47. Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 3

Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 3

Zapraszam na nowy materiał wideo.

 

**********

**********

 

Poniżej transkrypt z tego wykładu:

Powstrzymujący – część 3

Szalom i zapraszam na „Powstrzymującego… pomiędzy”, o którym rozmawialiśmy przez ostatnie, nie wiem… ziliony odcinków. I jeszcze raz, chcę, by to było ważne i sugeruję wam, że to, o czym teraz rozmawiamy, choć wydaje się to historią, dziejącą się kiedyś, w czasach ojców w Egipcie itp., to te rzeczy dzieją się teraz, tuż przed naszymi oczami. To samo się dzieje w naszych krajach. Mówiliśmy o Erew Raw, mówiliśmy o Hyksosach, mówiliśmy o kąkolu pomiędzy pszenicą. I wierzę, że Hyksosi powrócili. Że żyją, bo oni tak naprawdę nie zniknęli. Ci goście pojawiają się w naszych krajach i rozbijają je od środka. Taki jest cel Hyksosów, jeśli pamiętacie to z naszych odcinków. Więc ci ‘królowie ziemi’ i ich modus operandi to nie stanąć przeciwko twojej armii, no wiecie, jeden na jeden, w bitwie. Ich zasadą jest wślizgnięcie się do waszych krajów, wejść dla jednego celu, by zniszczyć pszenicę. Gdzie jest Izrael, tam są Hyksosi, Erew Raw. Gdzie jest pszenica, tam pojawi się kąkol.

Ostatnim razem mówiliśmy także o różnicy między plewami – na tym chyba skończyliśmy – a kąkolem. O tym, że plewa to nie kąkol i że plewa to coś, co wytwarza pszenica. Więc tylko dlatego, że ktoś ma coś niewłaściwego, coś niebożego, albo nie zrozumiał jeszcze tego lub tamtego, nie oznacza, że są kąkolem. Gdyż pszenica może także wytwarzać bezwartościowe plewy. A Jaszua weźmie pszenicę na klepisko i rozwieje ją po tym całym klepisku. Kiedy to uczyni, wiatr, gdyż to wiatr zawsze identyfikuje i wywiewa plewy. Psa 1:4 – bezbożni są jak plewa, którą unosi wiatr. Co to znaczy? Oznacza to, że kiedy będzie je rozwiewał po klepisku, zostaną one uniesione przez wiatr i pozostanie tylko pszenica, gdy zostaną usunięte te plewy.

I przypomnę, że są dwa rodzaje plew. Jedna to te, jakie pozostają w ziemi. Muszą zostać oddzielone. Musi zostać oddzielona, gdyż śmierć po hebrajsku to oddzielenie. W języku waszej Biblii oznacza to oddzielenie. Musi nastąpić więc oddzielenie, po to, byś mógł wydawać owoc ku świętości. I o tym dokładnie jest Rzymian 6, z rolniczego punktu widzenia. My mamy tendencję do umieszczania wszystkiego w teologicznym punkcie widzenia. Mówiłem to przedtem, że wierzę, iż największym problemem na przestrzeni dziejów byli ciemni teolodzy lub jajogłowi intelektualiści. Być może, w którymś z nadchodzących programów podam wam parę przykładów – ale to być może – o co mi chodzi. Byście ujrzeli niektóre cytaty, o co mi chodzi, gdy mówię jajogłowi intelektualiści i ciemni teolodzy. Bo, jak twierdzę, przez 2000 lat niczego nie rozwiązali. Pomyślcie o tym, minęło 2000 lat i my wciąż sprzeczamy się, w 2009 roku, o te same rzeczy, co w roku 9. I sugeruję wam, że wywołali oni więcej problemów, niż ich rozwiązali. Wciąż jesteśmy podzieleni w tych samych sprawach.

