52. Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 8 – Zakończenie

Koniec Objawiony w Początku – Zakończenie

Zapraszam do obejrzenia sesji kończącej cykl „Koniec Objawiony w Początku”.

 



 

Poniżej znajduje się transkrypt z tego nauczania.

Powstrzymujący – część 8
Zakończenie

Szalom i witam ponownie w tym, co zapewne okaże się naszym zakończeniem tej serii, w której omawialiśmy modele bądź paradygmaty Kaina, Ismaela, Ezawa, Hyksosów, Erew Raw, cierni, ostów itd., od których zaczynaliśmy na końcu i wracaliśmy z nimi na początek. Prawdopodobnie pod koniec tego programu przejdę trochę do tła naszej następnej serii nauczań, która będzie o tym, co dzieje się w nas. Nazywa się „W moim ciele”. Będziemy w niej mówić o nieco tajemniczych i zagadkowych rzeczach. Wyjaśnię to później, lecz na razie powróćmy i podsumujmy nasz model Kaina w Powstrzymującym, w Bestii i tym wszystkim, co dzieje się na końcu, bo będą to te same cechy, jakie będą na końcu w tych ludziach, którzy przyjdą i się pojawią. Te rzeczy nie tylko dzieją się w Piśmie. To nie jest coś, co tylko wydarzyło się historycznie, na przestrzeni całej historii Izraela. Te same rzeczy dzieją się także w polu, gdzie Antymesjasz i te rzeczy atakuje, czy to owocami bez nasion, czy też modyfikowaniem genetycznym itp. Ale te rzeczy obserwujemy również i w naszych ciałach. To jest jednym z powodów, dlaczego chciałem omówić konstrukcję naszego ciała, gdyż opiera się ona o konstrukcję języka hebrajskiego. Takie coś będziemy omawiać w kolejnej serii. To jest wszędzie. To nie jest tak, że Ojciec nie dał nam mnogości dowodów tego, co widzimy w naszych Bibliach. Bo to, co czytamy w naszych Bibliach, to nauka naszego Ojca dla swoich dzieci. I pozornie są one niewidoczne, ale drugi świadek rzeczy opisanych w waszej Biblii, rośnie tuż za waszymi drzwiami, a także jest z nami – bierzemy go, gdziekolwiek idziemy – w naszych ciałach. To dlatego nazywam to agro- (rolnictwo), bio- (biologia), lingwistyka (lub słowa). Wszystkie słowa z Biblii znajdziemy w tych małych, prostych rzeczach.

Ostatnim razem mówiliśmy o baranie złapanym w zaroślach. I chcę wam powiedzieć, że jest to pierwsze wystąpienie. I zawsze wierzyłem, i jeszcze to nigdy nie zawiodło, że te pierwsze naturalne wystąpienia tych rzeczy na początku, będą utrzymywane w swojej stałości od początku do końca. I jednym z powodów, dlaczego wiem, że spokojnie mogę tak twierdzić, jest to, że jest tylko jeden autor Pisma. A ja widzę, że On jest konsekwentny od samego początku. I dlatego mówię takie rzeczy jak – wszystkie rzeczy z końca są objawione w pierwszych czterech rozdziałach Genesis. A potem, począwszy od piątego rozdziału Genesis, historii Noego, potopu, poprzez Abrahama, Izaaka i Jakuba, i patriarchów, i historię proroków itd., poprzez przypowieści, jakie opowiada Jaszua, aż do proroctw z samego końca – to wszystko są powtórzenia, nauki tych samych rzeczy, jakie poznaliśmy na samym początku. Gdyż najważniejszym tytułem Boga jest tatuś, ojciec. I w taki sposób ojcowie powinni uczyć dzieci. To dlatego jesteśmy nazywani dziećmi Boga, a nie nastolatkami Boga, bo oczekuje się od nas, że będziemy Go naśladować jak dzieci.

Jak pamiętacie, mówiliśmy, że udają się na górę i próbowałem wam zasugerować, że Izaak jest bardziej typem nas. Bo jak mówiłem, gdy ujrzycie całą historię, Izaak został oszczędzony. On nie musiał zostać ofiarowany na ołtarzu. Lecz tym, kto tak naprawdę umarł, był baran. I wierzę, co również zobaczymy w innych miejscach Pisma, że ten baran jest także doskonałym obrazem Mesjasza, ochoczo idącego na ołtarz. Ale po drodze, gdy tak ochoczo szedł na to miejsce ofiary, tam, gdzie miał być, zostaje złapany, przytrzymany w zaroślach. Jest to to samo słowo, użyte jako Powstrzymujący w 2 Tes 2. Tak więc coś powstrzymuje barana przed udaniem się na ołtarz. Takie jest zadanie kąkolu. Powstrzymywanie, by owoce nie były wydawane. I powstrzymywanie, by Boże rzeczy nie wykonywały się na świecie. Faraon będzie czynił to samo z Hebrajczykami. Będzie trzymał ich w swojej ziemi, nie pozwalając, by poszli do Ziemi Obiecanej. Nie pozwalając, by poszli oni do Góry, aby otrzymać Torę, czyli owoc. Chodzi o to, by powstrzymywać ich od wykonywania tego, co Bóg im przeznaczył do wykonania. To samo dotyczy ciebie i mnie. To samo będzie się działo wieki później, gdy Jaszua zaczyna swoją służbę i idzie na pustkowie – co jest jednym z pierwszych kroków, jakie musi uczynić – co skończy się tym, że ostatecznie znajdzie się na drzewie. Pamiętajcie, On własnowolnie położył Swe życie – Jan 10. Nikt nie wziął Jego życia. On dobrowolnie położył je za owce. A co zrobi przeciwnik? Wszystko, by powstrzymać Go od pójścia na to drzewo. Przychodzi więc ku Niemu na pustkowie i gdy tam jest, co robi? Próbuje wszystkiego, co może, by tam Go przytrzymać i powstrzymać Go od pójścia dalej. Taka jest właśnie cecha kąkolu – powstrzymywanie pszenicy od wydawania owocu. Oczywiście my wiemy, że Jaszua odrzucił przyjęcie tych ofert. I wiemy, że ostatecznie udał się na drzewo.

Również moją opinią – co zaraz wam przedstawię – jest to, że część znaczenia, co mówi Jaszua, jeśli Mnie miłujecie, będziecie szli za Mną. Po czym dodaje, że ci, którzy naprawdę Go miłują i Mu służą, wezmą swój krzyż i pójdą za Nim. Pamiętacie Pismo, by brać swój krzyż i iść za Nim – tak to jest powiedziane po polsku. Chcę wam powiedzieć, że tym krzyżem de facto jest drzewo. W liście do Galacjan Paweł powie to samo. Powie tak: przeklęty każdy człowiek, który zawisł na drzewie. Gdyż wraca on do tego, jak to jest przedstawione w proroctwach na początku – że Jaszua, który będzie naszym zbawicielem, zawiśnie na drzewie. Wierzę, że Jaszua mówi coś takiego: widzieliście, jak przestrzegam własnych Przykazań, widzieliście, że przestrzegam przykazań, jakie sam napisałem, weźcie teraz swoje drzewo i naśladujcie Mnie. Wierzę, że mówi przez to – i mam nadzieję, że to przyjmiecie – na czym również opiera się Rzym 11, dwa drzewa – wydaje mi się, że mówi: weź swoje drzewo, to znaczy to drzewo, w jakim byłeś, drzewo poznania dobra i zła, weź go – innymi słowy – wyrwij. Pamiętacie, co było powiedziane na pustkowiu? Jeśli ich nie usuniecie spośród siebie… Sądzę, że mówi, weź swoje drzewo, usuń to drzewo i naśladuj Mnie. Wejdź w Moje drzewo, bądź wszczepiony w Moje drzewo. I sądzę, że pokazał to, gdy poszedł na drzewo, gdy cierpiał i zmarł. Gdy miał to drzewo na rękach, na swoich ramionach, gdy szedł z nim po ulicach i oni to drzewo przybili do tego słupa, na jakim został powieszony. Przedstawiał w ten sposób ideę złączania dwóch w jedno. Wierzę więc, że mówi, weź swoje drzewo i naśladuj Mnie. Usuń go, wyrwij z korzeniami i nie naśladuj swojego drzewa. Chcę, byś był wszczepiony w moje drzewo i naśladował Mnie. Gdyż, jak mówi Pismo, Jaszua jest wszystkimi częściami tego drzewa.

Wracamy do naszego obrazka. Baran. Abraham idzie i bierze barana. Bierze go i okazuje się, że to właśnie ten baran był złożony na tym ołtarzu. Wierzę, że to jest obraz, jaki ukazuje nam ojciec – baran zamiast syna – jak pamiętacie. Dobra, zacznijmy to sobie układać. Mamy konsekwentny obraz, zwłaszcza w 2 Tes 2, kąkolu usuwanego spośród nas. A jest to poprzedzone – ja w każdym razie w to wierzę – ujawnieniem, kim jest przeciwnik i usunięcie go spośród nas. W ten sam sposób wszyscy jego naśladowcy zostaną usunięci spośród pszenicy, jak on jest usunięty spośród pszenicy i ujawniony, kim on jest. Kto to zrobi? Ja wierzę, że zrobi to archanioł Michał. Jest to coś na nieco głębsze studiowanie.

Dawid, jeśli mógłbyś pokazać Obj 12:7-9, bo chcę tam wskazać na parę wersetów, byście zaczęli widzieć, kto ich wyrywa spomiędzy. Obj 12:7-9. I nastąpiła walka w niebie. Michał i jego aniołowie walczyli ze smokiem. I walczył smok i jego aniołowie; ale nie zwyciężyli i nie było już dla nich miejsca w niebie. Widzicie, to słowo niebo, jakie jest użyte w Piśmie, opisuje także atmosferę, tak więc to nie jest mowa tylko o trzecim niebie. W każdym razie jest to miejsce przebywania samego HaSatana. Gdzie on przebywa? Cóż, ma dostęp do niebios, zgodnie z Jobem 1. Jest on władcą, który rządzi w powietrzu. Błąka się także wte i we wte, szukając, kogo by tu pożreć. I może to czynić, dopóki ma tego ducha Antychrysta, w tym świecie, pośród pszenicy. Może to czynić. Ale kiedy zostanie usunięty spośród nas – a wierzę, że uczyni to Michał, gdyż mają tę bitwę w niebie, w której zwycięża Michał, nie smok. I nie ma go już w niebie, nie jest już duchem Antychrysta pośród nas, i wiemy teraz, kim on jest. I zrzucony został wielki smok… Teraz wiemy, że to ten stary wąż, na jakiego ludzie będą patrzeć i pytać, czy to ten człowiek, który trzymał wszystkich jako swoich jeńców itd.? … zwany diabłem i szatanem, zwodzący cały świat [swoimi słowami]. Został zrzucony na ziemię, z nim też zrzuceni zostali jego aniołowie. Na ziemię, z nim też zrzuceni zostali jego aniołowie.

Wróć teraz do mnie, Dawid. Taki tu mamy scenariusz, jaki jest rysowany przed nami, opierający się na tym, co dzieje się na polu – że jest usunięty spośród nas, że to sam Michał usuwa go spośród nas, Michał zwyciężył, a on jest zrzucony na ziemię, gdzie będzie postacią. Wierzę, że w taki sam sposób, jak dobre nasienie przyjęło ciało i mieszkało pośród nas, czyli Jaszua. To drugie nasienie także przywdzieje ciało, że tak powiem, i zamieszka pośród nas. Już nie będzie wszędzie w tym samym momencie. Będzie w jednym miejscu w jednym momencie. Wierzę też, że będzie ścigał kobietę aż na pustkowie. I przypomnę, spotka się z tą resztką na pustkowiu, z tą resztką nasienia, która ma świadectwo Jaszua i trzyma się Przykazań Boga. Wierzę, że ty i ja jesteśmy wielką częścią tego, co dzieje się w czasach ostatecznych.

Jeszcze jedno przypomnienie, zanim to zamkniemy i przejdziemy do serii „W moim ciele”. Jeśli mógłbyś to na chwilę pokazać, Dawid. Pozwólcie, że wam to przypomnę. Pokazywałem już kilka razy, ale mamy tu ponownie streszczenie tego modelu na początku. Był on człowiekiem pola. Przebiegłym myśliwym – pamiętacie, słowo cajid. Wierzę, że pragnieniem Ojca w wersetach z Jeremiasza, nie pamiętam gdzie, ale chyba Jeremiasz 16, jest wysłanie najpierw rybaków po Jego ludzi, ale jeśli oni odrzucą rybaków, wtedy wyśle myśliwych. Jeśli spojrzycie do Jer 16, to wysyła On najpierw rybaków, a dopiero potem myśliwych. Ezaw jest obrazem tych myśliwych. Tak więc teraz jest czas, by być rybą. W każdym razie mamy go też w modelu cierni, ostów, zarośli, plew, ścierniska, kąkolu, wyżerających ptaków, araw – coś, co jest wymieszane, erew raw – mieszanego tłumu, w idei znajdowania się pośród pszenicy, w pojęciu mieszania i wciskania się, a także błąkania się wte i we wte po całej ziemi. Błąkania się po całej ziemi.

Wróć do mnie, Dawid. To jest nasze podsumowanie tego, co robiliśmy tu przez ostatnie, nie pamiętam ile, dziesiątki tygodni. Zbierzemy to teraz razem. Mam nadzieję, że dostrzegaliście te rzeczy. Mam nadzieję, że przedstawiałem je konsekwentnie dla was i logicznie dla was. I że nie jest to coś abstrakcyjnego, innymi słowy, w świecie oddzielonym od przedmiotów, lecz że raczej pokazywałem je w bardzo obiektywny sposób, jaki możecie zweryfikować – że możecie posmakować, dotknąć, poczuć, powąchać i doświadczyć, a nie polegać na pozycji teologicznej tej osoby, lub pozycji teologicznej tamtej osoby. Bo takie coś, jak wierzę, czyniliśmy przez ostatnie 2000 lat. Wydaje się, że nieważne, jaki jest temat, nieważne, jaka kwestia, mamy zawsze tę stronę, która przedstawia 50 wersetów na swoją obronę, i tę stronę, która też przedstawia 50 wersetów na swoją obronę. A ja wierzę, że jest to dość konsekwentne od samego początku. Wierzę, że Ojciec od początku wiedział, iż tak będziemy traktować Jego Słowo. Pragnie więc, poprzez Pisma i Proroków, w czasach ostatecznych przywrócić z powrotem Swoje drogi Swoim ludziom, poprzez służbę Eliasza. Przywróci te wszystkie proste, małe obrazki rolnicze. Olśniewającą prostotę tego pięknego języka, jaka była na samym początku. Przywraca go Swoim ludziom – Sofoniasz 3:9. Zaczyna odnowę od przywrócenia języka, byśmy widzieli te rzeczy w ich prostocie od początku i przestali się kłócić i dzielić z powodu abstraktów. To będzie prawdą również i dniach ostatecznych, z tymi wszystkimi proroczymi rzeczami, jakie się dzieją. Żyjemy obecnie w ciekawym świecie. Jest wiele rzeczy w tym świecie, które są w tej chwili niepewne. Wielu z nas czyta prorocze książki. Bądźcie po prostu ostrożni, kogokolwiek tam słuchacie. Ktokolwiek to jest, upewnijcie się, że biorą was do początków, zanim zaproponują wam, byście się z nimi zgodzili w sprawie końca. I takie coś ja wam sugeruję, bo widzimy ten model od samego początku.

Następnym razem, w kolejnym naszym programie, zaczniemy sobie rozmawiać na temat, o jakim bardzo lubię rozmawiać, z powodu mojej nienawiści – będę używał tego słowa – do ewolucji. Niektórzy z was mnie już słyszeli. Mówiliśmy tu trochę o stworzeniu i ewolucji. Mam nadzieję, że będę w stanie ukazać wam wzorzec organicznej ewolucji, czyli czegoś, co możemy nazwać naturalną ewolucją. Innymi słowy, rzeczy z natury. I to, jak przeszło to do teologicznej ewolucji. To, jak nasz sposób myślenia w zachodnich kulturach, oparty jest na ewolucyjnym wzorcu myślenia. Z tego powodu – a ponieważ to nie jest prawdą – gdyż czcimy Boga, który jest stwórcą wszystkiego, co jest na planecie, i że wszystko, co stworzył, uczynił Swoim Słowem – zgodnie z Heb 11:3. Cały świat został ukształtowany Słowem Boga. I z tego powodu, że słowo też jest zaprojektowane, język hebrajski jest absolutnie, perfekcyjnie zaprojektowany, i jest tak, gdyż, jak już mówiłem, wiemy, że mamy ogrom dowodów tuż za naszymi drzwiami, że wszystko na świecie jest zaprojektowane. Leminechu po hebrajsku, według ich rodzajów. Staje się to wyraźne i kiedy zaczynacie dostrzegać te rzeczy, możecie mieć głębszą wdzięczność dla naszego Boga, stwarzającego wszystko dokładnie tak, jak powinno być, już na samym początku. Bo sposób, w jaki Ojciec zaczyna rzeczy, jest taki, że czyni wszystko. A nazywa się to Pierwszą Zasadą Termodynamiki. Pierwsza Zasada Termodynamiki mówi to samo, co ukazane jest w pierwszym rozdziale Eklezjasty. Nic nowego nie jest tworzone. Pismo już to potwierdziło. Nauka już jakiś czas temu też do tego doszła. Doświadczalna nauka, bo ewolucja – ewolucja nie jest nauką. Ewolucja to po prostu wielkie kłamstwo bez żadnych dowodów. Będziemy się cofać i śledzić dowody tego doskonałego zaprojektowania. Teraz zaczniecie rozumieć, że jeśli Bóg nam powiedział, – gdy chodzi o zasadę owoc-nasienie – że nasienie jest w owocu i pomnaża się według siebie – tak samo będzie na końcu, jak było na początku. Teraz możecie zrozumieć, dlaczego przeciwnik tego nienawidzi. I dlaczego promuje ewolucję i chce zniszczyć ideę stworzenia. Ojciec powiedział nam to samo, co zwykła nauka zna z Pierwszej Zasady Termodynamiki. Gdy wrócimy na początek, wszystkie naturalne rzeczy, jakie widzimy, wszystkie rzeczy nieczyste i rzeczy, które są czyste, nie zmieniły się. On zaprojektował je w ten sposób na samym początku i one rozmnażają się według siebie. I kiedy skończył On stwarzać wszystko dokładnie tak, jak powinno to wyglądać, to powiedział o tym – to jest nie tylko dobre, ale to wszystko jest bardzo dobre. Potem mówił dalej, wszystkie żywe rzeczy – powiedział to samo roślinom, powiedział to ludziom, powiedział to zwierzętom, bo to wszystko są żywe rzeczy – idźcie i rozradzajcie się według siebie. Więc to, co Bóg powiedział to, że ponieważ zaprojektował je w ten sposób i one nie muszą wybierać czegoś nieczystego w świecie zwierzęta-rośliny. Nie muszą wybierać i decydować, czy być czystymi. Tylko ludzie mają umiejętności, zdolności podejmowania decyzji w tym, jak postępują w swoim zachowaniu. Tylko ludzie mogą się zmieniać i wydawać jeden owoc w jednej chwili, a za chwilę inny owoc. Ponieważ mamy możliwość wyboru, w 99 na 100 wyborów wybieramy to, co zadowala ciało; to, co zadowala to. Ty i ja możemy tak robić, ponieważ to odróżnia nas od roślin i zwierząt. Ty i ja jesteśmy w stanie zmieniać nasze zachowanie ot tak, w moment. Mlecze nie. Mlecze są mleczami na początku i mleczami na końcu. Teraz zaczynacie dostrzegać, dlaczego nieprzyjaciel nienawidzi myśli, że wszystko było stworzone na początku tak, jak powinno być. Bo cała ta myśl pachnie mu tym, że rzeczy będą takie same na końcu, jakie były na początku.

