Daniel – Prorok na wygnaniu – część 7

Zapraszam do wysłuchania kolejnego nauczania na temat Księgi Daniela.


Daniel – Prorok na wygnaniu – część 7

Prorok na wygnaniu
Część 7
Paszcze lwów (Daniel 6)

Witam ponownie w naszym studium na temat Księgi Daniela. W naszym poprzednim odcinku omówiliśmy Daniela 5, gdzie Daniel zinterpretował napis, jaki Bóg umieścił na ścianie w pałacu króla Belszazara. Napis głosił, że Babilon zostanie podbity przez armie Medów i Persów. Tej samej nocy Belszazar został zabity. Babilon został zdobyty, a Dariusz, Med, został nowym władcą miasta.

W tym nauczaniu omówimy Daniela 6. W szóstym rozdziale nowy król, Dariusz, zaczyna organizować swoje królestwo. Król odkrywa w Danielu nadzwyczajnego ducha i chce ustanowić Daniela na bardzo wysokim stanowisku. Inni babilońscy urzędnicy nie lubią Daniela i przekonują króla, by wydał prawo, zabraniające modlitw przez 30 dni. Daniel natychmiast łamie to prawo, więc jest ukarany wtrąceniem do lwiej jamy. Bóg jednak chroni Daniela przed lwami i nietknięty, zostaje uwolniony. Następnie król Dariusz karmi lwy urzędnikami, którzy oskarżyli Daniela i wydaje dekret honorujący Daniela oraz Boga Daniela.

Zanim przejdziemy do tekstu szóstego rozdziału, pod koniec piątego rozdziału miało miejsce wielkie wydarzenie. Medowie i Parsowie podbili miasto Babilon. Jak to się stało? Kim są ci Medowie i Persowie? I kim jest ten nowy król, Dariusz?

Historia dotycząca podboju Babilonu jest fascynująca i łączy się z wieloma interesującymi proroctwami. Krótko to tu przedstawimy. Jak wspominaliśmy w poprzednim nauczaniu, zarówno Izajasz, jak i Jeremiasz prorokowali, że Babilon zostanie pobity przez Medów. Po tym, jak Cyrus II został królem Persji, podbił Medów. Lecz potem połączył armie Medów i Persów, i razem zaatakowali Babilon. Otoczyli go i zastosowali zmyślną technikę, by go zdobyć. Babilon miał dobrą ochronę, gdyż był otoczony grubymi murami. Ale pod jego murami i przez jego środek przepływała rzeka Eufrat. Persowie wykopali kanały, które przekierowały wody rzeki poza miasto. Gdy poziom wody w rzece opadł na tyle, by ją można przejść, armia Persów po prostu szła korytem rzeki pod murami i weszli prosto do miasta. Wmaszerowali do pałacu, zabili króla Belszazara i przejęli Babilon na własność, bez żadnej walki. Tak pisał historyk Herodot:

Persowie zaszli ich całkiem niespodziewanie … Babilończycy mieszkający w środku nic jeszcze o tym nie wiedzieli, lecz (ponieważ właśnie obchodzono u nich święto) tańczyli w tym czasie i zabawiali się, aż wreszcie, i to nazbyt dokładnie, o tym się dowiedzieli. I tak Babilon wtedy po raz pierwszy zdobyto.

Kim byli ci zdobywcy? Persowie, znani także jako Imperium Achemenidów, zamieszkiwali teren, jaki dziś stanowi południowo-zachodni Iran. Religia perska kładła wielki nacisk na utrzymywanie przymierzy i dotrzymywania czyjegoś słowa. Rząd perski był dobrze zorganizowany i zwykle z wyrozumiałością traktowali ludy, które podbili. Na przykład, kiedy Persowie podbili Babilon, zrobili to praktycznie bez rozlewu krwi, i pozwolili Babilończykom zachować większość ich świątyń i praktyk religijnych. Zachowali także język aramejski, jaki Babilończycy już używali. Później pozwolą pojmanym Żydom odejść wolno i zbudować nową Świątynię w Jerozolimie.

Gdy chodzi o Medów, to nie mamy na ich temat zbyt wielu informacji historycznych. Jednakże wiemy, że żyli oni w górach północno-zachodniego Iranu. W czasach ojca Nabuchodonozora Medowie byli sprzymierzeńcami Babilonu. I w tamtym czasie pomogli Babilonowi obalić Asyryjczyków i utwierdzić się w pozycji światowego supermocarstwa. Jednakże 60 lat później pomogli Cyrusowi podbić Imperium Babilońskie, jakie wcześniej pomogli stworzyć.

Kim więc był Dariusz? Wszystko, co tak naprawdę wiemy to, że był Medem. Poza tym nie mamy o nim żadnych historycznych informacji. Niektórzy uważają, że Dariusz, nim został królem, mógł być medyjskim generałem o imieniu Gobryas. Zaś inni uważają, że mógł to być sam król Cyrus. Żadna z tych opcji nie może być dowiedziona. Mimo że niewiele wiemy o królu, to, co wiemy o medo-perskich rządach i kulturze, będzie miało wpływ na postępowanie króla w Danielu 6.

Teraz gdy mamy trochę informacji historycznych, wróćmy do tekstu z szóstego rozdziału.

Daniel 6:1-3Dariuszowi spodobało się ustanowić nad królestwem stu dwudziestu satrapów, którzy byliby po całym królestwie; a nad nimi trzech zwierzchników, z których Daniel był pierwszym. Im zdawali sprawozdanie satrapowie, aby król nie doznał żadnej szkody. A sam Daniel przewyższał tych książąt i satrapów, ponieważ był w nim nadzwyczajny duch, i król zamierzał ustanowić go nad całym królestwem.

Dariusz dostrzega nadzwyczajnego ducha Daniela, tak jak dostrzegł to kiedyś król Nabuchodonozor. Król chce mieć najlepsze zarządzanie nad swoim nowym królestwem, więc zamierza dać Danielowi wielką władzę i autorytet. Jednakże, jak to się często dzieje, polityka wtrąca się w prawowierne rządy.

Daniel 6:4-5Wtedy zwierzchnicy i satrapowie usiłowali znaleźć przeciwko Danielowi powód oskarżenia dotyczący królestwa; nie mogli jednak znaleźć żadnego pretekstu ani wady, ponieważ był on wierny i żadnej winy ani wady nie można było w nim znaleźć. Dlatego ci mężczyźni powiedzieli: Nie znajdziemy przeciwko temu Danielowi żadnego powodu do oskarżenia, chyba że znajdziemy coś przeciwko niemu w prawie jego Boga.

Ci inni zarządcy chcieli pozycji Daniela dla siebie. Próbowali znaleźć jakieś brudy i wykorzystać je przeciwko Danielowi, ale nie byli w stanie. Jest to dość niezwykłe, gdyż Daniel służył na dworze, do tego czasu, już z 50 lat. Czyli podczas prawie półwiecza swojej służby publicznej, nie zrobił nic złego, co mogłoby być użyte przeciwko niemu. I tak jak zazdrośni oficjele z rozdziału 3, ci urzędnicy dostrzegają słabość u Daniela, jaką mogą wykorzystać. Jest oddany Bogu i będzie posłuszny Bogu ponad wszystkim innym. Wymyślają więc plan.

Daniel 6:6-9Wtedy ci zwierzchnicy i satrapowie zgromadzili się przy królu i tak mu powiedzieli: Królu Dariuszu, żyj na wieki! Wszyscy zwierzchnicy królestwa, przełożeni i satrapowie, urzędnicy i dowódcy uzgodnili, aby ustanowić dekret królewski i zatwierdzić prawo, że ktokolwiek w ciągu trzydziestu dni poprosi o cokolwiek któregokolwiek boga lub człowieka prócz ciebie, królu, zostanie wrzucony do lwiej jamy. I tak teraz, królu, zatwierdź to prawo i podaj go na piśmie, aby było nieodwołalne według prawa Medów i Persów, które nie może być cofnięte. Król Dariusz ogłosił więc na piśmie to prawo.

Całkiem zręczny plan. Dariusz był świeżym, obcym królem. Nie chce, by ktokolwiek sprawiał kłopoty, próbując odzyskać miasto w imieniu Babilonu. To prawo zabraniające modlitw mogło pomóc w utrzymaniu ludzi w lojalności do nowego króla w tym przejściowym okresie. Na dodatek trwałoby tylko 30 dni, zatem nie wydaje się zbyt surowe lub tyrańskie. Na prosty rozum wydaje się mieć sens, bo chroniłoby króla przed nielojalnymi obywatelami. Król nawet nie podejrzewał, że to prawo skaże człowieka, który był wierny i uczciwy, i dobrze służył królowi. Daniel wiedział do czego dążą ci ludzie, ale wiedział też, że chroni go Bóg. Więc robił to, co zwykle.

Daniel 6:10-13A gdy Daniel dowiedział się, że zostało podane na piśmie, wszedł do swego domu; a otwierając okna w swoim pokoju w stronę Jerozolimy, trzy razy dziennie klękał na kolanach, modlił się i chwalił swego Boga, jak to czynił przedtem. Wtedy ci mężczyźni zgromadzili się i kiedy znaleźli Daniela modlącego się i błagającego swego Boga; Przyszli i powiedzieli królowi o dekrecie królewskim: Czy nie wydałeś dekretu, że każdy człowiek, który w ciągu trzydziestu dni poprosi o cokolwiek któregokolwiek boga lub człowieka prócz ciebie, królu, zostanie wrzucony do lwiej jamy? Król odpowiedział: Prawdziwa to jest mowa, zgodnie z prawem Medów i Persów, które nie może być cofnięte. Wtedy odezwali się i powiedzieli do króla: Ten Daniel, który jest z uprowadzonych synów Judy, nie liczy się z tobą, królu, ani z twoim dekretem, który wydałeś, bo trzy razy dziennie odmawia swoją modlitwę.

Czyli urzędnicy przyłapują Daniela na łamaniu ich nowego prawa i zgłaszają królowi jego złe zachowanie. To prawo nie może być cofnięte. Ta cecha prawa medo-perskiego różni się od prawa babilońskiego. W rozdziale 2 Nabuchodonozor rozkazuje zabić wszystkich mędrców, lecz po tym, jak Daniel z powodzeniem interpretuje jego sen, rozkaz ten nie jest wykonany. Zatem wydaje się, że babilońscy królowie mogli cofać swoje własne rozkazy. Jednakże rozkazy medyjskich i perskich królów nie mogły być cofane. Czyli król nie mógł zmienić prawa po to, aby uratować Daniela. Z początku ta zasada niemożności cofnięcia prawa może wydawać się dziwna, ma jednak ona w sobie logikę. Posiadanie praw, które nie mogą być zmieniane, oznacza, że ludzie mogą ufać prawu, jako trwałemu standardowi. Jeśli prawo jest stałe, to nie może się ono zmienić z dnia na dzień. Kiedy król wydaje nowe prawo, ludzie mogą ufać, że chodzi dokładnie o to, o co chodzi, i że przestrzeganie tego prawa ochroni ich od kłopotów. Zapewnia to także równe traktowanie tego prawa wobec wszystkich ludzi. Król nie może wydać prawa, jakie karze ludzi, lecz później robi wyjątki dla swoich przyjaciół. Tworzenie niezmiennego prawa redukuje korupcję, czyni władze dość przewidywalne, i potencjalnie czyni wszystko równiejsze. Tutaj, ci kombinujący oficjele, obracają to na swoją korzyść i używają tego prawa, by skazać niewinnego człowieka i przepchnąć swoje skorumpowane interesy. Kiedy ci urzędnicy donieśli na Daniela za jego ciężkie przestępstwo modlitwy, król uświadamia sobie, co kombinują. Wie, że Daniel nie powinien być ukarany, ale ponieważ nie może cofnąć swego rozkazu, tak naprawdę nie może nic zrobić.

Daniel 6:14-15Gdy król usłyszał te słowa, bardzo się zasmucił z tego powodu i postanowił wybawić Daniela; aż do zachodu słońca usiłował go uratować. Ale ci mężczyźni zgromadzili się przy królu i powiedzieli do niego: Wiedz, królu, że prawo u Medów i Persów jest takie, że żadne prawo ani żaden dekret, który król ustanowił, nie może być zmieniony.

Król musi teraz postąpić według prawa tej ziemi. Jego ręka została zmuszona, więc wydaje Daniela na karę.

Daniel 6:16-18Wtedy król rozkazał, aby przyprowadzono Daniela i wrzucono go do lwiej jamy. A król powiedział do Daniela: Twój Bóg, któremu nieustannie służysz, on wybawi cię. I przyniesiono kamień, i położono go na otworze jamy, a król opieczętował go swoim sygnetem i sygnetami swoich książąt, aby dekret wydany przeciwko Danielowi nie był zmieniony. Następnie król poszedł do swego pałacu i pościł przez całą noc. Nie dopuścił do siebie niczego, co mogłoby go weselić, i sen odszedł od niego.

Ten król nie znał Daniela zbyt długo. I wydaje się, że nie spędzili ze sobą wystarczająco czasu, aby stać się bliskimi przyjaciółmi. Dlaczego więc król Dariusz był tak zmartwiony tą sytuacją? Nie może spać, nie chce jeść. Cóż, jest kilka powodów, dlaczego jest zmartwiony. Z moralnego punktu widzenia król wie, że Daniel jest dobrym człowiekiem i nie chce mieć niewinnej krwi na swoich rękach. Z politycznego punktu widzenia król wie, że Daniel jest kompetentny, uczciwy i będzie mu dobrze służył, podczas gdy inni urzędnicy to przebiegli zdrajcy. Kogo król by wolał w swoim rządzie? Ludzi jak Daniel, którzy są wierni i chcą służyć? Czy też ludzi, którzy chcą niszczyć wiernych sług króla, by tym promować swoją karierę? Każdy mądry król wolałby Daniela. Lecz niestety teraz Daniel jest usunięty z urzędu, a ci zdradliwi oficjele awansują. Taka sytuacja jest nie tylko zła dla sumienia króla, ale zła także dla jego królestwa. Po bezsennej nocy król jest uradowany, odkrywszy, że Daniel przeżył karę.

Daniel 6:19-23Potem król wstał bardzo wcześnie, o świcie, i spiesznie poszedł do lwiej jamy. A gdy się zbliżył do jamy, zawołał do Daniela żałosnym głosem. Król zapytał Daniela: Danielu, sługo Boga żywego, czy twój Bóg, któremu nieustannie służysz, mógł cię wybawić od lwów? Wtedy Daniel odpowiedział królowi: Królu, żyj na wieki! Mój Bóg posłał swego Anioła, który zamknął paszcze lwom, aby mi nie wyrządziły żadnej szkody, dlatego że przed nim znalazła się we mnie niewinność. Owszem, również przed tobą, królu, nic złego nie uczyniłem. Wtedy król bardzo się ucieszył z tego i rozkazał wyciągnąć Daniela z jamy. I wyciągnięto Daniela z jamy i nie znaleziono na nim żadnej rany, bo wierzył w swojego Boga.

Kiedy mowa tu, że ‘nie znaleziono na nim żadnej rany’ to przypomina to rozdział 3, gdzie trójka wiernych, którzy zostali wrzuceni do ognia, nie pachniała nawet ogniem. Dla kontrastu – oto co dzieje się z niewiernymi ludźmi, którzy oskarżyli Daniela.

Daniel 6:24I król rozkazał przyprowadzić tych mężczyzn, którzy oskarżyli Daniela, i wrzucono ich do lwiej jamy, ich samych, ich synów i ich żony. A zanim wpadli na dno jamy, lwy ich pochwyciły i zmiażdżyły wszystkie ich kości.

Lwy nie tknęły Daniela. Bóg go ochronił, ponieważ był on niewinny. Jednak ci zepsuci urzędnicy natychmiast zostali rozszarpani. Przypowieści tak mówią:

Przypowieści 21:7-8Grabież niegodziwych zniszczy ich, bo nie chcą czynić tego, co sprawiedliwe. Droga człowieka jest przewrotna i obca, ale dzieło czystego jest prawe.

Połamane kości urzędników przypominają nam o proroctwie, jakie wypowiedział Balaam. Gdy mówił o Izraelu, powiedział tak:

4 Mojżeszowa 24:8-9Bóg wyprowadził go z Egiptu, jego moc jest jak u jednorożca; pożre wrogie sobie narody, pokruszy ich kości i przeszyje je swymi strzałami. Położył się, leży jak lew, jak silny lew: któż go obudzi? Błogosławiony ten, kto cię błogosławi, a przeklęty ten, kto cię przeklina.

Czyli Bóg wybawił Daniela z niezasłużonej kary, a na jego wrogów sprowadził sprawiedliwą karę. Boże działanie w tej sytuacji jest całkowicie racjonalne. Jakie było jednak usprawiedliwienie króla na wrzucenie złośliwych oskarżycieli lwom? Wspomnieliśmy już, że król nie mógł zmienić praw, jakie już wyszły. Dlatego nie mógł zmienić prawa, aby uratować Daniela. Jak może teraz zmieniać prawo, po to, aby potępić tych skorumpowanych urzędników? No i jeszcze raz, historia daje nam na to solidne wyjaśnienie. Pozbywając się tych urzędników, król w ogóle nie zmieniał prawa. Jak się okazuje, babilońskie prawo miało już precedens na wykonywanie takich rzeczy. Jeśli jakiś człowiek w Babilonie otrzymywał karę śmierci za swoje przestępstwo, ale przeżył swoją własną karę, to traktowano to jako nadnaturalny znak, że człowiek ten był fałszywie oskarżany. Jeśli tak się działa, jeśli oskarżony człowiek nie umarł, wtedy tę karę śmierci wymierzano temu, kto go oskarżał. Oto przykład prawa babilońskiego, jakie wykorzystywało ten standard.

Jeśli ktoś oskarża jakiegoś człowieka i jeśli ten oskarżony wskoczy do rzeki, i utopi się on w rzece, to oskarżyciel weźmie w posiadanie jego dom. Jeśli jednak rzeka dowiedzie, że oskarżony jest niewinny i nic mu się nie stanie, to ten, który go oskarżał, zostanie uśmiercony, a ten, który wskoczył do rzeki, weźmie dom, który należał do oskarżyciela.

To, że Daniel przeżył, było traktowane jako dowód jego niewinności. Zatem w świetle babilońskiego prawa ludzie, którzy go oskarżyli, musieli być fałszywymi świadkami. Król nie zmieniał prawa, wrzucając skorumpowanych urzędników lwom. Wykorzystywał po prostu babilońskie prawo, jakie już istniało.

Daniel 6:25-27Wtedy król Dariusz napisał do wszystkich ludzi, narodów i języków, którzy mieszkali po całej ziemi: Niech pokój wam się rozmnoży! Wydaję dekret, aby w całym państwie mego królestwa wszyscy drżeli i bali się Boga Daniela, bo on jest Bogiem żywym i trwa na wieki, a jego królestwo nie będzie zniszczone i jego władza będzie trwać do końca. On wyrywa i wybawia, czyni znaki i cuda na niebie i na ziemi; on wyrwał Daniela z mocy lwów.

Tutaj Dariusz wydaje podobny dekret do dekretu Nabuchodonozora pod koniec czwartego rozdziału, gloryfikującego Boga i opisującego Jego wielkie dzieła. Jak mówiliśmy w poprzednim odcinku, ta część Daniela zawiera w sobie strukturę chiastyczną, gdzie pewne rozdziały mają podobne historie i tematy. Rozdziały 4 i 5 tworzą środek tej struktury. Obie mają historie o królach, którzy wywyższali się ponad Boga, po czym byli upokarzani. Tu, w rozdziale 6 mamy podobny temat, jak w rozdziale 3, gdzie król wydaje prawo wymagające, by Boży wierni ludzie wybierali między posłuszeństwem ich królowi a posłuszeństwem ich Bogu. Gdy Boży wierni wybierają posłuszeństwo Bogu, Bóg chroni ich przed karą króla. W rozdziale 3 tą karą było wrzucenie do ognistego pieca. Tutaj, w rozdziale 6, karą jest wrzucenie do lwiej jamy. W obu przypadkach Boży ludzie kończą lepiej, niż zaczynali. Tak właśnie mówi ostatni werset szóstego rozdziału.

Daniel 6:28A Danielowi dobrze się powodziło w królestwie Dariusza i w królestwie Cyrusa Persa.

Lekcje dla nas:

  • Lekcje z rozdziału 6 są bardzo podobne do lekcji z rozdziału 3. Powinniśmy bardziej słuchać Boga niż ludzi, a Bóg nas ochroni i będzie z nami, nawet gdy będziemy prześladowani.
  • Jedną różnicą między tymi rozdziałami jest to, że w Danielu 3 król próbował zmusić przyjaciół Daniela do znieważenia Boga.
  • Tu, w rozdziale 6, król zabrania Danielowi honorowania Boga. W obu przypadkach Bóg broni ludzi, którzy go uhonorowali.
  • Bóg jest po naszej stronie, czy to odmawiamy czynienia rzeczy, jakie są niemoralne, czy też nalegamy na czynienie rzeczy, jakie są moralne.

Jak napisał Dawid:

Psalm 37:23-28Jahwe kieruje krokami dobrego człowieka i jego droga mu się podoba. Choćby upadł, nie zostanie całkowicie powalony, bo Jahwe podtrzymuje go swą ręką. Byłem młody i jestem już stary, lecz nie widziałem sprawiedliwego, który by był opuszczony, ani żeby jego potomstwo żebrało o chleb. Każdego dnia lituje się i pożycza, a jego potomstwo jest błogosławione. Odstąp od złego i czyń dobrze, a będziesz trwał na wieki. Jahwe bowiem miłuje prawość i nie opuszcza swoich świętych, strzeże ich na wieki; a potomstwo niegodziwych będzie wytępione.

Nawet jeśli honorowanie Boga wtrąci nas do lwiej jamy, On nas nie opuści. On nas chroni, On powołał nas do wiecznej chwały, a nie powołał nas, by potem o nas zapomnieć. Możemy Mu ufać i polegać na Nim. Jak napisał Piotr:

1 Piotra 5:6-10Uniżcie się więc pod potężną ręką Boga, aby was wywyższył w odpowiednim czasie. Wszystkie wasze troski przerzućcie na niego, gdyż on troszczy się o was. Bądźcie trzeźwi, czuwajcie, bo wasz przeciwnik, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożreć. Przeciwstawiajcie się mu, mocni w wierze, wiedząc, że te same cierpienia są udziałem waszych braci na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, ten, który nas powołał do swojej wiecznej chwały w Mesjaszu, Jaszua, po krótkotrwałych cierpieniach waszych niech uczyni was doskonałymi, utwierdzi, umocni i ugruntuje.

W kolejnym nauczaniu tej serii będziemy badać rozdział 7 Księgi Daniela. Mam nadzieję, że się zobaczymy.

Mamy nadzieję, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem.

Pamiętajcie – wszystko badajcie!

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz


Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-7.pdf

Daniel – Prorok na wygnaniu – część 6

Zapraszam do wysłuchania i badania materiału wideo:



Poniżej znajduje się transkrypcja z tego nauczania:

Prorok na wygnaniu
Część 6
Pismo Na Ścianie (Daniel 5)

Witam ponownie w naszym studium na temat Księgi Daniela. W poprzednim nauczaniu omawialiśmy Daniela 4, gdzie król Nabuchodonozor miał sen o ogromnym drzewie, które zostało ścięte. Daniel zinterpretował ten sen, mówiąc, że to drzewo to król, i że Bóg zamierza go nauczyć pokory. Sen urzeczywistnił się, król został wypędzony ze swego królestwa i stał się, jak dzikie zwierzę. Jednakże król uznał wyższość Boga i oddał Mu chwałę, a obie rzeczy, zdrowy rozsądek i królestwo zostały mu przywrócone.

W tym nauczaniu omówimy piąty rozdział Daniela. W rozdziale 5 kolejny król Babilonu, Belszazar, urządza wielkie przyjęcie. Podczas tej uroczystości w jego pałacu pojawia się ręka i wypisuje cztery słowa na ścianie pałacu. Daniel zostaje wezwany, by zinterpretował te słowa i oznajmia, że Belszazar utraci swe królestwo na rzecz Medów i Persów. Przepowiednia Daniela spełnia się jeszcze tej samej nocy.

W Danielu w rozdziałach od 2 do 7 uczeni zidentyfikowali strukturę chiastyczną. W strukturze chiastycznej temat, jaki pojawia się na początku historii, pojawia się także w jej ostatnim momencie. Następnie drugi temat historii powtórzy się jako przedostatni. I tak się dzieje, aż dojdziemy do środka. W Danielu mamy więc pewne podobieństwa między rozdziałem 2 i 7, jak również między rozdziałem 3 i 6, oraz między rozdziałami 4 i 5. Gdy zaczniemy czytać rozdział 5, pewne podobieństwa do rozdziału 4 staną się oczywiste. Oto jak zaczyna się rozdział 5.