Wierzę, że Ojciec to wiedział już na początku i dlatego prorokował, że w czasach ostatecznych przywrócę wszystkie rzeczy do stanu, w jakim były. Przywrócę te wszystkie rzeczy poprzez służbę Eliasza. Wrócimy do tej prostoty domu, rodziny i kawałka pola. Tak jak zrobił to syn marnotrawny. Syn marnotrawny z przypowieści, który jest panoramą całej historii, był na początku w domu, z domem, rodziną i kawałkiem pola, lecz potem odszedł i żył po swojemu przez cały czas. On jest obrazem tego, co człowiek czyni z natury, Po upadku odchodzi od Bożych dróg. A na końcu, dokąd wraca? Wraca do domu, rodziny i kawałka pola. Wierzę, że w tych czasach Ojciec kieruje do nas proste słowa: Wróć do domu. Wróć do domu! Zostaw te całe kłótnie i abstrakcyjny sposób myślenia, które nigdzie nas nie doprowadziły i wróć do tej prostoty tego, co rośnie za twoimi drzwiami. Bo to się nie zmienia przez cały czas, mimo że wróg rozpaczliwie stara się atakować te rzecz, które rosną na polu. Mówiliśmy też o byciu ‘pośród’, jeśli pamiętacie. O tych spójnych wersetach od samego początku, o kąkolu rosnącym pośród pszenicy. Po co? By powstrzymywać pszenicę od owocowania. Przypominam, gdy pszenica zaczyna wydawać owoc, koniec pieśni, teraz wiemy, kim jest kąkol, teraz wiemy, kim jest przeciwnik. Gdy tylko pszenica zacznie owocować. To dlatego mamy tyle przykładów w Tanachu lub Starym Testamencie czegoś pośród/wśród czegoś. Prześledzimy sobie niektóre z tych wersetów.

Kończąc ostatnim razem, dałem wam przykłady wersetów z NT, gdzie ci ludzie wkradną się niezauważenie między was. Dawid, pokaż następny slajd. Kolejny werset jest z 1 Jana 2:19. Te tłumaczenia są trochę pogmatwane, posłuchajcie jednak, co Johanan (Jan) tutaj mówi. Wyszli spośród nas, ale nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, zostaliby z nami. Lecz wyszli spośród nas, aby się okazało, że nie wszyscy są z nas. Te poplątane słowa mówią mniej więcej coś takiego: byli pośród nas i z nas, ale tak naprawdę nie byli z nas. No wiecie, byli z nami, pośród nas, więc musieli być zabrani spośród nas, aby wszyscy ujrzeli, że nie są z nas. Jest to bardzo ważny fragment o tym, o czym tu mówimy.

Na przykład u Ezdrasza – wróćmy ponownie na chwilę do Tanachu. Ezd 4:1-2 mówi: A gdy wrogowie Judy i Beniamina – ci wrogowie, jak widzicie, to hebrajskie słowo ‘car‘. Wywodzi się z rdzenia car. To samo słowo użyte jest na pustkowiu, gdy Ojciec mówi do swoich dzieci: jeśli nie usuniecie tych ludzi spośród was, to będą oni cierniami w waszym boku i będą was dręczyć, gdziekolwiek się udacie. To słowo dręczyć wywodzi się z tego samego hebrajskiego rdzenia ‘car‘. A gdy wrogowie Judy i Beniamina usłyszeli, że lud, [który powrócił] z niewoli, budował świątynię Jahwe, Bogu Izraela; wówczas przybyli do Zorobabela i naczelników rodów i powiedzieli im: będziemy budować z wami, gdyż szukamy waszego Boga tak jak wy – będziemy pośród was, będziemy z wami budować świątynię, jesteśmy tacy jak wy, szukamy Boga, jak i wy szukacie; lub jeśli wolicie, ja także jestem chrześcijaninem. Tak właśnie mówią – będziemy budować z wami. Ten urywek tutaj wziąłem z jednej z setek mów, które generalnie mówią to samo.

Ciekawe, czy zgadniecie, czyje to jest? Chcę, byś uwierzył. Nie tyle, byś uwierzył we mnie, ale byś uwierzył w siebie. Uwierz w przyszłość. Uwierz w przyszłość, jaką możemy zbudować razem. Jestem przekonany, że razem nie możemy upaść. Obiecuje ci. Potem dodaje: zdobędziemy nie tylko New Hampshire. (To z przeszłości) – Wygramy te wybory, i ty i ja, razem zmienimy ten kraj i zmienimy ten świat. Wróć do mnie. Zmienimy ten kraj i zmienimy ten świat. Prawdopodobnie wielu z was wie, kto to był. A ja wierzę, że było o tym prorokowane, gdyż mówił to setki razy w swoich przemówieniach, przekonany, że zbudujemy te rzeczy razem – przekonywał nas.

Pamiętam, że we wcześniejszych programach pokazywał wam przykłady obrazków kąkolu, byście widzieli obraz tego, o co chodzi kąkolowi. Widzieliście kota, udającego szopa i inne. Pamiętacie? Ten kot wykonał całkiem dobrą robotę. Były też pokazane takie marne przykłady kąkolu, próbującego wmieszać się w pszenicę. Tam było to oczywiste. Potem widzieliśmy tam całkiem dobry przykład wilka pomiędzy owcami. Jest dostępne mnóstwo takich zdjęć innego kąkolu nasianego wśród pszenicy, jakie obrazowo pokazują wam to, o czym tu mówimy.

