PEŁNIA POGAN – 6 (zakończenie)

Pełnia Pogan – część 6 i ostatnia.

 

Zapraszam do obejrzenia ostatniej części wykładu:

_____________________________________________________

__________________________________________________

 

Poniżej zamieszczam transkrypt z tego nauczania:

 

PEŁNIA POGAN – CZĘŚĆ 6

Chciałbym wrócić do obrazu, jaki widzimy w Mateuszu 17. Stoi tam Mesjasz, jest przemieniony, Jego twarz jaśnieje jak słońce, oni z Nim rozmawiają. Znajdujemy tam Mojżesza i Eliasza. I jak już wam mówiłem, wierzę, iż Mojżesz reprezentuje Torę. Lecz reprezentuje także naturalną gałąź z tej analogii z Rzymian 11. I jest tam Eliasz, reprezentujący Proroków. Obaj stanowią dwóch świadków poświadczających, że Jaszua jest Mesjaszem. Lecz Eliasz reprezentuje tę dziką gałąź. Tych, którzy nie urodzili się etnicznie Izraelem, lecz weszli do rodziny, zostali wszczepieni do rodziny. I nie widzimy tam, by Eliasz mówił co innego, niż Mojżesz. On nie zaprzecza Torze, że tak powiem. On nie wydaje innego rodzaju owocu, niż wydawał Mojżesz. Jeśli wolicie, razem stanowią jedno drzewo i będą wydawać owoc tego samego rodzaju.

Dzisiaj wielu wierzących zaczyna interesować się korzeniami swojej wiary. I choć wierzę, że jest parę odnóg w Ruchu Hebrajskich Korzeni, które zboczyły, to jednak to, co Bóg czyni, to rozbudza Swój lud. Fakt, nastał czas radowania się z Syjonu – tak, wyznaczony czas nadszedł – Twoi słudzy bowiem miłują jego kamienie i litują się nad jego prochem. Wracamy do korzeni tej wiary i łączymy się z Syjonem, z tym, czym jest Syjon. Ludzie pragną się tego uczyć i zaczynamy to pokazywać. Zaczynamy wydawać owoc – przestrzegamy Jego szabatów, przestrzegamy Jego Świąt, chcemy przestrzegać Jego instrukcji. I tak przy okazji, nie po to, BY zostać zbawionymi, ale dlatego, że JESTEŚMY zbawieni. W skrócie – wierzę, że owoc, jaki się pojawia, gdy szczep się przyjął, zaczyna się pojawiać. Pszenica – z przypowieści o pszenicy i kąkolu – która rosła na polu, zaczyna wydawać swój owoc. Zaczyna wypuszczać kłosy zboża.

Przez tak wiele stuleci wierzący w Mesjasza nie dostrzegali tych rzeczy. Lecz teraz zaczynamy je dostrzegać. I nie wierzę, że jest osoba lub jakieś miejsce, jakie możemy wskazać i powiedzieć: tu się to zaczęło, on to zaczął. Jest to coś, co zaczęło pojawiać się w sercach ludzi na całym świecie. I zaczyna się to rozprzestrzeniać coraz bardziej – można by powiedzieć. I przy okazji – gdyż wierzę, że to Bóg czyni i chce to dokończyć – dlatego przeciwnik chce się wkręcić i nasiać kąkolu wśród pszenicy.

Podsumuję to i powiem coś takiego. Wierzę, że to, czego doświadczamy, że ludzie wracają do korzeni swej wiary, jest jednym z największych znaków tego, że żyjemy w czasach odnawiania wszystkich rzeczy. I z tym chciałbym przejść do Amosa 9:11, gdzie prorok mówi coś takiego:

W tym dniu podniosę upadły przybytek Dawida i zamuruję jego wyłomy. Są tam wyłomy, pęknięcia, rzeczy, jakie poodpadały. On to naprawi. Wzniosę jego ruiny i odbuduję go, jak za dawnych dni.