Daniel 5:1-4Król Belszazar urządził wielką ucztę dla tysiąca swoich książąt i przed tym tysiącem pił wino. A gdy Belszazar pił wino, rozkazał przynieść złote i srebrne naczynia, które jego ojciec, Nabuchodonozor, zabrał ze świątyni w Jerozolimie, aby pili z niego król, jego książęta, jego żony i jego nałożnice. Wtedy przyniesiono złote naczynia, które zabrano ze świątyni domu Bożego, który był w Jerozolimie, i pili z nich król, jego książęta, jego żony i jego nałożnice. Pili wino i chwalili bogów ze złota i srebra, z brązu i żelaza, z drewna i kamienia.

Werset 1 przedstawia nam króla Belszazara. Co zatem stało się z królem Nabuchodonozorem? Zapiski babilońskie informują nas, że król Nabuchodonozor zmarł 22 lata przed wydarzeniami tu opisywanymi. Po jego śmierci nastąpił wielki chaos polityczny. Panowanie nad Babilonem przechodziło przez ręce jego trzech krewnych. Ostatecznie zięć Nabuchodonozora, Nabonid, przejął kontrolę. Nabonid spędzał mnóstwo czasu poza miastem Babilon i uczynił swojego syna, Belszazara, współpanującym, coś na zasadzie drugiego króla, po to, by Belszazar zarządzał miastem, gdy on był poza nim.

Wymienienie Belszazara w Księdze Daniela jest tak de facto niezwykłym kawałkiem historii. Przez długi czas sądzono, że Belszazar to postać fikcyjna, gdyż historycy starożytni, jak Herodot i Flawiusz, nigdy o nim nie słyszeli. Dopiero w XIX wieku archeolodzy odnaleźli artefakty ze znajdującym się na nich imieniem Belszazara. Historycy przyznają, że Belszazar był faktycznie prawdziwą postacią. Fakt, że Belszazar był szybko zapomniany przez historię i odkryty dopiero niedawno, jest dodatkowym dowodem, że autor Daniela żył w Babilonie z VI wieku p.n.e. i że nie był izraelskim autorem baśni z późniejszych stuleci.

Po co Belszazar zorganizował to wielkie przyjęcie? Historia pokazuje, że w tym czasie miało miejsce babilońskie święto. Nie było to nic nadzwyczajnego, że król organizował taką wielką imprezę. Niecodzienne było to, że zbezcześcił naczynia świątynne. Pamiętacie strukturę chiastyczną, jaką wspominaliśmy wcześniej? Jak rozdziały 4 i 5 mają podobne tematy? Jednym z takich podobieństw jest zachowanie Nabuchodonozora i Belszazara. W rozdziale 4 czytaliśmy o aroganckim królu Nabuchodonozorze, wywyższającym się ponad samego Boga. Tu, w rozdziale 5, mamy podobną rzecz, gdzie Belszazar wywyższa się, bezczeszcząc naczynia świątynne. Jednakże w tym przypadku jego samowywyższanie się jest głupsze niż u Nabuchodonozora. Belszazar nie miał takich roszczeń do sławy, jakie miał Nabuchodonozor, który ciężko zapracował na osiągnięcie tego sukcesu i chwały, jaką osiągnęło jego królestwo. To oczywiście nie usprawiedliwia dumy Nabuchodonozora, ale da się to zrozumieć. Z drugiej strony Belszazar nie uczynił niczego, by zyskać chwałę dla swego królestwa. Stał się królem, bo był po prostu najstarszym synem swego ojca. A na dodatek, nie był nawet w pełni królem. Technicznie rzecz biorąc, to Nabonid rządził. Ze strony Belszazara było to wielce pretensjonalne chwalić się zdobyczami, jakie Nabuchodonozor zabrał z Bożej Świątyni. Zwłaszcza że wiedział on, jak Bóg upokorzył Nabuchodonozora. Zatem rozdziały 4 i 5 opisują aroganckich królów. Król z rozdziału 5 popija sobie wina i idzie krok dalej, niż kiedykolwiek poszedł Nabuchodonozor. Bóg jednak dość szybko znalazł sposób na otrzeźwienie króla.

Daniel 5:5-6W tej samej godzinie ukazały się palce ręki ludzkiej, które pisały naprzeciw świecznika na wapnie ściany pałacu króla, a król widział część ręki, która pisała. Wtedy oblicze króla zmieniło się, jego myśli zatrwożyły go, stawy jego bioder rozluźniły się i jego kolana uderzały jedno o drugie.

Wyrażenie ‘oblicze króla zmieniło się’ pojawia się tylko w Księdze Daniela. Wydaje się oznaczać to, że krew odpłynęła mu z twarzy, ale może też oznaczać, że był przestraszony lub niezbyt szczęśliwy. ‘Stawy bioder rozluźniły się’ w innych tłumaczeniach brzmi inaczej. Biblia Gdańska (1632) mówi: zwiąski biódr jego rozwiązały się, co brzmi jak eufemizm na to, że puściły mu zwieracze. Alternatywnie może też to oznaczać, że stracił siłę w nogach. W każdym razie nie ma tu za co winić króla. Oglądanie odciętej ręki, piszącej po ścianie twojego domu, byłoby przerażające.

Daniel 5:7I zawołał król ze wszystkich sił, aby przyprowadzono astrologów, Chaldejczyków i wróżbitów. Król powiedział do mędrców Babilonu: Ktokolwiek to pismo odczyta i oznajmi mi jego znaczenie, będzie odziany w purpurę, dadzą mu złoty łańcuch na szyję i będzie panował w królestwie jako trzeci.

I tu ponownie mamy interesujący kawałek historii. Dlaczego Belszazar zaoferował pozycję trzeciego władcy temu, kto zinterpretuje pismo? Zwykle nagrodą króla jest druga najwyższa pozycja w królestwie, nie trzecia. Jednakże z zapisków babilońskich wiemy, że sam Belszazar był drugim najwyższym w królestwie. Dlatego trzecia pozycja była najlepszą ofertą dla kogoś innego. Pomimo tej oferty, nikt nie był w stanie zinterpretować mu napisu.

Daniel 5:8-9Weszli więc wszyscy mędrcy króla, ale nie mogli odczytać pisma ani oznajmić królowi jego znaczenia. Wtedy król Belszazar bardzo się zatrwożył i jego oblicze się zmieniło, a jego książęta struchleli.

Tu nie ma nic dziwnego, że ci mędrcy nie mogli zinterpretować napisu. W tym miejscu Księgi Daniela byłoby to zaskakujące, by chaldejscy mędrcy mogli cokolwiek zinterpretować. Dziwne natomiast było to, że nie umieli tego przeczytać. Daniel wyjaśnia później, że słowa były napisane po aramejsku. A aramejski był językiem, jakiego Babilończycy używali w komunikacji międzynarodowej. Zatem mędrcy, a także i sam król powinni być w stanie przeczytać te aramejskie słowa, nawet jeśli nie rozumieliby, co one znaczą. Dlaczego nie mogli ich więc odczytać? Przedstawiano wiele teorii dotyczących niemożności odczytania przez mędrców. Na przykład Talmud sugeruje, że słowa były napisane w jakimś aramejskim alfabecie, jakiego nie znali mędrcy. Inni proponują, że litery zostały napisane bez oznaczeń samogłosek, a zatem mędrcy nie mogli się zdecydować, jak to wymówić. Albo, że były napisane jakimś kodem lub w jakiejś dziwnej konfiguracji. Inna możliwość jest taka, że czytamy nasz tekst zbyt literalnie. Tekst, że ‘nie mogli odczytać pisma ani oznajmić jego znaczenia‘, może po prostu oznaczać, że nie rozumieli, co te słowa próbowały powiedzieć, a nie że w ogóle nie potrafili ich przeczytać. W wersecie 15 Belszazar mówi, że nie potrafili oni zinterpretować pisma, a nie że nie mogli go przeczytać. To daje trochę wiarygodności takiemu wytłumaczeniu. W każdym razie mędrcy nie byli w stanie rozwiązać tej zagadki. Jednak królowa znała kogoś, kto mógł.

Daniel 5:10-12Wówczas królowa weszła do domu uczty z powodu słów króla i jego książąt. Odezwała się królowa i powiedziała: Królu, żyj na wieki! Niech cię nie trwożą twoje myśli i niech się nie zmienia twoje oblicze. Jest w twoim królestwie mężczyzna, w którym jest duch świętych bogów, w którym za dni twego ojca znalazły się światło, rozum i mądrość podobna do mądrości bogów i którego król Nabuchodonozor, twój ojciec, mówię ci, twój ojciec, król, ustanowił przełożonym magów, astrologów, Chaldejczyków i wróżbitów; dlatego że znalazły się w nim nadzwyczajny duch, wiedza, rozum, wykładanie snów, objawianie zagadek i rozwiązywanie rzeczy trudnych, w Danielu, któremu król nadał imię Belteszassar. Niech więc teraz wezwą Daniela, a on oznajmi znaczenie pisma.

Pismo nie mówi, kim była ta królowa, ale mamy kilka szczegółów, jakie wskazują nam na konkretną postać. Ktoś mógłby założyć, że była to żona Belszazara. Czemu jednak ona miałaby znać Daniela, natomiast Belszazar nie? Inna możliwość jest taka, że to żona Nabonida. Nabonid, jak wspomnieliśmy, był faktycznym królem w tamtym czasie. A skoro był ojcem Belszazara, to ta królowa mogła być matką Belszazara. To czyniłoby ją także córką Nabuchodonozora. To wyjaśniałoby, dlaczego królowa tak dobrze znałaby Nabuchodonozora oraz Daniela. Słyszałaby historie swojego ojca o Danielu. I z pewnością żyłaby w tym czasie, kiedy Nabuchodonozor stracił rozum. To ta historia, jaką czytaliśmy w Danielu 4. Kimkolwiek była, była jedyną, która zarekomendowała Daniela królowi. Co wskazuje na coś ciekawego. Że w tym czasie Daniel nie jest głównym mędrcem w Babilonie. Mimo jego poprzednich interpretacji snów i wszystkich obietnic Nabuchodonozora, że uczyni go głównym przełożonym mędrców, wydaje się, że wciąż jest oddelegowany do podrzędnej pozycji. Belszazar radzi się najpierw wszystkich chaldejskich mędrców. Faktem jest, że Belszazar wydaje się albo nie znać Daniela, albo nie warto się z nim konsultować. Niepamięć o Danielu w takiej chwili mówi nam, jakie było postępowanie Babilończyków w tych sprawach. I chociaż Daniel mógł im pokazać z mądrością i spełnionymi proroctwami, że przemawia w imieniu prawdziwego Boga, to oni jednak woleli opierać się na swoich astrologach, czarodziejach, magach, by służyć swoim bożkom i wieść swój babiloński styl życia. Prorok Jeremiasz oznajmił, że ta duma i odrzucenie Boga doprowadzą do upadku Babilonu.

Jeremiasz 50:29-31Zgromadźcie przeciwko Babilonowi wszystkich strzelców, którzy napinają łuk; rozbijcie obóz przeciw niemu dokoła, aby nikt nie uszedł. Odpłaćcie mu według jego uczynków, według wszystkiego, co innym czynił, uczyńcie mu. Wynosił się bowiem przeciwko Jahwe, przeciwko Świętemu Izraela. Dlatego jego młodzieńcy polegną na ulicach i wszyscy jego wojownicy zostaną zgładzeni w tym dniu, mówi Jahwe. Oto jestem przeciwko tobie, zuchwalcze, mówi Pan, Jahwe zastępów. Nadszedł bowiem twój dzień i czas, gdy cię nawiedzę.

Jeremiasz 50:35-38Miecz spadnie na Chaldejczyków, mówi Jahwe, i na mieszkańców Babilonu, na jego książąt i mędrców; miecz na kłamców, aby zgłupieli, miecz na jego wojowników, aby byli przerażeni; miecz na jego konie i rydwany oraz na całą różnorodną ludność, która jest pośród niego, aby była jak kobiety; miecz na jego skarby, aby były zagrabione; Susza na jego wody, aby wyschły. Ziemia bowiem jest pełna rzeźbionych obrazów, a szaleją przy swoich bożkach.

Daniel ma zamiar przekazać to samo przesłanie co Jeremiasz. A w rzeczywistości, co zaraz zobaczymy, te zapowiedzi spełnią się jeszcze tej samej nocy. Czytajmy dalej.

Daniel 5:13-16Wtedy Daniel został przyprowadzony do króla. A król zapytał Daniela: Czy ty jesteś tym Danielem z synów uprowadzonych z Judy, którego król, mój ojciec, sprowadził z ziemi Judy? Słyszałem o tobie, że duch bogów jest w tobie, że światło, rozum i obfita mądrość znajdują się w tobie. Właśnie przyprowadzono przede mnie mędrców i astrologów, aby mi to pismo odczytali i oznajmili jego znaczenie. Oni jednak nie potrafili tego zrobić. A słyszałem o tobie, że możesz dawać wyjaśnienie i rozwiązywać trudności. Jeśli więc teraz możesz to pismo odczytać i oznajmić mi jego znaczenie, będziesz odziany w purpurę, będzie włożony złoty łańcuch na twoją szyję i będziesz panował w królestwie jako trzeci.

Widzimy tutaj Daniela w podobnej sytuacji. Mędrcy babilońscy nie są w stanie rozwiązać zagadki, wzywają więc Daniela, któremu obiecują niesamowite nagrody, jeśli jemu się uda. Daniela nigdy nie interesowały sława i władza, a na dodatek już wie, jak płytkie mogą być zapewnienia króla. To może być powodem, dlaczego odpowiada Belszazarowi tak szorstko.

Daniel 5:17Wtedy Daniel odpowiedział przed królem: Twoje upominki niech pozostaną przy tobie, a twoje dary daj innemu; pismo jednak odczytam królowi i oznajmię mu znaczenie.

Daniel oznajmia, że jest on zainteresowany tylko wykonywaniem swojej roboty. Nie interesują go puste obietnice Belszazara. I dalej.

Daniel 5:18-21Ty, królu, posłuchaj. Bóg Najwyższy dał Nabuchodonozorowi, twemu ojcu, królestwo, majestat, sławę i cześć. A z powodu wielkości, którą mu dał, wszyscy ludzie, narody i języki drżały przed nim i bały się go. Kogo chciał, zabijał, a kogo chciał, zostawiał przy życiu, kogo chciał, wywyższał, a kogo chciał, poniżał. Ale gdy jego serce stało się wyniosłe i jego duch utwierdził się w pysze, został strącony z tronu swego królestwa i odebrano mu sławę. Został wypędzony spośród synów ludzkich, jego serce stało się podobne do serca zwierzęcia i mieszkał z dzikimi osłami. Żywili go trawą jak woły i jego ciało było skrapiane rosą z nieba, aż poznał, że Bóg Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i ustanawia nad nim, kogo chce.

Daniel rozpoczyna interpretację od przypomnienia wielkiego króla Nabuchodonozora. Podkreśla, że choć miał on wspaniałe osiągnięcia i ogromną władzę, uświadomił sobie, że Bóg nad wszystkim panuje. Dlatego Bogu powinno się oddawać chwałę. Jednak Belszazar poszedł inną drogą, jak to podkreśla Daniel.

Daniel 5:22-23Ty, też, Belszazarze, jego synu, nie ukorzyłeś swego serca, chociaż o tym wszystkim wiedziałeś. Lecz uniosłeś się przeciwko Panu nieba i naczynia jego domu przyniesiono przed ciebie, a ty, twoi książęta, twoje żony i twoje nałożnice piliście wino z nich. Ponadto chwaliłeś bogów ze srebra, złota, brązu, żelaza, drewna i kamienia, które nie widzą ani nie słyszą i nic nie wiedzą. Bogu zaś, w którego ręku jest twoje tchnienie i u którego są wszystkie twoje drogi, nie oddałeś czci.

Belszazar uznał za stosowne znieważyć Boga, który upokorzył największego króla w historii Babilonu. Jak mówił Jeremiasz, Babilon czekał sąd, gdyż była to ‘ziemia rzeźbionych obrazów i szaleją na punkcie swoich bożków’ (Jer 50:38). Jeremiasz powiedział także, że Bóg zemści się na Babilonie za Swoją Świątynię.

Jeremiasz 51:11Jahwe wzbudził ducha królów Medii, bo jego zamiar jest przeciwko Babilonowi, aby go zniszczyć. Jest to bowiem pomsta Jahwe, pomsta za jego świątynię.

Zbezczeszczenie naczyń świątynnych przez Belszazara tej nocy jest nieco ironiczne. Wyglądało to trochę tak, jakby król przypominał Bogu o pomście, jaką ten Bóg obiecał. Czy Belszazar celowo tak uczynił, czy też nie, Daniel przekazuje mu złe wieści. Przypomniał się Bogu, ale lepiej by było, gdyby tak się nie stało.

Daniel 5:24-28Dlatego przez niego została posłana część ręki i pismo to zostało napisane. A to jest pismo, które zostało napisane: Mene, Mene, Tekel, Uparsin. Takie jest znaczenie tych słów: Mene: Bóg policzył twoje królestwo i doprowadził je do końca. Tekel: Zważono cię na wadze i okazałeś się lekki. Peres: Twoje królestwo zostało podzielone i oddane Medom i Persom.

Przyjrzyjmy się bliżej słowom, jakie zostały napisane na ścianie. Pierwszym z nich jest: mene. Słowo to oznacza liczyć lub przydzielić. Użyte jest w wersecie 26. Bóg policzył [Mene] twoje królestwo i doprowadził je do końca. Z tym wersetem wiąże się kilka interesujących rzeczy. Po pierwsze, słowa ‘dni’ (brak w polskim tłumaczeniu) nie występują w aramejskim tekście. Zostały one dodane, gdyż uważa się, że są sugerowane. Uważa się, że chodzi o nie z powodu określenia ‘doprowadził do końca’. Określenie to wywodzi się od aramejskiego słowa ‘szalem‘. Słowo ‘szalem‘ może oznaczać ‘doprowadzić coś do końca’, jednak znacznie częściej oznacza ‘zwrócić/spłacić’, w sensie ‘dać rekompensatę za szkody’. Dokładnie w takim znaczeniu słowo to zastosowane jest w Księdze Jeremiasza. Prorok mówi, że Babilonowi zwróci się za jego grzechy i za zniszczenie Jerozolimy.

Jeremiasz 25:12-14A gdy się dopełni siedemdziesiąt lat, ukarzę króla Babilonu i ten naród, mówi Jahwe, za ich nieprawość, oraz ziemię Chaldejczyków, i zamienię ją w wieczne spustoszenie. I sprowadzę na tę ziemię wszystkie moje słowa, które wypowiedziałem przeciw niej, to wszystko, co jest napisane w tej księdze, co prorokował Jeremiasz przeciw wszystkim narodom. Gdyż i one będą podbite i wzięte do niewoli przez liczne narody i wielkich królów. Odpłacę (szalem) im według ich czynów i według uczynków ich rąk.

Jeremiasz 51:24Ale odpłacę (szalem) Babilonowi i wszystkim mieszkańcom Chaldei za całe ich zło, które czynili na Syjonie na waszych oczach, mówi Jahwe.

Zamiast więc mówić, że dni królestwa zostały policzone, inna możliwość przeczytania Daniela 5:26 jest taka, że dług królestwa został policzony i musi zostać zwrócony. Słowo ‘mene‘, że tak powiem, znaczyłoby wtedy, iż rachunek dla Babilonu jest gotowy i trzeba go zapłacić.

Kolejne słowo na ścianie to ‘tekel‘. Słowo to połączone jest z hebrajskim słowem ‘szekel‘, które jest określeniem miary wagi i używa się głównie do określania wartości pieniądza lub drogocennych metali. Tekel znaczy zważyć coś, zmierzyć, jak coś jest ciężkie. W taki sposób to słowo użyte jest w wersecie 27. Zważono cię (tekel) na wadze i okazałeś się lekki. Kiedy dokonywano płatności, pieniądze (srebro lub złoto) były ważone na wadze po to, by stwierdzić, czy kwota jest właściwa, czy waga jest właściwa. Takie ważenie było dokonywane, aby upewnić się, że osoba płacąca srebrem, nie oszukuje, że nie płaciła szeklami, w których brakowało srebra, że jego pieniądze miały właściwą wagę. Ta idea ważenia pieniędzy jest używana czasem metaforycznie do osądzania osoby. Sprawdzania, czy jest wystarczająco dobrym. Czy jest tym, kim twierdzi, że jest? Na przykład werset z Joba 31:6 mówi tak: Niech zważy (szekel) mnie na wadze sprawiedliwej i niech Bóg pozna moją prawość. Daniel mówi, że Belszazar został zważony i okazało się, że mu brakuje, że jest zbyt lekki. Został osądzony jako niewystarczający. Pismo jednakże nam mówi, że ci, którzy idą za Bogiem, nie okażą się za lekcy.

Psalm 23:1Jahwe jest moim pasterzem, niczego mi nie zabraknie.

Przypowieści 13:25Sprawiedliwy je i syci swoją duszę, a żołądek niegodziwych cierpi niedostatek.

Oto, jaka wiadomość wyłania się do tej pory. Mene. Zrobiono rozliczenie; Babilon ma dług za jego zniszczenie Jerozolimy i musi go spłacić. Tekel. Belszazar został zważony i okazał się zbyt lekki. Nie jest w stanie spłacić tego długu. Co zatem się stanie? To właśnie tutaj pojawia się słowo ‘uparsin‘. Parsin to liczba mnoga słowa peres, które oznacza dzielić lub odseparować. Używane jest w sensie dzielenia się czymś, co widać u Izajasza.

Izajasz 58:7Dzielić (peres) swój chleb z głodnym…

Wiąże się także ze słowem ‘parsa‘, które oznacza rozdzielone kopyto. Czyli ‘peres‘ wiąże się z czymś, co jest rozdzielone i współdzielone, jak np. krowie kopyto jest rozdzielone i wspólne dla dwóch palców. W taki sam sposób królestwo Babilonu zostanie podzielone i rozłożone pomiędzy dwie grupy. Oto co mówi werset 28.

Daniel 5:28Peres: Twoje królestwo zostało podzielone (peres) i oddane Medom i Persom.

Warto tu jeszcze zauważyć, że występuje tu gra słów. Peres brzmi trochę jak ‘paras‘. A to słowo użyte jest tutaj na Persję.

Sparafrazujmy napis na ścianie.

Mene: Babilon ma dług do spłaty.

Tekel: Belszazar nie jest w stanie spłacić tego długu.

Peres: jego królestwo zostanie podzielone i dane Medom i Persom.

To, że Babilon będzie podbity przez Medów i Persów, było przepowiedziane już jakiś czas temu. Prorok Izajasz głosił:

Izajasz 13:17-19Oto pobudzę przeciwko nim Medów, którzy o srebro nie będą dbać, a w złocie nie będą się lubować. Ich łuki roztrzaskają młodzieńców, nie zlitują się nad płodem łona, ich oko nie przepuści dzieciom. I Babilon, ozdoba królestw i chluba majestatu Chaldejczyków, stanie się jak Sodoma i Gomora, kiedy Bóg je zniszczył.

Nieco później Jeremiasz powiedział to samo.

Jeremiasz 51:11Jahwe wzbudził ducha królów Medii, bo jego zamiar jest przeciwko Babilonowi, aby go zniszczyć. Jest to bowiem pomsta Jahwe, pomsta za jego świątynię.

Jeremiasz 51:28-29Przygotujcie przeciwko niemu narody, królów Medii, ich dowódców i wszystkich ich rządców, oraz całą ziemię pod ich władzą; Wtedy ziemia zadrży i będzie w bólach, gdyż spełnią się przeciwko Babilonowi zamiary Jahwe, aby zamienić ziemię Babilonu w pustkowie, bez mieszkańców.

W momencie, kiedy Daniel interpretował napis ze ściany, armie Medów i Persów były u bram Babilonu. Może dlatego Daniel nie modlił się o interpretację, jak zrobił to w przypadku snu Nabuchodonozora w rozdziale 2. Daniel znał proroctwa Jeremiasza, gdy więc zobaczył armie, otaczające miasto, i Belszazara bezczeszczącego naczynia świątynne, wiedział dokładnie, co Bóg zamierza zrobić. I wydaje się, że Belszazar był przekonany, że Daniel wiedział, o czym mówi.

Daniel 5:29Wtedy Belszazar wydał rozkaz i odziano Daniela w purpurę, złoty łańcuch włożono mu na szyję i ogłoszono o nim, że będzie panował jako trzeci w królestwie.

Czyli Belszazar dotrzymuje słowa i odznacza Daniela za jego wyjaśnienie. Jak się okazuje, jest to ostatnie uhonorowanie, jakiego dokonuje Belszazar.

