5. Życie po śmierci – Trudne wersety – cz. 2

Seria Życie po śmierci – Trudne wersety – część 2

 

Zapraszam do wysłuchania kolejnej części omawiającej stan ducha po śmierci.



 

Poniżej transkrypt z tego nauczania:

Seria – Życie po Śmierci
Część 5 – TRUDNE WERSETY – cd.

Jesteśmy już dość daleko w naszej serii Życie po Śmierci. Poświęciliśmy mnóstwo czasu na wyjaśnienie natury śmierci. Podkreśliliśmy istotę zmartwychwstania jako jedynej rzeczy, która ratuje nas od śmierci. Omówiliśmy wiele trudnych wersetów, takich jak Łukasz 23 i złodziej na krzyżu, oraz przypowieść o bogaczu i Łazarzu z Łukasza 16. Zanim pójdziemy dalej, wciąż musimy omówić parę trudnych wersetów na temat tego, co w ostateczności stanie się z wierzącymi i niewierzącymi.

Trzy fragmenty z Pawła często są cytowane jako ‘dowód’ na to, że po śmierci ciała świadomy duch żyje. Spójrzmy najpierw na fragment z 2 listu Pawła do Koryntian.

2 Koryntian 5:1-9
Wiemy bowiem, że jeśli zostanie zniszczony ten namiot naszego ziemskiego mieszkania, to mamy budowlę od Boga, dom nie ręką uczyniony, wieczny w niebiosach. Dlatego w tym wzdychamy, pragnąc przyodziać się w nasz dom z nieba; jeśli tylko zostaniemy znalezieni odziani, a nie nadzy. Bo my, którzy jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie pragniemy być rozebrani, ale przyodziani, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie. A tym, który nas do tego właśnie przygotował, jest Bóg, który nam też dał Ducha jako zadatek. Tak więc mamy zawsze ufność, wiedząc, że dopóki mieszkamy w tym ciele, tułamy się z dala od Pana. (Przez wiarę bowiem kroczymy, a nie przez widzenie.) Mamy jednak ufność i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. Dlatego też zabiegamy o to, żeby się jemu podobać, czy mieszkamy w ciele, czy z niego wychodzimy.

Jeśli wrócilibyśmy się do 1 listu Pawła do Koryntian, to dowiemy się, że ‘nasz ziemski dom’, nasze fizyczne ciało, zostanie ‘skonsumowane przez życie’ przy zmartwychwstaniu. Taki jest kontekst, w jakim Paweł tutaj pisze. Gdy Paweł mówi, że „wolałby raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana”, to po prostu mówi, że nie możemy być z Panem, dopóki nie otrzymamy naszego nieśmiertelnego ciała podczas zmartwychwstania. Wersja KJV Bible mówi to praktycznie tak samo i jest dość znana pośród ludzi. Wolimy raczej wyjść z tułactwa w ciele, a znaleźć się przy Panu. Gdy się to poprawnie zrozumie, to Paweł potwierdza, że jedynie po zmartwychwstaniu będziemy żywi z Jaszua. Gdy Paweł mówi o ‘opuszczeniu ciała i byciu z Panem’, to mówi o zmartwychwstaniu umarłych, gdy śmiertelne ciało zostanie zamienione na ‘budowlę od Boga’. My zmartwychwstaniemy, gdy przyjdzie Jaszua i dopiero wtedy z nim będziemy. Pierwsza część tych wersetów opisuje zmartwychwstanie… nasze nowe ciała to nasze nowe namioty lub mieszkanie, nasze nowe odzienie. Paweł mówi, że dopóki żyjemy w tym ziemskim ciele, w tym namiocie, mieszkaniu, które ulegnie zniszczeniu, to nie jesteśmy jeszcze z Jaszua. Po czym mówi dalej, że lepiej byłoby być poza tym ciałem i w domu, z Jaszua. Jest to po prostu zwykłe stwierdzenie faktu, że wolelibyśmy już być zmartwychwstali. Mówi coś podobnego do słów: na razie jesteśmy w naszych fizycznych, ziemskich ciałach, nie zmartwychwstaliśmy jeszcze do naszych nowych ciał i stąd nie jesteśmy jeszcze z Jaszua.

