43. Koniec Objawiony w Początku – Ezaw, człowiek pola – cz. 15

Koniec Objawiony w Początku – Ezaw, człowiek pola – część 15

 

Zapraszam do obejrzenia materiału wideo.

**************************************

**************************************

 

Poniżej zamieszczam skrypt z tego nauczania.

Ezaw – człowiek pola – część 15

Kolejne szalom. Brad Scott z WildBranch Ministry w programie „Objawione na Początku”. Przejdźmy od razu do początku i do końca, jak to ostatnio skończyliśmy omawiać ciernie. Jak pamiętacie, Ezaw łączy się z cierniami, a także z tą całą ideą wyobrażenia drugiego nasienia, które jest przeciwne nasieniu kobiety. I powtarzam, że nie tylko Pismo nam to objawia, lecz żydowscy komentatorzy oraz literatura rabiniczna także rozumieją Pismo, także widzą Ezawa, Amalekitów, Hyksosów, wszystko to jako ciernie. Zatem Ojciec pokazuje nam obraz tych cierni od początku do końca. Omawialiśmy kilka tego przykładów. Są one jedną z rzeczy, jakie wyskoczyły przy trzeciej glebie z przypowieści o siewcy. Pojawiły się tam ciernie. Są to reperkusje Adama, gdy został wyrzucony z Ogrodu. Wszystkich nas to spotyka, gdy wędrujemy przez pustkowie, że tak powiem, walcząc z cierniami, ostami, trawą polną itp., w poszukiwaniu owocu na tym polu.

Gdy przejdziemy do Nowego Testamentu, to teraz, gdy wspomnieliśmy księgę Liczb i księgę Jozuego, kiedy Izrael udawał się do ziemi, kiedy pszenica udawała się do ziemi Kanaanejskiej, Ojciec powiedział im, by wygonili swoich wrogów, bo jeśli tego nie zrobicie, będą oni cierniem w waszym boku. Powiedział to kilka razy. Standard został ustalony, proroctwo przekazane, kim te ciernie w ciele są. Gdy przechodzimy teraz do Nowego Testamentu, to odkrywamy – patrząc na narrację Nowego Testamentu – że Paweł, który – sugeruję wam – w przeszłości był cierniem… Dlaczego? Bo prześladował wierzących, czyż nie? I o to właśnie chodzi w cierniach. Zatem Paweł, bardziej niż ktokolwiek inny, dostrzegał cały obraz tej sprawy z cierniami. Gdy więc spotyka Jaszua na drodze do Damaszku, teraz gdy był ślepy i zaczął widzieć, będzie teraz pod Nim, będzie mówił o Mesjaszu, będzie naśladował Mesjasza, jak Mesjasz naśladował Swego Ojca. Czyli przestrzega Tory. Czy przestrzega tradycji żydowskich uczonych i starszych? Nie. On przestrzega Tory! Czy przestrzega dodatków i ubytków, jakie żydowscy przywódcy uczynili Torze? Nie. Nie przestrzega. Widzicie, to ich tak rozwścieczyło. To dlatego jego bracia w ciele byli tak rozwścieczeni na Pawła, bo łamał ich żydowskie tradycje, baśnie i rzeczy, jakie zostały dodane do Tory. Jednak Paweł wciąż przestrzegał Tory.

Pamiętacie, wiele razy w Dziejach Apostolskich Paweł staje przed przywódcami żydowskimi, którzy zarzucają mu, że mówi przeciwko Prawu i zwyczajom Mojżesza. Tak mówi tekst. Za każdym razem Paweł wstaje, broni się i mówi: nic takiego nie czyniłem. Czynię wszystko według ojców, według Tory, według praw i przykazań mego Boga. Paweł bronił się każdorazowo, gdy był oskarżany o łamanie Tory i Prawa Mojżeszowego. Nigdy tego nie robił. Zatem jego najgorszymi prześladowcami, najgorszymi prześladowcami Pawła byli jego właśni niewierzący bracia w ciele. Czyli byli oni cierniami w jego boku. Oni nie wierzyli, ale prześladowali go, bo przestrzegał Tory. I dlatego – pokaż to, Kyle – gdy otworzymy 2 Kor 12:7, oto co mówi: A żebym zbytnio nie wynosił się ogromem objawień – innymi słowy, rzeczami, jakie Ojciec objawił mu, gdy zabrał go na Pustynię Arabską, by nauczyć go i przywrócić go do Bożych dróg, poprzez Mesjasza, nie rzeczy, jakich go uczyli, mówi – dany mi został cierń dla ciała, wysłannik – kogo? – szatana. Z czym utożsamiany jest szatan? Z otaczaniem i niszczeniem życia lub ryb. Aby mnie policzkował, żebym się ponad miarę nie wynosił. Chcę wam zasugerować, że cierń w ciele Pawła został już nam objawiony na samym początku. Tym był ten cierń.

