PEŁNIA POGAN – 5

Pełnia Pogan – część 5

 

Zapraszam do wysłuchania piątej części nauczania pt. „Pełnia Pogan”.

*****************************************************

*****************************************************

 

Poniżej zamieszczam transkrypt z tego nauczania:

 

PEŁNIA POGAN – CZĘŚĆ 5

Chcę się wrócić i jeszcze raz podkreślić pewną rzecz. Gdy chodzi o to drzewo, o jakim Paweł wspomina w Rzymian 11, bardzo wyraźnie widać, że nie ma dwóch drzew – jest jedno drzewo! Nie ma drzewa Izraela i drzewa kościoła. Jest tylko drzewo, które reprezentuje Izraela. Nie tylko to, ale ponieważ mówi o tym, jak my, będąc dziką gałązką, jesteśmy wszczepieni wbrew naturze, i jak gałęzie, które zostały odłamane, mogą ponownie zostać wszczepione, wydaje mi się, że każdy, kto jest częścią rodziny, zwanej Izraelem, nieważne czy się urodzili etnicznie Izraelitami, czy nie, musi być wszczepiony do rodziny wiary. Innymi słowy, genetyka, rodowody, tego typu sprawy – cóż, nie powiem, że one nic nie znaczą – nie są one gwarancją, że znajdziesz się w Królestwie. Drzewo – Izrael – to rodzina wiary. Paweł wyraźnie to mówi. Stale i stale, i wciąż. Jeśli my jesteśmy w drzewie z powodu naszej wiary, a gałęzie zostały odłamane z powodu braku wiary, to aby zostać z powrotem wszczepiony, musisz zostać wszczepiony dzięki wierze, nie dzięki temu, kim byli twoja matka i twój ojciec. Czyli jeszcze raz, każdy, kto chce być uznany za część Izraela, musi zostać wszczepiony w drzewo. Osobiście widzę to drzewo upersonifikowane w Drzewie Życia, którym jest Mesjasz. Musimy więc być wszczepieni w Mesjasza. Nie ma nic, co by sugerowało, że kościół miałby pójść i zacząć swoje własne drzewo. Choć wierzę, że w swoich umysłach wielu ludzi dokładnie tak sądzi. Że tak powinno być i tak właśnie robią. Nie ma nic takiego, co by sugerowało, że kościół jest inną zasadzoną rośliną. Kościół, Boży ludzie, ci, którzy się na nowo narodzili, którzy przyszli do wiary w Mesjasza, są wszczepiani w już istniejące drzewo, zwące się Izrael. Gdyż jest tylko jedno drzewo. Jest tylko jedna rodzina.

Przejdźmy zatem do Efezjan 4 celem podkreślenia tych rzeczy. W wersetach 4-6 Paweł mówi:

Jedno [jest] ciało i jeden Duch, jak też zostaliście powołani w jednej nadziei waszego powołania. Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i w was wszystkich.

Jeden! Nie dwa. Zatem ci, którzy trzymają się idei teologii zastąpienia, uważają, że kościół zastąpił Izraela, że Bóg skończył z Izraelem i teraz skierował Swoją uwagę na kościół. Oczywiście nie zgadzam się z tym. Nie powinniśmy się z tym zgadzać. Nie ma to żadnych biblijnych podstaw. Idea ta mówi, że tutaj jest jedna grupa ludzi, która ma jeden zestaw reguł, swoją własną drogę, jaka prowadzi do życia. A my jesteśmy tutaj, jako kościół (jeśli chcecie używać tego słowa), i mamy inną drogę, inny zestaw reguł, jakie prowadzą do życia. To również nie ma żadnych biblijnych podstaw. Jesteśmy częścią tego samego drzewa.