I mam nadzieję pokazać wam, gdy pójdziemy przez to nauczanie „W moim ciele”, że widzę Boga. Jaszua w Janie 6:63 powiedział tak: Moje słowa są duchem i są życiem. Chcę wam powiedzieć, że my generalnie byliśmy uczeni myśleć, że to życie to duchowe życie. Ale widzicie, duch jest niewidzialny, a wszystkie rzeczy widzialne zrobione są z rzeczy, jakie się nie ukazują. Paweł również o tym mówił, jeśli pamiętacie. Zatem rzeczy, jakie widzimy – to, co tu mam, moje ubranie, moje okulary, ta kamera, spodnie Jarroda – wszystkie te rzeczy, które się ukazują, pochodzą z rzeczy, które się nie ukazują. Każda fizyczna rzecz, która ma masę i materię, pochodzi z rzeczy, które są niewidzialne. Nauka już to wie. Wiemy, co jest zawarte w komórce. Że to, co niewidzialne, tak naprawdę scala wszystko to, co widzialne w komórce. Będziemy o tym szczegółowo rozmawiać w najbliższych tygodniach.

Wiemy również, że taki sam procent widzialnych i niewidzialnych w atomie – w atomie, bo to wcześniej miałem na myśli, nie komórkę, lecz atom, jest widoczny procentowo (widzialne i niewidzialne) we wszechświecie. Jest tego 94,5% do 5,5%. Innymi słowy, jakieś 94,5% niewidzialnych rzeczy we wszechświecie i 94,5% niewidzialnych rzeczy w atomie. A pozostałe 5,5% to rzeczy, jakie widzicie. I to samo, co jest prawdą tam, dzieje się także w najgłębszych zakamarkach twojego ciała. Nauka już rozumie, że te wszystkie widzialne rzeczy we wszechświecie to po prostu sprasowane razem rzeczy, których nie widać, by coś powstało. Biblia mówi o tym od samego początku, że rzeczy widzialne pochodzą z rzeczy, jakich nie widać. Będziemy to widzieć w naszym ciele, bo Jaszua powiedział nie tylko, że Moje słowa są duchem i są życiem, i miał na myśli całe życie – fizyczne życie i duchowe życie. To nie tylko jakieś piękno w tłumaczeniu Biblii. Chodziło Mu o każde słowo, jakie wypowiedział. Że wszystko, co On stworzył, pochodzi z rzeczy, jakich nie widać.

Pamiętajcie również o tym, że Hebr 11:1 mówi nam, i mówiłem już to wiele razy, ale znów powtórzę, że wiara jest pewnością rzeczy, których się spodziewamy i dowodem rzeczy niewidzialnych. Jeszcze raz, zgodnie z tym fragmentem, my nie spodziewamy się wiary. Wiara to nie rzeczy, których nie widać, ale raczej wiara jest substancją i dowodem tych rzeczy. Ty i ja możemy stać pewnie, ty i ja możemy stać, zapewnieni przez Stworzyciela, że ten sam Bóg, który stworzył niewidzialne rzeczy lub życie duchowe, jest tym samym Bogiem, który również stworzył wszystkie fizyczne rzeczy we wszechświecie. One działają tak samo. Dlatego Paweł powiedział, że to, co naturalne, jest pierwsze, potem to, co duchowe. Więc jeśli my to wiemy, to i wróg to wie. Przeciwnik także wie, że niewidzialne jest objawione poprzez rzeczy widzialne. Co więc robi? Niszczy rzeczy, które są widzialne.

To, co będziemy robić w najbliższych tygodniach, to zapewne poświęcimy kilka pierwszych programów na pokazanie i przypomnienie wam, jak działa język. Jak działa język hebrajski. Nie będę was uczył hebrajskiego. Ja tego nie robię. Nie uczę ludzi, jak mówić współczesnym hebrajskim. Są wspaniali nauczyciele, którzy doskonale potrafią to robić. Ja uczę, jak rozumieć naszą Biblię poprzez dynamikę tego, jak działa język, bo on cały jest rolniczy i biologiczny. W następnym programie pokażę lub przypomnę o trzy- i dwuliterowych rdzeniach. A potem weźmiemy tę prostotę tego, jak działa język, i przeniesiemy do naszego ciała. Ujrzymy, że dokładnie tak reprodukują się komórki w naszym ciele. Przypomnę wam parę rzeczy, o jakich będziemy mówić szczegółowo w następnym tygodniu. Włączając w to fakt, że rolnicze rzeczy w Piśmie są równoważne biologicznym rzeczom, które są równoważne słowom. Powtórzę to raz jeszcze. W Piśmie, już od samego początku, konsekwentnie przez całość, aż do końca, rolnictwo = biologia = gramatyka (słowa).

I to jest jednym z powodów, dlaczego Boże Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I dlatego też widzimy te rzeczy, jak rosną na polu. W Biblijnym myśleniu, czyli takim, jakim powinniśmy myśleć, wszystkie te rzeczy są równoważne. I mam nadzieję, że jak w przypadku Ezawa, jest to tak oczywiste, że nie da się tego nie widzieć. Że to po prostu oczywiste. Ujrzycie to od Genesis aż po Objawienie, gdy wejdziemy w nasze ciało tak, że ujrzymy w nas Stworzyciela. To jest właśnie ten peszat stojący za Jobem rozdział 26. W moim ciele ujrzę Boga. Ujrzymy Stworzyciela we wszystkich nas. Potem będziemy mogli stać pewnie, że wielbimy Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba.

A w międzyczasie przylgnijcie do waszych korzeni, aby dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie swoją rękę.

Do zobaczenia następnym razem w „W moim ciele”.

Szalom alechem.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Powstrzymujący-część-8.pdf

Advertisements

Wstępne daty Wiosennych Świąt Jahwe 2019

Wiosenne Święta Jahwe 2019

 

Z raportów wynika, że nie ma jęczmienia w Izraelu w stanie aviv (abib, awiw), dlatego dziś wieczorem zaczyna się dodatkowy 13 miesiąc.

 

Pierwszy miesiąc Aviv nowego roku zacznie się zatem w okolicach 7 kwietnia.

Pascha – 20 kwietnia 2019

Przaśniki – 21-27 kwietnia 2019

Pierwociny – 21 kwietnia 2019

Święto Tygodni (Szawuot, Pięćdziesiątnica) – 9 czerwca 2019

 

Dokładne daty zostaną potwierdzone w późniejszym czasie.

51. Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 7

Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – część 7

 

Zapraszam na kolejny odcinek nauczania o Powstrzymującym.



 

Poniżej zamieszczam transkrypt z tego nauczania.

 

Powstrzymujący – część 7

Szalom i witam ponownie w „Powstrzymującym… pomiędzy [nami]”. Zbliżamy się do końca programów na ten temat, gdyż przeplataliśmy to historiami Kaina, Ismaela i Ezawa, Hyksosami i Erew Raw. Przeplataliśmy tu Bestię, Powstrzymującego, ciernie, osty, plewy, ściernisko, słomę itp. Zbieraliśmy to wszystko razem w tych paru ostatnich programach dotyczących Ezawa.

Gdy się ostatnio rozstawaliśmy, wróciliśmy do 2 Tes 2, jeśli pamiętacie, i patrzyliśmy na kontekst i temat 2 Tes 2, którym są czasy końca. Tematem był syn zatracenia, człowiek grzechu. Tak samo nazwany był Judasz, który zostaje usunięty spośród dwunastu i objawione jest, kim on jest – więc wiemy, kim on jest. I to samo dzieje się z drugim synem zatracenia. W 2 Tes 2 Paweł wyjawia nam w wersetach 6 i 7, że teraz wiecie, kim jest ten, który powstrzymuje. I że jest teraz na świecie. Działa teraz na świecie, gdy my tu rozmawiamy. I nadejdzie czas, gdy zostanie zabrany spośród nas i zostanie zrzucony na ziemię. Będziemy o tym nieco później czytać w Obj 12. Wierzę, że to archanioł Michał będzie tym, który go wyrzuci. Będziemy o tym czytać później. Teraz wiemy, kim on jest. Nie jest on już wszędobylski. Jest to takie wydumane słowo na niewidzialnego, będącego wszędzie, pomiędzy nami. Szydło wyszło z worka i wiemy, kim jest. Mówiliśmy także o komentarzu Jana, że tak powiem, że jest na świecie i że jest ich wielu. On jest już na świecie.

Przejdziemy teraz do Izajasza. Jeśli mógłbyś to na chwilę pokazać, Dawid. Cytujemy Izajasza 14:16-17. O przepraszam, nie ma tam tego napisane i nie wiem czemu. Posłuchajcie uważnie, co tu jest napisane. Ci, którzy cię ujrzą, będą patrzeć na ciebie i zastanawiać się nad tobą, [mówiąc]: Czy to ten człowiek – pamiętajcie, że to jest Lucyfer, syn jutrzenki, który upadł. Znacie te pięć ‘ja zrobię’. Ja wstąpię na niebiosa, ja będę jak Najwyższy… I potem mamy powiedziane: Czy to ten człowiek, który wprawił w drżenie ziemię i trząsł królestwami? Ten, który świat zamienił w pustynię i zniszczył jego miasta, a swoich więźniów nie wypuścił z ciemnicy? To jest, trzymał się czegoś, jak robił to faraon. Miał więźniów lub niewolników, jeśli wolicie, systemu, nie pozwalając im iść na Górę Synaj, nie mówiąc już o Ziemi Obiecanej. Taka jest natura przeciwnika.

Idziemy teraz do 2 Tes 2:8 i czytamy: Wówczas objawi się ów niegodziwiec, którego Pan, Jahwe, zabije duchem swoich ust i zniszczy blaskiem swego przyjścia. Pozwólcie, że przypomnę wam parę wersetów z tym satar, nim przejdziemy dalej. Pamiętajcie, że satar jest jedynym hebrajskim słowem, jakie sumuje się do 666, ma trzy spółgłoski i oznacza schować lub ukryć. Powodem, dlaczego wspominam o tym ukrywaniu się, jest to, że taki jest kontekst jego pierwszego wystąpienia w 1 Mojż. 4:14, w życiu Kaina. To takie przypomnienie przed podsumowaniem. Oto wyganiasz mnie dziś z powierzchni ziemi, a przed twoją twarzą będę ukryty. Będę tułaczem i zbiegiem na ziemi. To samo było mówione o Judaszowi. A stanie się [tak, że] ktokolwiek mnie spotka, zabije mnie.

W Jer 49:10, gdzie chodzi o Ezawa, mamy powiedziane: Lecz ja obnażyłem Ezawa, odkryłem jego – tu mamy hebrajskie słowo galah, które jest podstawą księgi Objawienia. Po hebrajsku księga Objawienia to Hitgalut. Hitgalut, które opiera się na tym rdzeniu g-a-l-a-h, galah. Jest ono również podstawą do hebrajskiego słowa na wygnanie. Ale tutaj mamy – odkryję, ujawnię jego kryjówki (satar). Jest to proroctwo mówiące, że w czasach końca jego sekretne kryjówki zostaną ujawnione. Powiedziane jest, że Ezaw zostanie obnażony, tak że nie będzie mógł się ukryć. Zniszczone jest jego nasienie – innymi słowy, jego nasienie się skończy – jego bracia i jego sąsiedzi, i nie będzie go.

Pamiętacie Marka 4:13? I powiedział do nich: Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże więc zrozumiecie wszystkie [inne] przypowieści? Dawid, zostaw to na chwilę. Jeszcze raz powracamy do przypowieści o siewcy. Te wszystkie inne przypowieści mają coś wspólnego z przypowieścią o siewcy. A przypowieść o pszenicy i kąkolu jest ważna do zrozumienia wszystkich tych przypowieści. Gdy więc udamy się do Mat 13:25, mamy tam – lecz gdy ludzie spali – przypominamy sobie – przyszedł nieprzyjaciel, nasiał kąkolu między – tu jest to mesos – wśród pszenicę i odszedł. I kolejny cytat z Mat 13:49. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych spośród sprawiedliwych. Jest to stały obraz od samego początku.

U Izajasza 14:13-15 – pamiętajcie, że właśnie czytaliśmy o człowieku, który zostanie ujawniony, który przytrzymuje i nie chce puścić swoich więźniów. Gdzie on przebywa pomiędzy? Ty bowiem mówiłeś w swoim sercu: Wstąpię do nieba, ponad gwiazdy Boga wywyższę swój tron. Gdzie chce wywyższyć swój tron? Ponad gwiazdy Boga. Porozmawiamy sobie, kim są gwiazdy Boga. Zasiądę na górze zgromadzenia, na krańcach północy; Wzniosę się nad szczyty obłoków, będę równy Najwyższemu. Lecz zostaniesz strącony aż do piekła, do krańców dołu. Wróć na chwilę do mnie, Dawid.

Chciałbym wspomnieć o czymś, co jest wymienione i w tych wersetach. Po pierwsze, porozmawiamy sobie trochę o tych gwiazdach. Lecz chcę, byście również dostrzegli, że z pozycji HaSatana, z punktu widzenia Szatana, z jego punktu widzenia, jego celem jest się wzbić, wznieść, wywyższyć się ponad gwiazdy Boga. Jednym z głównych, zwodniczych nauczań, na przestrzeni ostatnich 6000 lat, tak, od samego początku, gdyż wierzę, że to sam diabeł lub bestia, lub ten zły gościu, zaczął ten sposób myślenia – co mamy pokazane tutaj, w Izaj 14. A to stało się, co dzisiaj nazywamy, teorią ewolucji. Myśl, że człowiek się wznosi, zaczynając w chaosie, w pradawnej zupce w stawie i rozwija się, by stać się błyszczącą, nieskazitelną osobą, jaką jest dzisiaj. Biblia uczy czegoś przeciwnego. Powszechna, empiryczna nauka uczy czegoś przeciwnego. Jest zupełnie na odwrót – człowiek zaczął jako doskonały i ponieważ pokazał figę z makiem Bogu, i zawsze tak robił – człowiek coraz szybciej stacza się w dół. I jedynym powodem, dlaczego człowiek jest w stanie utrzymać się na ziemi, jest to, że Bóg próbuje przywracać Torę w każdym pokoleniu. Nie po to, by nas zbawić, gdyż tylko Mesjasz może cię zbawić, lecz by cię błogosławić i sprawić, byś wydawał mnóstwo owocu, i abyś nie stopił się w gorejącym ogniu. On tego pragnie i jak wierzę, uczy tego we wszystkich systemach religijnych – rozwoju, wywyższenia – to jednak, na końcu, Ojciec mu przypomina – zostaniesz strącony aż do piekła, do krańców dołu. W ten sposób Ojciec mówi, sorry, wszystko stacza się spiralnie w dół, nie idzie do góry. Pokaż to teraz, Dawid.

Chcę powrócić do tych gwiazd. On będzie chciał być pomiędzy lub wznieść się ponad gwiazdy Boga. W 1 Mojż. 22:17 i powtórzone w Obj 1:20, mamy powiedziane: Błogosławiąc, będę ci błogosławić, a rozmnażając, rozmnożę twoje potomstwo jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza; a twoje potomstwo odziedziczy bramy swoich nieprzyjaciół. Zatem gwiazdy niebieskie i piasek morski to wszyscy ci, którzy pochodzą od Abrahama. Nie z jego fizycznych lędźwi, bo nie o tym tu mowa. Mowa tu o Bożym nasieniu w Abrahamie. Mówiliśmy o tym wystarczająco wiele w poprzednich sesjach.

Gdy udamy się do Obj 1:20, mamy powiedziane: Tajemnica siedmiu gwiazd, które widziałeś w mojej prawej ręce i siedmiu złotych świeczników [jest taka]: siedem gwiazd to posłańcy siedmiu kościołów, a także siedem świeczników. Czyli gwiazdy to posłańcy, gwiazdy to my. Gwiazdy w Piśmie określają ludzi, którzy podążają za Bogiem. Gdy otworzycie sobie Abdiasza 1:4, mówi on: Choćbyś wywyższył się jak orzeł, choćbyś założył swoje gniazdo wśród gwiazd – tutaj macie to słowo wśród, pomiędzy – choćbyś wepchał się pomiędzy nas, pszenicę – tutaj porównane to jest do gwiazd – stamtąd cię strącę, mówi Jahwe. Gdybyście spojrzeli na kontekst Abdiasza, to wiedzielibyście, że Abdiasz jest o Edomie. A Edom to Ezaw – przypominam.

Pamiętacie z Izaj 46:10, że Bóg zapowiada od początku rzeczy ostatnie i od dawna to, czego jeszcze nie było. Gdy udamy się więc na początek, do historii Kaina, to widzimy w pierwszych słowach 1 Mojż. 4:3 coś takiego: I na końcu czasów zdarzyło się, że Kain przyniósł Jahwe ofiarę z plonów ziemi. W większości naszych tłumaczeń mamy słowa ‘po pewnym czasie‘, ale w hebrajskim jest ‘mekec jamim‘ – literalnie ‘z końca czasów‘. Co więc mówię? Idź na początek, a zobaczysz objawienie końca w życiu Kaina. Udaj się na koniec, a powie ci, że ono znajduje się w początku. Koniec jest w początku, a początek w końcu. Z życia Kaina dowiadujemy się również (1 Mojż. 4:14) o satar – byciu ukrytym, o byciu zbiegiem i o tułaczce po ziemi. Pamiętajcie, że od samego początku ten wzorzec jest konsekwentny. Wróć teraz na chwilę do mnie, Dawid.

To, co teraz chcę zrobić, to chcę was zabrać do bardzo szczególnego miejsca na początku, w którym Abraham zamierza ofiarować swego syna, swego jedynego syna, na Górze Moria. Wielu z was na pewno zna tę historię. Chcę jednak, byście mieli na uwadze tę koncepcję, z 2 Tes 2, Powstrzymującego, czegoś, co coś powstrzymuje. Bo to, co tu chcę zaproponować to, że typowe lub tradycyjne rozumienie 2 Tes 2 jest takie, że Duch Święty powstrzymuje diabła. Chcę wam powiedzieć – pomyślcie tu logicznie – wybacz Boże, że w ogóle to robimy. Gdy pomyślimy o kontekście tutaj i o tym wszystkim, co czytaliśmy w tych minionych tygodniach, gdy dochodzimy do tego pojęcia bycia pomiędzy nami, i że kontekstem oraz tematem jest człowiek grzechu, syn zatracenia, i wiemy, że dopóki jest na świecie, tworzy zamieszanie, tworzy chaos. On nie tylko powstrzymuje pszenicę od wydawania owocu, co właśnie wam sugeruję, że dopóki kąkol jest na świecie, powstrzymuje on pszenicę od wydawania owocu. Lecz w momencie, gdy chwasty są wyrwane z ogrodu, rośliny nareszcie mogą róść – i o to właśnie chodzi. Jednak gdy wszystkie rośliny w twoim ogrodzie wyglądają jak chwasty, Jaszua mówi wtedy, nie idź do ogrody, by wyrywać chwasty, bo możesz wyrwać razem z nimi kumkwaty. Jednak gdy kumkwaty zaczynają wyglądać jak kumkwaty, pomidory zaczynają wydawać pomidory, wtedy jesteś w stanie powiedzieć, o, tu, są chwasty. To te rzeczy tutaj. Nie wydają one niczego jadalnego, sterczą tylko z ziemi. To są chwasty, więc teraz możesz je wyrwać. Jeśli był on przez cały czas pośród nas, powstrzymując nas od wydawania owocu, siejąc spustoszenie, kradnąc, zabijając, niszcząc i psując, dlaczego Duch Święty miałby przez ten cały czas powstrzymywać ujawnienie go? Ma to dla was sens? Oczywiście, że nie ma to sensu. Większość ludzi z góry przyjmuje, co się tam dzieje, zanim w ogóle przeczytają tekst. To może wyglądać logicznie, dopóki nie umieścisz tego w jego kontekście, zwłaszcza jeśli twój kontekst zaczyna się na początku, a nie w środku, albo werset wcześniej lub werset dalej.