Czyli oznacza to, że przywróci go do stanu, w jakim powinien być. Jest to inne określenie na odnowienie wszystkich rzeczy lub w szczególności upadłego przybytku Dawida. Podniesienie go i naprawienie wyłomów oznacza wzięcie tych dwóch, że tak powiem, płacht namiotu – bo jest tam przerwa, rozdarcie, dziura – czyli bierzecie te dwie płachty i łączycie je razem. Łączycie je razem. A kiedy to następuje? Cóż… On podnosi nas trzeciego dnia. Czyli trzeciego dnia On podnosi ten upadły przybytek Dawida, który leżał rozwalony. Mówi tu o połączonym Królestwie z jednym Królem. A co zapoczątkuje to zjednoczenie?

Wróćmy do Rzymian 11:25-27
Nie chcę bowiem, bracia, abyście nie znali tej tajemnicy – żebyście sami siebie nie uważali za mądrych – że zatwardziałość po części przyszła na Izrael, dopóki nie wejdzie pełnia pogan. I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba. A to [będzie] moje przymierze z nimi, gdy zgładzę ich grzechy.

Pierwszą rzeczą, jaką zauważam w tym wersecie, jest to, że Paweł mówi: hej, mamy tu pewną tajemnicę; jest tu coś, co było ukryte i zakryte aż do tego czasu; więc baczcie uważnie, nie chcę, byście byli ignorantami w tej tajemnicy; nie chcę, byście uważali się za mądrych – co, jak wierzę, mogło łączyć się ze sprawą: nie pozwólcie, by wasze dogmaty, wasze tradycje, a nawet wasza teologia zaślepiła was na to, co mamy tu objawiane. Tajemnica była ukryta, lecz teraz jest objawiana. I Paweł stara się ją objawić. Napomina nas, byśmy pamiętali – nie tylko ludzi sprzed 2000 lat, ale nas, ludzi, czytających to dzisiaj – nie pozwólcie, by wasze dogmaty, by wasze tradycyjne myślenie, nie pozwólcie, by wasza teologia stała się dla was tak istotna, by zaślepiła was na to, co Bóg tak naprawdę czyni. I mówi, że w kontekście tej tajemnicy, jaka jest objawiana, że ta ślepota, która dotknęła Izraela, zostanie odsunięta, gdy nadejdzie czas na Pełnię Pogan.

Przypomnijcie sobie Mateusza 16, byli tam ludzi, którzy przyszli do Mesjasza, prosząc Go o znak, choć On ukazał im już znaki. On im rzekł: potraficie rozpoznawać to, co dzieje się w świecie fizycznym, dlaczego nie potraficie rozpoznawać tego, co dzieje się w świecie duchowym? Dlaczego nie potraficie spojrzeć na znaki, jakie wam daję i wywnioskować z tego, że jest tu Mesjasz, że przyszło ku wam Królestwo Niebieskie. Dlaczego tego nie widzicie? Cóż, wydaje mi się, że dlatego – przynajmniej częściowo – pozwolili swoim dogmatom, swojej teologii, swoim tradycjom stanąć na drodze. Ok? To, co ich dotknęło, ta ślepota, na jaką cierpieli, może dotknąć dziś i nas. I prawdę mówiąc, wierzę, że do pewnego stopnia tak było przez wieki. Zaślepiło nas to na pewne prawdy, jakie zawsze były w Piśmie. Zatem, jeśli nasza ślepota zostanie zniesiona, jeśli zostanie uleczona lub jeśli nasze oczy zostaną otworzone – pamiętacie dwóch uczniów w drodze do Emaus? – ich oczy zostały otwarte, gdy przełamał macę. I gdy przełamał chleb, to jeśli mogę, jeśli wejdziecie do Słowa, które przyrównane jest do chleba, do treści życia, to jeśli przełamiecie ten chleb, naprawdę wejdziecie w Słowo, to co ono naprawdę mówi? A co nam mówiono, że ono mówi? Nasze oczy zostały otwarte. Musimy faktycznie być prowadzonymi przez Ducha, by widzieć, by zauważać, by postrzegać i rozumieć te rzeczy. Ok?