Uczeni biblijni wielokrotnie próbowali wyjaśniać pozorne sprzeczności w naukach Pawła o przejściowym stanie wierzącego pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem. Sugerowali, że Paweł pojmował coraz więcej o pośmiertnym stanie, gdy zwiększało się jego rozumienie eschatologii. To miałoby wyjaśniać różnice w poglądach z jego wcześniejszych pism i tych późniejszych. Jednak niektórzy badacze uważają, że dostrzegane różnice wynikają po prostu z różnego podkreślania pewnych okoliczności, w jakich każdy z tych listów był pisany. W ‘Słowniku Listów Pawła’ znajdujemy taki ciekawy komentarz na temat rzekomej zmiany postawy Pawła między 1 Koryntian a 2 Koryntian.

Oba listy wskazują na przemianę wierzącego w Chrystusie; kiedy jednak następuje ta przemiana? F.F. Bruce mądrze pisze w tej sprawie: Konflikt, jaki utworzył się między postulowaną przerwą między śmiercią i zmartwychwstaniem, może zostać dziś zniesiony, gdyby sugerowano, że w świadomości wierzącego, który odszedł, nie ma przerwy między rozkładem a ponownym powstaniem, i nieważne jak długa byłaby ta przerwa, patrząc na nią z perspektywy ziemskiego kalendarza ludzkiej historii.

Innymi słowy, wierzący, którego świadomość ustała przy śmierci, nie byłby świadom upływającego czasu na ziemi do czasu przebudzenia przy zmartwychwstaniu. Pozwalałoby to twierdzić Pawłowi, że wolałby być raczej poza śmiertelnym ciałem i być z Panem, i przez to nie unieważniać tych rzeczy, jakie pisał wcześniej o umarłych, że są w stanie snu. Przyjrzyjmy się teraz urywkowi z listu do kościoła w Filipach.

Filipian 1:21-24
Dla mnie bowiem życie to Chrystus, a śmierć to zysk. Lecz jeśli życie w ciele jest dla mnie owocem mojej pracy, to nie wiem, co mam wybrać. Jedno i drugie bowiem mnie naciska: chcę odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze; Lecz pozostać w ciele jest bardziej potrzebne ze względu na was.

Opierając się na wcześniejszym rozumowaniu Pawła, przedstawionym w 1 Kor 15 i 1 Tes 4, dlaczego miałby mówić, umrzeć byłoby dla niego zyskiem. Jak dzięki odejściu mógłby być z Mesjaszem? W oparciu o pogląd Pawła na temat stanu zmarłych oraz zmartwychwstania, co widać z fragmentów, jakie właśnie omówiliśmy, umrzeć byłoby dla niego zyskiem, gdyż zasnąłby i nie musiałby już więcej cierpieć w ciele. Podczas snu śmierci nie ma poczucia upływu czasu. Kolejnym momentem świadomości Pawła po jego śmierci byłoby jego zmartwychwstanie, gdy Jaszua wróci po Swoich wiernych. Gdy to wszystko uwzględnimy, łatwo dostrzec, o co chodzi Pawłowi. Spójrzmy na kolejny fragment z listu Pawła do Tesaloniczan.

1 Tes 5:9-10
Gdyż Bóg nie przeznaczył nas na gniew, lecz abyśmy otrzymali zbawienie przez naszego Pana, Jaszua, Mesjasza, który umarł za nas, abyśmy, czy czuwamy, czy śpimy, razem z nim żyli.

Jedynym sposobem, by użyć tego tekstu na poparcie teorii świadomego ducha, to zignorowanie kontekstu. Pamiętajcie, zaledwie kilka wersetów wcześniej, Paweł mówi o przebudzeniu zmarłych ze snu podczas zmartwychwstania (1 Tes 4:13-17). W tym wersecie Paweł po prostu mówi, że obojętne czy wierzący jest świadomy (żyje w ciele), czy też zasnął (martwy w grobie), to ostatecznie, po zmartwychwstaniu, będzie żył z Jaszua, Mesjaszem.

Adwokaci świadomego ducha celowo używają tych trzech fragmentów Pawła i próbują udowadniać swoje twierdzenie, że sprawiedliwi, którzy umarli, żyją w niebie z Jaszua. Czyniąc tak, muszą odrzucić lub wyjaśnić wiele wyraźnych fragmentów Pisma, czy to Pawła, czy inne, które obalają ich pozycję. Jednym z takich oczywistych fragmentów jest drugi list Pawła do Tymoteusza, napisany tuż przed jego śmiercią.

2 Tym 4:6-8
Ja bowiem już mam być złożony w ofierze, a czas mojego odejścia nadchodzi. Dobrą walkę stoczyłem, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem. Odtąd odłożona jest dla mnie korona sprawiedliwości, którą mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali jego przyjście.

