś nauczycielem, pokazuję teraz na ciebie i jestem bardzo poważny, jeśli jesteś nauczycielem, odrób zadanie. Bo jeśli nie zachowujesz Bożych cykli i nie uczysz tego, co istnieje od samego początku, to zarażasz sobą mnóstwo ludzi i czeka cię o wiele gorszy sąd. Ja traktuję te słowa bardzo poważnie. Chcę stanąć na końcu przed swoim Ojcem, przed Stwórcą i zdać Mu relację z tego, jak traktowałem Jego Słowo, a nie jak podchodziłem do swojej organizacji, do swojego systemu religijnego, do tego gościa lub do tamtej osoby. Ja będę odpowiedzialny za to, jak podchodziłem do Jego Słowa. Będę odpowiedzialny za każde nieużyteczne słowo, jakie wyszło z moich ust. Będę odpowiedzialny za to, jak odpowiedziałem na Jego Słowo, które wyraził nam na wiele sposobów. Nie chcę stanąć przed Nim i być odpowiedzialny za to, co inne systemy mnie uczyły. Chcę być odpowiedzialny za Jego Słowo. Te słowa, jakie wypowiada tutaj Jakow, są bardzo poważne, bo gdy będziemy kontynuować to następnym razem, te słowa powiedzą nam, że ten maleńki języczek w naszych ustach, choć tak naprawdę nie mówi tu o tym języku, lecz o słowach, jakie wychodzą z tego języka. Ten niewielki języczek jest jak ster na statku. Ten mały języczek jest jak wędzidło w pysku konia. Wielkie rzeczy może uczynić ta maleńka rzecz. Po czym kończy to słowami, że ten język jest w stanie podpalić ‘bieg życia’. Pokażę wam, co tam jest w grece. Cofniemy się z tym do tych cykli, jakie zaczęły się na początku, oraz pokażę wam, jak nauczanie może zniszczyć Boże cykle sprawiedliwości.

A w międzyczasie przylgnijcie do waszych korzeni, by dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przykładacie swą rękę.

Do zobaczenia następnym razem.

Szalom Alechem.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Dom-rodzina-i-kawałek-pola-cz-3.pdf

14. Koniec Objawiony w Początku – Dom, rodzina i kawałek pola – część 2

Koniec Objawiony w Początku – Dom, rodzina i kawałek pola – część 2

Zapraszam do obejrzenia i wysłuchania tego nauczania:

______________________________________________

______________________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania:

Dom, rodzina i kawałek pola
część 2

Szalom i witam ponownie. Jestem Brad Scott. Ten program to: Dom, rodzina i kawałek pola. Jeśli nie oglądałeś poprzedniego odcinka, to możesz sobie pomyśleć, o czym on tu mówi? Narysowałem to na tablicy, gdyż wciąż się do tego odnosimy, omawiając poszczególne słowa i przyrównujemy je do tego prostego obrazka, jaki znamy od początku.

Nie marnując czasu, udajmy się do pierwszego słowa, jakie wybrałem, jakie zdefiniujemy, o jakim będziemy mówić. Jest to znane słowo. Staram się wybierać raczej znane słowa, aniżeli nieznane. Chcę wybierać słowa, jakie wszyscy znamy. Jak dobrze pamiętam, pierwsze słowa, jakie wspominaliśmy w tych programach, to były słowa: łaska oraz wiara. Przypomnę, że w naszej kulturze łaska i wiara są określeniami abstrakcyjnymi. Pamiętacie, takie jakieś abstrakcyjne idee, abstrakcyjne słowa, myśli, jakie głównie używamy. Nie tylko w kręgach religijnych, ale również w świeckim świecie. Używamy abstrakcyjnych słów, dlatego tak często walczymy ze sobą, a nie zgadzamy się politycznie, czy to Republikanie i Demokraci, czy konserwatyści i liberałowie, a nawet między mężem i żoną. Jest tak, bo używamy myśli i słów w abstrakcyjnym wymiarze, i nie dogadujemy się dobrze między sobą. I chcę wam powiedzieć, że tak samo stało się na przestrzeni wieków. Mamy tych wszystkich leksykografów, wielkich teologów itp., którzy rozbierają nam słowa, łączą itd. I co nam to dało? W 2008 wciąż kłócimy się o te same rzeczy, co w roku ósmym. Co uzyskali? Nic. Wierzę, że Ojciec o tym wiedział, więc przyprowadza nas do tego prostego obrazka z początku.

Zacznijmy więc od wersetów, jakie znacie. Efezjan 2:8. Mamy je także u Jana (Jochanan) 1:17. Wszyscy znają ten werset. Łaską jesteście zbawieni przez wiarę, nie z siebie, jest to dar Boga. A Jochanan, Jan 1:17 mówi: Tora (lub Prawo) została dana przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Mesjasza, Jaszua. Napisałem to, jak to jest w grece. Nie dodałem niczego, co często czynią nasze tłumaczenia. Tora została dana przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Mesjasza, Jaszua. Oczywiście łaska i prawda są od samego początku, ponieważ przyszły przez Mesjasza, Jaszua. A według Jana 1:1 i 14, Jaszua jest Słowem Boga, które stało się ciałem, i na początku był z Bogiem, i Bogiem było Słowo. Nieco później pokażę wam parę przykładów tego hebrajskiego słowa na znak (ot). Widzimy to w otwierającym rozdziale Bereszit, który dokładnie nam pokazuje, o czym mówił Jan 1:1, gdy powiedział, że na początku było Słowo i Słowo było z Elohim, i Słowo było Elohim. Pokażę wam wyraźnie, o czym tam mówi hebrajski tekst. Lecz wróćmy do naszego słowa łaska. Po hebrajsku słowo łaska i wiara – możemy to zobaczyć na ekranie. Rozpoczniemy najpierw od słowa łaska. Łaska po grecku to charis – oznacza życzliwość i przychylność. Jeśli otworzycie jakikolwiek leksykon, to powie wam, że łaska oznacza głównie okazać życzliwość i przychylność. Powtarzam, że jest określenie abstrakcyjne.

Czyli innymi słowy, wzięliście abstrakcyjne słowo ‘łaska’ i poszukaliście go w leksykonie. Pewnie był to zamerykanizowany leksykon. Zatrzymajmy się tutaj, wyjaśnię to. Chcę powiedzieć, że Słownik Strong’a, Gesenius, Brown, Driver, Briggs, Thayer, Vine’s, Kittlel, mogę wymienić znacznie więcej, to zamerykanizowany hebrajski. Zamerykanizowany hebrajski. Co przez to rozumiem? Że język został przefiltrowany przez zachodnie myślenie oraz system, zanim dotarł do ciebie i mnie. Czyli przyjmujemy to, co zostało przefiltrowane przez system, opierający się głównie na abstrakcyjnym myśleniu, a nie na konkretnym hebrajskim. Hebrajski jest bardzo konkretny. Myślenie abstrakcyjne to słowa opisujące cechy poza obiektem. Innymi słowy, nie ma konkretnego obiektu, jaki możesz dotknąć, spróbować, poczuć, powąchać, doświadczyć. One gdzieś tam sobie latają, mają różne znaczenia dla różnych ludzi. Szukasz więc abstrakcyjnego słowa ‘łaska’ i dostajesz dwa kolejne abstrakcyjne słowa: życzliwość i przychylność. Przyjacielu, nie jesteś w lepszym miejscu niż na początku. Bo takie są te słowa. Ale weźmy je do hebrajskiego. Weźmy te abstrakcyjne określenia i udajmy się na szczyt góry. W hebrajskim słowo łaska to chen. Wymawiamy chen. Składa się z chet i nun. Widzicie to na ekranie – chet i nun. Wymawiamy chen. Jeśli poszukacie tego w zamerykanizowanym leksykonie hebrajskim, dowiecie się, że to życzliwość, łaskawość i przychylność. Praktycznie te same definicje jak w greckim, dlatego, że to również umieszczają w abstraktach. Natomiast hebrajski pokaże ci coś konkretnego. Widzicie, hebrajski jest językiem obrazkowym. Będzie pokazywał ci obrazki. Nie będzie cię uczył abstrakcyjnych rzeczy, lecz pokaże ci obrazek. Mamy więc chana. Chana – chet, nun, hej. Widzicie trzy litery – chet, nun, hej – chana(h) lub chana(n). Piktograficznie słowo to oznacza: ten, który ochrania życie. Gdy rozłożymy go na poszczególne litery, chet, nun i hej, to otrzymujemy obrazek tego, kto ochrania życie. Każda z tych liter w języku hebrajskim ma sama w sobie znaczenie. Każda litera ma swoje własne znaczenie. Chet oznacza postawić ścianę lub zabezpieczyć coś. Oznacza zabezpieczyć coś. Nun to hebrajska litera na życie. Hej jest obrazem człowieka ze wzniesionymi do góry rękami. Jest to wyobrażenie na ‘spójrz’. Człowiek ten mówi ‘spójrz’ i kieruje swe ręce do niebios. Czyli słowo to oznacza: coś, co ochrania, lub otacza życie. Jest używane w typowo rolniczy sposób. Chodzi mi o to, że gdy uprawiają ziemię, gdy przenoszą się z jednego miejsca na drugie, rozbijają się tam i rozstawiają namiot, Za każdym razem, gdy rozbijali namiot, pokazywali ten obraz – chana, łaska. Gdy więc czytamy słowa, z łaski jesteście zbawieni, przez wiarę, ta łaska przedstawiana jest tym rozbijaniem namiotu. Pokazywali ten obrazek od samego początku.

Prawdę mówiąc, możecie zauważyć, że nawet autor Jana 1:17, Jan, którego cytowaliśmy, że łaska i prawda przyszły przez Mesjasza, Jaszua. Imię Jana, co widzicie na dole ekranu, jego imię to Jochanan. Jochanan – mamy tam słowo chana, łaska, lub ten, który rozbija namiot. Tak więc to znaczy jego imię.

Podam wam teraz parę przykładów. Weźmy ten przykład – Psalm 34:7. Zobaczycie to na ekranie. Mówi: Anioł Jahwe rozbija (chana) obóz dokoła tych, którzy się go boją, i wybawia ich. Anioł Jahwe – jest to Psalm 34:7 – rozbija obóz dokoła tych, którzy się go boją, i wybawia ich. Zobaczcie, tym słowem rozbija, jest chana. Trzyliterowy rdzeń słowa chana, które w Biblii tłumaczone jest jako łaska.