Pokaż to znowu, Dawid. Chcę, byście ujrzeli ten werset. Nechemjach, czyli Nehemiasz 13:3. A gdy usłyszeli Torę, odłączyli od Izraela wszystkich mieszanego pochodzenia. Tym razem pochodzi to od hebrajskiego rdzenia kal-erew. Wszystkich mieszanego pochodzenia, tak mówi hebrajski tekst. Interesujące jest tu to, że gdy usłyszeli Torę, odłączyli od Izraela całe mieszane towarzystwo. Czyli to Tora objawiła im, że byli wymieszani. Czyli że bez przykazań i bez Tory naszego Boga, nie rozpoznajesz, że jesteś wymieszany. Gdyż to przez Torę wydawane są owoce. Wróć do mnie, Dawid. To przez przestrzeganie przykazań, jak przy Górze Synaj, wytwarzasz owoc. Jeśli wyrzucisz owoc, to zaczyna ogarniać cię ciemność i nie jesteś już w światłości, bo Tora jest światłem. Zaczynasz zapadać w wieczór, jeśli wolicie, czas, kiedy światło zanika w ciemność. Wielokrotnie nie jesteś w stanie odróżnić tego, co cię otacza. Jeśli byłbyś nocą na polu, byłoby bardzo ciężko rozeznać lub poznać różnicę między pszenicą a kąkolem. Zwłaszcza nocą. Ale gdy zaczyna pojawiać się dzień i zaczyna pojawiać się światło, nagle zaczynasz widzieć rzeczy i jesteś w stanie rozróżnić pomiędzy nimi. Jednakże wielu z nas, nawet za dnia, wciąż ich nie rozróżnia i dlatego Jaszua powiedział, zostawcie je aż do żniw. Chcę, byście zobaczyli, że w budowli drugiej Świątyni, gdy tylko Tora została przywrócona, zaczęli wszystko rozróżniać i uświadomili sobie, że się wymieszaliśmy. Tora to sprawiła. Pamiętacie czasy króla Jozjasza? To samo się dzieje. Oni przez cały czas ignorowali księgę Tory i kiedy została znaleziona – została znaleziona w Świątyni, która była w ruinie. Przypominacie to sobie z księgi Królów? Było to w czasach króla Jozjasza. Przynieśli mu księgę Tory i gdy przeczytał Torę, ujrzał i stwierdził „O mój Boże, ta Świątynia jest w ruinie”.

Gdy to mówię, pamiętajcie, że ty i ja jesteśmy Świątynią, ty i ja jesteśmy Świątynią. My, nauczający, próbujemy was przywrócić do rzeczy, jakie kiedyś one były. Naszą motywacją – mam nadzieję, że to jest naszą motywacją – jest, że tak powiem, przywrócenie tej Świątyni naszego Ojca, przygotowanie Oblubienicy na przyjście Oblubieńca. On nie przyjdzie do tej zrujnowanej Świątyni. Lecz my zaczynamy przygotowywać się na przyjście Oblubieńca. Jednym z elementów tych przygotowań jest przywracanie Bożych przykazań, które w przeszłości zostały wyrzucone przez system religijny. Gdy to się dzieje, zaczynamy sobie uświadamiać, że mamy trochę plam – przejdziemy do tego za chwilę – że mamy trochę plam i skaz; że coś się tutaj miesza. I kiedy słyszysz Torę, to przypomina ci ona, byś usunął te plamy.

Następny werset – pokaż go, Dawid – jest z Judy 1:12. Wracamy znowu do Nowego Testamentu. Tej samej idei użyje Paweł, Jan i Piotr w swoich pismach. Chcę, byście byli wyczulenie na te rzeczy, jakie są już zdefiniowane dla nas na początku. Oni są zakałami na waszych ucztach braterskich, którzy z wami bez bojaźni ucztują, pasąc samych siebie. Są to bezwodne chmury wiatrami unoszone – patrzcie na „unoszone wiatrami” – drzewa zwiędłe, bez owoców, dwukrotnie obumarłe i wykorzenione. Oczywiście widzicie tutaj te wszystkie rolnicze odniesienia. Chcę, byście byli wyczuleni na słowa „unoszone wiatrami”. Pamiętacie werset 4 z Psalmu 1, przepraszam Psalm 1:3, ci, którzy trzymają się Tory, wydają owoc, a ich liść nie więdnie. A owoc tych ludzi tutaj, więdnie, bo są oni jak plewa, którą wiatr rozwiewa. Są oni pośród was, są plamami na waszych ucztach.