Paweł wyraźnie mówi tutaj Tymoteuszowi, że umrze i że jego nagroda nie zostanie mu dana, aż Pan pojawi się w Swoim dniu – w dniu, kiedy z nieba wróci Jaszua, by wzbudzić Swoich świętych. Jest to najwyraźniejsze stwierdzenie Pawła spośród wszystkich tematów i całkowicie obala pogląd, że wierzący są nagradzani podczas śmierci tym, że są świadomi i przebywają z naszym Mesjaszem w niebie. Zbadajmy teraz opis przemienienia, który jest powszechnie wykorzystywany jako dowód na to, że po śmierci dusze są świadome.

Mateusz 16:28-17:9
Zaprawdę powiadam wam: Są wśród stojących tutaj tacy, którzy nie zakosztują śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w swoim królestwie. A po sześciu dniach wziął Jaszua Piotra, Jakuba i Jana, jego brata, i wprowadził ich na wysoką górę, żeby byli na osobności. I został przemieniony przed nimi: jego oblicze zajaśniało jak słońce, a jego szaty stały się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali. Wtedy Piotr powiedział do Jaszua: Panie, dobrze nam tu być. Jeśli chcesz, postawimy tu trzy namioty: jeden dla ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Kiedy on jeszcze mówił, oto jasny obłok zacienił ich, a z obłoku rozległ się głos: To jest mój umiłowany Syn, w którym mam upodobanie, jego słuchajcie. Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się bali. Wtedy Jaszua podszedł, dotknął ich i powiedział: Wstańcie, nie bójcie się. Oni zaś, podniósłszy oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jaszua. A gdy schodzili z góry, Jaszua im przykazał: Nikomu nie mówcie o tym *widzeniu*, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.

Obrońcy świadomego ducha słusznie sądzą, że jedynym sposobem, by Mojżesz i Eliasz mogli pojawić się z Jaszua na górze, jest to, że byli oni żywi w niebie i stamtąd przyszli. Pozornie taka odpowiedź jest zrozumiała. Jednak, niestety, takie twierdzenie nie jest udowodnione przez Pismo. W rzeczywistości grecki tekst 9-go wersetu literalnie obala takie twierdzenie. Po pierwsze, musimy zrozumieć, że wydarzenie to miało miejsce, by wypełniła się obietnica Jaszua, że niektórzy z apostołów „nie zakosztują śmierci, aż Syn Człowieczy przyjdzie w Swoim Królestwie”. Minęło już praktycznie 2000 lat, odkąd Jaszua chodził po ziemi jako człowiek, a Boże Królestwo wciąż nie przyszło w swojej mocy. I nie przyjdzie, dopóki Mesjasz nie powróci z nieba, by rządzić narodami żelazną rózgą. Jak zatem któryś z tych 12-tu apostołów mógł ujrzeć to wydarzenie, zanim pomarli? Kluczem do prawidłowego zrozumienia tego fragmentu jest uświadomienie sobie, że to, co widzieli Piotr, Jakub i Jan to była nadnaturalna wizja przyszłości, a nie istniejąca rzeczywistość. Słowo, jakie w Mat 17:9 przetłumaczono jako ‘wizja’ to grecki rzeczownik ‘horama‘. W odniesieniu do znaczenia tego słowa leksykon greckiego Nowego Testamentu (Friberg’s Analytical Lexicon) mówi:

w NT [horama to] nadnaturalna wizja, dana jako środek boskiej komunikacji…

A przy okazji, to samo słowo ‘horama‘ użyte jest przy opisie wizji Piotra wielkiego płótna, wypełnionego wszelkim czworonożnym zwierzem ziemi, dzikimi bestiami, pełzającymi rzeczami i ptakami nieba, jak również wizji Pawła pewnego Macedończyka, który błagał, by została im głoszona ewangelia. Te rzeczy literalnie nie miały miejsca. Nikt nie wierzy, że literalnie się wydarzyły. To wszystko były wizje.

Dodatkowo w starożytnym greckim przekładzie Starego Testamentu, Septuagincie, horama użyte jest do opisania nadnaturalnych wizji przyszłości, danych Danielowi, jak również i innym.

