Daniel – Prorok na wygnaniu – część 4



Prorok na wygnaniu
Część 4
Gdy idziesz przez ogień (Daniel 3)

Witam ponownie w naszym studium dotyczącym Księgi Daniela. W poprzednim odcinku omówiliśmy Daniela 2. W tamtym rozdziale Bóg dał Danielowi i jego trzem przyjaciołom interpretację snu, jaki zakłopotał króla Nabuchodonozora. Daniel opowiedział królowi i to, co było we śnie, i jaka jest jego interpretacja. Król uwielbił Boga za tę interpretację. Uczynił Daniela najwyższym urzędnikiem na swoim dworze, a trzem przyjaciołom Daniela dał władzę nad Babilonem.

W tym nauczaniu przyjrzymy się trzeciemu rozdziałowi Daniela. Zaczynamy. W Danielu 3 król Nabuchodonozor czyni „posąg” i wymaga od swoich urzędników, by się przed nim (posągiem) kłaniali. Szadrak, Meszak i Abed-Nego odmawiają kłaniania się posągowi i dlatego król wrzuca ich do ognistego pieca. Jednakże Bóg chroni ich przed płomieniami i wychodzą z tego pieca bez uszczerbku. Następnie król wielbi Jahwe za ten cudowny ratunek, jaki zapewnił Swoim wiernym sługom i wywyższa tych trzech mężów do jeszcze większej pozycji.

a Co to był za posąg, jaki uczynił król? Opisany jest w wersecie 1.

Daniel 3:1
Król Nabuchodonozor wykonał złoty posąg o wysokości sześćdziesięciu łokci i szerokości sześciu łokci i postawił go na równinie Dura w prowincji Babilonu.

Jest tam to samo słowo „posąg”, jakie zostało użyte w Danielu 2, przy opisie ludzkiego posągu, jaki Nabuchodonozor zobaczył w swoim śnie. Wydaje się rozsądne przyjąć, że ten posąg był podobny. Posąg osoby. Wszelako babilońskie bożki zwykle były umieszczane w środku, nie stawiane na zewnątrz. Zwykle były też znacznie mniejsze. Sześćdziesiąt łokci, czyli jakieś 30 metrów, byłoby niesłychaną wysokością jak na starożytny świat. Kolos z Rodos, największy znany posąg starożytności, miał 70 łokci wysokości. Byłoby to niezwykłe dla Nabuchodonozora, by stawiać ludzki posąg o porównywalnej wielkości. Jeśli posąg nie miał ludzkiej postaci, inną możliwością jest to, że była to stela. Czyli płyta lub obelisk, który zawierał dokonania króla. Jeśli była to olbrzymia stela lub podobny pomnik, który przedstawiał dokonania Nabuchodonozora, wtedy Nabuchodonozor miałby dobry powód, by wymagać od swoich urzędników, aby się przed nim kłaniali. Widzicie, w 594 roku p.n.e. grupa Babilończyków zbuntowała się przeciwko Nabuchodonozorowi i została ona srodze ukarana. Nie wiemy, kiedy dokładnie działy się wydarzenia z Daniela 3, ale gdy miało to miejsce po tym buncie, a posąg był symbolem rządów Nabuchodonozora, wtedy by to mogło wyjaśniać, dlaczego król tak nalegał, aby wszyscy kłaniali się posągowi. Mógł to być test lojalności urzędników, by sprawdzić, czy popierają Nabuchodonozora, czy jego przeciwników. Odmowa pokłonienia się mogłaby być traktowana jako akt zdrady w czasach, gdy król starał się wykorzenić niewierność urzędników w swoim królestwie. Mimo że nie jesteśmy w stanie stwierdzić, jaki to był posąg ani dlaczego król go postawił, jasne jest, że chciał, by każdy się dostosował i pokłonił temu posągowi.

Daniel 3:2-7
Wtedy król Nabuchodonozor rozesłał posłów, aby zebrali książąt, starostów, dowódców, sędziów, skarbników, prawników, urzędników i wszystkich przełożonych prowincji, by przyszli na poświęcenie posągu, który wystawił król Nabuchodonozor. Wtedy zgromadzili się książęta, starostowie, dowódcy, sędziowie, skarbnicy, prawnicy, urzędnicy i wszyscy przełożeni prowincji na poświęcenie posągu, który wzniósł król Nabuchodonozor; i stanęli przed posągiem, który wystawił Nabuchodonozor. A herold zawołał donośnym głosem: Rozkazuje się wam, ludy, narody i języki; W chwili gdy usłyszycie dźwięk trąby, fletu, harfy, sambuki, psałterionu, cymbałów i wszelkiego instrumentu muzycznego, macie paść i oddać pokłon złotemu posągowi, który wystawił król Nabuchodonozor. A kto nie upadnie i nie odda pokłonu, zostanie w tej samej godzinie wrzucony do pieca rozpalonego ogniem. W chwili więc, gdy wszyscy ludzie usłyszeli dźwięk trąby, fletu, harfy, sambuki, psałterionu i wszelkich instrumentów muzycznych, upadli wszyscy ludzie, wszystkie narody i języki i oddali pokłon złotemu posągowi, który wystawił król Nabuchodonozor.

Usłuchanie dekretu króla było dla Szadraka, Meszaka i Abed-Nego nie do pomyślenia. Bóg wyraźnie zabrania Swoim ludziom oddawania czci rzeźbionym posągom, jak to jest powiedziane w 2 Mojżeszowej 20:4-6. Nie będziesz czynił sobie żadnego rzeźbionego posągu ani żadnej podobizny czegokolwiek, co jest w górze na niebie, co jest nisko na ziemi ani co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani nie będziesz im służył, bo ja jestem Jahwe, twój Bóg, Bóg zazdrosny, nawiedzający nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a okazujący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mnie miłują i strzegą moich przykazań.

Jak to omówiliśmy przy Danielu 1, czczenie rzeźbionych posągów było jedną z głównych przyczyn, dla jakich Żydzi znaleźli się w Babilonie. Szadrak, Meszak i Abed-Nego nie zamierzali popełniać tych samych błędów, co ich ojcowie. Byli posłuszni i wierni Bogu. Jednak byli także obcymi w Babilonie, którzy dość szybko wspięli się po szczeblach politycznej władzy. A to sprawiło, że inni babilońscy oficjele pozazdrościli im tego. Ich wiara dawała teraz ich przeciwnikom doskonałą sposobność na pozbycie się ich.

Daniel 3:8-12
Dlatego w tym czasie przyszli niektórzy Chaldejczycy i złożyli skargę przeciwko Żydom. Mówili do króla Nabuchodonozora: Królu, żyj na wieki! Ty, królu, wydałeś dekret, aby każdy człowiek, który usłyszy dźwięk trąby, fletu, harfy, sambuki, psałterionu, cymbałów i wszelkich instrumentów muzycznych, upadł i oddał pokłon złotemu posągowi; a kto by nie upadł i nie oddał pokłonu, aby został wrzucony do pieca rozpalonego ogniem. Znaleźli się jednak niektórzy Żydzi, których ustanowiłeś nad sprawami prowincji Babilonu: Szadrak, Meszak i Abed-Nego. Ci mężczyźni zlekceważyli twój dekret, królu. Nie chwalą twoich bogów i nie oddają pokłonu złotemu posągowi, który wystawiłeś.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, wydarzenie to mogło mieć miejsce po tym, jak Nabuchodonozor doświadczył rebelii. Zatem cała ta rzecz zmuszania urzędników do pokłonienia się posągowi, mogła być testem lojalności. Dla tych trzech mężów odmowa pokłonu była nie tylko pogardą dla babilońskiej religii, lecz mogła być także widziana jako zagrożenie dla samego króla. Oczywiście odmowa pokłonienia się posągowi nie miała nic wspólnego z lojalnością wobec króla. Nie zamierzali obalić rządów, ani też okazać braku szacunku Nabuchodonozorowi. Dla nich była to sprawa uhonorowania Boga, który jest większy niż jakikolwiek ziemski król. Czytajmy dalej.

Daniel 3:13-15
Wtedy Nabuchodonozor we wściekłości i gniewie rozkazał przyprowadzić Szadraka, Meszaka i Abed-Nego; przyprowadzono więc ich przed króla. I zwrócił się do nich Nabuchodonozor, i zapytał ich: Czy to prawda, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie moich bogów i nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wystawiłem? Teraz więc bądźcie gotowi, aby w chwili, gdy usłyszycie dźwięk trąby, fletu, harfy, sambuki, psałterionu, cymbałów i wszelkich instrumentów muzycznych, upaść i oddać pokłon posągowi, który wykonałem. Jeśli nie oddacie pokłonu, zostaniecie w tej samej godzinie wrzuceni do środka pieca rozpalonego ogniem, a kim jest ten Bóg, który by mógł was wyrwać z mojej ręki?

Tutaj król bezpośrednio stawia tym mężom test. Pokłonią się posągowi albo zostaną spaleni żywcem. Jaką podejmą oni decyzję? Pamiętacie, w rozdziale 1 Daniel i jego przyjaciele znaleźli się w podobnej sytuacji. Powiedziano im, że mają jeść królewskie jedzenie, co oznaczało branie udziału w kulcie bałwanów. W tamtym przypadku udało im się taktownie wynegocjować z Babilończykami i dojść do kompromisu, pozwalającego im służyć swemu Bogu i sprawić, że Babilończycy byli zadowoleni. Tutaj jednakże mamy sytuację, gdzie żadne negocjacje nie zadziałają. Nie może tu być żadnego kompromisu. Nie ma możliwości, by wszyscy byli zadowoleni. Mogą albo pokłonić się posągowi i pohańbić Boga, albo nie pokłonić się i pohańbić króla.

Dzisiaj wierzący wolą sytuację z Daniela 1, gdzie możemy trwać w swoich przekonaniach i równocześnie zachować dobre relacje z niewierzącym światem wokół nas. Najlepiej, abyśmy w naszym życiu nie czuli zagrożenia, a nasza lojalność nie była kwestionowana, gdy sobie żyjemy życiem wiary i posłuszeństwem wobec Boga. Co jednak powinniśmy zrobić, gdy nasze życie jest zagrożone, a nasza lojalność kwestionowana? Czy powinniśmy się poddać niesprawiedliwym żądaniom tego świata, byśmy mogli żyć dalej lub trwać w „łaskawości króla”? Czy też mamy być lojalni wobec Boga? Nawet jeśli kosztuje nas to nasz status społeczny, a nawet nasze własne życie? Czytajmy dalej, a dowiemy się.

Daniel 3:16-18
Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli królowi: Nabuchodonozorze, my się nie martwimy tym, co odpowiedzieć. Nasz Bóg, którego chwalimy, może nas wyrwać z pieca rozpalonego ogniem i z twojej ręki. Czy wyrwie nas, królu, czy nie wyrwie, niech ci będzie wiadomo, królu, że nie będziemy chwalić twoich bogów ani nie oddamy pokłonu złotemu posągowi, który wystawiłeś.

Odpowiedź tych trzech mężów jest definitywna. Nie boją się króla. Bóg potrafi uwolnić ich z jego ręki. Ale nawet jeśli ich nie uwolni i pójdą na śmierć, to dla nich wciąż lepiej służyć Bogu. Cóż to za zachęcająca odpowiedź. Bóg jest znacznie potężniejszy od mocy tego świata, więc nie musimy się martwić o to, czy uwolni nas od prześladowania w tym życiu. On potrafi znacznie więcej niż to, bo Boże Królestwo jest wieczne i ostatecznie On zwycięży, bez względu na to, jakie zagrożenia napotykamy w tych tymczasowych królestwach tego świata. Jakub 1:12 tak mówi: Błogosławiony człowiek, który znosi próbę, bo gdy zostanie wypróbowany, otrzyma koronę życia, którą obiecał Pan tym, którzy go miłują.

Tą koroną życia, o jakiej mówi Jakub, to życie wieczne, jakie otrzymujemy po naszej śmierci. Życie, które przewyższa trudy i zło, jakie musimy znosić w tym życiu.

Objawienie 2:10 mówi:
Nic się nie bój tego, co masz cierpieć. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli doświadczeni, i będziecie znosić ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę życia.

Szadrak, Meszak i Abed-Nego nie obawiali się, bo wiedzieli, że ich życie tak naprawdę nie jest w rękach króla, lecz w Bożych rękach. Jeśli nawet król zniszczy ich cielesne ciała, Bóg da im korony życia w Jego wiecznym Królestwie. Jeśli jesteśmy Bożym ludem, mamy tę samą nadzieję i możemy mieć taką samą pewność, jak ci trzej mężowie. Wracając do naszej historii, Nabuchodonozor nie potraktował tego wyznania wiary tych mężów za inspirujące. W rzeczywistości rozwścieczył się.

Daniel 3:19-23
Wtedy Nabuchodonozor napełnił się wściekłością, tak że wyraz jego twarzy zmienił się wobec Szadraka, Meszaka i Abed-Nego. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy mocniej, niż zwykle rozpalano. Najsilniejszym ludziom ze swego wojska rozkazał związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nego i wrzucić do pieca rozpalonego ogniem. Wtedy związano tych mężczyzn w ich płaszczach i ubraniach, w ich czapkach i szatach i wrzucono ich do środka pieca rozpalonego ogniem. Ponieważ rozkaz króla przynaglał, a piec był bardzo rozpalony, płomień ognia zabił tych ludzi, którzy wrzucili Szadraka, Meszaka i Abed-Nego. A ci trzej mężowie, Szadrak, Meszak i Abed-Nego, wpadli związani do środka pieca rozpalonego ogniem.

Wygląda więc na to, że ci mężowie umrą za swoją wiarę. Tak jak wielu wiernych proroków i świętych na przestrzeni dziejów, mieli oni zapłacić ostateczną cenę za swe posłuszeństwo wobec Boga. Lecz Bóg miał inne zamierzenia w tej sytuacji. Bóg już się objawił królowi Nabuchodonozorowi podczas snu w Danielu 2. A teraz objawia się ponownie poprzez cud.

Daniel 3:24-25
Wtedy król Nabuchodonozor zdumiał się, powstał spiesznie i zapytał swoich doradców: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do środka ognia? A oni odpowiedzieli królowi: Prawda, królu. A on odpowiedział: Oto widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia, i nie odnoszą żadnej szkody, a wygląd czwartej osoby jest podobny do Syna Bożego.

Jak przy exodusie, Bóg chciał wykorzystać tę sytuację do ukazania niewierzącym ludziom Swej mocy. Na szczęście Nabuchodonozor nie był buntowniczo uparty jak faraon. Gdy Bóg przemówił, Nabuchodonozor słuchał. Gdy widzi tutaj, jak Bóg w cudowny sposób ratuje tych mężów od kary, cała jego wściekłość znika i chce poznać prawdę. Chce wiedzieć, co Bóg czyni.

Daniel 3:26-27
Wtedy zbliżył się Nabuchodonozor do otworu pieca rozpalonego ogniem i powiedział: Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, słudzy Najwyższego Boga, wyjdźcie i przyjdźcie tutaj. Wyszli więc Szadrak, Meszak i Abed-Nego ze środka ognia. A zgromadziwszy się, książęta, starostowie, urzędnicy i dowódcy króla widzieli tych mężczyzn, to, że ogień nie miał żadnej mocy nad ich ciałami, włosy z ich głowy nie spaliły się, ich płaszcze nie były zniszczone ani swąd ognia ich nie przeniknął.

Kiedy tych trzech wychodzi z pieca, dostrzegamy pełny rozmiar tego cudu. Nie tylko mężowie są nietknięci, nietknięte są ich ubrania, nie śmierdzą nawet dymem. Ten cud jest nie tylko zadziwiającym przykładem Bożej mocy, ale ukazuje, w jaki sposób Bóg osądzi niegodziwych i wyratuje prawych. Sąd Boży opisywany jest czasem jako dymiący piec. Jak w tych wersetach.

Genesis 19:28
Gdy spojrzał w stronę Sodomy i Gomory, i całej ziemi tej równiny, zobaczył, że dym unosił się nad tą ziemią jak dym z pieca.

Mateusz 13:40-43
Jak więc zbiera się kąkol i spala w ogniu, tak będzie przy końcu tego świata. Syn Człowieczy pośle swoich aniołów, a oni zbiorą z jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy popełniają nieprawość; I wrzucą ich do pieca ognistego. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi będą jaśnieć jak słońce w królestwie swego Ojca. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.

Czyli, gdy skończy się życie, niegodziwi spłoną jak chwasty wrzucone do pieca. Jak ludzie, którzy wrzucali do pieca Szadraka, Meszaka i Abed-Nego. Jednak w tym życiu czasami Boży ludzie muszą przejść przez swój własny piec. Oto przykłady.

1 Królewska 8:50-51
Przebacz swemu ludowi, który zgrzeszył przeciw tobie, i wszystkie ich występki, które popełnili przeciw tobie, a skłoń do miłosierdzia tych, którzy ich pojmali, aby zmiłowali się nad nimi. Są bowiem twoim ludem i twoim dziedzictwem, które wyprowadziłeś z Egiptu, z wnętrza pieca do wytopu żelaza.

Psalm 102:1-3
Jahwe, wysłuchaj mojej modlitwy i niech przyjdzie do ciebie moje wołanie. Nie ukrywaj przede mną swego oblicza, w dniu mego ucisku nakłoń ku mnie swego ucha; w dniu, w którym cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj. Moje dni bowiem nikną jak dym, a moje kości są rozpalone jak ognisko.

Wiele razy Bóg nie ratuje Swoich ludzi, nie pozwalając wrzucić ich do pieca, lecz chroni ich, gdy już są w piecu. Powodem, dlaczego tak postępuje, jest to, że ogień wytapia i oczyszcza Jego ludzi. Przykład.

Izajasz 48:10
Oto wytapiałem cię, ale nie jak srebro; wybrałem cię w piecu utrapienia.

Zachariasz 13:8-9
I stanie się na całej ziemi, mówi Jahwe, że dwie części w niej zostaną wycięte i zginą, a trzecia część pozostanie w niej. I przeprowadzę tę trzecią część przez ogień i oczyszczę ich, jak się czyści srebro, wypróbuję ich, jak się próbuje złoto. Będą wzywali mego imienia, a ja ich wysłucham. Powiem: Ty jesteś moim ludem, a on powie: Jahwe jest moim Bogiem.

Przypowieści 17:3
Tygiel dla srebra, piec dla złota, ale serca bada Jahwe.

Jakub pisze, że te testy czynią nas, cytat: doskonałymi i zupełnymi, niemającymi żadnych braków. Bóg przeprowadza nas przez ogień i przetapia nas w tym życiu, byśmy nie mieli już żadnych zanieczyszczeń do spalenia, gdy wejdziemy do następnego życia. W rzeczywistości, gdy jesteśmy wierni Bogu, to gdy tam wejdziemy, nie będziemy nawet śmierdzieć dymem. Jedną ważną rzeczą na temat tych testów jest to, że Bóg nie pozwala, byśmy przechodzili je sami. Jak Bóg był z nimi, z Szadrakiem, Meszakiem i Abed-Nego, On będzie z nami, gdy my będziemy przechodzić przez swój oczyszczający ogień.

Izajasz 43:1-3
Ale teraz tak mówi Jahwe, który cię stworzył, Jakubie, i który cię ukształtował, Izraelu: Nie bój się, bo cię odkupiłem i wezwałem cię po imieniu; jesteś mój. Gdy pójdziesz przez wody, będę z tobą, jeśli przez rzeki, one cię nie zaleją. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spłoniesz i płomień cię nie spali. Ja bowiem jestem Jahwe, twoim Bogiem, Świętym Izraela, twoim Zbawicielem.

Dokończmy rozdział trzeci Daniela.

Daniel 3:28-30
Wtedy Nabuchodonozor powiedział: Błogosławiony niech będzie Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nego, który posłał swego Anioła i wyrwał swoje sługi, którzy mu ufali, którzy nie posłuchali słowa króla, ale oddali swe ciała, aby nie służyć ani oddawać pokłonu żadnemu bogu oprócz swego Boga. Dlatego wydaję taki dekret: Ktokolwiek ze wszelkiego ludu, narodu i języka wypowie bluźnierstwo przeciwko Bogu Szadraka, Meszaka i Abed-Nego, zostanie rozsiekany na kawałki, a jego dom zamieniony w gnojowisko, gdyż nie ma innego Boga, który mógłby wyrwać jak ten. Wtedy król wywyższył Szadraka, Meszaka i Abed-Nego w prowincji Babilonu.

Czyli Szadrak, Meszak i Abed-Nego rozpoczynają ten rozdział od wściekłości króla, lecz kończą go, będąc pod łaską króla. Nabuchodonozor idzie tak daleko, że ogłasza, iż nie wolno bluźnić ich Bogu. Wszystko kończy się znacznie lepiej, niż zapowiadało.

Jeśli nas spotykają takie testy, ultimatum tyranów, którzy żądają, byśmy nie słuchali Boga, lecz słuchali ich, możemy wtedy spojrzeć na tę historię, jako przykład tego, co powinniśmy robić. Musimy być posłuszni wiecznemu Królowi wiecznego Królestwa, a nie śmiertelnemu królowi, którego królestwo pewnego dnia rozpadnie się w proch. Czasami Bóg da nam łaskę w oczach tyrana i nie będziemy musieli iść do pieca. Czasami pójdziemy do pieca i przeżyjemy, jak poszli i przeżyli Szadrak, Meszak i Abed-Nego. A czasami Bóg pozwoli tyranom na zniszczenie naszych ziemskich ciał. Nieważne jaka sytuacja nastanie, to wszystko jest uwzględnione w Bożym planie. Czy Bóg zachowa nas, gdy będziemy przetapiani w ogniu, czy też zawezwie nas do wiecznego domu, On wszystko ma w kontroli. Nie musimy się bać mocy ludzi.

Psalm 56:11 mówi:
Bogu ufam, nie będę się bał tego, co mi może uczynić człowiek.

W następnym odcinku tej serii omówimy czwarty rozdział Daniela. Mam nadzieję, że się zobaczymy.

Mamy nadzieję, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem.

Pamiętajcie, wszystko badajcie.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz


Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-4.pdf

Wiosenne Święta Jahwe 2022 i początek Nowego Roku

Księżyc wyznacza nam początki miesięcy. Ponieważ w Jerozolimie wieczorem w dniu 2 kwietnia 2022 nie zaobserwowano ‘nowego księżyca’, w związku z tym początek nowego miesiąca (Awiw) wypada wieczorem 3 kwietnia 2022.


Oto daty Świąt:

• 1 Awiw – 4 kwietnia 2022 – początek nowego roku
• 10 Awiw – 13 kwietnia 2022 – wybór „Baranka”
• 14 Awiw – 17 kwietnia 2022 – Pascha (wieczorem)
• 15 Awiw – 18 kwietnia 2022 – Święto Przaśników, 1-szy dzień, początek
• 21 Awiw – 24 kwietnia 2022 – Święto Pierwocin
• 21 Awiw – 24 kwietnia 2022 – Święto Przaśników, 7-my dzień, koniec
————————————————————————————
• 12 czerwca 2022 – Święto Szawuot, Pięćdziesiątnica, Święto Tygodni


Dla przypomnienia: biblijny dzień zaczyna się wieczorem poprzedniego dnia (według standardowego kalendarza, jaki mamy w użyciu).
Przykład: Pierwszy dzień Przaśników wypada 18 kwietnia, czyli tak naprawdę zaczynają się wieczorem 17 kwietnia i trwają cały dzień 18 kwietnia aż do wieczora.

Niech Jahwe błogosławi nam i w tym roku!

Daniel – Prorok na wygnaniu – część 2


Daniel – Prorok na wygnaniu – część 2

Prorok na Wygnaniu
Część 2
Życie w Babilonie (Daniel 1)

Witajcie ponownie w naszym studiowaniu Księgi Daniela. W naszym poprzednim nauczaniu ustaliliśmy, że Księga Daniela została prawdopodobnie napisana w VI lub V wieku p.n.e. i najprawdopodobniej napisana przez samego Daniela, lub wspólnie przez Daniela i innych babilońskich Żydów. W tym nauczaniu prześledzimy cały pierwszy rozdział Daniela. Zaczynamy.