Do jakiej więc tajemnicy odnosi się tu Paweł? Cóż, musi wiązać się ze ślepotą. Ale sposób, w jaki to opisuje, jest taki – to częściowa ślepota – ja to traktuję nie jako całkowitą ślepotę, ale częściową ślepotę. Ta częściowa ślepota sprawia, że nie trzymasz się drogi. A to oznacza, że nie dostaniesz prawa jazdy. Oznacza to, że nie możesz jeździć, musisz mieć kogoś, kto cię wozi. I jesteś od nich zależny, by zabierali cię tam, gdzie chcesz. W rzeczywistości nie widzisz, gdzie powinieneś iść, więc musisz ufać, że oni znają drogę. Czasem może wiedzą, a czasem może nie wiedzą. Cóż, takie są skutki bycia częściowo ślepym. Mówi więc, że ślepota po części lub częściowa ślepota dotknęła Izraela, dopóki nie wejdzie Pełnia Pogan.

Spójrzmy teraz na to słowo, jakie przetłumaczono jako ‘pełnia‘. Co ono oznacza? Cóż, w rzeczywistości oznacza ono dopełnienie. Czyli częściowa ślepota dotknęła Izraela do czasu dopełnienia się Pogan. To stąd niektórzy zaczerpnęli ten pomysł, że mówimy tu o liczbach. Że jest pewna liczba, jaką zna Bóg – została wyznaczona z góry. I kiedy ta liczba pogan się dopełni i wejdą oni do Królestwa, to On usunie ich z drogi – dobra, powie, skończyłem z Poganami, teraz zajmę się Izraelem. Może ma to coś wspólnego z liczbami. Nie byłbym taki zarozumiały, by mówić, że absolutnie nie ma. Jednakże sądzę, że raczej ma to coś wspólnego z dochodzeniem do owocowania.

To powiedziawszy, ta Pełnia Pogan ma coś wspólnego z tą wszczepioną gałęzią, która wykonuje swoją robotę i prowokuje do zazdrości te naturalne gałęzie, dzięki czemu całe drzewo zaczyna wydawać owoc. Że gałąź, jaka została wszczepiona wbrew naturze, która wyszła z drzewa oliwnego, zaczyna wydawać swój owoc. To jest to dopełnienie – wydawanie owocu, robienie tego, co powinno, do czego zostało stworzone od samego początku.

Osobiście wierzę, że chodzi tu o coś więcej. Prawdę mówiąc, hebrajskim odpowiednikiem greckiego określenia, tłumaczonego jako ‘pełnia’, jest słowo ‘mila‘. Mem, lamed, alef – mila. Jest ono tym samym słowem, które oznacza wypełnić lub dopełnić. Mesjasz użył dokładnie tego samego słowa, gdy powiedział: nie sądźcie, iż przyszedłem zanegować Prawo i Proroków; nie, przyszedłem je wypełnić – mila. Wypełnić, sprawić, by czyniły to, do czego zostały przeznaczone. Sprawić, by nabrały pełnego znaczenia. Nie odrzucić je, nie pozbyć się ich, lecz doprowadzić je do zaowocowania. Doprowadzić je do miejsca, gdzie wydają owoc, jaki Bóg im przeznaczył w pierwszej kolejności. Takie by było znaczenie mila.

I wierzę, że dokładnie to Paweł stara się nam przekazać, gdy mówi na temat Pełni Pogan, dopełnieniu się pogan. Że dochodzą oni do pełni tego, co Bóg dla nich zamierzał. A co dla nich zamierzał? W 1 Mojż. 12 tak Bóg mówi Abrahamowi: w tobie będą błogosławione wszystkie narody (rodziny) ziemi. Będą w ciebie wszczepione. Będą wydawać taki sam owoc, jaki ty wydajesz. To oznacza pełnia.