Wyraźnie widać, że przemienienie na górze było wizją przyszłego Królestwa, daną Piotrowi, Jakubowi i Janowi, wypełniającą słowa Jaszua, że niektórzy ujrzą Królestwo, zanim doświadczą śmierci. Dany im był przebłysk chwały Mesjasza z dwoma Jego świętymi, którzy literalnie będą z Nim w Królestwie, gdzie tych dwóch, metaforycznie, symbolizuje, że Królestwo oparte będzie na Duchu i Prawdzie.

Jest bardzo trudno udowodnić biblijnie, że Mojżesz i Eliasz musieli żyć w tym momencie, aby być widzianymi w wizji przyszłości. Teraz spróbujmy przebadać twierdzenie Jaszua, że Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Niektórzy zwolennicy teorii świadomego ducha uważają, że to stwierdzenie jest dowodem, iż Abraham, Izaak i Jakub byli żywi, gdy Jaszua to mówił. Omawialiśmy już to, ale krótko to przypomnimy. Po pierwsze, musimy sobie uświadomić, że twierdzenie Jaszua miało na celu obalić przekonanie Saduceuszów, iż nie ma zmartwychwstania. Wiedząc, dlaczego Jaszua to powiedział, popatrzmy na to, co mówi Biblia.

Mateusz 22:31-32
A co do zmartwychwstania umarłych, czy nie czytaliście, co wam zostało powiedziane przez Boga: Ja jestem Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba? Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych.

Marek 12:26-27
A o umarłych, że będą wskrzeszeni, nie czytaliście w księdze Mojżesza, jak Bóg do niego z krzaka przemówił, mówiąc: Ja jestem Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba? Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale Bogiem żywych. Wy więc bardzo błądzicie.

Łukasz 20:37-38
A że umarli zmartwychwstaną, to i Mojżesz pokazał przy krzaku, gdy nazywa Pana Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Bóg przecież nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych, bo dla niego wszyscy żyją.

Widać wyraźnie, że Jaszua udowadniał niewierzącym Saduceuszom realność zmartwychwstania w tych kilku fragmentach. Kontekstem jest udowadnianie przez Jaszua zmartwychwstania. I mimo że Abram, Izaak i Jakub byli martwi w chwili, gdy Jaszua to wypowiadał, Bóg obiecał, że ich wzbudzi. To o tym mówił Jaszua. Bóg daje życie umarłym i nazywa te rzeczy, jakie nie istnieją, jakby istniały (Rzym 4:17). Zatem Jaszua mógł pewnie twierdzić, że Abraham, Izaak i Jakub żyli, bo wiedział, że Bóg dotrzyma Swej obietnicy wzbudzenia ich z martwych.

Na wypadek, gdyby to wciąż było niejasne, księga Hebrajczyków jasno nam mówi, że tych trzech (a także inne ważne osoby ze ST) jest martwych i czekają na doskonałość oraz nagrodę przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych.

Hebr 11:13
Wszyscy oni (włączając Abrahama – werset 8, Izaaka – werset 9 i Jakuba – werset 9) umarli w wierze, nie otrzymawszy spełnienia obietnic, ale z daleka je ujrzeli, cieszyli się nimi i witali je, i wyznawali, że są obcymi i pielgrzymami na ziemi.

Hebr 11:39-40
A ci wszyscy (włączając Abrahama – werset 8, Izaaka – werset 9 i Jakuba – werset 9), choć zyskali chlubne świadectwo dzięki wierze, nie dostąpili spełnienia obietnicy; ponieważ Bóg przewidział dla nas coś lepszego, aby oni nie stali się doskonali bez nas.

Jaszua i autor Hebrajczyków nie negują sobie. Jaszua mówił po prostu w kontekście obiecanego zmartwychwstania. Ci, którym obiecano zmartwychwstanie, uważani są za „żywych”. Podobnie ci, którzy nie wierzą, ale choć literalnie żyją, nazywani są umarłymi, gdyż niewierzącym obiecana jest druga śmierć. Niektórzy próbują wykorzystywać słowa z Objawienia „dusze pod ołtarzem” na poparcie swojej wiary w świadome duchy w niebie.

Objawienie 6:9-11
A gdy otworzył piątą pieczęć, widziałem pod ołtarzem dusze zabitych z powodu słowa Bożego i świadectwa, które złożyli. I wołały donośnym głosem: Jak długo jeszcze, Panie święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i nie pomścisz naszej krwi na mieszkańcach ziemi? I dano każdemu z nich białą szatę, i powiedziano im, aby odpoczywali jeszcze przez krótki czas, aż dopełni się liczba ich współsług i braci, którzy mają zostać zabici, jak i oni.