Paweł powiedział coś takiego, że dzika gałązka jest wszczepiana wbrew naturze. To sugeruje mi coś takiego: po pierwsze, jest to dzika gałązka oliwna. Nie jest to gałązka jabłka, nie jest to gałązka gruszy. Jest to gałązka oliwna. Po prostu zdziczała, wyrosła dziką. Robiła swoje rzeczy, nie była przycinana, nie była pielęgnowana. Rozrosła się, działała po swojemu. Wybrała własną drogę. A jednak, gdy chodzi o proces wszczepiania, ktokolwiek odcina tę gałąź z dzikiego drzewa, musi widzieć w tym coś wartościowego. Musi być jednak przystosowana do szlachetnego drzewa. Co sugeruje, że my, dzikie gałązki, musimy przejść jakiś nadnaturalny proces przemiany. To oczywiście nawiązuje do bycia ponownie narodzonym. Pierwsze i najważniejsze. Ale wierzę również, że chodzi tu o… cóż, jeśli jesteśmy częścią Izraela, jeśli to do tej rodziny zostaliśmy wszczepieni, to powinniśmy zachowywać się, jak ta rodzina się zachowuje. Robić, co zostało nakazane tej rodzinie robić. Nie możemy być czym innym. I prawdę mówiąc, Tora zakazuje mieszania gatunków. Jest to znane jako ‘kilajim‘, czyli zakaz przeciwko rzeczom, które są odrębnymi gatunkami – nie można ich mieszać razem. Rzeczy, jakie nie są przeznaczone do mieszania, powinno się trzymać osobno. 3 Mojż. 19:19; 5 Mojż. 22:9 mówią o tej sprawie. Zatem kilajim mówi o zabronionym mieszaniu. Nie miesza się rzeczy, o jakich Bóg powiedział, nie mieszaj. Nawet Paweł odnosi się do tego, kiedy w 2 Kor 6:14 mówi o fakcie, że ty i ja, wierzący, nie powinniśmy być w nierównym jarzmie. Jaką społeczność ma to światło z ciemnością albo Chrystus z Belialem.

Opierając się zatem na prawie mieszania różnych gatunków nasion i zakazach na tym nałożonych, rabinicznie jest rozumiane tak, że te zakazy dotyczą także szczepienia roślin i drzew. Innymi słowy, Tora jest przeciwko – jeśli mowa o rabinach – wszczepianiu, powiedzmy, gałęzi jabłoni w drzewo oliwne. Jeśli chcesz wszczepiać w drzewo oliwne, musisz mieć gałązkę oliwną. Aczkolwiek w naszym przypadku jest ona dzika. A zatem mieszanie dwóch różnych gatunków – i to jest sedno – jest zakazane!

Jak to się ma do tego, o czym tu mówimy? Ponieważ nie miesza się świętego i pospolitego, czystego i nieczystego, nie miesza się więc razem dwóch różnych gatunków drzew. Izrael nie miesza się z narodami. Izrael i poganie nie łączą się ze sobą. Izrael to powołany naród, oddzielony naród. Narody mają swoje drogi, robią swoje rzeczy. I Bóg mówi Swojemu ludowi, zwanemu Izrael, nie zachowuj się jak narody. Ty i ja zostaliśmy wszczepieni w tę rodzinę, zwącą się Izrael. Dlatego nie powinniśmy postępować jak narody. Powinniśmy postępować tak, jak Bóg poinstruował Swój lud, by się zachowywali. Gdyż nie możemy mieszać ze sobą dwóch różnych rzeczy. Próbuję tu powiedzieć coś takiego i ujmę to prosto i następująco: mieszanie kościoła pogan i przestrzegającego Tory Żyda, i próbowanie uczynić ich jednym, nie zadziała! Prawdę mówiąc, Bóg tego nawet nie chce. Dzika gałązka musi być przemieniona i dostosowana do szlachetnego drzewa. Musi się stać jedno z oryginalnym korzeniem.

Mówię tak, bo jak już sugerowałem lub wspominałem, wielu z głównego nurtu chrześcijaństwa uważa kościół za oddzielną jednostkę. Tam jest Izrael – oni mają swoje prawa, mają swoje zasady, muszą – wiecie – trzymać się praw żywieniowych, muszą przestrzegać szabatów. My tego nie musimy robić. My jesteśmy kościołem. Jesteśmy tutaj inną grupą ludzi. Bóg ma do nas zupełnie inne podejście. Takie jest myślenie wielu ludzi w głównym nurcie chrześcijaństwa. Czy jednak Biblia wspiera takie myślenie? Czy Biblia wspiera te dwie grupy ludzi, dwie drogi życia, a nawet dwa różne przeznaczenia, ale pod tym samym Królem? Jak mogą przyjść pod rządy Jednego Króla i mieć dwa różne zestawy reguł, dwie różne drogi życia, które prowadzą ich do dwóch różnych miejsc? Zatem dogmat, że kościół i Izrael to dwie różne rzeczy, nie wierzę, iż ma biblijne poparcie.