Mając to w pamięci – powstrzymywanie czegoś, powstrzymywanie, by się coś wydarzyło. O to, sugeruję wam, chodzi w tym całym Powstrzymującym. Wracamy teraz do historii o Abrahamie i jego synu Izaaku. Dla przypomnienia, Ojciec mówi, Abrahamie, weź swego syna, swego jednorodzonego syna. Czy Izaak był jednorodzonym synem Abrahama? Nie. Nie tylko nie był jego jednorodzonym synem, nie był także pierworodnym Abrahama. Ale, chcę wam przypomnieć, że to, co Ojciec powiedział do Abrahama, to weź Mojego pierworodnego na Górę, nie twojego pierworodnego. Gdyż pierworodnym Abrahama, czyli z ciała, był Ismael. Jednak Bożym pierworodnym był Izaak. Dlaczego? Bo Izaak jest tym, który przyjął Boże Słowo. A Abraham jest tego modelem. To dlatego określany jest, nazywany jest naszym ojcem. Nasz ojciec, Abraham. Dlaczego? On jest modelem tego wszystkiego, co jest sprawiedliwe. On jest modelem, gdy chodzi o odkupienie i owoc, nasienie i owoc. Dlatego używane jest w stosunku do niego określenie ‘nasienie Abrahama’. A my jesteśmy uczeni myśleć, że nasienie Abrahama mówi o fizycznym nasieniu z Abrahama. Chcę wam powiedzieć, że nie, że tak nie jest. Jest tu mowa o Bożym nasieniu w Abrahamie. A jak on go przyjął? Abraham uwierzył Bogu i to zostało mu policzone za sprawiedliwość. Tak zostało ono przyjęte. To działo się w 15 rozdziale Genesis. Potem, 11 rozdziałów później, Ojciec ukazuje nam, jak działa owoc. Jak działa pomnażanie się nasienia. W 1 Mojż. 26:4-5 Ojciec powie nam – przypominam – Abrahamie, twoje nasienie będzie błogosławić wszystkie narody ziemi. Czy mówił On o jego fizycznym nasieniu? – Nie! Jego fizycznym nasieniem jest Ismael. Ismael nie błogosławi wszystkich narodów ziemi! To było Boże nasienie w Abrahamie, które było także w Izaaku. Pamiętacie, jak Paweł mówił, w Izaaku będzie ono nazwane i będzie błogosławiło wszystkie narody ziemi. Dlatego 1 Mojż. 26:5 mówi: ponieważ (dlatego) – bardzo ważne słowo – twoje nasienie, Abrahamie, będzie błogosławić wszystkie narody ziemi, ponieważ usłuchałeś Mego głosu. A on już miał nasienie. Teraz będzie przestrzegał Bożych przykazań. Ponieważ usłuchałeś Mego głosu, przestrzegałeś Mych ustaw i Mych Przykazań. Tak jest powiedziane w 1 Mojż. 26:5. Jest tam użyte Tora – ponieważ przestrzegałeś Mej Tory. A przeciętna osoba myśli sobie, chwila, myślałem, że Tora pojawiła się na Górze Synaj. Nie. Tora dla Izraela, jako narodu, pojawiła się na Górze Synaj. Tora była już od samego początku. Owoc już był od samego początku. Przypominam, to nic nowego, tylko coś prawdziwego.

Gdy więc mówi, weź tam Izaaka, to mówi, weź Mojego pierworodnego, czyli Izaaka, na Górę. Pokaż to teraz, Dawid. 1 Mojż. 22:8. Wiemy, że historia opowiada, iż każe im tam wejść. Pamiętacie, biorą drewno, biorą ogień. Bierze nóż i dochodzimy do Góry. I gdy tam dochodzimy, werset 8 mówi: Abraham odpowiedział: Bóg sobie upatrzy baranka na ofiarę całopalną, mój synu. I szli obaj razem. Synu mój, Bóg sobie upatrzy baranka na ofiarę całopalną. Zwróćcie baczną uwagę na to, gdyż baranek to coś, co oczywiście jest niewinne. Bo to on będzie poświęcony. Gdy tam dochodzą, to wiemy z 12 wersetu: On powiedział: Nie podnoś ręki na chłopca i nic mu nie czyń, bo teraz wiem, że boisz się Boga i nie odmówiłeś mi swego jedynego syna. Wróć do mnie znowu, Dawid.

Uporządkujmy sobie tę historię. Mówi mu – weź tam swojego jedynego syna – Izaaka – który, przypominam, jest pierworodnym Boga, nie pierworodnym Abrahama. Gdy tam wychodzi, by tam składać ofiarę, mówi, że to Bóg zatroszczy się o ofiarę. To On sam zapewni baranka na ofiarę. I wiemy, że gdy przychodzi czas ku temu, Izaak zostaje oszczędzony. I że Abraham – pokażę to za parę chwil – znajdzie baranka ‘złapanego’ – tu mamy nasze słowo ‘powstrzymujący’ z 2 Tes 2 – złapanego w zaroślach. Ale po kolei.

Najpierw chcę wam coś powiedzieć. Nie chcę nikogo tu urazić, ale chcę, byśmy dostrzegli, jak wierzę, że ludzie religijni lub przynajmniej ci, którzy uważają Biblię za swoje źródło życia i zrozumienia, że są zbawieni przez krew Mesjasza i wiedzą te wszystkie rzeczy, że czasami zapominamy, iż Jaszua, nasz Mesjasz ma głowę oraz ciało. Że On to nie tylko głowa. Czasami wydaje mi się, że o tym zapominamy, bo na przykład, gdy Mesjasz powróci i wiecie, walczy i tym podobne, a nawet buduje dom, na przykład. Z Jana 14 wiemy, że Jaszua coś buduje – tak to ujmę. Niech się nie kłopocze wasze serce, wierzcie we mnie i wierzcie w Ojca. Wierzcie w Boga i we mnie, bo idę przygotować wam miejsce, abyście byli, gdzie ja jestem. Znacie te wersety z Jana 14. Czasem mam wrażenie, że zapominamy, że kiedy to mówi, że Jaszua ma ciało. I że to nie głowa stawia domy. Zastanówcie się nad tym przez chwilę. Gdy chodzi o osobę, to nie głowa buduje dom. Głowa jest tylko tą częścią, która wydaje polecenia. Głowa danej osoby mówi ciału, co ma robić. Mówi na przykład ręce, by coś przesunęła. Gdy idzie o budowę domu, głowa nie jest tam na budowie i nie wbija gwoździ. Czy kiedykolwiek widzieliście kogoś, by głową wbijał gwoździe? Nie, czyni to ręka, to jest, my. To my tam jesteśmy i budujemy tę rzecz. Nikt po nas nie oczekuje, że gdy przyjdzie Mesjasz, iż będziemy rozwaleni na kanapie, oglądać przez cały dzień Amerykańskiego Idola, podczas gdy Mesjasz wszystkim się zajmie. Będziemy w tym głęboko zaangażowani w czasach końca. I jak wierzę, jest to jedną z rzeczy, jaką Ojciec próbuje przywrócić z powrotem Swojemu ludowi w czasach końca – że jesteśmy częścią tego wszystkiego, co się dzieje.

Tak więc tradycyjnie nas uczono – nie uciekajcie ode mnie – tradycyjnie nas uczono, że Izaak jest pięknym obrazem Mesjasza, wiszącego na drzewie, idącego z Abrahamem, by być złożonym w ofierze na Górze, ok? Ale ja chciałbym zasugerować wam następującą rzecz. Sugeruję, że Izaak to tak naprawdę nie obraz Mesjasza, lecz ciała Mesjasza, to jest, nas. Nas. Bo chociaż był on obrazem albo porównaniem do umierania tam, to jednak gdy spojrzymy, co w rzeczywistości miało tam miejsce, to Izaak tam nie umarł, czyż nie? To był baran, który był złapany w zaroślach, który tak naprawdę został poświęcony na tym ołtarzu. To dlatego sugeruję wam, że Izaak jest lepszym obrazem nas, ciebie i mnie, którzy powinniśmy, ze wszelkich powodów, z powodu naszych grzechów, znaleźć się na tym ołtarzu. Lecz zamiast tego poświęcił On baranka. Widzicie, Bóg Sam zajął tam miejsce, zamiast nas. Wierzę więc, że Izaak jest bardziej obrazem ciebie i mnie, to jest ciała Mesjasza, na tym ołtarzu.

Zauważcie, że znajduje on barana. I to ten baran jest poświęcony na tym ołtarzu. Nie, nie sądzę, że to jest przypadek, iż – ok, pokażmy następny werset; wydaje mi się, że to ten; Dawid, pokaż następny werset. Pierwsze pojawienie się tego, który powstrzymuje. Tak to nazwałem, gdyż mówiliśmy o Powstrzymującym w 2 Tes 2. Pierwsze pojawienie się tego, który powstrzymuje. Chcę wam powiedzieć, że jest to pierwsze wystąpienie tego greckiego słowa katecho. A pojawia się ono w 1 Mojż. 22:13. Oto co mówi. A Abraham podniósł swe oczy i spojrzał, a oto za nim baran zaplątał się (trzymał) rogami w zaroślach. Abraham poszedł więc i wziął barana. Innymi słowy, wydaje się on być zaangażowany we wzięciu tego barana i ofiarowaniu go jako ofiarę całopalną zamiast jego syna. Jeśli wolicie, porwał go z tych zarośli. I pamiętajcie, kim są zarośla, ciernie, kąkol, osty na polu. Po hebrajsku chodzi o koncepcję plątaniny masy rzeczy, w jakich był złapany za swoje rogi.

Nie jest także przypadkiem, że słowo na barana, ajil, jest podstawą słowa Elohim. Elohim – jak w hebrajskim słowie tłumaczonym jako Bóg. A starożytnym obrazem Boga w hebrajskiej kulturze było kilka rzeczy. Po pierwsze była to – tak przy okazji, nie zamykaj tego, Dawid – była to głowa byka – gdzie pierwszą literą Elohim jest alef, która jest reprezentowana w postaci głowy byka. I powodem, dlaczego reprezentowało to potęgę i moc Boga, jest to, że był to demonstracyjny przykład Jego potęgi i mocy. Jeśli kiedykolwiek widzielibyście zderzające się dwa barany, to zrozumielibyście siłę i moc, jaką ma baran. Była to więc ziemska reprezentacja, nie po to, by być czczona, lecz ziemskie zrozumienie czegoś widzialnego, byśmy mogli zrozumieć coś, co jest niewidzialne. Czyli coś, co jest rdzeniem słowa na Bóg, jest złapane w zaroślach. I to właśnie zostało wzięte na ołtarz i poświęcone. Coś, co jest rdzeniem słowa, którego znaczenie oznacza Boga.

Popatrzcie też na pierwsze wystąpienie naszego słowa katecho, które po hebrajsku to achaz, co oznacza złapać, schwytać lub trzymać się czegoś. Piktograficznie oznacza to ‘być otoczonym przez potężną broń’. To literalnie oznacza alef, chet i zion w naszym hebrajskim słowie achaz, tłumaczone tutaj jako powstrzymujący. Wróć na chwilę do mnie.

Kończąc ten program, chcę wam zasugerować, że przeciwnik nie chciał, by baran poszedł na ołtarz. Nie chciał do tego dopuścić, bo chciał, by to tak naprawdę Izaak poszedł i zapłacił karę za swoje własne grzechy. Ale Ojciec wiedział, że tak nie może być. Wiedział, że człowiek nie może tego zrobić. Tylko Mesjasz mógł to uczynić. Będziemy mówić o tej koncepcji, gdy powrócimy w przyszłym tygodniu. Będziemy mówić o baranku przytrzymywanym, trzymanym w zaroślach. Izaak zostanie więc oszczędzony, gdy Abraham poszedł, wziął baranka i położył go na ołtarzu.

A w międzyczasie przylgnijcie do waszych korzeni, aby dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie swoją rękę.

Do zobaczenia następnym razem.

Szalom Alechem.

Cześć.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Powstrzymujący-cz-7.pdf

50. Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 6

Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – część 6

 

Zapraszam na kolejną porcję nauczania o Powstrzymującym… pośród nas.



 

Poniżej transkrypt z tego nauczania.

Powstrzymujący – część 6

Szalom i witam ponownie w „Początku”. Bo takie jest nasze sedno. Bierzemy wszystko, co tu robimy, każdy werset, każdy fragment, każde słowo z Pisma, od Bereszit po Hitgalut (czyli Objawienie po hebrajsku), z powrotem do tych podstaw z samego początku. I jak to mówiliśmy wiele razy, co mówił Paweł – najpierw jest to, co naturalne, potem to, co duchowe. I to, co powiedział Izajasz, że koniec objawiony jest w początku. Gdy więc cofniemy się na początek, co widzimy? Widzimy wszystko, o czym oni mówili. Widzimy kwiaty, drzewa, owoce, nasiona, niebo, wodę, niebo i glebę. To są rzeczy, jakie widzimy na początku. Widzimy naturalne rzeczy stworzenia. I poznajemy koniec z samego początku. I dlatego bierzemy te wszystkie rzeczy do takiego stanu, w jakim zostały one stworzone naturalnie na początku. I wtedy jesteśmy w stanie zrozumieć to, co niewidzialne. I tak faktycznie jest z duchowymi rzeczami. To są rzeczy, jakich nie widzimy, one są niewidzialne. I po prawdzie są one ważniejsze niż widzialne. To absolutna prawda. Ojciec chce, byśmy zrozumieli te niewidzialne rzeczy. Ale ma problem – my ich nie widzimy. Zatem rozwiązuje ten problem, że tak powiem, objawiając je w rzeczach, które są widzialne. Jednak my spędzamy większość czasu na ciągłym gadaniu o rzeczach, które są niewidzialne i unikamy rzeczy, które są widzialne. I dlatego, sugeruję wam, wielu z nas wciąż nie dostrzegło niewidzialnych i wciąż musimy patrzeć na te proste rzeczy z samego początku.

Gdy się rozstawaliśmy, kontynuowaliśmy nasze nauczanie o Powstrzymującym lub o tym, który powstrzymuje – jakąkolwiek tam macie wersję w 2 Tes 2. Odnosiliśmy go również do bestii oraz do złego gościa. I cofaliśmy się w naszym zrozumieniu aż do samego początku. Badaliśmy określenie ‘pomiędzy’. Koncepcję, pojęcie kąkolu znajdującego się między pszenicą. Oraz o usunięciu kąkolu na końcu. Mówiliśmy o tym, że na początku znajduje się Drzewo Życia a także drzewo poznania dobra i zła. I gdy dojdziemy do końca, to jest tam tylko Drzewo Życia. I jeszcze raz, chciałbym wam zasugerować, że to nie Ojciec zasiał nasienie, z którego wyrosło drzewo poznania dobra i zła, lecz że to przeciwnik wszedł, gdy ludzie spali i to on jest tym, który je zasiał. To dlatego nie ma go na końcu, gdyż Bóg nie zasiał go na samym początku.

Jesteśmy teraz przy Judaszowi. Używaliśmy jego, Judasza, przykładu w tych naturalnych rzeczach. Jak pamiętacie, mówiliśmy o Judaszu z Mateusza. Dawid, czy możesz to pokazać na ekranie, gdzie byliśmy w zeszłym tygodniu. W zeszłym tygodniu mówiliśmy na temat imienia Judasza. Szybkie przypomnienie. Jego imię to Judasz Iskariot. Jest jednym z dwunastu. Jego imię oznacza miasta. Spotyka się z kapłanami i żąda pieniędzy. Takie jest też imię Kaina – kupić. W Mat 26:23 mamy powiedziane, że podczas posiłku paschalnego – tam, gdzie jest Izrael – gdyż wszyscy uczniowie są Izraelem – pośród Izraela, jeśli wolicie, między dwunastoma, podczas Paschy znajduje się Judasz, który przez cały czas był jednym z dwunastu i nikt nie wiedział, że był on miedzy nimi, aż dopiero na końcu, gdy został ujawniony i usunięty spośród nich.

Natomiast w Mat 27:3 widzimy następne porównanie Judasza z Ezawem. Widać to w tym, jak Judasz daje pocałunek Jaszua, który reprezentuje Izraela. Wiemy, że była to zdrada. Nawet my w naszej kulturze nazywamy takie coś pocałunkiem śmierci. I potem wydany jest Rzymianom. A według rabinicznego myślenia Rzymianie to Idumejczycy. W rabinicznym myśleniu Rzymianie to Idumejczycy. Idumejczycy to po prostu Edomici. A pamiętacie, Ezaw to Edom. To nie jest przypadek, że Edom, mimo że jest przetłumaczony w takiej formie z samogłoskami, oznacza czerwony lub rudawy. Wywodzi się jednak od ‘adam‘. Pochodzi od słowa ‘adam‘, co oznacza człowiek. Adam to hebrajskie słowo na człowieka. Czyli śledzimy tego człowieka z Obj 13:18 z powrotem do człowieka na początku. Daje Mu więc pocałunek. Mamy więc pocałunki u obu, u Ezawa i Judasza. Z tego samego wersetu dowiadujemy się, że jak Ezaw żałuje lub próbuje żałować i zwraca pieniądze. Większość z nas widzi, że jego żal był podobny do żalu Ezawa. Judasz żałuje i próbuje zwrócić pieniądze. Tak jak u Ezawa, obu im było przykro za to, że zostali złapani. To był tego typu żal.

W Łuk 22:3 mamy powiedziane, że Judasz był policzony z dwunastoma. Policzony z dwunastoma. Przypominacie sobie, że w Obj 13:18 liczba bestii to liczba człowieka. Słowo liczba tam to aritmos – to samo słowo. Tutaj dowiadujemy się, że jest on policzony z dwunastoma. U Jochanana czyli Jana 13:26-29 mamy powiedziane, że Jaszua daje i Judasz bierze od niego kawałek chleba. Dzieje się to przy stole paschalnym. Wszyscy siedzą przy stole, jedzą, a pośród nich są – pamiętacie? – zakały (plamy), które z wami ucztują. Mówiliśmy o tym wcześniej. Są wśród was plamy na ucztach, wchodzą i ucztują wśród was, ale tak naprawdę są tam po to, by was zdradzić. Jak więc zostaje objawiony? Gdy Jaszua oferuje kawałek chleba, Judasz go bierze. W ten sposób ujawnia się, kim on jest, gdy bierze kawałek chleba. To samo wydarzyło się, gdy Jakub zaoferował posiłek Ezawowi – pamiętacie, w paradygmacie Ezawa? Ten chleb lub tę miskę, jaką mu zaoferował? Parę wersetów dalej mamy powiedziane, że to przyjmuje – że Ezaw wzgardził swoim pierworództwem. To samo przytrafia się Judaszowi, co Ezawowi. W tych samych wersetach u Jana Jaszua zwraca się do Judasza i mówi, idź i czyń, co masz czynić. Wróć do mnie, Dawid – idź i czyń, co masz czynić. Tak powiedział mu Jaszua. Tak jakby powiedział, jeśli mogę zasugerować, idź i czyń, co wiemy, że masz czynić. Pozwalamy tym dwom drzewom rosnąć razem. Niech te drzewa rosną razem. Jaszua mógł to (ukazać) zrobić przy stole, czyż nie? Gdy siedzieli przy stole i on był jednym pośród nich, który ich zdradzi. I zostaje usunięty spośród nich, gdy został objawiony, kim naprawdę jest. Teraz wiemy, kim jesteś. Nie jesteś już pośród nas i nie potrafimy już nie rozróżniać duchów pośród nas. Jesteś teraz usunięty spośród nas. Gdy to się dzieje, wiemy, kim teraz jesteś. Wiemy, kim jest zdrajca. Wierzę, że Jaszua mógł się go pozbyć już wcześniej, mógł go usunąć już wcześniej, ale tego nie zrobił. Mówił do niego – pozwolimy tym dwóm drzewom rosnąć razem. Tak właśnie mu mówił.