Pierwsze i najważniejsze, musimy sobie uświadomić, że księga Objawienia została napisana symbolicznym językiem. Nie znamy żadnego badacza, który spodziewa się, że w czasach końca, literalnie pojawi się czterech jeźdźców, którzy będą siać spustoszenie, przy otwarciu pierwszych czterech pieczęci. Tych jeźdźców i ich konie traktuje się jako alegoryczne ukazanie wydarzeń, jakie nastąpią. Dlaczego więc mielibyśmy literalnie traktować piątą pieczęć, skoro pierwsze cztery są wyraźnie symboliczne? Możemy tu zasugerować bycie konsekwentnym? Ołtarz to miejsce, gdzie przedstawiane są ofiary. Pamiętajcie, symbolicznie są one „pod ołtarzem”. Ich pojawienie się reprezentuje tych męczenników, którzy poświęcili swe życie w służbie Bogu. Pytanie stawiane przez te „dusze”, użyte jest, by symbolicznie ukazać, jak wielkie będzie ostateczne męczeństwo wierzących u końca czasów. Nawet to obrazowe, metaforyczne wydarzenie ukazuje prawdziwy status zmarłych. Tym zabitym powiedziano, by ODPOCZĘLI jeszcze trochę, zanim nie dokończy się ostatnia masowa rzeź wierzących. Mają wrócić do odpoczynku w śnie śmierci, aż nastąpi zmartwychwstanie wszystkich wierzących przy dźwięku siódmej trąby. Następnie i tylko dopiero wtedy Jahwe wyleje swój gniew.

I na koniec, spróbujmy zbadać opis Saula przywołującego ducha Samuela. Filistyńska armia stanęła przeciwko Saulowi, i z powodu jego nieposłuszeństwa Bóg go opuścił. Ponieważ bał się armii filistyńskiej i Bóg nie chciał odpowiadać na jego pytania w sprawie nadchodzącej bitwy, Saul postanowił użyć medium, by skontaktować się z martwym prorokiem Samuelem. Opis ten znajdujemy w 1 Samuelowej 28:11-19.

Wtedy kobieta zapytała: Kogo mam ci wywołać? A on odpowiedział: Wywołaj mi Samuela. A gdy kobieta zobaczyła Samuela, krzyknęła głośno i powiedziała do Saula: Czemu mnie oszukałeś? Przecież ty jesteś Saul! Król powiedział do niej: Nie bój się. Cóż widziałaś? Kobieta odpowiedziała Saulowi: Widziałam boga wstępującego z ziemi. Pytał dalej: Jak wyglądał? Odpowiedziała: Wstępuje stary mężczyzna, a jest on ubrany w płaszcz. I Saul poznał, że to Samuel, schylił się twarzą do ziemi i pokłonił. Samuel zaś powiedział do Saula: Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie? Saul odpowiedział: Jestem w wielkim ucisku, gdyż Filistyni walczą ze mną, a Bóg odstąpił ode mnie i już nie odpowiada mi ani przez proroków, ani przez sny. Dlatego cię przyzwałem, abyś mi oznajmił, co mam czynić. Samuel powiedział: Czemu więc mnie pytasz, skoro Jahwe odstąpił od ciebie i stał się twoim wrogiem? I Jahwe uczynił ci, jak zapowiedział przeze mnie: Jahwe wyrwał królestwo z twoich rąk i dał je twemu bliźniemu – Dawidowi. Ponieważ nie byłeś posłuszny głosowi Jahwe ani nie wykonałeś jego srogiego gniewu nad Amalekiem, dlatego Jahwe tak ci dzisiaj uczynił. Ponadto Jahwe wyda Izraela wraz z tobą w ręce Filistynów, a jutro ty i twoi synowie będziecie ze mną. Jahwe wyda również wojsko Izraela w ręce Filistynów.

Ci, którzy wierzą, że po tym, jak ciało umrze, dusze dalej żyją, czasem używają tego fragmentu, by dowieść swojej racji. Gdyby jednak uwzględnili to, co „Samuel” mówi tutaj, zapewne by tę rację porzucili. Jedna szkoła utrzymuje, że ta postać „Samuela” to był demon przebrany za zmarłego proroka. Ponieważ jednak tekst wydaje się traktować pojawiającego się ‘elohim‘ jako faktycznego Samuela, przeanalizujemy ten fragment najpierw w tym świetle.