W hebrajskim określenie poganie to gojim lub ha’gojim – ci poganie. Jeśli wzięlibyśmy określenie Pawła ‘Pełnia Pogan’ i przetłumaczyli to na hebrajski, to byłoby to mila ha’gojim. Określenie ‘wchodzić’ lub ‘być wchodzącym’ literalnie to powstać. Więc to, co mówił, to, że częściowa ślepota spotkała Izraela, dopóki nie powstała pełnia lub dopełnienie pogan. W haśle powstawanie chodzi o to, że pojawia się coś, co było zasadzone. Zaczyna się jego owocowanie. Zaczyna rozkwitać, zaczyna kwitnąć. Zaczyna robić to, co powinno robić. O to w tym chodzi.

I jeszcze raz – 1 Mojż. 12 – wszystkie rodziny ziemi będą wszczepione w Abrahama. A jeśli są wszczepione, to logiczne jest wnioskować, że powinny wydawać one ten sam owoc. Powinny wykonywać one dzieła (uczynki) Abrahama. A jakie są uczynki Abrahama? Mówiąc wprost, słuchał tego, co Bóg mówi i czynił to, co Bóg powiedział. A ponieważ uwierzył Mu i działał na podstawie tej wiary, Bóg policzył mu to jako sprawiedliwość. Słuchanie, co Bóg mówi i wykonywanie, co Bóg mówi.

Tak wielu wierzących, przez ogrom lat, nic nie wiedziało o tym, co napisał Mojżesz. I do pewnego stopnia, także to, co pisali prorocy. I że powinniśmy czynić te rzeczy. Powinniśmy działać na podstawie tych rzeczy i manifestować je. I jeszcze raz – nie po to, by być zbawionymi, ale jako wyraz tego, że jesteśmy zbawieni. Czyli pojawi się, powstanie Dopełnienie Pogan. Wszystko zacznie rozwijać się w kwiat. I przypominam, chodzi tu o pojęcie wydawania owocu. Ok.

Paweł nie wytrzasnął tego określenia z powietrza. Nie zerknął sobie pewnego dnia przez okno i nie zobaczył tam kogoś, kto szczepi drzewo, i stwierdził, oo… to wygląda dobrze. Chyba to wykorzystam, by pokazać, o co mi chodzi. Nie. Paweł był nieźle obeznany z wersetami z Tory, z wersetami z Proroków. Szkolony u stóp Gamaliela. I bardzo inteligentnym człowiekiem. Pisząc więc listy, by przekazać ludziom z pogan, jak oni pasują do tego planu, jaki Bóg ma od samego początku, w Rzymian 11 zaczął mówić o tym drzewie, o niewierze, o odłamanych gałęziach; i o tym, jak wy nie byliście częścią tej rodziny, ale teraz – zgadnijcie – dostaliście sposobność wejścia i stania się częścią tej rodziny. I kiedy pisze ten list – może pisze po łacinie, może pisze po grecku – lecz nawet jeśli pisze po grecku, to gwarantuję wam, że myśli po hebrajsku. To jego pierwszy język. Gdy więc pisze na temat Pełni Pogan, to używa tam tego określenia „mela ha’gojim”. Skąd go wziął?

Cóż… w 1 Mojż. 48 Jakub udaje się do Egiptu, gdzie spotyka się ze swoim synem Józefem. Poznaje tam swoich wnuków – Manassesa i Efraima. I według 1 Mojż. 48:5-6, każe podejść do siebie Manassesowi i Efraimowi, i adoptuje ich jako własnych synów. Stają się jak Ruben i Symeon – mówi. Są zliczani jako plemiona Izraela. Są jak pozostali synowie Jakuba. Są traktowani jako posiadający dziedzictwo. Są dziedzicami – jeśli wolicie – zgodnie z obietnicą. W pewnym sensie moglibyśmy powiedzieć, że to, co zrobił Jakub w 1 Mojż. 48, to wziął Manassesa i Efraima, i wszczepił ich w drzewo rodzinne. Ich ojciec był Hebrajczykiem, lecz ich matka była Egipcjanką. Przynajmniej częściowo wywodzili się z narodów (pogan). A jednak wciąga ich do drzewa rodzinnego. To są moi synowie – nie będzie żadnej różnicy między nimi a Rubenem i Symeonem. To bardzo, bardzo ważna sprawa. I potem gdy czytamy dalej opis, on ich będzie błogosławił. Ponieważ przygotowuje się do śmierci – i tak de facto dlatego Józef przyprowadził swoich synów do ojca, by ten mógł ich pobłogosławić. I czytamy dalej z 1 Mojż. 48:13-19, gdzie tak mamy powiedziane:

Potem Józef wziął obydwu i [postawił] Efraima po swojej prawej ręce, czyli po lewej stronie Izraela; a Manassesa po swojej lewej ręce, czyli po prawej stronie Izraela, i przyprowadził ich do niego. Izrael wyciągnął swoją prawą rękę, położył ją na głowę Efraima – prawa ręka symbolizuje moc i potęgę – położył ją na głowę Efraima, który był młodszy, a swoją lewą rękę na głowę Manassesa, umyślnie przekładając swoje ręce, choć pierworodny był Manasses. I błogosławił Józefowi, mówiąc: Bóg, przed którego obliczem chodzili moi ojcowie, Abraham i Izaak, Bóg, który mnie żywił od mej młodości aż do dziś; Anioł, który wybawił mnie ze wszelkiego zła, niech błogosławi tym chłopcom i niech będą nazywani od mego imienia i od imienia moich ojców, Abrahama i Izaaka, i niech się rozmnożą na ziemi. A gdy Józef zobaczył, że jego ojciec położył swoją prawą rękę na głowę Efraima, nie podobało mu się to. Wziął więc rękę swego ojca, aby ją przenieść z głowy Efraima na głowę Manassesa. I Józef powiedział do swego ojca: Nie tak, mój ojcze. Ten bowiem (Manasses) [jest] pierworodny, połóż swoją prawą rękę na jego głowę. Ale jego ojciec wzbraniał się i powiedział: Wiem, mój synu, wiem. Ten też stanie się ludem i on też urośnie, ale jego młodszy brat go przewyższy, a z jego potomstwa wyjdzie „mnóstwo narodów”.

Pierwszą rzeczą, jaką chcę tu powiedzieć, jest to: nie po raz pierwszy tu pierworodny nie otrzymał błogosławieństwa pierworodnego. Prawdę mówiąc, możemy się cofnąć aż na początek. Kain i Abel. Prawdopodobnie Kain urodził się pierwszy, potem Abel. Kto z nich jest sprawiedliwy, a kto niegodziwy? Cóż… pierworodny jest niegodziwy. To ten drugi, który się urodził, uważany jest za sprawiedliwego. Potem przechodzimy do Izaaka i Ismaela. Ismael jest pierworodnym, ale to pierworodny według ciała. To Izaak jest synem obietnicy, choć urodził się po Ismaelowi. W Izaaku będzie nazwane twoje nasienie. I ponownie, gdy dochodzimy do Ezawa i Jakuba, Ezaw jest pierworodnym – ale Ezawa odrzuciłem; umiłowałem Jakuba. I oczywiście to Jakub będzie znany jako Izrael.

Wracamy teraz do Jakuba, który miał syna imieniem Ruben, jednak kładzie on błogosławieństwo pierworodnego nie na Rubena, pierworodnego swego ciała, lecz na Józefa – pierworodnego miłości swego życia, Racheli. I teraz Józef przyprowadza swoich synów – i jest tam pierworodny – sądząc, że to on otrzyma błogosławieństwo i prawo pierworodnego. Nie – idzie ono do urodzonego po nim, do Efraima. Dotarło to do mnie kilka lat temu. Potem usłyszałem mojego dobrego przyjaciela, Brada Scotta, nauczającego o tym, który mówił: jeśli spojrzycie na te przykłady i spojrzycie na pierworodnego, to jest nim zawsze ten zły gościu. Niekoniecznie w każdym przypadku, ale wiecie – Kain, Ismael, Ezaw. Wydaje się, że to jakoś tego drugiego Bóg preferuje.