Daniel 1:1-7
W trzecim roku panowania Joakima, króla Judy, do Jerozolimy nadciągnął Nabuchodonozor, król Babilonu, i obległ ją. I Pan wydał w jego rękę Joakima, króla Judy, oraz część naczyń domu Bożego, a on je zabrał do ziemi Szinear, do domu swego boga, i wniósł te naczynia do skarbca swego boga. I król rozkazał Aszpenazowi, przełożonemu swoich eunuchów, aby przyprowadził niektórych spośród synów Izraela, z potomstwa króla i z książąt; Młodzieńców, w których by nie było żadnej skazy, o pięknym wyglądzie, biegłych we wszelkiej mądrości, posiadających wiedzę i pojętnych w nauce, którzy byliby zdatni stanąć w pałacu króla, i aby ich nauczać pisma i języka chaldejskiego. I król wyznaczył im codzienną porcję potraw królewskich i wina, które on sam pił. Mieli być tak wychowywani, by po upływie trzech lat mogli stanąć przed królem. Wśród nich, spośród synów Judy, byli: Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. I przełożony eunuchów nadał im imiona: Daniela nazwał Belteszassarem, Chananiasza – Szadrakiem, Miszaela – Meszakiem i Azariasza – Abed-Nego.

Czyli Nabuchodonozor, król Babilonu, zaatakował i podbił Jerozolimę. Złupił Świątynię i uprowadził młodzieńców, wraz z Danielem, z judejskiej arystokracji, jako niewolników do Babilonu. Przez trzy lata ci młodzieńcy będą otrzymywali królewskie jedzenie oraz prestiżową edukację babilońską, po to, by mogli zostać doradcami na królewskim dworze. Zanim będziemy czytać dalej, powinniśmy sobie odpowiedzieć na dwa, istotne pytania.

1. Jak to się stało, że Żydzi zostali pobici i wzięci do niewoli w Babilonie?

2. Dlaczego Bóg pozwolił, by tak się stało?

By odpowiedzieć na pierwsze pytanie, musimy się nieco cofnąć w historii. Około 930 roku p.n.e. Izrael został podzielony na dwa królestwa: Izrael i Judę. W 722 roku p.n.e., po podbiciu Babilonu i większości tak zwanego Bliskiego Wschodu, Asyria podbiła Królestwo Izraela i wzięła większość jego populacji do niewoli. W 625 roku p.n.e. Nabopolassar, król miasta Babilon, zawarł sojusz z królestwem Medów. Wspólnie, te dwa królestwa, zbuntowały się przeciwko Asyrii i uzyskały swoją niezależność. Następnie same pobiły większość Bliskiego Wschodu. W roku 608 p.n.e. Nabuchodonozor, który był synem Nabopolassara, poprowadził babilońską armię do Judy, jak czytaliśmy u Daniela 1:1. W taki właśnie sposób wielu Żydów, włączając Daniela, zostało pojmanych przez Babilończyków.

Lecz czemu Bóg pozwolił, aby tak się stało? Izrael był Bożym wybranym ludem a ziemia Kanaan była ich obiecanym dziedzictwem. Dlaczego większość z nich została uprowadzona przez Asyrię a pozostała resztka wzięta przez Babilon? Dlaczego Bóg ich nie chronił i nie zatrzymał w ziemi, jaką im obiecał? Prorocy podają nam odpowiedź. To wygnanie i niewola Hebrajczyków została zapowiedziana przez Izajasza. Mówi tak:

Izajasz 39:5-7
Wtedy Izajasz powiedział do Ezechiasza: Słuchaj słowa Jahwe zastępów: Oto przyjdą dni, gdy zabiorą do Babilonu wszystko, co jest w twoim domu i co twoi ojcowie zgromadzili aż do tego dnia, mówi Jahwe. A z twoich synów, którzy będą pochodzić od ciebie i których spłodzisz, zabiorą niektórych i będą eunuchami w pałacu króla Babilonu.

Prawdę mówiąc, na długo przed Izajaszem Mojżesz prorokował to samo.

5 Mojżeszowa 28:36
Jahwe zaprowadzi ciebie i twojego króla, którego ustanowisz nad sobą, do narodu, którego nie znałeś ani ty, ani twoi ojcowie.

Mojżesz wyjaśnił również, dlaczego tak się stanie.

5 Mojżeszowa 28:45
I spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa, i będą cię ścigały, i dosięgną cię, aż cię zniszczą, ponieważ nie słuchałeś głosu Jahwe, swego Boga, by przestrzegać jego przykazań i ustaw, które ci nakazał.

Zatem nieposłuszeństwo, grzeszenie przeciwko Jahwe było powodem, że Izrael zostanie wzięty do niewoli przez obcy naród. Inne wersety mówią nam, że zwłaszcza grzech bałwochwalstwa, czczenia innych bóstw, był jednym z głównych powodów, jaki sprawił, że Izrael utracił swoją ziemię obiecaną.

5 Mojżeszowa 4:25-27
Gdy urodzisz synów i wnuki i zestarzejecie się w tej ziemi, jeśli popsujecie się i uczynicie sobie rzeźbiony posąg lub podobiznę czegokolwiek, i dopuścicie się zła w oczach Jahwe, swojego Boga, pobudzając go do gniewu; to biorę dziś na świadków przeciwko wam niebo i ziemię, że prędko wyginiecie doszczętnie z ziemi, do której przejdziecie przez Jordan, aby ją posiąść; nie przedłużycie w niej swych dni, bo zostaniecie całkowicie wytępieni. Jahwe rozproszy was między narodami i mało z was zostanie pośród narodów, do których Jahwe was zaprowadzi.

Oraz Ezechiel 6:3-10
Góry Izraela, słuchajcie słowa Jahwe Boga. Tak mówi Jahwe Bóg do gór i pagórków, do strumieni i dolin: Oto ja, właśnie ja sprowadzę na was miecz i zniszczę wasze wyżyny. Wasze ołtarze będą spustoszone i wasze posągi będą połamane, a porozrzucam waszych pobitych przed waszymi bożkami. Trupy synów Izraela położę przed ich bożkami i rozrzucę wasze kości wokół waszych ołtarzy. Wszędzie, gdzie mieszkacie, miasta zostaną spustoszone i wyżyny spustoszeją, tak że wasze ołtarze będą zburzone i zniszczone, wasze bożki będą rozbite i przestaną istnieć, wasze posągi będą wycięte, a wasze dzieła wyniszczone. I pobici padną pośród was, a poznacie, że ja jestem Jahwe. Lecz pozostawię niektórych spośród was, którzy ujdą spod miecza pogan, gdy będziecie rozproszeni po krajach. Ci z was, którzy ocaleją, będą o mnie pamiętać pośród narodów, do których zostaną uprowadzeni, bo ubolewam nad ich cudzołożnym sercem, które odstąpiło ode mnie, i nad ich oczami, które uprawiały nierząd, idąc za swymi bożkami. I poczują wstręt do samych siebie z powodu zła, które popełnili we wszystkich swoich obrzydliwościach. I poznają, że ja jestem Jahwe i że nie na próżno mówiłem, że sprowadzę na nich to nieszczęście.

Czyli Jahwe z wyprzedzeniem ostrzegał lud Izraela, że zostanie wzięty do niewoli przez obcy lud. I że w znacznej mierze stanie się to z powodu bałwochwalstwa Izraela. Okazuje się, że Izrael i Juda były nieposłuszne przykazaniom Jahwe w latach poprzedzających niewolę Daniela, a bałwochwalstwo było główną częścią tego nieposłuszeństwa. Oto co mówi Jeremiasz.

Jeremiasz 1:15-16
Bo oto zwołam wszystkie rody z królestw północnych, mówi Jahwe, i przyjdą, a każdy z nich ustawi swój tron u wejścia do bram Jerozolimy, przeciw wszystkim jej murom i przeciw miastom Judy. I ogłoszę przeciwko nim moje sądy za całą ich niegodziwość: przeciwko tym, którzy mnie opuścili, palili kadzidło innym bogom i oddali pokłon dziełom swoich rąk.

Jeremiasz 11:9-13
I Jahwe powiedział do mnie: Znalazł się spisek wśród mężczyzn Judy i mieszkańców Jerozolimy. Wrócili do nieprawości swoich przodków, którzy nie chcieli słuchać moich słów; <b>poszli i oni za innymi bogami, aby im służyć.</b> Dom Izraela i dom Judy złamały moje przymierze, które zawarłem z ich ojcami. Dlatego tak mówi Jahwe: Oto sprowadzę na nich nieszczęście, z którego nie będą mogli się wydostać; a choćby wołali do mnie, nie wysłucham ich. I pójdą miasta Judy i mieszkańcy Jerozolimy i będą wołać do bogów, którym palą kadzidło, lecz oni wcale ich nie wybawią w czasie ich utrapienia. Ile bowiem jest twoich miast, tylu twoich bogów, Judo! Ile ulic w Jerozolimie, tyle wznieśliście ołtarzy obrzydliwości, ołtarzy do palenia kadzidła Baalowi.

Jeremiasz 5:19
Gdy bowiem powiecie: Za co Jahwe, nasz Bóg, uczynił nam to wszystko? Wtedy im odpowiesz: Jak wy mnie opuściliście i służyliście obcym bogom w swojej ziemi, tak będziecie służyć cudzoziemcom w nie swojej ziemi.

Bałwochwalstwo nie było jedyną przyczyną, dla jakiej Izrael i Juda zostały wyrzucone z ziemi obiecanej. Prorocy wymieniają również takie grzechy jak: kradzież, sprzeniewierzenie, oszczerstwo, złe traktowanie biednych i ogólnie wszelkiego rodzaju łamanie Bożych przykazań. Jednakże jasne jest, że to czczenie innych bogów było głównym grzechem, który doprowadził do niewoli babilońskiej. Zatem wracając do naszej historii z Daniela 1, to z powodu bałwochwalstwa oraz innych grzechów narodu Judy Daniel ze swoimi przyjaciółmi są wzięci do niewoli w Babilonie. Są obecnie jeńcami, obcymi w obcym kraju, i cierpią z powodu błędów swoich ojców. Ci młodzieńcy byli bojącymi się Boga ludźmi. I wiedzieli, że ta kara spadła na ich naród z powodu nieposłuszeństwa. Gdy tylko znaleźli się w Babilonie, ich własne posłuszeństwo Bogu natychmiast zostało poddane próbie.

Daniel 1:8
Ale Daniel postanowił w swoim sercu, że nie splami się potrawami króla ani winem, które król pił.

Wcześniej werset 5 mówi, że król wydzielił im ze swego jedzenia i wina, by każdego dnia ci żydowscy jeńcy mieli co jeść. Tutaj jednak widzimy, że Daniel odmówił królewskiego pokarmu i wina, aby się nie splamić. I później, w wersecie 12 widzimy, że zamiast tego jadł warzywa i pił wodę. Tu jawi się istotne pytanie. A brzmi ono: co było nie tak w jedzeniu królewskiego pokarmu i piciu jego wina? Dlaczego miałoby to kalać Daniela? Wiele pomysłów było sugerowanych na wyjaśnienie, dlaczego Daniel odmówił jedzenia królewskich pokarmów, jednak wiele z nich nie było w stanie w pełni wyjaśnić tej sytuacji. Jeden z pomysłów był taki, że Daniel był wegetarianinem. Nie jadłby więc żadnego mięsa. Oraz abstynentem, więc nie wypiłby żadnego alkoholu. Jednakże Tora nie zabrania jedzenia mięsa i picia wina. Robienie tych rzeczy nie jest grzeszne ani kalające, więc takie wyjaśnienie nie ma wielkiego sensu. Innym pomysłem było to, że mięso było z nieczystych zwierząt lub że zawierało krew, a obu tych rzeczy Tora zabrania. Ale nie wyjaśnia to, dlaczego wino miałoby być problemem. Inne jeszcze wyjaśnienie mówi, że Daniel i przyjaciele okazywali pokorę, nie biorąc udziału w spożywaniu pokarmów z wyższych sfer, jakie dostarczał im król. Zamiast tego wybrali jedzenie niedrogich i zwykłych posiłków, jakie spożywali prości ludzie. Jednak i w tym przypadku Tora nie zabrania jedzenia drogich pokarmów. Jedzenie takich rzeczy nie byłoby sprawą grzechu i skalania.

Najlepsze wyjaśnienie dlaczego Daniel nie miałby jeść królewskich pokarmów znajdujemy w historii samego Babilonu. Okazuje się, że jedzenie króla to nie było zwykłe jedzenie, ale pokarm, który był częścią rytuału kultu, skierowaną do bożka. Oto jak opisany jest ten rytuał w babilońskich tekstach. Po pierwsze, wnoszono stół i stawiano go przed posążkiem, potem w misce wnoszono wodę do obmywania. Liczne płynne i półpłynne potrawy w odpowiednich naczyniach były układane na stole w odpowiednim ułożeniu, w podobny sposób stawiano też naczynia z piciem. Następnie, jako główne danie, serwowano specyficzne kawałki mięsa. I na koniec wnoszono owoce… Ostatecznie stół był sprzątany i wynoszony, i ponownie podawano misę z poświęconą bożkowi wodą do obmycia palców. Po ofiarowaniu tego bożkowi, potrawy z boskiego pokarmu były przynoszone przed króla, celem spożycia. Widać wyraźnie, że jedzenie ofiarowane bóstwu było uważane za pobłogosławione, poprzez kontakt z bóstwem, i zdolne do przeniesienia tego błogosławieństwa na osobę, która miała to jeść. Tą osobą był zawsze król. Czyli królewskie jedzenie to jedzenie i napoje, które wpierw były oferowane bóstwu, a potem posyłane królowi, aby udzielić mu boskiego błogosławieństwa. Babilońscy królowie czasami dzielili się tymi potrawami z ludźmi, których chcieli uhonorować. To doskonale wyjaśnia, dlaczego Daniel nie chciał jeść królewskich posiłków. Jedzenie tego, to uczestniczenie w ostatecznej formie ceremonii kultu bałwanów. Pamiętajcie, że to bałwochwalstwo ludu żydowskiego było głównym powodem, dlaczego Daniel znalazł się w tejże niewoli. Daniel wiedział, że Bóg uważa bałwochwalstwo za wielką ohydę, więc nie chciał mieć nic wspólnego, co wiązało się z kultem bożków. Więcej na temat jedzenia rzeczy ofiarowanych bożkom znajdziecie w naszym nauczaniu pt. „Mięso poświęcone bożkom”. Tak na marginesie, interesujące jest to, że autor Daniela jest nie tylko obznajmiony z tym fragmentem babilońskiej historii, ale zakłada, że czytelnicy również z tym są zaznajomieni.

W tym rozdziale nie mamy podanego żadnego wyjaśnienia, czym jest to królewskie jedzenie. To by sugerowało, że zarówno autor, jak i pierwotni adresaci znali babilońskie zwyczaje z VI wieku. Innymi słowy, ponieważ autor wiedział, co było jedzeniem króla, wydaje się, że autor mieszkał w Babilonie. A ponieważ autor zakładał, że jego odbiorcy także wiedzą, co stanowi pokarm króla, to wydaje się, że pisał do innych ludzi, którzy także żyli w Babilonie. Jest to kolejny fragment dowodu, który sugeruje, że autor Daniela tak naprawdę żył i pisał w Babilonie VI wieku, wbrew temu, co niektórzy badacze chcieliby, byśmy wierzyli.

Odkładając to na bok, wiele możemy się nauczyć z postępowania Daniela. Swoim posłuszeństwem Bogu nie tylko zademonstrował swą silną wiarę i odwagę, lecz i to, jak postępował z Babilończykami, także jest pouczające. Spójrzmy na to, jak wyrażał swe przekonania swoim zdobywcom.

Daniel 1:8-10
Ale Daniel postanowił w swoim sercu, że nie splami się potrawami króla ani winem, które król pił. Poprosił więc przełożonego eunuchów, aby nie musiał się splamić. I Bóg zjednał Danielowi łaskę i miłość przełożonego eunuchów. Przełożony eunuchów powiedział do Daniela: Boję się króla, mojego pana, który wyznaczył wasz pokarm i wasz napój. Jeśli zobaczy, że wasze twarze są chudsze niż innych młodzieńców, którzy razem z wami mają być wychowani, wtedy narazicie u króla na niebezpieczeństwo moją głowę.

Zatem Daniel jest otwarty i szczery ze swoimi przekonaniami i prosi, by był wyłączony ze spożywania królewskiego jedzenia. Przełożony eunuchów polubił Daniela i chce mu sprzyjać, lecz wyjaśnia mu, że jest odpowiedzialny za Daniela, by trzymać go w szczytowej formie fizycznej. Pamiętajcie, że o królewskim jedzeniu sądzono, iż daje ono boskie błogosławieństwo temu, kto to zjada. Więc przełożony eunuchów bał się, że jeśli Daniel nie będzie jadł tego błogosławionego przez bożka jedzenia, to odbije się to na zdrowiu Daniela. Król wiele inwestował w naukę Daniela na doradcę dworu, więc jeśli Daniel nie byłby zdrowy, to król nie byłby zadowolony. Interesujące jest to, co Daniel następnie czyni. Zamiast na przekór i ślepo twierdzić, że nie będzie jadł tego jedzenia, nieważne co sobie król lub ktoś inny myśli, Daniel proponuje rozwiązanie, jakie pozwoli Danielowi wypełnić swą powinność wobec Boga, a służącemu swoją powinność wobec króla.

Daniel 1:11-16
Wtedy Daniel powiedział do sługi, którego przełożony eunuchów ustanowił nad Danielem, Chananiaszem, Miszaelem i Azariaszem: Poddaj próbie, proszę, twoje sługi przez dziesięć dni. Niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia. Potem przypatrzysz się naszym twarzom oraz twarzom młodzieńców, którzy jadają pokarm z potraw królewskich, i według tego, co zobaczysz, tak postąpisz ze swoimi sługami. I posłuchał ich w tej sprawie, i poddał ich próbie przez dziesięć dni. A po upływie dziesięciu dni okazało się, że ich twarze wyglądały lepiej i ich ciała były tęższe niż wszystkich młodzieńców, którzy jadali pokarm z potraw królewskich. Sługa zabrał więc ich potrawy oraz wino, które mieli pić, a dał im jarzyny.

Zamiast negować troski ludzi, z którymi negocjuje, Daniel z respektem podchodzi do tych trosk i prosi o szansę na udowodnienie, że jego praktyki religijne nie sprawią żadnych kłopotów. Uprzejmość Daniela zdobywa sobie sługę i daje on Danielowi możliwość udowodnienia siebie. Na końcu okazuje się, że wszyscy są zadowoleni. Uczony biblijny, John Walvoord, takim słowami komentuje podejście Daniela. Podejście Daniela odzwierciedla również jego dobry osąd i zdrowy rozsądek. Zamiast prosić się o karę za zbuntowanie, uprzejmie prosi szefa królewskich eunuchów, by mógł być zwolniony z jedzenia pokarmów, jakie mogłyby skalać jego sumienie. Proponuje twórczy kompromis, by osiągnąć królewski cel bez łamania swoich religijnych zasad…

Daniel nie sprzeciwił się babilońskim imionom, jakie im nadano, ani ich nauce, która zawierała nauki chaldejskie, w tym ich poglądy religijne. Nie stały one w bezpośredniej sprzeczności z żydowskimi prawami. Lecz tutaj Daniel ukazuje właściwe sumienie w sprawach, które były naprawdę ważne.

Kolejną pozytywną rzeczą, wynikającą z postępowania Daniela jest to, że on i jego przyjaciele okazali się zdrowsi niż młodzieńcy, którzy jedli królewski pokarm. To sprawiło, że ich opiekun wyglądał lepiej w oczach króla. A w tym samym czasie było to demonstracją tego, że błogosławieństwo Jahwe jest większe niż błogosławieństwo jakiegokolwiek bożka Babilonu. Będąc wierni Jahwe, Daniel i jego przyjaciele stanowili wielkie świadectwo dla niewierzących wokół nich. Przeczytajmy pozostałe wersety z tego rozdziału.

Daniel 1:17-21
Tym czterem młodzieńcom dał Bóg wiedzę i zrozumienie we wszelkim piśmie oraz mądrość. Ponadto Danielowi dał zrozumienie wszelkich widzeń i snów. Gdy minęły dni wyznaczone przez króla, by ich przyprowadzić, przełożony dworzan wprowadził ich przed Nabuchodonozora. I król rozmawiał z nimi, ale nie znalazł się pośród nich wszystkich nikt taki, jak Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. I stanęli przed królem. We wszystkich sprawach mądrości i rozumu, o które pytał ich król, stwierdzał, że są dziesięciokrotnie bieglejsi od wszystkich magów i astrologów, którzy byli w całym jego królestwie. I Daniel był tam aż do pierwszego roku króla Cyrusa.

Wielokrotnie w Biblii na początku historii mamy kilka wersetów, które podsumowują całą historię. Genesis 1:1 jest tego bardzo dobrym przykładem. Mówi on: na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię. Jest to skrótowe podsumowanie historii, jaka następuje później. Reszta pierwszego rozdziału Genesis opisuje szczegóły, w jaki sposób Bóg stworzył niebiosa i ziemię. Te ostatnie wersety Daniela 1 robią dokładnie to samo. Podają skrótowe podsumowanie tego, co przydarzy się Danielowi i jego przyjaciołom przez następne 60-70 lat.

W kilku następnych rozdziałach Księgi Daniela będziemy czytać szczegóły tego, jak król odkrywał, że są dziesięć razy lepsi niż wszyscy magowie i astrologowie.

Czego możemy się nauczyć z tego pierwszego rozdziału Księgi Daniela? Daniel daje nam dobrą lekcję, jak być wiernym Bogu bez obrażania niewierzących, którym nasze przekonania mogą sprawiać kłopoty. Kiedy Daniel znalazł się w sytuacji, w jakiej nie mógł iść na kompromis, wyjaśnił swoje stanowisko i grzecznie poprosił, aby był wysłuchany. Gdy mu odmówiono, proponował rozsądne rozwiązanie, które pozwalało zachować Danielowi czyste sumienie, ale również rozwiązywało troski i obawy opiekuna. Bóg zjednał Danielowi łaskę u opiekuna i wszystko dobrze zadziałało. Być może nawet lepiej, niż Daniel mógł sobie wymarzyć.

Dziś możemy mieć takie samo podejście. Na przykład niewierzący pracodawca może chcieć, byśmy pracowali w szabat. Oczywiście powinniśmy raczej słuchać Boga niż ludzi, ale możemy podpatrzeć Daniela, jak potencjalnie spróbować, by to zadziałało. Możemy wyjaśnić pracodawcy, dlaczego potrzebujemy mieć ten dzień wolny i grzecznie poprosić, by to zostało nam uwzględnione. Jeśli nam odmówi, to możemy zaproponować alternatywy, które rozwiązywałyby jego problemy. Jeśli pracodawca martwi się, że jeśli będziemy przestrzegać szabatu, to niewystarczająco pracy będzie wykonane, wtedy możemy spróbować, że popracujemy nadgodziny w inny dzień tygodnia. Możemy poprosić, by to przetestować przez kilka tygodni i zobaczyć, czy wystarczająco pracy jest wykonane, by usprawiedliwiało to nasz wolny dzień. Mogą się mile zaskoczyć, jakim dobrym systemem się to okazało.

Daniel daje nam wielki przykład, jak zachować swoją wiarę we wrogim świecie, negocjując, a w ostateczności błogosławiąc niewierzących wokół nas.

W następnym odcinku tej serii przebadamy drugi rozdział Księgi Daniela.

Mam nadzieję, że się tam zobaczymy.

Ufamy, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem. I pamiętajcie, wszystko badajcie.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz


Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-2.pdf

Daniel – Prorok na wygnaniu – część 1


Daniel – Prorok na wygnaniu – część 1

Prorok na Wygnaniu.
Część 1.
Wprowadzenie do Księgi Daniela.

Od ponad 2000 lat Księga Daniela ma zwolenników, wierzących, że jest natchniona i tajemnicza. Wielu ludzi czerpało odwagę i nadzieję z jej historii, gdzie Bóg ratował Swoich ludzi od lwów i z ognistych pieców. W tym czasie inni poświęcali niezliczone godziny, zastanawiając się nad jej proroctwami, próbując odkryć, kiedy powróci Mesjasz. Księga Daniela została napisana dla ludzi, którzy zostali wygnani ze swojej ojczyzny i są uciskani przez swoich zdobywców. Zawiera ona wiele wartościowych lekcji na temat, jak powinniśmy podchodzić do świata, który wydaje się coraz bardziej wrogi wobec wierzących. Zawiera także wiele wartościowych informacji o naszej przeszłości oraz naszej przyszłości. A najważniejsze, ukazuje nam, kto naprawdę panuje nad światem i kogo powinniśmy słuchać i czcić.