Zauważcie, jaka jest pierwsza rzecz, jaką Samuel mówi do Saula poprzez medium: Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie? To z pewnością brzmi, jakby umarły Samuel spał w śmierci i nie był zbyt szczęśliwy za przeszkadzanie mu przez Saula i jego medium. Z Pism wiemy, że Samuel był prawym człowiekiem, Bożym sługą, który całe życie był sędzią w Izraelu. Wiemy również, że pierwotnie Saul również był wybrany przez Boga, by był królem Izraela, lecz został później przez Niego odrzucony z powodu buntu i nieposłuszeństwa. Dualiści wierzą, że świadome duchy świętych idą po śmierci do nieba, podczas gdy duchy tych, którzy Boga odrzucili, idą do piekła. Skoro Samuel był wyraźnie Bożym człowiekiem, czyż nie wydaje się to dziwne, że wychodził z ziemi i mówił, że mu się przeszkadza, skoro rzekomo miał mieszkać w niebie? Lub niektórzy wierzą w literalną wersję przypowieści o Łazarzu i bogaczu, gdzie istnieją dwie strony szeolu; jedna na łonie Abrahama, a druga jako wieczne męki w piekle. W obu przypadkach widać ten sam problem.

Spójrzmy, co Samuel mówi Saulowi o jego przyszłości. Jutro ty i twoi synowie będziecie ze mną. Jeśli przyjmiemy, że tą wezwaną postacią był faktycznie Samuel, a nie podszywający się demon, to widać wyraźnie, że Samuel był wezwany przez to medium ze snu śmierci. Nie był zadowolony, że przeszkadza mu się w odpoczynku. Gdy Saul przedstawił Samuelowi, co się dzieje, Samuel powiedział Saulowi, że on i jego synowie jutro będą martwi, po bitwie z Filistynami. a następnie oni także zasną z nim w szeolu (grobie). Samuel został poinformowany o bieżących wydarzeniach i wtedy Samuel wypowiedział proroctwo odnoszące się do kolejnego dnia. W tym opisie nie ma niczego, co sugerowałoby, że pozostajemy świadomi po śmierci. A w rzeczywistości słowa Samuela wydają się wyraźnie temu przeczyć. Samuel spoczywał, w całkowitej nicości. Następnie jego myśli i emocje, jako jego świadomy duch, zostały wezwane w tym medium. Pamiętajcie, do świadomości potrzebne jest ciało, w przeciwnym razie medium nie byłoby potrzebne.

Kobieta, do której poszedł Saul, opisana jest jako medium. Medium działa jako naczynie komunikacyjne. Wszystko, co się wydarzyło, działo się wewnątrz medium i było przekazywane przez to medium. Nawet Saul niczego nie widział i wszystko musiało mu być opisywane słownie. Hebrajskie słowo na medium pochodzi od bukłaka (na wino, wodę). Wywodzi się ono z tego źródła za względu na pusty dźwięk, jaki wydaje taki bukłak. Coś podobnego do brzuchomówcy. Ciekawe jest również to, że Septuaginta, grecka wersja Starego Testamentu, tłumaczy hebrajskie słowo na wiedźmę (lub nekromantę) greckim słowem oznaczającym brzuchomówcę. To sugeruje, że gardłowe dźwięki pochodzą z brzucha. W każdym razie oznacza to, że dźwięki mające rzekomo pochodzić od zmarłego, pochodzą od medium, od tego czegokolwiek, co znajduje się w medium.

Zatem skoro Samuel został wezwany przez medium, które umożliwiało mu komunikowanie się z Saulem, był w stanie wypowiedzieć proroctwo dotyczące przyszłości, podobnie jak czyniło to wielu innych proroków, związanych z Jahwe.