Kolejny przykład to Jochanan 14, czyli Jan. Jego imię jest tym samym słowem, co rozbić obóz lub namiot. Jan 14:23 mówi: Jaszua mu odpowiedział: Jeśli ktoś mnie miłuje, będzie zachowywał moje słowo. Spójrzcie na kontekst. Będzie zachowywał moje słowo. I mój Ojciec go umiłuje, i przyjdziemy do niego, i u niego zamieszkamy. Oni rozbiją ich namiot u niego.

Kolejny przykład. Mam ich mnóstwo, jeśli szukacie. Jochanan 1:14. A to Słowo stało się ciałem i mieszkało wśród nas. On rozbił Swój namiot pośród ludzi, jeśli wolicie. (i widzieliśmy jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca), pełne łaski i prawdy. Trzy wersety dalej, w wersecie 17, Jan powtarza to. To słowo po grecku, przetłumaczone jako mieszkało, to skeno’o. Skeno’o. lub po hebrajsku szakan. Szakan. Widzicie je na spodzie ekranu. To greckie słowo wywodzi się z hebrajskiego słowa. Widzicie tam s, k, n. Ponieważ grecki nie posiada głoski ‘sz’, więc przetransliterowano to jako głoskę ‘s’. Ponieważ nie ma tej głoski, mamy więc skeno’o, które wywodzi się z hebrajskiego szakan.

Kolejny przykład – Psalm 37:26. Stale się lituje (chanan) i pożycza; a jego potomstwo jest w błogosławieństwie. To słowo ‘pożycza’ trochę nam umyka. W polskim nie widać tego, jak w hebrajskim. On stale się lituje (rozbija swój namiot) i jest złączony (lawa) – takie jest hebrajskie słowo za ‘pożycza’. Lawa. Ta środkowa litera ‘w’ (v), to hebrajskie waw. Jest to łącznik, obraz gwoździa lub palika. Jest to obraz gwoździa lub palika, jaki wbijasz w słowo. Tak więc jest to hebrajska litera na gwóźdź. Ta litera waw jest najczęściej występującą literą w hebrajskim tekście. Pojawia się w hebrajskim tekście więcej razy niż jakakolwiek inna litera. W hebrajskim mamy tylko dwa słowa, jakie zaczynają się od waw. Powtórzę to raz jeszcze. W hebrajskim mamy tylko dwa słowa, zaczynające się od waw. A jednak to waw pojawia się znacznie częściej w hebrajskim tekście niż inne litery. W greckim myśleniu brzmi to, jak sprzeczność. Jednak w hebrajskim to całkiem logiczne, gdyż waw jest czymś, co nazywamy łącznikiem. Tłumaczone w Biblii jako ‘i’. Jedną z niewątpliwych cech hebrajskiego jest to, że mamy tam: i to, i tamto, i tu. I, i, i… wszędzie ‘i’. Dlatego, gdy czytacie np. listy Pawła, staje się oczywiste, że jest to tłumaczenie z hebrajskiego. Ja wierzę, jest to moje osobiste przekonanie – hebrajski -> aramejski -> grecki. Jestem przekonany, że tak było: hebrajski -> aramejski -> grecki. Nie jestem jedynym, który tak wierzy. Wierzę, że tak było hebrajski -> aramejski -> grecki. Możesz dostrzec, że to wywodzi się z tych dwóch semickich języków, gdyż Paweł stale to stosuje. Paweł potrafi ciągnąć jedno zdanie przez 15 minut. I, i, i… Przeczytajcie np. 1 Kor. 1, a zobaczycie, jak stale i stale, i stale używa tam łączników. Biblia jest pełna tego. Przeczytajcie pierwsze trzy wersety z 1 Mojż. 1 a zobaczycie to tam bardzo wyraźnie. A zatem to waw łączy jedno z drugim. Waw oznacza złączyć lub połączyć coś. To dlatego pojawia się w tym słowie lawa, które przetłumaczone jest jako pożycza i jego potomstwo jest błogosławione. Podam kolejny przykład. O, nie, to były wszystkie przykłady.

Spójrzmy teraz na wiarę. Efez 2:8-9 mówi: Albowiem z łaski (rozbić namiot) jesteście zbawieni, przez wiarę. Widzicie, w greckim, czyli zachodnim myśleniu są to po prostu stosowane przez nas określenia, jakie sobie zdefiniowaliśmy. Ale w hebrajskim, to, co robi Paweł, to rysuje wam obrazek. Rysuje wam piękny obraz. Z łaski zbawieni, przez wiarę. Wiara po grecku to pistis – p-i-s-t-i-s. Wiara jest określeniem abstrakcyjnym. Jeśli otworzycie słownik, to otrzymacie więcej abstrakcyjnych terminów. Nie umieszczałem tu tego, ale ‘zaufanie’ też się do tego zalicza. Wierzyć, wiara, zaufanie – takie definicje znajdziecie w leksykonach, gdy będziecie badać Nowy Testament. Chcę zasugerować, że z jednego abstrakcyjnego określenia otrzymujemy kolejne abstrakcyjne określenia. Szukamy sobie słowa ‘wiara’ i dostajemy abstrakty. Skąd wiem? Ponad 15 tys. denominacji w naszym kraju twierdzi, że mają wiarę, a każda robi co innego. Bo ktoś ma nieco inną definicję wiary niż osoba obok. A ponieważ myślimy abstrakcyjnymi określeniami, nie myślimy po hebrajsku. A przecież Biblia mówi u Filipian: takiego bądźcie myślenia, jakie było w Mesjaszu, Jaszua. Paweł mówi tam – myślcie tak, jak On. Dlaczego tak mówi? Gdyż Bóg nas stworzył, On jest Tatusiem, Ojcem, On nas zna. I wie, że nie sprawi, że będziemy postępować jak Mesjasz, dopóki najpierw nie zaczniemy myśleć jak Mesjasz. To jak człowiek myśli, takim jest – pisze psalmista. Jeśli chcę, byś się zachowywał w pewien sposób, muszę sprawić, byś myślał w taki sposób.

I powiem wam, że przeciwnik też to wie. Przeciwnik, smok, zły gościu, on również wie, że jak myślimy, tak się będziemy zachowywać, jeśli wolicie. Czyli, jeśli możemy zmienić znaczenie słów, jeśli w pewnym przedziale czasu możemy dokonać tysięcy tłumaczeń – co, tak przy okazji, musi się stać, ale porozmawiamy o tym innym razem. W każdym razie, taka była historia. Za każdym razem, przy każdym tłumaczeniu zmieniają się niuanse tego, co dane słowo znaczy. Każdy antropolog wam powie… A antropolodzy to ludzie, którzy studiują ludzi. Moja żona ma taki stopień. Ludzie badający ludzi. Każdy antropolog wam powie, chcesz manipulować ludźmi, zmień im język. Zmień im słowa, a zmienisz ludzi. Zmienisz zachowanie. Dlatego, że za słowami, jakie stosujemy w naszych różnych kulturach, stoją znaczenia. I te znaczenia będą decydowały, jak będziemy się zachowywać. Jeśli zmienisz język, zmieniasz znaczenia. To dlatego Aleksander Wielki był chyba najznakomitszym strategiem wojskowym wszech czasów. Dlaczego był najznakomitszym? Bo zamiast robić to, co robi większość, gdy podbija narody, gdy on podbił Hebrajczyków, nie zrobił tego, co większość kultur robiła. Nie zamknął ich w obozach lub czymś innym i nie karmił ich ochłapami każdego dnia, marnując tym podatki swojego narodu. Nie, nie czynił tak. Zamiast tego, wiedział, że może zdobyć Hebrajczyków, by dostosowali się do niego, byli po jego stronie, byli jak on – jeśli nauczy ich greckiego. Zatem pierwszą rzeczą, jaką uczynił Aleksander Wielki, nie tylko Hebrajczykom, ale wszystkim, których podbił, to nauczył ich języka greckiego, bo wiedział, że jeśli zmieni język, dość szybko Tora, przykazania, nakazy i prawa naszego doskonałego Ojca i Boga wylądują za oknem. Tak więc to, co zrobili od czasów Aleksandra Wielkiego do czasów Jaszua, to po prostu zmieszali swoją kulturę z hebrajską. Więc gdy dochodzimy do czasów Jaszua, mamy mieszankę tego, co w ciele wydają się Hebrajczykami, ale myślą jak Grecy. W Biblii nazywani są Hellenistami lub Grekami. Była to mieszanka tych dwóch. A ponieważ była mieszanka tych dwóch, w czasach Mesjasza faryzeusze i saduceusze, przywódcy żydowscy w tamtych czasach, pododawali do Bożego Słowa i poujmowali z Bożego Słowa.

Jeśli więc dodamy do Bożego Słowa, a wiemy, że Słowo Boże jest obrazem Bożej Tory, Tory Stworzyciela, Jego przykazań, ustaw i nauczań dla nas, jako Jego ludu. Jeśli są one pięknym obrazem Mesjasza, jeśli są one nauczycielem, który prowadzi nas do Mesjasza, jeśli są one pięknym tego obrazem, to możemy zrozumieć, czemu Bóg powiedział, nie dodawaj do Mego Słowa, nie ujmuj z Mojego Słowa. Nie dodawaj i nie ujmuj. Dlaczego? Bo po pierwsze, jest to obraz twojego Zbawiciela, to obraz twojego odkupiciela. Jeśli więc dodajesz do Tory, dodajesz do Mesjasza. Jeśli odejmujesz z Tory, odejmujesz z Mesjasza. Nic dziwnego, że się nie dogadywali, że Jaszua stale na nich narzekał. Nie dlatego, że przestrzegali Bożych Przykazań. Chodzi o to, że ich nie przestrzegali. Nie przestrzegali ich. Oto stoi przed nimi doskonałe, czyste Boże Słowo, a oni wzięli to Boże Słowo i dodali do Niego, a także ujęli z Niego. Więc Mesjasz, doskonałe i czyste Boże Słowo, miał coś do powiedzenia Swoim ludziom, którzy mieli zachowywać przymierza, obietnice, Torę, Prawo itd., itd. Było powiedziane o Domu Judy, że oni mieli zachowywać te rzeczy. Zamiast tego pododawali tam i poujmowali, więc gdy Mesjasz przychodzi, nie przypomina to tego, czym miało to być.