Przyp 25:11-14. Odpowiednio wypowiedziane słowo [jest jak] złote jabłko w srebrnych rzeźbach. Jak złoty kolczyk i klejnot ze szczerego złota tak jest dla uszu posłusznego ten, który mądrze strofuje. Czym chłód śniegu w czasie żniwa, [tym] wierny posłaniec dla tych, którzy go posyłają, bo pokrzepia dusze swych panów. Jednakże – człowiek, który się chlubi zmyślonym darem, jest jak chmury i wiatr bez deszczu. Zanim przejdziemy do następnego, wróć na chwilę do mnie, Dawid. Chcę przez chwilę porozmawiać o chmurach bez wody i powstrzymujących deszcz. W Izajaszu 5, gdy Ojciec mówi o swojej winnicy, o pielęgnowanej winnicy, gdy ktoś tam przyszedł, pomiędzy winogronami rosły osty i ciernie. Mówi o tym Izajasz 5. Mówi również, że z tego powodu, że tak uczynili, bo pozwoliłem, by tak się stało, nie spuszczę na was deszczu. Czemu to jest ważne? Bo znaczeniem Tory – mówiliśmy o tym w przeszłości – nie takie znaczenie z popularnych słowników, jakie są dostępne, ani nawet ze współczesnych słowników hebrajskich. Mówię o tym fundamentalnym znaczeniu, o tym rolniczym modelu tych słów, jaki mamy od samego początku. Możemy go zweryfikować za oknem, nie muszę opierać się czy to na czyjejś opinii, czy też na jakimś abstrakcyjnym znaczeniu. Jestem w stanie zobaczyć znaczenie, rosnące w moim ogrodzie. Zatem to słowo, ten rdzeń, który my rozumiemy jako ‘Prawo’, zanim dopłynie ono na dół strumienia – pamiętacie, większość z nas pije na dole strumienia i dlatego mamy tyle różnych definicji tych słów. Ja próbuję powrócić z nimi na szczyt góry. Próbuję sprowadzić je do domu, rodziny i kawałka pola. W tamtej kulturze zapewne najważniejszą rzeczą – wiem, że jedzenie też jest ważne i ono też się w tym liczy – ale najważniejszą rzeczą, niż wszystko inne na tej planecie, był deszcz. Od deszczu zależało ludzkie życie. Od cykli na niebie, jakie Bóg wyznaczył na początku. Odpowiednia ilość deszczu ani nie za dużo, ani nie za mało. Ale tyle, ile wyznaczają cykle. Dlaczego? Bo rdzeniem słowa Tora jest ‘jara‘. A jara oznacza wydać, wypuścić. Coś, co się wypuszcza. Zwłaszcza chodziło o wypuszczanie, wydawanie deszczu. I dlatego Ojciec mówi, moje Słowa są jak woda albo deszcz – Izajasz 55. Wykonuje to, co kazałem mu uczynić i nie wraca do mnie puste. Czyli Tora jest deszczem. Ale Tora nie jest nasieniem, to Mesjasz jest nasieniem. Zatem Mesjasz jest od samego początku. Obie te rzeczy są od początku, bo nie możecie mieć nasienia bez owocu, ani owocu bez nasienia. To nie jest kwestia wyboru jednego lub drugiego. To była typowa dychotomia pomiędzy Judą i resztą lub jeśli wolicie również między judaizmem i kościołem. To nie kwestia pierwszy lub drugi. Muszą być oba! Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, zgodnie z 2 Mojż. 3:12 jest tym, który wyprowadza ich z Egiptu – to jest nasienie, by mogli iść i służyć na Górze – to jest owoc. A wróg nie chce, by to się wydarzyło. Dlatego ten piękny model, jaki mamy w pierwszym Exodusie (Wyjściu), faraona, czyli systemu, który nie chce ich wypuścić. Dlaczego? Bo jeśli pójdziesz na Górę, to otrzymasz owoc. I będziesz teraz w stanie odróżnić pszenicę i kąkol. Wiem, że wiele tego tłumaczę, ale będę tłumaczył jeszcze więcej do końca tych programów. Czyli ta myśl deszczu spadającego z nieba i tego, co robi – dlatego jest rdzeniem słowa Tora – jest codziennym przypominaniem Jego ludowi, o co chodzi w Bożym Prawie. Gdy posiejesz nasienie, potrzebujesz teraz deszczu, by sprawić, aby wydało ono owoc, byś był błogosławiony i jadł. Nie tylko jeść, ale brać udział w fotosyntezie, byś mógł nawet oddychać, gdyż to też jest tego częścią. Dlatego tak desperacko potrzebujemy deszczu. Jednak rzeczywistość jest taka, że jeśli nie zasiejesz nasienia, jeśli nie ma nasienia, może sobie padać aż po dziurki w nosie i nie wyda ono żadnego owocu. Więc gospodarz, rolnik musi najpierw posiać nasienie. I to właśnie próbował przekazać Paweł swoim braciom z krwi. Mówi, wy bracia bardzo mocno polegacie tu na deszczu, ale jeśli nie macie nasienia – a Mesjasz jest nasieniem – jeśli ono nie jest zasadzone, to jesteście przeklęci. Przekleństwo Tory oznacza, że musisz posiać nasienie, zanim, zanim deszcz cokolwiek sprawi, by było ono błogosławione. Muszą być więc oba. Jeśli nie zasadzisz nasienia, to deszcz na nic się nie zda. I jest to obraz chmur bez wody. Dlatego mówi, nie spuszczę na nią deszczu, bo odwrócili się od Tory swojego Boga. Takie są ostateczne rezultaty. I dokładnie to chce uzyskać przeciwnik.