Dla niektórych jest to dość trudne i być może stanowi dobry przykład, dlaczego Bóg potępia medium i zabrania komunikowania się ze zmarłymi poprzez nich. Jest również możliwe, że tak naprawdę Samuel nie został wezwany, gdyż powoduje to ogromne problemy. Jeśli wiedźma z Endoru wezwała Samuela z martwych, czy to oznacza, że niegodziwi mają władzę nad Bożymi wiernym w zaświatach? Pomyślcie o tym przez chwilę… może jest to możliwe, jednak myśl, że my, wierzący, po śmierci, możemy być wezwani na rozkaz wiedźmy, praktykującej wróżenie, nie wydaje się zbyt właściwa. Zastanówcie się i nad tym. Jak wielce jest to możliwe, że po tym, jak umrzemy, Jahwe pozwoliłby nam brać udział w czyimś grzechu, który w Torze karany jest najwyższą karą? Gdyż w tej sytuacji mamy tylko dwie opcje. Albo zła osoba może nas dowolnie sobie wzywać po naszej śmierci, bez naszej woli, albo mamy wybór, by wziąć udział w grzechu kogoś, kto kontaktuje się ze zmarłymi. Sam Saul nawet wspomina, że Jahwe przestał mówić do niego. Mamy zatem uwierzyć, że Jahwe użył Samuela, by przemówić do Saula w wielce zabronionej praktyce, gdy Jahwe odmawiał odpowiadać Saulowi poprzez odpowiednie kanały?

Co przez to rozumiemy? W 1 Samuelowej 28:6 mamy powiedziane, że Jahwe przestał odpowiadać Saulowi, nawet poprzez proroków. Dlaczego więc Bóg miałby złamać Swoje milczenie w akcie czarnej magii, która jest wyraźnie zabroniona w Torze? Modlimy się do Jahwe, by nie pozwolił nam, po śmierci, być wzywanymi przez złe media do swoich ciał. Czyż nie jest bardziej prawdopodobne, że to pojawienie się Samuela to tak naprawdę kłamliwy duch, opierający się na informacji, która była już znana? Patrząc w taki sposób, wydaje się możliwe, że Samuel w ogóle nie został wezwany. Może to był demon lub sztuczka medium.

Ciekawe jest to, że gdy medium ujrzało Samuela lub cokolwiek to było, była ona wyraźnie zaskoczona, na co wskazuje jej głośny okrzyk. Wydaje się, że to medium nie doświadczyło czegoś takiego wcześniej. Dzięki temu wiedziała ona, że osoba, z którą rozmawia, była bardzo ważna; dowiedziała się, że to Saul. Wydaje się bardziej prawdopodobne, że tą postacią Samuela był duch, jak na przykład demon, udający zmarłą osobę. I wydaje się być Samuelem, gdyż mówi historię z jego perspektywy. Podobnie jak w wielu miejscach Biblia opowiada historię z perspektywy świadka.

Z drugiej strony, historia ukazuje wydarzenia, jakby to faktycznie był Samuel. Samuel odwołuje się nawet do posłuszeństwa Jahwe i przedstawia jakieś proroctwo. Jest to trudny tekst do prawidłowego zrozumienia. W ostateczności historia Saula i medium z Endor to pewnego rodzaju gra moralności. Lekcja pokazująca, jak niebezpieczne jest porzucenie Boga i zwrócenie się ku radzie demonom, poprzez wróżbiarstwo i czary. Jest to droga strachu, desperacji, kłamstw, przekleństw i śmierci. Ukazuje ona smutny i tragiczny koniec człowieka, który wykazywał tak wielki potencjał, lecz który pozwolił, aby zazdrość i duma doprowadziły go oraz jego dom do upadku.

Bez względu na to, czy ktoś uważa, że Samuel był wezwany lub nie, samo wydarzenie nie potwierdza faktu, czy jesteśmy świadomi po śmierci, przed zmartwychwstaniem, i dla celów tej serii nauczań, tak naprawdę tylko to się liczy. Bo mówiąc uczciwie, nie jesteśmy do końca pewni, jaką stronę byśmy przyjęli, gdy chodzi o prawidłową interpretację wydarzenia z Saulem. Podobnie jak większość poważnych badaczy.

W każdym razie żadna z tych pozycji nie popiera świadomego ‘życia po śmierci’ przed zmartwychwstaniem. Pierwsze kłamstwo Szatana skierowane do Ewy, wciąż żyje i ma się dobrze na Ziemi. Jednak przeglądnięcie wszystkich rzeczowych fragmentów Pisma wyraźnie pokazuje, że umarli nie są świadomi i że ‘śpią’ aż do zmartwychwstania. Ich duchy nie są świadome ani w niebie, ani w piekle. Wszystkie fragmenty, które dualiści twierdzą, że mówią co innego, mogą być wytłumaczone, jak my to robimy, aby całe Pismo było w harmonii. Śmierć to koniec życia. Gdyby nie było nam obiecane zmartwychwstanie, nie mielibyśmy żadnej nadziei na życie. Jednak nasz niebiański Ojciec obiecał, że podźwignie nas z martwych i da nam życie wieczne w Jego Synu, Jaszua, Mesjaszu.