Przeczytajmy sobie Matijahu, czyli Mateusza 27:29, Jaszua, jeden z dwóch ludzi, zaprezentowanym masom, który przestrzegał własnych przykazań, jakie napisał. Jego przeciwnicy, ci, którym nie podobało się to, co robił, włożyli mu koronę z cierni; i zauważcie, gdzie ją włożyli. Na Jego głowę. I naśmiewali się z niego, mówiąc: witaj, królu Jehudim. Wróć do mnie, Kyle. Chcę wam powiedzieć, że już od samego początku mamy objawione, kim są te ciernie. To są zawsze ci, którzy są przeciwni drugiemu nasieniu. Mogą przybierać różne formy. Jednym z ukazanych przykładów byli niewierzący przywódcy żydowscy z jego czasów. Ale jeszcze raz, wśród przywódców żydowskich, którzy czczą tylko ustami – mówił Jaszua – ale ich serca są daleko ode mnie. Co to oznacza? To, co widzisz na zewnątrz, to jedno – usta – lecz to, co w środku, to inna sprawa. Pamiętacie ten obraz, o jakim tu rozmawialiśmy. Czyli czczą Mnie ustami, lecz ich serca są daleko ode Mnie. Zatem demonstracyjnie ukazują dowody lub oznaki drugiego nasienia, który ostatecznie chce zniszczyć Izrael. I jeszcze raz: kto jest Izraelem? Paweł mówi, że nie cały Izrael jest z Izraela. To zawsze są ci, którzy są dziećmi Bożymi, nie dziećmi z ciała. Czyli chcą oni zniszczyć nasienie kobiety.

Kilka miesięcy temu, w Izraelu byłem kilka tygodni temu, ale kilka miesięcy temu miałem inną wycieczkę do Izraela, i kiedy tam byłem, w Jerusalem Post pojawił się taki artykuł. Jeśli mógłbyś to pokazać, Kyle. Jak widzicie, ten artykuł pochodzi z Jerusalem Post. Jest to wypowiedź szejka Kamala Khatib, zastępcy szefa północnej frakcji fundamentalistycznego ruchu islamskiego. Oto co powiedział. Zwróćcie uwagę na jego słowa. Jeśli Niemcom nie udało się w holokauście wyeliminować Żydów, także akcja, jaką obecnie prowadzą Izraelczycy przeciwko milionom Palestyńczyków i miliardom Arabów i Muzułmanów się nie uda… Na początku, w 1948 roku było nas 450 tys. terrorystów – mam na myśli, Palestyńczyków, a dziś jest nas 300 tys. cierni w ich bokach i kamieni w ich piersiach. Wróć do mnie, Kyle. Nie sądzę, by było to coś, na co można by machnąć ręką. Chodzi o fakt, że oni sami uznają siebie za te ciernie. Chcę wam zasugerować, że ponieważ nie zrozumieli oni religijnego poglądu, kim są te dwa nasienia, kim naprawdę są (w Genesis 3:15), my musimy to zrozumieć. My – mam na myśli główne systemy religijne w Ameryce, w zachodnich religiach. My uważamy, że Izrael to Żydzi a Żydzi to Izrael. To nie jest prawda. Ale to temat na cały program. Żydzi, Jehudim, to tylko jedno z plemion Izraela. Czyli Żydzi są z Izraela, lecz Izrael to nie Żydzi. Ok? Izrael to całe 12 plemion. Nie będę teraz wchodził w szczegóły, ale z błędnego zrozumienia kim jest nasienie, bo chcę dodać, że świat także nie rozumie, kim jest nasienie, dlatego świat…