Wróćmy ponownie do ekranu, do Jana 17:12, też mówiącego o Judaszu. Jan 17:12 mówi: Gdy byłem z nimi na świecie, ja zachowywałem ich w twoim imieniu. Strzegłem [tych], których mi dałeś, i żaden z nich nie zginął prócz syna zatracenia, żeby się wypełniło Pismo. O kim tu mówimy? Kontekst mówi o Judaszu – to on nazwany jest synem zatracenia. Jest jeszcze tylko jedna postać w naszej Biblii, która jest nazywana synem zatracenia. Za parę minut do niego przejdziemy i jeszcze raz o nim poczytamy. Skąd pochodzi ten cytat, bo pamiętajcie, powiedziane tam, żeby Pismo się wypełniło? O jakie spełnienie chodzi?

Cóż, przejdźmy do jednego z nich – Psalm 109:6-10. Postaw nad nim niegodziwego, a szatan niech stoi po jego prawicy. Spójrzcie na połączenie szatana z niegodziwcem. Pamiętacie? Hebrajskie słowo szatan, czyli szin, tet, nun, oznacza otoczyć i zniszczyć życie. Takie jest piktograficzne znaczenie jego imienia. Otoczyć i zniszczyć życie. Gdy stanie przed sądem, niech wyjdzie potępiony, a jego modlitwa niech zamieni się w grzech. Niech jego dni będą krótkie, a jego urząd niech przejmie inny… Wydaje mi się, że niektóre tłumaczenia mówią biskupstwo. I dalej – Niech jego dzieci będą [ciągle] sierotami. To samo słowo jest użyte w 1 Mojż. 4 na Kaina. Niech jego dzieci będą tułaczami i żebrzą, niech żebrzą [z dala] od swoich opustoszałych miejsc.

To, co teraz zrobimy – wróć na chwilę do mnie, Dawid. To, co teraz sobie zrobimy, to wrócimy do naszych wersetów w 2 Tes. Lecz chcę, byście teraz wyraźnie widzieli, w całym Piśmie tę koncepcję ‘bycia pomiędzy’. Oraz to, że Judasz, jeden spośród nich, został usunięty spomiędzy nich w czasie Paschy. Wierzę, że to samo również się powtórzy, gdy dojdziemy do czasów końca. Że zostanie objawiony w czasie Paschy. Ale jest to moje osobiste przekonanie. Przypominam, Judasz jest synem zatracenia. Gdy wracaliśmy z tym, przez te ostatnie, już nie pamiętam ile tygodni i programów, i ustawialiśmy tę scenę już od początku, gdy chodzi o to, co stanie się z bestią na końcu. Mam nadzieję, że przez ten cały czas dostrzegaliście wyraźnie bestię.

A teraz zajmujemy się tym Powstrzymującym z 2 Tes 2. Wracamy więc z powrotem do Powstrzymującego. Dawid, czy możesz pokazać następny PowerPoint, następny slajd? 2 Tes 2:1-2 mówi, przeczytamy to ponownie. Nie będę się tu zatrzymywał przy każdym pojedynczym słowie, to możemy zrobić sobie innym razem. Lecz przeczytamy to sobie, by złapać kontekst. Prosimy was, bracia, przez [wzgląd na] przyjście naszego Pana Jaszua, Mesjasza. Słowa Pana Jezusa Chrystusa przemieniłem z powrotem na hebrajski. I nasze zgromadzenie się przy nim; abyście nie tak łatwo dali się zachwiać w [waszym] umyśle i zatrwożyć się ani przez ducha, ani przez mowę, ani przez list rzekomo przez nas [pisany], jakoby [już] nadchodził dzień Mesjasza. Jeszcze raz, koncentruje się tu na tym, jak słowa mogą zwodzić ludzi. Tak mówi tutaj Duch. Pamiętacie, Jaszua mówił, że Jego słowa są duchem i życiem. Czyli mamy tutaj list, słowa i ducha, że nadchodzi już dzień Mesjasza. Potem mówi w wersetach 3 i 4. Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi. [Ten dzień] bowiem nie [nadejdzie], dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek – znów mamy tu człowieka.

Pamiętacie? Od początku śledzimy tych dwóch ludzi. Jeden z tych ludzi odwodzi was od Mesjasza, a drugi z nich jest Mesjaszem. Nie możecie więc uciec przed faktem, że Słowo Boże stało się ciałem i mieszkało wśród nas, i przestrzegał Przykazań, jakie sam napisał. A potem dodał, weź swój krzyż i naśladuj Mnie. A jam myśmy to zinterpretowali w chrześcijaństwie? Interpretujemy tak, że oznacza to, iż Boże Słowo stało się ciałem, zamieszkał wśród nas, przestrzegał Przykazań, jakie sam napisał i powiedział, weź swój krzyż i naśladuj Mnie – a to znaczy, że skoro On to zrobił, my nie musimy. Ponieważ On przestrzegał Przykazań, my nie musimy – cóż to za sposób myślenia?! Czy mamy myślący mózg? Co On właśnie powiedział? – Weź swój krzyż i naśladuj Mnie! Jeśli tak nie robisz, to idziesz za tym drugim człowiekiem. To jest, za człowiekiem grzechu, który zostanie objawiony jako syn zatracenia. Kto był nazwany synem zatracenia? – Judasz. Co jest modelem Judasza? Być pośród Izraela i zostać zabranym spośród niego.

Po czym dodaje, Który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co się nazywa Bogiem lub co jest przedmiotem czci, tak że zasiądzie w świątyni Boga jako Bóg, podając się za Boga. Wróć do mnie na chwilę, Dawid. Spójrzmy jeszcze raz na kontekst tutaj. Tematem 2 Tesaloniczan 2 jest człowiek grzechu, syn zatracenia. Taki jest temat i taki jest kontekst. Idzie więc dalej i opisuje, mówiąc, że uda się on do świątyni, podając się za Boga. Będzie się to dziać w świątyni. Po czym Paweł w następnym wersecie mówi: pamiętacie, mówiłem wam o tych rzeczach. Wiesz co, pokaż to, nie będę wymyślał tego cytatu. Pokaż to, Dawid. Następny werset – 2 Tes 2:5. Po tym, jak przedstawia nam temat wypowiedzi – człowieka grzechu, syna zatracenia – bo on jest naszym tematem – Paweł mówi: Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, mówiłem o tym? Nie pamiętałem tego cytatu z powodu tego śmiesznego słownictwa KJV. Co mówi? – Opowiadałem wam już te rzeczy. Nie pamiętacie?

Pozwólcie, że podam wam tego parę przykładów. Na przykład w Dz. Ap. 20:27. Bo logicznym pytaniem byłoby, Pawle, kiedy nam to mówiłeś? Kiedy nam mówiłeś o tych wszystkich rzeczach? W Dz. Ap. 20:27 Paweł mówi: Nie uchylałem się bowiem od zwiastowania wam całej rady Bożej. Sugeruję wam – wróć na chwilę do mnie, Dawid – chcę wam zasugerować tę zwykłą możliwość. Czy dopuszczasz, że tym, co Paweł miał tu na myśli, było to, że gdy przechodził przez Galację, Tesalię, przez Tesaloniki itd., że gdy uczył tam ludzi, to cofał się z nimi do początków? Czy sądzisz, że to możliwe? Bo ja tak. Dlaczego? Bo po pierwsze, w czasach, gdy Paweł nauczał, nie było żadnego Nowego Testamentu. Więc na pewno nie cytował, no wiecie, np. z Objawienia albo Judy, albo czegoś innego. Nie cytował z nich, bo nie było Nowego Testamentu, z którego mógłby cytować. Więc wszystko, co mówił, cytował z Tanachu, z samego początku. Praktycznie za każdym razem, gdy ktoś wstawał i przemawiał, np. Szczepan oraz inni ludzie, zaczynali oni od początków. Spójrzcie na Szczepana i jego służbę, do Dziejów Apostolskich. Zanim jest ukamienowany, daje im lekcję historii ze Starego Testamentu. Zanim podsumuje ich twardość serca, daje im lekcję historii ze Starego Testamentu. I wszyscy tak robili.

Wierzę, że gdy Paweł mówił, czyż nie pamiętacie, przecież mówiłem wam o tym, a w Dz. Ap. mamy powiedziane, że zwiastował im całą ewangelię, o przepraszam, całą radę Bożą, to wierzę, że Paweł robił to, co ty i ja powinniśmy robić – zacząć na początku! I wtedy, gdy dojdziemy do końca, wiemy, kim wszyscy są. Przejdźmy teraz do naszego następnego wersetu z Dz. Ap. 26:22. Ale dzięki pomocy Boga żyję do dzisiaj, dając świadectwo małym i wielkim, nic nie mówiąc oprócz tego, co powiedzieli prorocy i Mojżesz, że nastąpi. Czyli jeszcze raz – zostaw to tak, nie przełączaj – czyli jeszcze raz, co tu mamy powiedziane? Że daję świadectwo małym i wielkim, nic nie mówiąc oprócz tego, co powiedzieli prorocy i Mojżesz, że nastąpi. Nie sądzicie, że zaczął na początku? Czy to z tego powodu mówił to tym w Tesalonice, którzy są tymi, o których będziemy czytać w kolejnym wersecie, którzy badali Pisma, badali wszystko, co mówił? Może tak mówił i wyjaśniał im, mówiłem wam już, kim jest kąkol, pokazałem wam wszystko w początku. Widzieliście to w życiu Kaina, Ismaela i Ezawa. Ja z wami już te rzeczy przerabiałem. Powinniście już znać te rzeczy.

Dz. Ap. 17:11, gdyż to są ci ludzie, do których pisze w 2 Tes 2. Mówi im – pamiętacie, oni są tymi, których hołubi – mówi tak: Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice – ups… chyba to pomyliłem – to ci w Tesalonice nie słuchali uważnie. Berejczycy słuchają, on mówi tutaj o Berejczykach. Wybaczcie. O co mi chodzi? Chodzi mi o to, że zwraca się do tych w Tesalonice, w swoich listach do nich, i mówi im, czyż nie mówiłem wam już o tych rzeczach? Chwali Bejeczyków, którzy są szlachetniejsi niż ci z Tesaloniki, bo musi im stale i stale przypominać o tym, co miało miejsce na początku. Mówi on, że Berejczycy przyjęli słowo [Boże] z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają. Czyli tutaj mamy przykład tego, o czym mówił tam Paweł.

Wróć teraz na chwilę do mnie. Chcę to uporządkować. Paweł mówi do Tesaloniczan. Mówi w kontekście zgromadzenia się w czasach końca, w czasie przyjścia Mesjasza. Tematem jest człowiek grzechu, syn zatracenia. I to, kim on jest. Taki jest temat. I potem dodaje, czyż nie pamiętacie, mówiłem wam już o tym. A potem w wersecie 6 – pokaż go, Dawid – a potem w wersecie 6 oto co mówi Paweł: A teraz wiecie, co powstrzymuje – niektóre tłumaczenia mówią ‘przeszkadza’ – by się objawił w swoim czasie. Teraz wiecie, kim jest Powstrzymujący. Tak właśnie mówi. A kto to jest? Cóż, wiemy, człowiek grzechu, syn zatracenia. Teraz wiecie, kto się tam trzyma, bo tak znaczy katecho. Katecho to użyte tam greckie słowo – trzymać się czegoś. Za parę minut przetłumaczymy to na hebrajski, ale po grecku tak właśnie brzmi. I dlatego American Standard Bible przetłumaczył to jako powstrzymywać, trzymać się czegoś. Dlaczego przeciwnik miałby się czegoś trzymać? Wróć do mnie, Dawid. Bo tak długo, dopóki jest on pośród nas, jako ten wszędobylski duch wymieszany wśród nas, kradnie on, zabija on, niszczy on. Jest złodziejem i niszczy, dopóki jest pomiędzy nami. Lecz gdy zostanie objawione, kim on jest, i zostanie usunięty z drogi, zostanie teraz zrzucony na ziemię i wszyscy będą wiedzieć, kim on jest. Zostanie ujawniony i ludzie będą patrzeć na niego – ale o tym to za chwilę. Będą mówić – czy to ten człowiek, który wywołał cały ten chaos? Taki tutaj jest kontekst. Jak możemy uważać, że Paweł mówi, iż człowiek grzechu, syn zatracenia uważa się za Boga; pamiętacie, mówiłem wam te rzeczy; po czym podsumowuje, że powstrzymującym jest Duch Święty? Jak można wyciągnąć taki wniosek? Można to zrobić tylko w jeden sposób, przez domysł, przez uprzedzenie, coś, o czym jesteś przekonany, nim jeszcze przeczytasz tekst. Albo to, albo nigdy naprawdę nie czytałeś tekstu. Gdyż powstrzymującym tutaj, przeszkadzającym, jest sam Antymesjasz. Sam Antymesjasz, który jest pośród nas i w swoim czasie zostanie objawiony, kim on jest.

Po czym w wersecie 7 mówi – pokaż to, Dawid. 2 Tes 2:7. Czyli wiemy, kim jest Powstrzymujący. Pisze dalej i opisuje to jeszcze lepiej. Tajemnica nieprawości – kto jest tajemnicą nieprawości? Powstrzymujący, człowiek grzechu, syn zatracenia. Nie zmieniliśmy tu tematu. Mówi – już działa. – Skąd to wiemy? Za parę minut zobaczymy, jak Jan nam mówi, że on już jest na świecie. Że jest wielu Antychrystów na świecie. Pisze – tylko że ten, który teraz powstrzymuje – kto jest Powstrzymującym? – tajemnica nieprawości, człowiek grzechu – [będzie przeszkadzał], aż zostanie usunięty – i tu mamy to określenie – spomiędzy [nas]. Wydaje mi się, że KJV mówi ‘usunięty z drogi’, jednak w greckim mamy to samo określenie, jakie występuje w Starym Testamencie, gdzie kąkol namieszany wśród pszenicy; a także w Nowym Testamencie w przypowieści o pszenicy i kąkolu, gdy mówi o tym, że jest pośród pszenicy. Tajemnica nieprawości już działa.

Pamiętacie, nieprawość po hebrajsku – wróć do mnie, Dawid – nieprawość po grecku to anomias. Anomias. Niektóre tłumaczenia mówią ‘tajemnica niegodziwości’, jednak to słowo to anomias – bez prawa, bez Tory. Pamiętacie, że Tora to owoc? Pamiętacie to? Nasieniem jest Mesjasz, Tora jest owocem. Pascha – to jest to, kiedy Izraelici przyjęli nasienie, lecz zostaną zabrani pod Górę, by otrzymać owoc, aby mogli Mu służyć i pomnażać to. Tak to powinno działać. Kto więc jest tą tajemnicą nieprawości? Bo on nie chce, by oni przestrzegali Bożych Przykazań. Taka jest natura Erew Raw – także według rabinów. Powstrzymywanie ich przed wydawaniem owocu.

Faraon – obrazujący lidera systemu światowego, gdyż Izraelici uwięzieni są w tym systemie, w tamtym czasie – w szponach najpotężniejszego narodu na ziemi. Egipt. Powstrzymujący ich przed udaniem się do Góry, tym bardziej do Ziemi Obiecanej. Bo na Górze otrzymujemy Torę. Więc naturalne jest, że będzie on nazwany tajemnicą bez-Tory. Teraz wiemy, kim on jest, gdy zostanie objawiony w swoim czasie i zostanie usunięty, zabrany spomiędzy nas.

Przejdźmy na chwilę do kolejnego slajdu, Dawid. 1 Jana 2:18. Dzieci, to [już] ostatnia godzina i jak słyszeliście, że antychryst ma przyjść, tak teraz pojawiło się wielu antychrystów. Stąd wiemy, że jest [już] ostatnia godzina. Wiemy więc, że jesteśmy w czasach ostatecznych, bo są oni wszechobecni pośród nas. Ale On przyjdzie i objawi się jako osoba, choć teraz wciąż jest pomiędzy nami, pomiędzy pszenicą.

1 Jana 4:3. Każdy zaś duch, który nie wyznaje, że Jaszua, Mesjasz przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to [duch] antychrysta, o którym słyszeliście, że nadchodzi i już jest – gdzie? – już jest na świecie. On już jest pomiędzy nami, ale wkrótce zostanie usunięty spośród nas. Dlaczego? Wiem, że już to wałkowałem wiele razy, ale uczynię to jeszcze raz. Ponieważ pszenica zaczęła powracać do dróg i przykazań swojego Boga. Zaczynamy powracać do Jego Świąt i do Jego owocu. I teraz, ponieważ kąkol nie będzie czynił tych rzeczy, po owocach ich poznacie, mówi Jaszua. Kąkol uparcie tam stoi, nie chcąc tego czynić. Albo dlatego, że nie wierzą w Boga – tak, mówię o ludziach, którzy nie wierzą w Boga – tak, oni nie będą przestrzegać Jego Przykazań, nie będą chodzić Jego drogami. Chodzi o systemy religijne, wiecie, buddyzm, hinduizm itd., itd. Oni mają swoje systemy religijne, więc nie są posłuszni Bożym przykazaniom, zasadom i nakazom. Mamy też masy ludzi, którzy zostali wrobieni w myślenie, że Bóg powiedział nam, iż nie musimy już być posłuszni Jego Przykazaniom, tak więc nie są one przestrzegane. Nieważne jak by na to spojrzeć, z powodzeniem jesteśmy powstrzymywani od owocu.

Ale jest mała garstka ludzi, sugeruję wam – wróć do mnie – jest jednak mała garstka ludzi, to zawsze była mała garstka, jest mała garstka ludzi, którzy powracają. Niektórzy wiecie, o czym mówię, bo widzę tego wiele w GLC, w tej sieci. Dlatego lubię tu nauczać, bo bywałem w innych sieciach i wiem, że nie ma pragnienia powrotu do owocu. Oni po prostu chcą, by nasienie umarło tam, gdzie jest. W tych czasach ostatecznych następuje powrót do Jego Dróg. Wszędzie się to dzieje. Nagle, w tych czasach ostatecznych, powstaje resztka, która chce powrócić do naszych korzeni i przywrócić Boży owoc, nie nasz owoc, w tych czasach końca – i tak się dzieje.

Będziemy dalej rozmawiać o tej postaci pośród nas. Przyrównamy to także nieco później do barana, który zaplątał się w krzaki. A w międzyczasie przylgnijcie do waszych korzeni, aby dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie swoją rękę.