Według Szczepana, w Dz. Ap. 7, kościół był już na pustkowiu (pustyni). To, co my nazywamy kościołem, to ciało wierzących, którzy zostali powołani (wezwani). Cóż, tak właśnie nazywany był Izrael. I powtarzam, zostaliśmy wszczepieni w jedno drzewo. Jest więc jedno ciało, jeden duch, jeden chrzest, jest jeden Pan wszystkich – nie dwóch.

Galacjan 3:16 mówi: Abrahamowi i jego Nasieniu zostały dane obietnice. Nie nasionom. Nasieniu – jednemu – liczba pojedyncza. Pamiętajcie? Tora zabrania mieszania dwóch różnych nasion. Nie bierze się dwóch różnych gatunków nasion i nie łączy ich razem. Jest więc tylko Jedno nasienie Abrahama. Jeśli jesteście z wiary (w wierze), to jesteście nasieniem Abrahama. Nie miesza się więc tego z czymś innym. Dlatego – przypominam – gdy Paweł o tym mówi, nie mówi o dzikiej gałązce gruszy lub o dzikiej gałązce jabłoni. Mówi on o dzikiej gałązce oliwnej. Jest ona traktowana jako ten sam gatunek, jest po prostu dzika; nie jest to inna roślina. Bo gdy wszczepienie ma miejsce – i tu jest cel – tu jest powód stojący za wszczepieniem – a jest on taki, że kiedy wszystko zostanie powiedziane i uczynione, wszystkie gałęzie – dzikie i naturalne – one wszystkie będą wydawać ten sam owoc. One wszystkie będą wydawać oliwki. To nie będzie tak, że jedna gałązka (szlachetna) będzie wydawać oliwki, a ta druga gałązka tutaj, będzie wydawać jabłka i grejpfruty. Tak to nie będzie działać. One wszystkie mają wydawać ten sam owoc. Dlaczego? Bo one wszystkie wyszły z tego samego nasienia, nie nasion.

Chcę przez to wszystko powiedzieć, że jeśli jesteśmy w Mesjaszu, nie jesteśmy jakąś inną osobą, oddzieloną od rodziny wiary, zwaną Izraelem. Zostaliśmy do niej wszczepieni, staliśmy się częścią rodziny, którą Bóg nazywa Izraelem. A ponieważ jesteśmy z wiary, nikogo nie zamieniamy, lecz zajmujemy swoje miejsce. Zajmujemy swoje miejsce przy stole, zajmujemy swoje miejsce w Bożej rodzinie. Czyli Paweł dostrzegł to w tym samym wersecie z 1 Mojż. 12, co 2000 lat później, współczesny, XX- i XXI-wieczny rabin z Izraela również dostrzegł. Że w 1 Mojż. 12 wszystkie rodziny, wszyscy poganie na ziemi będą błogosławieni w Abrahamie. Literalnie – będą wszczepieni w Abrahama. Paweł to dostrzegł, więc w Gal 3:7-9 Paweł tak pisze:

Wiedzcie zatem, że [tylko] ci, którzy są z wiary, ci są synami Abrahama. A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary będzie usprawiedliwiał pogan, wcześniej ogłosiło [ewangelię] Abrahamowi, mówiąc: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. Tak więc ci, którzy są z wiary, dostępują błogosławieństwa wraz z wierzącym Abrahamem. I dalej w wersecie 29: A jeśli należycie do Mesjasza, to jesteście potomstwem Abrahama, a zgodnie z obietnicą – dziedzicami.

Czyli jeszcze raz. Paweł cytuje ten sam werset i rozdział z Genesis, który mówi o nasieniu Abrahama. W jaki sposób jest ono błogosławieństwem dla narodów świata i że tak naprawdę to zostaną one wszczepione w Abrahama. Czyni te same obserwacje, jakie poczynił rabin Ginsburg dwa milenia później. Jasno też podkreśla, że jeśli jesteś Mesjasza, jeśli się na nowo narodziłeś i należysz do Mesjasza, to jesteś nasieniem Abrahama, nie nasionami, jakby z wielu, ale jednym. I jesteście dziedzicami, zgodnie z obietnicą. Jaka obietnica? Ta, złożona Abrahamowi.