Jeśli byliście kiedyś w Yad Vashem… Yad Vashem to taka nazwa. Jest to muzeum holokaustu w Izraelu. Ci z was, którzy mnie słuchają i byli w muzeum holokaustu, wiecie, co się z wami działo. Te uczucia horroru, jakie odczuwacie, przechodząc przez to muzeum, i świat prowadzony wtedy przez Hitlera. Prowadzony, że tak powiem, przez Hitlera, sądzącego, że skoro wyeliminują tych, którzy etnicznie są Żydami, to zniszczą nasienie. Ponieważ nie rozumieją, o co chodzi w Bożym nasieniu, skupiają się wobec tego na nasieniu człowieka. A ponieważ skupiają się tylko na nasieniu człowieka, które rodzi tylko kolejnego człowieka, sądzą, że eliminując ludzi, którzy etnicznie są Żydami, że uda im się zniszczyć nasienie. Ze świadectw z muzeum holokaustu wiecie, że chcieli oni zniszczyć Żydów. Nieważna była wiara albo status. Ważne było, że byli Żydami. Tylko to ich interesowało. Widzicie te świadectwa, idąc przez muzeum. Nie liczyło się, że byli np. żydowskimi prawnikami w Niemczech. Nie liczyło się, czy byli Żydami, którzy nie praktykowali judaizmu. Mogli być buddystami, nie liczyła się ich wiara. Mogli być Żydami, którzy byli chrześcijanami, kimkolwiek. To się nie liczyło. Liczyło się, że mieli żydowskie nazwiska i że w ich żyłach płynęła żydowska krew. Dlatego byli niszczeni w holokauście.

Oczywiście dobra nowina jest taka, że prawdziwym nasieniem są wszyscy ci, którzy wierzą, bez względu na to, czy mają żydowskie nazwisko, czy nie. Tego nie dostrzegł świat. I mogą to zrobić ponownie, i nie uda im się zniszczyć nasienia kobiety, gdyż prawdziwym nasieniem kobiety są ci wszyscy, którzy wierzą. A my jesteśmy rozproszeni po całym świecie i mamy przeróżne nazwiska i imiona. Bóg celowo tak uczynił, by ochraniać nasienie kobiety. Bo jeśli jesteśmy rozproszeni po całej ziemi, to ciężko jest wyeliminować nasienie kobiety. Ale gdy jesteśmy w tym samym miejscu, w tym samym czasie, to każdy strateg wojskowy wam powie, że jeśli armia, jaką próbujemy pokonać, jest uwięziona w jednym miejscu, w tym samym czasie, to pokonamy tę armię. Lecz jeśli jesteście rozdzieleni i rozproszeni po całym terenie, to jest to użyte do ochrony Izraela. I pewnego dnia, ci rozproszeni ludzie powrócą do ziemi, a gdy wrócą do ziemi, to ściągną ze sobą multum ludzi takich, jak ty i ja, którzy zostali z nimi wszczepieni. Bo gdy to drzewo powróci, wszystkie gałęzie tego drzewa, naturalne gałęzie, jak i te wszczepione gałęzie, wszystkie powrócą z tym samym drzewem. Drzewo już nie będzie więcej rozproszone po całym terenie. Wszystko to powróci. To był kolejny przykład cierni itp. oraz prawdziwego nasienia.

Chcę teraz trochę zmienić temat i porozmawiać o paru słowach, które związane są z pustkowiem. O wspaniałych rzeczach, jakie Bóg zaplanował dla nas na pustkowiu, wiedząc, że przeznaczeniem człowieka – począwszy od Adama i Ewy, gdyż wszyscy od nich pochodzimy – że przeznaczeniem człowieka jest teraz przebywanie na pustkowiu, próbując przeżyć – bo byliśmy nieposłuszni Bogu – pośród cierni, ostów i tym podobne. A ciernie i osty kojarzą się z bardzo suchymi miejscami. Podam wam parę tego przykładów, gdy rozmawiamy sobie dalej na temat Ezawa. Kyle, czy mógłbyś pokazać następny werset na ekranie? Szemot, czyli księga Wyjścia 3:1 mówi: Mojżesz pasał stado swego teścia Jetra, kapłana Midianitów. Zaprowadził stado na drugą stronę pustyni i przyszedł do góry Bożej, do Horebu (czyli do Synaju). Horeb pochodzi od hebrajskiego rdzenia chorew. Chorew, c-h-o-r-e-w, które oznacza pustynne lub spustoszone miejsce. Pustynne lub spustoszone miejsce. Czyli 2 Mojż. 3:1 mówi, że bierze je na pustynne miejsce, do Bożej góry. Zaś 2 Mojż. 16:1 mówi: Potem wyruszyli z Elim i całe zgromadzenie synów Izraela przybyło – całe zgromadzenie synów Izraela – przybyło na pustynię Sin. To słowo po hebrajsku oznacza cierń. Która [leży] między Elim a Synajem (ciernisty). Chcę, byście dostrzegli na ekranie związek pomiędzy pustynią Sin, czyli cierń, a Synajem, co oznacza ciernisty. Piętnastego dnia drugiego miesiąca po ich wyjściu z ziemi Egiptu. Czyli te słowa, tradycyjnie utożsamiane z miejscem, gdzie została dana Tora, Sinaj – my mówimy Synaj, ale tak naprawdę to Sinaj – to cierniste miejsce. Wróć do mnie, Kyle.