Następnym razem będziemy kontynuować Powstrzymującego pośród nas.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Powstrzymujący-cz-6.pdf

49. Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 5

Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – część 5

 

Zapraszam na kolejny odcinek o ‘powstrzymującym… wśród nas’.



 

Poniżej znajduje się transkrypt z tego wykładu.

Powstrzymujący – część 5

Szalom i witam ponownie w „Powstrzymującym… pomiędzy”, na którym ostatnio skończyliśmy nasz program. Sądzę, że wypadałoby nam się cofnąć i przypomnieć parę wersetów z poprzedniego programu, bo wszyscy zasnęliśmy od ostatniego programu. Byliśmy w środku omawiania tego tematu, tego rolniczego obrazka, jaki mamy przedstawiony na początku. I jedną z tych rzeczy była kwestia bycia ‘pośród’ lub ‘pomiędzy’.

Ostatnim razem, gdy mówiliśmy, cofnęliśmy się z tym do początku. To pierwsza rzecz, jaką robiliśmy – spoglądaliśmy na pierwsze pojawienie się w waszych Bibliach tego, co tłumaczone jest często na polski jako pośród albo pomiędzy czymś. Szukaliśmy tego pojęcia na początku, bo jest przecież tylko jeden Bóg Biblii. Jest także tylko jeden autor. Jeśli byłoby więcej autorów, to nie miałbym się na czym oprzeć, nie miałbym komu służyć. Ale dzięki Bogu mamy do czynienia z jednym Ojcem, jednym Bogiem, jednym ciałem, jednym duchem, jedną nadzieją powołania, jednym chrztem itd., itd. Jest tylko jeden i jest On konsekwentny, sugeruję wam, od samego początku, w Swoim nauczaniu Swego ludu. I prawdę mówiąc, te prawdy, jakie daje nam na samym początku, a które zawarte są w tych zasadach natury, trwają na wszystkie pokolenia.

Gdybyście byli teraz tu, w studio, ujrzelibyście Psalm 100:5, jak świeci jasno tu, na ścianie, a który mówi, że Jego Prawda trwa na wszystkie pokolenia. I proponuję wam, że On tę Prawdę dał na samym początku. Dlatego Jego Słowo jest prawdą. I dlatego Jan 1:1 mówi nam, że na początku było Słowo. Tak więc to wszystko było już na początku. Czyli próbujemy zrozumieć koniec, idąc na początek.

Ostatnim razem mówiliśmy o pierwszym wystąpieniu w 1 Mojż. 1:4. Czy mógłbyś to pokazać, Dawid? Pierwsze wystąpienie. Spójrzmy szybko na te trzy wersety, o jakich tu będziemy mówić. Bereszit 1:4. Pierwsze wystąpienie ‘pomiędzy’, które generalnie ustawi ton tego wyrażenia i znaczenie, jakie ono będzie miało w reszcie Biblii. Bóg widział, że światłość [była] dobra. I oddzielił Bóg światłość od ciemności. Czyli mamy związek światłości i ciemności z pierwszym wystąpieniem. Uwaga, uwaga – słowa ‘pomiędzy’. Przypominam wam, że literalnie jest tam powiedziane: Bóg widział, że światłość [była] dobra. I oddzielił Bóg pomiędzy światłością i pomiędzy ciemnością. A dwa wersety dalej, mówiąc o dniu, kiedy rozdziela wody od wód, powiedziane jest: Niech stanie się firmament pomiędzy wodami. Będzie to domeną, jaką później objawi nam Paweł, w odniesieniu do księcia panującego w powietrzu. To tam będzie zamieszkiwał, w tej atmosferze. Tak się dzieje, że jest to drugie wystąpienie ‘pomiędzy’.

Potem mówiliśmy o 1 Mojż. 2:9, ponownie o Ogrodzie, gdzie, jak wam sugeruję, zaczyna się model całej sprawiedliwości oraz niesprawiedliwości. I wywiódł Jahwe, Bóg, z ziemi wszelkie drzewa miłe dla oka i których [owoce] były dobre do jedzenia oraz Drzewo Życia pośród ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. Więc są one tam razem, pośród Ogrodu, już na samym początku.

Kolejny przykład mamy u Joba 1:6-7. Wielu z was wie, że Job, że umiejscowienie Joba znajduje się gdzieś pomiędzy połową a końcówką księgi Genesis. Więc księga ta, chronologicznie, znajduje się gdzieś na początku. Oto co to jest powiedziane: Zdarzyło się [pewnego] dnia, gdy synowie Boży przybyli, aby stanąć przed Jahwe, że też Satan (lub Szatan) pojawił się wśród nich. Wtedy Jahwe zapytał Szatana: Skąd przychodzisz? Szatan odpowiedział Jahwe: – uwaga – krążyłem po ziemi [wte i wewte] i przechadzałem się po niej [w górę i w dół].

Wiemy, że – wróć do mnie, Dawid – z Jana wiemy, że – później będziemy cytować te wersety – to tak, na marginesie – wiemy z Jana, że nawet teraz, Jochanan ostrzega nas w swoich listach, że nawet teraz, mówi, jest wśród nas wielu Antychrystów. Nie lubię używać słowa Antymesjasz. Nie lubię stosować słowa Mesjasz i ‘anty’. I powiem, jest wśród nich wielu Antychrystów; pośród świata. Więc wiemy, że jest wielu już teraz. I są oni nam ukazani w tych postaciach na samym początku. Natomiast wierzę – to do tych, którzy mają wątpliwości – że nadejdzie dzień – sądzę, że dość szybko – kiedy to drugie nasienie – gdyż nasienie kobiety już nam się objawiło. Boże Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. Więc ono już nam się objawiło. A Jan powiedział nam, że objawił się dla jednego celu, by zniszczyć dzieła diabła. To był Jego cel – zniszczyć te rzeczy. I sposób, w jaki to się wydarzy na końcu, jest taki, że pszenica zacznie wydawać owoc. Gdyż kąkol jest zawsze kąkolem. Chcę wam powiedzieć, że kąkol nie zmienił się od stuleci. Kąkol jest kąkolem, który jest kąkolem, który jest kąkolem. Nie ma więc niespodzianki w tym, jak działa kąkol. To, co zmieni się w czasach ostatecznych, to że nagle pszenica zacznie wydawać owoc. A On przyszedł, by zniszczyć dzieła diabła. Jest ich więc wielu na świecie, nawet teraz, gdy mówimy. Błąkają się wte i wewte po ziemi. I dla przypomnienia, nawet Job mówi nam, że jest pośród nas. Czy mógłbyś pokazać następny werset, Dawid?

Ezechiel 28:14 mówi – mam nadzieję, że większość z was, którzy mnie teraz słuchacie, wiecie, o czym jest Ezechiel 28. Eze 28, zwłaszcza druga połowa rozdziału, jest w całości o królu Tyru, którym, w istocie, jest sam Szatan, który został stworzony i przechadzał się wśród nas. Powiedziane jest, że przechadzał się w Bożym Ogrodzie. Więc nie jest tu mowa o królowi Tyru. Jest tu mowa o czymś więcej niż królowi Tyru. O tym tu mowa. Tekst mówi: Ty jesteś namaszczonym cherubinem nakrywającym; ja cię ustanowiłem. Byłeś na świętej górze Boga, przechadzałeś się [w górę i w dół] – zwróćcie jeszcze raz uwagę na to ‘wte i wewte’, ‘w górę i w dół’, ‘wędrować itp. – pośród kamieni ognistych. Biblijnie patrząc, kamienie były zawsze obrazem Mesjasza, a dokładnie ciała Mesjasza. Gdyż kamienie to kontrakcja w hebrajskim. Ewen. Kamienie to kontrakcja Ojca i Syna, ab i ben, skurczonych, ściśniętych razem, jak ściśnięta jest skała lub kamień. I powstaje ewen, czyli kamienie. I tak jest na przykład powiedziane o kamieniach Izraela w 1 Mojż. 49:24. Przechadza się więc wśród kamieni.

Daniel 7:8. Bardzo znane proroctwo. Uważnie przypatrywałem się rogom, a oto mały róg wyrósł między nimi i trzy spośród tych pierwszych rogów zostały wyrwane (wykorzenione) przed nim. Spójrzcie na to słowo ‘wykorzenione’. Stale i konsekwentnie widać te metafory, te podobieństwa i te rzeczy, jakie są w polu, które reprezentują koniec. Przypominam wam także te dwa wersetu tutaj, zanim pójdziemy dalej.

Mat 13:25. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał kąkolu między (pomiędzy) pszenicę i odszedł. W taki sposób działa przeciwnik. Wchodzi do środka czegoś i niszczy to od środka. Mat 13:49. Zatrzymam się na tym i skomentuję. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych spośród (spomiędzy) sprawiedliwych. Spójrzcie uważnie na ten werset. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych spośród sprawiedliwych. Czyli źli są wyrywani spomiędzy sprawiedliwych. Ok, wróć może do mnie, Dawid. Wróć do mnie.

Kontekstem jest oczywiście to, że kąkol jest wymieszany pośród pszenicy. I że w czasach ostatecznych usunie On kąkol spośród pszenicy. Taki jest stały obraz. I sugeruję wam, że ten obraz nigdy się nie zmienił. Tak dzieje się na polu i tak stanie się również na końcu. W taki sposób zawsze działa Ojciec. Zaczyna od oddzielania. Czyli sprawa oddzielania pszenicy i kąkolu zaczyna się wtedy, gdy pszenica zaczyna wydawać owoc. Gdy pszenica zaczyna wydawać owoc, pojawia się najpierw rozdzielenie, ponieważ mamy teraz rozróżnienie pomiędzy pszenicą i kąkolem. Dopiero potem, w pewnym momencie, kąkol zostanie usunięty pierwszy, zebrany razem i spalony. I dopiero potem pszenica zostanie zebrana do stodoły. Taki dostajemy obraz. To pozwala nam na przykład zrozumieć niektóre z komentarzy, jakie mówi później Jaszua na temat ludzi. Jeśli rozumiemy, jak to działa na polu, to zrozumiemy, jak Jaszua stosuje to samo nauczanie w stosunku do ludzi. Weźmy na przykład dni Noego oraz dni Lota. Jaszua mówi nam, że tak jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Za dni Noego żenili się – pamiętacie? – żenili się i wychodziły za mąż. Aż do dnia, gdy zostali zabrani spomiędzy. Żenili się i wychodziły za mąż aż do dnia, gdy zostali zabrani spośród. Jaki jest ten obraz, jaki próbuje nam namalować, gdy chodzi o to, jak to będzie na końcu, z przyjściem Syna Człowieczego? Jest nim Noe, głosiciel sprawiedliwości, który był posłuszny Ojcu i robił to, co mu powiedziano – zbudował Arkę. Noe nie tylko słuchał słów Ojca, lecz poszedł i coś wykonał. Był Mu posłuszny. Wyszedł, jeśli wolicie i zbijał, budował Arkę, przygotowując się na koniec. Gdy nadszedł czas, powiedziane jest, że to źli, ci, którzy odrzucili przesłanie, zostali usunięci z drogi. Bo gdy rozwieje się dym, oto co się dzieje. Gdy rozwieje się dym, złych już nie ma. Kto pozostał na ziemi? Noe i jego rodzina. Niegodziwi odeszli, zginęli, są usunięci z drogi. A Noe i jego rodzina wciąż pozostają na ziemi. Dwóch jest na polu – bo to następna rzecz, jaką mówi Mesjasz – dwóch jest na polu – jeden jest zabrany, drugi pozostawiony. Kto jest zabrany? Zły gościu! Dobrzy goście wciąż są tutaj. Gdy udacie się do historii Lota i jego żony, co czyni tam Ojciec? To samo, co uczynił z Noem. Oddzielił Noego z Arką. Oddzielił pszenicę od kąkolu, następnie niszczy najpierw kąkol. I gdy skończył, pszenica wciąż tu pozostaje. Jest to jasny obraz. To samo ma miejsce w czasach Lota. Pszenica oddzielona jest od kąkolu a niegodziwcy z Sodomy i Gomory unoszą się do góry. Znikają z podmuchem dymu, że tak powiem. I gdy rozwiewa się dym, kto pozostaje na ziemi? Lot i jego rodzina. Nie, jego żona nie, ale to wiemy. Postanowiła się odwrócić. Wszyscy to znacie. Jednak obraz, jaki tu widzimy, jest spójny z tym, co dzieje się na polu. To Lot i jego rodzina pozostali na ziemi. To niegodziwi są zabrani. Niektórzy z was doszli już zapewne do wniosku, tak, chcę być pozostawiony. Ale to zupełnie inna historia na inny czas. Chcę wam przypominać o tym stałym obrazie niegodziwych, będących wyrwanych spomiędzy sprawiedliwych. Jeśli możemy wrócić do ekranu, Dawid. Możesz to szybko przełączyć?

4 Mojż. 13:13. Pamiętacie, mówiliśmy o plemieniu Aszera. Setur, syn Mikaela. W 4 Mojż. 13:13… Wróć na do mnie, Dawid. Później do tego wrócimy. Wrócimy sobie jeszcze do tego slajdu PowerPointa. Jedyne wystąpienie, jeśli pamiętacie, słowa satar w waszej Biblii, przetłumaczonego tu jako setur, które sumuje się – jedyne słowo w hebrajskim z trzema spółgłoskami – bo jedna z nich będzie mieć wartość, choć jest samogłoską, nazywa się to saruk po hebrajsku i jest samogłoską. I to imię brzmi Setur w 4 Mojż. 13:13. Nie mówię tego celowo. 13-13 nic tu nie oznacza. Ale przynajmniej może wam pomóc mnemonicznie w zapamiętaniu, gdzie to jest. Jedyne pojawienie się hebrajskiego słowa, które ma trzy litery – pamiętacie, te trzy litery, od jakich zaczęliśmy na początku tę całą serię o Ezawie – te trzy greckie litery, które są liczbą bestii w starożytnych manuskryptach, zwłaszcza najstarsze manuskrypty – papirus Chester Beatty, który ma tylko trzy greckie litery. Logiczna rzecz, o jaką mnie pytają: dobra, Brad, wiemy, że wierzysz, iż Nowy Testament był oryginalnie napisany w hebrajskim. Jeśli tak jest, to jakie byłyby to trzy hebrajskie litery. Mówiliśmy o tym we wcześniejszych programach. Jest tylko jedno. Jest tylko jedno w Biblii, które sumuje się do liczby 666, które ma trzy spółgłoski, jak te trzy greckie litery, i jest nim Setur, syn Mikaela z plemienia Aszera.

I jeszcze raz, oto ten obraz. Macie 12 plemion, udających się do ziemi izraelskiej. Jedno spośród nich jest z tymi dziesięcioma, które przyniosły złe słowa z przeszpiegów. Pamiętacie, mówiliśmy także wcześniej, w tej serii, gdzie próbowałem wam przekazać, że wierzę, iż te dwa nasienia z 1 Mojż. 3:15 to nie są fizyczne nasienia. A taki błąd popełniamy. To słowa! To Boże Słowo wobec każdego innego słowa, innego dokumentu, innego artykułu, innej książki, płyty CD, czegokolwiek, co stoi w sprzeczności ze Słowem Bożym. Jest wtedy wrogie Bogu. To dlatego nauczanie – jak ważne są słowa – jest tak istotne w naszej kulturze. Gdyż słowa manipulują ludźmi i zmieniają rzeczy. To dlatego Ojciec mówi, nie dodawajcie do Mojego Słowa i nie ujmujcie z Mojego Słowa. Bo tworzycie wtedy mutację i ta mutacja sprawi, że wszystko się rozwali. O to tu chodzi. Dokładnie to próbuje robić kąkol z pszenicą. Pojawić się od środka i zniszczyć to.

Takie coś robi na przykład pasożyt. Słowo pasożyt po polsku to coś, co wchodzi do twojego systemu immunologicznego – nie atakuje cię wprost, jeden na jeden, jak w wojsku – pasożyt atakuje rzeczy i zaczyna osłabiać i niszczyć twój system obronny, więc tak de facto umierasz na co innego lub łapiesz inne różne choroby, bo twój system obronny jest osłabiony. Tak działają Hyksosi. Tak działa kąkol. Tak działa Erew Raw. Oni wszyscy działają tak samo. Wchodzą pośród ciebie dla jedynego celu – by cię zniszczyć. Nazywamy to pasożytem. Nie jest przypadkiem, że gdybyście poszli teraz do domu lub jeśli jesteście w domu, to sprawdźcie w słowniku. Weźcie słownik Webstera lub słownik Oxfordu i poszukajcie słowa pasożyt. Zwłaszcza w Oxfordzie, najlepiej znanym. Słownik Oxfordu, znajdźcie ‘pasożyt’. Oto co powie. Powie, że to połączenie dwóch słów, para – czyli obok czegoś, oraz sitos – czyli greckiego słowa na pszenicę. Greckie słowo na pszenicę to sitos. Czyli pasożyt oznacza obok/koło pszenicy. Po hebrajsku brzmiałoby to obok/koło bar. Bari 🙂 Bo hebrajskim słowem na pszenicę jest bar. Zatem obok tego. Taka jest definicja pasożyta. Właśnie coś takiego robi. Czyli jeszcze raz, są to słowa i nauki, jakie niszczą Boże Słowo. I stwarzają chaos na ziemi, bo tak to działa.

Wracamy jeszcze raz do tych 12 plemion. Pierwsza rzecz – 10 z nich przynosi złe słowa. I dokładnie tak to jest ujęte po hebrajsku. W wielu naszych Bibliach jest ‘złą wieść’, ale tą wieścią po hebrajsku jest dawar – słowo. 10 przynosi złe słowa, lecz jeden jest pośród nich, zwie się Setur. Dwóch pozostałych przynosi dobre słowa. Kto to był? Kaleb i Jozue. Kaleb i Jozue. Tak się składa, że Kaleb pochodzi z plemienia Judy. A Jozue pochodzi z Domu Izraela albo z plemienia Efraima. Gdyż nieco później plemię Efraima jest przydzielone do Domu Izraela. I gdy Biblia mówi u Ozeasza i wielu późniejszych prorokach, wymieniając za każdym razem Efraima, to oznacza to, że Efraim reprezentuje Dom Izraela. Czyli tych dwóch, którzy przynieśli dobre słowa, reprezentują Dom Izraela i Dom Judy. W tamtym czasie reprezentowanych przez Kaleba i Jozuego. Gdy się z tym cofniemy, gdy się z tym cofniemy, widzimy ten obraz już podczas wyjścia. Dziesięciu, a pośród nich jest ten jeden. 12 idzie do ziemi i wśród nich jest jeden, zwący się Setur – schowany lub ukryty.

Wieki później będziemy mieć 12 uczniów, siedzących przy stole. Izrael. I jeden spośród nich zdradzi ich. Nazywa się Judasz. Zapewne wrócimy do tego w naszym następnym programie. Chcę się teraz skupić nieco dłużej na Kalebie i Jozuem. Jozue – Jahoszua. Jahoszua – po grecku to Iesus. To stąd bierze się to pojęcie Jezus. OK. Zatem Jahoszua to Jaszua, jeśli wolicie. Drugi z nich to Kaleb. Kaleb reprezentuje plemię Judy. Lecz jeśli prześledzimy imię Kaleba, okaże się, że Kaleb nie jest z plemienia Judy. On jest Kenizytą. Jego ojciec był Kenizytą. A ‘kena‘ – stąd jest Kenizyta – jest potomkiem Ezawa. Kaleb jest potomkiem Ezawa. A jednak jest zaliczany do plemienia Judy. Dlaczego tak jest? Bo Pismo mówi, że miał w sobie innego ducha. Dlatego. Sugeruję wam, że dlatego, bo wybrał, by pójść za Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Kochał Go całym swoim sercem. Sugeruję wam, że Kaleb miłował Ojca całym swoim sercem i dlatego zaliczany jest do plemienia Judy. Bo to nigdy nie chodziło o twoje fizyczne nasienie. Bożym nasieniem jest Jego Słowo i jest przyjmowane wiarą i zaufaniem, i miłowaniem Go – to zawsze tak działało. I dlatego Kaleb zaliczany jest do plemienia Judy.