Jaka obietnica została złożona Abrahamowi? Cóż, było w niej coś takiego: będę ci błogosławił, twoje nasienie będzie liczne, jak gwiazdy na niebie, jak piasek na plaży; i dam tę ziemię tobie i twojemu nasieniu. Wszystkie obietnice dane Abrahamowi, myśmy odziedziczyli poprzez Mesjasza, bo jesteśmy częścią tej rodziny. Dodałbym do tego to: odpowiedzialność, jaka wiąże się z byciem nasieniem Abrahama, również została nam powierzona. Czynić dzieła Abrahama, że tak powiem.

Gdy mówimy o nasieniu Abrahama, co to oznacza? Cóż, traktuję to dość literalnie, że jesteśmy częścią rodziny, którą Bóg zwie Izraelem. Wiem, że się powtarzam, powtarzam i powtarzam, ale chcę bardzo jasno pokazać, gdzie tutaj stoimy i dlaczego w to wierzymy. Lecz przypatrzmy się najpierw fizycznym potomkom Abrahama. Najpierw będzie miał syna o imieniu Ismael. Potem będzie miał syna z Sary o imieniu Icchak lub Izaak. Ismael, według Pawła, jest synem z ciała. To wtedy, kiedy Abraham i Sara zmawiają się razem i stwierdzają, że pomogą Bogu dotrzymać Jego obietnicy. Idź więc do Hagar, Egipcjanki. Cóż… to nie był Boży plan i tak na marginesie, stworzyło to później konsekwencje, nie tylko dla Abrahama, Izaaka i tamtej rodziny wtedy. Te konsekwencje wciąż są żywe i dzisiaj, dla nas. Ale wracamy do sedna. Paweł jasno to przedstawia, że to Izaak jest synem obietnicy. Gdyż Abraham miał powiedziane: w Izaaku będzie twoje nasienie – nie nasienia – w Izaaku będzie nazwane twoje nasienie. Tak więc tu chodzi o obietnicę, tu chodzi o wiarę. Tu nie chodzi o ciało, nie o to, jak my możemy sprawiać pewne rzeczy. Czyli Izaak jest synem obietnicy. Izaak jest utożsamiany z nasieniem Abrahama.

Ale od Izaaka dochodzimy do Ezawa i dochodzimy do Jakuba. I mimo że Ezaw jest pierworodnym… tak przy okazji, technicznie rzecz biorąc, Ismael był pierworodnym Abrahama… lecz Ezaw, mimo że jest pierworodnym, kiedy się urodził, jego pięta była skierowana na głowę Jakuba. A Jakub złapał go za piętę, by, jak wierzę, ochronić swoją głowę od zmiażdżenia. To nie będzie Ezaw, którego Bóg wybierze. Powiedział On Racheli, że starszy, Ezaw, będzie służył młodszemu. Zatem to Jakub jest tym, którego wybiera Bóg. To Jakub jest tym, który, gdy ucieka przed Ezawem, w miejscu zwącym się Luz, tam objawia mu się Bóg i mówi: ja jestem Bogiem twojego ojca, Abrahama, ja jestem Bogiem twojego ojca, Izaaka. Ja zawrę z tobą Moje przymierze, będę cię strzegł, gdziekolwiek pójdziesz i przyprowadzę cię z powrotem do tej ziemi. Moją obietnicę złożę tobie i twojemu nasieniu. I oczywiście Jakub, gdy faktycznie powróci z Syrii, w przededniu spotkania ze swoim bratem, Ezawem, spotyka człowieka, który ma twarz Boga i siłują się ze sobą. I oczywiście wtedy – ja tak lubię na to patrzeć lub wolę tak na to patrzeć – Jakub rodzi się na nowo. Otrzymuje nowe imię. Nie będziesz się już nazywał Jakow (Jakub), ale będzie to Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z człowiekiem, i się ostałeś. Izrael. Rodzi się więc na nowo jako Izrael. Od tego momentu ma inny chód, gdyż będzie chodził, utykając przez resztę swoich dni. Kto dał mu taki charakterystyczny chód? Bóg mu go dał, człowiek, który miał twarz Boga. Widziałem Boga twarzą w twarz i przeżyłem. Bóg dał mu ten charakterystyczny chód, który identyfikuje go jako Izraela. Od tego momentu każdy, kto go widzi, będzie w stanie rozpoznać, kim on jest, przez to, jak chodzi. Czyli poprzez przestrzeganie Bożych instrukcji, przez chodzenie drogą, w jaki powinna to robić rodzina.