W tej serii nauczań prześledzimy całą Księgę Daniela. Dowiemy się, jakich lekcji uczyła tych, do których została napisana, a także, jakie lekcje ma dla nas dzisiaj. W tej, naszej pierwszej, części nauczania skoncentrujemy się na tym, jak powstała Księga Daniela. W szczególności omówimy, kiedy Księga Daniela została napisana, kto ją napisał i do kogo została napisana. Zaczynamy.

Kiedy Księga Daniela została napisana?

Księga Daniela opisuje wydarzenia, jakie miały miejsce w ciągu 70 lat. I zapowiada rzeczy, jakie pojawiają się w przeciągu nie mniej niż 400 lat. Najprawdopodobniej cała księga nie została napisana w jednym czasie, lecz różne części były napisane w innych czasach, a dopiero później wszystkie te części zostały złączone w jedną księgę, którą nazywamy Danielem. Pytając więc: „kiedy został napisany Daniel?”, tak naprawdę zadajemy dwa pytania.

1. Kiedy zostały napisane poszczególne części księgi?

2. Kiedy te części zostały złożone w księgę, jaką dziś mamy?

Talmud twierdzi, że Daniel został poskładany przez członków Wielkiego Zgromadzenia. Mówi tak:

Jeremiasz napisał swoją własną księgę, Księgę Królów oraz Treny. Ezechiasz i jego towarzysze spisali Izajasza, Przypowieści, Pieśń nad Pieśniami i Koheleta. Członkowie Wielkiego Zgromadzenia spisali Ezechiela, 12 proroków, Daniela, a także zwój Estery. Ezdrasz napisał swoją własną księgę oraz genealogię z Księgi Kronik aż do swoich czasów.

Tym Wielkim Zgromadzeniem, o którym Talmud wspomina, że spisał Księgę Daniela, było zgromadzenie starszych, jakie istniało w czasach Ezdrasza i Nehemiasza. Jeśli to oni poskładali Daniela, to byłoby to gdzieś po 540 roku p.n.e., lecz zapewne wiele wcześniej niż 400 p.n.e. A poszczególne części Daniela, z jakich to składali, musiały być spisane przed tym okresem. Przez setki lat nikt nie wątpił, że to w VI lub V wieku p.n.e. pierwotnie został napisany Daniel. Jednak pod koniec III wieku n.e. Porfiriusz, fenicki filozof, napisał pismo, które zatytułował „Przeciw chrześcijanom”. W piśmie tym Porfiriusz twierdzi, że Daniel musiał być napisany nie w VI wieku p.n.e., jak twierdzi Talmud, lecz w II wieku p.n.e., jakieś 400 lat później. Powodem, dla którego tak twierdzi, jest to, że Księga Daniela przepowiada wydarzenia, jakie miały miejsce wiele lat później, niż rzekomo została napisana. Więc Porfiriusz argumentował, że tak naprawdę musiała zostać spisana po tych wydarzeniach. Hieronim, wczesny chrześcijański badacz i teolog, w taki oto sposób opisuje argumenty Porfiriusza:

Porfiriusz napisał swą dwunastą księgę przeciwko proroctwu Daniela, zaprzeczając, że jest ona skomponowana przez tę osobę, o której mówi sam jej tytuł, lecz raczej przez kogoś, kto żył w Judei w czasach Antiocha, zwanego Epifanesem. Sugerował jeszcze, że „Daniel” nie tyle zapowiadał przyszłość, co relacjonował przeszłość. I wreszcie, że o czymkolwiek mówił do czasów Antiocha, to zawierało to autentyczną historię, natomiast wszystko, co domniemywał po tym czasie, było fałszywe, ponieważ nie mógł on przewidywać przyszłości.

Czyli Porfiriusz twierdził, że autor Daniela spisywał przeszłe wydarzenia i starał je się pokazywać jako starożytne proroctwa odnoszące się do przyszłości. Chociaż generalnie taki argument był tylko czyjąś spekulacją, kto aktywnie próbował zdyskredytować chrześcijaństwo, to jednak zawiera ona interesującą myśl. Skąd wiemy, że Daniel faktycznie nie został spisany po wydarzeniach, o jakich dokładnie zapowiadał? Jest to szczególnie istotne pytanie, wziąwszy pod uwagę, że wielu współczesnych badaczy zgadza się z Porfiriuszem. Dominującym poglądem wśród akademików dzisiaj jest to, że Daniel został spisany w II wieku p.n.e. Zatem poza świadectwem z Talmudu, czy mamy jakieś inne dowody, że Daniel został napisany w VI/V wieku p.n.e.?

Zanim odpowiemy na to pytanie, powinniśmy wpierw odnieść się do dowodów twierdzenia sceptyków. Twierdzenia, że Daniel został napisany w II wieku p.n.e. Odpowiedź, choć niezwykła, jest taka, że praktycznie nie ma żadnego. Istnieją dwa główne argumenty, jakich się używa na twierdzenie autorstwa Daniela w II wieku.

Gdy chodzi o pierwszy argument, to badacze uważają, że Daniel nie mógł zostać napisany przed II wiekiem, ponieważ nie jest wspominany w żadnej innej księdze z poprzedzającego go okresu. Na przykład uczony A.A. Bevan napisał: W przypadku założenia historyczności narracji Daniela, zdumiewające jest, że jest całkowicie przemilczana przez wszystkich żydowskich pisarzy aż do drugiej połowy II wieku p.n.e. Innymi słowy, jeśli Księga Daniela byłaby napisana przed rokiem 200 p.n.e., to dlaczego żaden inny autor nie wspominał nic o jej istnieniu lub o jej zawartości przed tym okresem? Jest to zły argument. Z kilku powodów. Pierwszy. Większość ksiąg nie zawiera żadnej listy lub odniesień do pozostałych ksiąg, które istnieją w danym okresie. Fakt, że księga albo jej zawartość nie jest wymieniana, w żadnej innej księdze ma niewiele wspólnego z tym, czy ta księga istnieje w tym samym czasie. Jak napisał kolejny badacz R.D. Wilson: …ignoruje się fakt, że takim rozumowaniem musielibyśmy wywnioskować, że Ezechiel i większość Mniejszych Proroków nie istniała aż do czasów Ben Sira. Mówiąc krótko, argument jest absurdalny.

Drugi. Założenie tego argumentu jest fałszywe. Księga Ezechiela, o której się powszechnie uważa, że została napisana dużo wcześniej niż II wiek, trzy razy wymienia osobę Daniela z Księgi Daniela. Sceptyczni badacze próbują obejść to, twierdząc, że Ezechiel odnosił się do zupełnie innej osoby. Badacz Andre Lacocque tak pisze: Główny bohater, Daniel, jest mityczny i należy on do ustnej tradycji nadzwyczaj mądrego bohatera, który wraz z Noem i Jobem wymieniany jest przez Ezechiela. Tę tradycję można prześledzić aż do kanaanejskiej literatury z Ugarit, gdzie spotykamy króla o imieniu Dan-el, który jest wymieniany w 1 Enocha 6;7; 69:2. Twierdzi się tutaj, że istniał fikcyjny bohater, o podobnym do Daniela imieniu, który był podstawą bliskowschodnich opowieści. I że ta postać, a nie żaden historyczny Daniel, jest wymieniana przez Ezechiela. Niestety takie założenie nie jest potwierdzone żadnym dowodem. Istnieje tylko jeden bliskowschodni tekst, zwący się „Epos z Aqhat” (Aqhat epic), w którym występuje postać o podobnym do Daniela imieniu. Jednakże Ezechiel 28:3 mówi, że Daniel był mądry, natomiast Epos z Aqhat nie opisuje swego bohatera jako wyjątkowo mądrego. Także Ezechiel 14 opisuje Daniela jako sprawiedliwego, zaś Epos z Aqhat także nie przedstawia swego bohatera jako szczególnie sprawiedliwego. Co więcej, nie ma żadnych dowodów, by ta postać z mitu bliskowschodniego była na tyle znacząca, aby Ezechiel wymienił ją obok Noego i Joba. Zatem mamy tylko jeden tekst, który o nim wspomina, ale w ogóle nie przypomina on biblijnego Daniela. Znacznie rozsądniejsze jest przyjąć, że Ezechiel odnosi się do Daniela z Księgi Daniela, który w tej księdze przedstawiony jest jako mądry, sprawiedliwy i znaczący; który żyłby z Ezechielem w Babilonie w VI wieku p.n.e. To jest jedyny Daniel, który pasuje do opisu, jaki podaje nam Ezechiel. R.D. Wilson tak napisał: Jak na razie z tego, co wiemy, żaden inny Daniel, poza tym, który rozkwitł w Babilonie, współczesny Ezechielowi, nie mógłby być porównany w mądrości z Noem i Jobem. Byłoby bezsensowne, by Ezechiel odwoływał się do mądrości osoby nieznanej jego słuchaczom i czytelnikom. Czyli Daniel jest wspominany przez innego autora dużo wcześniej niż II wiek. To czyni argumenty braku wzmianki o nim lub jego księdze całkowicie bezzasadne.

Drugim głównym argumentem, że Daniel został spisany w II wieku, jest to, że Daniel podaje proroctwa o wydarzeniach, jakie miały miejsce w VI, IV i na początku II wieku, i proroctwa te są niewiarygodnie dokładne. Argument jest taki, że Daniel nie mógł przewidzieć z taką dokładnością, co wydarzy się w przyszłości. Zatem musiał spisać te wydarzenia już po tym, jak się wydarzyły. Taki argument twierdzi też, że albo Bóg nie istnieje, albo nie mógł lub nie objawił Danielowi przyszłości. Nie mamy żadnych dobrych powodów, by cokolwiek z tego przyjąć. Odrębną sprawą jest sceptycyzm wobec twierdzenia Daniela, że Bóg objawił mu przyszłość. Jednak twierdzenie, że taka rzecz jest niemożliwa, to porzucanie sceptycyzmu i skierowanie się na drogę ateizmu. Tłumaczenie, że biblijne wydarzenie nie mogło mieć miejsca, ponieważ Bóg nie istnieje, jest takie trochę głupiutkie, bo przecież częścią istnienia Biblii jest bycie świadectwem na Boże istnienie.

Zamiast zakładać, że Daniel kłamie, możemy zwrócić się do zewnętrznych dowodów, historii i archeologii, by dały nam albo potwierdzenie, albo powątpiewanie w historie biblijne. Gdy faktycznie skierujemy się do historii, lingwistyki i do archeologii, w poszukiwaniu śladów, kiedy Księga Daniela mogła być spisana, to odnajdujemy istotne powody, by wierzyć, że faktycznie została napisana przez Żydów z babilońskiej niewoli w VI wieku p.n.e.

Spójrzmy wpierw na dowody lingwistyczne. Pewne fragmenty Daniela są napisane po hebrajsku, a pewne po aramejsku. Są to języki, w jakich książki żydowski z VI wieku zwykle były pisane. Na przykład Księgi Jeremiasza i Ezechiela, one obie zostały napisane w okolicach VI wieku i obie zawierają i hebrajski, i aramejski. Większość żydowskich książek z II wieku, jak np. apokryficzne 1 Machabejska i Tobiasza, były pisane po grecku. Jeśli Daniel byłby napisany w II wieku, to spodziewalibyśmy się, że również byłby napisany po grecku. Lecz ponieważ został spisany po hebrajsku i aramejsku, to znacznie lepiej pasuje to do wzorca z VI wieku.

I dalej, hebrajskie i aramejskie słownictwo oraz gramatyka, jakie użyto w Księdze Daniela, są spójne z innymi pismami, pochodzącymi z VI wieku.

Inną, ważną, z punktu widzenia lingwistyki, rzeczą jest to, że Daniel zawiera bardzo mało słów, pochodzących z greki. Jeśli Daniel był napisany w II wieku p.n.e., w czasach, gdy język grecki był głównym językiem, to spodziewalibyśmy się znaleźć w nim o wiele więcej greckich określeń, ale nie znajdujemy. Z lingwistycznego punktu widzenia bardziej prawdopodobne jest, że Daniel został napisany, kiedy hebrajski i aramejski były głównymi językami, jakich używali Żydzi do pisania swych ksiąg, co było znacznie wcześniej niż II wiek p.n.e.

Gdy spojrzymy na historię i archeologię, odnajdujemy dowody, że autor Daniela był bardzo obeznany z Babilonem z VI wieku. Babilończycy zapisywali swe rzeczy na glinianych tablicach. A w przeciągu ostatnich kilkuset lat archeolodzy wykopali setki takich tablic, które rzucają nam światło na to, jak wyglądało życie w starożytnym Babilonie. Danielowy opis babilońskich praktyk niezwykle dobrze pokrywa się z opisami z tych tablic.

Jedną z takich praktyk z VI wieku, jaką dokładnie opisuje Daniel, jest datowanie panowania królów. Panowanie króla w Babilonie datowało się od roku po tym, kiedy objął rządy. Jeśli babiloński zapis mówił np. w 10 roku panowania króla, to oznaczało to, że ten król panował już 10 pełnych lat i zaczynał już, co my nazwalibyśmy, swój 11 rok rządzenia. Natomiast gdy izraelski zapis mówił, w 10 roku króla, to oznaczało to, że król panował już 9 lat i że jest teraz w 10 roku swego panowania. Księga Daniela zawiera właśnie taki babiloński schemat datowania. Jeremiasz mówi, że Nabuchodonozor przybył do Jerozolimy, cytat: w czwartym roku króla Joakima. Podczas gdy Daniel mówi, że to samo wydarzenie miało miejsce, cytat: w trzecim roku panowania Joakima. Ta nieścisłość jednego roku jest łatwa do wyjaśnienia poprzez fakt, że Jeremiasz, który żył i pisał w Izraelu, używał tradycyjnego żydowskiego systemu oznaczania długości panowania króla. Natomiast autor Księgi Daniela, który żył w Babilonie, używał babilońskiej metody, która rozpoczynała liczenie panowania króla rok później. Jeśli autor Daniela był izraelskim Żydem, żyjącym w II wieku, to dlaczego pisałaby chronologię, wydającą się nie być zgodną z Jeremiaszową? Dlaczego używałby przestarzałego babilońskiego systemu datowania, zamiast współczesnego mu żydowskiego systemu datowania, jakiego używali pozostali pisarze żydowscy? Najbardziej oczywistą odpowiedzią jest to, że autor Daniela używał systemu datowania z kraju, w jakim mieszkał.

W dalszych częściach tej serii zobaczymy inne przykłady z Księgi Daniela, które sugerują, że autor księgi był dobrze obeznany z babilońskimi zwyczajami z VI wieku. I najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego jest to, że faktycznie żył w Babilonie w tamtych czasach. Nie spodziewamy się, by Izraelita z II wieku był w stanie dokładnie opisać babilońskie praktyki z VI wieku, który znajdował się setki kilometrów dalej oraz setki lat oddalony w czasie. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem takiej dokładności jest to, że autor Daniela żył w Babilonie i że był tam w tych samych czasach, co opisywane przez niego wydarzenia. Zatem wbrew sceptycznym opiniom badaczy biblijnych, najlepsze dowody lingwistyczne i historyczne wskazują na to, że Księga Daniela została spisana pod koniec VI lub na początku V wieku p.n.e.

Kto napisał Daniela?

Skoro wiemy już, kiedy najprawdopodobniej Księga Daniela została napisana, kolejne pytanie brzmi: kto ją napisał? Może się wydawać, że to oczywiście Daniel powinien być autorem własnej księgi, lecz istnieją pewne powody, by zakładać, że miała ona kilku współautorów. Rozdziały 8 do 12 z Daniela są jedynymi rozdziałami księgi, które podają imię autora. Autor tych rozdziałów odnosi się do siebie słowami: ja, Daniel. I nie ma żadnych dowodów sugerujących, że te rozdziały zostały napisane przez kogoś innego. Jednakże rozdziały 1 do 7 nie są napisane z perspektywy Daniela. Autor tych rozdziałów nie pisze ich jako: ja, Daniel, lecz pisze o Danielu, jakby Daniel był inną osobą. Byłoby dziwne dla autora, by pół księgi pisał o sobie w trzeciej osobie, a drugie pół zwracał się do siebie w pierwszej osobie. Dodatkowo rozdziały 8 do 12 są w całości napisane po hebrajsku, zaś rozdziały 2 do 7 napisane są po aramejsku. Podczas gdy Daniel z pewnością był w stanie mówić i pisać po aramejsku, gdyż był to międzynarodowy język Babilonu, wydawałoby się to dziwne, by napisał on pół swojej księgi w jednym języku, a drugie pół w drugim języku. Jest całkiem możliwe, że Daniel mógł napisać całość, ale te cechy sugerują, że być może byli i inni autorzy. Ci inni autorzy, jeśli tacy byli, z całą pewnością byli innymi Żydami z niewoli babilońskiej. Bo, jak wspomnieliśmy wcześniej, bardzo dokładnie opisywali babilońskie zwyczaje.

Do kogo był napisany Daniel?

Ponieważ Daniel został napisany zarówno w hebrajskim, języku Izraela, oraz w aramejskim, języku Babilonu, najprawdopodobniej docelową grupą byli Żydzi, żyjący w Babilonie lub ci, którzy niedawno opuścili Babilon. Tych Żydów spotykały przeogromne trudności. Po tym, jak perski król, Cyrus, w 540 roku p.n.e. podbił Babilon, pozwolił on babilońskim Żydom powrócić do Jerozolimy i zacząć odbudowywać tam Świątynię. Lecz Żydzi ci napotykali wiele przeszkód od innych zarządców, którzy nie zgadzali się z tą polityką. Historię walk tych Żydów możemy znaleźć w księgach Ezdrasza i Nehemiasza. W tym samym czasie Żydzi, którzy nie ruszyli do Izraela, sami przechodzili poważne prześladowania. Opis tego mamy w Księdze Estery. Gdziekolwiek byli, Żydzi z V wieku znajdowali się w wielkiej niepewności lub w znacznym prześladowaniu. Opowieści Daniela, jak on, z Bożą pomocą, przeszedł podobne problemy, byłyby niesamowitym źródłem inspiracji i pocieszenia dla tych ludzi.

Mimo że my nie jesteśmy dzisiaj babilońskimi Żydami z V wieku, to również możemy czerpać natchnienie i pociechę z tej księgi. Gdy w tej serii nauczań będziemy czytać tę księgę Daniela, możemy dostrzec, że mamy wiele wspólnego z tamtym odbiorcą Daniela.

Zbierając to wszystko, podsumujmy, co omówiliśmy w niniejszym nauczaniu.

Współcześni akademicy wierzą, że Daniel został napisany przez izraelskich Żydów w II wieku p.n.e. Lecz głównym powodem, dlaczego tak wierzą, jest dokładność niektórych z proroctw Daniela. Analiza lingwistyczna i historyczna, jak również świadectwo Ezechiela i Talmudu sugerują, że tak naprawdę Daniel był napisany bliżej VI wieku p.n.e. przez Żydów, którzy mieszkali lub powrócili z Babilonu.

Sam Daniel najprawdopodobniej napisał rozdziały 8 do 12, być może napisał i całą księgę, chociaż jest też całkiem możliwe, że pozostałe rozdziały zostały napisane przez innych autorów.

Daniel został napisany do Żydów, którzy mieszkali lub niedawno powrócili z Babilonu i napotykali ogromne prześladowania polityczne.

W następnym odcinku tej serii nauczania zaczniemy badać rozdział 1 Daniela.

Mam nadzieję, że się tam zobaczymy.

Ufamy, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem. I pamiętajcie, wszystko badajcie.

Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz


Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Daniel-1.pdf

Jakiej Ewangelii Wierzysz?

Jakiej Ewangelii Wierzysz?

Biblia wspomina o DWÓCH ewangeliach. Jednak wydaje się, że większość ludzi traktuje je jako jedną i tą samą. Może sobie myślicie: dwie ewangelie?? O czym ty mówisz? Jest tylko jedna ewangelia!

– Tak? Jesteście tego pewni?

– Oczywiście! Jest to ewangelia Jezusa Chrystusa!

Dobra… Wgrzebmy się do Biblii w tej sprawie. Musimy zrozumieć, że absolutnie niezbędne jest, byśmy dokładnie rozumieli, czym jest ewangelia Jezusa Chrystusa. Paweł przestrzega przed ludźmi głoszącymi inną ewangelię. Zatem, w jaką ewangelię ty wierzysz? Czy wierzysz w prawdziwą ewangelię Jezusa Chrystusa? Czy też może idziesz za inną ewangelią, przed jaką ostrzegał Paweł?

2 Kor 11:4 mówi:
Bo jeśli kto przychodzi i mówi wam o jakimś *innym Jezusie* niż ten, o którym my wam mówiliśmy, albo jeśli przyjmujecie ducha innego niż ten, którego otrzymaliście, albo przyjmujecie jakąś *ewangelię inną* niż Ewangelia, którą już przyjęliście, to znosicie takiego całkiem dobrze!

Czy przyjęliście może innego Jezusa, który jest inny niż ten z Pisma? Oczywiście, że nie! Prawda? Czy przyjęliście inną ewangelię? Oczywiście, że nie przyjęliście. Prawda? Ale co, jeśli tak zrobiliście? Czy bylibyście skłonni to przyznać, gdyby zostało wam to przedstawione? Zbyt wielu ludzi jest tak zakorzenionych w tym, w czym zostali wychowani, by wierzyć, że nawet nie mogą sobie wyobrazić, że mogą się mylić.

Galacjan 1:6-7 mówi:
Zdumiony jestem, że tak się wam śpieszy, aby się odsunąć ode mnie, od tego, który z łaski Mesjasza wezwał was, i aby zwrócić się ku jakiejś innej rzekomej ewangelii, która nie jest wcale żadną ewangelią! Chodzi po prostu o to, że pewni ludzie nie dają wam spokoju i usiłują wypaczyć prawdziwą ewangelię Mesjasza.

Ludzie wykrzywiali ewangelię Chrystusa. A teraz, czy wiesz, co to jest ewangelia Chrystusa? Uważaj, co na to odpowiesz. Bo może nie jest tym, co sądzisz. Czytamy dalsze wersety.

Wersety 8-9.
Gdybyśmy jednak nawet my – albo też nawet i anioł z nieba! – mieli wam oznajmić jakąś ewangelię przeciwną tej ewangelii, którą wam faktycznie oznajmiliśmy – niech taki ktoś będzie przeklęty na wieki! Już powiedzieliśmy i mówię to jeszcze raz: jeśli ktoś głosi wam ewangelię przeciwną temu, co otrzymaliście, niech będzie przeklęty na wieki!

Są to dość mocne słowa. I w całości opierają się na prawdziwym zrozumieniu, czym jest ewangelia Chrystusa. W większości wierzy się, że ewangelia Chrystusa to przesłanie o Nim – umieraniu na krzyżu i powstaniu z martwych. Cóż, to z pewnością jest dobra nowina! I są na to odpowiednie wersety. A ja jestem tu dzisiaj, by powiedzieć wam, to nie jest ewangelia Jaszua, ewangelia Chrystusa.

Zanim zaczniecie krzyczeć: herezja!, pozwólcie mi zadać wam pytanie. Czy ewangelia Jaszua (Jezusa Chrystusa), ta, w jaką wy wierzycie, czy jest ona czymś, czemu należy być posłusznym? To właśnie tu, w tym miejscu, większość powie: nie, to coś, w co się wierzy! Ona nie ma nic wspólnego z uczynkami! Jeśli tak jest, to dlaczego w 2 Tesaloniczan czytamy coś takiego?

2 Tesaloniczan 1:8
Ukarze On wtedy tych, którzy nie znają Boga, czyli tych, którzy nie słuchają ewangelii naszego Pana Jezusa i nie są jej posłuszni.