To dzięki genialnej strategii Aleksandra Wielkiego. Nauczyć ludzi języka greckiego, pozmieniać znaczenia. My robimy to samo w naszej kulturze. Nasza kultura jest grecko-romańska. Spójrzcie na architekturę w niektórych miastach na wschodnim wybrzeżu, zwłaszcza Waszyngton D.C., Filadelfia i podobne. Spójrzcie na architekturę, na projekty, a wszędzie zobaczycie Grecję i Rzym. To było nasze greckie słowo pistis, które znaczy wierzyć, wiara. Teraz sprowadzimy go do hebrajskiego. Hebrajskie słowo to emunah. Emunah. Macie to na ekranie – emunah. Jest ono głównie w rodzaju żeńskim. Słowo wiara występuje głównie w rodzaju żeńskim. Jest ku temu bardzo szczególny powód. Ale o tym będzie później, gdy będziemy omawiać Boże Słowo, jak jest pokazane w naszym ciele. A jeśli spojrzycie do zamerykanizowanego leksykonu hebrajskiego, to również znajdziecie tam wiara, zaufanie, ufność. Ponownie abstrakcyjne definicje. Lecz teraz przyjrzymy się jego piktogramom. Rozłożymy go, by poznać znaczenie, gdy ono powstało. Ujrzymy pismo obrazkowe, jakie narysował nam Ojciec. Amanalef, mem i mamy tam końcowe nun. Alef, mem, nun. I spojrzymy teraz na to przez nasz obrazek – dom, rodzina i kawałek pola. Życie znajdowane w matce lub życie matki. Albo życie z matki. M to matka, dwie pierwsze litery alef i mem. Pamiętajcie, że w hebrajskim czytamy z prawej do lewej. Pierwsze dwie litery tworzą hebrajskie słowo ‘matka’. Ostatnia litera to końcowe nun i jest to obraz ryby lub życia. Dostajemy więc życie matki lub ta, która wspiera. Ta, która wspiera, gdyż zadaniem matki jest wspieranie.

Gdy teraz umieścimy to w naszym rolniczym znaczeniu, przy naszym namiocie, na polu, gdzie każdy coś sadzi i hoduje. Coś, o czym większość z nas, w naszej kulturze, nie ma pojęcia, gdyż nie jesteśmy społeczeństwem rolnym i nie potrafimy odnieść się do tych pojęć. Jednak te rzeczy były wtedy bardzo istotne dla tych ludzi. To my jesteśmy tymi, którzy odeszli od tego pięknego obrazka, jaki był na początku. Zatem słowo aman wiąże się także z wbijaniem palika, by zabezpieczyć namiot. Ponieważ zabezpiecza go przed zwaleniem się. Ale wiąże się też z opiekowaniem. Wiąże się to z wychowywaniem, gdyż taka była rola matki. Była nią troska o dziecko, od czasu, gdy my byliśmy niemowlętami, gdy matka piastowała niemowlę na swoim łonie, a ono było całkowicie od niej uzależnione. W tym czasie tata biega na zewnątrz i zarabia na życie, w pocie czoła, jeśli wolicie, zdobywa chleb. To matka w tych początkowych chwilach jest całkowitym zapewnieniem życia dla dziecka.

Podam wam parę przykładów tego słowa. Przyp. 28:20. Po hebrajsku Miszlej, Przyp. 28:20 tak mówią: Wierny człowiek będzie opływał w błogosławieństwa, a kto chce się szybko wzbogacić, nie będzie bez winy. Pierwsza część „wierny człowiek”… to praktycznie sprzeczność w naszym języku. Słowo wierny (emunah) występuje w rodzaju żeńskim. Jak pamiętam, w oryginale jest tam emunot. Czyli człowiek (r. m.) i wierny (r. żeń.). Zatem wierny człowiek – mamy tu połączenie żeńskiego i męskiego. Wierny człowiek, dlatego że mężczyzna nie może być w pełni tym, czym Bóg go stworzył, bez swojej żony. Mężczyzna nie jest pełny, kompletny bez swojej żony. Ona jest stworzona, by go dopełniać. Tak więc wierny człowiek zawiera w sobie aspekt żeński i męski.

4 Mojż. 12:7 mówi: Lecz nie tak jest z moim sługą Mojżeszem, który jest wierny w całym moim domu. Również rodzaj żeński. Lecz nie tak jest z moim sługą Mojżeszem, który jest wierny w całym moim domu. Gdy otworzymy Hebr. 3:5-6, to jest tam gra tych słów. Autor Hebr. 3:5-6 bawi się tam tymi słowami. Oto co tam mówi: Mojżesz wprawdzie był wierny – zwróćcie uwagę na kontrast – Mojżesz wprawdzie był wierny w całym jego domu jako sługa, na świadectwo tego, co potem miało być powiedziane; lecz Mesjasz jako syn panuje nad swoim domem. Jego domem my jesteśmy, jeśli tylko ufność i chwalebną nadzieję aż do końca niewzruszenie zachowamy. Kontrastem jest tu to, że Mesjasz w Swoim domu jest, jak Mojżesz w był swoim domu. Taki jest kontrast z tym słowem.

Kolejny przykład – Psalm 119:86. Wszystkie twoje przykazania są prawdą (wierne); bez powodu mnie prześladują; pomóż mi. Zauważcie na relację między przykazaniami a wiernością (prawdą). Dlatego to wspominam – przykazania i wierność. Cała historia z wielbłądami, studnią, Rebeką, Eliezerem, sługą mającym przyprowadzić żonę Izaakowi, jest obrazem podążania za wiarą, tym, o co chodzi w wierze. Wiara. Wiara oblubienicy, czyli kobiety, która poi sługę oraz wielbłądy. Może porozmawiamy o tym później.

Kolejny przykład – Iza 22:22-23. I położę klucz domu Dawida na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, a gdy zamknie, nikt nie otworzy. Znane słowa z Księgi Objawienia. I wbiję go jak gwóźdź na miejscu pewnym. Słowa w miejscu pewnym to aman. Pamiętacie? Mówiłem, że jest ono rdzeniem słowa wierność. Jest nawet podstawą naszego słowa amen. Gdy mówimy amen, potwierdzamy tę samą rzecz. Mówiąc amen, utwierdzamy to, co ktoś powiedział. Oto przykład czegoś, co zostanie przybite gwoździem w miejscu pewnym: a będzie tronem chwały dla domu swego ojca. To był przykład literalnego użycia przez Izajasza przybijania gwoździa w pewne miejsce. Zanim pójdę dalej, słowo gwóźdź po hebrajsku to jated. Jated. Zwróćcie uwagę, jak jest użyte.

Iza 33:20 Spójrz na Syjon, miasto naszych uroczystych świąt. Twoje oczy zobaczą Jerozolimę, spokojne miejsce zamieszkania, namiot, który nie będzie przeniesiony; jego kołki nigdy nie zostaną wyciągnięte i żaden z jego sznurów nie będzie zerwany. Jest to związane bezpośrednio z wiarą, gwoździem wbitym w miejsce pewne z Izajasza 22 – jego kołki nigdy nie zostaną wyciągnięte. To o to chodzi w prawdziwej wierze.

Izaj 54:2 mówi: Rozszerz miejsce swego namiotu, a niech rozciągają zasłony twoich mieszkań; nie oszczędzaj, wydłuż swoje powrozy i wzmocnij swoje kołki. Czyli proroctwo to mówi, że w dniach ostatecznych Bóg poszerzy Swój namiot. Sugeruję wam, że pozwoli to wszystkim plemionom, rozproszonym wśród narodów, powrócić do tego namiotu. Jak? Przez wiarę! W taki sam sposób, jak każdy wchodzi do Bożego Królestwa. To zawsze było przez wiarę! I te rzeczy już od samego początku pokazane są w tym pięknym obrazku – dom, rodzina i kawałek pola.

Następnym razem będziemy to kontynuować. Porozmawiamy sobie o słowach, które dobrze znamy, gdyż zajmiemy się prawem, któremu się przyjrzymy, a także cyklom itp. Ale to będzie następnym razem. A na razie przylgnijcie do korzeni, by dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie rękę.

Szalom

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Dom-rodzina-i-kawałek-pola-cz-2.pdf

13. Koniec Objawiony w Początku – Dom, rodzina i kawałek pola – część 1

Koniec Objawiony w Początku – Dom, rodzina i kawałek pola – część 1

Zapraszam do wysłuchania nauczania:

_______________________________________________

_______________________________________________

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania:

Dom, rodzina i kawałek pola
część 1

Szalom i witam naszym w programie ‘Słowa mają znaczenie’. Jestem Brad Scott z WildBranch Ministry. Będziemy dalej rozmawiać o słowach i ich znaczeniach. Zrobię krótkie podsumowanie tego, co robię, gdyż jesteśmy już razem jakiś czas. Uczę starożytnego hebrajskiego. I to będziemy robić, będziemy brać biblijne słowa, gdyż wiemy, że suwerenny Bóg wymyślił sobie, by objawić Swe Słowo w słowach. Suwerenny Bóg tak uczynił, więc powinniśmy wiedzieć, co słowa znaczą. Cofniemy się z nimi do ich znaczenia, gdy na samym początku były ryte w kamieniu. Cofniemy je do ich piktogramów.

W tym programie pokażę wam kilka słów, jakie rozłożymy na części. Będą to znane słowa. Gdy to będziemy robić, pamiętajcie, co wam sugeruję i sugerowałem już wcześniej, że znaczenie każdego słowa z waszej Biblii, od 1 Mojżeszowej do Objawienia, znajdujemy nie tylko w pierwszych czterech rozdziałach Genesis, gdyż w tych czterech rozdziałach mamy tam znaczenie, koniec, doktryny i nauki biblijne, ale sugeruję wam, że znaczenie każdego słowa odnajdujemy w prostocie domu, rodziny i kawałka pola – w prostym, małym obrazku. Prawdę mówiąc, narysuję wam to na tablicy, byście widzieli ten obrazek przez cały program. Niektórzy z was mogą go znać, bo macie dzieci i rysowaliście go wcześniej. Jest to coś, co wszyscy znamy. Wyrośliśmy na tym. Tu mamy chmurkę, tu mamy słońce. Tu jest mama i tata, są nieco więksi. Narysujmy mamie włosy. A tu tata. On jest chyba nieco wyższy od mamy, nie? Narysujmy na ziemi trochę trawy. A tu kolejna chmurka. Chcę, byście mieli ten obrazek przed oczami, gdyż taki obrazek rysuje każde dziecko, które pojawia się na świecie, gdyż jest to obraz ich życia. A ja wam mówię, że Bóg jest bystrzejszy niż my i On wiedział, że to jest obraz życia każdego z nas, więc zamieścił znaczenia słów w prostocie tego tu obrazka, już na samym początku.