Daniel 5:30-31Tej samej nocy Belszazar, król Chaldejczyków, został zabity. A Dariusz, Med, przejął królestwo, mając około sześćdziesięciu dwóch lat.

Zatem panowanie Belszazara nagle się skończyło. Medowie i Persowie podbili Babilon, jak zapowiedzieli to Izajasz, Jeremiasz i Daniel. Przy omawianiu szóstego rozdziału, porozmawiamy również o historii Medów i Persów, oraz o tym nowym królu, Dariuszu.

A na razie spójrzmy, jaką lekcję możemy wyciągnąć z tego rozdziału. Dzisiaj jest dzień zbawienia.

Czego możemy się nauczyć z historii z Daniela 5? Jak wspomnieliśmy wcześniej, rozdział 5 w wielu sprawach odzwierciedla rozdział 4. Rozdział 4 pokazał nam, że Bóg nad wszystkim panuje. Żaden król, nieważne jak wielki i potężny, nie jest w stanie pokonać Bożej potęgi. W tamtym rozdziale Bóg dał lekcję aroganckiemu królowi, zsyłając na niego, na długi czas, szaleństwo, aż król uznał Boga i podziękował mu. Jednak w tym rozdziale arogancki król nie otrzymuje żadnego czasu. Tej samej nocy, gdy sąd zostaje ogłoszony w napisie na ścianie, król umiera. Wiemy, że Bóg jest wielce cierpliwy i nie chce, by ktokolwiek zginął, ale jak w przypadku Belszazara, nie wiemy, jak długo nasze życie będzie trwać. Czemu więc mielibyśmy czekać z ukorzeniem się i nawróceniem do Boga? Po co marnować kolejny dzień? Paweł napisał.

2 Koryntian 6:1-2… napominamy was, abyście nie przyjmowali łaski Bożej na próżno. Mówi bowiem: W czasie pomyślnym wysłuchałem cię, a w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Oto teraz czas pomyślny, oto teraz dzień zbawienia.

Rzymian 13:11-12A czyńcie to, znając czas, że już nadeszła pora, abyśmy się obudzili ze snu. Teraz bowiem bliżej nas jest zbawienie, niż kiedy uwierzyliśmy. Noc przeminęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości.

Jak na razie Księga Daniela pokazała nam, że Bóg wszystkim rządzi. Że On jest większy i mocniejszy niż jakakolwiek władza na tym świecie. Pokazała nam również, że Bóg jest większy od nas i ma plan dla nas. Prawdę mówiąc, ma plan dla całego świata. Ale nie tylko to. On będzie z nami, nawet jeśli będziemy napotykać pojawiające się, niemożliwe sytuacje, dlatego że my idziemy za Nim. Dlaczego mamy się wahać, by być Mu posłusznym i iść według planu, jaki ma dla nas?

W następnym odcinku omówimy rozdział szósty Księgi Daniela.

Mam nadzieję, że się zobaczymy.

Mamy nadzieję, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem.

Pamiętajcie, wszystko badajcie.

Szalom

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-6.pdf

Daniel – Prorok na wygnaniu – część 5

Zapraszam do obejrzenia i wysłuchania materiału:



Poniżej transkrypt z tego nauczania:

Prorok na wygnaniu
Część 5
Upadek Wielkiego Drzewa (Daniel 4)

Witam ponownie w naszym studium dotyczącym Księgi Daniela.

W trzecim rozdziale król Nabuchodonozor kazał postawić olbrzymi posąg i zażądał, aby wszyscy jego urzędnicy pokłonili się przed nim. Szadrak, Meszak i Abed-Nego odmówili pokłonienia się posągowi, więc Nabuchodonozor kazał wrzucić ich do pieca. Bóg jednak ich uratował, nie pozwalając, by spłonęli w ogniu. Zaś Nabuchodonozor skończył tak, że oddał chwałę Bogu.

W tym nauczaniu omówimy czwarty rozdział Daniela.

W czwartym rozdziale Nabuchodonozor ma sen o wielkim drzewie. Drzewo zostaje ścięte, a ocalały pień zaczyna myśleć jak zwierzęta. Daniel interpretuje sen dla króla, oznajmiając, że to Nabuchodonozor jest tym drzewem. Sen sprawdza się, Nabuchodonozor zwariował, i przez jakiś czas zachowuje się jak zwierzę. Po jakimś czasie wraca mu umysł, uznaje i błogosławi Boga, a jego królestwo zostaje mu zwrócone.

Pierwszą rzeczą, jaką zauważamy w tym rozdziale to, że jest napisany z perspektywy Nabuchodonozora. Brzmi, jakby to była proklamacja samego króla, która ma być oznajmiona po całym świecie. Oto jak się ona zaczyna.

Daniel 4:1-3Król Nabuchodonozor do wszystkich ludzi, narodów i języków, którzy mieszkają w całej ziemi: Niech pokój się wam rozmnoży! Uważałem za stosowne opowiedzieć o znakach i cudach, które uczynił dla mnie Bóg Najwyższy. Jakże wielkie są jego znaki i jak potężne jego cuda! Jego królestwo jest królestwem wiecznym i jego władza trwa z pokolenia na pokolenie.

Te trzy pierwsze wersety znajdujemy w aramejskiej kopii Daniela, jednak interesujące jest to, że nie znajdujemy ich w Septuagincie, w greckim tłumaczeniu Daniela. Wersety te pokazują, że rozdział ten był pierwotnie listem, jaki miał być czytany w całym królestwie Nabuchodonozora. Ponieważ rozdział ten ukazany jest z perspektywy Nabuchodonozora, więc wiele pokazuje na temat osobistej drogi króla w uznawaniu Boga. Idźmy dalej i przeczytajmy werset 4.

Daniel 4:4Ja, Nabuchodonozor, żyłem spokojnie w swoim domu i rozkwitałem w swoim pałacu.

Jak już wspominaliśmy w naszym nauczaniu na temat trzeciego rozdziału, był to czas, kiedy Nabuchodonozor musiał rozprawić się z buntem, kiedy to był atakowany w swoim własnym pałacu. Zatem to stwierdzenie, że żył sobie spokojnie w domu i prosperował w swoim pałacu sugeruje, że najpewniej było to jakiś czas po tym buncie. Dzieje się to w czasach, kiedy ludzie byli zadowoleni z panowania Nabuchodonozora. Królowi nie groziło niebezpieczeństwo zrzucenia z tronu, a jego królestwo prosperowało. Miał jednak sen, który go przestraszył.

Daniel 4:5-7Miałem sen, który mnie przestraszył, a myśli, które miałem na swoim łożu, oraz widzenia w mojej głowie zatrwożyły mnie. Wydałem więc dekret, aby przyprowadzano przede mnie wszystkich mędrców Babilonu, żeby oznajmili mi znaczenie tego snu. Wtedy przyszli magowie, astrologowie, Chaldejczycy i wróżbici; i opowiedziałem im sen, ale nie potrafili mi oznajmić jego znaczenia.

Brzmi to podobnie do sytuacji z drugiego rozdziału, gdzie Nabuchodonozor miał zły sen, a jego mędrcy nie byli w stanie mu go wytłumaczyć. Po ich niepowodzeniu król wezwał Daniela.

Daniel 4:8-9Aż w końcu przyszedł przede mnie Daniel, którego imię brzmi Belteszassar, zgodnie z imieniem mojego boga, a w którym jest duch świętych bogów, i przed nim opowiedziałem sen; Belteszassarze, przełożony magów, wiem, że duch świętych bogów jest w tobie i że żadna tajemnica nie jest dla ciebie trudna. Posłuchaj widzenia z mojego snu, który miałem, i powiedz mi jego znaczenie.

Zatem Daniel ponownie pojawia się, by podać wytłumaczenie snu, czego nie mogli zrobić babilońscy magowie. Prośba Nabuchodonozora do Daniela jest ciekawa, a poza tym ukazuje też interesujące aspekty teologii króla. Po tym, jak Daniel wyjaśnił sen w rozdziale drugim, król powiedział coś takiego:

Daniel 2:47Następnie król zwrócił się do Daniela i powiedział: Zaprawdę wasz Bóg jest Bogiem bogów i Panem królów, który objawia tajemnice, ponieważ zdołałeś objawić tę tajemnicę.

Następnie, gdy zobaczył, jak Szadrak, Meszak i Abed-Nego zostali wyratowani z płonącego pieca, król powiedział coś takiego:

Daniel 3:28-29Błogosławiony niech będzie Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nego, który posłał swego Anioła i wyrwał swoje sługi, którzy mu ufali, którzy nie posłuchali słowa króla, ale oddali swe ciała, aby nie służyć ani oddawać pokłonu żadnemu bogu oprócz swego Boga. Dlatego wydaję taki dekret: Ktokolwiek ze wszelkiego ludu, narodu i języka wypowie bluźnierstwo przeciwko Bogu Szadraka, Meszaka i Abed-Nego, zostanie rozsiekany na kawałki, a jego dom zamieniony w gnojowisko, gdyż nie ma innego Boga, który mógłby wyrwać jak ten.

Zatem Nabuchodonozor wie, że Bóg Daniela jest prawdziwy i że ma On faktyczny, ponadnaturalny wpływ na świat. Jednak tutaj, w czwartym rozdziale, wciąż nie uznaje Jahwe jako jedynego Boga, ani nawet jako najwyższego Boga. Mówi, że Daniel ma w sobie ducha świętych bogów. Czyli wydaje się, że Nabuchodonozor postrzega Jahwe jako jednego ze świętych bogów, nie jako Jedynego, Świętego Boga. To wyjaśnia dlaczego wciąż radzi się babilońskich mędrców, mimo że nie udało im się wyjaśnić jego snu z drugiego rozdziału. Skoro w umyśle króla ci mędrcy także reprezentują świętych bogów, to być może mają szansę bycia użytecznymi dla niego. Oczywiście nie są! A ponieważ to Bóg jest tym, który dał sen królowi, tylko Boży posłaniec do króla – w tym przypadku Daniel – będzie w stanie przekazać wyjaśnienie snu. Gdy teraz Daniel stanął przed Nabuchodonozorem, król opisuje swój sen.

Daniel 4:10-18Takie są widzenia w mojej głowie, jakie miałem na swoim łożu: Patrzyłem, a oto drzewo pośrodku ziemi, a jego wysokość była ogromna. Drzewo rosło i było potężne, a jego wysokość dosięgła nieba i było widoczne aż po krańce całej ziemi. Jego liście były piękne, jego owoc obfity i na nim był pokarm dla wszystkich. Pod nim znajdowały cień zwierzęta polne, na jego gałęziach mieszkało ptactwo niebieskie i z niego miało pożywienie wszelkie ciało. Widziałem jeszcze w widzeniach w mojej głowie na swoim łożu: Oto stróż i święty zstąpił z nieba; Zawołał ze wszystkich sił i tak powiedział: Wyrąbcie to drzewo i obetnijcie jego gałęzie, otrząśnijcie jego liście i rozrzućcie jego owoc. Niech zwierzę ucieknie spod niego i ptactwo z jego gałęzi. Lecz pień jego korzenia zostawcie w ziemi i to w okowach żelaza i brązu, na polnej trawie, aby był skrapiany rosą z nieba, a trawę ziemi niech dzieli ze zwierzętami. Niech się odmieni jego ludzkie serce i niech będzie mu dane serce zwierzęce, a niech przejdzie nad nim siedem czasów. Ta sprawa jest według dekretu stróżów i to żądanie jest według słowa świętych po to, aby wszyscy żyjący poznali, że Najwyższy panuje nad królestwem ludzkim i daje je, komu chce, a najniższych z ludzi ustanawia nad nim. Taki sen miałem ja, król Nabuchodonozor. A ty, Belteszassarze, powiedz jego znaczenie, gdyż wszyscy mędrcy mojego królestwa nie mogli mi oznajmić jego znaczenia. Ale ty możesz, bo duch świętych bogów jest w tobie.

W tym śnie dostrzegamy wiele interesujących szczegółów. Dojdziemy do tych szczegółów, gdy od wersetu 19 Daniel zacznie wyjaśniać królowi ten sen. W tej chwili skupimy się na określeniu ‘stróż’, jakie jest użyte w wersecie 13 i 17. W języku aramejskim słowo to wymawiane jest ‘ir’. Nigdzie więcej nie jest użyte w Piśmie Świętym. Nie znajdujemy go też w żadnych pismach apokryficznych. Uważa się, że to określenie użyte jest w apokryficznej księdze Jubileuszów, ponieważ angielskie tłumaczenie tej księgi używa określenia ‘strażnicy/czuwający/obserwujący’. Ale nie posiadamy żadnych aramejskich kopii księgi Jubileuszów, więc nie ma żadnych przykładów na używanie słowa ‘ir’ w tej księdze. Twierdzi się również, że słowo ‘ir’ użyte jest w aramejskich fragmentach 1 Księgi Henocha, ale nie pojawia się ono w żadnych, dotychczas znalezionych, fragmentach. Słowo ‘ir’ zostało dodane przez tłumaczy podczas rekonstrukcji tekstu. Wydaje się, że specjalnie dodali to określenie, aby tekst przypominał ten właśnie fragment Daniela. Zatem nie ma oryginalnych dokumentów, jakie używałyby określenia ‘ir’ w taki sam sposób, jak używa go Daniel. Wydaje się również, że autorzy Septuaginty, najstarszego greckiego tłumaczenia Starego Testamentu, mogli nie wiedzieć, co to określenie ‘ir’ oznacza. Ponieważ w swoim tłumaczeniu nie przetłumaczyli tego słowa na grecki. Zamiast tego wybrali transliterację. Czyli grecka kopia Daniela nie posiada słowa ‘stróż’, zawiera po prostu ‘ir’.

Co zatem oznacza to słowo, tłumaczone najczęściej jako ‘stróże’, naprawdę oznacza? Niektórzy sugerują, że być może to określenie odnosi się do babilońskiej idei grupy gwiezdnych bogów, którzy wysłali posłańców na ziemię. I Nabuchodonozor właśnie tak sobie myślał, że coś takiego widzi. Nie mamy jednak wiarygodnych dowodów, że Babilończycy w ogóle w coś takiego wierzyli. Możliwe jest, że Babilończycy mieli takie przekonania, ale jedyny historyk, który twierdzi, że w to wierzyli, pisał setki lat po tym, jak Babilon przestał istnieć. A dziś wiemy, jako fakt, że w wielu innych szczegółach, dotyczących historii Babilonu, mylił się. Babilończycy utożsamiali swoich bogów z gwiazdami. I wierzyli, że mogą przewidywać przyszłość na podstawie ruchu gwiazd i planet. Jednakże babiloński tekst nie daje nam żadnej wskazówki, iż wierzyli oni, że posłańcy zostali wysłani przez radę gwiezdnych bogów. Zatem dokładna definicja tego słowa ‘ir’ jest tajemnicą. Jednak pewne wskazówki odnośnie do jego znaczenia możemy dostrzec w innym określeniu, jakiego użyto w tym wersecie. Tym określeniem jest ‘święty’.

Daniel 4:13Oto stróż i *święty* zstąpił z nieba.

‘Święty’ z reguły odnosi się do Jahwe. Może także odnosić się do człowieka oraz do istot niebiańskich, które nie są Bogiem. Wydaje się, że w Danielu 4 chodzi właśnie o takie istoty niebiańskie. Określenie to użyte jest także w Danielu 8.

Daniel 8:13-14Wtedy usłyszałem jednego ze świętych mówiącego, a inny święty zapytał tego, który mówił: Jak długo będzie trwać widzenie o codziennej ofierze i przestępstwie spustoszenia, a świątynia i wojsko będą podane na podeptanie? I powiedział do mnie: Aż do dwóch tysięcy trzystu wieczorów i poranków. Wtedy świątynia zostanie oczyszczona.

Pomocne dla nas jest to, że jeden z tych ‘świętych’ ma podane imię w kolejnych wersetach.

Daniel 8:15-17A gdy ja, Daniel, patrzyłem na to widzenie i pytałem się o jego znaczenie, oto stanął przede mną ktoś o wyglądzie mężczyzny. Usłyszałem też ludzki głos między brzegami Ulaj, który zawołał: Gabrielu, wyjaśnij mu to widzenie. I przyszedł do mnie, gdzie stałem. A gdy przyszedł, zląkłem się i padłem na twarz. I powiedział do mnie: Zrozum, synu człowieczy, bo to widzenie spełni się w czasie ostatecznym.

W Ewangelii Łukasza ten Gabriel nazwany jest aniołem. W innych miejscach Pisma aniołowie opisani są, jak wykonują to samo co strażnicy, ‘ir’ z Daniela 4. Schodzą z nieba i głoszą ludziom prorocze słowa. Oto przykład z Księgi Objawienia.

Objawienie 18:1-3Potem zobaczyłem innego anioła zstępującego z nieba, mającego wielką władzę, i zajaśniała ziemia od jego chwały. I zawołał potężnie donośnym głosem: Upadł, upadł wielki Babilon, metropolia. Stała się mieszkaniem demonów, schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i znienawidzonego. Gdyż wszystkie narody piły wino zapalczywości jej nierządu, a królowie ziemi uprawiali z nią nierząd i kupcy ziemi wzbogacili się na jej wielkim przepychu.

Cokolwiek oznacza słowo ‘ir’, wydaje się, że odnosi się ono do anioła, do niebiańskiego posłańca, jak Gabriel. Wracamy do Daniela 4, gdzie król miał sen o ogromnym drzewie. Następnie stróż, święty, anioł oznajmia mu, że to drzewo zostanie ścięte, a jego pień stanie się jak dzikie zwierzę. Po tym jak król opowiedział Danielowi sen, taką oto mamy reakcję Daniela.

Daniel 4:19-22Wtedy Daniel, który miał na imię Belteszassar, stał osłupiony przez jedną godzinę i jego myśli trwożyły go. Król odezwał się i powiedział: Belteszassarze, niech cię nie trwoży sen i jego znaczenie. Belteszassar odpowiedział: Mój panie, niech ten sen spadnie na tych, którzy cię nienawidzą, a jego znaczenie na twoich wrogów. Drzewo, które widziałeś, które rosło i było potężne, jego wysokość dosięgła nieba, a było widoczne na całej ziemi; którego liście były piękne, a owoc obfity, na którym był pokarm dla wszystkich, pod którym mieszkało zwierzę polne i na którego gałęziach przebywało ptactwo niebieskie; to ty, królu, który rosłeś i stałeś się potężny, twoja wielkość urosła i dosięgła nieba, a twoja władza – aż po krańce ziemi.

Widzimy tu wyjaśnienie kilku elementów tego snu. Samo drzewo to król Nabuchodonozor. To, że drzewo urosło i stało się potężne oznacza, że polityczna władza Nabuchodonozora urosła i scaliła się. Wierzchołek drzewa sięgał do nieba. To wyrażenie użyte jest kilkukrotnie w Piśmie i z reguły odnosi się do wielkiej wzniosłości lub wielkiej sławy. Interesujące jest to, że określenie to używane jest w innych miejscach, które także dotyczą Babilonu.

1 Mojż. 11:4Potem powiedzieli: Chodźcie, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy się nie rozproszyli po powierzchni całej ziemi.

Izajasz 14:4, 13-14Podejmiesz tę przypowieść przeciw królowi Babilonu… Ty bowiem mówiłeś w swoim sercu: Wstąpię do nieba, ponad gwiazdy Boga wywyższę swój tron. Zasiądę na górze zgromadzenia, na krańcach północy; Wzniosę się nad szczyty obłoków, będę równy Najwyższemu.

Czyli poza wielką sławą, chęć dosięgnięcia nieba jest z reguły wskazówką o czyjejś wielkiej dumie. Wskazuje na osobę, która w pewien sposób próbuje współzawodniczyć z Bogiem. Zatem to chyba ta duma jest powodem, dlaczego Nabuchodonozor otrzymuje to ostrzeżenie. Poza sięganiem do nieba drzewo miało piękne liście i mnóstwo owocu. Słowa ‘piękne liście’ nigdzie więcej nie są użyte w Piśmie, jednak wniosek jest taki, że król ten miał taką chwałę, że na innych robiło to wrażenie. Owoc w Piśmie z reguły reprezentuje sprawiedliwość. Jednakże w tym przypadku inna interpretacja wydaje się bardziej prawdopodobna. Owoc tego drzewa był pokarmem dla wszystkich, pod nim mieszkało zwierzę polne, a jego gałęziach mieszkało ptactwo niebieskie.

Biblia bardzo często opisuje ptactwo niebieskie i zwierzęta polne jak zjadają trupy wojowników, którzy zginęli. Zatem jeśli drzewo (król) karmi zwierzęta polne i ptactwo niebieskie owocami a nie trupami wojowników, to wydaje się, że sugeruje to, iż w jego królestwie panuje pokój.

Historycznie patrząc, królestwo Nabuchodonozora miało okres wielkiej świetności i dobrobytu. Prawdę mówiąc, był jednym z najświetniejszych królów w historii. Gdy jego ojciec, Nabopolassar, był królem, Nabuchodonozor dowodził babilońską armią i poszerzył terytorium królestwa jego ojca. Kiedy on został królem, rozbudował miasto i Królestwo Babilonu do jego największej potęgi i chwały.

Jak opisuje to autor Ted Noel:
Babilon był miejscem cudów, o jakich grecki historyk Herodot pisał: „przewyższa splendorem wszystkie miasta poznanego świata”. W ciągu 43 lat swej władzy Nabuchodonozora ogarnęło szaleństwo budowy kolosalnych rozmiarów. Znacznie poszerzył miasto, budując kilometry murów. Archeolodzy poodnajdywali imponujące pałace, świątynie, pomniki. Drogi były wyłożone asfaltem, a mury pokryte były przepięknymi rzeźbami. Zbudował wiszące ogrody, które były kiedyś jednym z Siedmiu Cudów Starożytnego Świata.

Archeolodzy odkopali niektóre rzeczy, jakie zbudował Nabuchodonozor. Okazało się, że Herodot wcale nie przesadzał. Miasto Nabuchodonozora było pełne splendoru. Wydaje się, że te osiągnięcia uderzały królowi do głowy, więc Bóg zesłał mu sen, by przyciągnąć jego uwagę.

Daniel 4:23-26A to, że król widział stróża i świętego zstępującego z nieba i mówiącego: Wyrąbcie to drzewo i zniszczcie je, lecz pień jego korzeni zostawcie w ziemi i to w okowach żelaza i brązu na polnej trawie, aby był skrapiany rosą z nieba; a trawę polną niech dzieli ze zwierzętami polnymi, aż wypełni się siedem czasów nad nim; Takie jest znaczenie, o królu, i dekret Najwyższego, który przyszedł na króla, mego pana; Wypędzą cię spośród ludzi, będziesz mieszkał ze zwierzętami polnymi, będą cię żywić trawą jak woły, będziesz skrapiany rosą z nieba i wypełni się nad tobą siedem czasów, aż poznasz, że Najwyższy panuje nad królestwem ludzkim i daje je, komu chce. A to, że rozkazano zostawić pień korzeni tego drzewa, oznacza, że twoje królestwo zostanie przy tobie, gdy poznasz, że niebiosa sprawują władzę.

Opis drzewa ukazuje, jak wielką chwałę miał król. A tu widzimy, że stanie się on jak wół, zjadający polną trawę. Nie jest to chwalebny stan. Dostrzegamy jego dosadność w innych fragmentach biblijnych.

Psalm 106:20I zamienili Bożą chwałę na podobieństwo wołu jedzącego trawę.

Jest to znaczący upadek z chwały, dla kogoś, kto starał się dosięgnąć nieba po to, by zyskać dla siebie imię, by przygarnąć dla siebie chwałę, za Boże dzieła. Król został strącony ze swojej, prawie ‘boskiej’ pozycji, do poziomu zwierzęcia. Jest takim samym ‘bogiem’ jak odlana figurka.

Daniel 4:27Dlatego, królu, niech ci się spodoba moja rada i przerwij swoje grzechy sprawiedliwością, a swoje nieprawości miłosierdziem nad biednymi; może przedłuży się twój pokój.

Jest to powszechna rada proroków dla rządzących narodami. Boży sąd się zbliża, gdyż uciskali ludzi swoją władzą. Lecz jeśli się nawrócą, może ten sąd się nie spełni. Oto to samo przesłanie, przekazywane przez innych proroków.

Izajasz 1:16-20Obmyjcie się i oczyśćcie; usuńcie sprzed moich oczu zło waszych uczynków; przestańcie źle czynić; uczcie się czynić dobrze; szukajcie tego, co sprawiedliwe, wspomagajcie uciśnionego, brońcie sieroty, wstawiajcie się za wdową. Chodźcie teraz, a rozsądźmy, mówi Jahwe: Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak karmazyn, staną się białe jak wełna. Jeśli będziecie ulegli i posłuszni, będziecie zażywali dóbr ziemi. Lecz jeśli będziecie nieposłuszni i uparci, miecz was pożre. Tak bowiem wyrzekły usta Jahwe.