Czyli kiedy ty i ja rodzimy się na nowo z nasienia niezniszczalnego, to jest z Mesjasza, gdyż wszystkim, którzy Go przyjęli, dał moc, to jest prawo i możliwość stania się synami Boga. Paweł mówi, że jeśli należymy do Mesjasza, to jesteśmy nasieniem Abrahama. Co jest tożsamością nasienia Abrahama? Nie jest to Ismael, ale jest ono poprzez Izaaka. Nie jest to Ezaw, bo Ezawa odrzuciłem. Ale przez Jakuba, bo Jakuba umiłowałem. To Jakub narodził się na nowo jako Izrael. Kiedy wiadomość została przekazana Marii, że pocznie dziecko, to dziecko, które pocznie i urodzi, to Król Izraela. Taka jest właśnie tożsamość nasienia Abrahama.

Powtórzę raz jeszcze, dla upewnienia – tutaj nie ma dwóch drzew. Jest jedno. Jedyne dwa drzewa, jakie przychodzą mi na myśl, jakie są dla nas ważne do zapamiętania i podkreślenia, to dwa drzewa, jakie były na początku pośród Ogrodu. I tylko jedno z nich wiązało się z życiem. Drugie to… śmierć. Dlaczego? Bo były to dwie rzeczy zmieszane ze sobą, co spowodowało zepsucie, a to skutkowało śmiercią. Tak więc my jesteśmy wszczepiani tylko w jedno Drzewo. Jeśli chcecie, to można powiedzieć, że są dwie gałęzie. Ale te dwie gałęzie schodzą się razem i stają się jednym w Drzewie. A ponieważ wydają ten sam rodzaj owocu, oznacza to, że obie pochodzą z tego samego nasienia. Ta sama siła życiowa, jaka płynie z korzenia do pnia, popłynie też przez gałęzie, zarówno naturalną, jak i dziką. Ta sama siła życiowa płynie przez obie, gdyż ta siła życiowa pochodzi tylko z jednego źródła. Tylko z jednego!

Chcę teraz przejść do Efezjan, by podkreślić trochę to, o czym tu rozmawiamy, wersetami z Pisma. Paweł, pisząc w 2 rozdziale, wersety 12-13, 19, mówi tak:

Byliście w tamtym czasie bez Mesjasza – pamiętajcie, on właśnie powiedział, że niegdyś byliście poganami; byliście poganami, a kiedy byliście poganami… byliście w tamtym czasie bez Mesjasza, obcy względem społeczności Izraela i obcy przymierzom obietnicy, niemający nadziei i bez Boga na świecie. Tacy byliście kiedyś, gdy byliście poganami. Lecz teraz w Mesjaszu, Jaszua, wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Mesjasza. Przejdę teraz do wersetu 19, gdzie mówi: A więc nie jesteście już więcej obcymi i przybyszami, ale współobywatelami ze świętymi i domownikami Boga.

Jak to się stało, że przeszli od bycia poganami, obcymi przymierzom obietnicy, niebędącymi częścią wspólnoty Izraela, niemający nadziei, będąc obcymi przymierzom obietnicy? Jak są oni wprowadzeni? Dzięki temu, że Mesjasz zburzył ten mur rozdzielający. On zburzył ten rozdzielający mur. Ja rozumiem to tak, że zapewne odnosi się to do muru rozdzielającego, jaki stał w Świątyni lub na terenie Świątyni. Stał tam mur rozgraniczający, jaki oddzielał dziedziniec pogan od dziedzińca Izraela. Ja rozumiem to tak, że stał tam znak, który mówił poganom mniej więcej coś takiego: nie możecie iść dalej, doszliście wystarczająco daleko, tutaj jest koniec, jeśli przekroczycie tę linię i wejdziecie na dziedziniec, możecie zostać zabici. Oczywiście parafrazuję, ale takie było ogólne przesłanie.