Weźmiemy więc parę słów z początku i prześledzimy je w całej Biblii, od Genesis do Objawienia, w tej serii ‘Słowa mają znaczenie’, jaką robię, w której pokazuję wam ich piktograficzne znaczenie, gdy rozbieram te słowa dla was. Pamiętajcie, że skoro wiemy – podkreślam – skoro wiemy, że znaczenia wszystkich słów z waszej Biblii odnajdujemy w tym domu, w tej rodzinie i w tym kawałku pola. A ponieważ my wiemy – mówiliśmy o tym wcześniej – przeciwnik również to wie. Przeciwnik wie, że znaczenia wszystkich słów z waszej Biblii, identyfikacja, kim jest Mesjasz, kim jest ciało Mesjasza, identyfikacja, kim on jest, opis jego upadku i końca, są objawione już na samym początku. Jeszajahu, czyli Izajasz powiedział nam w Izaj 46:10, że Bóg w początku oznajmia koniec, a w czasach zamierzchłych rzeczy, jakie się jeszcze nie wydarzyły. Od 26 lat jest to motto WildBranch Ministry, gdzie skupiamy się na tym, że wszystko znajdujemy w tej prostocie już na samym początku. W ciągu stuleci poznaliśmy, w trakcie badania języków, a zwłaszcza przy wykopywaniu rzeczy z ziemi, czyli z archeologii… Technicznie archeologia to badanie Bereszit lub badanie Genesis. To właśnie oznacza słowo ‘arche‘. Arche. Pierwsze słowa po grecku z Genesis to: en arche. Na początku. En arche. Arche-ologia to badanie tego początku. Za każdym razem, gdy wyciągamy coś z ziemi, za każdym razem, gdy odkopujemy coś z ziemi, nazywamy to gruntem i dowodem. Za każdym razem widzimy coraz lepiej, skąd wywodzą się wszystkie języki. Na początku był język protosemicki lub protokananejski, który dziś zwiemy Iwri lub hebrajski. Lecz wtedy były to piktogramy, niż ten język, jaki widzimy dzisiaj. Im więcej się uczymy przez ostatnie stulecia o tym języku, tym bardziej rozumiemy to, co zostało powiedziane w Hebr. 11:3.

Autor Hebrajczyków mówi coś takiego: światy zostały ukształtowane przez Słowo Boże. Nie ja to mówię. Boże Słowo tak mówi. Światy zostały ukształtowane. Chcę wam powiedzieć, że stworzenie pojawiło się dzięki Słowu Bożemu. Zatem to Boże Słowo stworzyło wszystkie rzeczy. Jeśli więc zmienicie znaczenia słów, to sugeruję wam, że niszczycie i zmieniacie ten dom, tę rodzinę, ten kawałek pola, i zamieniacie to w pustynię i pustkowie. Jeśli zmienicie znaczenia słów, to z upływem czasu niszczycie dom, ciało i ziemię. Bo w tych trzech rzeczach – pokazywałem wam wcześniej – zawarte jest Boże Słowo. W domu, w ciele (w rodzinie, jeśli wolicie) i w kawałku pola. Zatem pierwszą rzeczą, jaką czyni przeciwnik, to niszczy dom. Bo on wie, że znaczenia wszystkich słów z Biblii są zawarte w tych trzech rzeczach na samym początku. W tej prostocie początku. To człowiek i jego otumaniona teologia, głupi intelektualizm, zmieniły prostotę tych rzeczy z początków, tych trzech rzeczy, jakie każde dziecko rysuje w swoim życiu. Człowiek zamienił te rzeczy w głupią teologię. Chcę powiedzieć, że Bóg zapewnił już wyjście, że nam zapowiedział, iż na końcu On przywróci wszystkie rzeczy. On przywróci ten obrazek tego domu, tej rodziny i tego kawałka pola. Suwerenny Bóg zdecydował Sobie, że tak uczyni w dniach końca. Wierzę, że język, o jakim mowa w Sofoniaszu 3:9, kiedy przywróci ludziom czystą mowę, jest tym językiem, od jakiego wszystko się zaczęło. Dlatego mówimy o tym, co te rzeczy kiedyś oznaczały. Pamiętacie? We wcześniejszych programach mówiłem o wracaniu ze słowami na szczyt góry, do znaczeń, jakie miały, gdy powstały, a nie co znaczą teraz, gdy zostały przefiltrowane przez różne języki. Ponieważ znaczenie słów zmienia się przy każdym tłumaczeniu słów na inny język, przez to w mniejszym lub większym stopniu zmienia się znaczenie słowa.

Sugeruję wam, że nasz Ojciec, nasz Stwórca, bystrzejszy niż my, wiedział, że tak się stanie. Dlatego zapowiedział, że w czasach ostatecznych On przywróci te rzeczy. A to było zadaniem Eliasza, jeśli pamiętacie. Mesjasz powiedział: jeśli może to przyjąć, to zadaniem Eliasza było odnowić wszystkie rzeczy. I dodaje: jeśli potraficie to zrozumieć, jeśli potraficie to przyjąć, Jan Chrzciciel był Eliaszem. Oczywiście, gdy mówi, czy możecie to przyjąć, to może sugeruje tym, że będzie pełno ludzi, którzy tego nie przyjmą i nie zrozumieją. Jednak w czasach ostatecznych Eliasz przygotuje drogę Panu, gdyż według Izajasza i Malachiasza służbą Eliasza jest przygotowanie drogi Panu. Potem sam Mesjasz, czerwonymi słowami Nowego Testamentu, mówi, że zadaniem Eliasza jest wszystko odnowić. Czemu trzeba by coś odnawiać, jeśli by nic nie było zatracone, zepsute, lub coś wykrzywione? I tak jest. Gdyż o tym mówią wszystkie pisma proroków, że trzeba to przywrócić do stanu, jaki był na początku.

I dlatego np. w Sofoniaszu 3:8, w tym wersecie macie każdą literę alfabetu hebrajskiego. Sofoniasz 3:8 zawiera każdą literę alfabetu hebrajskiego oraz 5 końcowych form. Czyli 22 litery oraz 5 końcowych form, gdyż wyglądają inaczej. Gdy mówię 5 końcowych form hebrajskich, to chodzi o 5 hebrajskich liter, które inaczej wyglądają, gdy znajdują się na końcu słowa, inaczej na początku i inaczej w środku słowa. Tak więc mamy tam 22 litery i wszystkie te litery pojawiają się tylko raz w tym wersecie – Sofoniasz 3:8. Po czym Sofoniasz 3:9 mówi tak: potem jednak przywrócę ludziom czysty język.

Wiemy, że dany rodzaj wytwarza ten sam rodzaj, więc kiedy spojrzymy na stworzenie i widzimy te wszystkie góry, pagórki, kwiaty, strumienie, owoce, nasiona; a także na nasze ciało, gdzie widzimy zorganizowane komórki itp., to widać w tym absolutny projekt. Oczywiście ewolucjonistom nie podoba się to hasło, ale w całym stworzeniu widzimy absolutny projekt. Dlaczego? Bo Boże Słowo, które to stworzyło, jest zaprojektowane. Ten piękny język – będę to stale powtarzał – ten piękny język, jaki dziś zwiemy Iwri lub hebrajski, objawia to wszystko i sam jest zaprojektowany od początku do końca. Wiem, że tutaj w GLC macie również innych, dobrych nauczycieli hebrajskiego, którzy uczą was podstaw tego języka. W tych czasach ostatecznych my wszyscy jesteśmy do tego powołani. By być częścią – czego? Odnawiania wszystkich rzeczy. Mamy nadzieję, że przez ten język przywrócimy ziemię na powrót w piękny ogród, jaki był zaprojektowany na samym początku. Bo zaczęliśmy w ogrodzie. Na końcu też będziemy mieć ogród. Tak samo. Za każdym razem, gdy Boże Słowo usuwane jest z jego kultury, ziemia zamienia się w nieurodzajne pustkowie. Izrael jest tego najznamienitszym przykładem. Jeśli zmienicie i usuniecie znaczenia słów, które wskazują na dom, na rodzinę i na kawałek pola, to skończycie na tym, że dom, rodzina i pole staną się nieurodzajnym pustkowiem. Chcę wam powiedzieć, że ty i ja wiemy, że takie coś dzieje się w naszym świecie. Pierwszą rzeczą, przynajmniej za mojego życia, bo już w latach 50-tych i 60-tych przeciwnik zaczął wypaczać dom, zaczął wypaczać rodzinę. I tu wcale nie chodzi o to, że on nie lubi domów albo że diabeł nie lubi ludzi. On wie, że znaczenia wszystkich słów z Biblii znajdują się w tym domu, na samym początku. Jeśli więc uda mu się wykrzywić obraz domu na początku, to uda mu się wykrzywić obraz domu na końcu. Tak więc chodzi o to, by wykrzywić całą istotę tego, czym jest rodzina.

Zacznijmy od tego, zmieńmy całe kulturowe znaczenie, zwłaszcza w zachodnich społeczeństwach – tego, czym jest rodzina. Zmieńmy znaczenie, kim jest mama i tata. Rodzina nie musi się już składać z mamy i taty, rodziną mogą być dwaj tatusiowie, rodziną mogą być dwie mamusie. Albo możemy mieć samą mamę. Widzicie, wykrzywcie całą ideę tego, czym jest rodzina, i jeśli się wam to uda, to wykrzywiliście całe Boże Słowo.

Następną rzeczą, jaką robi, to niszczy ciało, ponieważ ciało jest obrazem Bożego Słowa, które się objawia w nas. Gdy Job mówi, w swoim ciele ujrzę Boga, to jest coś więcej, niż tylko prorocza zapowiedź, bo jest ono obrazem Bożego Słowa w tym, jak jest zaprojektowane. Zatem zniszcz ciało. Wprowadź do ciała, na różne sposoby, obce substancje, poprzez jedzenie, jakie spożywamy, poprzez chemię, przez narkotyki, czy to nielegalne narkotyki, czy legalne, obojętnie. Wprowadź rzeczy do systemu, które niszczą ten obraz Bożego Słowa. To jest druga rzecz, jaką czyni. Niszczy dom, niszczy ciało.