Ezechiel 45:9Tak mówi Jahwe, Bóg: Dosyć tego, książęta Izraela! Zaniechajcie przemocy i grabieży, wykonujcie sąd i sprawiedliwość i wycofajcie wasze obciążenia od mego ludu, mówi Pan, Jahwe.

Jeremiasz 5:27-29Jak klatka pełna jest ptaków, tak ich domy pełne są zdrady. Dlatego stali się wielcy i bogaci. Otyli i rozjaśnili się, innych przewyższają swoją nieprawością. Nie sądzą sprawy, nawet sprawy sierot; jednak powodzi się im, chociaż nie bronią sprawy ubogiego. Czyż za to nie powinienem ich nawiedzić? – mówi Jahwe. Czy nad takim narodem moja dusza ma się nie mścić?

W przypadku Nabuchodonozora, o jaki ucisk chodziło Danielowi, aby król go zelżał? Z historii nie znamy żadnej szczególnej polityki Nabuchodonozora, która była wyjątkowo opresyjna w jego królestwie. Jednakże wiemy co nieco o jego charakterze. W rozdziale 2 groził swoim doradcom śmiercią, a w rozdziale 3 groził spaleniem każdemu, kto nie pokłoni się posągowi, jaki on uczynił. Wydaje się, że był porywczy i bardzo surowy wobec ludzi, którzy nadepnęli mu na odcisk. Ta surowość objawiła się zapewne w jakimś jego prawie, które mogło skutkować niesprawiedliwością i uciskiem.

Daniel 4:28-32To wszystko przyszło na króla Nabuchodonozora. Po upływie dwunastu miesięcy, gdy przechadzał się w pałacu królewskim w Babilonie; król zaczął mówić: Czy to nie jest ten wielki Babilon, który ja, w sile swej potęgi, zbudowałem jako siedzibę królestwa i dla chwały swojego majestatu? A gdy słowo to jeszcze było w ustach króla, oto spadł głos z nieba: Do ciebie się mówi, królu Nabuchodonozorze. Twoje królestwo odeszło od ciebie. Wypędzą cię spośród ludzi, będziesz mieszkał ze zwierzętami polnymi, będą cię żywić trawą jak woły i wypełni się nad tobą siedem czasów, aż poznasz, że Najwyższy panuje nad królestwem ludzkim i daje je, komu chce.

Słowa Nabuchodonozora są uderzające z kilku powodów. „W sile swej potęgi” to oczywiście najbardziej wymowny element chełpienia się Nabuchodonozora. Wierzy, że jest kimś szczególnym, że wyjątkowo zasługuje na swą królewską pozycję, ze względu na swoją wielką potęgę i wspaniałe zasługi. Najważniejszą lekcją, jaką Bóg chce go nauczyć to, że jest on tylko zwykłym człowiekiem, jak każdy inny. I tylko dzięki Bożej łasce ma się czymkolwiek chlubić.

Kolejnym elementem chełpienia się Nabuchodonozora jest to, jak mówi, że Babilon został zbudowany, cytuję: „jako siedziba królestwa i dla chwały mojego majestatu”. Nabuchodonozor był bardzo religijny i wybudował wiele rzeczy na chwałę i cześć babilońskich bogów. Po to powstały świątynie. Były rezydencjami bogów, a ich bogate wyposażenie miało zapewniać chwałę bogom. Nabuchodonozor przyznaje tutaj, że jego upiększenie miasta miało nie tylko oddać chwałę bogom, ale i jemu samemu. Mimo, że poszczególne projekty w mieście miały oddać chwałę bogom, to jednak całość przedsięwzięcia w mieście miało oddać chwałę królowi. Z odkryć archeologicznych wiemy, że król był tak skoncentrowany na sobie, iż cegły, używane na budowach w mieście, miały pieczęć z jego imieniem. Wywyższał samego siebie, jakby to on był Bogiem. Ale Bóg pokazał mu, jaka tu była prawda. Król nie był Bogiem.

Daniel 4:33Tej godziny wypełniło się to słowo nad Nabuchodonozorem: Wypędzono go spośród ludzi, jadł trawę jak woły i jego ciało było skrapiane rosą z nieba, aż jego włosy urosły jak pióra orłów, a jego paznokcie jak szpony ptaków.

Jest to nietypowa kara. Wydaje się szyta na miarę, by dać lekcję Nabuchodonozorowi. Nie tylko pokazano mu, iż nie jest Bogiem, ale uczy się także, co to oznacza być człowiekiem. Bo podobnie, jak u zwierząt, jego czas na ziemi jest ograniczony. A cała chwała, jaką dla siebie zgromadził, nie będzie trwać. Inne fragmenty Biblii też tego uczą.

Eklezjastów 3:18-20Powiedziałem w sercu o sprawie synów ludzkich: Oby Bóg im pokazał, aby wiedzieli, że są tylko zwierzętami. Bo jednakowy jest los synów ludzkich i los zwierząt. Jak umiera ten, tak umiera i tamto. Wszyscy mają jednakowe tchnienie, a nie ma człowiek przewagi nad zwierzęciem, gdyż wszystko jest marnością. Wszystko to idzie do jednego miejsca; wszystko jest z prochu i wszystko w proch się obraca.

Psalm 49:16-20Nie bój się, gdy się ktoś wzbogaci, gdy się rozmnoży sława jego domu; Bo gdy umrze, niczego ze sobą nie weźmie i nie pójdzie za nim jego sława. Chociaż za życia swej duszy pochlebiał i chwalono go, gdy dobrze się urządził; Pójdzie jednak do grona swych ojców; nigdy nie ujrzą światła. Człowiek, który jest otoczony czcią, a nie rozumie tego, podobny jest do bydląt, które giną.

Czy zatem król nauczył się czegoś z tego doświadczenia? Czy zrozumiał Bożą lekcję? Najwyraźniej wydaje się, że tak było.

Daniel 4:34-35Pod koniec tych dni, ja, Nabuchodonozor, podniosłem swoje oczy do nieba i wrócił mi mój rozum. Wtedy błogosławiłem Najwyższego i chwaliłem go, i wysławiałem Żyjącego na wieki, bo jego władza to władza wieczna, a jego królestwo trwa z pokolenia na pokolenie. Wszyscy mieszkańcy ziemi są uważani za nic. Według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi, a nie ma nikogo, kto by wstrzymał jego rękę lub powiedział mu: Co czynisz?

Nabuchodonozor potwierdza ostatecznie Bożą suwerenność. Że Bóg panuje nad wszystkim. Jego słowa powtarzają słowa Psalmu.

Psalm 135:5-6Wiem, że wielki jest Jahwe, a nasz Pan jest ponad wszystkimi bogami. Wszystko, co Jahwe chce, to czyni, na niebie i na ziemi, w morzu i we wszystkich głębinach.

Te słowa przypominają słowa Jaszua z Mateusza 6.

Mateusz 6:10Niech przyjdzie twoje królestwo, niech się dzieje twoja wola na ziemi, tak jak w niebie.

Teraz kiedy Nabuchodonozor nauczył się lekcji i przyznał, że ostatecznie jego królestwo należy do Boga, Spełnia się ostatnia część snu i królestwo wraca z powrotem do króla.

Daniel 4:36-37W tym czasie wrócił mi mój rozum i ku chwale mego królestwa wróciła do mnie moja dostojność i mój blask. Ponadto moi doradcy i książęta szukali mnie, zostałem umocniony w swoim królestwie i dano mi jeszcze większy majestat. A teraz ja, Nabuchodonozor, chwalę, wywyższam i wysławiam Króla niebios, którego wszystkie dzieła są prawdą, a jego ścieżki sprawiedliwością, a tych, którzy postępują w pysze, może on poniżyć.

Teraz słowa króla brzmią jak słowa proroka albo apostoła.

Izajasz 2:11-12Wyniosłe oczy człowieka ukorzą się, ludzka pycha będzie poniżona, a sam tylko Jahwe zostanie wywyższony w tym dniu. Przyjdzie bowiem dzień Jahwe zastępów przeciwko każdemu pysznemu i wyniosłemu, i przeciwko każdemu wywyższonemu, a każdy zostanie poniżony.

Jakub 4:13-17A teraz wy, którzy mówicie: Dziś albo jutro udamy się do tego miasta i zatrzymamy się tam przez rok, będziemy handlować i osiągniemy zyski; wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie. Bo czymże jest wasze życie? Doprawdy jest parą, która pojawia się na krótko, a potem znika. Zamiast tego powinniście mówić: Jeżeli Pan zechce i będziemy żyli, zrobimy to lub owo. Teraz zaś przechwalacie się w waszej pysze. Wszelkie takie przechwalanie się jest złe. Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, popełnia grzech.

Czyli po otrzymaniu od Boga snów i ich interpretacji, po ujrzeniu cudownego ocalenia jego wiernych sług z ognia, po uniżeniu go do stanu zwierzęcia, Nabuchodonozor w końcu zdaje sobie sprawę, że to Bóg rządzi i widzi, że Bóg Daniela jest większy od bogów Babilonu. A co najważniejsze to, Bóg jest potężniejszy od samego króla. I chociaż Nabuchodonozor był, praktycznie rzecz biorąc, królem całej ziemi, to Bóg był prawdziwym królem. Nabuchodonozor miał swoją pozycję tylko za Bożym pozwoleniem.

Czego możemy się nauczyć z tej historii z Daniela 4? Rozdział ten podkreśla, że to Bóg jest suwerenem. Jest większy, niż jakikolwiek król, który żył. Możemy z tego wyciągnąć dwie lekcje.

Pierwsza. Możemy czerpać pociechę wiedząc, że bez względu na to jak potężny lub jak niegodziwy może być człowiek albo grupa ludzi, Bóg jest dobry i On jest ponad nimi wszystkimi.

Jak powiedział Jaszua:

Mateusz 10:26-31Dlatego nie bójcie się ich. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy. Bójcie się raczej tego, który może i duszę, i ciało zatracić w piekielnym ogniu. Czy nie sprzedają dwóch wróbli za pieniążek? A jednak żaden z nich nie spadnie na ziemię bez woli waszego Ojca. Nawet wszystkie włosy na waszej głowie są policzone. Nie bójcie się więc, jesteście cenniejsi niż wiele wróbli.

Możemy być pewni, że Bóg ma wszystko pod kontrolą i że naprawdę wszystko ma w Swoich rękach. Możemy służyć Bogu, mając całkowitą pewność, że jeśli my będziemy Mu wierni, On będzie wierny nam.

Druga lekcja, jaką wyciągamy z tej historii, dotyczy naszej dumy, naszego podejścia do Boga. Niewielu z nas znajdzie się w podobnej pozycji jak Nabuchodonozor, gdzie będziemy mieli władzę nad większością znanego świata. Wciąż jednak możemy uczyć się z błędu Nabuchodonozora. Jeśli Bóg był większy niż Nabuchodonozor, to jest także większy niż my. Nie upajajmy się własnymi osiągnięciami, jakbyśmy zdobyli je całkowicie własnymi wysiłkami. Powinniśmy przyznać, że to dzięki Bożej łasce mamy zdrowie, siły fizyczne, intelekt, a nawet dech w płucach, co pozwala nam w ogóle cokolwiek uczynić. Jak powiedział Mojżesz:

5 Mojżeszowa 8:17-18Abyś nie mówił w swym sercu: Moja moc i siła mojej ręki zdobyły mi to bogactwo; Ale pamiętaj Jahwe, swego Boga, gdyż to on daje ci siłę do zdobywania bogactwa, aby potwierdzić swoje przymierze, które poprzysiągł twoim ojcom, jak się to dziś okazuje.

Historia uczy nas nie tylko tego, by nie obawiać się tych, którzy mają wielką władzę, ale być pokornymi i wdzięcznymi za siłę i umiejętności, jakie mamy. Bóg jest tym, do którego prawdziwie należy cała potęga. Zatem jakąkolwiek moc mamy, powinniśmy jej używać dla Bożych celów.

W następnym odcinku tej serii przebadamy rozdział piąty księgi Daniela.

Mam nadzieję, że się zobaczymy.

Ufamy, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem.

I pamiętajcie, by wszystko badać.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-5.pdf

Jesienne Święta Jahwe 2022

Biblia mówi, że Bóg jest Dobry.
I właśnie ten dobry Bóg pozwolił nam dożyć Jego kolejnych Świąt. To są Moje Święta… (3 Mojż. 23:2)


Jesienne Święta Jahwe 2022

28.9.2022 – 1/7 – Jom Teruah (Święto Trąb, Święto Okrzyków […krzycz na cześć Pana])

7.10.2022 – 10/7 – Jom HaKippurim (Dzień Pojednań)

12.10.2022-18.10.2022 – Sukkot (Święto Szałasów/Namiotów)

19.10.2022 – Ostatni Wielki Dzień


Błogosławionego świętowania z Jahwe w oczekiwaniu na ponowne przyjście Mesjasza.

Daniel – Prorok na wygnaniu – część 4



Prorok na wygnaniu
Część 4
Gdy idziesz przez ogień (Daniel 3)

Witam ponownie w naszym studium dotyczącym Księgi Daniela. W poprzednim odcinku omówiliśmy Daniela 2. W tamtym rozdziale Bóg dał Danielowi i jego trzem przyjaciołom interpretację snu, jaki zakłopotał króla Nabuchodonozora. Daniel opowiedział królowi i to, co było we śnie, i jaka jest jego interpretacja. Król uwielbił Boga za tę interpretację. Uczynił Daniela najwyższym urzędnikiem na swoim dworze, a trzem przyjaciołom Daniela dał władzę nad Babilonem.

W tym nauczaniu przyjrzymy się trzeciemu rozdziałowi Daniela. Zaczynamy. W Danielu 3 król Nabuchodonozor czyni „posąg” i wymaga od swoich urzędników, by się przed nim (posągiem) kłaniali. Szadrak, Meszak i Abed-Nego odmawiają kłaniania się posągowi i dlatego król wrzuca ich do ognistego pieca. Jednakże Bóg chroni ich przed płomieniami i wychodzą z tego pieca bez uszczerbku. Następnie król wielbi Jahwe za ten cudowny ratunek, jaki zapewnił Swoim wiernym sługom i wywyższa tych trzech mężów do jeszcze większej pozycji.

a Co to był za posąg, jaki uczynił król? Opisany jest w wersecie 1.

Daniel 3:1
Król Nabuchodonozor wykonał złoty posąg o wysokości sześćdziesięciu łokci i szerokości sześciu łokci i postawił go na równinie Dura w prowincji Babilonu.

Jest tam to samo słowo „posąg”, jakie zostało użyte w Danielu 2, przy opisie ludzkiego posągu, jaki Nabuchodonozor zobaczył w swoim śnie. Wydaje się rozsądne przyjąć, że ten posąg był podobny. Posąg osoby. Wszelako babilońskie bożki zwykle były umieszczane w środku, nie stawiane na zewnątrz. Zwykle były też znacznie mniejsze. Sześćdziesiąt łokci, czyli jakieś 30 metrów, byłoby niesłychaną wysokością jak na starożytny świat. Kolos z Rodos, największy znany posąg starożytności, miał 70 łokci wysokości. Byłoby to niezwykłe dla Nabuchodonozora, by stawiać ludzki posąg o porównywalnej wielkości. Jeśli posąg nie miał ludzkiej postaci, inną możliwością jest to, że była to stela. Czyli płyta lub obelisk, który zawierał dokonania króla. Jeśli była to olbrzymia stela lub podobny pomnik, który przedstawiał dokonania Nabuchodonozora, wtedy Nabuchodonozor miałby dobry powód, by wymagać od swoich urzędników, aby się przed nim kłaniali. Widzicie, w 594 roku p.n.e. grupa Babilończyków zbuntowała się przeciwko Nabuchodonozorowi i została ona srodze ukarana. Nie wiemy, kiedy dokładnie działy się wydarzenia z Daniela 3, ale gdy miało to miejsce po tym buncie, a posąg był symbolem rządów Nabuchodonozora, wtedy by to mogło wyjaśniać, dlaczego król tak nalegał, aby wszyscy kłaniali się posągowi. Mógł to być test lojalności urzędników, by sprawdzić, czy popierają Nabuchodonozora, czy jego przeciwników. Odmowa pokłonienia się mogłaby być traktowana jako akt zdrady w czasach, gdy król starał się wykorzenić niewierność urzędników w swoim królestwie. Mimo że nie jesteśmy w stanie stwierdzić, jaki to był posąg ani dlaczego król go postawił, jasne jest, że chciał, by każdy się dostosował i pokłonił temu posągowi.

Daniel 3:2-7
Wtedy król Nabuchodonozor rozesłał posłów, aby zebrali książąt, starostów, dowódców, sędziów, skarbników, prawników, urzędników i wszystkich przełożonych prowincji, by przyszli na poświęcenie posągu, który wystawił król Nabuchodonozor. Wtedy zgromadzili się książęta, starostowie, dowódcy, sędziowie, skarbnicy, prawnicy, urzędnicy i wszyscy przełożeni prowincji na poświęcenie posągu, który wzniósł król Nabuchodonozor; i stanęli przed posągiem, który wystawił Nabuchodonozor. A herold zawołał donośnym głosem: Rozkazuje się wam, ludy, narody i języki; W chwili gdy usłyszycie dźwięk trąby, fletu, harfy, sambuki, psałterionu, cymbałów i wszelkiego instrumentu muzycznego, macie paść i oddać pokłon złotemu posągowi, który wystawił król Nabuchodonozor. A kto nie upadnie i nie odda pokłonu, zostanie w tej samej godzinie wrzucony do pieca rozpalonego ogniem. W chwili więc, gdy wszyscy ludzie usłyszeli dźwięk trąby, fletu, harfy, sambuki, psałterionu i wszelkich instrumentów muzycznych, upadli wszyscy ludzie, wszystkie narody i języki i oddali pokłon złotemu posągowi, który wystawił król Nabuchodonozor.

Usłuchanie dekretu króla było dla Szadraka, Meszaka i Abed-Nego nie do pomyślenia. Bóg wyraźnie zabrania Swoim ludziom oddawania czci rzeźbionym posągom, jak to jest powiedziane w 2 Mojżeszowej 20:4-6. Nie będziesz czynił sobie żadnego rzeźbionego posągu ani żadnej podobizny czegokolwiek, co jest w górze na niebie, co jest nisko na ziemi ani co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani nie będziesz im służył, bo ja jestem Jahwe, twój Bóg, Bóg zazdrosny, nawiedzający nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a okazujący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mnie miłują i strzegą moich przykazań.

Jak to omówiliśmy przy Danielu 1, czczenie rzeźbionych posągów było jedną z głównych przyczyn, dla jakich Żydzi znaleźli się w Babilonie. Szadrak, Meszak i Abed-Nego nie zamierzali popełniać tych samych błędów, co ich ojcowie. Byli posłuszni i wierni Bogu. Jednak byli także obcymi w Babilonie, którzy dość szybko wspięli się po szczeblach politycznej władzy. A to sprawiło, że inni babilońscy oficjele pozazdrościli im tego. Ich wiara dawała teraz ich przeciwnikom doskonałą sposobność na pozbycie się ich.

Daniel 3:8-12
Dlatego w tym czasie przyszli niektórzy Chaldejczycy i złożyli skargę przeciwko Żydom. Mówili do króla Nabuchodonozora: Królu, żyj na wieki! Ty, królu, wydałeś dekret, aby każdy człowiek, który usłyszy dźwięk trąby, fletu, harfy, sambuki, psałterionu, cymbałów i wszelkich instrumentów muzycznych, upadł i oddał pokłon złotemu posągowi; a kto by nie upadł i nie oddał pokłonu, aby został wrzucony do pieca rozpalonego ogniem. Znaleźli się jednak niektórzy Żydzi, których ustanowiłeś nad sprawami prowincji Babilonu: Szadrak, Meszak i Abed-Nego. Ci mężczyźni zlekceważyli twój dekret, królu. Nie chwalą twoich bogów i nie oddają pokłonu złotemu posągowi, który wystawiłeś.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, wydarzenie to mogło mieć miejsce po tym, jak Nabuchodonozor doświadczył rebelii. Zatem cała ta rzecz zmuszania urzędników do pokłonienia się posągowi, mogła być testem lojalności. Dla tych trzech mężów odmowa pokłonu była nie tylko pogardą dla babilońskiej religii, lecz mogła być także widziana jako zagrożenie dla samego króla. Oczywiście odmowa pokłonienia się posągowi nie miała nic wspólnego z lojalnością wobec króla. Nie zamierzali obalić rządów, ani też okazać braku szacunku Nabuchodonozorowi. Dla nich była to sprawa uhonorowania Boga, który jest większy niż jakikolwiek ziemski król. Czytajmy dalej.

Daniel 3:13-15
Wtedy Nabuchodonozor we wściekłości i gniewie rozkazał przyprowadzić Szadraka, Meszaka i Abed-Nego; przyprowadzono więc ich przed króla. I zwrócił się do nich Nabuchodonozor, i zapytał ich: Czy to prawda, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie moich bogów i nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wystawiłem? Teraz więc bądźcie gotowi, aby w chwili, gdy usłyszycie dźwięk trąby, fletu, harfy, sambuki, psałterionu, cymbałów i wszelkich instrumentów muzycznych, upaść i oddać pokłon posągowi, który wykonałem. Jeśli nie oddacie pokłonu, zostaniecie w tej samej godzinie wrzuceni do środka pieca rozpalonego ogniem, a kim jest ten Bóg, który by mógł was wyrwać z mojej ręki?

Tutaj król bezpośrednio stawia tym mężom test. Pokłonią się posągowi albo zostaną spaleni żywcem. Jaką podejmą oni decyzję? Pamiętacie, w rozdziale 1 Daniel i jego przyjaciele znaleźli się w podobnej sytuacji. Powiedziano im, że mają jeść królewskie jedzenie, co oznaczało branie udziału w kulcie bałwanów. W tamtym przypadku udało im się taktownie wynegocjować z Babilończykami i dojść do kompromisu, pozwalającego im służyć swemu Bogu i sprawić, że Babilończycy byli zadowoleni. Tutaj jednakże mamy sytuację, gdzie żadne negocjacje nie zadziałają. Nie może tu być żadnego kompromisu. Nie ma możliwości, by wszyscy byli zadowoleni. Mogą albo pokłonić się posągowi i pohańbić Boga, albo nie pokłonić się i pohańbić króla.

Dzisiaj wierzący wolą sytuację z Daniela 1, gdzie możemy trwać w swoich przekonaniach i równocześnie zachować dobre relacje z niewierzącym światem wokół nas. Najlepiej, abyśmy w naszym życiu nie czuli zagrożenia, a nasza lojalność nie była kwestionowana, gdy sobie żyjemy życiem wiary i posłuszeństwem wobec Boga. Co jednak powinniśmy zrobić, gdy nasze życie jest zagrożone, a nasza lojalność kwestionowana? Czy powinniśmy się poddać niesprawiedliwym żądaniom tego świata, byśmy mogli żyć dalej lub trwać w „łaskawości króla”? Czy też mamy być lojalni wobec Boga? Nawet jeśli kosztuje nas to nasz status społeczny, a nawet nasze własne życie? Czytajmy dalej, a dowiemy się.

Daniel 3:16-18
Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli królowi: Nabuchodonozorze, my się nie martwimy tym, co odpowiedzieć. Nasz Bóg, którego chwalimy, może nas wyrwać z pieca rozpalonego ogniem i z twojej ręki. Czy wyrwie nas, królu, czy nie wyrwie, niech ci będzie wiadomo, królu, że nie będziemy chwalić twoich bogów ani nie oddamy pokłonu złotemu posągowi, który wystawiłeś.

Odpowiedź tych trzech mężów jest definitywna. Nie boją się króla. Bóg potrafi uwolnić ich z jego ręki. Ale nawet jeśli ich nie uwolni i pójdą na śmierć, to dla nich wciąż lepiej służyć Bogu. Cóż to za zachęcająca odpowiedź. Bóg jest znacznie potężniejszy od mocy tego świata, więc nie musimy się martwić o to, czy uwolni nas od prześladowania w tym życiu. On potrafi znacznie więcej niż to, bo Boże Królestwo jest wieczne i ostatecznie On zwycięży, bez względu na to, jakie zagrożenia napotykamy w tych tymczasowych królestwach tego świata. Jakub 1:12 tak mówi: Błogosławiony człowiek, który znosi próbę, bo gdy zostanie wypróbowany, otrzyma koronę życia, którą obiecał Pan tym, którzy go miłują.

Tą koroną życia, o jakiej mówi Jakub, to życie wieczne, jakie otrzymujemy po naszej śmierci. Życie, które przewyższa trudy i zło, jakie musimy znosić w tym życiu.

Objawienie 2:10 mówi:
Nic się nie bój tego, co masz cierpieć. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli doświadczeni, i będziecie znosić ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę życia.