Zatem każdy nie-Izraelita musiał pozostać na dziedzińcu pogan. Byli odcięci, byli oddzieleni, byli dalecy. Byli trzymani z dala, nie byli uważani za część wspólnoty Izraela. Co zatem zrobił Mesjasz, zgodnie z tym, co mówi Paweł? On zburzył ten mur rozdzielający. On go usunął. Jaki jest tego skutek? Teraz wy, którzy byliście daleko, nie mogliście podejść, przekroczyć tej linii, nie mogliście się zbliżyć do Stwórcy, nie mogliście zbliżyć się do Jego Domu – zgadnijcie? – teraz możecie. Teraz możecie podejść, możecie przekroczyć tę linię. Możecie zbliżyć się do Boga i możecie być teraz częścią wspólnoty Izraela. Możecie być uczestnikami przywilejów tej rodziny. Możecie być uczestnikami przymierzy obietnicy. Macie teraz nadzieję. I prawdę mówiąc, zburzenie tego muru podziału – Paweł mówi – skutkuje powstaniem jednego, nowego człowieka.

I faktycznie, w Efezjan 2:16 Paweł mówi, że On zburzył ten mur rozdzielający, by mógł wziąć tych, którzy uważani są za obrzezanie, to jest Izrael, Żydzi, ci, którzy etnicznie są Izraelem, i złączyć ich razem z tymi, którzy uważani są za nieobrzezanie, to jest nie-Izraelczycy, poganie. Więc to, co uczyni, to weźmie ich i uczyni z nich jedno ciało, i przedstawi ich Ojcu jako jedno ciało. Nie dwa odrębne ciała, ale jedno ciało. Taki jest cały powód zburzenia muru podziału.

Oczywiście przeczytaliśmy to… ale nie wzięliśmy tego do serca. Nie przetrawiliśmy tego i nie wyciągnęliśmy z tego odpowiedniego wniosku. A jest nim to – jest tylko JEDNO ciało. Nie ma dwóch odrębnych ciał. Nie ma dwóch żon tego samego męża. Nie ma dwóch różnych drzew, wydających swe odrębne owoce, które są zawsze rozdzielone, aż dojdziemy do momentu końca, kiedy to w jakiś cudowny sposób wszystko się dzieje i schodzimy się ze sobą. Nie sądzę, że o czymś takim tu mowa. Powiedziane jest, że Mesjasz, gdy został ukrzyżowany, pochowany i powstał z martwych, sprawił, że te dwa ciała stały się jednym. I po prawdzie po to przyszedł.

To doprowadza nas do kulminacji, że tak powiem, tego, o czym tu mówimy. A jest nią „Pełnia Pogan”. Na samym początku wspominałem wam, że niektórzy uważają, iż Pełnia Pogan mówi o tym, że tylko pewna określona liczba pogan ma wejść do Królestwa. Że Bóg ma w Swoim umyśle tylko określoną liczbę. I że kiedy ta określona liczba pogan zostanie zbawiona i znajdzie się na drodze do nieba, wtedy Bóg powie: dobra, ja was teraz wszystkich usunę z równania, po prostu zabiorę was z ziemi i skieruję teraz Swoją uwagę z powrotem na Izraela. Zacznę się z nimi rozprawiać i zobaczę, ilu z nich da się zbawić. Nie sądzę, że o coś takiego tu chodzi.