Macie więc teraz imię Kaleb i jeśli poszukacie go w typowym leksykonie, to przeczytacie, że Kaleb oznacza pies. Kaleb oznacza pies. Chcę wam zasugerować, że tak, jest to hebrajskie słowo na psa, ale jest to zlepek dwóch hebrajskich słów. Kal (k-a-l) – wszystko, cały; oraz leb – serce. Leb jest hebrajskim słowem na serce, kal po hebrajsku to cały/wszystko. Kaleb – całym swoim sercem. Czyli Kaleb, tych dwóch, którzy przynieśli dobre słowa, są tymi dwoma, którzy są w Nowym Przymierzu, jeśli zerkniecie sobie do Jer 31:31 i Heb 8. Tylko ci dwaj występują w Nowym Przymierzu. Nowe Przymierze zawarte jest tylko z Domem Izraela i z Domem Judy. Dlaczego? Bo tylko ci dwaj przynieśli dobre słowa. Zachowali Boże nasienie, jeśli wolicie, a Boże nasienie to Jego Słowo. Kaleb został dołączony, bo kochał Boga całym sercem. Pójdę krok dalej, jeśli potraficie to przyjąć. Wierzę, że tym obrazem jest to, że on kochała Jaszua całym swoim sercem, bo jedynym, który z nim był to Jozue/Jahoszua/Jaszua. Mamy więc Kaleba = całym swoim sercem i mamy Jaszua = miłowanie Jaszua całym twoim sercem.

Mam nadzieję, że z tymi informacjami, gdy spojrzycie na kobietę, która zbiera okruchy ze stołu – ta z Nowego Testamentu – może nieco inaczej, może spojrzycie teraz na to nieco inaczej. Czy On naprawdę nazywał ją psem? Czy też Jaszua dostrzegł, pomimo jej przeszłości – była ona Syrofenicjanką – że pomimo jej przeszłości, zobaczył On, że miłowała Go całym swym sercem? Dlatego używa słowa ‘pies’, gdy zwraca się do niej, bo ona tak, jak psy, one cię kochają. Może nawet dostrzegacie, dlaczego po hebrajsku tłumaczone to jest jako pies. Spójrzcie, jak działa pies. Możecie je kopnąć, możecie wyrzucić za drzwi, wyrzucić na śnieg, a one wrócą, ciesząc się na wasz widok. Najlepszy przyjaciel człowieka. Ci z was, którzy macie zwierzęta, wiecie to. Taką naturę mają psy i dlatego tak bardzo je kochamy. Tak więc tu macie to zdjęcie, ten obraz, jaki próbuję nakreślić o tamtym okresie, gdy 12 plemion idzie do ziemi.

Lecz wróćmy znowu do tego, na czym się skupialiśmy, na tym, że jest on pomiędzy nimi. Dawid, czy możesz to ponownie wrzucić na ekran? 4 Mojż. 13:13 – pokolenie Aszera. A Mat 26:14 mówi tak: A jeden z dwunastu – czyli kolejny jeden z dwunastu – zwany Judaszem Iskariotą, poszedł do naczelnych kapłanów. Będziemy się teraz przyglądać historii Judasza. Jeden z dwunastu zdradzi ich. Przyjrzyjmy się teraz Judaszowi, który jest pomiędzy. Pomiędzy dwunastoma apostołami. Przez ten cały czas nikt naprawdę nie wie, aż do momentu, gdy mają Pesach, czyli Paschę, nikt naprawdę nie wie, że on jest wśród nich. On wszechobecnie jest pośród nich. Pamiętajcie, że wielu uczniów nie było nawet pewnych przeznaczenia ich własnego Mesjasza. Pamiętacie, nawet Piotr, on sam nie chciał uwierzyć, że On umrze na drzewie. Uczniowie, którzy reprezentują współczesnych wierzących, wciąż nie są pewni, wciąż patrzą jak przez ciemne szkło, nie do końca rozumiejąc te rzeczy. Dlaczego? Bo brak im umiejętności rozróżniania. Przez te wszystkie stulecia panuje straszne zamieszanie. To nie jest takie wyraźne. Dopiero gdy pszenica zacznie powracać do tego, co jest w nasieniu, które ich poczęło – pamiętacie? – nasienie jest na początku – wtedy, w czasach końca, nauczą się rozróżniać i widzieć wyraźnie różnicę między tymi dwoma. Przez ten cały czas Judasz jest pośród nich, jest jednym z nich, aż dojdziemy do Paschy.

Oto parę rzeczy o Judaszu, o jakich porozmawiamy sobie w następnych dwóch programach. Numer jeden – dlaczego wspominane jest kilka razy, jaki jest cel wymieniania tego, skąd on pochodzi? Jest cel dla każdego słowa w waszej Biblii. Iskariot – nazywano go Judasz Iskariot. Jak widzicie na ekranie, wywodzi się to z hebrajskiego rdzenia kirjah. Kirjah, co po hebrajsku znaczy miasta. Miasta – czyli Kain. To on, Kain, jest tym modelem, gdy się wrócimy do 1 Mojż. 4. To jego potomkowie byli odpowiedzialni za budowę wielkich miast. Mamy więc tu zdrajcę, znajdującego się pomiędzy dwunastoma, który pochodzi z miejsca zwanego po hebrajsku ‘miasta’. Ujrzymy także w Mat 26:14-15, że pójdzie i spotka się z kapłanami i będzie chciał pieniędzy za swoją zdradę. Weźmie za to srebro. Pamiętacie, imię Kain oznacza kupić. Posiadać, a także wziąć coś. Przypomnę, czytaliśmy o tym w 1 Mojż. 4. Mamy już więc pewne cechy Judy, jakie weźmiemy do początków, do Kaina, Ismaela i Ezawa, i na końcu do ‘Powstrzymującego’, syna zatracenia. Zatem następnym razem porozmawiamy sobie o tym.

A na razie, przylgnijcie do waszych korzeni, aby dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie swoją rękę.

Jeszcze raz, wrócimy do Powstrzymującego i podam wam więcej szczegółów na temat tego konsekwentnego wzorca od początku do końca.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Powstrzymujący-część-5.pdf

48. Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 4

Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – część 4

Zapraszam do oglądania nowego odcinka, w którym w dalszym ciągu badamy i poszukujemy Powstrzymującego.

 



 

A poniżej zamieszczam transkrypt z tego nauczania:

Powstrzymujący – część 4

Szalom i witam ponownie w „Powstrzymującym… pomiędzy”. O tym tu rozmawialiśmy i dalej będziemy to ciągnąć. Ostatnim razem skończyliśmy mówić i wciąż mówimy o Erew Raw. Pamiętacie, że Erew Raw znaczy mieszany lud. Ci, którzy są zawsze tam, gdzie pszenica, po to, by robić, co? Cóż, ostatecznym celem jest jej zniszczenie. To znaczy, ostatecznym celem jest ich zabicie. Ale jest kilka kroków, jakie muszą uczynić, aby to osiągnąć. Jeden jest ukazany w Kainie, gdy Kain miał być uciekinierem i tułaczem, wędrującym wte i wewte po całej ziemi, szukając kogo by tu pochłonąć – można by powiedzieć. Kolejny krok jest objawiony w Ismaelu. Widzimy, że będzie on dzikim człowiekiem i zawsze będzie się stawiał swoim braciom. W całym Piśmie obserwujemy tę koncepcję „bycia pośród”. Widzimy to w Ezawie, gdy powiedział swemu bratu, Jakubowi, że gdy umrze tato, to cię zabiję. Najlepszy sposób, by sprawić czyjąś śmierć – duchową – jest odseparowanie kogoś lub usunięcie kogoś od tych rzeczy, jakie dają mu życie.

I jedną z tych rzeczy, o jakich rozmawialiśmy, gdy się żegnaliśmy ostatnim razem, jest cytat – Dawid, możesz go ponownie pokazać – znany rabiniczny cytat na temat zakwasu w cieście. I ostatnim razem mówiliśmy, że zakwasem w cieście jest Erew Raw, mieszany lud, którzy są gorsi od narodów tego świata [które nas mordują], gdyż Erew Raw powstrzymuje Izrael od czynienia micwot. Kilka rzeczy, jakie chcę tu podkreślić. Jedną jest to, że doskonale wiedzą, iż celem jest powstrzymywanie Izraela od wykonywania przykazań Boga. Gdyż Przypowieści mówią, że przestrzeganie przykazań (owoc) to kwestia życia. Są one błogosławieństwem, są tym, co sprawia, że wydajesz swój owoc. Jeśli przestaniesz je wykonywać, to więdniesz. To było użycie terminologii z pola. Może dostrzegacie też, że z hebrajskiego punktu widzenia, powstrzymywanie się od wykonywania micwot jest gorsze od śmierci. Mam nadzieję, że to dostrzegacie w tym cytacie. … którzy są gorsi od narodów tego świata [które nas mordują], gdyż powstrzymują ich od czynienia micwot. Więc niewykonywanie Bożych przykazań jest gorsze niż śmierć – z ich punktu widzenia. Idziemy dalej.

Pamiętacie te najważniejsze cechy, o jakich mówiliśmy, Kaina, Ismaela i Ezawa. Człowiek pola, przebiegły myśliwy, ciernie i osty związane są z tymi trzema, plewy, ściernisko, kąkol, żarłoczne ptaki, erew raw, bycie pomiędzy, mieszać i wędrować wte i wewte. Wszystkie te rzeczy wypowiedziane o Kainie, Ismaelu i Ezawie, są powiedziane o tym złym gościu w czasach końca, gdy dochodzimy do tego złego gościa. To wszystko zaczyna się w Bereszit, czyli Genesis. Tu właśnie zaczniemy, bo chcę kontynuować temat „pomiędzy”.

Lecz zanim to zrobię – wróć do mnie, Dawid – zanim to zrobię, pozwólcie, że zrobię coś, co powinienem był chyba zrobić, gdy zaczęliśmy to kilka programów wcześniej i przeczytać 2 List do Tesaloniczan 2. Przeczytam to teraz i postaram się, naprawdę się postaram, by nie wstawiać po drodze żadnych komentarzy, choć być może się zatrzymam i dodam to i owo. Postaram się powstrzymać, bo chcę to przeczytać tak, jak jest, nawet nie mówiąc o żadnym tle, co wydarzyło się na początku. Otwórzcie 2 Tesaloniczan 2. Mam nadzieję, że też to otwieracie, w tej Biblii, jaką posiadacie. Oto jak się to zaczyna. Zacznę od wersetu 1 i przeczytam do wersetu 8. Prosimy was, bracia, przez [wzgląd na] przyjście naszego Pana, Jaszua, Mesjasza i nasze zgromadzenie się przy nim; Abyście nie tak łatwo dali się zachwiać w [waszym] umyśle i zatrwożyć się ani przez ducha, ani przez mowę, ani przez list rzekomo przez nas [pisany], jakoby [już] nadchodził dzień Mesjasza. Kontekstem tutaj jest oczywiście dzień Mesjasza. Niektórzy z was mogą wierzyć i przyznawać, że żyjemy już w tym dniu, w czasach końca, kiedy nasze zgromadzenie i przyjście Mesjasza jest bliskie. I dodaje – werset 3 – Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi. [Ten dzień] bowiem nie [nadejdzie], dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia. Zatrzymajmy się tu na chwilę i spójrzmy na kontekst. Podmiotem jest tutaj człowiek grzechu, syn zatracenia. Werset 4 – Który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co się nazywa Bogiem lub co jest przedmiotem czci, tak że zasiądzie w świątyni Boga jako Bóg, podając się za Boga. Czyli, przyjaciele, temat się nie zmienia, jest nim człowiek grzechu, syn zatracenia. Werset 5 – Paweł mówi: Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, mówiłem o tym? Później wam pokażę, gdzie nam to powiedział. I mówi: A teraz wiecie, co przeszkadza, by się objawił w swoim czasie. Czytajcie to bez żadnych założeń. Tematem jest człowiek grzechu, syn zatracenia, czyli teraz wiecie, kim jest Powstrzymujący. Bo on jest tematem. Po czym mówi dalej: A teraz wiecie, co przeszkadza – takie mamy tłumaczenie z Biblii – by się objawił w swoim czasie. Tajemnica nieprawości bowiem już działa. Aż ten, który teraz przeszkadza, [i będzie przeszkadzał], zostanie usunięty z drogi (z pośród nas). Nasze tłumaczenia podają ‘z drogi’, jednak w greckim jest mesos lub meson, który pochodzi z hebrajskiego tawek, które oznacza pośród, pomiędzy, o którym ciągle czytamy, począwszy od Genesis 1. Wówczas pojawi się ów niegodziwiec, którego Pan zabije duchem swoich ust i zniszczy blaskiem swego przyjścia.

Mając to na uwadze, idźmy dalej i wróćmy do początku. Czy możesz to pokazać, Dawid? Na początku, gdyż oczywiście twierdzę, że wszystko na końcu, że wszystko, co na końcu, objawione jest już na początku. Bereszit 3:1-3. Zapewne znacie te wersety. A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta – uwaga – polne, które Jahwe, Bóg uczynił. Powiedział on do kobiety: Czy Bóg rzeczywiście powiedział: Nie wolno wam jeść ze wszystkich drzew [tego] ogrodu? I kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew tego ogrodu, ale o owocu drzewa, które jest pośrodku ogrodu, Bóg powiedział: Nie będziecie z niego jeść ani go dotykać, abyście nie umarli. Wróć do mnie. Czyli jeszcze raz, kontekst na początku jest taki, że mamy tam, w Ogrodzie, dwa drzewa, stoją one pośród Ogrodu. Jedno to Drzewo Życia, wydane przez Nasienie. I jedno to drzewo poznania dobra i zła, wydane przez nasienie. A potem mamy węża, prowadzącego, można powiedzieć, rozmowę, jeśli można to tak ująć, z Ewą, pośród Ogrodu. Mamy więc węża i mamy drzewo poznania dobra i zła. Sugeruję więc, że mamy tam, w Ogrodzie, pszenicę i kąkol. Próbuję powiedzieć, że gdy Jaszua mówił w Mateuszu tę przypowieść, to nie mówił On coś nowego, lecz mówił coś prawdziwego, gdyż Nowy Testament nie jest nowy. Jeśli znamy początek, to wiemy, że NT jest po prostu prawdziwy. Widzimy więc te wzorce, dane nam już na początku. Gdy dojdziemy więc do końca, jak mówiłem, wiemy, kim są wszyscy. On już to objawił.

Lecz wierzę, że wróg, przeciwnik, ten zły gościu z powodzeniem utrzymywał przez 2000 lat masy ludzi z dala od początku, przekonując ich, że został on usunięty; że już nam tego nie potrzeba, bo jesteśmy nowotestamentowym kościołem i tym podobne. Trzymał nas z dala od początku. Lecz Ojciec dobrze to wiedział. On jest mądrzejszy od nas. On dobrze wiedział, że tak uczynimy z Jego Słowem. Więc zapowiadał w Pismach proroczych, jak również w Nowym Testamencie, że pojawi się Eliasz i odnowi te wszystkie rzeczy. Po co? By przygotować drogę Panu. Gdyż służbą Eliasza, zgodnie z Izajaszem i Malachiaszem, było przygotowanie drogi Panu. Gdy Jaszua wspomina o tym w Mateuszu 17, mówi On, że służbą Eliasza było odnowienie wszystkich rzeczy. Bo tym rzeczywiście jest przygotowanie drogi Panu. Zatem te rzeczy zaczynają być przywracane, byśmy mogli rozumieć koniec od początku, a nie koniec od środka, co tradycyjnie czyniliśmy. Zatem scena jest taka, że jesteśmy w Ogrodzie, jest tam drzewo i wąż pośród tego Ogrodu.

Następny werset – pokaż go, Dawid – następny werset będzie jednym z głównych wersetów, jaki będziemy tu używać. Głównie dlatego, że ma oddźwięk rolniczy. Mat 15:13 mówi: A on (chodzi o Jaszua) odpowiedział: Każda roślina, której nie zasadził mój Ojciec niebieski, będzie wykorzeniona. Spójrzcie uważnie na ten werset. Każda roślina… cóż, Jaszua używa tu czegoś, co widzimy, jak działa, wychodząc przez tylne drzwi do ogrodu. A jeśli nie macie swojego ogrodu, idźcie do sąsiadów i spójrzcie do ich ogrodu. Jest to coś weryfikowalnego, konkretnego, nie jakieś abstrakty. Działa to także w cyklach, jeśli wolicie, bo tak właśnie działają rośliny. Każda roślina, której nie zasadził mój Ojciec niebieski, będzie wykorzeniona. Dawid, wróć na chwilę do mnie.

Pozwólcie, że znów coś przeczytam, o czym wspominałem wcześniej. Przeczytamy fragment z 1 Mojż. 2, gdyż nie mam tego dla was na ekranie. 1 Mojż. 2:8-9. Jahwe, Bóg zasadził też ogród w Edenie, na wschodzie, i umieścił tam człowieka, którego ukształtował. I wywiódł Jahwe, Bóg z ziemi wszelkie drzewa miłe dla oka i których [owoce] były dobre do jedzenia oraz drzewo życia pośrodku ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. Tekst mówi tak: to, co Bóg posadził w Ogrodzie, nie, inaczej, to, co zasadził Bóg, to Ogród. Na wschodzie, w Edenie. To właśnie posadził. Lecz w następnym wersecie mówi coś, co będzie zgodne, jeśli spojrzymy sobie na to od Starego Testamentu, poprzez przypowieści, aż do samego końca. Chodzi o to, że On sprawił, iż to wyrosło. Tym słowem ‘wywiódł’ (pozwolił uróść) jest hebrajskie słowo ‘samak‘. Sprawił, że ‘wyskoczyły’. Nie jest powiedziane, że zasadził drzewo poznania dobra i zła. Jest powiedziane, że sprawił, iż oba, drzewo poznania dobra i zła, oraz Drzewo Życia wyrosły pośród Ogrodu. Ten piękny obraz będzie konsekwentny przez całe Pismo. On go nie zasadził, On sprawił, że oba urosły razem.