A teraz, co wszyscy widzimy, niszczy ziemię. Niszczy zboża, niszczy rośliny, a nawet pszczoły – mówiliśmy wcześniej o pszczołach. Niszczy ziemię – mamy firmy niepozwalające używać nasion, żywność modyfikowaną genetycznie, rozpylanie chemikaliów nad uprawami i ziemią. Powoli wszystko umiera, a ziemia staje się zepsutym, bezpłodnym pustkowiem. A to jest obraz tego, że odeszliśmy od Bożego Słowa. Jeśli spojrzycie na świat, to widzicie, że te rzeczy się dzieją. Nieważne gdzie się udacie, gwarantuję, że to Bóg pokazuje nam przez to – odeszliście od Mego Słowa. Ale widzicie, nasz Ojciec to wiedział. Już na początku wiedział, że tak się stanie, więc zapowiedział, że w czasach ostatecznych odnowi wszystkie rzeczy. A ty i ja jesteśmy częścią tego odnowienia, teraz, gdy rozmawiamy. Czyli zniszcz ziemię, zniszcz rodzinę, zniszcz słowo, zniszcz ciało.

Pamiętajcie, Bóg już w początku oznajmia koniec. Ten werset w Jeszajahu lub Izajaszu literalnie mówi w hebrajskim, przetłumaczyłem to z hebrajskiego i literalnie pierwsza część mówi: ogłasza z początku koniec, i z zamierzchłych czasów rzeczy, jakie się jeszcze nie wydarzyły. Czytając te słowa, zaczynamy je rozumieć. I chcę wam przypomnieć, że przywracamy je do tego, co kiedyś oznaczały, do tego, co oznaczały na samym początku. 1 Jan 1:1 mówi, że to, co było na początku, co słyszeliśmy, co widzieliśmy na własne oczy, na co spoglądaliśmy i co dotykały nasze ręce – Słowo Życia. Widzicie tam takie określenia jak dotykanie, spoglądanie, oglądanie i słuchanie. To wszystko są wasze zmysły. Więc ci ludzie z tamtych czasów tak naprawdę mówią, że to, co widzieli, to, co dotykali i to, co słyszeli, możecie doświadczyć swoimi pięcioma zmysłami. Chcę wam powiedzieć, że współczesne, zachodnie religie biorą wszystkie Słowa Boga i robią z nich, umieszczają je gdzieś w abstrakcjach… One sobie gdzieś tam latają… Nie ma tak naprawdę na czym położyć ręki. To właśnie czyni dla ciebie i dla mnie teologia, to właśnie czyni zachodnia teologia, bierze proste, konkretne myśli z samego początku i zamienia je w abstrakcyjne określenia, których nie da się dotknąć. A hebrajski, ten piękny język, który, jak wierzę, Bóg powiedział, że przywróci w czasach ostatecznych, co też właśnie czyni. Przywraca to do rzeczy, jakie możesz posmakować, dotknąć, poczuć, doświadczyć, i jak mówiłem wcześniej, one rosną tuż za twoim oknem. Widać je także w częściach naszego ciała, gdyż Bóg objawił je również w nas.

Ozeasz 14:1-2 mówi tak: Izraelu, nawróć się całkowicie do Jahwe, swego Boga. Upadłeś bowiem z powodu swojej nieprawości. Weźcie ze sobą słowa i zawróćcie do Jahwe. Weźcie ze sobą słowa i zawróćcie do Jahwe. Mówcie do niego: Przebacz całą naszą nieprawość i daj to, co dobre, wtedy oddamy ci cielce naszych warg. Proroctwo to mówi, że w czasach ostatecznych będziemy Go prosić, by nas odnowił, by przebaczył nasze grzechy, nasze nieprawości. I wrócimy do tego, jak było na początku. Weźmiemy ze sobą słowa, i uważam, że skłania to do refleksji, gdyż, jak wam to sugeruję, na początku Bóg zaczął od domu, rodziny i kawałka ziemi. A na końcu, zgadnijcie, wrócimy do… domu, rodziny i kawałka pola.

Niektórzy z was znają przypowieść o synu marnotrawnym. W tej przypowieści o synu marnotrawnym ojciec ma dwóch synów. Gdy przypowieść się zaczyna, mamy tam synów oraz ojca w domu, czyli ojciec ma rodzinę, dom i kawałek pola. Lecz, jak wiecie, jeden syn postanawia, cóż, pójdę sobie i będę żył po swojemu. Ale oczywiście najpierw chce swoje dziedzictwo. I mówi, pójdę sobie i będę robił swoje, pozwiedzam trochę, będę żył po swojemu. I tak robi. Idzie w świat, lecz w pewnym momencie stwierdza, chwila, coś jest nie tak, nie powodzi mi się, nie układa mi się tu dobrze. Prawdę mówiąc, służę obcemu, podobnie jak oni w Egipcie, i wydaje mi się, że muszę wrócić do domu.

Zwróćcie uwagę na fundamentalną różnicę między zachodnim nauczaniem o nawróceniu a biblijnym podejściem do nawrócenia. Zachodni pogląd na nawrócenie to odwrócić się od czegoś, odwrócić się z kierunku, w jakim podążasz. Mnie też tego uczono. Chcę, byście zastanowili się nad tym, odwrócić się od kierunku, w jakim idziesz. Zgodnie z tą definicją, jeśli idę w stronę urwiska, to mogę zawrócić i spaść z innego urwiska. Mogę się odwrócić i spaść z innego urwiska. Słowo nawrócenie po hebrajsku jest tłumaczone w postaci trzech słów: Skrucha, odnowienie i powrót. Skrucha, odnowienie i powrót. Chcę wam powiedzieć, że to słowo, tłumaczone jako ‘wszystko odnowi’, że Eliasz przyszedł, by wszystko odnowić, jest tym samym słowem – szuw. On przyszedł, by sprowadzić wszystkie rzeczy tam, skąd przyszły. Widzicie, hebrajskie ‘szuw‘ oznacza wrócić tam, skąd wyszedłeś, nie odwrócić się od kierunku, w jakim idziesz, ale wrócić tam, skąd wyszedłeś. Pierwsze wystąpienie zawsze nam to unaocznia.

Pierwsze wystąpienie mamy – uwaga, uwaga – w pierwszych czterech rozdziałach Bereszit (Genesis). Gdy Adam i Ewa są wygnani z Ogrodu – celowo używam tego słowa – oni są wygnani z Ogrodu, ponieważ już na początku będzie to obrazem Wygnania, lub rozproszenia plemion Jego ludu po całej ziemi. Będzie to obraz tego, co wydarzyło się na początku. Dlaczego Adam i Ewa zostali wygnani z Ogrodu? Ponieważ byli nieposłuszni swojemu Ojcu. Ponieważ byli nieposłuszni Stwórcy, zostali wygnani z Ogrodu. Jedną z konsekwencji wygnania z Ogrodu jest to, że musisz teraz zapracowywać na chleb, w pocie czoła. Jedną z konsekwencji dla człowieka, dokładnie dla mężczyzny, nie dla kobiety jest to, że w pocie czoła będziesz zdobywał chleb. Dokładnie jest tam – będziesz jadł chleb. Jednak w założeniu musisz go przygotować. Chleba nie zrywasz sobie na polu i nie wkładasz do ust. Widzicie, oni już byli w pięknym miejscu, gdzie musieli jedynie troszczyć się o ogród, a on troszczyłby się o nich. To jest właśnie prawdziwe znaczenie przestrzegania (troszczenia się) przykazań. Może kiedyś o tym porozmawiamy. Określenie ‘przestrzeganie Bożych przykazań’ jest ukazane w Ogrodzie, gdy Ojciec mówi Adamowi, pilnuj (= przestrzegaj) Ogrodu. Bo jeśli ty się nim zaopiekujesz, on zaopiekuje się tobą. Tak więc na początku mamy piękny obraz, ich, przebywających w Ogrodzie. Jedyne, co musieli robić, to przechodzić koło drzew, zrywać owoce i jeść. Zrywać rzeczy z ziemi i jeść.

Teraz, gdy zostali wygnani, człowiek musi pracować i zabijać w pocie czoła, by jeść chleb – tak jest napisane. Chleb musisz sobie przygotować. Musisz wziąć wodę, trochę mąki i innych rzeczy, i wymieszać to wszystko razem. Człowiek musi teraz pracować na życie, po to, by kupić mąkę i pozostałe składniki, aby zrobić i upiec chleb. Przedtem nie musiał tego robić, teraz musi. I od tego momentu mamy powiedziane, z prochu pochodzisz i do prochu ‘szuw‘ (po hebrajsku). U nas jest ‘powrócisz’, ale pamiętajcie, to nasz słowo. Oznacza, powrócisz tam, skąd przyszedłeś. Taki mamy obraz – pochodzisz z prochu, do prochu wrócisz. Służbą Mesjasza jest przywrócenie wszystkiego, on wszystko przywróci tam, gdzie się zaczęło. Taki jest obraz i to uczynił marnotrawny syn. Zauważcie, że on nie uświadomił sobie, że popełnił błąd i nie poleciał do jakiejś innej organizacji, ok? Ani nie stał się członkiem jakiejś innej grupy itp. Ale co zrobił? Wrócił, powrócił – gdzie? – do domu, rodziny i kawałka pola. Tam właśnie wrócił.

I to właśnie będziemy czynić w tej serii ‘Słowa mają znaczenie’, badając nasze słowa i sprowadzając je na szczyt góry. Mówiłem wam już wcześniej, że każde hebrajskie słowo, jakie wam podaję, przywracam mu znaczenie, jakie miał na samym szczycie góry. Z powrotem na szczyt góry. O co chodzi? Biorę te słowa i przywracam im znaczenie, jakie miały, gdy się pojawiły. Przyrównałem to do deszczu padającego na górę, gdzie najpierw spada. Gdy pierwsza woda pojawia się na górze – słowa, jeśli wolicie – są one nieskalane, czyste, pełne energii, tlenu itp. I są dobre (jako woda) dla ciebie do spożycia. Lecz płynąc z góry w dół, łączy się z innymi strumyczkami i wpada do większego zbiornika wody. Dość szybko woda staje się mulista, bo ludzie wrzucają śmieci do strumieni, a wędkarze wyławiają z nich życie. Z biegiem czasu, dorzucając do strumieni – dodając do Bożego Słowa, wyławiając ze strumieni – ujmując ze Słowa Bożego, woda przestaje być dobra, gdy dopływa do jakiegoś większego zbiornika. Wierzę, że tak się dzieje od lat.