Wróćmy więc na chwilę do drzewa i zastanówmy się, co się musi stać z gałęzią, by mogła być na powrót wszczepiona w to drzewo. Po pierwsze, przynajmniej jak ja to rozumiem, w podtrzymującym drzewie musi zostać zrobione nacięcie. Muszą podejść do drzewa, w jakie chcą wszczepiać i muszą wziąć ostrze i zrobić nacięcie z boku drzewa. Chcę, byście przypomnieli sobie, że kiedy Jaszua wisiał na drzewie, oni mu coś takiego zrobili. Robi się więc nacięcie w głównym pniu drzewa. Potem bierze się gałąź, jaką chce się wszczepić w to drzewo i ją również się nacina. To nawiązuje nam do idei przymierza. Brit po hebrajsku. Brit pochodzi od słowa, które oznacza ciąć, nacinać. Czasami możecie słyszeć, jak ktoś mówi o nacinaniu przymierza, bo bardzo często przymierza, nie zawsze, ale bardzo często, są potwierdzane krwią. Nacina się więc bok drzewa, gdzie się chce wszczepić i nacina się gałąź, jaką chce się w to nacięcie wszczepić. Prawdę mówiąc, ta gałąź, jaką tam wszczepiacie – określenie to ‘sajon‘ lub ‘sijon‘ – s, a, j,o n – sajon. Ale oto co ono oznacza – spadkobierca. Dziedzic, następca. Bo widzicie, jeśli należycie do Mesjasza, to jesteście nasieniem Abrahama i dziedzicami – zgodnie z obietnicą. Bierze się więc dziedzica, nacinacie go i wsadzacie (sajon) tego dziedzica do oryginalnego pnia. Gdzie? Tam, gdzie było zrobione nacięcie. I jeśli spojrzycie na to z perspektywy Rzymian 11, to może to nacięcie jest zrobione przez fakt, że niektóre gałęzie zostały odłamane. Ponieważ nie wydają owcu, nie wierzą, są więc odłamane. Powstaje więc pewna rana w boku drzewa, bierzemy więc tego dziedzica, ten sajon i wszczepiamy go, wsadzamy tam, gdzie ta rana jest. Łączymy je razem.

Kilka lat temu byłem w Izraelu i grupą zwiedzaliśmy gaj oliwny. Był tam człowiek, hodowca oliwek, który pokazał nam cały proces. Pokazał nam, jak się wyciska oliwę. Rodzaje oliwek. Skąd wiemy, kiedy są dojrzałe. Tego typu rzeczy. Pojawiła się też kwestia wszczepiania. W czasie tej wizyty powiedziano mi, że jeśli chce się wszczepiać w drzewo, w drzewo oliwne, wszczepić z boku, to robi się cięcie, bierze się ‘sajon‘ czyli ‘dziedzica’ i przyczepia się go do boku tego drzewa oliwnego. Jeśli się przyjmie, to typowo trwa to 3 dni. Innymi słowy, gdy to czynisz, trzeciego dnia będziesz wiedział, czy szczepienie się przyjęło, czy nie. Bo tego dnia ta dzika gałązka, jeśli wolicie, zaczyna proces przystosowywania się do oryginalnego pnia. Przez pierwsze dwa dni może wyglądać jak gałąź, która została tu przyczepiona, ale faktycznie, tak naprawdę, nie jest częścią drzewa. Jednak trzeciego dnia naprawdę wiąże się z tym drzewem. Wiąże się z nim i jest przystosowywana do oryginalnego pnia. Człowiek ten powiedział nam również, że proces ten wywołuje leczenie w pniu, gdzie ta rana, że tak ujmę, była. Wywołuje uleczenie. Lub, jeśli mogę, pojednanie. Wywołuje także, w pozostałych gałęziach tego drzewa, pewnego rodzaju pobudzenie do wydawania więcej owoców. Bo prawdę mówiąc, po to się wszczepia. Chcesz zmusić drzewo do wydawania owocu. I do tego ten proces jest przeznaczony.

I dlatego pamiętajcie, Ozeasz 6 mówi nam, że po dwóch dniach On nas ożywi, a trzeciego dnia podniesie nas, byśmy żyli przed Jego obliczem. Mesjasz wisi na drzewie… ma rozcięty bok… i co reprezentuje to rozcięcie w Jego boku, gdzie była Jego rana? Reprezentuje możliwość, bym mógł być w Niego wszczepiony. Być wszczepionym w to, co On reprezentuje. W Drzewo Życia. W Bożą rodzinę, której jest głową. Ta rana, a potem Jego zmartwychwstanie trzeciego dnia, czynią możliwym, bym zajął swe miejsce przy stole rodzinnym i był traktowany w tej rodzinie jako dziedzic. Nie z powodu tego, kim jest lub byli moja matka i mój tata, ale z powodu tego, kim Mesjasz jest.

Jesteśmy w trzecim proroczym dniu i jestem przekonany, że szczep się przyjmuje. Niebawem wrócimy.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Pełnia-pogan-5.pdf

Advertisements