Proszę zauważyć, że powiedziano tu: i nie są posłuszni ewangelii naszego Pana, Jezusa. Jeszcze raz – mnóstwo ludzi dziś nie wierzy, że ewangelię trzeba przestrzegać. Lecz tutaj widzimy, że istnieje ewangelia, jaką trzeba przestrzegać. I jest to ewangelia Jaszua – naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Jeśli więc wierzysz w ewangelię, której nie trzeba przestrzegać, to czy idziesz za ewangelią, przed jaką przestrzegał Paweł?

Widzicie, mamy ewangelię Jaszua i ewangelię „o” Jaszua. Ewangelia Jaszua to taka ewangelia, jaką głosił sam Jaszua. Ta druga to znowu ewangelia o Nim. Podczas gdy wielu ludzi skupia się na wersetach mówiących o Jaszua, musimy wiedzieć, że to nie jest ta sama ewangelia, jaką Jaszua zwiastował. Wiem, że wielu z was może mieć z tym problemy. Skupmy się zatem na tej ewangelii, nad którą wielu się nie zastanawia. Jeśli mówimy, że ewangelia jest TYLKO o Jaszua, który umiera na krzyżu za nasze grzechy, to jak może być ona tą ewangelią, jaką głosił Jaszua, gdy weźmiemy pod uwagę następujące wersety?

Łukasz 20:1
Pewnego dnia, gdy Jaszua nauczał lud w Świątyni, głosząc ewangelię, główni kapłani i nauczyciele Tory wraz ze starszymi podeszli do Niego. A tutaj uczniowie głosili.

Łukasz 9:6
Wyruszyli i szli od wioski do wioski, wszędzie uzdrawiając i zwiastując ewangelię.

Zatem czy Jaszua chodził i mówił ludziom, że zamierza umrzeć na krzyżu za ich grzechy? Nie! Gdyby tak było, to faryzeusze nie staraliby się go zabić. Czy w Łukaszu 9 uczniowie chodzili i głosili, że Jaszua ma zamiar umrzeć na krzyżu? Nie! Gdyby tak było, to nie byliby tacy przygnębieni, kiedy faktycznie już zmarł. Piotr nie zapierałby się go. Wszyscy by mówili: hej, dzieje się dokładnie, jak zwiastowaliśmy. Spójrzmy dodatkowo, co dzieje się w Marku 9.

Marek 9:9-10
Kiedy schodzili z góry, [Jezus] przestrzegł ich, aby nikomu nie mówili, co widzieli, aż Syn Człowieczy powstanie z martwych. Zatrzymali więc to dla siebie, ale wciąż pytali się nawzajem: Co to jest, to „powstanie z martwych”? Nie zrozumieli Jego słów, gdy mówił im, że umrze, a potem powstanie z martwych.

To samo widzimy w Marku 9:30-32. Po wyjściu stamtąd szli dalej przez Galileę. Jaszua nie chciał, żeby ktoś wiedział, gdzie byli, bo nauczał swoich uczniów. Powiedział im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi, którzy Go zgładzą, ale kiedy zostanie zabity, trzy dni później powstanie. Lecz oni nie rozumieli, o czym On mówi, a bali się Go pytać.

To właśnie jest ewangelia „o” Jaszua, lecz nie jest to ewangelia, jaką oni głosili. Jaka więc była ewangelia, którą zwiastowali Jaszua i uczniowie. To jest ta ewangelia Jaszua (Jezusa). Ta, jaką On sam głosił. Ewangelia Jezusa Chrystusa. Jaką ewangelię mógł On głosić? Chodzi mi o to, jaka ewangelia istniała, którą by mógł głosić. Czyż nie? Powtarzam, według 2 Tesaloniczan, ewangelia Jezusa Chrystusa to coś, czego trzeba przestrzegać. To samo znajdujemy również w 1 Piotra.

1 Piotra 4:17
Bo nadszedł czas, aby zaczął się sąd. Rozpoczyna się on od domu Bożego, a jeśli rozpoczyna się od nas, to jaki będzie skutek dla tych, którzy nie są posłuszni Bożej ewangelii?

Werset ten sugeruje, że ewangelia Jezusa jest Bożą ewangelią, gdyż obu trzeba być posłusznym. Na dodatek dobrze wiemy, że wszystko, co mówił i czynił Jaszua, pochodzi od Ojca.

Jan 14:10
Czy nie wierzysz, że jestem zjednoczony z Ojcem, a Ojciec jest zjednoczony ze mną? To, co wam mówię, nie mówię sam z siebie. To Ojciec, który żyje we mnie, czyni swe własne dzieła.

Jan 14:24
Ten, kto mnie nie kocha, nie zachowuje moich słów. A słowo, które słyszycie, nie jest moje własne, ale Ojca, który mnie posłał.

Czyli, co jest Bożą ewangelią, którą zwiastował Jaszua? Cóż… według autora Hebrajczyków, ta ewangelia jest dokładnie tą samą ewangelią, jaka została dana tym ludziom, którzy wyszli z Egiptu. Brzmi szalenie, co? Przeczytajmy to z księgi Hebrajczyków.

Hebrajczyków 3:16-19
… którzy to, gdy usłyszeli – zbuntowali się? Czyż nie wszyscy, co wyszli z Egiptu przez Mojżesza? A na których się gniewał czterdzieści lat? Czyż nie na tych, co zgrzeszyli i których trupy padły na pustkowiu? A którym przysiągł, że nie wejdą do Jego miejsca odpoczynku; czyż nie tym, co byli nieposłusznymi? Więc widzimy, że nie mogli wejść z powodu braku wiary.

Jak już zostało wcześniej pokazane, zauważcie, proszę, jak te wersety pokazują, że bunt, grzech i nieposłuszeństwo przyrównane są do braku wiary. Pokazuje nam to, że wiara i czyny zawsze muszą iść ze sobą. Wiara bez uczynków jest martwa. Skoro niewiara = nieposłuszeństwo, to wiara = posłuszeństwo. Hebrajczyków 4:2 pokazuje nam, że otrzymali oni ewangelię. Jaką więc ewangelię otrzymali ci, pod Mojżeszem? To była TORA! Co widzimy w wersecie 6. Była ona czymś, czemu trzeba było być posłusznym. To właśnie widzieliśmy w 2 Tesaloniczan i 1 Piotra. Tak więc jest to Tora. To jest właśnie Boża ewangelia, jakiej trzeba być posłusznym. To Torę zwiastował Jaszua i nawoływał, by jej przestrzegać. To dlatego mówił te rzeczy, jakie mówił. Jak np. to w Mateuszu 5:18. Tak jest! Powiadam wam, że dopóki niebo i ziemia nie przeminą, nie zniknie z Tory nawet jeden jud ani kreska, aż wydarzy się wszystko, co musi się wydarzyć.

A także w Mateuszu 23:1-3 Wtedy Jaszua zwrócił się do tłumów i swoich uczniów: Nauczyciele Tory i faryzeusze – mówił – siedzą na miejscu Mojżesza. Co zatem on (Mojżesz) mówi, dołóżcie starań, aby to czynić. Ale nie róbcie tego, co robią oni, gdyż oni mówią, ale nie czynią!

Takie coś zwiastował Jaszua. Takie coś zwiastowali Jego uczniowie. Tora – to jest Boża ewangelia, której trzeba przestrzegać! Dzisiaj także powinniśmy podążać za Torą. Nie powinniśmy się jej wstydzić.

Rzymian 1:16-17
Bo nie wstydzę się ewangelii, jest ona bowiem potężnym Bożym narzędziem niesienia zbawienia każdemu, kto wytrwale ufa, szczególnie Żydowi, ale w równym stopniu nie-Żydowi. Bo w niej objawiono, w jaki sposób Bóg czyni ludzi sprawiedliwymi w swoich oczach; od początku zaś do końca dzieje się to przez ufność. Jak to ujmuje Tanach: Lecz człowiek sprawiedliwy żył będzie przez ufanie.

Powiedziane jest: każdemu, kto wierzy. A kto wierzy? Powtarzam, jak mówi księga Hebrajczyków: Ci, którzy wierzą to ci, którzy przestrzegają. Niewiara równa się nieposłuszeństwu. A wiara przyrównana jest do posłuszeństwa. Tak, Jaszua umierający na krzyżu i potem zmartwychwstający z całą pewnością jest dobrą nowiną. Jak wspomniano o tym w 2 Tymoteuszu 2:8. Mamy jednak ewangelię, jakiej trzeba być posłusznym. I ta ewangelia jest ewangelią, o której Jaszua uczył, że każdy musi być jej posłuszny. Ta ewangelia jest także tą ewangelią, jaką uczniowie uczyli, że każdy musi iść za nią. Ta ewangelia to Boża ewangelia. Jest nią Tora.

Jeśli idziesz za ewangelią, która nie wymaga od ciebie posłuszeństwa, to podążasz za inną ewangelią. Idziesz za innym Jezusem niż ten, jakiego mamy w Piśmie. Bądź dziś posłuszny ewangelii, jaką głosił Jaszua. Idź za Torą. Jak wspominaliśmy wcześniej, posłuszeństwo cię nie zbawi. Pokazuje tylko, że idziesz za Nim. Idziesz za swoim zbawieniem. Idziesz za tym, kto przyniósł ci zbawienie, kto dał ci zbawienie. Idziesz za Nim – to właśnie pokazuje posłuszeństwo. A On dał nam to, za czym mamy podążać w posłuszeństwie – dał nam Torę.

To wszystko, co mam. Myśl nad tym. Módl się o to. A najważniejsze – bądź wykonawcą Słowa, a nie tylko słuchaczem.

Do następnego razu. Szalom.

tłumaczenie – Bogusław Kluz



Pobierz to nauczanie w pdf – Jakiej_ewangelii_wierzysz.pdf

Jesienne Święta Jahwe 2021

Jesienne Święta Jahwe 2021

9 września – Święto Trąbienia
18 września – Jom Kippur (Święto Przebaczeń)
23-29 września – Sukkot (Święto Namiotów)
30 września – Ostatni Wielki Dzień

(Proszę pamiętać, że biblijny dzień zaczyna się wieczorem poprzedniego dnia)
(To tak dla przypomnienia 🙂 )

Wody zbawienia

Wody zbawienia…

W I wieku, podczas Święta Sukkot, na jakie chodził Jaszua, faryzeusze odprawiali ceremonię ‘lania wody’.
Z czym ona się wiązała i z czym walczył Jaszua, gdy “w ostatnim, wielkim dniu tego święta, Jaszua stanął i wołał: Jeśli ktoś pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak mówi Pismo, rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza. A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w niego.”
(Jan 7:37-39)

Zapraszam do obejrzenia materiału wideo:


https://www.brighteon.com/dc157236-2d6e-4051-88bb-4c347d9626cd


Słyszeliście, że powiedziano

Słyszeliście, że powiedziano

Kilka tygodni po tym, jak odkryłem powiązania z Samarytanami, zostałem zaproszony do przedstawienia swoich odkryć przed niewielką grupą osób w Jerozolimie. Kiedy dzieliłem się swoimi odkryciami, coraz bardziej zdawałem sobie sprawę, że w greckiej wersji Jaszua – niektórzy mogliby Go nazwać „greckim Jezusem” – usunął wiele rzeczy z Tory i promował faryzeizm. Z drugiej strony, hebrajski Jaszua wydawał się próbować przywracać Torę, która została przytłoczona latami tradycji faryzejsko-rabinicznych oraz prawami stworzonymi przez człowieka. Przyłapałem się na tym, że głośno myślałem: czy hebrajski Jaszua był Karaimem?

Kiedy skończyłem dzielić się tym, czego się nauczyłem, niektórzy ze słuchaczy zadawali pytania. Jeden z nich zapytał, jak to wszystko pasuje do serii nauk, w których Jaszua mówi: „Słyszeliście, że powiedziano… ale ja wam mówię…”. Czy te nauki nie usuwały pewnych rzeczy z Tory? Nie zastanawiałem się nad tym, więc powiedziałem, że zajmę się tym i wrócę do niego z odpowiedzią.

Tego wieczoru przeczytałem fragment ze słowami „Słyszeliście, że powiedziano…” z Mateusza 5 z greckiej wersji. Faktycznie wydawało się, że unieważnia różne przykazania z Tory. Może miał rację? Może w ostateczności Jaszua przyszedł, aby usunąć część Tory? Jako Karaim nie byłem zaangażowany w to w żaden sposób, ale jako badacz tekstu pytanie dręczyło mój umysł. Jeśli Jaszua przyszedł, aby usunąć Torę, to jak to się zgadzało z fragmentem „ani jedna jota, ani jedna kreska” w Mateuszu 5:17, który wydaje się podtrzymywać nawet najdrobniejsze niuanse Tory? Czułem, że czegoś mi brakuje.

Jakiś tydzień później usiadłem z moim mesjanistycznym przyjacielem i wspólnie przeczytaliśmy piąty rozdział Mateusza. Jedną z sekcji, która była szczególnie problematyczna z mojego punktu widzenia, był Mateusz 5:33-37:

Słyszeliście też, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, ale dotrzymasz Panu swych przysiąg. Lecz ja wam mówię: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, gdyż jest tronem Boga; ani na ziemię, gdyż jest podnóżkiem jego stóp, ani na Jerozolimę, gdyż jest miastem wielkiego króla. Ani na swoją głowę nie będziesz przysięgał, gdyż nie możesz jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Ale wasza mowa niech będzie: Tak – tak, nie – nie. A co jest ponadto, pochodzi od złego. [UBG]

„Grecki Jezus” bardzo wyraźnie mówił, żeby nie składać przysiąg, lecz mówić tylko „tak” lub „nie”.

Wyjaśniłem mojemu mesjanistycznemu przyjacielowi, że jako Karaim jest to dla mnie drażliwy temat. Jedną z rzeczy, których nauczyłem się od moich rabinów, było to, że wymawianie imienia Stwórcy jest całkowicie zabronione. Początkowo przyjąłem tę doktrynę, nawet po tym, jak zostałem Karaimem; było to tak zakorzenione, że stało się drugą naturą. Ale pewnego dnia stary karaimski mędrzec, u którego studiowałem, imieniem Mordechaj Alfandari, kazał mi usiąść i poprosił, abym przeczytał na głos Księgę Wyjścia 3:15:

I mówił jeszcze Bóg do Mojżesza: Tak powiesz synom Izraela: Jahwe, Bóg waszych ojców, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba, posłał mnie do was. To jest moje imię na wieki i takim ma pozostać w pamięci po wszystkie pokolenia.

Kiedy czytałem ten werset na głos, zdałem sobie sprawę, jak bardzo się myliłem. Tutaj jest wyraźnie napisane, że wiecznym imieniem Stwórcy jest Jehowa, wymawiane przez niektórych jako Jahwe, Jihwe itp. Jednak w rabinicznym zakazie używania tego imienia, przeczytałem ten werset tak, jakby mówił: „Adonai (Pan)… to jest Moje imię na wieki i takim ma pozostać w pamięci po wszystkie pokolenia”. Zakaz używania tego imienia stworzył mentalną blokadę, która zmieniła wieczne imię na „Pan”, mimo tego, że słowo Jahwe było tuż przede mną w tekście hebrajskim. Kiedy zdałem sobie z tego sprawę, przyszły mi na myśl słowa proroka: „Mają oczy, ale nie widzą” (Jeremiasz 5:21).

Przypomniałem sobie, jak kiedyś zastanawiałem się, co oznaczał ten werset, mówiący, że Jahwe jest Jego „pamiątką” z pokolenia na pokolenie. Chodzi mi o to, że wygląda to tak, jakby Jahwe był nieżywy, skoro ma pomnik! Później, kiedy zacząłem mówić biegle po hebrajsku, odkryłem, że to po prostu okropne tłumaczenie. Hebrajskim słowem zwykle tłumaczonym jako „pomnik” jest zikhri. To słowo pochodzi od rdzenia zkr, który w rzeczywistości ma szersze znaczenie niż tylko zwyczajny „pomnik”. Oznacza on „odnosić się do czegoś” albo umysłem („pamiętać/pomnik”), albo ustami („wspominać”). Ten sam rdzeń pojawia się w Księdze Wyjścia 23:13, gdzie jest napisane: „…nie wspominajcie (tazkiru od rdzenia zkr) też imienia obcych bogów, niech nie będzie słyszane z twoich ust”. Zatem w Księdze Wyjścia 3:15 tak naprawdę jest napisane: „to jest moje imię na zawsze, to jest zikhri, moje wspominanie, z pokolenia na pokolenie”. Oznacza to, że Pismo Święte wymaga od nas, abyśmy wspominali Go pod Jego wiecznym imieniem Jahwe! Zgadza się to z wyraźnym przykazaniem, by przysięgać na imię Jahwe. Na przykład, Księga Powtórzonego Prawa 6:13 „Będziesz się bał Jahwe, swego Boga, i będziesz mu służyć, i na jego imię przysięgać”. Jest to jasne i jednoznaczne przykazanie, aby składać przysięgi w imieniu Jahwe. Podobnie w Księdze Powtórzonego Prawa 10:20: „Będziesz się bał Jahwe, swego Boga, jemu będziesz służył, do niego będziesz lgnąć i na jego imię będziesz przysięgał”.

Praktyka przysięgania w imię Jahwe jest czymś, co widać w całym Tanachu. Na przykład w 1 Król. 2:23 król Salomon ślubuje, wzywając imienia Jahwe: „Niech Jahwe mi to uczyni i tamto dorzuci…” Praktycznie rzuca na siebie klątwę, żeby Jahwe go ukarał w taki a taki sposób, jeśli kłamie lub nie wypełni warunków swojego ślubu. W 1 Samuela 20:3 widzimy Dawida, który składa ślub: „Jako żyje Jahwe…”. W Księdze Jeremiasza 12:16 znajduje się bardzo ważne proroctwo o czasach ostatecznych, związane z formułą ślubowania: „Jako żyje Jahwe”:

I jeśli dokładnie się nauczą dróg mojego ludu, i będą przysięgać na moje imię, mówiąc: Jahwe żyje, podobnie jak nauczali mój lud przysięgać na Baala, wtedy zostaną zbudowani wśród mego ludu. (Jeremiasz 12:16)

Zawsze fascynowało mnie to proroctwo, ponieważ skierowane jest ono do pogan, a nie do Izraelitów! Skierowane jest do tych pogan, którzy uczyli Izraela przysięgać na Baala. Jeśli ci poganie nauczą się przysięgać słowami „Jak żyje Jahwe”, wtedy staną się częścią narodu-przymierza. Oczywiście tak się jeszcze nie stało. Jak na razie większość Izraelitów zapomniała, jak przysięgać „Jak żyje Jahwe” i nie wiem o zbyt wielu poganach, którzy by tak robili. Jednak jest to obietnica mówiąca, że w czasach ostatecznych poganie nauczą się przysięgać w imię Jahwe i przez to zostaną wbudowani w Izrael. Dlatego tak bardzo się zdziwiłem, kiedy zobaczyłem w Greckim Mateuszu (5:33-37), że Jezus zrezygnował z przysięgania, mówiąc nawet, że ten, który przysięga, jest od „Złego”. Jeśli Jezus naprawdę tak powiedział, to nie tylko unieważniałby Torę, ale opóźniał wypełnienie się proroctwa Jeremiasza o czasach ostatecznych. Zanim wydałem ostateczny wyrok na Jaszuę, postanowiłem jeszcze raz sprawdzić hebrajski tekst. To, co znalazłem, było niewielką różnicą, ale była to różnica między dniem a nocą. W Hebrajskim Mateuszu Jaszua mówi:

(33) Słyszeliście jeszcze, co powiedzieli starożytni: „Nie będziesz fałszywie przysięgać na moje imię” [Kapłańska 19:12], ale musisz dotrzymać swego ślubu Jahwe [parafraza Powtórzonego Prawa 23:21]. (34) Ale ja wam powiadam, abyście nie przysięgali fałszywie na nic, ani na niebo, które jest tronem Bożym, (35) ani na ziemię, która jest podnóżkiem nóg Jego, ani na [Jerozolimę], która jest Jego miastem, (36) ani na swoją głowę, bo nie możesz uczynić jednego włosa białym lub czarnym, (37) ale niech twoje tak będzie tak, a twoim nie, nie. Wszystko, co do tego dodamy, jest złem. (Hebrajski Mateusz 5:33-37)1

To, co Jaszua mówi w Hebrajskim [Mateuszu], to nie przysięgać fałszywie! W Księdze Kapłańskiej 19:12 Tora mówi, aby nie przysięgać fałszywie w imię Jahwe. Wydaje się, że niektórzy faryzeusze uznali to za pozwolenie na fałszywe przysięganie, dopóki nie używano imienia Jahwe. Ta dziwna doktryna opierała się na nadinterpretacji słów Księgi Kapłańskiej 19:12: „nie będziesz fałszywie przysięgać na Moje imię”. Faryzeusze przyjęli, że tak długo, jak nie przysięgasz na imię Jahwe, możesz przysięgać fałszywie. Jaszua protestuje, że na nic nie wolno fałszywie przysięgać. Nie ma znaczenia, czy przysięga jest „na Jahwe” czy „na Jerozolimę”. Każda przysięga „na cokolwiek” jest wiążąca. Jeśli powiesz tak, przysięgam, że zrobię to a to, to bez względu na to, na co przysięgałeś, musisz dotrzymać słowa. To samo jest prawdą, jeśli mówisz: Nie, przysięgam, że nie zrobię tego i tego; musisz się tego trzymać.

Jaszua kończy swoje napomnienie parafrazą Księgi Powtórzonego Prawa 4:2, która mówi, aby nie dodawać do Tory: „Wszystko, co do tego dodamy, jest złem”. Jaszua potwierdza tę podstawową zasadę Tory, prawdopodobnie po to, by uciszyć każdego, kto mógłby pomyśleć, że On sam dodaje do Tory. To, że wymienia on fałszywe przysięganie na cokolwiek w zakazie „Nie będziesz fałszywie przysięgać na Moje imię” (Księga Kapłańska 19:12) nie ma znamienia dodawania do Tory. Zamiast tego po prostu ukazuje podstawową zasadę przykazania Tory, która ma zakazać wszelkiego rodzaju fałszywych ślubów, nie tylko tych złożonych w imię Jahwe. Jaszua powtarza zakaz dodawania do Tory, aby wyjaśnić swoim uczniom, że nie dodaje do Tory i nigdy by tego nie zrobił, ponieważ cokolwiek dodane do Tory jest złe! Różnica między Greckim a Hebrajskim [Mateuszem] jest fundamentalna! Grecki IESOUS znosi całe przykazania z Tory, podczas gdy Hebrajski Jaszua zdaje się potwierdzać Torę2.