Szadrak, Meszak i Abed-Nego nie obawiali się, bo wiedzieli, że ich życie tak naprawdę nie jest w rękach króla, lecz w Bożych rękach. Jeśli nawet król zniszczy ich cielesne ciała, Bóg da im korony życia w Jego wiecznym Królestwie. Jeśli jesteśmy Bożym ludem, mamy tę samą nadzieję i możemy mieć taką samą pewność, jak ci trzej mężowie. Wracając do naszej historii, Nabuchodonozor nie potraktował tego wyznania wiary tych mężów za inspirujące. W rzeczywistości rozwścieczył się.

Daniel 3:19-23
Wtedy Nabuchodonozor napełnił się wściekłością, tak że wyraz jego twarzy zmienił się wobec Szadraka, Meszaka i Abed-Nego. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy mocniej, niż zwykle rozpalano. Najsilniejszym ludziom ze swego wojska rozkazał związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nego i wrzucić do pieca rozpalonego ogniem. Wtedy związano tych mężczyzn w ich płaszczach i ubraniach, w ich czapkach i szatach i wrzucono ich do środka pieca rozpalonego ogniem. Ponieważ rozkaz króla przynaglał, a piec był bardzo rozpalony, płomień ognia zabił tych ludzi, którzy wrzucili Szadraka, Meszaka i Abed-Nego. A ci trzej mężowie, Szadrak, Meszak i Abed-Nego, wpadli związani do środka pieca rozpalonego ogniem.

Wygląda więc na to, że ci mężowie umrą za swoją wiarę. Tak jak wielu wiernych proroków i świętych na przestrzeni dziejów, mieli oni zapłacić ostateczną cenę za swe posłuszeństwo wobec Boga. Lecz Bóg miał inne zamierzenia w tej sytuacji. Bóg już się objawił królowi Nabuchodonozorowi podczas snu w Danielu 2. A teraz objawia się ponownie poprzez cud.

Daniel 3:24-25
Wtedy król Nabuchodonozor zdumiał się, powstał spiesznie i zapytał swoich doradców: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do środka ognia? A oni odpowiedzieli królowi: Prawda, królu. A on odpowiedział: Oto widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia, i nie odnoszą żadnej szkody, a wygląd czwartej osoby jest podobny do Syna Bożego.

Jak przy exodusie, Bóg chciał wykorzystać tę sytuację do ukazania niewierzącym ludziom Swej mocy. Na szczęście Nabuchodonozor nie był buntowniczo uparty jak faraon. Gdy Bóg przemówił, Nabuchodonozor słuchał. Gdy widzi tutaj, jak Bóg w cudowny sposób ratuje tych mężów od kary, cała jego wściekłość znika i chce poznać prawdę. Chce wiedzieć, co Bóg czyni.

Daniel 3:26-27
Wtedy zbliżył się Nabuchodonozor do otworu pieca rozpalonego ogniem i powiedział: Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, słudzy Najwyższego Boga, wyjdźcie i przyjdźcie tutaj. Wyszli więc Szadrak, Meszak i Abed-Nego ze środka ognia. A zgromadziwszy się, książęta, starostowie, urzędnicy i dowódcy króla widzieli tych mężczyzn, to, że ogień nie miał żadnej mocy nad ich ciałami, włosy z ich głowy nie spaliły się, ich płaszcze nie były zniszczone ani swąd ognia ich nie przeniknął.

Kiedy tych trzech wychodzi z pieca, dostrzegamy pełny rozmiar tego cudu. Nie tylko mężowie są nietknięci, nietknięte są ich ubrania, nie śmierdzą nawet dymem. Ten cud jest nie tylko zadziwiającym przykładem Bożej mocy, ale ukazuje, w jaki sposób Bóg osądzi niegodziwych i wyratuje prawych. Sąd Boży opisywany jest czasem jako dymiący piec. Jak w tych wersetach.

Genesis 19:28
Gdy spojrzał w stronę Sodomy i Gomory, i całej ziemi tej równiny, zobaczył, że dym unosił się nad tą ziemią jak dym z pieca.

Mateusz 13:40-43
Jak więc zbiera się kąkol i spala w ogniu, tak będzie przy końcu tego świata. Syn Człowieczy pośle swoich aniołów, a oni zbiorą z jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy popełniają nieprawość; I wrzucą ich do pieca ognistego. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi będą jaśnieć jak słońce w królestwie swego Ojca. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.

Czyli, gdy skończy się życie, niegodziwi spłoną jak chwasty wrzucone do pieca. Jak ludzie, którzy wrzucali do pieca Szadraka, Meszaka i Abed-Nego. Jednak w tym życiu czasami Boży ludzie muszą przejść przez swój własny piec. Oto przykłady.

1 Królewska 8:50-51
Przebacz swemu ludowi, który zgrzeszył przeciw tobie, i wszystkie ich występki, które popełnili przeciw tobie, a skłoń do miłosierdzia tych, którzy ich pojmali, aby zmiłowali się nad nimi. Są bowiem twoim ludem i twoim dziedzictwem, które wyprowadziłeś z Egiptu, z wnętrza pieca do wytopu żelaza.

Psalm 102:1-3
Jahwe, wysłuchaj mojej modlitwy i niech przyjdzie do ciebie moje wołanie. Nie ukrywaj przede mną swego oblicza, w dniu mego ucisku nakłoń ku mnie swego ucha; w dniu, w którym cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj. Moje dni bowiem nikną jak dym, a moje kości są rozpalone jak ognisko.

Wiele razy Bóg nie ratuje Swoich ludzi, nie pozwalając wrzucić ich do pieca, lecz chroni ich, gdy już są w piecu. Powodem, dlaczego tak postępuje, jest to, że ogień wytapia i oczyszcza Jego ludzi. Przykład.

Izajasz 48:10
Oto wytapiałem cię, ale nie jak srebro; wybrałem cię w piecu utrapienia.

Zachariasz 13:8-9
I stanie się na całej ziemi, mówi Jahwe, że dwie części w niej zostaną wycięte i zginą, a trzecia część pozostanie w niej. I przeprowadzę tę trzecią część przez ogień i oczyszczę ich, jak się czyści srebro, wypróbuję ich, jak się próbuje złoto. Będą wzywali mego imienia, a ja ich wysłucham. Powiem: Ty jesteś moim ludem, a on powie: Jahwe jest moim Bogiem.

Przypowieści 17:3
Tygiel dla srebra, piec dla złota, ale serca bada Jahwe.

Jakub pisze, że te testy czynią nas, cytat: doskonałymi i zupełnymi, niemającymi żadnych braków. Bóg przeprowadza nas przez ogień i przetapia nas w tym życiu, byśmy nie mieli już żadnych zanieczyszczeń do spalenia, gdy wejdziemy do następnego życia. W rzeczywistości, gdy jesteśmy wierni Bogu, to gdy tam wejdziemy, nie będziemy nawet śmierdzieć dymem. Jedną ważną rzeczą na temat tych testów jest to, że Bóg nie pozwala, byśmy przechodzili je sami. Jak Bóg był z nimi, z Szadrakiem, Meszakiem i Abed-Nego, On będzie z nami, gdy my będziemy przechodzić przez swój oczyszczający ogień.

Izajasz 43:1-3
Ale teraz tak mówi Jahwe, który cię stworzył, Jakubie, i który cię ukształtował, Izraelu: Nie bój się, bo cię odkupiłem i wezwałem cię po imieniu; jesteś mój. Gdy pójdziesz przez wody, będę z tobą, jeśli przez rzeki, one cię nie zaleją. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spłoniesz i płomień cię nie spali. Ja bowiem jestem Jahwe, twoim Bogiem, Świętym Izraela, twoim Zbawicielem.

Dokończmy rozdział trzeci Daniela.

Daniel 3:28-30
Wtedy Nabuchodonozor powiedział: Błogosławiony niech będzie Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nego, który posłał swego Anioła i wyrwał swoje sługi, którzy mu ufali, którzy nie posłuchali słowa króla, ale oddali swe ciała, aby nie służyć ani oddawać pokłonu żadnemu bogu oprócz swego Boga. Dlatego wydaję taki dekret: Ktokolwiek ze wszelkiego ludu, narodu i języka wypowie bluźnierstwo przeciwko Bogu Szadraka, Meszaka i Abed-Nego, zostanie rozsiekany na kawałki, a jego dom zamieniony w gnojowisko, gdyż nie ma innego Boga, który mógłby wyrwać jak ten. Wtedy król wywyższył Szadraka, Meszaka i Abed-Nego w prowincji Babilonu.

Czyli Szadrak, Meszak i Abed-Nego rozpoczynają ten rozdział od wściekłości króla, lecz kończą go, będąc pod łaską króla. Nabuchodonozor idzie tak daleko, że ogłasza, iż nie wolno bluźnić ich Bogu. Wszystko kończy się znacznie lepiej, niż zapowiadało.

Jeśli nas spotykają takie testy, ultimatum tyranów, którzy żądają, byśmy nie słuchali Boga, lecz słuchali ich, możemy wtedy spojrzeć na tę historię, jako przykład tego, co powinniśmy robić. Musimy być posłuszni wiecznemu Królowi wiecznego Królestwa, a nie śmiertelnemu królowi, którego królestwo pewnego dnia rozpadnie się w proch. Czasami Bóg da nam łaskę w oczach tyrana i nie będziemy musieli iść do pieca. Czasami pójdziemy do pieca i przeżyjemy, jak poszli i przeżyli Szadrak, Meszak i Abed-Nego. A czasami Bóg pozwoli tyranom na zniszczenie naszych ziemskich ciał. Nieważne jaka sytuacja nastanie, to wszystko jest uwzględnione w Bożym planie. Czy Bóg zachowa nas, gdy będziemy przetapiani w ogniu, czy też zawezwie nas do wiecznego domu, On wszystko ma w kontroli. Nie musimy się bać mocy ludzi.

Psalm 56:11 mówi:
Bogu ufam, nie będę się bał tego, co mi może uczynić człowiek.

W następnym odcinku tej serii omówimy czwarty rozdział Daniela. Mam nadzieję, że się zobaczymy.

Mamy nadzieję, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem.

Pamiętajcie, wszystko badajcie.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz


Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-4.pdf

Daniel – Prorok na wyganiu – część 3


Daniel – Prorok na wyganiu – część 3

Prorok na wygnaniu.
Część 3:
Królestwa tego świata (Daniel 2).

Witam ponownie w naszym studium dotyczącym Księgi Daniela. W naszym poprzednim odcinku omówiliśmy Daniela 1. W tamtym rozdziale Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz dostali się do Babilonu, by uczyć się na królewskim dworze. I odmówili brania udziału w bałwochwalczych praktykach związanych z królewskim jedzeniem. Bóg jednak zjednał im łaskę w oczach ich zdobywców i mogli oni się szkolić, nie biorąc udziału w bałwochwalstwie.

W tym odcinku przyjrzymy się drugiemu rozdziałowi Daniela. Zaczynamy. W Danielu 2 król Nabuchodonozor miał sen, który go strwożył. Kazał swoim mędrcom zinterpretować go, lecz nie powiedział im, o czym był sen. Kiedy mędrcy nie byli w stanie dać królowi, czego żąda, król nakazuje, by wszyscy mędrcy – włączając Daniela – zostali straceni. Daniel modli się o interpretację tego snu i Bóg mu ją daje. Następnie Daniel zjawia się przed królem, opowiada mu, o czym był ten sen i jak ten sen należy interpretować. Wtedy król wywyższył Daniela oraz Boga, który dał mu to wyjaśnienie.

Kiedy król miał ten sen? Mamy to powiedziane w 1 wersecie.

Daniel 2:1
W drugim roku panowania Nabuchodonozora miał Nabuchodonozor sen…

Ojciec Nabuchodonozora, król Nabopolassar zmarł, kiedy Nabuchodonozor atakował Jerozolimę w Danielu 1:1. Czyli Daniel dostał się do Babilonu w tym samym czasie, kiedy Nabuchodonozor był koronowany na nowego króla. Jak mówiliśmy w pierwszym odcinku tej serii, lata panowania królów były datowane od roku po tym, kiedy zasiedli na tronie. Kiedy więc Daniel mówi „w drugim roku panowania Nabuchodonozora”, to oznacza to, że minęły już dwa pełne lata, odkąd Daniel dostał się do niewoli.

W pierwszym rozdziale Daniela czytaliśmy, że Daniel miał się uczyć przez trzy lata, zanim zacznie służyć królowi jako doradca. Zatem w tym momencie Daniel wciąż się szkolił i nie zaczął jeszcze oficjalnie służyć na królewskim dworze. Czytajmy dalej.

Daniel 2:1-4
… i strwożył się jego duch, i nie mógł spać. Wtedy król rozkazał zwołać magów, astrologów, czarowników i Chaldejczyków, aby opowiedzieli królowi jego sen. Przyszli więc i stanęli przed królem. Król powiedział do nich: Miałem sen i strwożył się mój duch, i chcę wiedzieć, co ten sen oznacza. Wtedy Chaldejczycy odpowiedzieli królowi po aramejsku: Królu, żyj na wieki! Opowiedz sen swoim sługom, a objaśnimy jego znaczenie.

Archeolodzy odkopali zapiski metod, stosowanych przez Babilończyków, do interpretowania snów. Najprościej mówiąc, pytali, o czym był sen, a potem łączyli niektóre rzeczy, jakie były we śnie z jakimiś wydarzeniami w przyszłości. Jednakże, by użyć tych metod, wykładacz snów musiał wpierw znać, o czym był sen. Nie mieli żadnego sposobu, by dowiedzieć się, co jakaś osoba śniła. Czytajmy dalej.

Daniel 2:5-13
Król odpowiedział Chaldejczykom: Ta sprawa już uleciała mi z pamięci. Jeśli nie oznajmicie mi snu i jego znaczenia, będziecie rozsiekani na kawałki, a wasze domy będą zamienione w gnojowisko. Ale jeśli oznajmicie mi sen i jego znaczenie, otrzymacie ode mnie dary i nagrody oraz wielką cześć. Dlatego oznajmijcie mi sen i jego znaczenie. Odpowiedzieli powtórnie: Niech król opowie sen swoim sługom, a objaśnimy jego znaczenie. Król odpowiedział: Wiem na pewno, że celowo to odkładacie, gdyż wiecie, że ten sen uleciał mi z pamięci. Jeśli więc nie oznajmicie mi snu, jest dla was tylko jeden dekret. Postanowiliście bowiem mówić wobec mnie słowa kłamliwe i przewrotne, aż czas upłynie. Dlatego oznajmijcie mi sen, a przekonam się, że będziecie mogli objaśnić mi jego znaczenie. Chaldejczycy odpowiedzieli królowi: Nie ma człowieka na ziemi, który by mógł oznajmić tę rzecz królowi. Dlatego żaden król, książę albo władca nie wymaga takiej rzeczy od żadnego maga, astrologa lub Chaldejczyka. Rzecz, której król wymaga, jest trudna, a nie ma nikogo, kto by mógł ją oznajmić królowi, oprócz bogów, którzy nie mieszkają wśród ludzi. Z tej przyczyny król się rozzłościł i bardzo się rozgniewał, i rozkazał wytracić wszystkich mędrców Babilonu. A gdy wyszedł dekret, aby zgładzić mędrców, szukano także Daniela i jego towarzyszy, aby ich wymordować.

Te nakazy Nabuchodonozora wydają się bardzo srogie i nieracjonalne. Czy naprawdę chciał ukarać śmiercią swe sługi, bo nie byli w stanie wykonać niemożliwego? Najwyraźniej ten sen go zmartwił i wiedział, że jego wyjaśnienie jest bardzo ważne. Nabuchodonozor nie chciał słyszeć jakiejś wymyślonej interpretacji swego snu od jakiegoś udawanego proroka. Chciał on usłyszeć prawdziwej odpowiedzi od prawdziwego Boga. Nie miał ochoty na gierki. Jeśli ktoś byłby w stanie powiedzieć, jaki był sen, to można byłoby zaufać, że doświadczyli też prawdziwego, boskiego objawienia. I że ich interpretacja snu także będzie prawdziwa. Spójrzmy, co się później stało.

Daniel 2:14-19
Wtedy Daniel odpowiedział mądrze i roztropnie Ariochowi, dowódcy gwardii królewskiej, który wyszedł zabić mędrców Babilonu; Powiedział do Ariocha, dowódcy króla: Czemu ten dekret tak szybko wyszedł od króla? Wtedy Arioch oznajmił Danielowi sprawę. Wszedł więc Daniel do króla i poprosił go, aby dał mu czas na oznajmienie królowi znaczenia snu. Potem Daniel poszedł do swego domu i opowiedział sprawę swoim towarzyszom: Chananiaszowi, Miszaelowi i Azariaszowi; aby prosili Boga nieba o miłosierdzie względem tej tajemnicy, żeby nie zginęli Daniel i jego towarzysze z resztą mędrców Babilonu. Wtedy Danielowi została objawiona ta tajemnica w nocnym widzeniu, za co Daniel błogosławił Bogu nieba.

Jak w rozdziale 1, tak i tutaj widzimy mądrość w podejściu Daniela do Babilończyków. Trzymał się swoich przekonań, lecz liczył się i był rozsądny wobec tych wokół niego. Dzięki łasce, jaką zyskał w pałacu króla, Daniel jest w stanie ubłagać kolejną rzecz. Zanim król wytraci i jego i pozostałych mędrców, Daniel będzie miał możliwość zinterpretowania królewskiego snu. Oczywiście to nie jego umiejętności społeczne wyciągnęły go z obecnej sytuacji. Sam Bóg interweniuje i daje Danielowi obie rzeczy – treść i interpretację snu. Nabuchodonozor otrzyma dokładnie to, czego chce. Czytajmy dalej.

Daniel 2:20-23
Daniel powiedział: Niech będzie błogosławione imię Boga na wieki wieków, bo mądrość i moc do niego należą; On zmienia czasy i okresy, usuwa królów i ustanawia królów. Daje mądrość mądrym, a wiedzę rozumnym; On objawia rzeczy głębokie i ukryte, wie, co jest w ciemności, a światłość z nim mieszka. Ciebie, Boże moich ojców, wysławiam i chwalę za to, że dałeś mi mądrość i moc, że oznajmiłeś mi teraz to, o co cię prosiliśmy. Oznajmiłeś nam bowiem sprawy króla.

Widzimy tutaj, jak Daniel patrzy na tą całą sytuację. Będąc pełen szacunku i roztropny w swoim podejściu do Babilończyków, wie, kto tak naprawdę tu panuje. Bóg jest większy niż Babilon, gdyż usuwa i ustanawia królów. Bóg jest większy i od Daniela, gdyż Daniel wyznaje, że Bóg daje mu mądrość i moc. Bóg kontroluje całą tę sytuację, a Daniel odpowiednio do tego traktuje Boga. To Bóg otrzymuje całą zasługę, cały honor i całe posłuszeństwo. Daniel bezpośrednio wyjaśnia królowi Bożą suwerenność.

Daniel 2:24-28
Dlatego Daniel wszedł do Ariocha, którego król ustanowił, aby wytracił mędrców Babilonu. Gdy przyszedł, tak powiedział do niego: Nie trać mędrców Babilonu. Wprowadź mnie do króla, a [ja] oznajmię królowi znaczenie [snu]. Wtedy Arioch z pośpiechem wprowadził Daniela do króla i tak mu powiedział: Znalazłem męża spośród uprowadzonych z Judy, który oznajmi królowi znaczenie [snu]. Król odpowiedział Danielowi, któremu na imię było Belteszassar: Czy potrafisz oznajmić mi sen, który miałem, oraz jego znaczenie? Daniel odpowiedział królowi: Tajemnicy, o którą król pyta, nie mogą oznajmić królowi mędrcy, astrologowie, magowie i wróżbici. Jest jednak Bóg w niebie, który objawia tajemnice, i on oznajmił królowi Nabuchodonozorowi, co nastąpi w ostatecznych dniach.

Czyli Daniel wyjaśnia królowi, że to Bogu należy się cała zasługa. To zdanie tłumaczy, że Daniel właściwie traktuje Boga, ale pokazuje też, że nie szuka u króla żadnej łaski. Dość łatwo mógłby wykorzystać tę sytuację, by przypisać sobie zasługę w interpretacji snu Nabuchodonozora i osiągnąć większą władzę i wpływy na królewskim dworze. Zamiast tego prawdziwie przyznaje, że to Bóg jest źródłem mądrości i rozumu, i że Bóg chce po prostu podzielić się częścią tej wiedzy z Nabuchodonozorem. Czytajmy dalej.

Daniel 2:28-20
Twój sen i widzenia w twojej głowie, które miałeś na swoim łożu, są takie; Tobie, królu, przychodziły na twoim łożu myśli o tym, co ma nastąpić później. Ten zaś, który objawia tajemnice, oznajmił ci to, co nastąpi. I mnie została objawiona tajemnica, nie za jakąś mądrość, jakbym miał jej więcej niż wszyscy żyjący, ale przez modlitwę, aby znaczenie snu było oznajmione królowi i abyś poznał myśli swego serca.

Teraz kiedy Daniel oddał całą zasługę Bogu i wyjaśnił, dlaczego Bóg podaje królowi interpretację, zaczyna opisywać sen Nabuchodonozora.

Daniel 2:31-35
Ty, królu, miałeś takie widzenie: Oto posąg wielki; ten wielki posąg o nadzwyczajnym blasku stał przed tobą, a jego wygląd był straszny. Głowa tego posągu wykonana była z czystego złota, jego piersi i ramiona – ze srebra, jego brzuch i biodra – z brązu; jego golenie – z żelaza, jego stopy – częściowo z żelaza, częściowo z gliny. Patrzyłeś na to, aż został odcięty kamień bez pomocy rąk, i uderzył posąg w jego stopy z żelaza i gliny, i skruszył je. Wtedy zostały skruszone razem: żelazo, glina, brąz, srebro i złoto i stały się jak plewy na klepisku w lecie; i wiatr niósł je tak, że nie znaleziono ich w żadnym miejscu. Kamień zaś, który uderzył w posąg, stał się wielką górą i napełnił całą ziemię.

Obrazy z tego snu miały bardzo specyficzne znaczenie dla Babilończyka, takiego jak Nabuchodonozor. Posąg, który jest główną częścią tego snu, opisany jest jako mający nadzwyczajny blask. Miał on także dość przerażający wygląd. To wszystko są sposoby, w jakie Babilończycy opisują swoich bogów. Jako posągi zrobione z cennych metali, które były błyszczące i przerażające. Czyli wygląd tego posągu miał skłonić Nabuchodonozora do pomyślenia o bożkach, jakie czcił. Zrozumiałe, że uważał ten sen za niepokojący, nawet zanim znał jego wykład. Dlatego, że w tym śnie posąg tego bożka zostaje zniszczony. W każdym razie teraz, gdy Daniel dokładnie opisał, co Nabuchodonozor zobaczył w swoim śnie, król teraz wie, że wyjaśnienie tego snu również będzie wiarygodne. I Daniel go podaje.

Daniel 2:36-38
Taki jest sen. Jego znaczenie też wypowiemy przed królem; Ty, królu, jesteś królem królów, bo tobie Bóg nieba dał królestwo, moc, potęgę i sławę. I dał w twoją rękę wszystko to, gdzie mieszkają synowie ludzi, zwierzęta polne i ptactwo niebieskie, i ustanowił cię panem nad tym wszystkim. Ty jesteś tą głową ze złota.

Trzeba zauważyć tu dwie rzeczy związane z początkiem tej interpretacji. Pierwszą rzeczą, jaką już wymieniliśmy, jest to, że posąg ten reprezentuje boga. Nabuchodonozorowi na pewno wielce schlebiało, że był częścią tego posągu. Na dodatek najbardziej cenną. Druga rzecz: Daniel mówi, że Nabuchodonozor panuje nad, cytat: synami ludzi, zwierzętami polnymi i ptactwem niebieskim. Coś takiego mówił również prorok Jeremiasz na temat Nabuchodonozora.

Jeremiasz 28:14
Tak bowiem mówi Jahwe zastępów, Bóg Izraela: Włożę jarzmo żelazne na szyję wszystkich tych narodów, aby służyły Nabuchodonozorowi, królowi Babilonu; i będą mu służyły. Poddałem mu nawet zwierzęta polne.

Określenia „bestie polne” oraz „ptaki niebieskie” są z reguły używane w odniesieniu do ludzkiej śmierci w czasie wojny. Te zwierzęta pożrą trupy ludzi, którzy zginęli w czasie bitwy. Oto kilka przykładów ich użycia.

Psalm 79:1-3
Boże, poganie wtargnęli do twego dziedzictwa, splugawili twoją świętą świątynię, Jeruzalem zamienili w ruiny. Zwłoki twoich sług dali na żer ptactwu niebieskiemu, ciała twoich świętych bestiom ziemskim. Rozlali ich krew jak wodę wokół Jeruzalem i nie było nikogo, kto by ich pogrzebał.