Oto, jaka jest różnica. Pierworodnym nie jest ten, w którego człowiek umieszcza swe nasienie, lecz pierworodnym jest ten, w którego Bóg umieszcza Swe nasienie – Swoje Słowo. Więc tutaj mamy kolejny przykład tego. Bóg ma dla Efraima cel. Jakub uspakaja Józefa – słuchaj, wiem, co robię. Wiem, że Manasses jest twoim pierworodnym. Ale wiem, co robię. Pobłogosławię Efraima.

Pomyślcie o tym w ten sposób, kiedy Józef był w Egipcie i ożenił się z córką kapłana Heliopolis, urodził mu się Manasses i nazwał go tak, gdyż oznacza to ‘zapomnieć‘. Gdyż mówił: zapomniałem o całym domu mego ojca. Czyli Manasses to zapominanie. Zapominanie o przeszłości, zapominanie o bólu, zapominanie o zdradzie. Zapominanie… zapominanie… Usuwanie tego z umysłu. Efraim. Nazwał go tak, gdyż Bóg rozmnożył mnie w ziemi mego utrapienia. Efraim oznacza płodny, urodzajny. I to nie w liczbie pojedynczej, ale w liczbie mnogiej. Innymi słowy, wiele (mnóstwo) owocu. I to dotyczy także przyszłości. Spoglądamy na przyszłość. Nie patrzę na przeszłość, zapominam o tych rzeczach; ale patrzę na przyszłość. Patrzę, by być płodnym. A tak przy okazji, jak oddajemy naszemu Ojcu w niebie cześć i honor? Przez wydawanie mnóstwa owocu. Jak więc Jakub mógł złożyć błogosławieństwo na tego, który reprezentuje zapominanie o domu swego ojca? On złożył błogosławieństwo na tym, którego imię oznacza ‘być płodnym, owocować’. I mówi o nim, że będzie on większy, niż ten starszy. A jego nasienie stanie się mnóstwem narodów. Hebrajskie wyrażenie, jakie w tej Biblii przetłumaczono jako ‘mnóstwo narodów’, to mela ha’gojim. Jest to to samo wyrażenie, jakiego użyłby Paweł w Rzymian 11, gdy mówi o Pełni Pogan lub dopełnieniu się pogan. Prawdę powiedziawszy mela ha’gojim pojawia się tylko raz w Tanachu. Dokładnie w 1 Mojż. 48, gdzie jest mowa o tym, jak Jakub kładzie błogosławieństwo na głowę Efraima. I mówi: w nim będzie mela ha’gojim, mnóstwo narodów lub – jeśli wolicie – Pełnia Pogan.

Widzicie, nasienie Efraima – niekoniecznie oznacza to naturalne, fizyczne nasienie – ale nasienie Efraima, czyli ci, którzy wydają owoc tego nasienia, to jest ta Pełnia Pogan. To jest ta pełnia, o jakiej mówił Paweł. To jest to owocowanie drzewa, o jakim mówi w Rzymian 11. Lub ujmijmy to w ten sposób – to są ci, adoptowani do rodziny, zwącej się Izrael. Grają oni bardzo istotną rolę w Pełni Pogan. Eliasz gra bardzo istotną rolę w odnowieniu wszystkich rzeczy. Pomnażanie Efraima… tak na marginesie, jest to imię nadane Domowi Izraela. Wiele, wiele razy nazywa go Efraimem. Ta wszczepiona gałązka, ta dzika gałązka, która została wszczepiona wbrew naturze, odgrywa bardzo ważną rolę w odnawianiu wszystkich rzeczy. Bo gdy ta gałąź zaczyna dochodzić do swojej pełni, do owocowania i gdy zaczyna wydawać ten owoc, prowokuje pozostałe gałęzie do wydawania owocu, jakiego – tak się wydaje – do tej pory nie były w stanie wydawać.