Kilka tygodni później spotkałem się z kilkoma mesjańskimi przyjaciółmi, którzy byli na pierwszym spotkaniu, na jakim dzieliłem się Hebrajskim Mateuszem. Zapytali, czy moglibyśmy się spotkać i dokładniej przyjrzeć się niektórym problemom w tekście Hebrajskiego Mateusza. Jako Karaim zawsze nalegam, aby ludzie pokazywali mi, gdzie coś jest napisane, żebym sam mógł to zobaczyć i byłem zadowolony, że inni robią tak samo. Przyjrzeliśmy się kwestii przysięgania i podzieliłem się tym, co znalazłem. Jeden z nich zapytał, czy znam jakąkolwiek opinię faryzeuszy, która mówi, że ślubowanie jest wiążące tylko wtedy, gdy używa się imienia Jahwe. Przyjrzałem się temu pytaniu, ale nie znalazłem w Talmudzie żadnego odniesienia na ten temat. Każdy, kto studiował Talmud, wie, że w każdym możliwym punkcie prawa religijnego istnieją zwykle dwie diametralnie przeciwstawne opinie. Jeden rabin może powiedzieć, że pewna rzecz jest czysta, podczas gdy inny uzna ją za nieczystą. W myśleniu faryzeuszów nie jest to sprzeczne, przy założeniu, że Tora Ustna została objawiona na Górze Synaj. Sam Talmud wyjaśnia, że gdy dwóch rabinów prezentuje diametralnie przeciwstawne poglądy, „zarówno te, jak i tamte są słowami żywego Boga3”. Innymi słowy, kiedy Bóg objawił „Ustną” Torę na Górze Synaj, dał Mojżeszowi dwa sprzeczne orzeczenia dotyczące każdego szczegółu prawa. Niektórzy rabini wyjaśniają, że pierwsza opinia dotyczy obecnej epoki, podczas gdy druga opinia zacznie obowiązywać dopiero po nadejściu przyszłego Mesjasza. Pomimo tej różnorodności opinii w Talmudzie, nie znalazłem żadnego dowodu na to, że faryzeusze wierzyli, iż ślub, który pomija imię Jahwe, nie jest wiążący. Zasugerowałem, że być może opinia faryzeuszy, która uważała przysięgę bez imienia za niewiążącą, po prostu nie została odnotowana w Talmudzie. Wiemy, że wiele nauk faryzeuszy zostało utraconych. I rzeczywiście, co najmniej jedna trzecia Talmudu Jerozolimskiego została całkowicie stracona4! Gdy te słowa wyszły z moich ust, miałem przed sobą Hebrajskiego Mateusza 23 i spojrzałem tam, i było tam potwierdzenie tego, co zasugerowałem jako teorię! Zacząłem czytać:

(16) Biada wam, ślepe krzesła, którzy mówicie, że ten, kto przysięga na świątynię, nie jest zobowiązany, ale ten, kto przysięga na cokolwiek, co jest poświęcone budynkowi świątyni, jest zobowiązany do zapłaty (wypełnienia). (17) Szaleni i ślepi! Co jest większe, świątynia czy rzecz, która jest poświęcona do świątyni? (18) I [mówicie] ten, kto przysięga na ołtarz, nie jest zobowiązany, ale ten, kto przysięga przynieść ofiarę, musi ją dać. (19) Co jest większe, ofiara czy ołtarz? Świątynia czy ofiara? (20) Kto przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim jest. (Hebrajski Mateusz 23:16-20)5

W tym fragmencie Jaszua przemawia do faryzeuszy. Wcześniej powiedział, że siedzą na krześle Mojżesza, a teraz nazywa ich po hebrajsku „wy, ślepe krzesła”; siedzą na fotelu lub „krześle” Mojżesza, ale przysłowiowo są ślepi. Następnie krytykuje ich za mówienie, że jeśli ktoś przysięga „na świątynię” lub „na ołtarz”, nie jest związany tą przysięgą. To jest dokładnie ten pogląd, przeciwko któremu Jaszua wypowiada się w Mateuszu 5:33-37, kiedy mówi, aby nie przysięgać fałszywie na nic, nawet na „Jerozolimę”. Co jest znaczące w Ewangelii Mateusza 23:16-20, to to, że hebrajski i grecki zasadniczo się nie różnią. W obu tekstach Jaszua mówi, że przysięgi i śluby są wiążące bez względu na to, na co są składane. Nie daje tu żadnej wskazówki, że jest przeciwny składaniu ślubów, ani nie wskazuje, że osoba, która przysięga „na świątynię” lub ślubuje „na ołtarz”, należy do „złego”. Wręcz przeciwnie, zarówno w języku hebrajskim, jak i greckim, Jaszua podtrzymuje zasadę zakazu składania fałszywej przysięgi w imię Jahwe, co de facto jest zakazem wszelkiej fałszywej przysięgi. Tutaj ponownie Hebrajski Jaszua próbował przywrócić lud do Tory po tym, jak faryzeusze sprowadzili ich na manowce.

tłumaczył – Bogusław Kluz

Rozważanie to oparte jest o książkę pt. „Hebrajski Jaszua kontra grecki Jezus”, napisaną przez Nehemia Gordona.

1Mateusz 5:33-37 w Hebrajskim Mateuszu Szem-Towa:


Rabiniczne „eufemizmy” elokim i h’ zostały przywrócone do pierwotnych (odpowiednio) elohim i yhwh we wszystkich zamieszczonych cytatach Hebrajskiego Mateusza Szem-Towa. Zobacz także dyskusję na temat przysięgania u Howarda 1995, s. 213-214. Porównaj też Jakuba 5:12.

2IESOUS to grecka forma Jezusa, która różni się od hebrajskiego Jaszua.

3„Rabin Abba powiedział w imieniu Samuela: Przez trzy lata Dom Szammaja i Dom Hillela były podzielone. Każdy mówił, że prawo jest według nas. Wtedy z nieba wyszedł głos i rzekł: ‘Zarówno te, jak i tamte są słowa Boga żywego.’” (Talmud Babiloński, Erubin 13b)

4Konkretnie, nakazy Talmudu Jerozolimskiego dotyczące Kodaszim i Tohorot (z wyjątkiem trzech rozdziałów), wspominane przez średniowiecznych autorów, już nie istnieją.

5Mateusz 23:16-20 w Hebrajskim Mateuszu Szem-Towa:

Pobierz to nauczanie w pliku pdf – Słyszeliście-że-powiedziano.pdf

Czy mamy dzisiaj kapłaństwo Melchizedeka na ziemi? Bynajmniej!

Czy mamy dzisiaj kapłaństwo Melchizedeka na ziemi? Bynajmniej!

Zapraszam do obejrzenia kolejnego nauczania. Tym razem zajmiemy się omówieniem, czy we współczesnych czasach mamy na ziemi kapłaństwo według porządku Melchizedeka i czy my, wierzący, w nim jesteśmy.

________________________________________________________

________________________________________________________

https://www.brighteon.com/2f52e22e-9fb5-4906-98f3-c9fd3b52e611

________________________________________________________

Kapłaństwo melchizedekowe na ziemi dzisiaj?
Absolutnie nie!

Link do materiału wideo: Kapłaństwo melchizedekowe-na ziemi? Absolutnie!

Dzisiejsze nauczanie, w mojej opinii, będzie jednym z tych, które jest kontrowersyjne, a ja staram się trzymać z daleka od kontrowersyjnych nauczań. I choć uczę Tory, co samo w sobie już jest kontrowersyjne w tym świecie, to dzisiejsze nauczanie nazywa się:

Nigdy nie będzie kapłaństwa melchizedekowego na ziemi!” – Jeśli chodzi o dzisiaj.

Wiem, że to trudne, ale przedstawimy dowody, patrząc z prawnego punktu widzenia. Jak wiecie, od 22 lat uczę o Świątyni, a moim nauczycielem jest Joseph Good, który uczy o Świątyni już ponad 40 lat. Jedną z rzeczy, jakie zrobiłem, to wróciłem na studia, by poznać starożytną historię Bliskiego Wschodu. I jestem bardzo wdzięczny, że próbowałem dotrzymać obietnicy, jaką złożyłem ojcu dawno temu, pod koniec lat 80-tych, kiedy chciałem grać w profesjonalnego baseballa, a on był zaniepokojony moją edukacją. Więc powiedziałem mu, że zamierzam kiedyś ukończyć studia. Kiedyś to wszystko skończę, byś był ze mnie dumny. Cóż, umarł w roku. Do tego czasu nie miałem jeszcze licencjatu ani magistra. Postanowiłem uczyć się tego w kontekście starożytnej historii Bliskiego Wschodu oraz Historii Biblijnej.

To, co zrobię dzisiaj, to podzielę się z wami wszystkimi wersetami, jakie badałem w kontekście Bliskiego Wschodu, zanim wróciłem na studia. To dlatego zdecydowałem się tam wrócić, bo bardzo pragnąłem zrozumieć ten temat w bardzo, bardzo głębokim wymiarze. I odkryłem, że pewnych rzeczy nauczałem niewłaściwie. Nauczałem pewnych rzeczy, które ja uważałem za słuszne, ale gdy przyjrzałem się dowodom – a pamiętajcie, to dowody ustanawiają prawdę – zawsze o tym pamiętajcie – to dowody stanowią prawdę – i musimy pozbyć się strachu przed myśleniem, że musimy mieć rację we wszystkim, że nie możemy się mylić. Odkryłem też, że bez mojej intencji uczyłem czegoś ludzi nieprawidłowo. Kiedy wróciłem do dowodów, naprawiam to. I chcę się z wami podzielić tym, co znalazłem. Będziemy dziś czytać wiele wersetów. Chcę wam dać pewien wgląd w to, dlaczego już nie wierzę, że Boże Królestwo, czyli my, jesteśmy w porządku Melchizedeka. Nie musicie mi wierzyć. Pozwólcie mi jednak przedstawić moją rację.

Ta sprawa krąży już od jakiegoś czasu. Wspólnym mianownikiem jest to, że 99,9% ciała Mesjasza w Torze nie studiuje Świątyni. Wiecie, że to prawda. Świątynia jest najbardziej zaniedbanym obszarem studiowania Biblii. Zdecydowałem więc, że będę studiować Świątynię. Że skupię się na wszystkim, co dotyczy Świątyni. Na tym, co rozchodzi się ze Świątyni na zewnątrz, jak uczy nas Księga Wyjścia, gdy budowano Przybytek. Ze środka na zewnątrz. A dopiero potem zacznę uzupełniać to, czego się nauczyłem o wnętrzu Świątyni. Wszystko związane z historią, archeologią, geografią starożytnego Bliskiego Wschodu, traktatami prawnymi.

To, co zrobię na początku, to podzielę się z wami genealogią Aarona. Wielu ludzi studiując Biblię, studiując kapłaństwo, nie ma pojęcia o różnicy między rodziną kapłańską i rodziną Lewitów. Choć wszyscy kapłani są Lewitami, nie wszyscy Lewici są kapłanami. Skąd to wiemy? Spójrzmy na diagram. Na tym diagramie, który mam z programu Logos (szukajcie go na logos.com), to jest niektóre z rzeczy, jakie mam. Mamy tutaj Lewitów – powiększę to, by było lepiej widoczne – zrobię to na tyle duże, byście widzieli. Tutaj mamy Lewiego, który miał trzech synów. Gerszon, Kehat i Merari. Teraz z trzech synów mamy Kehata. Kehat to jeden z trzech synów Lewiego, na którym musimy się skupić. Ponieważ z Kehat miał Amrama, Ishara, Chebrona, Uzziela, Aminadaba. Oni wszyscy są Lewitami. Wszyscy. Tutaj Merari i jego synowie, Gerszon i jego synowie. Ishar, Chebron, Uzziel, Aminadab. Ale ja wam chcę pokazać, skąd pochodzi Mojżesz. Mojżesza pochodzi od Amrama. Z tej linii wywodzi się rodzina kapłańska. Aaron ma czterech synów: Nadab, Abihu, Eleazar, Itamar. Wiemy już, że Nadab i Abihu zginęli z powodu tego, co uczynili. Jest to przykład tego, dlaczego powiedziałem, że nikt nie może dziś wejść do Miejsca Najświętszego. I chociaż synowie Aarona, Nadab i Abihu, zostali wyświęceni, zostali konsekrowani, byli namaszczeni na kapłanów Boga w Przybytku, a mimo to nieproszeni weszli do Miejsca Najświętszego, w niewłaściwy dzień, nieproszeni, bez odpowiedniego upoważnienia, do Miejsca Najświętszego, i umarli.

Pomyślcie o tym logicznie, prosto, panie i panowie jurorzy, mamy dowody – numer jeden – jeśli synowie Aarona, którzy byli wyświęceni, byli namaszczeni, zostali przeznaczeni do służby w Namiocie, a nawet Miejsca Świętego, to kiedy nieproszeni weszli do Miejsca Najświętszego, choć ta praca była zarezerwowana tylko dla ich ojca Aarona, to jakim cudem my możemy wejść do Miejsca Najświętszego? Ludzie zaraz odpowiadają: a Księga Hebrajczyków mówi… Chwileczkę… otwórzmy sobie Hebrajczyków. Przeczytam z tej wersji, jaką mam. My w polskim skorzystamy z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej. W tej chwili naprawdę nie ma znaczenia, z jakiej wersji czytam, ale chcę wam powiedzieć, z jakiego przekładu czytam, bo będziemy czytać mnóstwo wersetów. Otwórzmy więc Hebrajczyków, rozdział 8, werset 4. Zobaczmy, dlaczego jestem w stanie wypowiadać takie odważne stwierdzenie, że kapłaństwo Melchizedekowe nigdy nie może być na ziemi. Chodzi o dzisiaj, ok? Hebrajczyków 8, przeczytam wersety od 1 do 4. A oto podsumowanie tego, co mówimy: mamy takiego najwyższego kapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach. Jest on sługą świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie człowieka. Każdy bowiem najwyższy kapłan jest ustanawiany do składania darów i ofiar. Dlatego było konieczne, żeby i ten miał co ofiarować. Gdyby zaś był na ziemi (chodzi o Jaszuę), nie byłby kapłanem, gdyż są tu inni kapłani, którzy ofiarują dary zgodnie z prawem (Torą).

Czyli autor Hebrajczyków wyraźnie nam mówi, że gdyby Jaszua był na ziemi, w ogóle nie byłby kapłanem. To wielkie stwierdzenie. Ponieważ jeśli sam Jaszua, syn żywego Elohim, który zmartwychwstał, który został naszym Arcykapłanem, ale tylko w Niebiańskiej Świątyni, w której, tak na marginesie, ty i ja nie możemy służyć. Ani Lewici, ani synowie Aarona nie mogą pełnić urzędu w Niebiańskiej Świątyni. Co zatem sprawia, że ty i ja uważamy, że jesteśmy teraz kapłanami na ziemi, skoro sam Jaszua nie będzie kapłanem na ziemi? Sam ten werset popiera to, z czym próbuję się dzisiaj z wami podzielić. Jeśli czytamy to w kontekście, to promuje to Jaszuę jako Arcykapłana w Niebiańskiej Świątyni. Jest to jedyne miejsce, w jakim może legalnie sprawować służbę, gdyż Bóg ustanowił przymierze z Aaronem i jego synami; jako przymierze nadania (lub grantu). Nadanie dla Aarona i jego synów. Za chwileczkę to omówimy. Teraz jednak staram się ustanowić fundamenty. Fundamenty, że tylko synowie Aarona mogą przebywać w Miejscu Świętym i Najświętszym, lub terenie świątynnym, jaki znamy. Są pewne dziedziny, które mogą robić tylko kapłani. Składanie ofiar, ołtarz, wszystkie święte naczynia, obsługę krwi. Więc jeśli obsługi krwi może dokonać tylko kapłan, a ty zabijasz baranka na Paschę i manipulujesz krwią, kładąc ją na odrzwiach swoich domów, to popełniasz przekroczenie uprawnień, a karą w Biblii za to była śmierć. Pokażę wam także dowody, gdy ktoś inny niż kapłan próbuje wykonywać pracę kapłana i płacą za to wysoką cenę, wysoką karę. Gadanie nic nie kosztuje. Musimy przedstawić dowody. Zaczynamy.

Dowód numer jeden. Według Biblii sam Jaszua w ogóle nie mógł być kapłanem na ziemi. Jeśli więc Jaszua nie może być, to dlaczego myślimy, że my możemy… według porządku Melchizedeka? Tak na marginesie, rzucam każdemu wyzwanie, gdziekolwiek, znajdźcie mi jeden werset w Piśmie, który dosłownie mówi, który literalnie mówi, że ty i ja jesteśmy kapłanami według porządku Melchizedeka… w Biblii. Że ty i ja, dzisiaj, jesteśmy według porządku Melchizedeka, w Biblii, w Nowym Testamencie. Nigdzie tego nie ma. Jedyne miejsce, jakie wymienia Melchizedeka to List do Hebrajczyków. I to w odniesieniu do Jaszua, a nie do nas. Czy jest powiedziane, że Królestwo jest Królestwem kapłańskim? Tak, ale jest różnica między funkcją a urzędem. Czy możemy sprawować urząd kapłański, oto jest pytanie? Czy możemy wykonywać tę funkcję? Dobrze, pozwólcie więc, że pokażę wam, jak możecie pełnić funkcję bez bycia kapłanem. Przejdźmy do Ezechiela. Przejdźmy do Ezechiela rozdział 44 werset 23. Eze 44:23-24 Używam innej Biblii i ma ona trochę inną kolejność ksiąg, do jakiej jestem przyzwyczajony. Zgubiłem się. Spróbuję od tyłu. Nie, tak źle. Eze 44:23-24 mówi tak: Będą uczyć mój lud różnicy pomiędzy tym, co święte, a tym, co nieświęte, a także mają uczyć rozróżniać pomiędzy tym, co nieczyste, a tym, co czyste. A gdy będzie jakiś spór, oni staną, aby sądzić, i będą sądzić według moich sądów. Będą przestrzegali moich praw i moich ustaw we wszystkie moje uroczyste święta i będą święcili moje szabaty.

Kim są ci ludzie, którzy będą to robić? Werset 15, który tak mówi. A werset 15 mówi: Lecz kapłani, Lewici, synowie Sadoka, którzy pełnili straż w mojej świątyni, gdy synowie Izraela odeszli ode mnie, oni zbliżą się do mnie, aby mi służyć, i staną przede mną, aby mi ofiarować tłuszcz i krew, mówi Pan Jahwe.

Więc teraz mamy synów Sadoka. Kim oni są? Wróćmy do genealogii, ponieważ wiele osób używa tego, aby powiedzieć, widzisz? Sadok. Melchizedek, gdyż sadok oznacza sprawiedliwy (sadik). Sprawiedliwy. Król sprawiedliwości. Tak naprawdę to są tytuły, to nie jakaś osoba. Melech sedek – czyli król sprawiedliwości. To nazwa pewnego porządku, to nawet nie jest osoba. Ok? Musimy więc pamiętać, kim ten Sadok jest tutaj. Według Pisma i genealogii, jaką tu mamy – przepraszam, ale to mi strasznie wariuje – w tej genealogii widzimy tu Eleazara, pod nim mamy Pinchasa, potem jest Abiszua, Amariasz, Jochanan, Szallum, Bukki, Achitub, Azariasz, Chilkiasz, Uzzi, Sadok. To jest ten Sadok, o którym mówi Biblia w czasach Dawida. Ok? Choć było kilku Sadoków. Sadok wywodzi się z linii Eleazara. Eleazar to syn Aarona. Pamiętajcie, wszyscy synowie Aarona są kapłanami. A oni wszyscy są Lewitami. Ale nie wszyscy Lewici są kapłanami. Wróćmy do tej listy, byście zobaczyli, o co mi chodzi. Spójrzcie na kursor pośrodku. Tu jest Amram, tutaj Mojżesz i Miriam. Oni są dziećmi Amrama, ale nie są kapłanami. Oni nie są kapłanami. To Aaron staje się ojcem wszystkich kapłanów i arcykapłanów. Ich wszystkich. Potem jest Nadab, Abihu, którzy umarli oraz Eleazar i Itamar. Z tych dwóch pochodzą wszyscy kapłani w historii Izraela. Czyli to jest ich genealogia. Ok? Czyli bardzo istotne jest, byśmy zrozumieli, że ci wszyscy goście są Lewitami, ale ci tutaj, z boku, nie są kapłanami. Oni są kuzynami, są w rodzinie. Jest to bardzo ważny temat. Ponieważ Kehat miał innego syna, nazywał się Aminadab, a Aminadab miał syna Koracha. Korach próbował przekroczyć uprawnienia służby Mojżesza i Aarona. Rzucił im wyzwanie i umarł. Korach i synowie Rubena zginęli, ponieważ kwestionowali autorytet Mojżesza i Aarona. Ponieważ to Aaron został wyświęcony, uświęcony, oddzielony, namaszczony do wykonywania pracy.

Pozwólcie, że teraz wam powiem, jak to wszystko działa z prawnej perspektywy starożytnego Bliskiego Wschodu. Mam tutaj segregator, chcę wam go pokazać, gdyż jest to część moich badań nt. starożytnych przymierzy Bliskiego Wschodu. W tym skoroszycie tutaj mam 25 artykułów. Mam takich 4 lub 5. Zostałem pobłogosławiony tym, że mogłem zebrać tak wiele artykułów, ponad 400, na temat przymierzy, przymierzy nadań (grantów) w starożytnym Bliskim Wschodzie. Przymierzy równości, struktury traktatów, języka, legalności, statutów, ceł, rytuałów, słowem wszystkiego. Mogłem, zostałem pobłogosławiony w tym, że mogłem dokonać badań w tej dziedzinie. I odkryłem pewien artykuł. Właściwie to mam kilka książek tego autora, a autor ten nazywa się Mosze Weinfeld. Mosze Weinfeld napisał rewelacyjną książkę na temat sprawiedliwości i prawości na starożytnym Bliskim Wschodzie i w Izraelu. Wielce ją polecam, byście ją zdobyli. Napisał także komentarz do 5 Księgi Mojżeszowej. Mam w końcu ten artykuł. Nazywa się: ‘Przymierza Nadań w Starym Testamencie i w Starożytnym Bliskim Wschodzie‘. Mam tutaj przed sobą ten artykuł. To nie jest jakaś osoba, pisząca artykuł i podająca swoją interpretację. Jest to osoba prowadząca badania na temat historii starożytnego Bliskiego Wschodu, potwierdzająca informacje. Wiemy to ze względu na bibliografię. Spójrzcie, muszą oni podać źródła swoich badań, muszą zamieścić na końcu całą bibliografię. Ok? Możecie sami sprawdzić to, co zamierzam przekazać. Mam zamiar wziąć ten artykuł mojego… mojego… jak to się nazywa? Mam go w pliku i zamierzam go umieścić na naszym czacie, byście sami poczytali. Zamierzam wam trochę poczytać historii starożytnego wschodu na temat przymierzy nadań (grantów).

Co to takiego ‘Przymierze Nadania’? Przyjrzymy się kapłaństwu z perspektywy przymierza nadania. Grant to po prostu dar Boga. Pamiętajcie, Paweł powiedział nam w Biblii, że dary Boże są nieodwołalne. Wiemy, że ziemia jest darem od Pana. Pan dał ją jako dar w jednostronnym przymierzu, jakie zawarł z Abrahamem. Genesis 15. Dał także synów Izraela, potomków, jako dar dla Abrahama, by Mu służyli. Także królowanie zostało dane Dawidowi. Wszyscy synowie Dawida są Żydami, ale nie wszyscy członkowie pokolenia Judy są synami Dawida. Ok. Tak samo, jak z kapłaństwem – Lewici – synowie Aarona. Czyli wszyscy Żydzi wywodzą się z plemienia Judy. Natomiast nie wszyscy ludzie z plemienia Judy mogą zostać królami z linii Dawida, ponieważ to przechodzi tylko w linii Dawida. Ta sama rzecz.

Przeczytam wam co nieco z tych stron. I muszę to zrobić, ponieważ stanowi to fundament. Biblijne i historyczne tło do zrozumienia tego, co mówi nam Biblia. Pamiętajcie – Biblia została napisana dla nas, ale nie do nas! Pismo Święte zostało napisane w określonych ramach czasowych, a cytat został wymyślony przez Jana Waltona. Biblia została skierowana do pewnego obszaru i środowiska, i czytamy sobie tamtą narrację, ale nie rozumiemy kontekstu tego, co zostało napisane. Przeczytam wam pewne rzeczy, które możecie porównać w Biblii, i język, jakiego używa Biblia, posiada prawną naturę. Gdy w końcu zrozumiesz biblijny język i sposób, w jaki jest zbudowany, kiedy będziesz czytać wersety, to będą miały doskonały sens. Kiedy rozumiesz kulturę i rytuały, to czytając wersety, wszystko będzie czyniło logiczną, doskonałą całość. Wszystko będzie idealnie do siebie pasować.

Pozwólcie, że przeczytam wam pierwszy paragraf ze strony 184 tego naszego artykułu. Mówi tak: Dwa typy przymierzy, jakie znajdujemy w Starym Testamencie: obligatoryjny typ – odzwierciedlony w przymierzu Boga z Izraelem; oraz typ przyrzeczenia – odzwierciedlony w Abrahamowym i Dawidowym. Uczeni rozumieją, że istnieje coś takiego jak suzeren i wasal, traktat suzeren-wasal, czyli jakiś pan lub patron oraz wasale, czyli słudzy. Takie coś stało się na górze Synaj. A także taki, który nazywa się nadaniem (grantem). Typu, zawierającego obietnicę – czyli, że Bóg daje obietnicę. Dał ją Abrahamowi, dał ją Dawidowi i dał ją także synom Aarona. Zbadamy to. Mówi coś takiego: Natura przymierza Boga z Izraelem została dokładnie zbadana i niedawno wyjaśniona poprzez porównanie ze sformułowaniami traktatowymi w starożytnym Bliskim Wschodzie. Natura przymierza Abrahamowego i Dawidowego jest jednak nadal niejasna i wymaga wyjaśnienia. Niniejsze badanie sugeruje nowy sposób rozumienia charakteru przymierzy Abrahamowego i Dawidowego, a w nich za pomocą porównania topologicznego i funkcjonalnego z formułą nadań (grantów) starożytnego Bliskiego Wschodu.