To prowadzi nas do przyszłych zmartwychwstań. Co się stanie, gdy wierzący zmartwychwstaną? Kiedy ono będzie? Czego się spodziewać? Czy idziemy do Nieba? Co się stanie, gdy niewierzący powstaną z martwych? Kiedy to się stanie i czego mogą się spodziewać? Czy za karę pójdą do piekła na wieczne męki?

Pozostałe odcinki serii Życie po Śmierci koncentrować się będą na wszystkim, co następuje po zmartwychwstaniach, zarówno sprawiedliwych, jak i niesprawiedliwych.

Mamy nadzieję, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem.

I pamiętajcie, by wszystko badać.

Szalom

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – 5-Czym-jest-śmierć-trudne-wersety-cd.pdf

Współczesna Modlitwa Proroka Daniela

Modlitwa jak za czasów Daniela

Modlitwa na otwarcie sesji senatu w Kansas

Kochani

Poruszeni do głębi serca tym listem, postanowiliśmy go przetłumaczyć i rozesłać wśród przyjaciół. Jesteśmy zbudowani odwagą Pastora Joe Wright’a i prosimy Was o podanie tej modlitwy dalej. Z życzeniami Bożego pokoju i radości.
Tula i Douglas

Kiedy Pastor Joe Wright poproszony został aby otworzyć nową sesję Senatu w Kansas (USA), każdy spodziewał się zwykłych sloganów i „uogólnień” – lecz oto co usłyszeli…

„Ojcze Niebieski, Stoimy tutaj dziś przed Tobą, aby prosić o Twoje przebaczenie oraz szukając kierunku i Twojego prowadzenia. Wiemy, że Twoje Słowo mówi: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem… (Iz 5:20) lecz jest to właśnie to co zrobiliśmy.

  • Zatraciliśmy naszą duchową równowagę i odwróciliśmy nasze wartości.
  • Wykorzystujemy biednych i nazywamy to loterią.
  • Wynagradzamy lenistwo i nazywamy to opieką społeczną.
  • Zabijamy nasze nienarodzone dzieci i nazywamy to wyborem.
  • Strzelamy do antyaborcjonistów i nazywamy to słusznym.
  • Zaniedbaliśmy wychowanie i dyscyplinę naszych dzieci i nazywamy to budowaniem poczucia wartości własnej.
  • Nadużywamy władzy i nazywamy to polityką.
  • Pożądamy własności naszych bliźnich i nazywamy to ambicją.
  • Zanieczyszczamy powietrze bluźnierstwami i pornografią i nazywamy to wolnością słowa.
  • Wyśmiewamy odwieczne i szczytne wartości naszych przodków i nazywamy to oświeceniem.

Zbadaj nas, O Boże, i poznaj dzisiaj nasze serca, oczyść nas z każdego grzechu i wyzwól nas. Amen!”

* Izajasz 5:20-23 mówi:

Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zmieniają ciemność w światłość, a światłość w ciemność, zamieniają gorycz w słodycz, a słodycz w gorycz. Biada tym, którzy we własnych oczach uchodzą za mądrych i we własnym mniemaniu za rozumnych!. Biada tym, którzy są bohaterami w piciu wina i mocarzami w mieszaniu mocnego napoju, Którzy uniewinniają winowajcę za łapówkę, a niewinnym odmawiają sprawiedliwości.

Reakcja na to była natychmiastowa.

Kilku członków senatu wyszło w czasie modlitwy na znak protestu. W ciągu tylko 6 tygodni Central Christian Church (Chrześcijański Centralny Kościół), którego Joe Wright jest pastorem, otrzymał ponad 5000 telefonów i w nich tylko 47 negatywnych wypowiedzi. Nadchodzą do Kościoła listy z wielu krajów, jak: Indie, Korea, Afryka, z prośbą o kopie tej modlitwy.

Komentator radiowy Paul Harvey odczytał tą modlitwę w swoim programie
zatytułowanym „The Rest of the Story” i otrzymał większy oddźwięk słuchaczy na ten program niż na jakikolwiek dotychczas.

Z Bożą pomocą niech modlitwa ta obejmie nasz naród oraz cały świat i będzie pragnieniem głębi naszego serca, abyśmy znowu mogli się nazwać „Jednym Narodem pod Rządami Boga.”

Beata Racki

Przedruk z – https://poznajpana.pl/modlitwa-na-otwarcie-sesji-senatu-w-kansas/