Pamiętacie film ‘Dziesięć Przykazań’? W tym filmie ‘Dziesięć Przykazań’ Charlton Heston schodzi z góry. Gdzie Charlton Heston dostał Przykazania albo Torę, Boże zasady i nakazy? Na szczycie góry! Schodzi więc z góry Synaj i zanim dochodzi do podnóża góry, co się dzieje? Impreza! Oni już zdążyli zamulić Boże Słowo. Nie tylko impreza, ale całkowity chaos panuje pod górą, jeśli pamiętacie film. Co ciekawe, jest tam reprezentacja w tym filmie, usta Cecil’a B. DeMille. Te usta reprezentują cały ten chaos panujący u podnóża góry. Gdy Edward G. Robinson zwraca się do Mojżesza, do Charltona Hestona, mówi: po co tu przyszedłeś, obarczać nas tymi Dziesięcioma Przykazaniami? Widzicie, tak świat postrzega Przykazania, zasady i nauki naszego Ojca i Boga od początku. Tak właśnie reagują: przychodzisz i chcesz nam narzucić Prawo Mojżeszowe? Przychodzisz, by włożyć na nas ciężary Prawa? Tak właśnie mówiły usta G. Robinsona. A co odpowiada Charlton Heston? Nawet Cecil B. DeMille wiedział tyle, by wiedzieć to. Oto, jak odpowiedział. Powiedział: nie ma wolności bez Przykazań. Tak właśnie odpowiedział tym wymądrzającym się ustom Edwarda G. Robinsona, reprezentującym to, jak świat zawsze patrzył na Boże Przykazania, włączając w to panujące w naszym zachodnim świecie systemy religijne, które od początku tak patrzą na Boże doskonałe drogi. Wierzę, że Bóg to wiedział, bo jest bystrzejszy niż my.

I w tych czasach ostatecznych sprowadza nas z powrotem na szczyt góry. Sprowadza nas do początków, gdzie zaczęły się wszystkie rzeczy, do prostoty domu, rodziny i kawałka pola. Do prostego obrazka z początku, który człowiek, jak wam to pokazuję, zamienił na teologię systematyczną. Tak było od samego początku. W Rzym 1:20 Paweł mówi: To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki. Rzymian 1:20. Niewidzialne rzeczy, jakich nie widać, Jego nauki, Jego instrukcje, nie widzimy ich, są niewidoczne. Są one również wieczne – Paweł mówi o tym w 2 Kor 4:18. Że rzeczy, jakie widzimy, są chwilowe, niewidzialne są wieczne. Zatem niewidzialne rzeczy – od kiedy? – od stworzenia świata, są wyraźnie widoczne i można je zrozumieć w rzeczach, jakie zostały uczynione. Tak mówi Rzym 1:20. Po czym dodaje: także jego odwieczna moc i Bóstwo, tak że są bez wymówki. Do kogo się zwraca, pisząc te słowa w Rzymian? Mówi głównie do pogan, to oni nie mają wymówki. Jego własny lud nie ma wymówki. Narody, ludy. Któż je będzie potępiał? One nie znają Boga. My nie mamy wymówki, my jesteśmy Bożym ludem. I tak było od samego początku. Jak to Paweł powiedział w Efezjan 4, jest tylko jeden duch, jest tylko jedno ciało, jest tylko jeden Bóg, jeden Ojciec, który jest ponad wszystkim, we wszystkim i w was. My, ciało Mesjasza, według Jana 1:1 i 1:14, którym jesteśmy od początku, nie mamy wymówki. Ponieważ umieścił to w rzeczach, jakie stworzył i jakie możemy oglądać.

I chcę wam powiedzieć, że przeciwnik, diabeł, smok, wąż, zły gościu, jakkolwiek chcecie nazywać tego złego gościa, on nie lubi stworzenia. Nienawidzi stworzenia. Kocha ewolucję. Ponieważ nauki ewolucyjne i myślenie ewolucyjne, jakie panują również w głównych systemach religijnych. Ewolucyjne myślenie teologiczne, o jakim będziemy mówić później w tej serii, to bezpośredni atak na Boże stworzenie, które On uczynił doskonałym na samym początku i powiedział, idźcie i rozradzajcie się każdy w swoim rodzaju. Tak jest powiedziane na samym początku. Bóg powiedział, Moje stworzenie jest nie tylko dobre, jest bardzo dobre. Po hebrajsku ‘tow‘, czyli kompletne. Jest nie tylko dobre, ale kompletne. Po czym mówi, idźcie, wszystko, co żyje, zwierzęta, rośliny, ludzie; idźcie i pomnażajcie się, każdy w swoim rodzaju.

W następnym odcinku będziemy kontynuować ‘Słowa mają znaczenie’. Przyjrzymy się znanym wam wszystkim słowom. Słowom, jakie zostały zaciemnione. A w międzyczasie przylgnijcie do swoich korzeni, by wasze dni były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przykładacie swoją rękę.

Szalom. Do zobaczenia.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako plik pdf – Dom-rodzina-i-kawałek-pola-cz-1.pdf

I poznacie… część 3

I poznacie, że Ja jestem Jahwe (Panem)

Zapraszam do wysłuchania materiału:

______________________________________

 

______________________________________

Poniżej zamieszczam transkrypt tego nauczania:

I poznacie, że jestem Jahwe
część 3

Witam wszystkich. Omawiamy tu temat ‘I poznacie…’, jak w „I poznacie Pana – Życie w czasach odkupienia”. W poprzednim odcinku dyskutowaliśmy o tym, jak Bóg powiedział Mojżeszowi, że Abraham, Izaak i Jakub znali Mnie (heb. jada), mieli ze Mną intymną relację jedności, którym był El Szaddaj, ten, który zaopatruje. Ale tak naprawdę nie doświadczyli Mnie jako JHWH, który był, który jest i który będzie. Dzieliłem się tym, bo jak wierzę, Abraham, Izaak i Jakub żyli w czasach obietnicy, kiedy obietnica została dana. Lecz nie dożyli oni czasów, kiedy obietnica została spełniona. Mieli jej zapewnienie, ale nie dożyli, by ją ujrzeć. Umarli, nie doczekawszy się obietnicy – mówi autor Hebrajczyków. Zatem to Mojżesz i jego pokolenie są tymi, którzy doświadczą tego, co Bóg obiecał Abrahamowi 400 lat wcześniej. Oni dożyli czasów, by to ujrzeć. To ich rozróżnia. I dlatego chcę wysunąć propozycję i argument, że kiedy żyjesz w czasach odkupienia, to oznacza to, że żyjesz w czasach, gdy przechodzisz od znania Go jako El Szaddaj lub po prostu wiedzy o Nim, wciąż trzymając się rzeczy wiążących się z Egiptem, do poznania Go jako JHWH. I w taki właśnie sposób pozna Go Mojżesz i tamto pokolenie.

Cofnijmy się nieco. Zaczęliśmy to nauczanie od czytania ewangelii Jana i od tego, jak Mesjasz powiedział, że definicją życia wiecznego jest poznanie jedynego, prawdziwego Boga oraz poznanie Jaszua, Mesjasza, którego posłał jedyny, prawdziwy Bóg. I że to On jest tym, kto zna Ojca, a także ci, którym On objawi Ojca. Mówi, że świat Go nie zna, ale że On, Syn Go zna, oraz ci, których dał Synowi. Jednak w Janie 17 jest jeszcze coś, co dotyczy w tej chwili naszego tematu. Jest to modlitwa, jaką Jaszua zanosi za Swoich uczniów. Wersety 20-21. A nie tylko za nimi proszę, lecz i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. Innymi słowy ludzie tacy, jak ty i ja, żyjący dzisiaj. On już wtedy się o nas modlił. Oto Jego modlitwa: Aby wszyscy byli jedno (echad), jak ty, Ojcze, we mnie, a ja w tobie. Modli się, byśmy byli jedno, jak Ojciec i Syn są jedno. Aby i oni byli w nas jedno. Mamy być nie tylko jedno za sobą, lecz wszyscy razem mamy być jedno w Ojcu i Synu. Jeśli wolicie – jada – mamy mieć tę zażyłość ze sobą, jak i z Ojcem, oraz zażyłość z Synem. W duchowym sensie mamy być jedno, jak Adam był intymnie jedno z Ewą, jak ją znał, jak z nią był blisko. Bo dzięki temu może powstać życie. W duchowym sensie właśnie taką jednością mamy być z Ojcem i Synem. Mamy być tak blisko, tak intymnie, by ich poznać, by wiedzieć wszystko, co On chce objawić nam o Nim. Tak blisko mamy być. Pozwólcie, że powiem tak. To nie przychodzi naturalnie. Osobną sprawą jest tak powiedzieć, mieć takie pragnienie, by to się stało. A zupełnie co innego, gdy chodzi o wykonanie. Bo to, abyśmy mieli taki rodzaj zażyłości, taki rodzaj intymności serca ze Stwórcą, oznacza, że ja muszę umrzeć, że ty musisz umrzeć. Że musimy wziąć swoje krzyże i podążać za Mesjaszem. Że mamy być gotowi rzec: nie moja wola, lecz Twoja wola niech się dzieje. Że mamy składać nasze ciała jako żywą ofiarę. Że mamy nie upodabniać się do świata, bo jak pamiętacie, świat, który nie zna Ojca, wkrada się, zaraża i wywiera wpływ na ciało. Musimy więc zbliżyć się do Niego, podejść do tego pochłaniającego ognia, by ta żywa ofiara została pochłonięta i bym więcej to nie ja żył, ale Mesjasz żył we mnie. By w ten sposób Jego wola objawiała się we mnie i przeze mnie. W taki sposób mamy być jedno. W tym wyraża się cała idea: miłuj Boga całym sercem, duszą i siłą, i podobne mu: miłuj bliźniego, jak siebie samego. Wszystko to wyraża się słowami – zapieranie się siebie. Mówienie ‘nie’, gdy nie dzieje się to tak, jak byś chciał, kiedy byś chciał. Przecież to On jest JHWH i Jego wola nich się dzieje. W umieraniu dla siebie tak naprawdę poznajemy, że to On jest tym, który był, który jest i który przyjdzie.