Chciałbym dokończyć swoją myśl na temat wersetów z Ezechiela, jakie czytałem, pomiędzy funkcją a urzędem, zanim przejdę dalej. Gdy idziesz do kogoś, by z nim porozmawiać… pamiętacie, mówiłem, że wszyscy mamy funkcję kapłana, ale nie wszyscy wykonujemy ten urząd. A najlepszym przykładem, jaki mogę wam dać, cofam się trochę, aby nie było tu żadnego zamieszania. Powiedzmy, że chodziłeś na studia prawnicze, ale nigdy nie uzyskałeś tytułu. Byłeś na studiach prawniczych, ale nigdy nie zdałeś egzaminu końcowego. Studiowałeś prawo, jesteś w tym bardzo dobry, mógłbyś być świetnym prawnikiem, ale nie masz tego kawałka papieru, który by potwierdzał, że jesteś legalnym prawnikiem. Możesz sobie mówić o prawie, ile chcesz, lecz jeśli nie masz tego papierka, to nie możesz wykonywać zawodu – zawodu prawnika. Wiecie, o co mi chodzi. Możesz więc udzielić komuś porady prawnej, w oparciu o to, co wiesz, ale musisz mu oświadczyć, że nie jesteś prawnikiem, lecz udzielasz tylko swojej rady.

My też możemy pomóc ludziom zrozumieć czasy i pory. O tym właśnie mówi Ezechiel 44:23-24, że kapłani, synowie Sadoka, którzy są synami Aarona, musimy się cofnąć do genealogii, i to ich wybrał Bóg, by uczyli nas o rzeczach świętych i pospolitych, czystych i nieczystych. By rozstrzygali problemy, abyśmy czynili to, co prawe, zachowywali szabat jako święty, byśmy mieli szacunek do Świątyni, do Świąt. Znamy to. Lecz teraz wy także możecie pomagać ludziom w rozróżnianiu czystego i nieczystego, chociaż nie jesteście kapłanami z rodu Aarona. Możecie pokazywać im, jak żyć według kalendarza, jaki Bóg ustanowił w Biblii, za którym cały Izrael podąża. Wciąż im możecie pokazywać, co jest czyste i nieczyste. Wykonujecie funkcję, Bóg wykorzystuje nas, jako żywy organizm, by pokazywać ludziom, jak mamy żyć świętym życiem. Ponieważ to kapłani zostali oddzieleni do nauczania Izraela, jak żyć oddzielonym, świętym życiem. Teraz wy macie taką możliwość czynienia tego dla świata, ale to nie znaczy, że macie prawo, by sprawować i wykonywać pracę kapłanów. Chociaż cały Izrael pomagał ludziom mówić „nie”, nie potrzebujemy nieczystych rzeczy, świętujemy te Święta, Boga czcimy w taki sposób, tak się modlimy, w taki sposób składamy ofiary, to zwykły Izraelita nie mógł wejść do Świątyni, do miejsca Świętego i Miejsca Najświętszego, udając, że sprawuje urząd kapłański. I to właśnie kwestionujemy tutaj. Wiele osób wykonuje urząd kapłański, gdy zmienia kalendarz, gdy manipuluje krwią, gdy zmienia Święta, gdy zmienia imię. Kiedy dokonuje błogosławieństwa Aarona, to tak de facto wykonuje urząd kapłański. Tak, Rico? A skąd to wiesz? Mówi o tym fragment Tory na ten tydzień. Księga Liczb rozdział 6 werset 22 mówi tak: Potem Jahwe powiedział do Mojżesza: Powiedz Aaronowi i jego synom: Tak będziecie błogosławić synów Izraela, mówiąc do nich: Niech ci błogosławi Jahwe i niech cię strzeże…

Widzicie, przykazanie jest dane bezpośrednio synom Aarona. To oni są tymi, którzy mają błogosławić synów Izraela błogosławieństwem Aarona. Błogosławieństwem Aarona – głośnym wołaniem. Co interesujące, ponieważ ludzie mówią: my teraz jesteśmy w porządku Melchizedeka, teraz oni zmawiają modlitwę, jaką Bóg dał bezpośrednio synom Aarona. Czy Bóg zmienił swoje zdanie, nagle, lat później i mówi teraz: każdy Izraelita oraz obcy, który się przyłączył do Królestwa, może robić, co chce i jak mu się podoba? Przecież to zostało dane im (synom Aarona). Przecież werset 27 mówi tak: I będą wzywać mojego imienia nad synami Izraela, a ja im będę błogosławił.

Ludzie skupiają się na tym, czy używać Bożego imienia w błogosławieństwie Aarona, ale czy ma to znaczenie, jakiego imienia użyjemy, jeśli osoba to mówiąca nie jest synem Aarona? Bo to oni są tymi, którzy mają wypowiadać to błogosławieństwo. Ludzie, mamy problem. Nie rozumiemy Biblii z prawnego punktu widzenia. Przekraczamy święte rzeczy, nawet o tym nie wiedząc. A przecież synowie Aarona chodzą wokół nas. Synowie Lewiego, którzy nauczają Tory. Ale my ich też nie szanujemy. Mamy dziwną sytuację, bo myślimy sobie, że wszystko wiemy i zmieniamy rzeczy, do jakich nie mamy żadnej prawnej jurysdykcji, by je zmieniać. Proszę, róbcie sobie notatki. Pytania zadajcie po tym nauczaniu. Wtedy możemy to omówić trochę więcej.

Wróćmy teraz do artykułu. Mówi on tak: niniejsze badanie sugeruje nowy sposób rozumienia charakteru przymierzy: Abrahamowego i Dawidowego. A to za pomocą porównania typologicznego i funkcjonalnego z formułą grantu, formułą nadania w starożytnym Bliskim Wschodzie. W sferze kulturalnej Mezopotamii rozpowszechnione były dwa rodzaje oficjalnych dokumentów sądowych w drugiej połowie drugiego tysiąclecia p.n.e. I dalej. Traktaty polityczne… Tutaj mamy ważną część.

Jeśli coś studiujecie, mówimy o poziomie uniwersyteckim lub doktoranckim, i próbujecie przedstawić tego typu dowody, to musicie im przedstawić precedens, by móc cokolwiek udowodnić. Tak po prostu działa prawo. Tak wszystko działa. Przedstawiasz dowody i w oparciu o dowody, podejmujesz racjonalne decyzje. Dokonujesz właściwego osądu. I my musimy zrobić tak samo. Czasy wyskakiwania ze zwariowanymi teologiami, opartymi na naszym rozumieniu muszą się skończyć! Mamy dowody, mamy informacje. Wszystko mamy dostępne, co pozwala nam podejmować lepsze decyzje i być lepszymi sługami Boga. A jednak wciąż myślimy myśleniem, jakie mieliśmy w świecie denominacji. Zgodnie z wyobrażeniami naszego logicznego umysłu. Musimy to zatrzymać. Gorąco polecam, byśmy tak uczynili. Wyślę wam ten artykuł. Umieszczę go na czacie. Przeczytajcie całość. Zróbcie mi przysługę i przeczytajcie bibliografię. Wszystkie źródła, z jakich korzystał ten autor, by przygotować ten artykuł. A potem zróbcie to, co ja, cofnijcie się i sprawdźcie każde z nich. Cztery miesiące zajęło mi, zanim przeszedłem przez ten artykuł. Zatem tak, znam się na tym temacie. Ok.

Tak jest napisane: traktaty polityczne, które są nam dobrze znane z Imperium Hetytów, a także królewskie nadania (granty), które w klasycznej formie odnajdujemy na babilońskich dokumentach kudurru (kamienie graniczne), przy których się znajdują; a także u Hetytów, na obszarze Syro-Palestyny, w okresie neoasyryjskim. Struktura obu typów tych dokumentów jest podobna. Oba zachowują te same elementy: rys historyczny, wstęp, wytyczenie granic, postanowienia, świadkowie, błogosławieństwa i przekleństwa. Oznacza to, że Biblia układa się zgodnie z tymi starożytnymi traktatami Bliskiego Wschodu. Ze strukturą i sposobem, w jakim używano języka, przy zawieraniu starożytnych przymierzy. Biblia współgra z międzynarodowymi starożytnymi traktatami tamtych czasów. Jest ona obowiązującym, żywym dokumentem, wciąż aktualnym – i to jest naprawdę fajna część.

W starożytnym świecie, dopóki żył król, ten dokument i ten traktat stale obowiązywały. Chcę to jeszcze raz powtórzyć. Dopóki żył król, taki traktat obowiązywał wiecznie, aż do jego śmierci. To dlatego słowo ‘olam‘ oznacza pewien czas. Ponieważ rozumieli oni, że to trwa wiecznie, dopóki żyje ten król, który utrzymuje te porozumienia traktatowe, to przymierze. I robili coś takiego, gdy zbliżała się śmierć tego króla, to odnawiał to przymierze za swoim synem. Jego syn stanie się teraz dziedzicem królestwa. I z automatu stanie się tym, który będzie musiał kontynuować ten traktat, z kimkolwiek był on zawarty. Dlatego Jaszua mówi, że przyszedł odnowić przymierze. Odnowić przymierze, by Izrael mógł utrzymać relację z Bogiem. By kapłaństwo mogło bezustannie wykonywać swoją pracę w Świątyni jako pośrednicy i dobroczyńcy Królestwa. Dobrze, kontynuujmy.

Funkcjonalnie jednak istnieje ogromna różnica między tymi dwoma typami dokumentów. Podczas gdy traktat – mamy tu teraz ważną część, nie przegapcie tego – podczas gdy traktat obowiązuje dalej, zobowiązania wasala wobec swego pana, suzerena. To potwornie istotne! Gdy chodzi o Górę Synaj, to Góra Synaj staje się przymierzem bilateralnym (dwustronnym). Przymierzem między Izraelem i Bogiem. Bóg i Izrael. To Pan rozpoczął proces wchodzenia w przymierze z Izraelem. A Izrael się zgodził i złożył przysięgę. Zgodzili się na wszystkie warunki przymierza – stąd jest ono bilateralne. Bóg będzie nas chronił, błogosławił nam, prowadził nas tak długo, jak długo będziemy posłuszni Jego przykazaniom. W świecie naukowym nazywa się to traktatem typu suzeren-wasal. Pisze dalej: suzeren… pozwólcie, że to przeczytam raz jeszcze. Podczas gdy traktat stanowi obowiązki wasala (sługi) wobec pana (suzerena), grant (nadanie) stanowi obowiązki pana wobec swego sługi. Na tym właśnie polega różnica między traktatem, czyli pan wobec sługi. Ok? O, przepraszam, sługi wobec pana. Czyli w traktacie sługa jest posłuszny panu. Natomiast w grancie, przy nadaniu to pan ma obowiązki. Grant określa obowiązki pana wobec sługi. W grancie przekleństwo skierowane jest – to teraz bardzo istotne, bo to prawny aspekt, jaki musicie znać – W przymierzu nadania (grantu) przekleństwo skierowane jest do tego, który przekroczy prawa królewskiego wasala. Czyli, np. Dawid był królewskim wasalem Boga. Bóg dał MU i jego rodzinie królowanie na wieki. Zatem jeśli ktoś kwestionuje Dawida i jego królowanie, to tak naprawdę rzuca wyzwanie Bogu. Ponieważ to Bóg go tam umieścił, jest to dar królowania dla Dawida i nikt tego nie może zmienić. Jeśli rzucasz wyzwanie Bożemu królowi na ziemi, kwestionujesz autorytet Boga. Jeśli kwestionujesz ziemię, a ziemia jest darem dla Abrahama i jego synów na wieki, jeśli kwestionujesz i mówisz przeciwko ziemi Izraela, to kwestionujesz tego, który dał ten dar Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, synom Izraela. Jeśli kwestionujesz kapłaństwo lub służbę świątynną, jako nielegalną, to nie rzucasz wyzwania synom Aarona, lecz panie i panowie, rzucacie wyzwanie temu, który dał ten dar synom Aarona. I mamy problem. Jeśli więc nazywasz siebie kapłanem według porządku Melchizedeka, a Bóg nigdy, ale nigdy w historii Biblii, jeśli nie ma tam napisane, że ty i ja mamy autorytet lub jurysdykcję, by czynić cokolwiek, co wiąże się z kapłaństwem, zwłaszcza Melchizedekowym, a nie mamy tam takiego dowodu, tylko Jaszua, to oznacza, że rzucasz wyzwanie ważności kapłaństwa synów Aarona, jedynych, których Bóg wybrał do wykonywania tej pracy. Przekraczamy uprawnienia. Nie nauczyliśmy się niczego z historii Koracha, który był Lewitą, ale chciało mu się pracy synów Aarona. Był Lewitą, ale nie był kapłanem. I Bóg go uśmiercił. Także każdy, kto zgadzał się z Korachem, zginął. To poważne sprawy. I dlatego tak mocno i wprost wam to przekazuję. Ale pokazuję wam dowody. Nie, co ja myślę, lecz co mówi Biblia, i mówi historia. Dobrze? Ważniejsza jest Biblia, ale historia też jest pomocna.

W przypadku nadań (grantów) przekleństwo skierowane jest przeciwko temu, kto podważałby prawa królewskiego wasala. Natomiast w przypadku traktatu przekleństwo skierowane jest przeciwko wasalowi, który łamałby prawa swojego króla. Innymi słowy, nadanie (grant) służy głównie do ochrony praw sługi. Nadanie (grant) służy głównie do ochrony praw sługi. W tym przypadku ziemi. W tym przypadku kapłaństwa. W tym przypadku królowania. W tym przypadku zbawienia. Pamiętajcie, zbawienie to grant (dar). Jest to dar. Nikt nie może go odebrać. Bóg go nie może odebrać. Dał ci dar za twoją wierność. Jeśli zbuntujesz się przeciwko Bogu, ty możesz odrzucić ten dar. Tak jak Izrael odrzucił ziemię. Jak niektórzy kapłani odrzucili kapłaństwo. Ale Bóg nie może go odebrać. Nie zrobi tego. Tak tu dalej mamy powiedziane: traktat ma chronić prawa władcy. I dalej, podczas gdy nadanie (grant) jest nagrodą za wierność oraz dobre czyny, już dokonane, traktat jest zachętą do przyszłej wierności. Dwie różne rzeczy.

Przeskoczę trochę do przodu, bo chcę wam przeczytać to, co dla was przygotowałem. Na stronie 189 artykuł ten mówi o bezwarunkowym darze. Ze względu na czas przeskoczę trochę do przodu, dobrze? Zamieszczę wam cały artykuł na czacie, byście go mogli ściągnąć, zbadać, przestudiować i sprawdzić wszystko, co wam przekazuję. Powiedziane jest: chociaż nadanie (grant) dla Abrahama oraz dla Dawida bliskie jest w swoich sformułowaniach do neoasyryjskich nadań (grantów), i dlatego może być późniejsze, to jednak same obietnice są znacznie starsze i odzwierciedlają wzór nadań Hetytów. ‘Ziemia’ i ‘dom’, czyli dynastia, obiekty przymierza odpowiednio Abrahamowego i Dawidowego, są rzeczywiście najbardziej znaczącymi darami króla w hetyckiej i syro-palestyńskiej rzeczywistości politycznej.

To, co próbują wam tutaj powiedzieć to, że struktura, o jakiej mówi Biblia, dar dla Abrahama i Dawida, zgadza się z językiem używanym w starożytnym świecie, kiedy to król dawał komuś nadanie (grant). Tak na marginesie, dzisiaj rząd też daje granty, choć robi wokół tego dużo szumu. Cała ta nagonka z rozdawaniem pieniędzy. Nie płacisz od tego podatku, nie musisz ich zwracać. Jest to grant, od rządu dla ciebie. Ok? Poczytam wam teraz trochę historii. Wiem, że trochę nudnawe. Wiem o tym. Ale nie możemy uzyskać prawdy, jeśli nie spojrzymy na dowody. A to, co ludzie gadają, to spekulacje. Dla nich ma znaczenie to, co czują. Spójrzmy na dowody, jakie mamy. Te dowody pochodzą sprzed lat. W rzeczywistości trochę więcej. lat! Ok. I są to pierwotne źródła. Tak tu jest powiedziane: przeskoczmy tutaj… są rzeczywiście najbardziej znaczącymi darami suzerena w hetyckiej i syro-palestyńskiej rzeczywistości politycznej, i tak jak hetyckie granty, tak samo nadanie ziemi Abrahamowi i nadanie ‘domu’ Dawidowi są bezwarunkowe. Stąd tak czytamy w traktacie Hattusilisa III z Ulmi-Tesupem z Dattasy: – posłuchajcie teraz, co jest powiedziane w tym traktacie – po tobie, twój syn i twój wnuk to posiądzie (jest to dar dla jakiejś tam osoby), nikt im tego nie odbierze. Jeśli jeden z twoich potomków zgrzeszy, to król będzie go sądził przed swoim sądem. Jeśli okaże się wtedy winny i zasłuży na śmierć, to on zginie. Ale nikt nie odbierze potomstwu Ulmi-Tesupa ani jego domu, ani jego ziemi po to, by dać je potomkowi kogoś innego.

Jest to ogromny precedens, jaki umacnia Biblię. Ponieważ choć dar ziemi dano Abrahamowi – Abrahamowi, ok – to kiedy synowie Izraela okazali się nieposłuszni Torze, zostali wygnani. Ale mamy księgę Ezdrasza i Nehemiasza, które nam mówią, że oni wrócą. Ponieważ ziemia nie może być oddana nikomu innemu, lecz tylko ludziom, którzy otrzymali ją jako nadanie (grant). Potomkom Abrahama, Izaaka i Jakuba. Teraz wiecie, dlaczego Bóg ratyfikował przymierze z Abrahamem, z Izaakiem, z Jakubem, a potem z synami Izraela, aby, kiedy wejdą w przymierze, jako potomkowie Abrahama, otrzymali te same obietnice i dar, jakie dał Abrahamowi za jego wierną służbę – a są nimi ziemia oraz potomkowie. Jest bardzo ważne, abyśmy zrozumieli przesłanie, jakie próbuję tu dzisiaj przekazać. Powiedziane tu jest: jeśli okaże się wtedy winny i zasłuży na śmierć, to on zginie. Ale nikt nie odbierze potomstwu Ulmi-Tesupa ani jego domu, ani jego ziemi po to, by dać je potomkowi kogoś innego. W podobny sposób Mursilis II umacnia prawo Kupanta-Kala do domu i ziemi, pomimo grzechów jego ojca. Podobne sformułowanie występuje w dekrecie królewskim innego króla starożytnego Bliskiego Wschodu, który mówi takie słowa: Nikt w przyszłości nie odbierze tego domu U-manawie lub Tesup-manawie, jej dzieciom, jej wnukom i jej potomkom. Jeśli któryś z potomków U-manawy wywoła gniew u królów, to czy zostanie mu przebaczone, czy zostanie zabity, będzie on potraktowany zgodnie z wolą jego pana, lecz jego domu mu nie odbiorą i nie oddadzą nikomu innemu.

Jest to bardzo ważna zasada, wzięta ze starożytnych praw krajów otaczających Izrael. Gdyż Bóg czyni dokładnie tak samo. On jest królem, który znajduje w kimś upodobanie – Abraham znalazł upodobanie w Jego oczach – i mówi: chcę ci dać prezent. Chcę to dać jako dar synom Izraela, chcę to dać wszystkim twoim potomkom, i tym darem jest ziemia. Nikt nie może pozbyć się synów Izraela. Dlatego, ilekroć walczysz przeciwko ludowi żydowskiemu i synom Izraela, to walczysz przeciwko Bogu. Gdyż Bóg dał synów Izraela jako dar Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. I jeśli podważasz synów, lud, ziemię, kapłaństwo, królestwo, to rzucasz wyzwanie samemu Bogu. I na koniec, w tym samym artykule, na stronie, zaraz to szybko znajdę, 201 mowa jest o nadaniu kapłaństwa i przychodach kapłanów. To znaczy dziesięcinach i ofiarach. Ok. Dokumenty nadań (grantów) starożytnego Bliskiego Wschodu dotyczą także nadania statusu. Kapłaństwo. Kapłaństwo Aaronowe w Izraelu również zostało ustanowione jako wieczne nadanie (grant). Czytamy o tym w 4 Mojżeszowej 25:12-13. Pinchas, syn Eleazara, syna Aarona, kapłana, odwrócił mój gniew od synów Izraela, gdyż okazał wśród nich gorliwość ze względu na mnie… dlatego zawieram z nim moje przymierze.

Nadaję mu (zawieram)…

Przejdźmy do tego wersetu. Otwórzmy 4 Mojżeszową. Rozdział… Już to prawie mam… 4 Mojżeszowa 25. Wersety 12 i 13 (11 i 12 w polskim przekładzie). Posłuchajcie, co tu jest powiedziane. To ważne. O, tutaj. Werset 10. Potem Jahwe powiedział do Mojżesza: Pinchas, syn Eleazara, syna Aarona, kapłana, odwrócił mój gniew od synów Izraela, gdyż okazał wśród nich gorliwość ze względu na mnie, tak że nie wytraciłem synów Izraela w mojej zazdrości. Przeto mów do niego: Oto daję mu …

Daję – to słowo natan. Natan. Jest to dar. Jest to podarunek. Oto daję mu pokój przymierza mego. Będzie to dla niego i dla jego potomstwa po nim przymierze wiecznego kapłaństwa, ponieważ okazał gorliwość o swego Boga i dokonał przebłagania za synów Izraela.

Tu mamy dowód. Bóg dał mu to na wieczne kapłaństwo. Pamiętajcie, co powiedziałem wam wcześniej. Dopóki żyje król, ten dar jest wiecznie obowiązujący. Dopóki żyje król, traktat będzie wiecznie utrzymany. Jeśli mówicie mi teraz, że Bóg pozbył się kapłaństwa Aaronowego, to czy chodzi wam o to, że Bóg umarł? Gdyż jedyną możliwością, aby dar został odebrany, że go nie ma, to że króla nie ma już tutaj. W chwili, gdy król stąd zniknie, wtedy kolejny przywódca może zrobić, co zechce i może się tego pozbyć, ponieważ nie ma żadnego zobowiązania wobec tej osoby. Czy to nie dlatego Paweł w swoim nauczaniu do pogan, którzy zostali wszczepieni do Królestwa, opowiada im o Bożych darach? Ponieważ Bóg dał im dar za ich lojalność. Jednak nigdy nie dał im kapłaństwa. Bóg nigdzie w Nowym Testamencie nie powiedział: hej, ludzie, Świątynia będzie zniszczona, dam wam teraz, ludziska, w darze kapłaństwo Aaronowe. Nigdy tak nie zrobił. Paweł też tak nie powiedział. Uczynił wręcz przeciwnie. W Dziejach Apostolskich 18 i 20 udał się do Jerozolimy, by obchodzić Święto Pięćdziesiątnicy. A potem Jakub powiedział mu, by zaniósł ofiarę do Świątyni, przy której musiał widzieć się z kapłanem. A Jaszua, gdy uzdrowił trędowatych, co im powiedział? Idźcie, ukażcie się w Jerozolimie, ukażcie się kapłanom, zgodnie z Torą. Widzicie, Jaszua rozumiał Prawo. Kontynuujmy.

Będzie to dla niego i dla jego potomstwa po nim przymierze wiecznego kapłaństwa. Tak jak przy innych nadaniach, również i tutaj to nadanie (grant) jest dane za okazywanie czyjejś gorliwości i oddania swojemu panu. I tak jak przy innych nadaniach, tutaj także dar kapłaństwa dany jest na zawsze. W innych tekstach biblijnych, które nie pokazują wyraźnego podziału (kodeksu kapłańskiego) między kapłanami i Lewitami, lecz raczej przyjmują deuteronomiczne podejście do kapłanów i Lewitów jako jednej grupy, nadanie (grant) dotyczy całego plemienia Lewitów. Tak oto czytamy u Malachiasza 2:4, aby moje przymierze było z Lewim. Moje przymierze z nim było przymierzem życia i pokoju.