Wieki później, gdy Jaszua mówi do swoich uczniów w przypowieści o pszenicy i kąkolu, uczniowie chcą biec i wyrywać kąkol. Pamiętacie to? A co Jaszua odpowiada? Mówi, nie wyrywajcie kąkolu, bo możecie przy okazji wyrwać pszenicę. Gdyż zapuściły korzenie, które się posplatały. I dlatego mówi, pozwólcie im róść razem. Widzicie, to się doskonale zgadza z tymi słowami, jakie zostały powiedziane na samym początku. Pozwólcie im róść razem aż do czasów żniwa. Intencją Ojca przez cały czas było, by pozwolić rosnąć im razem. Wiemy dobrze, że w dowolnym momencie, w dowolnym momencie historii Bóg mógł pogonić tego złego gościa. Mógł to zrobić, kiedy chciał. Ale nie zrobił. Gdyż On już od początku zna koniec. On wie, że pozwoli im, by rosły sobie razem. Prawdę mówiąc, chciałbym wam zasugerować, że gdyby Ojciec nie zrobił tego w ten sposób… Czasami niektórym ludziom ciężko to przyjąć. Cóż, zapewne macie niewierzących znajomych, jak mówią coś takiego: dlaczego taki dobry, miły Bóg, no wiesz, dlaczego nie zlikwidował zła? Dlaczego się tego wszystkiego nie pozbył? Dlaczego nie rozprawił się z nim już dawno temu, skoro jest takim miłującym Ojcem – słyszymy takie rzeczy cały czas. Po pierwsze, rzeczywistość jest taka, że jeśli pozbyłby się go, bo po prostu zrobił coś złego, to co musiałby zrobić z tobą? Co musiałby zrobić ze mną? Nie ostałaby się żadna dusza na planecie, jeśli pozbyłby się go za to, że uczynił coś złego. I szczerze, gdyby tak zrobił, to gdzie ty byłbyś? Nie byłoby ciebie, nie byłoby także mnie, gdyby tak zrobił. To wszystko jest częścią planu Bożej miłości. To wszystko, by człowiek mógł tu być i mieć sposobność wybrania Go albo wybrania innej drogi. Tak to wygląda. Nie chcę teraz wchodzić w szczegóły, lecz chodzi o to, że On pozwolił im wyróść razem.

Mówiłem to wcześniej i mówiłem jeszcze raz. Bóg jest mądrym Bogiem i nie uczynił tego, bo nie chciał tylko wyrywać pszenicy z kąkolem. On również wiedział, że pszenica nie wyda Jego owocu. Musimy więc zrozumieć, że Bóg jest bystrzejszy niż my. On dobrze wiedział, przez te ostatnie 2000 lat, że Jego własna pszenica nie będzie posłuszna Jego przykazaniom. Że ciągle i stale, przez ten czas, będą się od Niego odwracać. I że nie będą wydawać Jego owocu. A to oznacza, że zawsze będą wyglądać podobnie jak kąkol. Bo taka jest rzeczywistość na polu. Jeśli pszenica nie owocuje, to wygląda podobnie jak kąkol. Ale wiedział także, że w dniach ostatecznych, na koniec, przy żniwach, jeśli wolicie, nagle resztka ludu – bo to zawsze była resztka – resztka ludu powstanie w dniach ostatecznych i powie, chcemy powrócić do naszych korzeni. Oddzieliliśmy się od nasienia, oddzieliliśmy się od korzenia, odpadliśmy i robiliśmy rzeczy po swojemu – dzikie drzewo oliwne. Chcemy więc wrócić do naszych korzeni. Również wiele gałęzi, jakie zostały odcięte (Rzymian 11), jest z powrotem wszczepianych. Gdyż one również tego pragną i szukają swoich korzeni. Bo oni również odeszli od Ojca. Dlatego te gałęzie były odcięte. Przypominam – Rzymian 11. Ojciec dobrze wiedział, że my coś takiego zrobimy, bo jest mądrzejszy od nas. Dlatego mówi, nie wyrywajcie ich, zostawcie je tam i pozwólcie rosnąć razem aż do czasów końca. I sugeruję wam, że dokładnie takie coś dzieje się teraz.

Na początku mamy więc oba drzewa w Ogrodzie. Drzewo poznania dobra i zła pośród tego Ogrodu. Wiemy też, że gdy dojdziemy do końca Biblii, gdy dojdziemy do końca Pisma, nie ma tam drzewa poznania dobra i zła. Sprawdźcie sobie. Prawdę mówiąc, chcę wam jeszcze coś zasugerować. Po tym całym incydencie w Ogrodzie, w ogóle już nie słuchać o tym drzewie poznania dobra i zła. Od tego momentu aż do końca Pisma. A na pewno, gdy dojdziecie do końca, nie ma wzmianki o drzewie poznania dobra i zła. Dlaczego? Bóg go nie zasadził! Jeszcze raz – Mat 15:13 – jeśli mój Ojciec tego nie zasadził, zostanie to wykorzenione. Wierzę, że to przeciwnik przyszedł i zasiał go w Ogrodzie, gdy człowiek spał. I w to, że nie ma go na końcu, bo Ojciec go wykorzenił, zabrał. On go nie zasadził, ale go zabrał. On tego nie zasiał, ale zbierze to na końcu. Dawid, pokaż teraz Mateusza 25 na ekranie.

Mat 25:25-26. Przy tym zaczyna to teraz nabierać doskonałego sensu. Znacie tę historię. Jest trzech gości. Wszyscy otrzymują talenty. Mówimy teraz o przypowieści o talentach. Dwóch z nich robi coś ze swoimi talentami. Co robią? Wydają owoc. Stały wzorzec od początków, począwszy od gołębicy. Wydają owoc. Kolejny z nich, trzeci, schował swój talent w ziemi. Bojąc się więc, poszedłem i go ‘satar‘. Przypominacie sobie to hebrajskie słowo satar? Ukrył go w ziemi. I mówi, i mamy tu teraz tę piękną poezję tłumaczeń Biblii. A jego pan mu odpowiedział. Wiedzcie, że tym Panem jest sam Jaszua. Jest to słowo na określenie ‘pana’. Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie posiałem i zbieram, gdzie nie rozsypałem. Wiedziałeś to! Co mówi tutaj? Bardzo szybko. Mówi On, że nie posiałem, że nie zasiałem tego, ale to zbiorę. Ja tego nie rozsypałem, ale to zgromadzę. To jest dokładnie – wróć do mnie – to jest dokładnie to, co inne przypowieści również potwierdzają. Bo gdy chodzi o koniec, o żniwa, o zbieranie pszenicy i kąkolu, oni przyjdą i zbiorą najpierw kąkol. Protos – powiedziane jest po grecku – pierwsze (kąkol). I spalą go. Co zatem zrobią? Wejdą pomiędzy kąkol – ci żniwiarze – wejdą między kąkol i oddzielą kąkol od pszenicy; spomiędzy pszenicy wyjdzie kąkol.

Jeszcze jedna interesująca rzecz, o jakiej sądzę, że wam wspomnę. To słowo ‘ukrył’ z naszego tekstu, gdy ukrył go ziemi. Jest to jedną z cech Antymesjasza, że on się będzie ukrywał, skrywał. Na początku rozpoczęliśmy od objawienia bestii w języku arabskim bismalach lub w imieniu Allacha; w greckim, gdzie trzy litery tworzą szkielet czegoś odrębnego dziejącego się na zewnątrz, a w środku też coś innego. Jaszua nazywa to wilkami w owczej skórze. Jedna rzecz prezentowana jest na zewnątrz, ale w sercu tak naprawdę znajdowała się grecka litera na węża. Pamiętacie, pośród tych dwóch greckich liter był wąż. Trzecie objawienie było w hebrajskim. Było to satar. S-a-t-a-r. Samek, taw, resz. I jak pamiętacie, jest tylko jedno słowo w waszych Bibliach, które oznacza ukrywać lub chować i sumuje się do 666. I jest nim hebrajskie słowo satur. Satur pojawia się raz w waszych Bibliach w 4 Mojż. 13:13. Powiemy sobie o tym szczegółowo później, choć już o tym mówiliśmy w przeszłości. Ale zrobię to ponownie, bo chcę, byście ujrzeli tu Kaleba i Jozuego. Jedyne hebrajskie słowo satur, które sumuje się do 666 i oznacza ukrywać lub chować coś. Nie sądzę, by to był przypadek. Chyba będę miał z tego powodu kłopoty… Nasz obecny prezydent, nasz obecny prezydent uczył się w indonezyjskiej szkole, w indonezyjskiej, muzułmańskiej szkole – wszyscy to wiemy. Nie mógł tam być zapisany pod swoim imieniem. Przyjął więc nazwisko swego ojczyma. Jego imię brzmiało Barry Sataro. Barry Sataro. S – t – r. Barry Sataro. Interesujące w tym jest to, że jego nazwisko nie tylko oznacza ukryć lub schować, lecz że jego imię to Barry. Po hebrajsku Barry to bari. Bari Satar. Bar jest hebrajskim słowem na pszenicę. Czyli bar to hebrajskie słowo na pszenicę. W przypowieści o pszenicy i kąkolu bar to pszenica. Jeśli kończymy hebrajskie słowo na ‘i’ lub ‘y’, bari, to umieszczacie to słowo w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Moja pszenica. Bari to moja pszenica po hebrajsku. Co więc oznacza Barry Sataro? Schowany w mojej pszenicy. Ukryty lub schowany w mojej pszenicy. Możecie sobie myśleć, że to całkowity przypadek. Ja nie uważam tego za całkowity przypadek. Gdyż wierzę, iż cały program to nie przyjście do Ameryki i zaatakowanie nas armią. Bo nie tak działają Hyksosi lub Erew Raw, lub zły gościu, albo kąkol. Oni nie przychodzą i nie wyzywają cię jeden na jeden.

Tak to nie działa na polu, gdy przyjrzycie się działaniu kąkolu. Całym celem kąkolu, to jest chwastów, jest powstrzymywanie pszenicy od wydawania owocu. Jeśli macie ogród i tam chodzicie, po co wyrywacie chwasty z ogrodu? Bo wiecie, że gdy napada deszcz, to chwasty pochłoną dla siebie znaczącą ilość wody i twoje owoce, kwiaty, pomidory, twoje kumkwaty, cokolwiek masz w swoim ogrodzie, nie wydadzą tego, co powinny. Ponieważ chwaty zabierają wszystkie składniki odżywcze. Dokładnie to zapowiedział Ojciec, gdy wyrzucił Adama i Ewę z Ogrodu. Powiedział, co ziemia będzie produkować. Mogłeś zostać w Ogrodzie, ale teraz będziesz miał to. Ziemia będzie wydawać ci ciernie i osty, esew – chwasty – Ezawa. To mamy z pierwszych rozdziałów Genesis, gdzie wszystko się znajduje. Więc obraz się ciągnie od początku do końca, o tych gościach przychodzących na początku pomiędzy nich. Jednak na końcu są usunięci spomiędzy nich. Jest to ciągły obraz, o jakim będziemy mówić, przez co najmniej kilka następnych programów.

Czyli jeszcze raz, ukrywa on talent w ziemi i potem jest powiedziane, że zbieram tam, gdzie nie siałem i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Bo, po pierwsze, On tego nie zasadził. Lecz z całą pewnością zbierze to na końcu.

Wróćmy teraz na początek. Zaczniemy śledzić te rzeczy, to pojęcie ‘pośród’, gdzie ono się zaczęło. Ono zaczęło się nawet przed Ogrodem. Pierwszy raz pojawia się – możesz to pokazać, Dawid – pierwsze wystąpienie mamy w 1 Mojż. 1:4. Pierwsze pojawienie się ‘pomiędzy’. Powiedziane jest: Bóg widział, że światłość [była] dobra. I oddzielił Bóg światłość od ciemności. Zatem pierwszym kontekstem tego słowa jest światłość i ciemność, dzień i noc. Tu więc widzimy pierwszy raz to słowo, gdyż literalnie po hebrajsku mamy powiedziane: Bóg widział, że światłość [była] dobra. I oddzielił Bóg pomiędzy światłością i pomiędzy ciemnością. Tak naprawdę pojawia się dwa razy w 1 Mojż. 1:4, w bezpośrednim połączeniu między światłością i ciemnością związaną z byciem ‘pomiędzy’. Dzieje się to już na początku.

I dalej, 1 Mojż. 1:6. Dwa wersety dalej. Potem Bóg powiedział: Niech stanie się firmament pośrodku wód i niech oddzieli wody od wód. O jakim firmamencie tu mówi? O atmosferze, tym, co nazywamy powietrzem, jakie istnieje pomiędzy wodami nad i wodami poniżej. To nam także pokazuje, że pomiędzy tymi wodami mamy ten firmament, zwany powietrzem. A kto jest nazwany księciem panującym w powietrzu? Przeciwnik.

1 Mojż. 2:9. I wywiódł Jahwe, Bóg, z ziemi wszelkie drzewa miłe dla oka i których [owoce] były dobre do jedzenia oraz drzewo życia pośród ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. Czytaliśmy już to wcześniej. Ten stały wzorzec związany z ciemnością itd., to kąkol wymieszany wśród pszenicy.

Zatem w Ogrodzie – wróć do mnie – w Ogrodzie mamy ten paradygmat albo ten model tego, co ma być na końcu, a co pojawiło się już na samym początku. Tak więc widzicie ten stały wzorzec poprzez całe Pismo. Więc powinniśmy stanąć przed Bogiem (Rzym 1:20) bez żadnej wymówki. Bo On objawił nam te rzeczy już na samym początku.

W następnym programie będziemy kontynuować temat ‘pomiędzy’. A w międzyczasie, przylgnijcie do waszych korzeni, aby dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie swoją rękę.

Do zobaczenia. Szalom Alechem.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Powstrzymujący-część-4.pdf

47. Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 3

Koniec Objawiony w Początku – Powstrzymujący – cz. 3

Zapraszam na nowy materiał wideo.

 

**********

**********

 

Poniżej transkrypt z tego wykładu:

Powstrzymujący – część 3

Szalom i zapraszam na „Powstrzymującego… pomiędzy”, o którym rozmawialiśmy przez ostatnie, nie wiem… ziliony odcinków. I jeszcze raz, chcę, by to było ważne i sugeruję wam, że to, o czym teraz rozmawiamy, choć wydaje się to historią, dziejącą się kiedyś, w czasach ojców w Egipcie itp., to te rzeczy dzieją się teraz, tuż przed naszymi oczami. To samo się dzieje w naszych krajach. Mówiliśmy o Erew Raw, mówiliśmy o Hyksosach, mówiliśmy o kąkolu pomiędzy pszenicą. I wierzę, że Hyksosi powrócili. Że żyją, bo oni tak naprawdę nie zniknęli. Ci goście pojawiają się w naszych krajach i rozbijają je od środka. Taki jest cel Hyksosów, jeśli pamiętacie to z naszych odcinków. Więc ci ‘królowie ziemi’ i ich modus operandi to nie stanąć przeciwko twojej armii, no wiecie, jeden na jeden, w bitwie. Ich zasadą jest wślizgnięcie się do waszych krajów, wejść dla jednego celu, by zniszczyć pszenicę. Gdzie jest Izrael, tam są Hyksosi, Erew Raw. Gdzie jest pszenica, tam pojawi się kąkol.

Ostatnim razem mówiliśmy także o różnicy między plewami – na tym chyba skończyliśmy – a kąkolem. O tym, że plewa to nie kąkol i że plewa to coś, co wytwarza pszenica. Więc tylko dlatego, że ktoś ma coś niewłaściwego, coś niebożego, albo nie zrozumiał jeszcze tego lub tamtego, nie oznacza, że są kąkolem. Gdyż pszenica może także wytwarzać bezwartościowe plewy. A Jaszua weźmie pszenicę na klepisko i rozwieje ją po tym całym klepisku. Kiedy to uczyni, wiatr, gdyż to wiatr zawsze identyfikuje i wywiewa plewy. Psa 1:4 – bezbożni są jak plewa, którą unosi wiatr. Co to znaczy? Oznacza to, że kiedy będzie je rozwiewał po klepisku, zostaną one uniesione przez wiatr i pozostanie tylko pszenica, gdy zostaną usunięte te plewy.

I przypomnę, że są dwa rodzaje plew. Jedna to te, jakie pozostają w ziemi. Muszą zostać oddzielone. Musi zostać oddzielona, gdyż śmierć po hebrajsku to oddzielenie. W języku waszej Biblii oznacza to oddzielenie. Musi nastąpić więc oddzielenie, po to, byś mógł wydawać owoc ku świętości. I o tym dokładnie jest Rzymian 6, z rolniczego punktu widzenia. My mamy tendencję do umieszczania wszystkiego w teologicznym punkcie widzenia. Mówiłem to przedtem, że wierzę, iż największym problemem na przestrzeni dziejów byli ciemni teolodzy lub jajogłowi intelektualiści. Być może, w którymś z nadchodzących programów podam wam parę przykładów – ale to być może – o co mi chodzi. Byście ujrzeli niektóre cytaty, o co mi chodzi, gdy mówię jajogłowi intelektualiści i ciemni teolodzy. Bo, jak twierdzę, przez 2000 lat niczego nie rozwiązali. Pomyślcie o tym, minęło 2000 lat i my wciąż sprzeczamy się, w 2009 roku, o te same rzeczy, co w roku 9. I sugeruję wam, że wywołali oni więcej problemów, niż ich rozwiązali. Wciąż jesteśmy podzieleni w tych samych sprawach.

Wierzę, że Ojciec to wiedział już na początku i dlatego prorokował, że w czasach ostatecznych przywrócę wszystkie rzeczy do stanu, w jakim były. Przywrócę te wszystkie rzeczy poprzez służbę Eliasza. Wrócimy do tej prostoty domu, rodziny i kawałka pola. Tak jak zrobił to syn marnotrawny. Syn marnotrawny z przypowieści, który jest panoramą całej historii, był na początku w domu, z domem, rodziną i kawałkiem pola, lecz potem odszedł i żył po swojemu przez cały czas. On jest obrazem tego, co człowiek czyni z natury, Po upadku odchodzi od Bożych dróg. A na końcu, dokąd wraca? Wraca do domu, rodziny i kawałka pola. Wierzę, że w tych czasach Ojciec kieruje do nas proste słowa: Wróć do domu. Wróć do domu! Zostaw te całe kłótnie i abstrakcyjny sposób myślenia, które nigdzie nas nie doprowadziły i wróć do tej prostoty tego, co rośnie za twoimi drzwiami. Bo to się nie zmienia przez cały czas, mimo że wróg rozpaczliwie stara się atakować te rzecz, które rosną na polu. Mówiliśmy też o byciu ‘pośród’, jeśli pamiętacie. O tych spójnych wersetach od samego początku, o kąkolu rosnącym pośród pszenicy. Po co? By powstrzymywać pszenicę od owocowania. Przypominam, gdy pszenica zaczyna wydawać owoc, koniec pieśni, teraz wiemy, kim jest kąkol, teraz wiemy, kim jest przeciwnik. Gdy tylko pszenica zacznie owocować. To dlatego mamy tyle przykładów w Tanachu lub Starym Testamencie czegoś pośród/wśród czegoś. Prześledzimy sobie niektóre z tych wersetów.

Kończąc ostatnim razem, dałem wam przykłady wersetów z NT, gdzie ci ludzie wkradną się niezauważenie między was. Dawid, pokaż następny slajd. Kolejny werset jest z 1 Jana 2:19. Te tłumaczenia są trochę pogmatwane, posłuchajcie jednak, co Johanan (Jan) tutaj mówi. Wyszli spośród nas, ale nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, zostaliby z nami. Lecz wyszli spośród nas, aby się okazało, że nie wszyscy są z nas. Te poplątane słowa mówią mniej więcej coś takiego: byli pośród nas i z nas, ale tak naprawdę nie byli z nas. No wiecie, byli z nami, pośród nas, więc musieli być zabrani spośród nas, aby wszyscy ujrzeli, że nie są z nas. Jest to bardzo ważny fragment o tym, o czym tu mówimy.