Ezechiel 39:17-20
A ty, synu człowieczy, tak mówi Pan, Jahwe: Powiedz ptactwu, wszelkim istotom skrzydlatym i zwierzętom polnym: Zbierzcie się i przyjdźcie, zgromadźcie się zewsząd na moją ofiarę, którą wam przygotowałem, wielką ofiarę na górach Izraela, abyście jedli mięso i pili krew. Będziecie jeść mięso mocarzy i pić krew książąt ziemi, baranów, jagniąt, kozłów i cielców, wszystkie tuczniki z Baszanu. Najecie się tłuszczu do syta i upoicie się krwią z mojej ofiary, którą wam przygotowałem. I nasycicie się przy moim stole końmi, jeźdźcami, mocarzami i wszystkimi wojownikami, mówi Pan, Jahwe.

Czyli mówiąc, że te bestie polne i ptaki, które pożrą trupy, które zostały dane w ręce Nabuchodonozora, Pismo mówi, że Nabuchodonozor ma władzę nad życiem i śmiercią ludzi, nad którymi panuje. Wraz z tą władzą przychodzi odpowiedzialność, by trzymać tych ludzi, zwłaszcza Izraelitów, przy życiu i w bezpieczeństwie. Jak się okazuje, Babilon Nabuchodonozora wykona najlepszą robotę w chronieniu Bożego ludu, a królestwa, jakie przyjdą po nim, będą stopniowo coraz gorsze. Czytajmy dalej.

Daniel 2:39-45
Ale po tobie powstanie inne królestwo, mniejsze od twojego, a potem trzecie królestwo z brązu, które będzie panować nad całą ziemią. Czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo, bo jak żelazo kruszy i miażdży wszystko, jak żelazo łamie wszystko, tak i ono połamie i pokruszy wszystko. A że widziałeś stopy i palce częściowo z gliny garncarskiej, a częściowo z żelaza – oznacza to, że królestwo będzie podzielone. Będzie w nim nieco siły żelaza, tak jak widziałeś żelazo zmieszane z mulistą gliną; a palce stóp częściowo z żelaza a częściowo z gliny znaczą, że królestwo będzie częściowo silne, a częściowo kruche. A że widziałeś żelazo zmieszane z mulistą gliną, oznacza to, że się zmieszają ze sobą ludzie, ale nie będzie się trzymał jeden drugiego, tak jak żelaza nie można zmieszać z gliną. Ale w dniach tych królów Bóg nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie będzie zniszczone. To królestwo nie przejdzie na inny lud, ale połamie i zniszczy wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwać na wieki. To, że widziałeś, jak kamień został odcięty z góry bez pomocy rąk i skruszył żelazo, brąz, glinę, srebro i złoto, oznacza, że wielki Bóg oznajmił królowi, co nastąpi potem. Sen jest prawdziwy i jego znaczenie pewne.

Tożsamości tych królestw, symbolizowane przez różne metale w tym posągu, omówimy szczegółowo, gdy będziemy studiować Daniela 7. Wymieńmy je tylko krótko. Historycznie patrząc, były trzy królestwa, jakie podbiły Izrael i resztę Bliskiego Wschodu w wiekach następujących po Babilonie Nabuchodonozora. Tymi królestwami były Medo-Persja, Grecja i Rzym. Jednakże czwarte królestwo, Cesarstwo Rzymskie, nie istnieje już od wielu stuleci. Gdzie jest zatem ten kamień, który miał je zniszczyć i wypełnić ziemię? Aby na to odpowiedzieć, musimy zrozumieć, że ten posąg nie reprezentuje tylko politycznych królestw, lecz także religijne. Pamiętajcie, że ten posąg reprezentuje babilońskiego bożka. Rozszerzając to, możemy powiedzieć, że reprezentuje religię babilońską. Z upływem historii królestwa, jakie były przedstawione pozostałymi metalami, wzrosły w potęgę i każde z nich wniosło nowy porządek religijny, oraz nowy porządek polityczny. Te porządki religijne różniły się od siebie, ale łączyła je wspólna cecha. To dlatego można je uważać za część tego samego posążka. Babilońska, perska, grecka i rzymska religia były systemami politeistycznymi, w których to rzeźbione obrazy były stawiane w świątyniach i czczone jako bóstwa. Czczenie rzymskich bogów, jak Jupiter lub Mars, nie jest praktykowane od wielu stuleci, lecz system czczenia bożków, jaki wywodzi się z systemu rzymskiego, jest wciąż rozpowszechniony. Werset 35 mówiąc o porozbijanych szczątkach tego posągu, mówi, że nie znaleziono po nich żadnego śladu. Ale wyraźnie widać, że ostało się coś więcej niż ślady tej religii w naszym współczesnym świecie. Omówimy to szerzej, gdy dojdziemy do proroctw z końcowych rozdziałów, lecz śmiało możemy powiedzieć, że posąg ze snu Nabuchodonozora wciąż istnieje. Nie został wciąż kompletnie zniszczony.

Czym jest ten kamień ze snu, który nadleci i zniszczy ten bałwochwalczy posąg? Pismo dostarcza nam kilku wskazówek. Po pierwsze widzimy, że jest odcięty od jakiejś góry, ale nie rękami ludzi. W Biblii jest kilka symboli, które pasują do tego opisu. Pierwszy – nieciosany kamień jest standardem na biblijny ołtarz. Widzimy to w Księdze Wyjścia 20:25. A jeśli uczynisz mi ołtarz kamienny, nie buduj go z ciosanego kamienia. Jeśli bowiem przyłożysz do niego żelazne narzędzie, zbezcześcisz go.

Bożki były robione z wycinanych kamieni i Bóg nie chciał, by Jego ołtarz był czczony jako rzeźbiony posąg. Zatem ten nieciosany kamień z Daniela reprezentuje właściwy biblijny ołtarz. Dla Boga czczenie bożków jest nie do przyjęcia, zaś ten nieciosany kamień ukazuje sposób, który dla Boga jest do przyjęcia. Ta symbolika kamienia, jako właściwego kultu jest wyjaśniana dalej w kolejnych wersetach.

5 Mojżeszowa 27:2-8
A w dniu, w którym przeprawicie się przez Jordan do ziemi, którą daje ci Jahwe, twój Bóg, ustawisz sobie wielkie kamienie i pobielisz je wapnem. I wypiszesz na nich wszystkie słowa tego prawa, gdy tylko przeprawisz się, abyś wszedł do ziemi, którą daje ci Jahwe, twój Bóg, do ziemi mlekiem i miodem płynącej, jak ci obiecał Jahwe, Bóg twoich ojców. Gdy więc przeprawicie się przez Jordan, ustawicie te kamienie, o których wam dziś nakazuję, na górze Ebal, i pobielisz je wapnem. Tam też zbudujesz ołtarz Jahwe, swemu Bogu, ołtarz z kamieni. Nie będziesz ich ciosał narzędziem z żelaza. Z kamieni nieciosanych zbudujesz ołtarz Jahwe, swemu Bogu, i na nim będziesz składał całopalenia Jahwe, swemu Bogu. Złożysz też ofiary pojednawcze i będziesz tam jadł, i radował się przed Jahwe, swoim Bogiem; I na tych kamieniach bardzo wyraźnie wypiszesz wszystkie słowa tego prawa.

Tutaj te nieciosane kamienie reprezentują i ołtarz, jaki Bóg nakazał zbudować, i prawo, jakie nakazał przestrzegać. Jeszcze raz, ten kamień reprezentuje akceptowalny i prawy kult Boga. I stoi w sprzeczności do bałwochwalczej i nieprawej religii czterech królestw ze snu Nabuchodonozora. Na temat tego kamienia da się powiedzieć jeszcze więcej.

Psalm 118:22-23
Kamień, który odrzucili budujący, stał się kamieniem węgielnym. Jahwe to sprawił i jest to cudowne w naszych oczach.

Izajasz 28:16
Dlatego tak powiedział Jahwe Bóg: Oto kładę jako grunt na Syjonie kamień, kamień wypróbowany, węgielny, drogocenny, utwierdzony fundament. Kto uwierzy, nie pospieszy się.

Łukasz 20:17-18
Lecz on spojrzał na nich i zapytał: Cóż więc znaczy to, co jest napisane: Kamień, który odrzucili budujący, stał się kamieniem węgielnym? Każdy, kto upadnie na ten kamień, roztrzaska się, a na kogo on upadnie, zmiażdży go.

Wersety te opisują kamień, który zmiażdży i zniszczy, ale zostanie też użyty do budowania. Brzmi to bardzo mocno jak kamień ze snu Nabuchodonozora. Piotr idzie jeszcze dalej i daje temu kamieniowi tożsamość.

Dz. Ap. 4:10-12
Niech wam wszystkim i całemu ludowi Izraela będzie wiadomo, że w imieniu Mesjasza, Jaszua z Nazaretu, którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych, przez niego on stoi przed wami zdrowy. On (Jaszua) jest tym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, który stał się kamieniem węgielnym. I nie ma w nikim innym zbawienia. Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

Piotr mówi o tym kamieniu i w swoim liście.

1 Piotra 2:4-9
Zbliżając się do niego, do kamienia żywego, odrzuconego wprawdzie przez ludzi, ale przez Boga wybranego i drogocennego; I wy sami, jak żywe kamienie, jesteście budowani w duchowy dom, stanowicie święte kapłaństwo, aby składać duchowe ofiary, przyjemne Bogu przez Mesjasza, Jaszua. Dlatego mówi Pismo: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony. Dla was więc, którzy wierzycie, jest on cenny, dla nieposłusznych zaś ten kamień, który odrzucili budujący, stał się kamieniem węgielnym; Kamieniem potknięcia i skałą zgorszenia dla tych, którzy nie wierząc, potykają się o słowo, na co też są przeznaczeni. Lecz wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do swej cudownej światłości.

Czyli oprócz reprezentowania Bożych dróg, kamień ten reprezentuje także Jaszuę. Tak jak kamień z Daniela niszczy posąg, który przedstawia bałwochwalczą religię tego świata, Księga Objawienia zapowiada, że Jaszua zniszczy symbol bałwochwalczej religii, który reprezentowany jest w postaci kobiety siedzącej na bestii. 1 Koryntian 15 mówi, że Jaszua przekaże, cytat: królestwo Bogu i Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc.

W podsumowaniu symboliki wydaje się, że posąg ze snu Nabuchodonozora reprezentuje niegodziwy system religijny świata; zaś kamień reprezentuje prawowierny Boży system religijny, który jest pod przywództwem Mesjasza.

Oczywiście to nie detalami dotyczącymi dalekiej przyszłości martwił się Nabuchodonozor. Dla niego najważniejszą rzeczą było to, że był on głową ze złota i że jego królestwo nie będzie trwać wiecznie. Chociaż nazywanie go głową ze złota można by uznać za komplement, to ogólny wydźwięk interpretacji snu jest dla króla negatywny. Nabuchodonozor ciężko pracował, by zwiększyć splendor i potęgę jego królestwa. Więc informacja o tym, że to wszystko zostanie na końcu zniszczone, była bardzo zła. Jednakże reakcja Nabuchodonozora na tę interpretację pokazuje, że szukał on prawdy, a nie słów pocieszenia i pochlebstwa.

Daniel 2:46-49
Wtedy król Nabuchodonozor padł na twarz, oddał pokłon Danielowi i rozkazał, aby złożono mu ofiarę i kadzidło. Następnie król zwrócił się do Daniela i powiedział: Zaprawdę wasz Bóg jest Bogiem bogów i Panem królów, który objawia tajemnice, ponieważ zdołałeś objawić tę tajemnicę. Potem król wywyższył Daniela i dał mu wiele wielkich darów, i uczynił go panem nad całą prowincją Babilonu i głównym przełożonym nad wszystkimi mędrcami Babilonu. Ale Daniel wyprosił króla, aby ustanowił nad sprawami prowincji Babilonu Szadraka, Meszaka i Abed-Nego; Daniel zaś pozostał w bramie króla.

Daniel mówi prawdę Nabuchodonozorowi, nawet jeśli ta prawda wywyższa Boga, nie króla. Jednakże król reaguje na to pozytywnie. Ostatecznie Danielowi nie tylko udaje się przeżyć w Babilonie, ale on wręcz rozkwita. Przesłanie Daniela do króla jest takie, że Bóg jest suwerenny, większy niż Nabuchodonozor, większy niż wszyscy przyszli królowie i królestwa, jakie nastąpią. Potem Bóg pokazuje swoją suwerenność, podnosząc Daniela, jeńca z podbitego narodu, do najwyższej pozycji na królewskim dworze.

Czego możemy się więc nauczyć z tej historii z Księgi Daniela?

1. Możemy się uczyć z przykładu wiary i prawości Daniela. Chociaż Daniel zyskał łaskę innych ludzi na królewskim dworze, nie zdobył tego dzięki kłamstwom i pochlebstwom. Daniel stał wiernie do swojej wiary i Jego Słowa. Nie kłamał królowi ze strachu przed urażeniem go, ale mówił prawdę, bo bardziej lękał się Boga. My dzisiaj możemy robić tak samo. Chociaż fajnie jest mieć przyjaciół i sprzymierzeńców, którzy nie są naśladowcami Boga, nie musimy kłamać tym ludziom, by zaskarbić sobie ich łaski. Możemy być uczciwi w sprawie naszej wiary i przekonań, a Bóg zyska nam łaskę, jakiej potrzebujemy.

2. Możemy mieć pociechę z tego, że to Bóg rządzi. Babilon był niekwestionowaną potęgą świata, kiedy Nabuchodonozor miał ten sen. Było nie do pomyślenia, by ktoś lub coś mogło obalić tę potęgę. Dzisiaj potęga Babilonu jest niczym innym jak starożytną historią. Pewnego dnia siły, jakie dzisiaj panują nad współczesnym światem, spotka taki sam koniec. Będą odległym wspomnieniem, kilkoma zdaniami w książce do historii. Nieważne jak potężne lub nie do pokonania może coś wydawać się na tym świecie, my wiemy, że w ostateczności Bóg zwycięży. I jeśli jesteśmy Jego ludem, my również będziemy zwycięzcami. Musimy wpierw szukać Bożego królestwa i Jego sprawiedliwości, gdyż wiemy, że to Bóg jest prawdziwym Królem.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz


Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-3.pdf

Wiosenne Święta Jahwe 2022 i początek Nowego Roku

Księżyc wyznacza nam początki miesięcy. Ponieważ w Jerozolimie wieczorem w dniu 2 kwietnia 2022 nie zaobserwowano ‘nowego księżyca’, w związku z tym początek nowego miesiąca (Awiw) wypada wieczorem 3 kwietnia 2022.


Oto daty Świąt:

• 1 Awiw – 4 kwietnia 2022 – początek nowego roku
• 10 Awiw – 13 kwietnia 2022 – wybór „Baranka”
• 14 Awiw – 17 kwietnia 2022 – Pascha (wieczorem)
• 15 Awiw – 18 kwietnia 2022 – Święto Przaśników, 1-szy dzień, początek
• 21 Awiw – 24 kwietnia 2022 – Święto Pierwocin
• 21 Awiw – 24 kwietnia 2022 – Święto Przaśników, 7-my dzień, koniec
————————————————————————————
• 12 czerwca 2022 – Święto Szawuot, Pięćdziesiątnica, Święto Tygodni


Dla przypomnienia: biblijny dzień zaczyna się wieczorem poprzedniego dnia (według standardowego kalendarza, jaki mamy w użyciu).
Przykład: Pierwszy dzień Przaśników wypada 18 kwietnia, czyli tak naprawdę zaczynają się wieczorem 17 kwietnia i trwają cały dzień 18 kwietnia aż do wieczora.

Niech Jahwe błogosławi nam i w tym roku!

Daniel – Prorok na wygnaniu – część 2


Daniel – Prorok na wygnaniu – część 2

Prorok na Wygnaniu
Część 2
Życie w Babilonie (Daniel 1)

Witajcie ponownie w naszym studiowaniu Księgi Daniela. W naszym poprzednim nauczaniu ustaliliśmy, że Księga Daniela została prawdopodobnie napisana w VI lub V wieku p.n.e. i najprawdopodobniej napisana przez samego Daniela, lub wspólnie przez Daniela i innych babilońskich Żydów. W tym nauczaniu prześledzimy cały pierwszy rozdział Daniela. Zaczynamy.

Daniel 1:1-7
W trzecim roku panowania Joakima, króla Judy, do Jerozolimy nadciągnął Nabuchodonozor, król Babilonu, i obległ ją. I Pan wydał w jego rękę Joakima, króla Judy, oraz część naczyń domu Bożego, a on je zabrał do ziemi Szinear, do domu swego boga, i wniósł te naczynia do skarbca swego boga. I król rozkazał Aszpenazowi, przełożonemu swoich eunuchów, aby przyprowadził niektórych spośród synów Izraela, z potomstwa króla i z książąt; Młodzieńców, w których by nie było żadnej skazy, o pięknym wyglądzie, biegłych we wszelkiej mądrości, posiadających wiedzę i pojętnych w nauce, którzy byliby zdatni stanąć w pałacu króla, i aby ich nauczać pisma i języka chaldejskiego. I król wyznaczył im codzienną porcję potraw królewskich i wina, które on sam pił. Mieli być tak wychowywani, by po upływie trzech lat mogli stanąć przed królem. Wśród nich, spośród synów Judy, byli: Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. I przełożony eunuchów nadał im imiona: Daniela nazwał Belteszassarem, Chananiasza – Szadrakiem, Miszaela – Meszakiem i Azariasza – Abed-Nego.

Czyli Nabuchodonozor, król Babilonu, zaatakował i podbił Jerozolimę. Złupił Świątynię i uprowadził młodzieńców, wraz z Danielem, z judejskiej arystokracji, jako niewolników do Babilonu. Przez trzy lata ci młodzieńcy będą otrzymywali królewskie jedzenie oraz prestiżową edukację babilońską, po to, by mogli zostać doradcami na królewskim dworze. Zanim będziemy czytać dalej, powinniśmy sobie odpowiedzieć na dwa, istotne pytania.

1. Jak to się stało, że Żydzi zostali pobici i wzięci do niewoli w Babilonie?

2. Dlaczego Bóg pozwolił, by tak się stało?

By odpowiedzieć na pierwsze pytanie, musimy się nieco cofnąć w historii. Około 930 roku p.n.e. Izrael został podzielony na dwa królestwa: Izrael i Judę. W 722 roku p.n.e., po podbiciu Babilonu i większości tak zwanego Bliskiego Wschodu, Asyria podbiła Królestwo Izraela i wzięła większość jego populacji do niewoli. W 625 roku p.n.e. Nabopolassar, król miasta Babilon, zawarł sojusz z królestwem Medów. Wspólnie, te dwa królestwa, zbuntowały się przeciwko Asyrii i uzyskały swoją niezależność. Następnie same pobiły większość Bliskiego Wschodu. W roku 608 p.n.e. Nabuchodonozor, który był synem Nabopolassara, poprowadził babilońską armię do Judy, jak czytaliśmy u Daniela 1:1. W taki właśnie sposób wielu Żydów, włączając Daniela, zostało pojmanych przez Babilończyków.

Lecz czemu Bóg pozwolił, aby tak się stało? Izrael był Bożym wybranym ludem a ziemia Kanaan była ich obiecanym dziedzictwem. Dlaczego większość z nich została uprowadzona przez Asyrię a pozostała resztka wzięta przez Babilon? Dlaczego Bóg ich nie chronił i nie zatrzymał w ziemi, jaką im obiecał? Prorocy podają nam odpowiedź. To wygnanie i niewola Hebrajczyków została zapowiedziana przez Izajasza. Mówi tak:

Izajasz 39:5-7
Wtedy Izajasz powiedział do Ezechiasza: Słuchaj słowa Jahwe zastępów: Oto przyjdą dni, gdy zabiorą do Babilonu wszystko, co jest w twoim domu i co twoi ojcowie zgromadzili aż do tego dnia, mówi Jahwe. A z twoich synów, którzy będą pochodzić od ciebie i których spłodzisz, zabiorą niektórych i będą eunuchami w pałacu króla Babilonu.

Prawdę mówiąc, na długo przed Izajaszem Mojżesz prorokował to samo.

5 Mojżeszowa 28:36
Jahwe zaprowadzi ciebie i twojego króla, którego ustanowisz nad sobą, do narodu, którego nie znałeś ani ty, ani twoi ojcowie.

Mojżesz wyjaśnił również, dlaczego tak się stanie.

5 Mojżeszowa 28:45
I spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa, i będą cię ścigały, i dosięgną cię, aż cię zniszczą, ponieważ nie słuchałeś głosu Jahwe, swego Boga, by przestrzegać jego przykazań i ustaw, które ci nakazał.

Zatem nieposłuszeństwo, grzeszenie przeciwko Jahwe było powodem, że Izrael zostanie wzięty do niewoli przez obcy naród. Inne wersety mówią nam, że zwłaszcza grzech bałwochwalstwa, czczenia innych bóstw, był jednym z głównych powodów, jaki sprawił, że Izrael utracił swoją ziemię obiecaną.

5 Mojżeszowa 4:25-27
Gdy urodzisz synów i wnuki i zestarzejecie się w tej ziemi, jeśli popsujecie się i uczynicie sobie rzeźbiony posąg lub podobiznę czegokolwiek, i dopuścicie się zła w oczach Jahwe, swojego Boga, pobudzając go do gniewu; to biorę dziś na świadków przeciwko wam niebo i ziemię, że prędko wyginiecie doszczętnie z ziemi, do której przejdziecie przez Jordan, aby ją posiąść; nie przedłużycie w niej swych dni, bo zostaniecie całkowicie wytępieni. Jahwe rozproszy was między narodami i mało z was zostanie pośród narodów, do których Jahwe was zaprowadzi.

Oraz Ezechiel 6:3-10
Góry Izraela, słuchajcie słowa Jahwe Boga. Tak mówi Jahwe Bóg do gór i pagórków, do strumieni i dolin: Oto ja, właśnie ja sprowadzę na was miecz i zniszczę wasze wyżyny. Wasze ołtarze będą spustoszone i wasze posągi będą połamane, a porozrzucam waszych pobitych przed waszymi bożkami. Trupy synów Izraela położę przed ich bożkami i rozrzucę wasze kości wokół waszych ołtarzy. Wszędzie, gdzie mieszkacie, miasta zostaną spustoszone i wyżyny spustoszeją, tak że wasze ołtarze będą zburzone i zniszczone, wasze bożki będą rozbite i przestaną istnieć, wasze posągi będą wycięte, a wasze dzieła wyniszczone. I pobici padną pośród was, a poznacie, że ja jestem Jahwe. Lecz pozostawię niektórych spośród was, którzy ujdą spod miecza pogan, gdy będziecie rozproszeni po krajach. Ci z was, którzy ocaleją, będą o mnie pamiętać pośród narodów, do których zostaną uprowadzeni, bo ubolewam nad ich cudzołożnym sercem, które odstąpiło ode mnie, i nad ich oczami, które uprawiały nierząd, idąc za swymi bożkami. I poczują wstręt do samych siebie z powodu zła, które popełnili we wszystkich swoich obrzydliwościach. I poznają, że ja jestem Jahwe i że nie na próżno mówiłem, że sprowadzę na nich to nieszczęście.

Czyli Jahwe z wyprzedzeniem ostrzegał lud Izraela, że zostanie wzięty do niewoli przez obcy lud. I że w znacznej mierze stanie się to z powodu bałwochwalstwa Izraela. Okazuje się, że Izrael i Juda były nieposłuszne przykazaniom Jahwe w latach poprzedzających niewolę Daniela, a bałwochwalstwo było główną częścią tego nieposłuszeństwa. Oto co mówi Jeremiasz.

Jeremiasz 1:15-16
Bo oto zwołam wszystkie rody z królestw północnych, mówi Jahwe, i przyjdą, a każdy z nich ustawi swój tron u wejścia do bram Jerozolimy, przeciw wszystkim jej murom i przeciw miastom Judy. I ogłoszę przeciwko nim moje sądy za całą ich niegodziwość: przeciwko tym, którzy mnie opuścili, palili kadzidło innym bogom i oddali pokłon dziełom swoich rąk.

Jeremiasz 11:9-13
I Jahwe powiedział do mnie: Znalazł się spisek wśród mężczyzn Judy i mieszkańców Jerozolimy. Wrócili do nieprawości swoich przodków, którzy nie chcieli słuchać moich słów; <b>poszli i oni za innymi bogami, aby im służyć.</b> Dom Izraela i dom Judy złamały moje przymierze, które zawarłem z ich ojcami. Dlatego tak mówi Jahwe: Oto sprowadzę na nich nieszczęście, z którego nie będą mogli się wydostać; a choćby wołali do mnie, nie wysłucham ich. I pójdą miasta Judy i mieszkańcy Jerozolimy i będą wołać do bogów, którym palą kadzidło, lecz oni wcale ich nie wybawią w czasie ich utrapienia. Ile bowiem jest twoich miast, tylu twoich bogów, Judo! Ile ulic w Jerozolimie, tyle wznieśliście ołtarzy obrzydliwości, ołtarzy do palenia kadzidła Baalowi.