Przypomnę, główny nurt chrześcijaństwa nie uważa się za cząstkę Izraela. I konsekwentnie, główny nurt chrześcijaństwa uważa, że Tora nie jest dla chrześcijan, że jest tylko dla Żydów. Konsekwencją tego jest to, że wierzący Żydzi – tu mam na myśli tych, którzy wierzą w Mojżesza, w to, co napisał, że jest jeden Bóg, niekoniecznie, że Jaszua jest Mesjaszem – oni nigdy nie zaakceptują Mesjasza, którego naśladowcy mówią, że On im powiedział, iż nie muszą przestrzegać tego, co napisał im Mojżesz. Oni nigdy nie zaakceptują Mesjasza, którego postrzegają, iż mówiłby ludziom, by odchodzili od Mojżesza lub od tego, co Mojżesz napisał w Torze. To było bardzo istotne w utrzymywaniu tych dwóch oddzielnie.

Wiecie, mówi się, że Ameryka została założona na judeo-chrześcijańskich wartościach, bo to, co znamy jako chrześcijaństwo – a przynajmniej jego rdzeń – ta prawda, jaka jest w chrześcijaństwie – nie te wszystkie rzeczy, jakie podochodziły po drodze – ale prawdziwa esencja tego, czym miało być chrześcijaństwo, wywiodło się z tego, czym miał być prawdziwy rdzeń judaizmu. Nie to wszystko, co oni podoczepiali po drodze, co ludzie pododawali i poodejmowali. Zrozumcie to, co mówię tutaj. To, co my nazywamy chrześcijaństwem, wywiodło się z tego, co świat nazywa judaizmem. Nie mówię tu o religiach. I nie mówię tu o ludzkich rzeczach. Mówię tu o głównym sednie.

Tak, jak Adam, który zasnął i Bóg wyjął z niego resztkę i uczynił z niej inne ciało. Lecz nigdy nie zamierzał, by te dwa ciała były oddzielne. Nigdy nie zamierzał, by żyły one osobnym życiem. On zawsze chciał, by zeszły się razem. On zawsze chciał, by było one jedno, po to, by mogły wydać owoc. By mogły wydać owoc. Bo w owocu jest nasienie. I tak rozprzestrzenia się życie.

Mamy więc kościół, który mówi, nie jesteśmy częścią Izraela. Nie musimy robić tego, co Bóg powiedział Izraelowi. A tu mamy Izrael, który mówi, że nigdy nie zaakceptuje Mesjasza, który mówiłby, że nie musisz czynić tego, co powiedział Mojżesz. Więc żyją sobie osobnym życiem. Coś więc musi się stać, jeśli obrzezanie i nieobrzezanie ma się kiedykolwiek zejść i stać jedno. Musimy teraz pamiętać, że jako wierzący w Mesjasza, jesteśmy zbawieni przez krew Mesjasza. Nie jesteśmy zbawieni przez nakazy i zakazy. A skoro jesteśmy zbawieni, są pewne drogi, według jakich powinniśmy żyć. I tu są nakazy i zakazy.

Są również inne sprawy, o jakich pisał Mojżesz. I na przykład Mojżesz pisał też o Mesjaszu. Mojżesz pisał o poganach, którzy zostaną wszczepieni w rodzinę Abrahama, która określana jest mianem ‘Izrael’. I to nie z powodu ich więzów krwi lub linii genealogicznej. Jedyna licząca się krew to krew Mesjasza.

Ok, to doprowadza mnie do takiej myśli. Jeśli częściowa ślepota dotknęła Izraela, aż wejdzie Pełnia Pogan, i jeśli, poprzez Mesjasza, ty i ja jesteśmy częścią Izraela, czy nie oznacza to, że my też jesteśmy częściowo ślepi? Zawsze patrzyliśmy na to, że jest tu mowa, iż to Żydzi nie widzą, kim jest Mesjasz, są na to ślepi. Ok, zgadzam się z tym. Oni, w większości, nie uznają Jaszua za Mesjasza. Są ślepi na Jego tożsamość. Lecz jest to częściowa ślepota. Jeśli więc nie dostrzegają oni tożsamości Mesjasza – bo na to są ślepi – co w takim razie dostrzegają? Oto opinia Billa. Widzą to, że powinni wykonywać rzeczy, jakie napisał Mojżesz. Że powinni robić rzeczy, a jakich Bóg powiedział: rób i nie rób. Co Bóg powiedział: nie czyń. Innymi słowy – przestrzegać Jego przykazań. Ok. To jeśli my jesteśmy częścią tej rodziny, również powinniśmy być częściowo ślepi. My oczywiście wiemy, kim jest Mesjasz. Widzimy to bardzo wyraźnie. Ale co jest tym, na co my moglibyśmy być zaślepieni? W mojej opinii – my jesteśmy ślepi na to, co oni widzą. A oni są ślepi na to, co my widzimy. Jeśli moglibyśmy zobaczyć to, co oni widzą, i nasze oczy zostałyby otwarte, i bylibyśmy pełni, to sprowokowałoby w nich, że dostrzegliby Tego, którego wcześniej nie widzieli.