Na przykład u Ezdrasza – wróćmy ponownie na chwilę do Tanachu. Ezd 4:1-2 mówi: A gdy wrogowie Judy i Beniamina – ci wrogowie, jak widzicie, to hebrajskie słowo ‘car‘. Wywodzi się z rdzenia car. To samo słowo użyte jest na pustkowiu, gdy Ojciec mówi do swoich dzieci: jeśli nie usuniecie tych ludzi spośród was, to będą oni cierniami w waszym boku i będą was dręczyć, gdziekolwiek się udacie. To słowo dręczyć wywodzi się z tego samego hebrajskiego rdzenia ‘car‘. A gdy wrogowie Judy i Beniamina usłyszeli, że lud, [który powrócił] z niewoli, budował świątynię Jahwe, Bogu Izraela; wówczas przybyli do Zorobabela i naczelników rodów i powiedzieli im: będziemy budować z wami, gdyż szukamy waszego Boga tak jak wy – będziemy pośród was, będziemy z wami budować świątynię, jesteśmy tacy jak wy, szukamy Boga, jak i wy szukacie; lub jeśli wolicie, ja także jestem chrześcijaninem. Tak właśnie mówią – będziemy budować z wami. Ten urywek tutaj wziąłem z jednej z setek mów, które generalnie mówią to samo.

Ciekawe, czy zgadniecie, czyje to jest? Chcę, byś uwierzył. Nie tyle, byś uwierzył we mnie, ale byś uwierzył w siebie. Uwierz w przyszłość. Uwierz w przyszłość, jaką możemy zbudować razem. Jestem przekonany, że razem nie możemy upaść. Obiecuje ci. Potem dodaje: zdobędziemy nie tylko New Hampshire. (To z przeszłości) – Wygramy te wybory, i ty i ja, razem zmienimy ten kraj i zmienimy ten świat. Wróć do mnie. Zmienimy ten kraj i zmienimy ten świat. Prawdopodobnie wielu z was wie, kto to był. A ja wierzę, że było o tym prorokowane, gdyż mówił to setki razy w swoich przemówieniach, przekonany, że zbudujemy te rzeczy razem – przekonywał nas.

Pamiętam, że we wcześniejszych programach pokazywał wam przykłady obrazków kąkolu, byście widzieli obraz tego, o co chodzi kąkolowi. Widzieliście kota, udającego szopa i inne. Pamiętacie? Ten kot wykonał całkiem dobrą robotę. Były też pokazane takie marne przykłady kąkolu, próbującego wmieszać się w pszenicę. Tam było to oczywiste. Potem widzieliśmy tam całkiem dobry przykład wilka pomiędzy owcami. Jest dostępne mnóstwo takich zdjęć innego kąkolu nasianego wśród pszenicy, jakie obrazowo pokazują wam to, o czym tu mówimy.

Pokaż to znowu, Dawid. Chcę, byście ujrzeli ten werset. Nechemjach, czyli Nehemiasz 13:3. A gdy usłyszeli Torę, odłączyli od Izraela wszystkich mieszanego pochodzenia. Tym razem pochodzi to od hebrajskiego rdzenia kal-erew. Wszystkich mieszanego pochodzenia, tak mówi hebrajski tekst. Interesujące jest tu to, że gdy usłyszeli Torę, odłączyli od Izraela całe mieszane towarzystwo. Czyli to Tora objawiła im, że byli wymieszani. Czyli że bez przykazań i bez Tory naszego Boga, nie rozpoznajesz, że jesteś wymieszany. Gdyż to przez Torę wydawane są owoce. Wróć do mnie, Dawid. To przez przestrzeganie przykazań, jak przy Górze Synaj, wytwarzasz owoc. Jeśli wyrzucisz owoc, to zaczyna ogarniać cię ciemność i nie jesteś już w światłości, bo Tora jest światłem. Zaczynasz zapadać w wieczór, jeśli wolicie, czas, kiedy światło zanika w ciemność. Wielokrotnie nie jesteś w stanie odróżnić tego, co cię otacza. Jeśli byłbyś nocą na polu, byłoby bardzo ciężko rozeznać lub poznać różnicę między pszenicą a kąkolem. Zwłaszcza nocą. Ale gdy zaczyna pojawiać się dzień i zaczyna pojawiać się światło, nagle zaczynasz widzieć rzeczy i jesteś w stanie rozróżnić pomiędzy nimi. Jednakże wielu z nas, nawet za dnia, wciąż ich nie rozróżnia i dlatego Jaszua powiedział, zostawcie je aż do żniw. Chcę, byście zobaczyli, że w budowli drugiej Świątyni, gdy tylko Tora została przywrócona, zaczęli wszystko rozróżniać i uświadomili sobie, że się wymieszaliśmy. Tora to sprawiła. Pamiętacie czasy króla Jozjasza? To samo się dzieje. Oni przez cały czas ignorowali księgę Tory i kiedy została znaleziona – została znaleziona w Świątyni, która była w ruinie. Przypominacie to sobie z księgi Królów? Było to w czasach króla Jozjasza. Przynieśli mu księgę Tory i gdy przeczytał Torę, ujrzał i stwierdził „O mój Boże, ta Świątynia jest w ruinie”.

Gdy to mówię, pamiętajcie, że ty i ja jesteśmy Świątynią, ty i ja jesteśmy Świątynią. My, nauczający, próbujemy was przywrócić do rzeczy, jakie kiedyś one były. Naszą motywacją – mam nadzieję, że to jest naszą motywacją – jest, że tak powiem, przywrócenie tej Świątyni naszego Ojca, przygotowanie Oblubienicy na przyjście Oblubieńca. On nie przyjdzie do tej zrujnowanej Świątyni. Lecz my zaczynamy przygotowywać się na przyjście Oblubieńca. Jednym z elementów tych przygotowań jest przywracanie Bożych przykazań, które w przeszłości zostały wyrzucone przez system religijny. Gdy to się dzieje, zaczynamy sobie uświadamiać, że mamy trochę plam – przejdziemy do tego za chwilę – że mamy trochę plam i skaz; że coś się tutaj miesza. I kiedy słyszysz Torę, to przypomina ci ona, byś usunął te plamy.

Następny werset – pokaż go, Dawid – jest z Judy 1:12. Wracamy znowu do Nowego Testamentu. Tej samej idei użyje Paweł, Jan i Piotr w swoich pismach. Chcę, byście byli wyczulenie na te rzeczy, jakie są już zdefiniowane dla nas na początku. Oni są zakałami na waszych ucztach braterskich, którzy z wami bez bojaźni ucztują, pasąc samych siebie. Są to bezwodne chmury wiatrami unoszone – patrzcie na „unoszone wiatrami” – drzewa zwiędłe, bez owoców, dwukrotnie obumarłe i wykorzenione. Oczywiście widzicie tutaj te wszystkie rolnicze odniesienia. Chcę, byście byli wyczuleni na słowa „unoszone wiatrami”. Pamiętacie werset 4 z Psalmu 1, przepraszam Psalm 1:3, ci, którzy trzymają się Tory, wydają owoc, a ich liść nie więdnie. A owoc tych ludzi tutaj, więdnie, bo są oni jak plewa, którą wiatr rozwiewa. Są oni pośród was, są plamami na waszych ucztach.

Przyp 25:11-14. Odpowiednio wypowiedziane słowo [jest jak] złote jabłko w srebrnych rzeźbach. Jak złoty kolczyk i klejnot ze szczerego złota tak jest dla uszu posłusznego ten, który mądrze strofuje. Czym chłód śniegu w czasie żniwa, [tym] wierny posłaniec dla tych, którzy go posyłają, bo pokrzepia dusze swych panów. Jednakże – człowiek, który się chlubi zmyślonym darem, jest jak chmury i wiatr bez deszczu. Zanim przejdziemy do następnego, wróć na chwilę do mnie, Dawid. Chcę przez chwilę porozmawiać o chmurach bez wody i powstrzymujących deszcz. W Izajaszu 5, gdy Ojciec mówi o swojej winnicy, o pielęgnowanej winnicy, gdy ktoś tam przyszedł, pomiędzy winogronami rosły osty i ciernie. Mówi o tym Izajasz 5. Mówi również, że z tego powodu, że tak uczynili, bo pozwoliłem, by tak się stało, nie spuszczę na was deszczu. Czemu to jest ważne? Bo znaczeniem Tory – mówiliśmy o tym w przeszłości – nie takie znaczenie z popularnych słowników, jakie są dostępne, ani nawet ze współczesnych słowników hebrajskich. Mówię o tym fundamentalnym znaczeniu, o tym rolniczym modelu tych słów, jaki mamy od samego początku. Możemy go zweryfikować za oknem, nie muszę opierać się czy to na czyjejś opinii, czy też na jakimś abstrakcyjnym znaczeniu. Jestem w stanie zobaczyć znaczenie, rosnące w moim ogrodzie. Zatem to słowo, ten rdzeń, który my rozumiemy jako ‘Prawo’, zanim dopłynie ono na dół strumienia – pamiętacie, większość z nas pije na dole strumienia i dlatego mamy tyle różnych definicji tych słów. Ja próbuję powrócić z nimi na szczyt góry. Próbuję sprowadzić je do domu, rodziny i kawałka pola. W tamtej kulturze zapewne najważniejszą rzeczą – wiem, że jedzenie też jest ważne i ono też się w tym liczy – ale najważniejszą rzeczą, niż wszystko inne na tej planecie, był deszcz. Od deszczu zależało ludzkie życie. Od cykli na niebie, jakie Bóg wyznaczył na początku. Odpowiednia ilość deszczu ani nie za dużo, ani nie za mało. Ale tyle, ile wyznaczają cykle. Dlaczego? Bo rdzeniem słowa Tora jest ‘jara‘. A jara oznacza wydać, wypuścić. Coś, co się wypuszcza. Zwłaszcza chodziło o wypuszczanie, wydawanie deszczu. I dlatego Ojciec mówi, moje Słowa są jak woda albo deszcz – Izajasz 55. Wykonuje to, co kazałem mu uczynić i nie wraca do mnie puste. Czyli Tora jest deszczem. Ale Tora nie jest nasieniem, to Mesjasz jest nasieniem. Zatem Mesjasz jest od samego początku. Obie te rzeczy są od początku, bo nie możecie mieć nasienia bez owocu, ani owocu bez nasienia. To nie jest kwestia wyboru jednego lub drugiego. To była typowa dychotomia pomiędzy Judą i resztą lub jeśli wolicie również między judaizmem i kościołem. To nie kwestia pierwszy lub drugi. Muszą być oba! Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, zgodnie z 2 Mojż. 3:12 jest tym, który wyprowadza ich z Egiptu – to jest nasienie, by mogli iść i służyć na Górze – to jest owoc. A wróg nie chce, by to się wydarzyło. Dlatego ten piękny model, jaki mamy w pierwszym Exodusie (Wyjściu), faraona, czyli systemu, który nie chce ich wypuścić. Dlaczego? Bo jeśli pójdziesz na Górę, to otrzymasz owoc. I będziesz teraz w stanie odróżnić pszenicę i kąkol. Wiem, że wiele tego tłumaczę, ale będę tłumaczył jeszcze więcej do końca tych programów. Czyli ta myśl deszczu spadającego z nieba i tego, co robi – dlatego jest rdzeniem słowa Tora – jest codziennym przypominaniem Jego ludowi, o co chodzi w Bożym Prawie. Gdy posiejesz nasienie, potrzebujesz teraz deszczu, by sprawić, aby wydało ono owoc, byś był błogosławiony i jadł. Nie tylko jeść, ale brać udział w fotosyntezie, byś mógł nawet oddychać, gdyż to też jest tego częścią. Dlatego tak desperacko potrzebujemy deszczu. Jednak rzeczywistość jest taka, że jeśli nie zasiejesz nasienia, jeśli nie ma nasienia, może sobie padać aż po dziurki w nosie i nie wyda ono żadnego owocu. Więc gospodarz, rolnik musi najpierw posiać nasienie. I to właśnie próbował przekazać Paweł swoim braciom z krwi. Mówi, wy bracia bardzo mocno polegacie tu na deszczu, ale jeśli nie macie nasienia – a Mesjasz jest nasieniem – jeśli ono nie jest zasadzone, to jesteście przeklęci. Przekleństwo Tory oznacza, że musisz posiać nasienie, zanim, zanim deszcz cokolwiek sprawi, by było ono błogosławione. Muszą być więc oba. Jeśli nie zasadzisz nasienia, to deszcz na nic się nie zda. I jest to obraz chmur bez wody. Dlatego mówi, nie spuszczę na nią deszczu, bo odwrócili się od Tory swojego Boga. Takie są ostateczne rezultaty. I dokładnie to chce uzyskać przeciwnik.

Jeśli mógłbyś pokazać kolejny slajd, Dawid. Kolejny werset – 2 Piotra 2:13. Mówiliśmy o plamach, jak pamiętacie. Lecz chciałem to odnieść do chmur, do deszczu, do wody, bo tak samo czynili to Paweł, Piotr i Jan. I otrzymają zapłatę za niesprawiedliwość, skoro uważają za przyjemność hulanie za dnia. Zakały i plugawcy, upajają się swymi oszustwami, gdy z wami ucztują. Pomiędzy wami, jeśli wolicie, są plamy i skazy, na waszych Świętach, gdy świętujecie. Bawią się swoją własną zwodniczością.

Efezjan 5:26-27. Chcę rzucić inne światło na znaczenie tego wersetu, niż żeście go do tej pory widzieli. Aby mógł ją uświęcić i oczyścić – mówi o swojej oblubienicy, o ciele – przez obmycie wodą przez Słowo. Czyli innymi słowy, gdy usłyszeli oni Torę – to woda, jaka przychodzi – gdy usłyszeli Torę, uświadomili sobie, że namieszali wśród siebie rzeczy, jakie nie pochodzą od Boga. Uświadomili sobie, że są wśród nich rzeczy, na jakie pozwoli, by były wśród nich. By stawić przed sobą chwalebną społeczność (kościół), niemającą skazy ani zmarszczki, ani czegoś podobnego, lecz żeby była święta i nienaganna. Zostaw to na razie, Dawid. Aby mógł ją uświęcić i oczyścić. Innymi słowy, to przez zrozumienie i odnowienie Tory ktoś uświadamia sobie, że ma takich ludzi pośród siebie. Chcę wam powiedzieć – możesz do mnie wrócić – chcę wam powiedzieć, że zapewne wielu z nas – Dawid, przełącz mnie – wielu z nas zapewne rozumiało, że ten werset oznacza, iż Jaszua powraca po kogoś, kto jest absolutnie doskonały. Zapewne słyszeliście ten werset w przeszłości i myśleliście, proszę, On wraca po kościół bez skazy. A to oznacza, że nie będzie wśród nas grzechu. Nie sądzę, by to o tym tam była mowa. Sądzę, że patrząc na kontekst, to, o czym tam jest mowa, to, że jeśli odnowiłeś… – pamiętajcie, że służbą Eliasza jest odnowienie wszystkich rzeczy. Gdy Jego szczególna oblubienica zaczyna usuwać te plamy spomiędzy siebie, wtedy przyjdzie On po swoją chwalebną społeczność, bez skazy. To znaczy, że usunęli plamy spomiędzy siebie, nie to, że jest to absolutnie doskonały kościół.

W 5 Mojż. 32:4-5 ponownie mamy te plamy. Powiedziane jest: On jest Skałą, a jego dzieło [jest] doskonałe, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwe. Jest Bogiem prawdziwym i bez nieprawości, sprawiedliwym i prawym. Zepsuli się, ich skaza nie [jest skazą] Jego dzieci; pokolenie złe i przewrotne. Dobra, wróć do mnie, Dawid. Więc chcę wam zasugerować, że to jest kontekst, o jakim tu mowa. Gdyż jest to model, dany na początku, tego, co dzieje się na polu. Jeśli kąkol znajduje się pośród pszenicy i powstrzymuje ją od wydawania owocu, Ojciec mówi, że kiedy pszenica zaczyna owocować w czasach ostatecznych – jak? – powracając do Tory, do przykazań, które są twoim owocem. Wtedy zaczynamy sobie uświadamiać, o mój Boże, pomieszaliśmy Boże drogi z tymi wszystkimi innymi rzeczami. Zaczynamy więc usuwać te plamy spomiędzy nas. Niektórzy z was, którzy teraz na mnie patrzą, wiecie, o czym mówię. Gdyż coś takiego dzieje się dramatycznie u was. Wielu słyszy mój głos, nie wszyscy jednak. Wielu z was pozostanie w takim stanie, w jakim zawsze było i tak już to pozostanie. Ale jest wielu z nas, którzy jesteśmy częścią tej małej resztki, w której Bóg przywraca te wszystkie rzeczy. Zaczynamy usuwać spomiędzy nas te plamy. Ten kąkol, jaki nasiał się w naszym życiu. I kiedy to się stanie, to wtedy będzie miał w końcu tę oblubienicę bez skazy. Nie taką, która jest całkowicie bezgrzeszna, lecz usunęła kąkol spośród siebie. To wam próbuję powiedzieć.

Przechodzimy teraz do 5 Mojż. 13:13. Dawid, jeśli mógłbyś to na chwilę pokazać. 5 Mojż. 13:13 Wyszli [pewni] ludzie Beliala spośród ciebie. Tutaj ponownie mamy to przetłumaczone jako ‘spośród ciebie’. Po hebrajsku – ‘pomiędzy wami’. I uwodzą mieszkańców miasta, mówiąc: Pójdźmy i służmy innym bogom, których nie poznaliście. Zwróćcie uwagę na połączenie bycia ‘pomiędzy nimi’ z tą bandą, jaką Ezaw zostawił z Jakubem. Weszli pomiędzy nich i każą im teraz służyć innym bogom, których oni nie znali. Pewni ludzie od Beliala.

Chciałbym zakończyć ten odcinek cytatem z komentarza rabinicznego, zwanego Tikkunei Zohar 21:5. Zapewne następnym razem omówimy to sobie w szczegółach. Jest to komentarz do Talmudu Babilońskiego B’rakhot 17a na temat znaczenia zakwasu w cieście. Pamiętajcie o tym, co mówiłem wam w przeszłości. Cytuję tylko rabinów, którzy zgadzają się ze mną. Pozwólcie, że usunę to cudo z ekranu. Czy chcesz przerwać skanowanie? Tak. Dobra, uciekaj z ekranu. Ok, już tego nie ma. Ten komentarz pochodzi z rabinicznych komentarzy i cytuję jakiegoś rabina, jeśli ten rabin zgadza się ze mną. Oto on. „… zakwas w cieście to Erew Raw, którzy są gorsi od narodów tego świata [które nas mordują], gdyż Erew Raw powstrzymuje Izrael od czynienia micwot…” Przysłuchajcie się uważnie, co tu jest powiedziane. Pochodzi to od rabinów i dotyczy zakwasu w cieście. Jak dobrze pamiętam, Jaszua miał jakieś przypowieści, jakie mają coś wspólnego z zakwasem i ciastem. Czyli pokazuje nam tutaj kim lub czym jest ten zakwas w cieście. To Erew Raw. Pamiętacie tych, którzy wyszli z nimi z Egiptu, gdy udali się na pustkowie? I to oni są tymi, którzy powstrzymują Izrael przed czynieniem micwot. Taki jest cel kąkolu, powstrzymywanie Izraela od posiadania owocu. Bo gdy oni zaczną wydawać owoc, to dowiadujemy się, kto jest kąkolem i wtedy koniec pieśni, wszystko skończone.

A w międzyczasie, aż do następnego razu, przylgnijcie do waszych korzeni, aby dni wasze były długie i by szczęściło się wam we wszystkim, do czego przyłożycie swoją rękę.

Będziemy kontynuować ‘Powstrzymującego’ następnym razem.

Szalom Alechem. Cześć.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Powstrzymujący-część-3.pdf