Jeśli mógłbyś pokazać kolejny slajd, Dawid. Kolejny werset – 2 Piotra 2:13. Mówiliśmy o plamach, jak pamiętacie. Lecz chciałem to odnieść do chmur, do deszczu, do wody, bo tak samo czynili to Paweł, Piotr i Jan. I otrzymają zapłatę za niesprawiedliwość, skoro uważają za przyjemność hulanie za dnia. Zakały i plugawcy, upajają się swymi oszustwami, gdy z wami ucztują. Pomiędzy wami, jeśli wolicie, są plamy i skazy, na waszych Świętach, gdy świętujecie. Bawią się swoją własną zwodniczością.

Efezjan 5:26-27. Chcę rzucić inne światło na znaczenie tego wersetu, niż żeście go do tej pory widzieli. Aby mógł ją uświęcić i oczyścić – mówi o swojej oblubienicy, o ciele – przez obmycie wodą przez Słowo. Czyli innymi słowy, gdy usłyszeli oni Torę – to woda, jaka przychodzi – gdy usłyszeli Torę, uświadomili sobie, że namieszali wśród siebie rzeczy, jakie nie pochodzą od Boga. Uświadomili sobie, że są wśród nich rzeczy, na jakie pozwoli, by były wśród nich. By stawić przed sobą chwalebną społeczność (kościół), niemającą skazy ani zmarszczki, ani czegoś podobnego, lecz żeby była święta i nienaganna. Zostaw to na razie, Dawid. Aby mógł ją uświęcić i oczyścić. Innymi słowy, to przez zrozumienie i odnowienie Tory ktoś uświadamia sobie, że ma takich ludzi pośród siebie. Chcę wam powiedzieć – możesz do mnie wrócić – chcę wam powiedzieć, że zapewne wielu z nas – Dawid, przełącz mnie – wielu z nas zapewne rozumiało, że ten werset oznacza, iż Jaszua powraca po kogoś, kto jest absolutnie doskonały. Zapewne słyszeliście ten werset w przeszłości i myśleliście, proszę, On wraca po kościół bez skazy. A to oznacza, że nie będzie wśród nas grzechu. Nie sądzę, by to o tym tam była mowa. Sądzę, że patrząc na kontekst, to, o czym tam jest mowa, to, że jeśli odnowiłeś… – pamiętajcie, że służbą Eliasza jest odnowienie wszystkich rzeczy. Gdy Jego szczególna oblubienica zaczyna usuwać te plamy spomiędzy siebie, wtedy przyjdzie On po swoją chwalebną społeczność, bez skazy. To znaczy, że usunęli plamy spomiędzy siebie, nie to, że jest to absolutnie doskonały kościół.