Oto, jaki mamy obraz. Ojciec dobrze wie, że Adam i Ewa, za to, że odwrócili się od Jego przykazań, zostaną wypędzeni na pustkowie i będą tam zmagać się z cierniami i ostami. Bo będą one wyrastać przed nimi. Ale… Bóg nas kocha. On kocha Swój lud. I On wie, że jesteśmy w ciemności. On jest mądrym Bogiem, On wie, że jesteśmy na pustynnych miejscach i On wie, że to nie jest nasze miejsce, gdzie powinniśmy być. Tak naprawdę chce nas sprowadzić do Swojego domu. Jeśli wie, że z definicji my, ludzie z krwi i ciała zawsze upadamy, jesteśmy grzesznikami, nie przestrzegamy Tory, to Jego zamierzenie, byśmy wrócili do światłości i mieszkali w niej, by mógł nas przyjąć, nie wydarzy się. On wie, że my sami nie damy rady przejść przez tych aniołów i ten płonący miecz. On wie, że sami z siebie nie potrafimy powrócić do Jego domu. Co więc robi? Bierze Swój namiot i rozbija go pośród nas. Idzie tam, gdzie my jesteśmy i zawsze zapewnia fontanny żywej wody na pustkowiu. To również jest stałym wzorcem od początku do końca. Ojciec jest miłującym Bogiem, więc wie, że my nigdy nie wstaniemy, by iść tam, gdzie On jest. I wie, że to On musi rozbić Swój namiot wśród nas. Pamiętacie, w naszej serii „Słowa mają znaczenie”, wiele programów temu, zdefiniowaliśmy, co oznacza słowo ‘łaska’? Polskie słowo ‘łaska’ to po grecku ‘charis‘ i ‘cane‘ po hebrajsku, cane, które wywodzi się z rdzenia ‘chana‘. A chana oznacza rozbić namiot. Rolniczo albo piktograficznie to obraz kogoś, kto rozbija namiot. Gdy więc Bóg okazuje nam łaskę, to tak naprawdę mówi, przyjdę i wezmę Mój dom, Mój namiot (czyli przenośny dom) i rozbiję go, a wy przyjdziecie i będziecie w Moim namiocie. Przyjdziecie do Mojego namiotu. Ale najpierw musi przyjść, gdzie my jesteśmy, wtedy będzie mógł rozbić namiot, że tak powiem. On musi przyjść do nas, byśmy mogli powrócić do Niego. Gdziekolwiek jesteśmy, Ojciec zawsze ma Swój sposób.

Zatem, przyjaciele, z tego miejsca, które oznacza ‘ciernisty’, które odnosi się bezpośrednio do suchych, pustych, ciernistych, pustynnych miejsc, gdzie znajdują się ludzie, Ojciec umieszcza tam fontannę żywej wody. W przypadku góry Synaj – była nią Tora. Tora jest dana w miejscu zwanym Góra Sinaj, lecz pośród Góry Sinaj On umieszcza Torę, na górze, blisko ciebie. Pamiętacie ten obraz? Obraz jest taki, że zaczyna się to na górze, lecz zanim Mojżesz znajdzie się u podnóża góry – obraz wody w strumykach itd. – dodaliśmy rzeczy do strumienia, zabraliśmy rzeczy ze strumienia. Zanim dopłynie do podnóża góry, następuje chaos.