Jeremiasz 5:19
Gdy bowiem powiecie: Za co Jahwe, nasz Bóg, uczynił nam to wszystko? Wtedy im odpowiesz: Jak wy mnie opuściliście i służyliście obcym bogom w swojej ziemi, tak będziecie służyć cudzoziemcom w nie swojej ziemi.

Bałwochwalstwo nie było jedyną przyczyną, dla jakiej Izrael i Juda zostały wyrzucone z ziemi obiecanej. Prorocy wymieniają również takie grzechy jak: kradzież, sprzeniewierzenie, oszczerstwo, złe traktowanie biednych i ogólnie wszelkiego rodzaju łamanie Bożych przykazań. Jednakże jasne jest, że to czczenie innych bogów było głównym grzechem, który doprowadził do niewoli babilońskiej. Zatem wracając do naszej historii z Daniela 1, to z powodu bałwochwalstwa oraz innych grzechów narodu Judy Daniel ze swoimi przyjaciółmi są wzięci do niewoli w Babilonie. Są obecnie jeńcami, obcymi w obcym kraju, i cierpią z powodu błędów swoich ojców. Ci młodzieńcy byli bojącymi się Boga ludźmi. I wiedzieli, że ta kara spadła na ich naród z powodu nieposłuszeństwa. Gdy tylko znaleźli się w Babilonie, ich własne posłuszeństwo Bogu natychmiast zostało poddane próbie.

Daniel 1:8
Ale Daniel postanowił w swoim sercu, że nie splami się potrawami króla ani winem, które król pił.

Wcześniej werset 5 mówi, że król wydzielił im ze swego jedzenia i wina, by każdego dnia ci żydowscy jeńcy mieli co jeść. Tutaj jednak widzimy, że Daniel odmówił królewskiego pokarmu i wina, aby się nie splamić. I później, w wersecie 12 widzimy, że zamiast tego jadł warzywa i pił wodę. Tu jawi się istotne pytanie. A brzmi ono: co było nie tak w jedzeniu królewskiego pokarmu i piciu jego wina? Dlaczego miałoby to kalać Daniela? Wiele pomysłów było sugerowanych na wyjaśnienie, dlaczego Daniel odmówił jedzenia królewskich pokarmów, jednak wiele z nich nie było w stanie w pełni wyjaśnić tej sytuacji. Jeden z pomysłów był taki, że Daniel był wegetarianinem. Nie jadłby więc żadnego mięsa. Oraz abstynentem, więc nie wypiłby żadnego alkoholu. Jednakże Tora nie zabrania jedzenia mięsa i picia wina. Robienie tych rzeczy nie jest grzeszne ani kalające, więc takie wyjaśnienie nie ma wielkiego sensu. Innym pomysłem było to, że mięso było z nieczystych zwierząt lub że zawierało krew, a obu tych rzeczy Tora zabrania. Ale nie wyjaśnia to, dlaczego wino miałoby być problemem. Inne jeszcze wyjaśnienie mówi, że Daniel i przyjaciele okazywali pokorę, nie biorąc udziału w spożywaniu pokarmów z wyższych sfer, jakie dostarczał im król. Zamiast tego wybrali jedzenie niedrogich i zwykłych posiłków, jakie spożywali prości ludzie. Jednak i w tym przypadku Tora nie zabrania jedzenia drogich pokarmów. Jedzenie takich rzeczy nie byłoby sprawą grzechu i skalania.

Najlepsze wyjaśnienie dlaczego Daniel nie miałby jeść królewskich pokarmów znajdujemy w historii samego Babilonu. Okazuje się, że jedzenie króla to nie było zwykłe jedzenie, ale pokarm, który był częścią rytuału kultu, skierowaną do bożka. Oto jak opisany jest ten rytuał w babilońskich tekstach. Po pierwsze, wnoszono stół i stawiano go przed posążkiem, potem w misce wnoszono wodę do obmywania. Liczne płynne i półpłynne potrawy w odpowiednich naczyniach były układane na stole w odpowiednim ułożeniu, w podobny sposób stawiano też naczynia z piciem. Następnie, jako główne danie, serwowano specyficzne kawałki mięsa. I na koniec wnoszono owoce… Ostatecznie stół był sprzątany i wynoszony, i ponownie podawano misę z poświęconą bożkowi wodą do obmycia palców. Po ofiarowaniu tego bożkowi, potrawy z boskiego pokarmu były przynoszone przed króla, celem spożycia. Widać wyraźnie, że jedzenie ofiarowane bóstwu było uważane za pobłogosławione, poprzez kontakt z bóstwem, i zdolne do przeniesienia tego błogosławieństwa na osobę, która miała to jeść. Tą osobą był zawsze król. Czyli królewskie jedzenie to jedzenie i napoje, które wpierw były oferowane bóstwu, a potem posyłane królowi, aby udzielić mu boskiego błogosławieństwa. Babilońscy królowie czasami dzielili się tymi potrawami z ludźmi, których chcieli uhonorować. To doskonale wyjaśnia, dlaczego Daniel nie chciał jeść królewskich posiłków. Jedzenie tego, to uczestniczenie w ostatecznej formie ceremonii kultu bałwanów. Pamiętajcie, że to bałwochwalstwo ludu żydowskiego było głównym powodem, dlaczego Daniel znalazł się w tejże niewoli. Daniel wiedział, że Bóg uważa bałwochwalstwo za wielką ohydę, więc nie chciał mieć nic wspólnego, co wiązało się z kultem bożków. Więcej na temat jedzenia rzeczy ofiarowanych bożkom znajdziecie w naszym nauczaniu pt. „Mięso poświęcone bożkom”. Tak na marginesie, interesujące jest to, że autor Daniela jest nie tylko obznajmiony z tym fragmentem babilońskiej historii, ale zakłada, że czytelnicy również z tym są zaznajomieni.

W tym rozdziale nie mamy podanego żadnego wyjaśnienia, czym jest to królewskie jedzenie. To by sugerowało, że zarówno autor, jak i pierwotni adresaci znali babilońskie zwyczaje z VI wieku. Innymi słowy, ponieważ autor wiedział, co było jedzeniem króla, wydaje się, że autor mieszkał w Babilonie. A ponieważ autor zakładał, że jego odbiorcy także wiedzą, co stanowi pokarm króla, to wydaje się, że pisał do innych ludzi, którzy także żyli w Babilonie. Jest to kolejny fragment dowodu, który sugeruje, że autor Daniela tak naprawdę żył i pisał w Babilonie VI wieku, wbrew temu, co niektórzy badacze chcieliby, byśmy wierzyli.

Odkładając to na bok, wiele możemy się nauczyć z postępowania Daniela. Swoim posłuszeństwem Bogu nie tylko zademonstrował swą silną wiarę i odwagę, lecz i to, jak postępował z Babilończykami, także jest pouczające. Spójrzmy na to, jak wyrażał swe przekonania swoim zdobywcom.

Daniel 1:8-10
Ale Daniel postanowił w swoim sercu, że nie splami się potrawami króla ani winem, które król pił. Poprosił więc przełożonego eunuchów, aby nie musiał się splamić. I Bóg zjednał Danielowi łaskę i miłość przełożonego eunuchów. Przełożony eunuchów powiedział do Daniela: Boję się króla, mojego pana, który wyznaczył wasz pokarm i wasz napój. Jeśli zobaczy, że wasze twarze są chudsze niż innych młodzieńców, którzy razem z wami mają być wychowani, wtedy narazicie u króla na niebezpieczeństwo moją głowę.

Zatem Daniel jest otwarty i szczery ze swoimi przekonaniami i prosi, by był wyłączony ze spożywania królewskiego jedzenia. Przełożony eunuchów polubił Daniela i chce mu sprzyjać, lecz wyjaśnia mu, że jest odpowiedzialny za Daniela, by trzymać go w szczytowej formie fizycznej. Pamiętajcie, że o królewskim jedzeniu sądzono, iż daje ono boskie błogosławieństwo temu, kto to zjada. Więc przełożony eunuchów bał się, że jeśli Daniel nie będzie jadł tego błogosławionego przez bożka jedzenia, to odbije się to na zdrowiu Daniela. Król wiele inwestował w naukę Daniela na doradcę dworu, więc jeśli Daniel nie byłby zdrowy, to król nie byłby zadowolony. Interesujące jest to, co Daniel następnie czyni. Zamiast na przekór i ślepo twierdzić, że nie będzie jadł tego jedzenia, nieważne co sobie król lub ktoś inny myśli, Daniel proponuje rozwiązanie, jakie pozwoli Danielowi wypełnić swą powinność wobec Boga, a służącemu swoją powinność wobec króla.

Daniel 1:11-16
Wtedy Daniel powiedział do sługi, którego przełożony eunuchów ustanowił nad Danielem, Chananiaszem, Miszaelem i Azariaszem: Poddaj próbie, proszę, twoje sługi przez dziesięć dni. Niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia. Potem przypatrzysz się naszym twarzom oraz twarzom młodzieńców, którzy jadają pokarm z potraw królewskich, i według tego, co zobaczysz, tak postąpisz ze swoimi sługami. I posłuchał ich w tej sprawie, i poddał ich próbie przez dziesięć dni. A po upływie dziesięciu dni okazało się, że ich twarze wyglądały lepiej i ich ciała były tęższe niż wszystkich młodzieńców, którzy jadali pokarm z potraw królewskich. Sługa zabrał więc ich potrawy oraz wino, które mieli pić, a dał im jarzyny.

Zamiast negować troski ludzi, z którymi negocjuje, Daniel z respektem podchodzi do tych trosk i prosi o szansę na udowodnienie, że jego praktyki religijne nie sprawią żadnych kłopotów. Uprzejmość Daniela zdobywa sobie sługę i daje on Danielowi możliwość udowodnienia siebie. Na końcu okazuje się, że wszyscy są zadowoleni. Uczony biblijny, John Walvoord, takim słowami komentuje podejście Daniela. Podejście Daniela odzwierciedla również jego dobry osąd i zdrowy rozsądek. Zamiast prosić się o karę za zbuntowanie, uprzejmie prosi szefa królewskich eunuchów, by mógł być zwolniony z jedzenia pokarmów, jakie mogłyby skalać jego sumienie. Proponuje twórczy kompromis, by osiągnąć królewski cel bez łamania swoich religijnych zasad…

Daniel nie sprzeciwił się babilońskim imionom, jakie im nadano, ani ich nauce, która zawierała nauki chaldejskie, w tym ich poglądy religijne. Nie stały one w bezpośredniej sprzeczności z żydowskimi prawami. Lecz tutaj Daniel ukazuje właściwe sumienie w sprawach, które były naprawdę ważne.

Kolejną pozytywną rzeczą, wynikającą z postępowania Daniela jest to, że on i jego przyjaciele okazali się zdrowsi niż młodzieńcy, którzy jedli królewski pokarm. To sprawiło, że ich opiekun wyglądał lepiej w oczach króla. A w tym samym czasie było to demonstracją tego, że błogosławieństwo Jahwe jest większe niż błogosławieństwo jakiegokolwiek bożka Babilonu. Będąc wierni Jahwe, Daniel i jego przyjaciele stanowili wielkie świadectwo dla niewierzących wokół nich. Przeczytajmy pozostałe wersety z tego rozdziału.

Daniel 1:17-21
Tym czterem młodzieńcom dał Bóg wiedzę i zrozumienie we wszelkim piśmie oraz mądrość. Ponadto Danielowi dał zrozumienie wszelkich widzeń i snów. Gdy minęły dni wyznaczone przez króla, by ich przyprowadzić, przełożony dworzan wprowadził ich przed Nabuchodonozora. I król rozmawiał z nimi, ale nie znalazł się pośród nich wszystkich nikt taki, jak Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. I stanęli przed królem. We wszystkich sprawach mądrości i rozumu, o które pytał ich król, stwierdzał, że są dziesięciokrotnie bieglejsi od wszystkich magów i astrologów, którzy byli w całym jego królestwie. I Daniel był tam aż do pierwszego roku króla Cyrusa.

Wielokrotnie w Biblii na początku historii mamy kilka wersetów, które podsumowują całą historię. Genesis 1:1 jest tego bardzo dobrym przykładem. Mówi on: na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. Jest to skrótowe podsumowanie historii, jaka następuje później. Reszta pierwszego rozdziału Genesis opisuje szczegóły, w jaki sposób Bóg stworzył niebiosa i ziemię. Te ostatnie wersety Daniela 1 robią dokładnie to samo. Podają skrótowe podsumowanie tego, co przydarzy się Danielowi i jego przyjaciołom przez następne 60-70 lat.

W kilku następnych rozdziałach Księgi Daniela będziemy czytać szczegóły tego, jak król odkrywał, że są dziesięć razy lepsi niż wszyscy magowie i astrologowie.

Czego możemy się nauczyć z tego pierwszego rozdziału Księgi Daniela? Daniel daje nam dobrą lekcję, jak być wiernym Bogu bez obrażania niewierzących, którym nasze przekonania mogą sprawiać kłopoty. Kiedy Daniel znalazł się w sytuacji, w jakiej nie mógł iść na kompromis, wyjaśnił swoje stanowisko i grzecznie poprosił, aby był wysłuchany. Gdy mu odmówiono, proponował rozsądne rozwiązanie, które pozwalało zachować Danielowi czyste sumienie, ale również rozwiązywało troski i obawy opiekuna. Bóg zjednał Danielowi łaskę u opiekuna i wszystko dobrze zadziałało. Być może nawet lepiej, niż Daniel mógł sobie wymarzyć.

Dziś możemy mieć takie samo podejście. Na przykład niewierzący pracodawca może chcieć, byśmy pracowali w szabat. Oczywiście powinniśmy raczej słuchać Boga niż ludzi, ale możemy podpatrzeć Daniela, jak potencjalnie spróbować, by to zadziałało. Możemy wyjaśnić pracodawcy, dlaczego potrzebujemy mieć ten dzień wolny i grzecznie poprosić, by to zostało nam uwzględnione. Jeśli nam odmówi, to możemy zaproponować alternatywy, które rozwiązywałyby jego problemy. Jeśli pracodawca martwi się, że jeśli będziemy przestrzegać szabatu, to niewystarczająco pracy będzie wykonane, wtedy możemy spróbować, że popracujemy nadgodziny w inny dzień tygodnia. Możemy poprosić, by to przetestować przez kilka tygodni i zobaczyć, czy wystarczająco pracy jest wykonane, by usprawiedliwiało to nasz wolny dzień. Mogą się mile zaskoczyć, jakim dobrym systemem się to okazało.

Daniel daje nam wielki przykład, jak zachować swoją wiarę we wrogim świecie, negocjując, a w ostateczności błogosławiąc niewierzących wokół nas.

W następnym odcinku tej serii przebadamy drugi rozdział Księgi Daniela.

Mam nadzieję, że się tam zobaczymy.

Ufamy, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem. I pamiętajcie, wszystko badajcie.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz


Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-2.pdf

Daniel – Prorok na wygnaniu – część 1


Daniel – Prorok na wygnaniu – część 1

Prorok na Wygnaniu.
Część 1.
Wprowadzenie do Księgi Daniela.

Od ponad 2000 lat Księga Daniela ma zwolenników, wierzących, że jest natchniona i tajemnicza. Wielu ludzi czerpało odwagę i nadzieję z jej historii, gdzie Bóg ratował Swoich ludzi od lwów i z ognistych pieców. W tym czasie inni poświęcali niezliczone godziny, zastanawiając się nad jej proroctwami, próbując odkryć, kiedy powróci Mesjasz. Księga Daniela została napisana dla ludzi, którzy zostali wygnani ze swojej ojczyzny i są uciskani przez swoich zdobywców. Zawiera ona wiele wartościowych lekcji na temat, jak powinniśmy podchodzić do świata, który wydaje się coraz bardziej wrogi wobec wierzących. Zawiera także wiele wartościowych informacji o naszej przeszłości oraz naszej przyszłości. A najważniejsze, ukazuje nam, kto naprawdę panuje nad światem i kogo powinniśmy słuchać i czcić.

W tej serii nauczań prześledzimy całą Księgę Daniela. Dowiemy się, jakich lekcji uczyła tych, do których została napisana, a także, jakie lekcje ma dla nas dzisiaj. W tej, naszej pierwszej, części nauczania skoncentrujemy się na tym, jak powstała Księga Daniela. W szczególności omówimy, kiedy Księga Daniela została napisana, kto ją napisał i do kogo została napisana. Zaczynamy.

Kiedy Księga Daniela została napisana?

Księga Daniela opisuje wydarzenia, jakie miały miejsce w ciągu 70 lat. I zapowiada rzeczy, jakie pojawiają się w przeciągu nie mniej niż 400 lat. Najprawdopodobniej cała księga nie została napisana w jednym czasie, lecz różne części były napisane w innych czasach, a dopiero później wszystkie te części zostały złączone w jedną księgę, którą nazywamy Danielem. Pytając więc: „kiedy został napisany Daniel?”, tak naprawdę zadajemy dwa pytania.

1. Kiedy zostały napisane poszczególne części księgi?

2. Kiedy te części zostały złożone w księgę, jaką dziś mamy?

Talmud twierdzi, że Daniel został poskładany przez członków Wielkiego Zgromadzenia. Mówi tak:

Jeremiasz napisał swoją własną księgę, Księgę Królów oraz Treny. Ezechiasz i jego towarzysze spisali Izajasza, Przypowieści, Pieśń nad Pieśniami i Koheleta. Członkowie Wielkiego Zgromadzenia spisali Ezechiela, 12 proroków, Daniela, a także zwój Estery. Ezdrasz napisał swoją własną księgę oraz genealogię z Księgi Kronik aż do swoich czasów.

Tym Wielkim Zgromadzeniem, o którym Talmud wspomina, że spisał Księgę Daniela, było zgromadzenie starszych, jakie istniało w czasach Ezdrasza i Nehemiasza. Jeśli to oni poskładali Daniela, to byłoby to gdzieś po 540 roku p.n.e., lecz zapewne wiele wcześniej niż 400 p.n.e. A poszczególne części Daniela, z jakich to składali, musiały być spisane przed tym okresem. Przez setki lat nikt nie wątpił, że to w VI lub V wieku p.n.e. pierwotnie został napisany Daniel. Jednak pod koniec III wieku n.e. Porfiriusz, fenicki filozof, napisał pismo, które zatytułował „Przeciw chrześcijanom”. W piśmie tym Porfiriusz twierdzi, że Daniel musiał być napisany nie w VI wieku p.n.e., jak twierdzi Talmud, lecz w II wieku p.n.e., jakieś 400 lat później. Powodem, dla którego tak twierdzi, jest to, że Księga Daniela przepowiada wydarzenia, jakie miały miejsce wiele lat później, niż rzekomo została napisana. Więc Porfiriusz argumentował, że tak naprawdę musiała zostać spisana po tych wydarzeniach. Hieronim, wczesny chrześcijański badacz i teolog, w taki oto sposób opisuje argumenty Porfiriusza:

Porfiriusz napisał swą dwunastą księgę przeciwko proroctwu Daniela, zaprzeczając, że jest ona skomponowana przez tę osobę, o której mówi sam jej tytuł, lecz raczej przez kogoś, kto żył w Judei w czasach Antiocha, zwanego Epifanesem. Sugerował jeszcze, że „Daniel” nie tyle zapowiadał przyszłość, co relacjonował przeszłość. I wreszcie, że o czymkolwiek mówił do czasów Antiocha, to zawierało to autentyczną historię, natomiast wszystko, co domniemywał po tym czasie, było fałszywe, ponieważ nie mógł on przewidywać przyszłości.

Czyli Porfiriusz twierdził, że autor Daniela spisywał przeszłe wydarzenia i starał je się pokazywać jako starożytne proroctwa odnoszące się do przyszłości. Chociaż generalnie taki argument był tylko czyjąś spekulacją, kto aktywnie próbował zdyskredytować chrześcijaństwo, to jednak zawiera ona interesującą myśl. Skąd wiemy, że Daniel faktycznie nie został spisany po wydarzeniach, o jakich dokładnie zapowiadał? Jest to szczególnie istotne pytanie, wziąwszy pod uwagę, że wielu współczesnych badaczy zgadza się z Porfiriuszem. Dominującym poglądem wśród akademików dzisiaj jest to, że Daniel został spisany w II wieku p.n.e. Zatem poza świadectwem z Talmudu, czy mamy jakieś inne dowody, że Daniel został napisany w VI/V wieku p.n.e.?

Zanim odpowiemy na to pytanie, powinniśmy wpierw odnieść się do dowodów twierdzenia sceptyków. Twierdzenia, że Daniel został napisany w II wieku p.n.e. Odpowiedź, choć niezwykła, jest taka, że praktycznie nie ma żadnego. Istnieją dwa główne argumenty, jakich się używa na twierdzenie autorstwa Daniela w II wieku.

Gdy chodzi o pierwszy argument, to badacze uważają, że Daniel nie mógł zostać napisany przed II wiekiem, ponieważ nie jest wspominany w żadnej innej księdze z poprzedzającego go okresu. Na przykład uczony A.A. Bevan napisał: W przypadku założenia historyczności narracji Daniela, zdumiewające jest, że jest całkowicie przemilczana przez wszystkich żydowskich pisarzy aż do drugiej połowy II wieku p.n.e. Innymi słowy, jeśli Księga Daniela byłaby napisana przed rokiem 200 p.n.e., to dlaczego żaden inny autor nie wspominał nic o jej istnieniu lub o jej zawartości przed tym okresem? Jest to zły argument. Z kilku powodów. Pierwszy. Większość ksiąg nie zawiera żadnej listy lub odniesień do pozostałych ksiąg, które istnieją w danym okresie. Fakt, że księga albo jej zawartość nie jest wymieniana, w żadnej innej księdze ma niewiele wspólnego z tym, czy ta księga istnieje w tym samym czasie. Jak napisał kolejny badacz R.D. Wilson: …ignoruje się fakt, że takim rozumowaniem musielibyśmy wywnioskować, że Ezechiel i większość Mniejszych Proroków nie istniała aż do czasów Ben Sira. Mówiąc krótko, argument jest absurdalny.

Drugi. Założenie tego argumentu jest fałszywe. Księga Ezechiela, o której się powszechnie uważa, że została napisana dużo wcześniej niż II wiek, trzy razy wymienia osobę Daniela z Księgi Daniela. Sceptyczni badacze próbują obejść to, twierdząc, że Ezechiel odnosił się do zupełnie innej osoby. Badacz Andre Lacocque tak pisze: Główny bohater, Daniel, jest mityczny i należy on do ustnej tradycji nadzwyczaj mądrego bohatera, który wraz z Noem i Jobem wymieniany jest przez Ezechiela. Tę tradycję można prześledzić aż do kanaanejskiej literatury z Ugarit, gdzie spotykamy króla o imieniu Dan-el, który jest wymieniany w 1 Enocha 6;7; 69:2. Twierdzi się tutaj, że istniał fikcyjny bohater, o podobnym do Daniela imieniu, który był podstawą bliskowschodnich opowieści. I że ta postać, a nie żaden historyczny Daniel, jest wymieniana przez Ezechiela. Niestety takie założenie nie jest potwierdzone żadnym dowodem. Istnieje tylko jeden bliskowschodni tekst, zwący się „Epos z Aqhat” (Aqhat epic), w którym występuje postać o podobnym do Daniela imieniu. Jednakże Ezechiel 28:3 mówi, że Daniel był mądry, natomiast Epos z Aqhat nie opisuje swego bohatera jako wyjątkowo mądrego. Także Ezechiel 14 opisuje Daniela jako sprawiedliwego, zaś Epos z Aqhat także nie przedstawia swego bohatera jako szczególnie sprawiedliwego. Co więcej, nie ma żadnych dowodów, by ta postać z mitu bliskowschodniego była na tyle znacząca, aby Ezechiel wymienił ją obok Noego i Joba. Zatem mamy tylko jeden tekst, który o nim wspomina, ale w ogóle nie przypomina on biblijnego Daniela. Znacznie rozsądniejsze jest przyjąć, że Ezechiel odnosi się do Daniela z Księgi Daniela, który w tej księdze przedstawiony jest jako mądry, sprawiedliwy i znaczący; który żyłby z Ezechielem w Babilonie w VI wieku p.n.e. To jest jedyny Daniel, który pasuje do opisu, jaki podaje nam Ezechiel. R.D. Wilson tak napisał: Jak na razie z tego, co wiemy, żaden inny Daniel, poza tym, który rozkwitł w Babilonie, współczesny Ezechielowi, nie mógłby być porównany w mądrości z Noem i Jobem. Byłoby bezsensowne, by Ezechiel odwoływał się do mądrości osoby nieznanej jego słuchaczom i czytelnikom. Czyli Daniel jest wspominany przez innego autora dużo wcześniej niż II wiek. To czyni argumenty braku wzmianki o nim lub jego księdze całkowicie bezzasadne.