Chcę, byśmy teraz na moment wrócili do 2 Mojż. 5. Uporządkujmy tutaj parę myśli. Powtórzmy raz jeszcze, różnica między epoką patriarchów, Abrahama, Izaaka i Jakuba, a epoką Mojżesza i pokoleniem wyjścia jest taka, że po pierwsze, ta wcześniejsza była czasem obietnicy, zaś ta późniejsza czasem odkupienia. Można by więc powiedzieć, że czasy odkupienia to ci, którzy będą Go znali jako JHWH. Podkreślmy tu pewną rzecz. W 2 Mojż. 6:6-7 Stwórca mówi: Dlatego powiedz synom Izraela: Ja jestem JHWH, Ja jestem PAN, wyprowadzę was spod ciężarów Egipcjan, wyrwę was z ich niewoli i wybawię was wyciągniętym ramieniem i przez wielkie sądy. Wezmę was sobie za lud i będę wam Bogiem. Poznacie, że ja jestem Jahwe, wasz Bóg, który was wyprowadza spod ciężarów Egipcjan. Czyli dopiero po tych rzeczach będą prawdziwie Go znać jako JHWH. Oto, jakie pojawiają mi się tu myśli. Jeśli dopiero wtedy będziecie znać, że ja jestem Panem, znaczy to, że wcześniej nie znaliście Mnie, jako Pana (Jahwe). To przypomina nam słowa, jakie przekazał starszym Izraela w Ezechielu 20. Dałem się wam poznać. Powiedziałem wam, byście pozbyli się obrzydliwości, jakie macie przed oczami. Nie kalajcie się bożkami Egiptu. Ja jestem JHWH. Ja jestem Panem, waszym Bogiem. Nie musi tego mówić, jeśli by Go naprawdę znali. Czyli dopiero, gdy wykona te rzeczy, jakie zapowiedział Mojżeszowi, że wyprowadzę was z niewoli Egipcjan, wybawię was wyciągniętym ramieniem i wezwę was do Siebie jako Mój lud, wtedy będziecie wiedzieć, że Ja jestem Panem – gdy zrobię te rzeczy. Ujmijmy to w ten sposób. To, żeby mógł On odkupić, oznacza, że musi zapłacić okup. To oznacza, że jest ktoś, kto uważa, że ma do ciebie prawo. W tym przypadku był to faraon. I ponieważ faraon uważa, że ma on legalne prawo, nie znam Pana i nie wypuszczę Jego ludu, zatrzymam ich sobie. Stwórca musi więc zapłacić okup za Swój lud, musi ich odkupić. Każdy z nas rozumie to pojęcie, gdy chodzi o bycie niewolnikami grzechu. Że byliśmy kiedyś w grzechu, byliśmy niewolnikami grzechu, i że musieliśmy zostać odkupieni przez krew Baranka, musiał zostać zapłacony okup. Wiem, że każdy to rozumie, jeśli o to chodzi. Tak więc my zostaliśmy odkupieni przez krew Baranka. Jednak dodałbym do tego, że jesteśmy wciąż odkupywani, bo przecież wciąż jesteśmy w skażonych ciałach, w śmiertelnych ciałach. I jeszcze się nie objawiło, czym będziemy, lecz gdy Go ujrzymy, będziemy jak On, gdyż ujrzymy Go takim, jakim jest. Gdy to, co śmiertelne przywdzieje nieśmiertelne, a zniszczalne niezniszczalne. To właśnie mam na myśli, mówiąc, że jesteśmy odkupywani. Umierając dla starego człowieka, by nowe stworzenie mogło się rozwijać i prosperować aż do owego dnia. Co wiedzie nas do następującej myśli: chociaż zostaliśmy wykupieni, jesteśmy wciąż wykupywani, będziemy jeszcze wykupieni. A ci, którzy są wykupieni, znają Go intymnie (jada) jako JHWH, tego, który był, tego, który jest, tego, który przyjdzie. W tych fragmentach, jakie właśnie czytaliśmy, widzimy, że ci, którzy będą odkupieni, ci, którzy będą Go znali bardzo intymnie jako Jahwe, będą odkupieni grupowo. Oto co przez to rozumiem. Ty i ja, my wszyscy, mamy doświadczenia, świadectwa, jakimi możemy się podzielić, jak Bóg przeprowadził nas przez taką sytuację lub taki problem. Wszyscy mamy takie historie. Ale czy grupowo jesteśmy w stanie powiedzieć, że On wyzwolił nas spod ciężarów Egipcjan? Sądzę, że w tej chwili odpowiedzią na to jest – nie. Ale powiedział przecież, że tak zrobi, bo taki jest wzorzec, o jakim czytaliśmy. Pamiętacie, co Paweł mówił tym, którzy żyją pod koniec wieków? To jest wzorzec tego, co stanie się w przyszłości. Do tego właśnie zmierzam. Jeśli On wyzwoli nas od ciężarów Egipcjan, to musimy mieć na sobie ciężary Egipcjan. Jeśli On wyprowadzi i uratuje nas od ich niewoli, to musi istnieć niewola, z jakiej nas wyratuje. I jeśli nadążacie za mną, to wiecie, do czego to zmierza.

Chyba nie ma nikogo, kto by zaprzeczał, że sprawy na świecie zmieniają się z dnia na dzień. I rzeczy, jakie widzimy na horyzoncie, są złowrogie, a nawet nieco przerażające. Sadzę jednak, że to jest niezbędny element, jeśli żyjemy w czasach odkupienia. Innymi słowy, jeśli żyjesz w czasach odkupienia, to będziesz widział zbliżające się kłopoty, zbliżające się próby, uciski, dostrzeżesz niewolę, tyranię. Będą wszystkie te rzeczy, jakich wtedy doświadczyli synowie Izraela, gdy my, w przyszłości, poznamy i zrozumiemy, że żyjemy w czasach odkupienia. Chciałbym teraz udać się do Ewangelii Łukasza i przeczytać znany fragment Pisma, o jakim wiem, że go znacie. Spójrzmy, co my tam mamy. Łuk 21:5, gdzie Mesjasz wypowiada takie słowa: I będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga zrozpaczonych narodów, gdy zaszumi morze i fale. Pozwólcie, że wstawię tu swoje spostrzeżenie. Jeśli będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, jeśli będzie niepokój na ziemi między narodami, jeśli zaszumią morza i fale, to sugeruje nam to bardzo złowieszczy i groźny czas. Tak przy okazji, są znaki na słońcu, księżycu i w gwiazdach, są napięcia i niepokoje między narodami. Spójrzcie, co dzieje się tylko na Bliskim Wschodzie. Spójrzcie, jak szumią morza. Te wszystkie tsunami, trzęsienia ziemi. Wszystko to się dzieje i teraz ważna rzecz, jaką mówi w wersecie 26. Ludzie będą drętwieć ze strachu w oczekiwaniu tego, co przyjdzie na cały świat. Poruszą się bowiem moce niebios. Będą się działy złowieszcze rzeczy. Potem w wersecie 27 Jaszua mówi: Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. I kontynuuje w 28. A gdy się to zacznie dziać… Nie kiedy się wydarzyły (w przeszłości), ale kiedy zaczną się dziać. Chyba można uczciwie powiedzieć, że widzieliśmy już znaki na słońcu, księżycu, gwiazdach, napięcia wśród narodów, ryczące morza i fale itp. A jeśli widzimy te rzeczy, to zaczęło się to dziać. Mesjasz wyraźnie mówi, że gdy ujrzymy, że te rzeczy zaczną się dziać, to mamy patrzeć w górę, podnieść swoją głowę. Dlaczego? Bo wasze odkupienie jest blisko. Lub wasze odkupienie się zbliżą, jest niedalekie, już bliskie. Innymi słowy, jeśli zobaczycie, że te rzeczy zaczynają się dziać, a wierzę, że ty i ja widzimy je, to mamy wiedzieć, że żyjemy w czasach odkupienia. I patrząc na wzór, jaki widzimy w Księdze Wyjścia, jeśli żyjesz w czasach odkupienia, jeśli żyjesz w czasach, kiedy Bóg przygotowuje się, by zebrać Swój lud razem, to nie będziesz Go znał tylko jako El Szaddaj, lecz poznasz Go jako JHWH. Będziesz miał z Nim jedność, intymność jako z JHWH. Jednak oznacza to także, że wokół ciebie będzie się działo mnóstwo kłopotów. Wiele się będzie działo na niebie, na ziemi, wśród narodów. Wszystkie te złowrogie rzeczy, na jakich, jeśli byśmy na nie patrzyli, jeśli mielibyśmy się na nich skupiać, jeśli mielibyśmy się skupiać na tyranii i ciężarach Egipcjan. A tak przy okazji, myślę, że powinniście to wiedzieć – że mówiąc metaforycznie, Boży ludzie żyją w Egipcie. My w tej chwili żyjemy w Egipcie. Więc nie powinno nas to dziwić, że widzimy pojawiającego się faraona. Nie mówię tego w stosunku do jednej osoby, ale do mentalności, do sposobu myślenia, jaki się pojawia, a który widzi lub przynajmniej wierzy, że to Boży ludzie są problemem. Że oni stanowią zagrożenie i że trzeba ich zneutralizować. Że muszą być odseparowani, że trzeba ich uciskać i prześladować. i że trzeba ich… do tego to wszystko wiedzie. Trzeba ich skuć łańcuchami, trzeba ich związać, trzeba ustalić granice tym ludziom, gdyż są zagrożeniem. I wierzę, że nie trzeba długo czekać na ten dzień i czas, kiedy się to stanie. Jeśli tak jest, to jest to pewnym znakiem tego, że żyjemy w czasach odkupienia. Gdy widzimy te wszystkie zawirowania wokół nas, to powinniśmy wiedzieć, według tego, co mówi Mesjasz, że żyjemy w czasach odkupienia. Czy powinniśmy więc się skupiać na tych problemach, na scenariuszach, na teoriach spiskowych, czarnych helikopterach, wiecie, na tych wszystkich rzeczach? Czy powinniśmy się zajmować tymi rzeczami? Czy powinniśmy się skupiać na tych rzeczach tak bardzo, że zapominamy przestrogę Pana, który powiedział, spójrzcie w górę, podnieście swą głowę, wasze odkupienie jest blisko? Wiedzcie, że te rzeczy są znakiem, iż żyjecie w czasach odkupienia. Nie powinienem więc być zahipnotyzowany tymi dziejącymi się rzeczami. Mam zwracać na nie uwagę, powinienem je dostrzegać, wierzę, że powinienem je właściwie interpretować, a najwłaściwszą interpretacją tego, jest to, że gdy zobaczę, że to zaczyna się dziać, to mam odwrócić oczy od tych rzeczy i skierować je na Tego, który ma władzę na tymi wszystkimi rzeczami, gdyż żyję w czasach odkupienia. Co wiedzie nas ponownie do tej myśli: i poznacie, że Ja jestem Panem. Będziecie znać, nie tyle o Mnie, ile poznacie Mnie. Gdyż jedynie ten, który był, który jest i który przyjdzie, może cię wyzwolić od tych rzeczy, jakie przychodzą na ziemię. Ludzie, partie polityczne, filozofie, rozrywki nie są w stanie cię wyzwolić, nie są w stanie cię odkupić. Jedyną rzecz, jaką zrobią, to odciągną twoją uwagę od faktu, że żyjesz w czasach odkupienia. Musicie się skupić na Mnie. A skupić się na Mnie, oznacza, przybliżyć się do Mnie. A zbliżyć się do Mnie, oznacza, stać się ze Mną jedno, poznać Mnie. Bo ja nie chcę być jednym z tych, którzy powiedzą, prorokowałem w Twoim imieniu, wyrzucałem demony w Twoim imieniu, czyniłem wielkie cuda w Twoim imieniu, i usłyszeć od Niego, ale ja ciebie nie znam.