Pamiętacie ten film „Dziesięć Przykazań”? Tak przy okazji, wielu z nas opiera swą teologię na filmach, ale jeśli pamiętacie ten film, Charlton Heston schodzi z góry, gdzie na szczycie została dana Tora – znaczenie słów u szczytu góry – zanim dojdzie na dół, wśród tłumów już panuje chaos. Oni już się bawią, oni już czynią swoje rzeczy. Mają już kult cielca. Zdążyli już zmienić Boże cykle na swoje własne cykle. A osoba, która reprezentuje taką postawę względem Bożych przykazań, Edward G. Robinson, mówi: dlaczego próbujesz narzucić nam te Dziesięć Przykazań? Pamiętacie to z filmu? Widzicie, taka jest postawa świata, zwłaszcza religijnego świata, względem Bożych Przykazań: dlaczego próbujesz wciągnąć nas z powrotem do Prawa Mojżesza? Dlaczego próbujesz obciążać nas tymi rzeczami? I pamiętacie, co odpowiedział Charlton Heston? Powiedział: bez Przykazań nie ma wolności! Wróćcie na szczyt góry. Bez Przykazań nie ma wolności!

Czyli pośrodku pustyni, pustkowia Ojciec zapewnia wyjście. Zapewnia fontannę żywej wody, gdziekolwiek idą. Nawet gdy idą – pamiętacie, jak opuszczają Egipt – i udają się w kierunku Ziemi Obiecanej, Są spragnieni, głodni, są na pustyni. I co Bóg robi ze skałą? Co Mojżesz, który reprezentuje Torę, czyni ze skałą, by mieli wodę, którą zawsze zapewnia Ojciec? 2 Mojż. 25:40. Zawsze mamy pokazywane wzorce. Uważaj, abyś uczynił [wszystko] według wzoru tego, co ci ukazano na górze. 2 Mojż. 25:40. Pokaż to na chwilę, Kyle. Pokaż ten werset. O, już jest. Gdy budują namiot, gdy przygotowują się do tego, pamiętacie, On każe im wszystko zebrać, jak nakazuje im serce. 2 Mojż. 25 zaczyna się od: przynieście to dobrowolnie ze swego serca. Innymi słowy, jak mówi wam serce. Teraz gdy cię zbawiłem, uwolniłem z Egiptu, zasiałem nasienie, teraz prowadzić będzie cię serce, bo masz w nim nasienie. Uczynili to, co Bóg im powiedział, bo mieli to w swoim sercu, by tak czynić. I tak uczynili, i przynieśli wszystkie materiały oraz złoto i przynieśli to wszystko, by uczynić z tego namiot. I dodaje – i uczyń namiot według wzoru, jaki ci ukazano na górze. Czyli wzór namiotu został im pokazany na miejscu zwanym ‘ciernisty’. Pokazuje im słońce, gdyż słowem na wzór w 2 Mojż. 25:40 jest tabnit. Widzicie, polskie słowo wzór to w hebrajskim tabnit. Tabnit. Sercem lub rdzeniem słowa tabnit jest ben – słońce. Słońce. Ponieważ słońce uczynione jest według wzoru Ojca. Tak więc mamy tu słowo słońce. Uważaj, abyś uczynił ten namiot według słońca. Widzicie, namiot powinien być obrazem Mesjasza i Jego ciała. Nie tylko głowa, lecz i ciało. Na polski przetłumaczono to jako wzór, ale rdzeniem jest słońce. Tak więc w samym środku góry, gdzie się znaleźli – wróć do mnie, Kyle – w samym środku ciernistego miejsca, gdzie się znaleźli, Ojciec umieszcza Torę i wzorem Tory, według której mieli zbudować namiot, jest słońce.