Drugim głównym argumentem, że Daniel został spisany w II wieku, jest to, że Daniel podaje proroctwa o wydarzeniach, jakie miały miejsce w VI, IV i na początku II wieku, i proroctwa te są niewiarygodnie dokładne. Argument jest taki, że Daniel nie mógł przewidzieć z taką dokładnością, co wydarzy się w przyszłości. Zatem musiał spisać te wydarzenia już po tym, jak się wydarzyły. Taki argument twierdzi też, że albo Bóg nie istnieje, albo nie mógł lub nie objawił Danielowi przyszłości. Nie mamy żadnych dobrych powodów, by cokolwiek z tego przyjąć. Odrębną sprawą jest sceptycyzm wobec twierdzenia Daniela, że Bóg objawił mu przyszłość. Jednak twierdzenie, że taka rzecz jest niemożliwa, to porzucanie sceptycyzmu i skierowanie się na drogę ateizmu. Tłumaczenie, że biblijne wydarzenie nie mogło mieć miejsca, ponieważ Bóg nie istnieje, jest takie trochę głupiutkie, bo przecież częścią istnienia Biblii jest bycie świadectwem na Boże istnienie.

Zamiast zakładać, że Daniel kłamie, możemy zwrócić się do zewnętrznych dowodów, historii i archeologii, by dały nam albo potwierdzenie, albo powątpiewanie w historie biblijne. Gdy faktycznie skierujemy się do historii, lingwistyki i do archeologii, w poszukiwaniu śladów, kiedy Księga Daniela mogła być spisana, to odnajdujemy istotne powody, by wierzyć, że faktycznie została napisana przez Żydów z babilońskiej niewoli w VI wieku p.n.e.

Spójrzmy wpierw na dowody lingwistyczne. Pewne fragmenty Daniela są napisane po hebrajsku, a pewne po aramejsku. Są to języki, w jakich książki żydowski z VI wieku zwykle były pisane. Na przykład Księgi Jeremiasza i Ezechiela, one obie zostały napisane w okolicach VI wieku i obie zawierają i hebrajski, i aramejski. Większość żydowskich książek z II wieku, jak np. apokryficzne 1 Machabejska i Tobiasza, były pisane po grecku. Jeśli Daniel byłby napisany w II wieku, to spodziewalibyśmy się, że również byłby napisany po grecku. Lecz ponieważ został spisany po hebrajsku i aramejsku, to znacznie lepiej pasuje to do wzorca z VI wieku.

I dalej, hebrajskie i aramejskie słownictwo oraz gramatyka, jakie użyto w Księdze Daniela, są spójne z innymi pismami, pochodzącymi z VI wieku.

Inną, ważną, z punktu widzenia lingwistyki, rzeczą jest to, że Daniel zawiera bardzo mało słów, pochodzących z greki. Jeśli Daniel był napisany w II wieku p.n.e., w czasach, gdy język grecki był głównym językiem, to spodziewalibyśmy się znaleźć w nim o wiele więcej greckich określeń, ale nie znajdujemy. Z lingwistycznego punktu widzenia bardziej prawdopodobne jest, że Daniel został napisany, kiedy hebrajski i aramejski były głównymi językami, jakich używali Żydzi do pisania swych ksiąg, co było znacznie wcześniej niż II wiek p.n.e.

Gdy spojrzymy na historię i archeologię, odnajdujemy dowody, że autor Daniela był bardzo obeznany z Babilonem z VI wieku. Babilończycy zapisywali swe rzeczy na glinianych tablicach. A w przeciągu ostatnich kilkuset lat archeolodzy wykopali setki takich tablic, które rzucają nam światło na to, jak wyglądało życie w starożytnym Babilonie. Danielowy opis babilońskich praktyk niezwykle dobrze pokrywa się z opisami z tych tablic.

Jedną z takich praktyk z VI wieku, jaką dokładnie opisuje Daniel, jest datowanie panowania królów. Panowanie króla w Babilonie datowało się od roku po tym, kiedy objął rządy. Jeśli babiloński zapis mówił np. w 10 roku panowania króla, to oznaczało to, że ten król panował już 10 pełnych lat i zaczynał już, co my nazwalibyśmy, swój 11 rok rządzenia. Natomiast gdy izraelski zapis mówił, w 10 roku króla, to oznaczało to, że król panował już 9 lat i że jest teraz w 10 roku swego panowania. Księga Daniela zawiera właśnie taki babiloński schemat datowania. Jeremiasz mówi, że Nabuchodonozor przybył do Jerozolimy, cytat: w czwartym roku króla Joakima. Podczas gdy Daniel mówi, że to samo wydarzenie miało miejsce, cytat: w trzecim roku panowania Joakima. Ta nieścisłość jednego roku jest łatwa do wyjaśnienia poprzez fakt, że Jeremiasz, który żył i pisał w Izraelu, używał tradycyjnego żydowskiego systemu oznaczania długości panowania króla. Natomiast autor Księgi Daniela, który żył w Babilonie, używał babilońskiej metody, która rozpoczynała liczenie panowania króla rok później. Jeśli autor Daniela był izraelskim Żydem, żyjącym w II wieku, to dlaczego pisałaby chronologię, wydającą się nie być zgodną z Jeremiaszową? Dlaczego używałby przestarzałego babilońskiego systemu datowania, zamiast współczesnego mu żydowskiego systemu datowania, jakiego używali pozostali pisarze żydowscy? Najbardziej oczywistą odpowiedzią jest to, że autor Daniela używał systemu datowania z kraju, w jakim mieszkał.

W dalszych częściach tej serii zobaczymy inne przykłady z Księgi Daniela, które sugerują, że autor księgi był dobrze obeznany z babilońskimi zwyczajami z VI wieku. I najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego jest to, że faktycznie żył w Babilonie w tamtych czasach. Nie spodziewamy się, by Izraelita z II wieku był w stanie dokładnie opisać babilońskie praktyki z VI wieku, który znajdował się setki kilometrów dalej oraz setki lat oddalony w czasie. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem takiej dokładności jest to, że autor Daniela żył w Babilonie i że był tam w tych samych czasach, co opisywane przez niego wydarzenia. Zatem wbrew sceptycznym opiniom badaczy biblijnych, najlepsze dowody lingwistyczne i historyczne wskazują na to, że Księga Daniela została spisana pod koniec VI lub na początku V wieku p.n.e.

Kto napisał Daniela?

Skoro wiemy już, kiedy najprawdopodobniej Księga Daniela została napisana, kolejne pytanie brzmi: kto ją napisał? Może się wydawać, że to oczywiście Daniel powinien być autorem własnej księgi, lecz istnieją pewne powody, by zakładać, że miała ona kilku współautorów. Rozdziały 8 do 12 z Daniela są jedynymi rozdziałami księgi, które podają imię autora. Autor tych rozdziałów odnosi się do siebie słowami: ja, Daniel. I nie ma żadnych dowodów sugerujących, że te rozdziały zostały napisane przez kogoś innego. Jednakże rozdziały 1 do 7 nie są napisane z perspektywy Daniela. Autor tych rozdziałów nie pisze ich jako: ja, Daniel, lecz pisze o Danielu, jakby Daniel był inną osobą. Byłoby dziwne dla autora, by pół księgi pisał o sobie w trzeciej osobie, a drugie pół zwracał się do siebie w pierwszej osobie. Dodatkowo rozdziały 8 do 12 są w całości napisane po hebrajsku, zaś rozdziały 2 do 7 napisane są po aramejsku. Podczas gdy Daniel z pewnością był w stanie mówić i pisać po aramejsku, gdyż był to międzynarodowy język Babilonu, wydawałoby się to dziwne, by napisał on pół swojej księgi w jednym języku, a drugie pół w drugim języku. Jest całkiem możliwe, że Daniel mógł napisać całość, ale te cechy sugerują, że być może byli i inni autorzy. Ci inni autorzy, jeśli tacy byli, z całą pewnością byli innymi Żydami z niewoli babilońskiej. Bo, jak wspomnieliśmy wcześniej, bardzo dokładnie opisywali babilońskie zwyczaje.

Do kogo był napisany Daniel?

Ponieważ Daniel został napisany zarówno w hebrajskim, języku Izraela, oraz w aramejskim, języku Babilonu, najprawdopodobniej docelową grupą byli Żydzi, żyjący w Babilonie lub ci, którzy niedawno opuścili Babilon. Tych Żydów spotykały przeogromne trudności. Po tym, jak perski król, Cyrus, w 540 roku p.n.e. podbił Babilon, pozwolił on babilońskim Żydom powrócić do Jerozolimy i zacząć odbudowywać tam Świątynię. Lecz Żydzi ci napotykali wiele przeszkód od innych zarządców, którzy nie zgadzali się z tą polityką. Historię walk tych Żydów możemy znaleźć w księgach Ezdrasza i Nehemiasza. W tym samym czasie Żydzi, którzy nie ruszyli do Izraela, sami przechodzili poważne prześladowania. Opis tego mamy w Księdze Estery. Gdziekolwiek byli, Żydzi z V wieku znajdowali się w wielkiej niepewności lub w znacznym prześladowaniu. Opowieści Daniela, jak on, z Bożą pomocą, przeszedł podobne problemy, byłyby niesamowitym źródłem inspiracji i pocieszenia dla tych ludzi.

Mimo że my nie jesteśmy dzisiaj babilońskimi Żydami z V wieku, to również możemy czerpać natchnienie i pociechę z tej księgi. Gdy w tej serii nauczań będziemy czytać tę księgę Daniela, możemy dostrzec, że mamy wiele wspólnego z tamtym odbiorcą Daniela.

Zbierając to wszystko, podsumujmy, co omówiliśmy w niniejszym nauczaniu.

Współcześni akademicy wierzą, że Daniel został napisany przez izraelskich Żydów w II wieku p.n.e. Lecz głównym powodem, dlaczego tak wierzą, jest dokładność niektórych z proroctw Daniela. Analiza lingwistyczna i historyczna, jak również świadectwo Ezechiela i Talmudu sugerują, że tak naprawdę Daniel był napisany bliżej VI wieku p.n.e. przez Żydów, którzy mieszkali lub powrócili z Babilonu.

Sam Daniel najprawdopodobniej napisał rozdziały 8 do 12, być może napisał i całą księgę, chociaż jest też całkiem możliwe, że pozostałe rozdziały zostały napisane przez innych autorów.

Daniel został napisany do Żydów, którzy mieszkali lub niedawno powrócili z Babilonu i napotykali ogromne prześladowania polityczne.

W następnym odcinku tej serii nauczania zaczniemy badać rozdział 1 Daniela.

Mam nadzieję, że się tam zobaczymy.

Ufamy, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem. I pamiętajcie, wszystko badajcie.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz


Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-1.pdf

Jakiej Ewangelii Wierzysz?

Jakiej Ewangelii Wierzysz?

Biblia wspomina o DWÓCH ewangeliach. Jednak wydaje się, że większość ludzi traktuje je jako jedną i tą samą. Może sobie myślicie: dwie ewangelie?? O czym ty mówisz? Jest tylko jedna ewangelia!

– Tak? Jesteście tego pewni?

– Oczywiście! Jest to ewangelia Jezusa Chrystusa!

Dobra… Wgrzebmy się do Biblii w tej sprawie. Musimy zrozumieć, że absolutnie niezbędne jest, byśmy dokładnie rozumieli, czym jest ewangelia Jezusa Chrystusa. Paweł przestrzega przed ludźmi głoszącymi inną ewangelię. Zatem, w jaką ewangelię ty wierzysz? Czy wierzysz w prawdziwą ewangelię Jezusa Chrystusa? Czy też może idziesz za inną ewangelią, przed jaką ostrzegał Paweł?

2 Kor 11:4 mówi:
Bo jeśli kto przychodzi i mówi wam o jakimś *innym Jezusie* niż ten, o którym my wam mówiliśmy, albo jeśli przyjmujecie ducha innego niż ten, którego otrzymaliście, albo przyjmujecie jakąś *ewangelię inną* niż Ewangelia, którą już przyjęliście, to znosicie takiego całkiem dobrze!

Czy przyjęliście może innego Jezusa, który jest inny niż ten z Pisma? Oczywiście, że nie! Prawda? Czy przyjęliście inną ewangelię? Oczywiście, że nie przyjęliście. Prawda? Ale co, jeśli tak zrobiliście? Czy bylibyście skłonni to przyznać, gdyby zostało wam to przedstawione? Zbyt wielu ludzi jest tak zakorzenionych w tym, w czym zostali wychowani, by wierzyć, że nawet nie mogą sobie wyobrazić, że mogą się mylić.

Galacjan 1:6-7 mówi:
Zdumiony jestem, że tak się wam śpieszy, aby się odsunąć ode mnie, od tego, który z łaski Mesjasza wezwał was, i aby zwrócić się ku jakiejś innej rzekomej ewangelii, która nie jest wcale żadną ewangelią! Chodzi po prostu o to, że pewni ludzie nie dają wam spokoju i usiłują wypaczyć prawdziwą ewangelię Mesjasza.

Ludzie wykrzywiali ewangelię Chrystusa. A teraz, czy wiesz, co to jest ewangelia Chrystusa? Uważaj, co na to odpowiesz. Bo może nie jest tym, co sądzisz. Czytamy dalsze wersety.

Wersety 8-9.
Gdybyśmy jednak nawet my – albo też nawet i anioł z nieba! – mieli wam oznajmić jakąś ewangelię przeciwną tej ewangelii, którą wam faktycznie oznajmiliśmy – niech taki ktoś będzie przeklęty na wieki! Już powiedzieliśmy i mówię to jeszcze raz: jeśli ktoś głosi wam ewangelię przeciwną temu, co otrzymaliście, niech będzie przeklęty na wieki!

Są to dość mocne słowa. I w całości opierają się na prawdziwym zrozumieniu, czym jest ewangelia Chrystusa. W większości wierzy się, że ewangelia Chrystusa to przesłanie o Nim – umieraniu na krzyżu i powstaniu z martwych. Cóż, to z pewnością jest dobra nowina! I są na to odpowiednie wersety. A ja jestem tu dzisiaj, by powiedzieć wam, to nie jest ewangelia Jaszua, ewangelia Chrystusa.

Zanim zaczniecie krzyczeć: herezja!, pozwólcie mi zadać wam pytanie. Czy ewangelia Jaszua (Jezusa Chrystusa), ta, w jaką wy wierzycie, czy jest ona czymś, czemu należy być posłusznym? To właśnie tu, w tym miejscu, większość powie: nie, to coś, w co się wierzy! Ona nie ma nic wspólnego z uczynkami! Jeśli tak jest, to dlaczego w 2 Tesaloniczan czytamy coś takiego?

2 Tesaloniczan 1:8
Ukarze On wtedy tych, którzy nie znają Boga, czyli tych, którzy nie słuchają ewangelii naszego Pana Jezusa i nie są jej posłuszni.

Proszę zauważyć, że powiedziano tu: i nie są posłuszni ewangelii naszego Pana, Jezusa. Jeszcze raz – mnóstwo ludzi dziś nie wierzy, że ewangelię trzeba przestrzegać. Lecz tutaj widzimy, że istnieje ewangelia, jaką trzeba przestrzegać. I jest to ewangelia Jaszua – naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Jeśli więc wierzysz w ewangelię, której nie trzeba przestrzegać, to czy idziesz za ewangelią, przed jaką przestrzegał Paweł?

Widzicie, mamy ewangelię Jaszua i ewangelię „o” Jaszua. Ewangelia Jaszua to taka ewangelia, jaką głosił sam Jaszua. Ta druga to znowu ewangelia o Nim. Podczas gdy wielu ludzi skupia się na wersetach mówiących o Jaszua, musimy wiedzieć, że to nie jest ta sama ewangelia, jaką Jaszua zwiastował. Wiem, że wielu z was może mieć z tym problemy. Skupmy się zatem na tej ewangelii, nad którą wielu się nie zastanawia. Jeśli mówimy, że ewangelia jest TYLKO o Jaszua, który umiera na krzyżu za nasze grzechy, to jak może być ona tą ewangelią, jaką głosił Jaszua, gdy weźmiemy pod uwagę następujące wersety?

Łukasz 20:1
Pewnego dnia, gdy Jaszua nauczał lud w Świątyni, głosząc ewangelię, główni kapłani i nauczyciele Tory wraz ze starszymi podeszli do Niego. A tutaj uczniowie głosili.

Łukasz 9:6
Wyruszyli i szli od wioski do wioski, wszędzie uzdrawiając i zwiastując ewangelię.

Zatem czy Jaszua chodził i mówił ludziom, że zamierza umrzeć na krzyżu za ich grzechy? Nie! Gdyby tak było, to faryzeusze nie staraliby się go zabić. Czy w Łukaszu 9 uczniowie chodzili i głosili, że Jaszua ma zamiar umrzeć na krzyżu? Nie! Gdyby tak było, to nie byliby tacy przygnębieni, kiedy faktycznie już zmarł. Piotr nie zapierałby się go. Wszyscy by mówili: hej, dzieje się dokładnie, jak zwiastowaliśmy. Spójrzmy dodatkowo, co dzieje się w Marku 9.

Marek 9:9-10
Kiedy schodzili z góry, [Jezus] przestrzegł ich, aby nikomu nie mówili, co widzieli, aż Syn Człowieczy powstanie z martwych. Zatrzymali więc to dla siebie, ale wciąż pytali się nawzajem: Co to jest, to „powstanie z martwych”? Nie zrozumieli Jego słów, gdy mówił im, że umrze, a potem powstanie z martwych.

To samo widzimy w Marku 9:30-32. Po wyjściu stamtąd szli dalej przez Galileę. Jaszua nie chciał, żeby ktoś wiedział, gdzie byli, bo nauczał swoich uczniów. Powiedział im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi, którzy Go zgładzą, ale kiedy zostanie zabity, trzy dni później powstanie. Lecz oni nie rozumieli, o czym On mówi, a bali się Go pytać.

To właśnie jest ewangelia „o” Jaszua, lecz nie jest to ewangelia, jaką oni głosili. Jaka więc była ewangelia, którą zwiastowali Jaszua i uczniowie. To jest ta ewangelia Jaszua (Jezusa). Ta, jaką On sam głosił. Ewangelia Jezusa Chrystusa. Jaką ewangelię mógł On głosić? Chodzi mi o to, jaka ewangelia istniała, którą by mógł głosić. Czyż nie? Powtarzam, według 2 Tesaloniczan, ewangelia Jezusa Chrystusa to coś, czego trzeba przestrzegać. To samo znajdujemy również w 1 Piotra.

1 Piotra 4:17
Bo nadszedł czas, aby zaczął się sąd. Rozpoczyna się on od domu Bożego, a jeśli rozpoczyna się od nas, to jaki będzie skutek dla tych, którzy nie są posłuszni Bożej ewangelii?

Werset ten sugeruje, że ewangelia Jezusa jest Bożą ewangelią, gdyż obu trzeba być posłusznym. Na dodatek dobrze wiemy, że wszystko, co mówił i czynił Jaszua, pochodzi od Ojca.

Jan 14:10
Czy nie wierzysz, że jestem zjednoczony z Ojcem, a Ojciec jest zjednoczony ze mną? To, co wam mówię, nie mówię sam z siebie. To Ojciec, który żyje we mnie, czyni swe własne dzieła.

Jan 14:24
Ten, kto mnie nie kocha, nie zachowuje moich słów. A słowo, które słyszycie, nie jest moje własne, ale Ojca, który mnie posłał.

Czyli, co jest Bożą ewangelią, którą zwiastował Jaszua? Cóż… według autora Hebrajczyków, ta ewangelia jest dokładnie tą samą ewangelią, jaka została dana tym ludziom, którzy wyszli z Egiptu. Brzmi szalenie, co? Przeczytajmy to z księgi Hebrajczyków.

Hebrajczyków 3:16-19
… którzy to, gdy usłyszeli – zbuntowali się? Czyż nie wszyscy, co wyszli z Egiptu przez Mojżesza? A na których się gniewał czterdzieści lat? Czyż nie na tych, co zgrzeszyli i których trupy padły na pustkowiu? A którym przysiągł, że nie wejdą do Jego miejsca odpoczynku; czyż nie tym, co byli nieposłusznymi? Więc widzimy, że nie mogli wejść z powodu braku wiary.

Jak już zostało wcześniej pokazane, zauważcie, proszę, jak te wersety pokazują, że bunt, grzech i nieposłuszeństwo przyrównane są do braku wiary. Pokazuje nam to, że wiara i czyny zawsze muszą iść ze sobą. Wiara bez uczynków jest martwa. Skoro niewiara = nieposłuszeństwo, to wiara = posłuszeństwo. Hebrajczyków 4:2 pokazuje nam, że otrzymali oni ewangelię. Jaką więc ewangelię otrzymali ci, pod Mojżeszem? To była TORA! Co widzimy w wersecie 6. Była ona czymś, czemu trzeba było być posłusznym. To właśnie widzieliśmy w 2 Tesaloniczan i 1 Piotra. Tak więc jest to Tora. To jest właśnie Boża ewangelia, jakiej trzeba być posłusznym. To Torę zwiastował Jaszua i nawoływał, by jej przestrzegać. To dlatego mówił te rzeczy, jakie mówił. Jak np. to w Mateuszu 5:18. Tak jest! Powiadam wam, że dopóki niebo i ziemia nie przeminą, nie zniknie z Tory nawet jeden jud ani kreska, aż wydarzy się wszystko, co musi się wydarzyć.

A także w Mateuszu 23:1-3 Wtedy Jaszua zwrócił się do tłumów i swoich uczniów: Nauczyciele Tory i faryzeusze – mówił – siedzą na miejscu Mojżesza. Co zatem on (Mojżesz) mówi, dołóżcie starań, aby to czynić. Ale nie róbcie tego, co robią oni, gdyż oni mówią, ale nie czynią!

Takie coś zwiastował Jaszua. Takie coś zwiastowali Jego uczniowie. Tora – to jest Boża ewangelia, której trzeba przestrzegać! Dzisiaj także powinniśmy podążać za Torą. Nie powinniśmy się jej wstydzić.

Rzymian 1:16-17
Bo nie wstydzę się ewangelii, jest ona bowiem potężnym Bożym narzędziem niesienia zbawienia każdemu, kto wytrwale ufa, szczególnie Żydowi, ale w równym stopniu nie-Żydowi. Bo w niej objawiono, w jaki sposób Bóg czyni ludzi sprawiedliwymi w swoich oczach; od początku zaś do końca dzieje się to przez ufność. Jak to ujmuje Tanach: Lecz człowiek sprawiedliwy żył będzie przez ufanie.

Powiedziane jest: każdemu, kto wierzy. A kto wierzy? Powtarzam, jak mówi księga Hebrajczyków: Ci, którzy wierzą to ci, którzy przestrzegają. Niewiara równa się nieposłuszeństwu. A wiara przyrównana jest do posłuszeństwa. Tak, Jaszua umierający na krzyżu i potem zmartwychwstający z całą pewnością jest dobrą nowiną. Jak wspomniano o tym w 2 Tymoteuszu 2:8. Mamy jednak ewangelię, jakiej trzeba być posłusznym. I ta ewangelia jest ewangelią, o której Jaszua uczył, że każdy musi być jej posłuszny. Ta ewangelia jest także tą ewangelią, jaką uczniowie uczyli, że każdy musi iść za nią. Ta ewangelia to Boża ewangelia. Jest nią Tora.

Jeśli idziesz za ewangelią, która nie wymaga od ciebie posłuszeństwa, to podążasz za inną ewangelią. Idziesz za innym Jezusem niż ten, jakiego mamy w Piśmie. Bądź dziś posłuszny ewangelii, jaką głosił Jaszua. Idź za Torą. Jak wspominaliśmy wcześniej, posłuszeństwo cię nie zbawi. Pokazuje tylko, że idziesz za Nim. Idziesz za swoim zbawieniem. Idziesz za tym, kto przyniósł ci zbawienie, kto dał ci zbawienie. Idziesz za Nim – to właśnie pokazuje posłuszeństwo. A On dał nam to, za czym mamy podążać w posłuszeństwie – dał nam Torę.

To wszystko, co mam. Myśl nad tym. Módl się o to. A najważniejsze – bądź wykonawcą Słowa, a nie tylko słuchaczem.

Do następnego razu. Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz



Pobierz to nauczanie w pdf – Jakiej_ewangelii_wierzysz.pdf