Pełnia Pogan to coś takiego: gdy nasze oczy są otwierane na fakt, że tak, Jaszua jest Mesjaszem; a ponieważ jest Mesjaszem i ponieważ powiedział, jeśli Mnie miłujecie, przestrzegajcie Moich przykazań, zaczynamy przestrzegać tych przykazań. To sprawia, że naturalne gałęzie zaczynają widzieć to, czego nie widzieli, czyli tożsamość Mesjasza. Gdy (dzika) gałąź zaczyna owocować, wywołuje to w naturalnej gałęzi, że ona również zaczyna owocować. I ten szczep, do jakiego jesteśmy przyrównani, z reguły przyjmuje się trzeciego dnia. Tak się składa, że akurat żyjemy w trzecim proroczym dniu. Widzicie, przebudzenie jest tutaj. Jesteśmy ożywiani. Dochodzimy do odnawiania wszystkich rzeczy.

Pełnia Pogan nie jest tym samym, co czasy pogan. Czasy pogan to coś takiego, że te narody, które panują nad Izraelem, ich czas się kończy. A to daje narodziny przywracaniu Królestwa. I w środku tego, tworząc bardzo istotny składnik przywracania tego Królestwa, jest Pełnia Pogan. Dochodzenie do wydawania owocu tego, co Bóg ustanowił już dla nich na samym początku. Prowokowanie naturalnych gałęzi również do rozkwitu i owocowania. Przekazywanie życia. To właśnie odnawianie wszystkich rzeczy. To właśnie Pełnia Pogan. Ty, ja, inni, którzy dochodzą do zrozumienia, że CAŁE Boże Słowo jest dla WSZYSTKICH ludzi. I zaczynamy te rzeczy manifestować. Tu nie chodzi o bycie Żydem, gdyż Żydzi tego wszystkiego nie pojęli. Tu nie chodzi o próbowanie bycia chrześcijaninem, bo chrześcijanie też tego wszystkiego nie pojęli. To staranie się być jak On. I pamiętanie o tym, że Żydzi nie są naszymi przeciwnikami. Żydzi są naszymi braćmi. Proszę zauważyć, że nie judaizm, ale mężczyzna, kobieta, dziecko. I nawet, jeśli zostali odłamani z powodu niewiary, Bóg jest w stanie, i zapewne ponownie ich wszczepi. Gdy to się stanie, gdy tych dwoje się zejdzie i staną się jedno, to powstanie jedno Królestwo; powstanie jeden lud pod Jednym Królem. Musimy być więc tymi, którzy dostosowują się do korzenia, by wydawać owoc nasienia, by prowokować inne gałęzie, by widziały Tego, którego nie dostrzegały. Bo jeśli czynimy to, co powinniśmy czynić, dochodzimy do pełni tego, kim jesteśmy i wielkie rzeczy będą się dziać. I na końcu – oto co powiedział Paweł – cały Izrael zostanie zbawiony.

I wraz z tym chcę powiedzieć: dziękuję, że dołączyliście do mnie. Mam nadzieję, że w pewnym stopniu było to dla was błogosławieństwem, że czegoś się nauczyliście. I mamy nadzieję, że do zobaczenia wkrótce. Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Pełnia-Pogan-6.pdf