Rzeczywistością, przyjaciele, jest to, że Mesjasz jest Torą, a Tora jest Mesjaszem. A my próbujemy sprawić, że Mesjasz jest tutaj, Tora zaś tam. I dlatego mamy dwie główne religie świata. Jedna przyjmuje Mesjasza i odrzuca Torę. Druga przyjmuje Torę i odrzuca Mesjasza. A Ojciec desperacko próbuje nam powiedzieć, że ważne jest to, co przychodzi pierwsze. Nie jedno albo drugie. Jedno albo drugie – to greckie myślenie. To myślenie typu albo-albo, o jakim mówiliśmy wcześniej. Albo Mesjasz, albo Tora – twój wybór. Gdy idę do swoich religijnych braci w Ameryce i noszę cicit, i przestrzegam Bożych przykazań itp., składają mi taką propozycję: Brad, musisz sobie wybrać pomiędzy Torą lub Jezusem. Jedno albo drugie. Nie możesz mieć dwóch. Wybierz Torę albo Jezusa, jedno z dwóch. A potem, gdy jadę do Izraela, tam, wśród Izraelczyków, którzy służą Bogu tak samo, jak ja czynię to tutaj, mówią mi to samo: albo wybierasz Jezusa, albo wybierasz Torę. Nie możesz mieć obu. Słyszę te same słowa z obu stron tego greckiego sposobu myślenia. Podczas gdy rzeczywistością jest to, że Boże Słowo, Tora, stała się ciałem i zamieszkała wśród nas. A ty i ja jesteśmy wszczepieni w Torę. Czyli to nie jest kwestia jednego albo drugiego.

Kontynuując temat kąkolu itp., przechodzimy teraz do nieco innego tematu, który i tak wiąże się z bezużytecznymi rzeczami. Mamy go w Mat 3:12. Pokaż to, Kyle. Mat 3:12. Jaszua jest przed klepiskiem i tak mówi: [Ma] swoje wiejadło w ręku i wyczyści swoje klepisko, i zgromadzi swoją pszenicę do spichlerza (lub stodoły), a plewy spali w ogniu nieugaszonym. Polskie plewy to ‘moc‘ po hebrajsku. ‘Moc‘. Ten obraz to nie jest rozdzielanie pszenicy i kąkolu. Nie takie coś się tutaj dzieje. Tu mamy oddzielanie pszenicy od plew. Plewa to nie kąkol. Plewa to nie kąkol. Plewa to coś, co jest wytwarzane przez pszenicę. Jest to bezwartościowa część pszenicy. Pszenica… wróć do mnie, Kyle. Ojciec wie, że my, Jego lud, pszenica, czasami nie jesteśmy bardzo efektywni w wydawaniu owocu. Ale faktycznie wciąż jesteśmy pszenicą. Mamy część owocu, ale mamy też sporo plew nałożonych na nas. I te plewy nie wejdą do Królestwa. Coś takiego będzie spalane w czasach ostatecznych, by oddzielić pszenicę od plew. Plewy, jak wierzę, to coś, czym pszenica jest zarażona, będąc w pobliżu kąkolu. Sądzę, że jest to obecność kąkolu wśród nas przez cały czas. Widzicie to także w systemie światowym, który sprawia, że my, pszenica, potykamy się, nie zawsze robimy wszystko poprawnie, nie zawsze robimy rzeczy, jakie są właściwe. Tak więc ci z nas, którzy są pszenicą, wytwarzamy trochę plew. Chodzi mi o to, że to nie jest 100% kąkolu lub 100% pszenicy. Jest parę dobrych rzeczy, jakie robi kąkol. A pszenica czasem robi rzeczy, jakie są niewłaściwe. Ale jako pszenica, powinniśmy zawsze wracać do tego, czym z natury jesteśmy. Sądzę, że to także istotna rzecz do zrozumienia, by wiedzieć, kim jesteśmy w Mesjaszu. Jest zatem różnica między kąkolem i plewami, jakie wytwarza pszenica. W każdym razie w czasach końca nie będzie plew i nie będzie kąkolu. W czasach końca ostanie się tylko pszenica.

Następnym razem będziemy kontynuować temat pszenicy, kąkolu i plew. Podam wam parę cytatów rabinów. To, jak oni rozumieli całe życie Abrahama, Izaaka i Jakuba. Ich relacje, jakie mieli z plewami i kąkolem. Bo oni dostrzegali te same rzeczy. Jest w nich kilka ciekawych proroczych stwierdzeń, jakie dostrzegli oni również w tych rolniczych zasadach. W następnym programie będziemy to kontynuować.

A w międzyczasie przylgnijcie do waszych korzeni, by dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przykładacie swoje ręce. Do zobaczenia następnym razem. Szalom alechem.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Ezaw.człowiek.pola.15.pdf