Teraz zrobimy sobie coś takiego. Przyjrzymy się niektórym rzeczom, jakie wydarzyły się w Księdze Wyjścia, w czasach wyjścia, który jest wzorem na dzisiaj. Zaczniemy przyglądać się tym rzeczom i zobaczymy, jak mogą się one łączyć z niektórymi rzeczami, jakie mamy dzisiaj na świecie. Udamy się najpierw do 2 Mojż. 7. 2 Mojż. 7:1-5 mówi: I Jahwe powiedział do Mojżesza: Oto ustanowiłem cię bogiem dla faraona, a twój brat Aaron będzie twoim prorokiem. Ty powiesz wszystko, co ci rozkażę. A twój brat Aaron będzie mówił do faraona, aby wypuścił synów Izraela ze swojej ziemi. A ja zatwardzę serce faraona i pomnożę moje znaki i cuda w ziemi Egiptu. Faraon was nie posłucha, lecz ja położę moją rękę na Egipcie i wyprowadzę moje zastępy, mój lud, synów Izraela, z ziemi Egiptu przez wielkie sądy. A Egipcjanie poznają, że ja jestem Jahwe, gdy wyciągnę rękę na Egipt i wyprowadzę synów Izraela spośród nich. Ok, mamy tu kilka rzeczy, o jakich chcę powiedzieć. Zacznijmy od tego, co właśnie przeczytaliśmy: i Egipcjanie poznają, że ja jestem Jahwe. Przypomnijcie sobie, co powiedział faraon, nie znam Pana, nie znam JHWH, nie uznaję Go, nie uznaję Jego autorytetu, dlatego moje prawo będzie ważniejsze niż Jego, nie wypuszczę Izraela. Ponieważ faraon mówi, nie znam Pana, zatem Stwórca, poprzez plagi, daje się poznać faraonowi. Dając się poznać faraonowi i Egipcjanom, sprowadza sąd na wszystkich ich bogów, gdzie, jak sądzą, leży autorytet. Więc Bóg im pokazuje, to nie jest Bóg, to też nie jest Bóg, oni nie mają autorytetu. Na koniec rozprawia się z samym faraonem, którego wrzuca do morza. Bo, jak pamiętamy, faraon jest traktowany przez Egipcjan jak bóg, jego słowo jest prawem, i przeciwstawia się on Stwórcy wszechświata. Więc on sam też zostanie osądzony. Więc Bóg mówi, wy też poznacie, że Ja jestem Jahwe. Tak więc nie tylko Jego lud pozna, że On jest panem, gdyż żyją w czasach odkupienia, ale świat, który się Go zaparł, świat, który drwił z Niego, kpił z Niego, szydził z Jego praw i Jego autorytetu. Ostatecznie oni też poznają, że On jest Jahwe (Panem). Lecz mamy tu coś innego. Gdy pomnaża zatwardziałość serca faraona, mówi, że pomnoży Swoje znaki i cuda. Nie poświęcę na to wiele czasu. Jednak musimy przyznać, że ponieważ żyli oni w czasach odkupienia i Bóg powiedział, że pomnoży Swe znaki i cuda, to muszę wyciągnąć wniosek, że w czasach odkupienia – a Mesjasz podpowiedział, że ty i ja żyjemy w tych czasach i tym czasie – ujrzymy to, że Bóg pomnaża Swe znaki i cuda. Sądzę, że to bardzo, bardzo istotne. Zdaję sobie sprawę, że są znaki i cuda pojawiające się na świecie, zwłaszcza wśród ludzi uciskanych, którzy żyją pod tyranią, którzy żyją w biedzie. Wierzę i wiem, że takie cuda i znaki istnieją na całym świecie. Ale mam skłonności, by wierzyć, że wśród Bożych ludzi, szczególnie w Ameryce, znaki i cuda nie są takie rozpowszechnione. To moja opinia. Nie mówię, że się nie zdarzają. Twierdzę tylko, że nie są takie popularne. I wierzę, że jest wiele powodów na tę sytuację. Numer jeden. Wierzę, że żyjemy w społeczeństwie, które szuka znaków i cudów. Innymi słowy, złe i cudzołożne pokolenie domaga się znaku. Ale mamy powiedziane, że znaki i cuda idą za tymi, którzy wierzą. Więc, zamiast poszukiwać znaków, powinniśmy poszukiwać Go. A gdy szukamy Go, koncentrujemy się na Nim, te rzeczy pójdą za nami. I tu znów chodzi o to, by znać Go, a nie wiedzieć o Nim. Ci, którzy chcą wiedzieć o Nim, szukają cudów i znaków. Zaś ci, którzy chcą Go poznać, to znaki i cuda idą za tymi, którzy wierzą. Tak więc zgodnie z Jego własnym świadectwem, gdy żyjemy w czasach odkupienia i ludzie przychodzą, by poznać Go jako JHWH, On pomnoży Swe znaki i cuda. Skłaniam się wierzyć, że jest to jeden ze sposobów, jakim przyciąga uwagę Egipcjan, że tak powiem. Albo ujmijmy to tak. Moglibyśmy rzec, że jednym z powodów, dlaczego świat Go nie zna, jest to, że ci, którzy tu żyją, którzy twierdzą, że Go znają, nie najlepiej Go reprezentują. Powiem to inaczej. Jeśli świat ma Go poznać – tak na marginesie, to nasze zadanie, by dać Go poznać – to ważne jest, byśmy my najpierw prawdziwie Go poznali. Byśmy nie dawali światu złego świadectwa lub nieprawdziwie przedstawiali kim i czym On jest. Zdaje się, że próbuję tu powiedzieć, że być może Egipcjanie nie znali Go w tamtych dniach i tamtym czasie, bo Jego własny lud tylko wiedział o Nim. A jeśli było to prawdą wtedy, to być może dziś także jest odrobina prawdy w tym, że świat, który gani i pogardza Go dzisiaj, czyni to tak stanowczo dlatego, że większość Jego ludu dzisiaj wie o Nim, ale tak naprawdę Go nie znają. A jeśli by Go naprawdę znali i On pomnażałby Swoje znaki i cuda, to może się tak stać, że ci ze świata przyjdą i również Go poznają. Mam nadzieję, że nadążacie za mną, gdyż naszym głównym zadaniem jest być tym miastem na górze, którego nie da się ukryć. My mamy być tym światłem, świecącym w ciemności. Dlaczego? Aby ci, którzy są w ciemności, widzieli to światło. Jesteśmy rodem wybranym – pisze Piotr – królewskim kapłaństwem. Abyśmy rozgłaszali cnoty Tego, który nas powołał z ciemności do cudownej Swojej światłości. A jeśli my zostaliśmy powołani z ciemności do jego światłości i jeśli świecimy tym światłem, odzwierciedlającym Jego światło, to inni, którzy są w ciemności, również Go poznają. Ale jeśli to światło zostało przygaszone do takiego stanu, że to świat zainfekował i wpływa na ciało, tak, że nie reprezentujemy sobą światła, że nie reprezentujemy sobą miasta, postawionego na górze, to jak możemy spodziewać się, by świat Go poznał, tak jak On tego pragnie, by to zrobili? Pamiętajcie, Bóg tak umiłował świat, że dał Swego jednorodzonego syna, aby ktokolwiek, kto w niego uwierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Zatem sumując to, chodzi o to, że tak naprawdę jest to naszą odpowiedzialnością.

Jeśli żyjemy w czasach odkupienia – a ja wierzę, że tak – to naszą odpowiedzialnością jest, upewnić się, że inni także wiedzą, że żyjemy w czasach odkupienia. Najpewniejszym sposobem, by to zrobić, jest poznać Go. Pójść poza wiedzę o Nim – lecz poznać Go. Przestać śpiewać o Nim – lecz śpiewać dla Niego. Przestać szukać emocji w uwielbieniu – lecz uwielbiać Go.

Wiecie, żyjemy w czasach odnowienia wszechrzeczy. Mówiliśmy o tym wcześniej. Jedną z rzeczy, jaką sobie uświadomiłem parę lat temu, to, że trzeba coś więcej, niż tylko powrócić do Bożych dróg, trzeba coś więcej, niż tylko powrót do Bożych Szabatów, Jego Świąt, Jego żywienia i wszystkich tych rzeczy, które oczywiście są ważne, o nich tu mówimy. Jednak najważniejszą rzeczą jest, byśmy wrócili do Niego. By nasze serce lgnęło do Niego. Robimy jedne rzeczy, innych, jakich nie powinniśmy, nie robimy, ponieważ poznaliśmy Go.

Zróbmy tu przerwę, po jakiej powrócimy do naszego nauczania.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – I-poznacie.3.pdf