W 5 Mojż. 32:4-5 ponownie mamy te plamy. Powiedziane jest: On jest Skałą, a jego dzieło [jest] doskonałe, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwe. Jest Bogiem prawdziwym i bez nieprawości, sprawiedliwym i prawym. Zepsuli się, ich skaza nie [jest skazą] Jego dzieci; pokolenie złe i przewrotne. Dobra, wróć do mnie, Dawid. Więc chcę wam zasugerować, że to jest kontekst, o jakim tu mowa. Gdyż jest to model, dany na początku, tego, co dzieje się na polu. Jeśli kąkol znajduje się pośród pszenicy i powstrzymuje ją od wydawania owocu, Ojciec mówi, że kiedy pszenica zaczyna owocować w czasach ostatecznych – jak? – powracając do Tory, do przykazań, które są twoim owocem. Wtedy zaczynamy sobie uświadamiać, o mój Boże, pomieszaliśmy Boże drogi z tymi wszystkimi innymi rzeczami. Zaczynamy więc usuwać te plamy spomiędzy nas. Niektórzy z was, którzy teraz na mnie patrzą, wiecie, o czym mówię. Gdyż coś takiego dzieje się dramatycznie u was. Wielu słyszy mój głos, nie wszyscy jednak. Wielu z was pozostanie w takim stanie, w jakim zawsze było i tak już to pozostanie. Ale jest wielu z nas, którzy jesteśmy częścią tej małej resztki, w której Bóg przywraca te wszystkie rzeczy. Zaczynamy usuwać spomiędzy nas te plamy. Ten kąkol, jaki nasiał się w naszym życiu. I kiedy to się stanie, to wtedy będzie miał w końcu tę oblubienicę bez skazy. Nie taką, która jest całkowicie bezgrzeszna, lecz usunęła kąkol spośród siebie. To wam próbuję powiedzieć.

Przechodzimy teraz do 5 Mojż. 13:13. Dawid, jeśli mógłbyś to na chwilę pokazać. 5 Mojż. 13:13 Wyszli [pewni] ludzie Beliala spośród ciebie. Tutaj ponownie mamy to przetłumaczone jako ‘spośród ciebie’. Po hebrajsku – ‘pomiędzy wami’. I uwodzą mieszkańców miasta, mówiąc: Pójdźmy i służmy innym bogom, których nie poznaliście. Zwróćcie uwagę na połączenie bycia ‘pomiędzy nimi’ z tą bandą, jaką Ezaw zostawił z Jakubem. Weszli pomiędzy nich i każą im teraz służyć innym bogom, których oni nie znali. Pewni ludzie od Beliala.

Chciałbym zakończyć ten odcinek cytatem z komentarza rabinicznego, zwanego Tikkunei Zohar 21:5. Zapewne następnym razem omówimy to sobie w szczegółach. Jest to komentarz do Talmudu Babilońskiego B’rakhot 17a na temat znaczenia zakwasu w cieście. Pamiętajcie o tym, co mówiłem wam w przeszłości. Cytuję tylko rabinów, którzy zgadzają się ze mną. Pozwólcie, że usunę to cudo z ekranu. Czy chcesz przerwać skanowanie? Tak. Dobra, uciekaj z ekranu. Ok, już tego nie ma. Ten komentarz pochodzi z rabinicznych komentarzy i cytuję jakiegoś rabina, jeśli ten rabin zgadza się ze mną. Oto on. „… zakwas w cieście to Erew Raw, którzy są gorsi od narodów tego świata [które nas mordują], gdyż Erew Raw powstrzymuje Izrael od czynienia micwot…” Przysłuchajcie się uważnie, co tu jest powiedziane. Pochodzi to od rabinów i dotyczy zakwasu w cieście. Jak dobrze pamiętam, Jaszua miał jakieś przypowieści, jakie mają coś wspólnego z zakwasem i ciastem. Czyli pokazuje nam tutaj kim lub czym jest ten zakwas w cieście. To Erew Raw. Pamiętacie tych, którzy wyszli z nimi z Egiptu, gdy udali się na pustkowie? I to oni są tymi, którzy powstrzymują Izrael przed czynieniem micwot. Taki jest cel kąkolu, powstrzymywanie Izraela od posiadania owocu. Bo gdy oni zaczną wydawać owoc, to dowiadujemy się, kto jest kąkolem i wtedy koniec pieśni, wszystko skończone.

A w międzyczasie, aż do następnego razu, przylgnijcie do waszych korzeni, aby dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie swoją rękę.

Będziemy kontynuować ‘Powstrzymującego’ następnym razem.

Szalom Alechem. Cześć.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Powstrzymujący-część-3.pdf