W dalszym tekście widzimy wzmiankę o lojalności i poświęceniu Lewiego, która w swojej frazeologii jest podobna do opisu lojalności Abrahama i Dawida, i ich przymierza nadania. ‘On chodził za mną’ – taki jest tam język. Widzimy go również w nadaniu (grancie) Abrahamowi i Dawidowi. ‘On chodził ze Mną.’ Gdy używa tego samego języka w odniesieniu do Lewitów, to jest to prawny język, stosowany w przymierzach. Wiele z tego znajdziecie w tej książce. Wiele przykładów takiego języka znajdziecie w tej książce: Deklaracja i Przymierze. ‘Deklaracja i Przymierze‘. Tak przy okazji – bardzo dobra książka.

Kolejnym przykładem języka, jakiego używa, to: ‘I służył mi uczciwie i sprawiedliwie‘. Wieczne przymierze z Lewim wymienione jest wraz z przymierzem z Dawidem u Jeremiasza 33:17. Dochody kapłanów w starożytnym Bliskim Wschodzie opierały się również na nadaniach (grantach) i królewskich przydziałach. Nawet w starożytnym świecie, w Egipcie, Mezopotamii, u Hetytów. Ludzie, to wszystko jest wprowadzeniem do wersetów. Abyśmy mogli zrozumieć wersety, musimy zrozumieć legalność tego wszystkiego, gdy Biblia została napisana, dana. Fakt, że całe te dowody zostały odkopane, w formie pisma klinowego, glinianych tablic, jest niesamowity. Był to przełom XIX i XX wieku. Mamy więc dowody , by porównać biblijną narrację z prawnym funkcjonowaniem starożytnego świata. I możemy teraz stwierdzić, że Bóg jest Bogiem prawa. Ustanowił Królestwo opierające się na prawach, przymierzach nadań (grantów), którego nikt – dopóki On żyje – nie może podważyć. Jeśli podważymy Jego autorytet, przegramy. Ja jestem świadkiem przeciwko każdemu, kto kwestionuje Jego lud, Jego ziemię, Jego kapłaństwo, Jego Świątynię. Ponieważ rozumiem teraz tego legalność. Muszę być wierny Bogu. I będę Mu wierny, bez względu na to, co się stanie. Muszę trwać przy Jego nadaniu (grancie). Muszę trwać przy Jego przymierzu. Trwać przy Jego słowie. I nie mogę podawać swojej własnej interpretacji. Muszę badać, szukać, potwierdzać i być świadomym tego, dlaczego i jak powiedział to, co powiedział, abyśmy nie wpadli w te same pułapki, jak nasi ojcowie.

Czytajmy dalej. Dochody kapłanów w starożytnym Bliskim Wschodzie opierały się również na nadaniach (grantach) i królewskich przydziałach. Jest to także faktycznie odzwierciedlone w Izraelu. Święte dary, przeznaczone dla kapłaństwa Aaronowego, sformułowane są na wzór królewskich nadań (grantów). Cytat: Wszystkie święte dary Izraelitów nadaję je tobie i twoim synom, jako dodatkowy dochód. To z 4 Mojżeszowej. Będziemy to później czytać. Należność na wszystkie czasy. Jest to z 4 Mojżeszowej 18. Otwórzmy sobie 4 Mojżeszową, rozdział 18. Powiem wam coś, ludzie, gdy to do mnie dotarło, gdy to przyjąłem i zrozumiałem, to szybko okazałem skruchę. Ponieważ zrozumiałem miłosierdzie mego Pana w mojej niewiedzy. Gdy to do mnie dotarło, zawołałem do Niego: Panie, proszę, wybacz mi, nie wiedziałem, co czynię. I porzuciłem tę drogę. Przestałem uczyć rzeczy, o jakich wiem, że nie są prawdą, jakie są popularne wśród ludzi. Bo tak należy postępować. Wolę być wierny Bogu i być sam … ale być wierny Bogu. I potrzebujemy Królestwa, by czynić tak samo. Nadszedł czas, by opowiedzieć się za Nim. Nie za waszymi kolegami i przyjaciółmi, którzy mogą się na was pogniewać, bo was nie lubią lub się z wami nie zgadzają. Nigdy, ale to nigdy nie przegramy, jeśli będziemy wierni mojemu Królowi. Mówię wam, nigdy nie przegramy. On stanie za nami i nas obroni, i utwierdzi, bo taki jest Jego charakter. Mój Król jest dobry, prawy i sprawiedliwy. On jest wierny, On jest lojalny. I musimy stać przy Nim, bez względu na wszystko. Musimy. 4 Mojżeszowa 18:8. Posłuchajcie tego języka. Zaraz to znajdę, sekundę. Przeczytamy to ponownie, by się z wami tym podzielić. Werset 8 mówi: Jahwe mówił dalej do Aarona: Oto dałem tobie pod straż moje ofiary wzniesione ze wszystkich poświęconych rzeczy synów Izraela. Z powodu namaszczenia dałem je tobie i twoim synom prawem wieczystym. To będzie należeć do ciebie z rzeczy najświętszych, które nie zostaną spalone: każda ich ofiara, każda ich ofiara pokarmowa, każda ich ofiara za grzech i każda ich ofiara za przewinienie, które będą mi składać, będą to rzeczy najświętsze dla ciebie i twoich synów. W miejscu najświętszym będziesz to jeść; wszyscy mężczyźni będą z tego jedli. Będzie to dla ciebie rzeczą świętą. To też będzie dla ciebie: ofiara wzniesienia ich darów ze wszystkimi ofiarami kołysania synów Izraela. Daję je tobie…

to prawny język, używany w Biblii. O, przepraszam, mieliście to ze mną czytać, ale tego nie przełączyłem. Daję je tobie, twoim synom i twoim córkom z tobą prawem wieczystym. Każdy czysty w twoim domu będzie je spożywać.

Teraz wiemy, że zastosowany tu język jest prawnym językiem, używanym w starożytnym świecie. I jest także stosowany w Biblii. Kto z was nie wiedział, że słowa ‘i daję wam’ są prawnym wyrażeniem czasów ościennych narodów, gdy Biblia została napisana? Pozwólcie mi dalej czytać, już prawie skończyłem i zaraz przejdziemy do naszych wersetów. Jeśli otworzymy sobie 3 Mojżeszową 7:34, to rozdział 7, werset 34 tak mówi: choć będę czytał od wersetu 33, dobrze? Kto spośród synów Aarona będzie składał krew ofiar pojednawczych i tłuszcz, weźmie jako swoją część prawą łopatkę. Gdyż mostek kołysania i łopatkę wzniesienia wziąłem od synów Izraela z ich ofiar pojednawczych i dałem je kapłanowi Aaronowi – ponownie tu to mamy – dałem je oraz jego synom od synów Izraela na mocy wiecznej ustawy. To jest część z ofiar ogniowych Pana z powodu namaszczenia Aarona i jego synów od dnia, kiedy przyprowadził ich, aby pełnili służbę kapłańską dla Jahwe.

To był werset 35 z 3 Mojżeszowej 7. Sprawdźcie sobie sami, nie musicie mi wierzyć. Werset 36 – O którym Pan rozkazał, aby im dawano od synów Izraela w dniu, w którym ich namaścił, na mocy wiecznej ustawy dla ich pokoleń. Takie jest prawo (Tora) całopalenia.

To wszystko tam jest. Czytajcie. Język jest identyczny i jest on legalny. Amen? Już prawie skończyłem to czytanie. Nadania (granty) dziesięcin od miasta dla królewskiego sługi są nam tak de facto znane z Ugarit. Ugarit to współczesne tereny Syrii, Libanu, północnego Iraku. Czytamy o tym np. w nadaniu Ammistamru II: Ammistamru nadał (dał) wszystko (co należy do miasta) jakiemuś PN… na zawsze jego wnukom: jego ziarno i jego wino z jego dziesięcin. Połączenie Aaronitów i Lewitów z Hebronem zostało ostatnio ukazane i dlatego możemy podejrzewać, że połączenie tego nadania (grantu) dla Aarona i Lewitów zakorzenione jest w Hebronie, jak inne omawiane tu tradycje nadań (grantów). Skończymy już na tym i przejdziemy do wersetów. Pokazałem wam dzisiaj, że w starożytnym Bliskim Wschodzie istniał prawny język, który pokazywał i kierował nas ku zrozumieniu, praw kapłanów na ziemi. I nic takiego nie odnajdujemy, gdy chodzi kapłanów Melchizedeka, jego kapłaństwo, gdy chodzi o ciebie i mnie. Znajdźcie mi jeden werset w Nowym Testamencie, gdzie jest powiedziane, że ty i ja jesteśmy kapłanami według porządku Melchizedeka, w oparciu o dar, jaki dał ci Bóg. Paweł mówił nam o darach. Bóg dał nam dary, ale nigdy nie wymienił kapłaństwa. Nie mógł, gdyż zwracał się do pogan. A poganie nie mogą być kapłanami. Jaszua nie może być kapłanem na ziemi. Co wam zatem mówi, że poganie mogą? Nawet jeśli jesteś wszczepiony do Izraela, stajesz się tylko Izraelitą i po prostu nie możesz być kapłanem. Ponieważ w Izraelu mamy trzy typy ludzi, którzy mają trzy różne role. Mamy Izraelitów, mamy Lewitów, mamy kapłaństwo. Jedynym powodem, dlaczego kapłaństwo jest istotne, jest służba świątynna. Ale i tak wszyscy są Izraelitami. Wszyscy kapłani są Izraelitami, ale nie wszyscy Izraelici są kapłanami.

Gotowi na wersety? Przez ostatnie 54 minuty przedstawiałem historię. Czytajmy wersety. Pamiętacie? To ważne. Przejdźmy do 2 Mojżeszowej 29. 2 Mojżeszowa 29. Moją modlitwą jest, by choć niektórzy z was potraktowali nasze studiowanie poważnie i zastanowili się nad głębszym badaniem. Przeczytajmy werset 9. Werset 9 mówi tak: I przepaszesz ich pasem, Aarona i jego synów, i włożysz na nich mitry, i będzie do nich należało kapłaństwo na mocy wiecznej ustawy. Poświęcisz też Aarona i jego synów.

A potem mówi im, jak mają być poświęceni. Mają użyć krwi i oliwy. Krew na kciuku oraz oliwa namaszczenia. Krew i oliwa namaszczenia na palcu u nogi. Słuchanie, chodzenie i czynienie rękami. Teraz więc wiemy, że konsekrował kapłanów. Nie zrobił tego z Izraelitami. Nie zrobił tego z pozostałymi Lewitami. Zrobił to tylko z synami Aarona. I tyle. Ok. I z całą pewnością żaden poganin nie może teraz przyjść i mieć w tym udziału. Z 2 Mojżeszowej przeczytajmy rozdział 40 werset 15. 2 Mojżeszowa rozdział 40 werset 15. Będziemy skakać po wersetach, bo chcę wam przeczytać jak najwięcej, bo chcę wam udowodnić legalność urzędu synów Aarona na wieki. Niezależnie od tego, czy jest Świątynia, czy nie. To wciąż jest rodzina wybrana przez Boga do nauczania Tory i wykonywania swoich obowiązków. Gdy Świątynia zostanie odbudowana, powrócą na swój urząd. I będę chciał wam to pokazać. Werset 15 z 40 rozdziału. Mówi tak: i namaścisz ich… zacznę czytać od 12 wersetu. Od wersetu 9. Potem weźmiesz olejek do namaszczania i namaścisz przybytek i wszystko, co w nim jest, i poświęcisz go ze wszystkimi jego naczyniami, a będzie święty. Namaścisz też ołtarz całopalenia i wszystkie jego naczynia i poświęcisz ołtarz, a stanie się najświętszym ołtarzem. I namaścisz kadź i jej podstawę, i poświęcisz ją.

Werset 12. Potem każesz podejść Aaronowi i jego synom przed wejście do Namiotu Zgromadzenia i umyjesz ich wodą. Obleczesz Aarona w święte szaty i namaścisz go, i poświęcisz go, aby mi sprawował urząd kapłański. Także jego synom każesz podejść i obleczesz ich w szaty; I namaścisz ich, jak namaściłeś ich ojca, aby mi sprawowali urząd kapłański. A ich namaszczenie będzie dla nich wiecznym kapłaństwem po wszystkie ich pokolenia. Mojżesz uczynił więc wszystko, jak mu Jahwe rozkazał.

Pozwólcie, że zadam wam pytanie. Czy Bóg umarł? Przecież się modlimy: błogosławiony jesteś, Panie, królu wszechświata. Wiemy, że On żyje na wieki. A to był dekret Najwyższego Elohim. Jego syn, Jaszua, nie może tego przekroczyć. Jego syn, Jaszua, nie może działać wbrew temu. To dlatego Jaszua nigdy nie poszedł w Świątyni do miejsca Świętego i do Miejsca Najświętszego. Nigdy! I nawet po zmartwychwstaniu, nigdzie w opisach Nowego Testamentu, nie mamy powiedziane, że Jaszua udał się do miejsca Świętego lub Najświętszego, lub powiedział innym, by tak czynili. Gdzie są dowody? Można by sądzić, że 40 dni od śmierci i zmartwychwstania Jaszua to było mnóstwo czasu, by przekazał uczniom, wiecie co, Świątynia jest teraz przestarzała, kapłaństwo jest odrzucone, teraz wy jesteście kapłanami, możecie wykonywać ich pracę, możecie tam iść i działać. Tak się nigdy nie wydarzyło. Więc dlaczego robimy coś, co jest zwłaszcza sprzeczne z działaniami Jaszua, czego On nigdy nie zrobił? Jaszua nigdy tak nie zrobił, więc czemu my tak robimy? Jaszua nigdy nie przywłaszczał sobie autorytetu kapłaństwa. Czemu my tak robimy? Jaszua mówił o zepsuciu w kapłaństwie. Lecz Jaszua nigdy nie próbował tam wejść i wykonywać ich pracę. I choć był synem Bożym, szanował postanowienia Stwórcy, gdy chodzi o namaszczenie, jakiego udzielił. A jedynym powodem, dlaczego Jaszua może być królem, jest to, że Józef go adoptował. A Józef pochodził z rodu Judy. I dzięki adopcji ma teraz prawo dziedziczenia. A ponieważ dar królowania pochodzi z plemienia Judy, w postaci daru dla rodziny Dawida, to z definicji, ponieważ Jaszua jest ‘pierworodnym’ Józefa, staje się teraz kandydatem na króla Izraela. To wszystko jest legalne. Czytajmy dalej. Przejdźmy do 2 Mojżeszowej 28, wersety od 1 do 5. 2 Mojżeszowa 28. Będziemy czytać dużo wersetów. Biblia mówi – twierdzimy, że szanujemy Słowo, ale czasami, gdy coś mówi, nie wierzymy temu i budujemy swoją teologię. Przywołaj do siebie twego brata Aarona i wraz z nim jego synów, aby sprawowali dla mnie urząd kapłański: Aarona, Nadaba i Abihu, Eleazara i Itamara, synów Aarona. Uczynisz święte szaty dla twego brata Aarona, na cześć i na ozdobę. Porozmawiasz też ze wszystkimi zdolnymi rzemieślnikami, których napełniłem duchem mądrości, aby wykonali szaty dla Aarona na jego poświęcenie, aby mi sprawował urząd kapłański. Oto szaty…

Czyli jest jasne, że zostali wybrani do tego zadania. Powiem wam coś, im więcej o tym czytam, im więcej sprawdzam informacji, tym bardziej boję się Boga. Przypomnijcie sobie, że jest coś takiego jak ‘przymierze soli’. ‘Przymierze soli’. Bóg zawarł przymierze soli z Pinchasem. Zawarł również przymierze soli z Dawidem. Gdy w starożytnym świecie zawierało się przymierze soli, nikt nie mógł go złamać. Wszędzie mamy na to dowody. Ok. Przejdźmy do 4 Mojżeszowej 18:19. W sumie przeczytajmy sobie od wersetu 1 do 19. Chcę, byście to czytali ze mną. Mam to przygotowane. 4 Mojżeszowa 18:1-19. Niech dowody mówią za siebie. Przeczytajmy, co mówi Słowo. Potem Jahwe powiedział do Aarona: Ty, twoi synowie i dom twego ojca z tobą, odpowiecie za nieprawość świątyni. Ty i twoi synowie z tobą również odpowiecie za nieprawość waszego kapłaństwa.

To oni ponoszą odpowiedzialność. Jeśli oni coś namieszają, w zarządzaniu, w sprawie sądowej, przy Świętach, w czymkolwiek, to oni są odpowiedzialni. To, zgodnie z Torą, oni ponoszą winę. Bo to im został dany autorytet do wyznaczania czasów i okresów. Jeśli więc zmieniasz kalendarz, nie mając odpowiedniego autorytetu, to przekraczasz uprawnienia przy świętych rzeczach Boga. Ponieważ u Ezechiela 44:23-24 synowie Sadoka, którzy są kapłanami, synami Aarona, są tymi, którym Bóg powiedział, że mają być odpowiedzialni za święte rzeczy. Za Szabat, za Święta (a przy nich ofiary) i za czasy (czyli kalendarz). To dlatego ja sam nie idę już według kalendarzy, jakie powymyślali ludzie. Idę według tego, jaki był ostatnio ustalony przez radę Sanhedrynu. Bo zgodnie z Torą, to oni ponoszą winę. Oni są tymi, którzy jeśli namieszają, to legalnie ponoszą odpowiedzialność. Tak mówi Tora. Nie judaizm, ale Tora. Rabini niczego nie pozmieniali. Niczego nie zmienili. To jedna z korekt, jaką musiałem też uczynić. Werset 2. A twoim braciom z pokolenia Lewiego, z rodu twego ojca, pozwól do siebie przychodzić, aby dołączyli do ciebie i usługiwali tobie; ty zaś i twoi synowie z tobą [będziecie pełnić] służbę przed Namiotem Świadectwa.

Zwróćcie uwagę na następne wersety. Są bardzo istotne. Oni będą przestrzegać twego nakazu i pełnić straż nad całym namiotem. Nie mogą jednak zbliżać się do sprzętów świątyni i do ołtarza.

Uwaga! Bardzo ważne! Lewici nie mogą dotykać ołtarza! Lewici nie mogą dotykać ofiar! Lewici nie mogą obsługiwać krwi! Lewici nie mogą wykonać żadnej pracy, jaką wykonuje kapłan! Tak mówi Tora. Jeśli nie jesteś synem Aarona, nie możesz tego robić. Oni będą przestrzegać twego nakazu i pełnić straż nad całym namiotem. Nie mogą jednak zbliżać się do sprzętów świątyni i do ołtarza, żeby nie pomarli ani oni, ani wy.

Panie i panowie, pomyślmy o konsekwencjach tego, co robimy. Tora, która jest prawem, mówi nam, że jeśli Lewita, który ma pomagać kapłanom wykonywać ich pracę, jeśli dotknie świętych naczyń, albo ołtarza, albo rzeczy, jakie dzieją się na ‘azera‘, dziedzińcu kapłanów, lub będzie obsługiwał krew, to umrze, a wraz z nim kapłan, który mu na to pozwolił. Jak sądzicie, co stanie się z nami, ludźmi, uważającymi, że mogą zabijać swojego baranka paschalnego, zarzynającego go i pomazującego futryny drzwi? To jest sprzeczne z Torą. Nigdzie w Nowym Testamencie nie mamy wolności do czynienia czegokolwiek nam się chce. Pokażcie mi jeden werset. Nie ma ani jednego, w którym Bóg dał nam taki autorytet. Albo Pan jest niezmienny przez całe Pismo, albo coś jest nie tak.

Ja jak na razie widzę niezmienność przez całe Pismo. Czy Jaszua przychodził do Świątyni ze swoimi ofiarami i wchodził do Miejsca Najświętszego? Przeczytam teraz werset 19, a potem dam wam biblijny dowód na to, jeśli ktoś tam wchodził, kto nie był synem Aarona i wchodził do miejsca świętego, co się z nim stało. Ok, patrzcie. Werset 4. Przyłączą się do ciebie i będą pełnić straż przy Namiocie Zgromadzenia, przy każdej służbie namiotu. Lecz żaden obcy niech się do was nie zbliża. Wy będziecie pełnić straż w świątyni i straż przy ołtarzu, aby już nie spadł gniew na synów Izraela.

Bo oni już tym nie mogą się zajmować. Oto wziąłem waszych…

zobaczcie, to mówi sam Pan. Oto wziąłem waszych braci Lewitów spośród synów Izraela. Oni są wam oddani jako dar…

Czyli Pan dał kapłanom nie tylko kapłaństwo jako nadanie (grant), teraz daje także Lewitów jako nadanie (grant) dla nich. … jako dar dla Jahwe, aby pełnili służbę w Namiocie Zgromadzenia. Ty zaś i twoi synowie z tobą będziecie strzec waszego kapłaństwa przy każdej służbie ołtarza i poza zasłoną, i będziecie służyć. Dałem wam urząd waszego kapłaństwa jako dar (mat•ta•Na).

Tutaj to mamy, ludzie. Jest to dar. Ok. Mat•ta•Na. Mat•ta•Na – czyli podarunek. Bardzo ciekawy tekst. Mam nadzieję, że wszyscy to pamiętacie. Daję wam kapłaństwo jako dar – co zgodnie ze starożytnymi dokumentami prawnymi, z czasów biblijnych, nikt nie może odebrać domu, własności, a także urzędu kapłana. To należy do nich, jak długo król żyje. Obcy, który się zbliży, poniesie śmierć.

Werset 8. Jahwe mówił dalej do Aarona: Oto dałem tobie pod straż moje ofiary wzniesione ze wszystkich poświęconych rzeczy synów Izraela. Z powodu namaszczenia dałem je tobie i twoim synom prawem wieczystym. To będzie należeć do ciebie z rzeczy najświętszych, które nie zostaną spalone: każda ich ofiara, każda ich ofiara pokarmowa, każda ich ofiara za grzech i każda ich ofiara za przewinienie, które będą mi składać, będą to rzeczy najświętsze dla ciebie i twoich synów. W miejscu najświętszym będziesz to jeść.

Czytaliśmy już to wcześniej. Przejdźmy teraz do wersetów 18 i 19. Idziemy dalej. Ale ich mięso będzie twoje, podobnie jak mostek wzniesienia i prawa łopatka są twoje. Wszystkie ofiary wzniesienia z poświęconych rzeczy, które będą przynosić Jahwe synowie Izraela, daję tobie, twoim synom i twoim córkom z tobą prawem wieczystym. Jest to wieczyste przymierze soli przed Jahwe, dla ciebie i twojego potomstwa wraz z tobą.

To są poważne rzeczy, ludzie. Poważne sprawy. Wszyscy mamy kłopoty. Jeśli będziecie uczyć, że jesteśmy według porządku Melchizedeka, to mamy problem. Bo nie jesteśmy. Jaszua nie może być Melchizedekiem na ziemi. Po tym, jak kapłaństwo zostało ustanowione na górze Synaj, kiedy to Pan wybrał synów Aarona, od tego momentu oni są jedynymi kapłanami na ziemi. Gdyż Bóg dał im to jako dar. Możecie mi cytować 1 Mojżeszową, ile chcecie, lecz od chwili, gdy ten dar został dany synom Aarona na górze Synaj, Melchizedek z 1 Mojżeszowej 14 już nie obowiązuje. Możecie mi mówić, że możecie być królami Izraela, pierwocinami, o przepraszam, że pierworodny miał być kapłanem. I macie rację. Ale od dnia, gdy Bóg wybrał synów Aarona, teraz to oni są kapłanami na wieki. Udowodnijmy to. Chodźmy do 4 Mojżeszowej, rozdział 10. 4 Mojżeszowa 10. Oj, to chyba rozdział 8. Dobrze. Szukam wersetu, byśmy nie musieli czytać całości. Ok, jeszcze chwileczka. Rozdział 8. Zacznę czytać i zaraz znajdę ten werset. Poświęcenie Lewitów. I Jahwe przemówił do Mojżesza tymi słowy: Powiedz Aaronowi: Gdy zapalisz lampy, siedem lamp ma rzucać światło na przednią stronę świecznika. I Aaron tak uczynił. Z przedniej strony świecznika zapalił lampy…

Przeskoczymy do przodu i będę czytał … werset 10. Werset 10 mówi coś takiego: I przyprowadzisz Lewitów przed Jahwe, a synowie Izraela położą na nich swoje ręce. Wtedy Aaron przedstawi Lewitów przed Jahwe jako ofiarę [kołysania] od synów Izraela, aby pełnili służbę dla Jahwe. Lewici zaś położą swoje ręce na głowy cielców. Ty złożysz jednego na ofiarę za grzech (oczyszczenie), a drugiego na ofiarę całopalną dla Jahwe, aby dokonać przebłagania za Lewitów. Następnie postawisz Lewitów przed Aaronem i przed jego synami i przedstawisz ich jako ofiarę [kołysania] dla Jahwe. W ten sposób oddzielisz Lewitów spośród synów Izraela i Lewici będą należeć do mnie.

Jest to język adopcji. Bóg ich teraz adoptował. I patrzcie na to… Gdy ich oczyścisz i przedstawisz jako ofiarę [kołysania],

Lewici wejdą, aby służyć w Namiocie Zgromadzenia. Oni bowiem są mi oddani spośród synów Izraela; w miejsce każdego, kto otwiera łono, w miejsce wszystkich pierworodnych synów Izraela wziąłem ich sobie.

Czyli werset 16 mówi nam, że z powodu grzechu cielca pod górą Synaj, Bóg mówi, że pierworodni z Izraela nie będą już moimi kapłanami, choć taki był oryginalny plan, lecz potem wybrał kapłanów i wybrał Lewitów. I dlatego płacimy okup za pierworodnego. Okup za pierworodnego dawany jest Lewitom. Bo tak jest to teraz ustalone, odkąd Bóg ich wybrał. Pozwólcie, że wezmę was teraz do 2 Kronik 26. 2 Kronik 26. Nie będziemy czytać całego rozdziału – 2 Kronik 26 – ale jeśli dacie mi jeszcze kilka minut, z 10-15 minut, proszę. Naprawdę chcę wam podkreślić ten punkt. Jest istotny i nie chcę nagrywać tego jeszcze raz. Jest to jeden z najważniejszych tematów, jaki nauczam w moim życiu, ponieważ może nam oszczędzić bólu głowy.

Pozwólcie, że pokażę wam kolejny dowód, co się dzieje, kiedy ktoś wchodzi do Świątyni, do obszarów zarezerwowanych tylko dla kapłanów, takich jak: ołtarz, miejsce Święte, Miejsce Najświętsze, święte przedmioty, ofiary, naczynia ofiarnicze. I przypomnę wam, że kiedy król Babilonu, kiedy perski król przejął Babilon, bo w ciągu jednej nocy król umarł. Pamiętacie to, jak pojawił się palec piszący na ścianie i Daniel, który dał wykład tego napisu ze ściany? Co takiego zrobił król Babilonu? Zażądał złotych naczyń ze Świątyni izraelskiej i napił się z nich wina. Były one zarezerwowane tylko do służby dla Boga. Było to obrazą Bożego autorytetu i Jego Świątyni. A także Jego władzy i suwerenności, i umarł tej nocy. Dlatego, że napił się z naczyń świątynnych, które były tylko do służby Najwyższemu Bogu. 2 Kronik 26:16-21. Tak mówi: Werset 16: Ale kiedy [król Uzjasz] się umocnił, uniosło się jego serce ku jego własnej zgubie.

Słuchajcie teraz tych słów. Nazywa serce króla Izraela, z pokolenia Judy, twardym, ponieważ chciał wykonać czynności kapłańskie. Biblia nazwała to: uniosło się ku zgubie. Zgrzeszył przeciw Jahwe, swemu Bogu, gdyż wszedł do świątyni Jahwe.

A to jest król Izraela, który został namaszczony na to, by być królem. Lecz zgrzeszył przeciwko Bogu, wchodząc do Świątyni… aby palić kadzidło na ołtarzu kadzenia. Wszedł za nim kapłan Azariasz, a z nim osiemdziesięciu kapłanów Jahwe, odważnych mężczyzn. I sprzeciwili się królowi Uzjaszowi, i powiedzieli mu: Nie do ciebie, Uzjaszu, należy palenie kadzidła Jahwe, lecz do kapłanów, synów Aarona, którzy są poświęceni, aby palić kadzidło. Wyjdź ze świątyni. Zgrzeszyłeś bowiem i nie przynosi ci to chwały od Jahwe, Boga.

Chcę, byście się zastanowili nad tymi słowami. To z tego powodu Jaszua nigdy nie wejdzie do Miejsca świętego, ani też nie pomyśli, by wypowiadać się przeciwko służbie kapłańskiej w Świątyni. Ponieważ Pan dał to jako dar. Zhańbiłoby to Jego Ojca. Dlatego nigdy tak nie zrobi. I to dlatego, zgodnie z Torą, król nie może być kapłanem w tym samym czasie. Możesz mieć rolę kapłana, ale królowanie będzie w innej rodzinie.

Interesujące jest tu teraz, że rodzina Hasmonejczyków, po zwycięstwie Machabejczyków, w rodzinie Hasmonejczyków, szczególnie w tej rodzinie, było dużo zepsucia. W rodzinie kapłanów. I dzięki wydarzeniom podbojów machabejskich ludzie chcieli, aby kapłani, Juda Machabeusz i jego synowie, byli przywódcami, by rządzili. On nie chciał tego przyjąć, ale napisał list i na chwilę obecną wszyscy to przyjęli, dopóki nie zostanie wybrany jakiś król. Nieco później… tak się nie stało, nigdy nie wybrali króla. Synowie rodziny Hasmonejczyków, rodziny kapłańskiej, wykorzystali autorytet swojego kapłaństwa i stali się zarówno królami i kapłanami. Wykorzystali werset z 1 Mojżeszowej i z Psalmów, wiecie, będziesz kapłanem na wieki, według porządku Melchizedeka, używając go jako przesłanki do stania się królem i kapłanem. Wywołało to ogromny chaos w Izraelu. Wynik tego widzieliśmy w zepsuciu Kajfasza i jego rodziny. To z tego powodu król Herod dostał się do władzy. Z powodu zepsucia rodziny Hasmonejczyków. Stali się w tym samym momencie królami i kapłanami w Izraelu i na ziemi. A zgodnie z Torą jest to zakazane. I tu mieliśmy na to jeden z dowodów. Ok. Pozwólcie, że będę czytał dalej. Wtedy Uzjasz rozgniewał się, mając w ręku kadzielnicę, by spalić kadzidło. A gdy pałał gniewem na kapłanów, pojawił się trąd na jego czole przed kapłanami w domu Jahwe, przy ołtarzu kadzenia. Kiedy najwyższy kapłan Azariasz i wszyscy kapłani (kohenim) spojrzeli na niego, oto miał trąd na czole. Wypchnęli go więc stamtąd, a i on sam spieszył się z wyjściem, bo dotknął go Jahwe. I tak król Uzjasz był trędowaty aż do dnia swojej śmierci i jako trędowaty mieszkał w domu odosobnienia. Został bowiem wyłączony z domu Jahwe.

Został wyłączony. Król Izraela. Ponieważ dopuścił się przestępstwa. Jego serce się uniosło i postępował źle przed Panem. Przyniósł Bogu hańbę, wchodząc do miejsca świętego i paląc kadzidło. Kolejny dowód znajdujemy w historii króla Saula, kiedy nie poczekał na Samuela. Nie poczekawszy na Samuela, złożył ofiarę. Przez to stracił królestwo. Panie i panowie, to wszystko jest prawdziwe. Jaszua nigdy nie powiedział, że porządek kapłański (kohenim) synów Aarona został zniesiony. Nigdy, ale to nigdy. Mówił o zepsuciu, bo mieli oni wykonywać prawo i sprawiedliwość. Lecz nigdy nie naruszył świętości. Nigdy nie dotknął tego, co Bóg oznajmił nam, że jest święte. To dzięki temu wiem, że Jaszua jest Mesjaszem. Ponieważ On postępował dokładnie tak, jak powinno się postępować. W chwili obecnej Jaszua jest arcykapłanem w Niebiańskiej Świątyni. Albo był, bo według Hebrajczyków, które nam mówią, że dokonał On tego raz na zawsze, a teraz siedzi po prawej stronie Ojca, w chwale, w niebiosach. Mówi o tym rozdział 8 i mówi o tym rozdział 10. Przejdźmy do Hebrajczyków 10:11-12. Powiedziano tam: A każdy kapłan staje codziennie do wykonywania służby Bożej, wiele razy składając te same ofiary, które nigdy nie mogą zgładzić grzechów. Lecz ten, gdy złożył jedną ofiarę za grzechy na zawsze, zasiadł po prawicy Boga, oczekując odtąd, aż jego nieprzyjaciele będą położeni jako podnóżek pod jego stopy.

Panie i panowie, według Tory On już nie wykonuje żadnych obowiązków kapłańskich. Uczynił to raz na zawsze. Bo to był Dzień Odkupienia. Jego dzieło jest wieczne. Teraz siedzi po prawicy Ojca, czekając, by stać się królem na ziemi. Jak na razie. Mam dużo innych wersetów, ale nie mamy na to czasu. Ale chciałbym, abyście przeczytali 4 Mojżeszową 16:1-40. Zakończę udowadnianie mej myśli o autorytecie kapłaństwa synów Aarona 4 Mojżeszową 17. Przejdźmy więc do 4 Mojżeszowej 17. Wersety 1 do 12. 4 Mojżeszowa 17:1-12. Lud Izraela rzuca wyzwanie Aaronowi, jego synom i Mojżeszowi. Więc Pan w zasadzie załatwia tę sprawę wybierając laskę – laskę autorytetu. Potem Jahwe powiedział do Mojżesza: Mów do synów Izraela i weź od każdego z nich po lasce według domów ich ojców, od wszystkich ich naczelników według domów ich ojców dwanaście lasek, a imię każdego napisz na jego lasce. A imię Aarona napiszesz na lasce Lewiego, gdyż jedna laska będzie dla każdego naczelnika z domu ich ojców. I położysz je w Namiocie Zgromadzenia przed Świadectwem.

Innymi słowy, Bóg wybierze, kto ma wykonywać obowiązki kapłańskie. Pamiętajcie, to historia Koracha. Korach jest z synów Lewiego, ale nie jest on synem Aarona. Korach chciał przekroczyć uprawnienia i wykonywać robotę Aarona oraz jego synów, ale umarł z tego powodu. Potem ludzie zakwestionowali autorytet Aarona i jego synów, więc Pan powiedział, że rozwiążemy tę sprawę raz na zawsze. Dlatego wchodzi on do Miejsca Świętego i Najświętszego, bo to Bóg podejmie tę decyzję, nie ludzie. Idźmy dalej. I położysz je w Namiocie Zgromadzenia przed Świadectwem, gdzie się z wami spotykam. I stanie się tak, że laska tego, kogo wybiorę

– kto go wybierze? – Bóg – [jego laska] zakwitnie. I uśmierzę przed sobą szemrania synów Izraela, jakie kierują przeciwko wam.

Jeśli więc mówisz przeciwko synom Aarona, Świątyni, kapłaństwu, ołtarzowi, ofiarom, to stawiasz się Bogu i przekraczasz uprawnienia. Po prostu. I gorzej, jeśli mówisz, że głosimy teraz porządek Melchizedeka, to totalnie rzucamy wyzwanie Panu i działamy w obszarze, który w ogóle do nas nie należy. Gdyż Bóg wyraźnie dał im to jako dar, w przymierzu soli. Uświęcił ich, kołysał nimi (ofiara), namaścił ich a następnie przyjął ofiarę krwi na ołtarzu, ratyfikując to przymierze, które jest wieczne – dopóki król żyje. Kontynuujmy.

Werset 6 – Gdy Mojżesz przekazał to synom Izraela, wszyscy ich naczelnicy oddali mu swoje laski, po jednej lasce od każdego naczelnika z domu swego ojca, razem dwanaście lasek. Wśród ich lasek była też laska Aarona. Potem Mojżesz złożył te laski przed Jahwe w Namiocie Świadectwa. Nazajutrz, gdy Mojżesz przyszedł do Namiotu Świadectwa, oto laska Aarona, z domu Lewiego, zakwitła, wypuściła pączki, wydała kwiat i dojrzałe migdały. Wtedy Mojżesz wyniósł wszystkie laski sprzed Jahwe do wszystkich synów Izraela; a gdy je ujrzeli, każdy z nich wziął swoją laskę. I Jahwe powiedział do Mojżesza: Połóż laskę Aarona z powrotem przed Świadectwem, aby była zachowana na znak dla buntowników.

Widzicie, Biblia tu to potwierdza. Jeśli mówimy, że synowie Aarona nie są już oficjalnym kapłaństwem, to nas, według Tory, Bóg nazywa nas synami buntowników. A położysz kres ich szemraniu przeciwko mnie, aby nie pomarli. I Mojżesz tak uczynił; jak Jahwe mu rozkazał, tak uczynił. I synowie Izraela powiedzieli do Mojżesza: Oto umieramy, giniemy, wszyscy giniemy; Każdy, kto zbliża się do przybytku Jahwe, umrze. Czy mamy doszczętnie zginąć?

I dlatego Bóg później mówi, kapłani będą odpowiedzialni za wszystko związane ze świętymi rzeczami. Oni poniosą za to odpowiedzialność. Czyli Pan wyświadczył nam wielką przysługę, jeśli jesteś Izraelitą. On cię tak umiłował, bo wiedział, że nasza natura zbuntuje się przeciwko każdemu Jego autorytetowi, że zrobił coś takiego, gdy chodzi o święte rzeczy w kapłaństwie, że to oni ponoszą odpowiedzialność. Nie wolno ci przekraczać uprawnień ich autorytetu. A oni nie mogą uciskać cię w ich autorytecie. I jeśli oni zrobią coś złego, oni też ponoszą winę. Ty ich rozliczasz, oni ponoszą winę. Ponieważ to ja ich wybrałem, by byli odpowiedzialni, by strzegli Moich świętości.

Modlę się, aby to krótkie nauczanie było dla was budujące i dało wam więcej dowodów. Mam jeszcze dużo wersetów. Możecie czytać 4 Mojżeszową 3, 33. Przeczytajcie 1 Kronik 27:17. 1 Kronik 12:27. 1 Kronik 23:13. 1 Kronik 24:19. Możecie również przeczytać, tu mam więcej wersetów: 3 Mojż. 8, 4 Mojż. 3, 4 Mojż. 18, 4 Mojż. 8. Jest mnóstwo dowodów na udowodnienie tego. Jeśli chcecie się dowiedzieć o 24 zmianach kapłańskich, odwiedźcie 1 Kronik 24. Jest tam powiedziane, kogo Bóg wybrał na kapłanów i w jakim porządku.

Panie i panowie, mówię wam, musimy studiować Świątynię. 279 praw spośród 613 przykazań wiąże się bezpośrednio ze Świątynią. Musimy powrócić do Świątyni. Studiować ją, uczyć się o jej legalności. Czytałem wam prawne teksty ze starożytnego świata, potwierdzające ten punkt. Biblia napisana jest pięknym, konkretnym językiem. I kiedy nauczymy się tego języka, zrozumiemy jurysdykcję, prawo, ustawy, edykty oraz instrukcje. Nasz Pan był w tym bardzo wyraźny. Przykłady za przykładami pokazują nam, co się stanie, gdy przekroczymy uprawnienia świętości. Nie stańmy się jak nasi ojcowie, którzy przekraczali swe uprawnienia w świętości. Zostaliśmy powołani do tej ewangelii, dobrej nowiny, by przynosić owoc, a nie sabotować Boże Królestwo lub przekraczać uprawnienia w świętości. Nasz król dał nam te święte rzeczy, byśmy je strzegli.

Niech wam błogosławi Pan i was strzeże.

Bardzo dziękuję.

Wejdźcie na moją stronę wisdomintorah.com i razem studiujmy Świątynię.

Amen.

tłumaczenie – Bogusław Kluz

Pobierz to nauczanie jako pdf – Kapłaństwo-melchizedekowe-na-ziemi?-Nigdy!.pdf

Mówią, ale nie czynią

Mówią, ale nie czynią

Ostatnie kilka słów Mateusza 23:3 przedstawia szczególnie interesujący problem:

… ale według ich reform (takanot) i ich precedensów (ma’asim) nie postępujcie, ponieważ mówią, ale tak nie postępują (Hebrajski Mateusz 23:3)

Co miał na myśli Jaszua, kiedy powiedział „nie czynią”? Czego oni nie czynią? Kiedy po raz pierwszy przeczytałem to po hebrajsku, brzmiało to tak, jakby na końcu wersetu czegoś brakowało. Jednocześnie coś w tym wydawało mi się znajome, ale nie byłem pewien, co to było. Przez kilka następnych tygodni rozmyślałam nad tymi słowami „ponieważ mówią, ale nie czynią”. Czegoś tu brakowało, ale czego? Odpowiedź przyszła do mnie w zupełnie nieoczekiwany sposób. Jako karaim często spotykam się z ludźmi, którzy nie mają pojęcia, czym jest judaizm karaimski. Jednym z najczęstszych nieporozumień jest to, że karaimi wierzą tylko w Torę, pięć ksiąg Mojżesza i oddają cześć na górze Garizim. Zawsze wyjaśniam ludziom, że to Samarytanie są na górze Garizim, nie karaimi. Karaimi wierzą w całą Biblię Hebrajską od Genesis do Malachiasza, a właściwie w hebrajskim układzie ksiąg, od Genesis do Kronik (ponieważ w hebrajskim porządku księga Malachiasza jest pośrodku Biblii). Karaici również uznają Jerozolimę za miejsce, w którym Jahwe zdecydował się umieścić swoje imię na zawsze (2 Królewska 21:7). Natomiast Samarytanie są potomkami babilońskich pogan, którzy zostali przymusowo osiedleni w północnej części Izraela przez królów asyryjskich, którzy czczą na „wyżynach” na górze Garizim1.

Historia Samarytan jest opowiedziana w 2 Księdze Królewskiej 17. Kiedy ci babilońscy poganie osiedlili się w Samarii, zostali dotknięci serią ataków lwów. Poprosili króla Asyrii, aby wysłał im kapłana z wygnanych Izraelitów, aby złożył hołd miejscowemu bogu. Ten kapłan był oczywiście jednym z tych złych kapłanów, którzy służyli na wyżynach, co było jednym z największych grzechów plemion północnych od czasów Jeroboama (2 Królewska 17:21-23). Ale ten kapłan przynajmniej przyniósł ze sobą kopię Tory i zaczął nauczać Samarytan o Jahwe. W końcu Samarytanie oddawali cześć Jahwe, jednocześnie oddając cześć swoim obcym bogom swoich przodków (2 Królewska 17:28-32).

Pewnego dnia otrzymałem kolejny e-mail od osoby, która myliła karaimów z Samarytanami; Dostaję kilka takich co tydzień. Kiedy usiadłem, aby odpowiedzieć na ten e-mail, zdecydowałem się odświeżyć pamięć, ponownie czytając 2 Księgi Królewskie 17. Kiedy czytałem biblijną relację o Samarytanach, natknąłem się na werset, który był trudny do zrozumienia. Ten werset z Tanachu był streszczeniem Samarytan:

1. Aż do tego dnia postępują według swoich dawnych zwyczajów,

2. nie boją się Jahwe i nie czynią,

3. według swoich ustaw i swoich nakazów,

4. prawa i przykazania, które Jahwe nakazał synom Jakuba. (2 Królewska 17:34)

To jest dosłowne tłumaczenie wersetu, tak jak jawi się ono w języku hebrajskim i najwyraźniej nie ma sensu. Brzmi to tak, jakby Księga Królów krytykowała Samarytan za to, że nie postępowali „zgodnie z ich ustawami i ich nakazami”, podczas gdy na początku tego samego wersetu krytykuje ich za postępowanie zgodne z ich dawnymi sposobami postępowania. O co tu chodzi?

Wszystkie standardowe tłumaczenia po prostu prześlizgują się z tym problemem, po prostu parafrazując werset2. Ale jeśli będziemy trzymać się tego, co mówi hebrajski tekst, otrzymujemy to dziwne wyrażenie „nie czynią”, które wydaje się nie pasować do tego wersetu. Kiedy to czytałem, wiedziałem, że składnia hebrajska, czyli sposób, w jaki budowane są zdania, jest zupełnie inna niż składnia polska. Czasami trzeba przeczytać hebrajski werset na głos kilka razy, aby wyłapać znaczenie. Uczyniwszy to, hebrajski nabrał doskonałego sensu, ale musiał zostać przetłumaczony na polski poprzez uporządkowanie czterech podpunktów wersetu w następujący sposób3:

1. Aż do tego dnia postępują według swoich dawnych zwyczajów,

3. według swoich ustaw i swoich nakazów,

2. nie boją się Jahwe i nie czynią,

4. prawa i przykazania, które Jahwe nakazał synom Jakuba. (2 Królewska 17:34)

Sposób, w jaki werset jest ułożony w języku hebrajskim, kładzie nacisk na Samarytan, którzy postępują „zgodnie ze swoimi ustawami i swoimi nakazami”, ale „nie czynią” według Tory. Kiedy w końcu zrozumiałem ten werset, dotarło do mnie, że jest to rozwiązanie do Mateusza 23:3. Oba wersety zawierały pozornie niewytłumaczalne sformułowanie „nie czynią”, które wydawało się nie pasować. Ale pasowało, gdy 2 Król. 17:34 zrozumiało się według prawidłowej składni hebrajskiej. Jaszua powtarzał unikalny styl z 2 Królewskiej 17:34, kiedy powiedział o faryzeuszach, „ale zgodnie z ich reformami (takanot) i ich precedensami (ma’asim) nie czyńcie, ponieważ mówią, ale nie czynią” (Hebrajski Mateusz 23:3). 2 Księga Królewska 17:34 podaje bardzo podobną rzecz o Samarytanach, którzy przestrzegają „swoich ustaw i swoich nakazów”, ale „nie czynią” Tory. Jaszua mówił, że faryzeusze, podobnie jak dawni Samarytanie, mają swoje własne ustawy i nakazy, którymi się kierują, podczas gdy w tym samym czasie mówią o Torze, ale Tory nie wykonują. Aby to podkreślić, zapożyczył unikalne zdanie z 2 Królewskiej 17:34, mówiące o grzechach Samarytan, i zastosował je do faryzeuszy.

tłumaczył – Bogusław Kluz

Rozważanie to oparte jest o książkę pt. „Hebrajski Jaszua kontra grecki Jezus”, napisaną przez Nehemia Gordona.

1Tak jak Asyryjczycy wygnali Dziesięć Północnych Plemion do obcych krajów, to oni również sprowadzili cudzoziemców i osiedlili ich w Izraelu. Pomysł polegał na tym, że grupa ludzi w obcym środowisku bez żadnych powiązań z ziemią była bardziej lojalna wobec rządu królewskiego niż tubylcy, którzy mieli głębokie korzenie i historię niepodległości na swoich ziemiach.

2Większość tłumaczeń robi to, omijając słówko ‘swoich’, które pojawia się dwa razy w hebrajskim w pkt.3. W języku polskim jedynie Nowa Biblia Gdańska oddaje to prawidłowo (przyp. tłumacza).

3Nie jest to rzadki problem z tłumaczeniem biblijnego języka hebrajskiego. Na przykład Księga Wyjścia 12:15 dosłownie mówi:

1. Przez siedem dni będziesz jadł przaśny chleb,
2. ale (przed) pierwszego dnia całkowicie usuniecie kwas z waszych domów,
3. gdyż każdy, kto je kwas, ta dusza zostanie wycięta z Izraela,
4. od pierwszego do siódmego dnia.

Oczywiście ten werset musi być przetłumaczony na polski z podpunktami uporządkowanymi następująco 1, 2, 4, 3. Wszystkie standardowe tłumaczenia robią to bez pozostawiania śladu ekscentryczności składni hebrajskiej (struktury zdań). Przykładem tego samego zjawiska w Nowym Testamencie jest Objawienie 20:4-5, gdzie wyrażenie „To jest pierwsze zmartwychwstanie” należy do końca wersetu 4, a nie końca wersetu 5; jest to przykład hebrajskiej składni zachowanej w greckim tekście Apokalipsy. Niemal komicznym przykładem z Tory jest Księga Rodzaju 14:12, która dosłownie brzmi: „I zabrali Lota i jego majątek, syna brata Abrama”, co oczywiście oznacza: „I zabrali Lota, syna brata Abrama, i jego majątek.”

Pobierz to nauczanie w pliku pdf –